W myśl tego przepisu Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika zatem, że możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowanie go z praktyki stosowania zależna jest od spełnienia następujących przesłanek: 1) postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom; 2) ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami; 3) ukształtowane we wskazany sposób prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta; 4) postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia. Ponadto wg. art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Powyższe przesłanki muszą przy tym zostać spełnione łącznie, a brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności. W ocenie sądu przesłanki te zostały spełnione. Rozpocząć należy od określenia charakteru zawartej przez strony umowy. Sporna umowa została zawarta w ten sposób, że kredyt został formalnie przyznany w (...), jednak umowę wykonywano de facto w walucie polskiej, bowiem realizacja umowy ze strony banku, a także świadczenie zapłaty ze strony kredytobiorcy, stanowiące zwrot kredytu w trakcie obowiązywania umowy, miało nastąpić w złotych; umowa nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu wskazanej w umowie we frankach szwajcarskich, ani też możliwości zwrotu kredytu w tej walucie. Całe postępowanie związane z wykonywaniem umowy miało nastąpić w złotych, zatem odwołanie się do waluty franka szwajcarskiego stanowiło jedynie tzw. klauzulę waloryzacyjną. To sprawia, że umowa kredytu zawarta między stronami była umową opiewającą na walutę polską, z zamieszczoną w niej klauzulą waloryzacyjną, o czym świadczy pozostała większość zapisów umowy. Według umowy sumę kredytu wyrażoną w walucie obcej przeliczano bowiem na walutę polską przy wypłacie kredytu, a podobna sytuacja zachodziła w przypadku płatności rat kredytowych, dokonywanych w walucie polskiej. W takiej sytuacji, uwzględniając umowne zasady wypłaty kredytu oraz spłat przez biorących kredyt jego rat - w przeliczeniu do franka szwajcarskiego - niewątpliwym było, że takie odniesienie do obcej waluty mogło stanowić wyłącznie rodzaj klauzuli waloryzacyjnej, a więc powołanie się na inny niż polski pieniądz miernik wartości. Klauzula ta stanowiła zatem element określający wysokość świadczenia kredytobiorców ( por. wyrok SN z 04 kwietnia 2019r. syg. III CSK 159/17, publ. Lex nr 2642144 i SN z 17.03.2022r., syg, (...) 474/22, publ. OSNIC 4/22, poz. 44). Powyższej oceny nie zmienia nowelizacja prawa bankowego z 29.07.2011r. (polegająca na wprowadzeniu w umowach o kredyty denominowane lub indeksowane wymogu szczegółowego ustalenia zasad określania kursu wymiany, na podstawie, którego liczone jest zobowiązanie kredytowe oraz na umożliwieniu kredytobiorcom „walutowym” spłaty kredytu bezpośrednio w walucie wskazanej w umowie kredytowej - art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3). Sporna umowa została bowiem zwarta przed ww. nowelą, zaś oceny abuzywności umowy dokonuje się wg. stanu z daty zawarcia tej umowy ( por. wyrok (...) w sprawie C-186/16). Powodowie posiadali w sprawie status konsumenta (art. 22 1 k.c.), skoro sporna umowa nie była zawarta i wykonywana w związku z działalnością gospodarczą. Nie zmienia tego faktu późniejsze zarejestrowanie pod tym adresem działalności gospodarczej. Działalność nigdy faktycznie nie była tam prowadzona, a nieruchomość od początku służyła powodom wyłącznie do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Oceniając kwestie realizacji przez bank obowiązków informacyjnych i pouczeń sąd miał na uwadze następujące okoliczności. Powodowie zeznali, iż nie byli informowani przez pracownika banku, co to jest ryzyko kursowe, byli natomiast zapewniani, że kredyt we frankach jest korzystniejszy. Nie byli jednak poinformowani, w jaki sposób jest ustalana wysokość raty kredytowej, czym są tabele kursowe pozwanego banku, jaki jest mechanizm ich tworzenia, itd. Ponadto zeznali, że postanowienia umowy kredytowej nie były z nimi indywidualnie ustalane, nie mieli możliwości negocjowania umowy. Sąd uznał te twierdzenia za wiarygodne. Powodowie zaprzeczyli dokonywaniu indywidualnych uzgodnień przed zawarciem umowy oraz ww. pouczeniom, a pozwana nie przedstawiła dowodu potwierdzającego tezę przeciwną. Odnośnie obowiązku informacyjnego banku, w ocenie sądu nie jest wystarczające oświadczenie klienta, że przedstawiono mu ofertę kredytu w PLN, jednak wybrał kredyt walutowy, został poinformowany o ryzyku zmiany kursów waluty oraz ryzku zmiany stóp procentowych polegającym na tym, iż w przypadku wzrostu stawki referencyjnej podwyższeniu ulega oprocentowanie kredytu/pożyczki, które spowoduje wzrost raty spłaty oraz, że poniesie w/w ryzyka, skoro są to pouczenia ogólnie dotyczące kwestii oczywistych, tj. skutków wzrostu kursu waluty. Ponadto w przypadku oświadczenia zawartego we wniosku kredytowym /k. 154, 177/ nie wiadomo, jakie faktycznie oferty kredytu złotowego zaproponowano powodowi, czy i jak różniły się od kredytu waloryzowanego. Indeksowanego, czy w ogóle można je uznać za ofertę, itp. Z kolei w przypadku oświadczenia z umowy (§ 30.1) dodać można, że kredytobiorcy składają je dopiero w chwili finalizowania kontraktu, co z definicji przeczy uzgodnieniom i pouczeniom przedumownym. Tymczasem przy ocenie kwestii uzgodnień indywidualnych należy zwrócić uwagę, że kredytobiorcy poszukują po prostu korzystnej dla siebie oferty, a pracownik banku przedstawił ofertę spornego kredytu jako możliwą i korzystną. Fakt, że powód mógł zapoznać się z treścią umowy, nie uzasadnia tezy o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych. Jest to normalny element procesu zawierania umowy i w żadnym razie nie oznacza, że konsument miał realny wpływ na jej treść. Swoboda powodów była więc w zasadzie ograniczona jedynie do wyrażenia zgody na ofertę, która w swojej konstrukcji opierała się na ogólnych schematach i mechanizmach obowiązujących w banku w owym czasie, w pozostałym zakresie kredytobiorca nie miał natomiast wpływu na ukształtowanie treści umowy. Wypłacony kredyt został przeliczony wg. tabeli kursów ustalonej jednostronnie przez bank, zatem to kredytodawca po uruchomieniu kredytu określił kwotę zobowiązania, jaką kredytobiorca będzie musiał mu zwrócić, a to oznacza, że bank pozostawił sobie pełen zakres swobody w określaniu wysokości zobowiązania powoda. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego narusza jego istotę i oznacza przekroczenie granicy swobody umów określonej w art. 353 1 k.c., gdyż wprowadza do stosunku zobowiązaniowego element nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej strony, bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych kryteriów ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 17 stycznia 2018r. sygn. I ACa 674/17, LEX nr 2446523 oraz wyrok SO w Warszawie z 30 sierpnia 2019 r. sygn. XXV C 1037/19, publ. LEX nr 2742891). Podobnie ocenić należy spłatę kredytu, skoro następowała wg analogicznych zasad. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14, publ. OSNC 2016/11/134). W obecnym stanie wiedzy prawniczej nie budzi zatem wątpliwości, iż „Postanowienia umowy (regulaminu) określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych” / por. postanowienie SN z 24 stycznia 2024 r. I CSK 5492/22, LEX nr 3658494/; „Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający swobodę bankowi kredytującemu, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Niedozwolona w rozumieniu art. 385/1 § 1 k.c. jest klauzula umowna, niezawierająca jednoznacznej treści i dającą bankowi pełną swobodę decyzyjną w ważnej dla konsumenta kwestii ponoszonych przez kredytobiorcę kosztów kredytu” / por. postanowienie SN z 15 stycznia 2024 r. I CSK 6249/22, LEX nr 3656770/. Ponadto przyjęte w umowie rozwiązanie obarczało tylko powodów wszystkimi konsekwencjami ryzyka walutowego. W świetle tych okoliczności za sprzeczne z interesem konsumenta, ustawą, a także dobrymi obyczajami uznać należy zastosowanie przez bank klauzul, które obciążają wyłącznie kredytobiorcę ryzykiem zmiany kursu waluty, bank zaś co najwyżej ryzykował „tylko” utratą kapitału wypłaconego w PLN, co ma jednak miejsce zawsze, tj. w przypadku każdego kredytu, pożyczki, itp. Oceniając, czy sporne postanowienia umowne określają główne świadczenia stron, należy mieć na uwadze, że przeważający pogląd w orzecznictwie kojarzy to pojęcie ze świadczeniami charakteryzującymi daną umowę, określającymi jej istotę, czyli tzw. essentialia negotii, rozumiane jako cechy, według których dokonuje się kwalifikacji konkretnej czynności prawnej do ustawowo wyróżnionych typów czynności ( por. wyroku SN z 08 czerwca 2004 roku, sygn. akt I CK 635/03). Klauzula waloryzacyjna zawarta w umowie kredytowej określa główne świadczenie stron i nie można uznać, by kształtowała jedynie dodatkowy, umowny mechanizm waloryzacyjny świadczeń głównych. Jeśli bowiem stosownie do art. 69 ust. 1 pr. bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej zgodnie z umową, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, to nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi o główne świadczenie kredytobiorców ( por. wyroki Sądu Najwyższego z 04 kwietnia 2019 r. syg. III CSK 159/17 oraz z 09 maja 2019 r. syg. I CSK 242/18). Kolejna kwestia przy ocenie abuzywności spornych klauzul obejmuje ustalenie, czy zostały one wyrażone w sposób jednoznaczny. Analiza zapisów umowy kredytowej wskazuje, że tylko bank wiedział, jakie kryteria zostaną przyjęte do ustalania kursów (...), a klient mógł się o tym dowiedzieć dopiero po zwróceniu się do banku. Nie znając powyższych kryteriów, stosowanych przez bank współczynników, nie mógł zatem sam ustalić wysokości zobowiązania względem banku, a ponadto nie mógł samodzielnie ustalić, czy bank dokonuje prawidłowych wyliczeń i zasadnie dochodzi od niego zapłaty w takiej, a nie innej wysokości. Konkludując, uprawnienie do samodzielnego ustalania przez bank kursu zakupu i sprzedaży waluty kredytu na podstawie bliżej nieokreślonych przesłanek, których w dacie umowy w obiektywny sposób nie można zweryfikować, do których jednoznacznie nie odwołuje się umowa, przesądza o tym, że klauzule waloryzacyjne nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny. W konkluzji należy powtórzyć za Sądem Najwyższym, iż postanowienia umowy lub regulaminu kredytowania, które określają zasady przeliczenia kwoty kredytu i spłacanych rat w sposób umożliwiający bankowi swobodne kształtowanie kursu mają charakter niedozwolonych postanowień umownych / SN z 17.03.2022r., sygn., (...) 474/22, publ. OSNIC 4/22, poz. 44/. Ponadto umowa nie ograniczała w żaden sposób działania mechanizmu indeksacji w przypadku naliczania rat, dopuszczając sytuację, w której pozwany w zamian za oddaną powodom kwotę mógł otrzymać tytułem zwrotu tego świadczenia kwotę kilkukrotnie większą. Umowa w oczywisty sposób nie czyni więc zadość ustawowemu obowiązkowi określenia oddania przez bank do dyspozycji kredytobiorców i zwrotu przez nich bankowi tej samej kwoty kredytu /art. 69.2 pr. bankowego/. Reasumując, sporne postanowienia są sprzeczne z art. 353 1 § 1 k.c. i art. 69 pr. bankowego, bowiem w istocie nie określają w sposób pewny świadczeń kredytobiorcy i naruszają równowagę kontraktową stron. Ponadto, są sprzeczne z art.
k.c., bowiem nie były uzgadniane indywidualnie, kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszały interesy powodów, a ponadto dotyczyły głównych świadczeń, które nie były sformułowane jednoznacznie, więc stanowią niedozwolone klauzule umowne. Zgodnie z art.
jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Oznacza to, że zasadniczo abuzywność niektórych postanowień umownych zawieranych z udziałem konsumenta nie skutkuje nieważnością całej umowy. Stwierdzenie nieuczciwego charakteru określonego postanowienia umownego oznacza, że umowa w pozostałej części może nadal wiązać strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej takiego postanowienia ( zob. wyrok SN z dnia 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, nr 11, poz. 132). Również art. 6 ust. 1 dyrektywy unijnej nr 93/13 przewiduje, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Wobec tego należy ustalić dopuszczalność obowiązywania umowy po eliminacji z niej postanowień abuzywnych. Wg. stanowiska (...) / wyrok z 3.10.2019r., w sprawie C-260/18/ art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie można wypełniać w umowie luk spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Innymi słowy, nie można w sytuacji uznania niedozwolonych postanowień umownych za abuzywne zastępować ich żadnymi innymi. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy ( por. wyroki (...) z 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) (...) Z.., pkt 52 i z 05 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu ( por. wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., syg. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i SN z 17.03.2022r., syg, (...) 474/22, publ. OSNIC 4/22, poz. 44). Nie istnieją przepisy dyspozytywne, które mogłyby zastąpić postanowienia abuzywne przewidujące indeksację ( por. wyrok SN z 28 września 2021r., syg. I CSKP 74/21, OSNIC 2022, nr 5, poz. 53). Oznacza to, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością ( por. wyrok SN z 11.12.2019r., sygn. V CSK 382/18, L. oraz wyrok SA w Krakowie z 30.05.2023r. syg. I ACa 628/23). Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w cyt. już wyroku z 17.03.2022r., syg, (...) 474/22. Tym samym uznać należy, iż sporne postanowienia umowy kredytowej nie będą mogły być zastąpione żadnymi innymi. Trudno zresztą wnioskować, jakie konkretnie postanowienia miałoby zastąpić te pominięte, wg jakich kryteriów należałoby te kwestie ustalać, w szczególności, by nie uchybić celom dyrektywy unijnej i nie utracić z pola widzenia związanego z tym efektu sankcyjnego, dlaczego w ogóle to sąd miałby kreować nowy stosunek prawny, itd. Należało więc uznać, że pozostałe (poza niedozwolonymi klauzulami umownymi) postanowienia umowy kredytu nie dadzą się pogodzić z celem kredytu złotowego i jego konstrukcją, co prowadzi do upadku całej umowy kredytowej i stwierdzenia jej nieważności w całości, a w konsekwencji do uwzględnienia żądania pozwu. Zasadne jest zatem roszczenie o zapłatę. Podstawę tego roszczenia stanowią przepisy art . 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W myśl natomiast art. 410 k.c. przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego /§ 1/. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia /§ 2/. Ponieważ ustalono nieważność kwestionowanej umowy, strony są zobowiązane do wzajemnego zwrotu świadczeń spełnionych w wyniku zawarcia umowy nieważnej. Powodom przysługiwało zatem skuteczne roszczenie o zwrot wszelkich kwot zapłaconych bankowi w związku z wykonywaniem umowy kredytowej. Bez zawarcia tej umowy powodowie nie spłacaliby nie tylko rat kapitałowo-odsetkowych, lecz także nie byłby zobowiązany do uiszczenia prowizji, opłacania składek ubezpieczeniowych, itp. Ponieważ zasadniczo poza sporem jest, jaką kwotę bank wypłacił powodom, a także, jakie kwoty powodowi sumarycznie spłacili bankowi, zakres wzajemnych rozliczeń stron nie budzi wątpliwości. Na podstawie ww. przepisów sąd zasądził więc od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty uiszczone przez nich na rzecz banku tj. 173.224,16 zł oraz 55.336,13 franków szwajcarskich (dalej: (...)) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tych kwot od dnia 05.10.2023 r. do dnia zapłaty; O odsetkach sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przyjmując za podstawę początku zasadnego okresu odsetkowego dzień następny po dniu sformułowania przez bank odpowiedzi odmownej na reklamację wniesioną przez powodów. Zgodnie z art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powodowie złożyli do strony pozwanej reklamację, w której jednoznacznie wskazali, że umowa kredytu łącząca strony jest nieważna. Jest to bowiem data, w której bank zapoznał się z żądaniem powodów, zarówno co do podstaw żądania, jak i co do wysokości, ich stanowiskiem, zatem już od tego momentu bank pozostawał w opóźnieniu (k. 37). O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. Sąd zasądził więc od przegrywającej spór pozwanej kwotę 13.817 zł, na którą składają się: 10.800 zł kosztów zastępstwa procesowego, 17 zł - zwrot opłaty skarbowej i 1.000 zł tytułem zwrotu opłaty od pozwu oraz 2000 zł tytułem uiszczonej przez powodów zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego powołanego w sprawie do wydania opinii (pkt II sentencji wyroku). Sąd nie widział podstaw do zasądzenia wynagrodzenia z tytułu zastępstwa procesowego w stawce innej niż pojedyncza minimalna określona przez właściwe przepisy, bowiem nakład pracy, przy uwzględnieniu powtarzalności i podobieństwa spraw „frankowych” powoduje, że nie ma tu mowy o zwiększonym ponad standardowym nakładzie pracy ze strony pełnomocnika powodów.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.