pozwalający w wyjątkowych wypadkach, po rozważeniu interesów stron, i o ile wymagają tego względy słuszności, nie uwzględniać upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Wypada zauważyć, że przed wprowadzeniem powyższego przepisu w orzecznictwie jednolicie przyjmowano, że zarzut przedawnienia może zostać zwalczony w razie ziszczenia się przesłanek z art. 5 k.c. W ocenie Sądu, dorobek orzeczniczy wypracowany w tym zakresie jeszcze przed wejściem w życie art.
będzie miał zastosowanie także do wykładni tego przepisu. Ocena, czy zarzut przedawnienia może nie zostać uwzględniony na podstawie art. 5 k.c., tradycyjnie uzależniana była w orzecznictwie od tego, o ile termin przedawnienia został przekroczony. W okolicznościach tej sprawy powodowa spółka wystąpiła z powództwem po niemal 2 latach od upływu terminu przedawnienia. Powódka powoływała się na to, że dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po M. M. powzięła ona wiedzę o tym, przeciwko komu powinna skierować roszczenie. Wypada jednak zauważyć, że K. M. niezwłocznie po śmierci wuja powiadomiła powodową spółkę, że M. M. sporządził testament notarialny, w którym powołał pozwaną do całości spadku. Początkowo powodowa spółka dążyła nawet do tego, aby notariusz, przed którą zawarto umowę z 26 czerwca 2017 r., sporządziła akt poświadczenia dziedziczenia, aby przyspieszyć uzyskanie przez K. M. potwierdzenia jej praw do spadku po M. M.. Jak wynika z niezaprzeczonych twierdzeń pozwanej, notariusz, powziąwszy wiedzę o szerokim gronie spadkobierców ustawowych po M. M., skierowała pozwaną na drogę postępowania sądowego. Z twierdzeń pozwanej, którym powódka także nie przeczyła, wynika tez, że w toku postępowania spadkowego żaden ze spadkobierców ustawowych nie kwestionował ważności testamentu M. M. powołującego K. M. do spadku po nim. Powodowa spółka, jako uczestnik postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku, musiała mieć tego świadomość. W efekcie, powódka, aby zabezpieczyć swoje interesy, to jest aby uniknąć negatywnych skutków przedawnienia, nie czekając na prawomocne zakończenie postępowania spadkowego, powinna była skierować powództwo przeciwko K. M.. Nie było bowiem tak, że powodowa spółka nie była w stanie przewidzieć wyniku postępowania spadkowego – wręcz przeciwnie, z dużym prawdopodobieństwem spółka, reprezentowana w owym postępowaniu przez profesjonalnego pełnomocnika, była w stanie domniemywać, że stwierdzenie nabycia spadku nastąpi na rzecz K. M.. Postępowanie o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli zostałoby wówczas zawieszone do czasu zakończenia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po M. M., a powódka przerwałaby bieg przedawnienia poprzez złożenie pozwu. Nadto wypada zauważyć, że postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po M. M. uprawomocniło się z dniem 23 kwietnia 2022 r., podczas gdy powodowa spółka wystąpiła z pozwem inicjującym niniejsze postępowanie dopiero 22 grudnia 2022 r., zatem po upływie 8 miesięcy. Skoro spółka była uczestnikiem postępowania spadkowego, to należy domniemywać, że wiedziała o uprawomocnieniu się postanowienia kończącego to postępowanie, a przynajmniej z łatwością mogła się tego dowiedzieć. Powódka wskazała, że wielokrotnie kontaktowała się z pozwaną celem doprowadzenia do przeniesienia udziału we współwłasności nieruchomości i pozwana w zasadzie temu nie przeczyła, z tym, że podnosiła, że czuła się nękana przez przedstawicieli powodowej spółki. Poza sporem było, że pozwana nie wyraziła woli przystąpienia do umowy przenoszącej na powodową spółkę udział we współwłasności Nieruchomości przysługujący poprzednio M. M.. Jednocześnie jednak, nie wynika z dowodów zaoferowanych przez powodową spółkę, ani nawet z jej twierdzeń, aby w okresie owych 8 miesięcy pomiędzy datą uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po M. M. a datą złożenia pozwu w niniejszej sprawie pozwana w jakikolwiek sposób sygnalizowała spółce, że przeniesie na nią udział we współwłasności Nieruchomości za cenę wskazaną w treści oświadczenia wskazanego w petitum pozwu, aby zwodziła powodową spółkę w tym zakresie. W świetle powyższego, zwlekanie aż 8 miesięcy z zainicjowaniem niniejszego postępowania trudno racjonalnie wytłumaczyć. Z tych przyczyn Sąd uznał, że nie można uznać, iż względy słuszności przemawiają w okolicznościach tej sprawy za tym, aby Sąd nie uwzględnił upływu przedawnienia roszczenia powódki, a zatem nie zachodziła podstawa do zastosowania art.
Powyższe rozważania doprowadziły Sąd do konkluzji, że powództwo podlega oddaleniu, o czym orzeczono w pkt. I. sentencji wyroku. W pkt. II. Sąd orzekł o kosztach procesu, odstępując od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu tych kosztów na rzecz pozwanej. Sąd zastosował tu art. 102 k.p.c., mając na uwadze przede wszystkim fakt, że jedyne koszty procesu, które podlegałyby zwrotowi na rzecz pozwanej, to opłaty od wniosków o uzasadnienia orzeczeń oraz od zażalenia, które poniesione zostały przez pozwaną po zamknięciu rozprawy w dniu 5 czerwca 2023 r. Były to opłaty związane z rozpoznawaniem 2 wniosków o wyłączenie sędziego złożonych przez pozwaną. Oczywiście, wnioskowanie o wyłączenie sędziego jest prawem strony. Jednakże w okolicznościach tej sprawy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że narzędzie to zmierzało do osiągnięcia przez pozwaną innych skutków niż ratio legis tej instytucji. Wypada zauważyć, że pierwszy wniosek o wyłączenie sędziego został złożony na posiedzeniu publikacyjnym w dniu 28 czerwca 2024 r. Odroczenie ogłoszenia wyroku w tej sprawie po zamknięciu rozprawy w dniu 5 czerwca 2024 r. wynikało jedynie z umożliwienia stronom ugodowego zakończenia sporu, gdyż na tamtym etapie obie strony deklarowały taką wolę. Strony nie doszły do porozumienia. Pozwana odczekała do dnia publikacji wyroku i wówczas dopiero złożyła wniosek blokujący możliwość jego ogłoszenia. Drugi wniosek o wyłączenie sędziego, z powołaniem się na okoliczności związane z procesem nominacji sędziego, został złożony w dniu 4 lipca 2024 r. i podtrzymany pomimo pouczenia o upływie terminu do złożenia tego rodzaju wniosku. Na skutek złożenia pierwszego wniosku o wyłączenie sędziego, a następnie złożenia wniosku o uzasadnienie postanowienia pierwszoinstancyjnego i złożenia zażalenia przez pozwaną, oraz złożenia drugiego wniosku o wyłączenie sędziego, ogłoszenie wyroku nie było możliwe przez szereg miesięcy. Składanie owych wniosków, w ocenie Sądu, zmierzało jedynie do przedłużenia niniejszego postępowania i wpisywało się w kontekst pozostałych działań podejmowanych w tym zakresie przez pozwaną. Otóż pozwana składała po pierwszym zamknięciu rozprawy szereg pism przygotowawczych pomimo braku zgody Sądu, ponawiała wnioski o zobowiązanie powodowej spółki do złożenia dokumentów, których treść nie miała w sprawie znaczenia, wnosiła bez podstawy prawnej o przekazanie sprawy do Sądu Apelacyjnego, a także wnosiła o zawieszenie postępowania. Niezależnie od tego, Sąd miał na uwadze to, że choć roszczenie powodowej spółki z prawnego punktu widzenia zostało ocenione jako niezasadne, to jednak nie sposób nie dostrzec tego, że poprzednik prawny pozwanej zaciągnął wobec powodowej spółki pewne zobowiązanie. Pozwana jako następca prawny swojego wuja, kierując się zasadami lojalności kontraktowej i uczciwości, powinna dążyć do zawarcia z powodową spółką umowy przenoszącej na nią udział M. M. w przedmiotowej w sprawie nieruchomości. Tymczasem pozwana oczekuje od powodowej spółki znaczącej gratyfikacji za tego rodzaju czynność, w oderwaniu od warunków umowy sprzedaży, które zostały uzgodnione przez jej wuja (którego notabene sama pozwana wówczas reprezentowała jako jego pełnomocnik) jeszcze w 2017 r. W odczuciu społecznym postępowanie pozwanej nie może spotkać się z aprobatą. Mając na uwadze powyższe, Sąd odstąpił od obciążenia powodowej spółki kosztami sądowymi poniesionymi przez pozwaną w okresie od 10 lipca 2024 r. do dnia ogłoszenia wyroku. sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.