← Polska

I C 2031/23

Sygn. akt I C 2031/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 września 2024 roku Sąd Okręgowy w Świdnicy Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący Sędzia Jerzy Habaj Protokolant Gabriela

k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszając jego interesy, nie są wiążące, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Uznać należy, że powódka jest konsumentem, albowiem kredyt zaciągnęła na cel nie związany z prowadzeniem działalności gospodarczej ani z działalnością zawodową (tj. na zakup domu jednorodzinnego). Analizując treść umowy stron wskazać należy, że pozwany Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorczyni kredyt w kwocie 260.000 zł w walucie (...). Kredyt wypłacano w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dla waluty szwajcarskiej według Tabeli kursowej obowiązującej w Banku. Spłata zadłużenia kredytobiorczyni z tytułu kredytu i odsetek następowała w wysokości stanowiącej równowartość kwoty raty kredytu w walucie szwajcarskiej, według obowiązującego w banku w dniu spłaty, kursu sprzedaży dla tej waluty z tabeli kursowej banku. Zauważyć jednakże należy, że treść umowy nie określa procedury ustalania tych kursów. Zmiana kursu waluty wpływała na spłacane w złotych przez kredytobiorczynię kwoty rat kapitałowo – odsetkowych. Spłata kredytu następowała w złotych polskich w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej. Do przeliczeń wysokości rat kapitałowo – odsetkowych spłacanego kredytu zastosowanie miał kurs sprzedaży danej waluty obowiązujący w Banku w dniu spłaty. Nie ulega wątpliwości, że powódka nie miała żadnego wpływu w zakresie ustalenia kursu waluty, niezbędnego do ustalenia wzajemnych zobowiązań stron, biorąc pod uwagę, że postanowienia określające powyższe stanowią jednocześnie wzorzec umowy. Za prawdziwe uznano twierdzenia, że powódka otrzymała do podpisania umowę przygotowaną przez bank według własnego wzoru. Z art.

§ 3k.c.

wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art.

k.c. Zdaniem Sądu, oczywistym w świetle poczynionych ustaleń faktycznych pozostawało, że postanowienia umowy kredytowej stanowiły wzorzec umowy i nie były ustalane indywidualnie z powódką. Fakt, że powódka mogła zapoznać się z treścią umowy, a decyzję o jej zawarciu podjęła samodzielnie, kierując się swoimi własnymi interesami wyrażającymi się chęcią pozyskania kredytu, nie uzasadnia tezy o indywidualnym uzgodnieniu jej postanowień. Faktem jest, że kredytobiorczyni nie występowała do banku z propozycją zmiany treści przedstawionego wzorca umownego, więc nie jest możliwe stwierdzenie, że została pozbawiona możliwości negocjowania treści umowy, jednak nie ulega wątpliwości, że Bank nie sprostał obowiązkowi wykazania, że postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie z kredytobiorczynią. Przeciwnie, powódka wystąpiła z wnioskiem kredytowym, a Bank przedstawił wcześniej przygotowany wzór (wzorzec) umowy, pozostawiając kredytobiorczyni jedynie decyzję, czy zawrze z Bankiem umowę w przedstawionym kształcie. Kredytobiorczyni nie miała możliwości zweryfikowania/skorygowania kryteriów przyjętych przez Bank. Wobec powyższego, Sąd przyjął, że klauzule umowne nie były uzgadniane indywidualnie z kredytobiorczynią. Dla oceny abuzywności należy przejść dalej do zbadania, czy kwestionowane postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki kredytobiorczyni w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jej interesy. „Dobre obyczaje” to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Pojęcie „interesów konsumenta” należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale mogą tu wejść w grę także inne aspekty: zdrowia konsumenta (i jego bliskich), jego czasu zbędnie traconego, dezorganizacji toku życia, przykrości, zawodu itp. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Ponadto zgodnie z brzmieniem art. 4 dyrektywy, nadanym sprostowaniem z 13 października 2016r. (Dz.Urz.UE. L z 2016 r. Nr 276, poz. 17), nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. W rezultacie przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł skorzystać. W ocenie Sądu postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorczynię kredytu do waluty obcej dotyczą głównych świadczeń stron umowy kredytu w rozumieniu art.

§ 1

zdanie drugie k.c., co oznacza, że postanowienia takie, jeżeli nie zostały sformułowane jednoznacznie, podlegają kontroli w celu stwierdzenia, czy nie mają charakteru niedozwolonego (art.

§ 1zd.

drugie k.c.). W razie uznania ich za niedozwolone, a tym samym za niewiążące kredytobiorczynię, która zawarła umowę jako konsument, konieczne staje się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy. Wprowadzenie do umowy stron „klauzul waloryzacyjnych” spowodowało, że wysokość zobowiązań wynikających z umowy podlegała wielokrotnemu przeliczaniu z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty przy czym mechanizm ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób, gdyż umowa w tym względzie odsyła tylko do tabeli kursów obowiązującej w Banku. Oznacza to, że zgodnie z umową Bank miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, zaś powódka nie miała na ten kurs żadnego wpływu. Zatem postanowienia, o których mowa, nie były uzgodnione indywidualnie z powódką w rozumieniu art.

§ 1i 3 k.c.

Jak wynika z przedłożonej umowy, została ona poinformowana o ryzyku zmiany kursu i zadeklarowała zgodę na poniesienie tego ryzyka, jednakże czym innym jest zgoda na poniesienie ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, a czym innym jest swobodne ustalanie tego kursu przez jedną ze stron. Nadto, podkreślić należy, iż z samego faktu podpisania tego rodzaju oświadczeń nie można wywodzić, że powódka miała rzeczywistą wiedzę na temat mechanizmu waloryzacji. Oświadczenia były bowiem nieodłączną częścią umowy kredytu, a odmowa ich podpisania wiązała się z odmową udzielenia kredytu. Kredytobiorcy nie mieli innej możliwości niż podpisać umowę kredytu jako całość (tj. łącznie z oświadczeniami), jeśli chcieli uzyskać kredyt. To samo dotyczy również wszelkich oświadczeń podpisanych przez powódkę przed zawarciem umowy kredytu. Nadto, oświadczenia te stanowiły jedynie gotowy wzorzec banku, nie odzwierciedlały więc ani wiedzy powódki o ryzyku kursowym, ani faktu spełnienia obowiązku informacyjnego przez bank. Ponieważ sposób ustalania kursów walut nie został określony w umowie, oznacza to, że mogły być one wyznaczane jednostronnie przez Bank według kryteriów, na które powódka nie miała żadnego wpływu. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy – tu pozwanego Banku. Takie ukształtowanie umowy spowodowało, że po zawarciu umowy powódka miała ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości kwoty, jaka zostanie jej wypłacona, a następnie wysokości zadłużenia w PLN, skoro kursy wymiany w toku wykonywania umowy określić miał bank. Zdaniem Sądu taka konstrukcja umowy, prowadzi do wniosku, że postanowienia dotyczące kursu waluty właściwego dla wzajemnych rozliczeń stron były sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powódki jako kredytobiorcy w rozumieniu art.

§ 1k.c.

(art. 385 2 k.p.c. – por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Takie rozwiązania pozostawiały, bowiem Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości zadłużenia powódki przez pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu. Zgodnie z aktualnym poglądem wyrażonym w orzecznictwie, klauzulę waloryzacyjną traktuje się jako główne świadczenie kredytobiorcy, gdyż wpływa ona na wysokość tego świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019r. sygn. akt: I CSK 242/18). Zatem w odniesieniu do przeliczenia należności stron brak jest możliwości zastępowania niedozwolonych klauzul umownych przepisami o charakterze ogólnym, które są przepisami dyspozytywnymi. Pogląd ten został wypracowany w oparciu o związanie wszystkich sądów Unii Europejskiej wykładnią art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44, podtrzymał pogląd, że w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy, skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba, że konsument następczo je zaakceptuje. Jedynie w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym. Wyjątek ten obejmuje sytuacje w której jest zgoda stron na jego zastosowanie oraz okoliczność, że brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi. Dotychczas, orzecznictwo usuwając z umowy klauzule abuzywne odwoływało się do norm ogólnych prawa cywilnego, zastępując klauzule waloryzacyjną średnim kursem walut obcych prezentowanym przez Narodowy Bank Polski czy też innych kursów walut wskazywanych przez strony w umowie. Zgodnie z tym stanowiskiem nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, gdyż spowodowałoby to ingerencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów. Pozostawałoby to także w sprzeczności z bytem klauzuli waloryzacyjnej jako świadczenia głównego kredytobiorczyni. W przedmiotowej sprawie brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.). Zatem należy rozważyć, czy umowa łącząca strony może być utrzymana bez niedozwolonych klauzul, czy też nie jest to możliwe i należy ustalić nieważność umowy. Mając na względzie treść art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, niewątpliwie umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdy na podstawie pozostałej treści umowy nie da się ustalić praw i obowiązków stron. W ocenie Sądu brak możliwości uzupełnienia umowy po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień, powoduje, że nie jest obiektywnie możliwe wykonanie przez obie strony umowy. Zgodnie bowiem z aktualnym orzecznictwem zakwestionowane postanowienia umowne dotyczące mechanizmu przeliczania określają podstawowe świadczenia stron i z tego względu charakteryzują umowę. Po wyeliminowaniu z umowy stron postanowień dotyczących kursów wymiany, wiadomym jest jedynie, że Bank zobowiązuje się postawić do dyspozycji powodów równowartość określonej kwoty (...) w złotych polskich, lecz nie wiadomo według jakiego miernika ma być wyliczona ta równowartość. Nie jest również wiadomo, jaką kwotę powinna zwrócić kredytobiorczyni. W konsekwencji nie da się ustalić kwoty kredytu, która podlega zwrotowi na rzecz Banku, albowiem ustalenie wysokości zobowiązania odnosiło się do kursów walut. Brak jednoznacznego określenia zasad ustalania kursów, a tym samym brak możliwości określenia praw i obowiązków stron oznacza, że umowa jest niezgodna z art. 69 pr. bank. i tym samym sprzeczna z prawem i z tego względu nieważna (art. 58 k.c.). Potwierdzeniem trafności takiego stanowiska jest uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r. (sygnatura III CZP 25/22), według której w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, iż miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów (pkt 1), w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie (pkt 2). Wobec powyższego orzeczono jak w punkcie I sentencji wyroku. Obok żądania ustalenia nieważności umowy kredytu, powódka dochodziła również zapłaty na jej rzecz kwoty 293.378,68 zł. W tym miejscu należy jednak odnieść się do podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia powódki. W ocenie Sądu, zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie. Jak wynika bowiem z orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. wyrok SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, L.), przedawnienie roszczenia restytucyjnego konsumenta nie może rozpocząć biegu zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Nadto, roszczenie powódki o zapłatę nie ma charakteru okresowego, a jest zobowiązaniem bezterminowym, obejmującym zwrot nienależnie spełnionego świadczenia (art. 410 § 1 k.c.) i staje się wymagalne w dniu, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 § 1 zd. 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c.). Świadczenia spełnione na podstawie umowy kredytu zawierającej klauzule abuzywne, podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, co dotyczy także reguł przedawnienia wynikających zeń roszczeń. Co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wówczas można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § zd.

  1. k.c.). Za datę od jakiej należy liczyć bieg przedawnienia należy uznać 2023 r. kiedy to powódka powzięła wiedzę, że zawarta przez nią umowa zawiera klauzule abuzywne, a następnie podjęła odpowiednie kroki zmierzające do rozliczeń z bankiem (tj. złożyła reklamację). Wobec tego, bieg przedawnienia należało liczyć od 2023 r., a zatem roszczenie powódki nie może być uznane za przedawnione. W ocenie Sądu, rację ma powódka, że skoro zastosowanie przez bank w umowie kredytu klauzul indeksacyjnych doprowadziło do uznania umowy kredytu za nieważną to bank jest zobowiązany do zwrócenia kredytobiorczyni równowartości wszystkich środków tytułem spłaty rat kredytu jak również tytułem składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Powódce przysługuje zatem prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. III CZP 11/20, L.). Sąd w tym składzie stoi na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Zgodnie bowiem z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Na skutek powyższego ustalenia umowy za nieważną i wobec żądania powódki zapłaty kwoty pieniężnej, Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 293.378,68 zł jako zwrot środków, które kredytobiorczyni uiściła na rzecz banku z tytułu umowy kredytowej, przy czym wysokość kwoty wynikała z zaświadczenia banku w okresie wskazanym w powództwie. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od kwoty dochodzonej pozwem od dnia 16.03.2023 r. tj. od dnia następującego po upływie 30 dni od odbioru przez pozwanego reklamacji powódki. Wobec powyższego orzeczono jak w punkcie II sentencji wyroku. Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Powódka reprezentowana była w postępowaniu przez pełnomocnika będącego adwokatem w związku z czym zastosowanie znajdą także przepisy art. 98 § 3 k.p.c. Na podstawie § 15 ust. 1 i 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 września 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. poz. 615, z późn. zm.) zasądzając opłatę za czynności adwokata z tytułu zastępstwa prawnego, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy adwokata, a także charakter sprawy i jego wkład pracy w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Podstawę zasądzenia opłaty, o której mowa w ust. 1, stanowią stawki minimalne określone w rozdziałach 2-
  2. Opłata ta nie może być wyższa niż sześciokrotna stawka minimalna ani przekraczać wartości przedmiotu sprawy. Zgodnie z § 2 pkt 7 stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy: powyżej 200.000 do 2.000.000 zł – 10.800 zł. Oprócz wynagrodzenia pełnomocnika sąd zasądził również od pozwanego na rzecz powódki zwrot opłaty od pozwu w wysokości 1.000 zł, a także opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. Razem kwotę 11.817 zł, stąd też orzeczono jak w punkcie III sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.