Sygn. akt III Ca 73/23 UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem z dnia 1 lipca 2022 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi stwierdził, że spadek po T. T. (1), córce J. i F., zmarłej w dniu 7
§ 1pkt 1 k.p.c.
poprzez: - wadliwe sporządzenie uzasadnienia; - brak odniesienia się w treści uzasadnienia postanowienia do faktu pominięcia przez sąd wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii dwóch biegłych psychiatrów bądź opinii instytutu psychiatrycznego oraz faktu niewydania postanowienia o pominięciu dowodu; II. naruszenie prawa materialnego, art. 945 § 1 pkt 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie w stosunku do testamentu sporządzonego przez spadkodawczynię w dniu 15 stycznia 2014 roku, podczas, gdy testament został sporządzony przez spadkodawczynię, która ze względu na stan zdrowia nie miała pełnej zdolności i swobody do podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Przy tak sformułowanych zarzutach skarżąca wniosła o: 1) zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie, że spadek po T. T.
(1), córce J. i F., zmarłej w dniu 7 sierpnia 2016 roku w Ł. i tam ostatnio stale zamieszkałej, na podstawie ustawy nabyli: siostra A. A. z domu T. w 1/5 części, bratanica Z. S. w 1/15 części, bratanica E. P. w 1/15 części, M. P. w 1/15 części, bratanica M. T.
(2)w 1/5 części, bratanica J. V. w 1/10 części, bratanica B. F. w 1/10 części oraz bratanek P. T. w 1/5 części; 2) zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa według norm przepisanych; 3) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.ustalenie, że każda ze stron ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd odwoławczy obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd odwoławczy powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia, określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015 r., V CSK 677/14, nie publik.). Jednocześnie w świetle uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Najpierw zatem należy rozpoznać zarzuty naruszenia prawa procesowego, gdyż jedynie w przypadku uznania, że postępowanie dowodowe nie było dotknięte wadami, można przyjąć, że prawidłowo został ustalony stan faktyczny w sprawie. Ponieważ zaś prawna kwalifikacja stanu faktycznego jest pochodną ustaleń, o prawidłowym zastosowaniu bądź niezastosowaniu prawa materialnego można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tej kwestii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2002 r. IV CKN 1532/
- Lex nr 78323). Prawidłowe zastosowanie prawa materialnego może mieć z kolei miejsce jedynie do niewadliwie poczynionych ustaleń faktycznych. Przechodząc do oceny zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności należy wskazać, że zdaniem Sądu Okręgowego Sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy, a następnie w sposób niewadliwy dokonał jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny, odpowiadający treści tych dowodów. Tym samym Sąd Okręgowy przyjął go za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/
- Zb. Urz. rok 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy rok 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC rok 1999, nr 4, poz. 83). Dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego należy podkreślić, że z uwagi na przedmiot sprawy i jej podstawę faktyczną, poczynienie ustaleń faktycznych i rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy niewątpliwie wymagało wiadomości specjalnych, co uzasadniało skorzystanie z opinii biegłego lekarza psychiatry i co Sąd Rejonowy uczynił. Siłą więc rzeczy zarzuty strony apelującej dotyczące poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych odnoszone muszą być przede wszystkim do treści opinii podstawowej i uzupełniającej sporządzonych przez biegłą K. K.. Zarzuty apelacji dotyczące opinii biegłej K. K. nie zasługują na aprobatę. Odnosząc się do nich podkreślić należy, że opinia biegłej została sporządzona fachowo, w oparciu o aktualną wiedzę, zaś przedstawione w niej wnioski poparte są odpowiednimi argumentami. Biegła w należyty sposób wyjaśniła przedstawione przez Sąd I instancji zagadnienia, wskazała na czym oparła swe tezy i co stanowiło ich podstawę. Przypomnieć przy tym należy, że dowód z opinii biegłego podlega szczególnej ocenie, bowiem sąd nie mając wiadomości specjalnych jedynie może oceniać logiczność wypowiedzi biegłego. Ocena dowodu z opinii biegłego nie jest dokonywana według kryterium wiarygodności w tym znaczeniu, że nie można "nie dać wiary biegłemu", odwołując się do wewnętrznego przekonania sędziego, czy też zasad doświadczenia życiowego. Opinia biegłego podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Jakkolwiek opinia biegłego jest oparta na wiadomościach specjalnych, to podlega ona ocenie sądu w oparciu o cały zebrany w sprawie materiał, a zatem, na tle tego materiału, koniecznym jest stwierdzenie, czy ustosunkowała się ona do wynikających z innych dowodów faktów mogących stanowić podstawę ocen w opinii zawartych oraz czy opierając się na tym materiale w sposób logiczny i jasny przedstawia tok rozumowania prowadzący do sformułowanych w niej wniosków. W ocenie Sądu Okręgowego, brak jest podstaw do kwestionowania opinii biegłej powołanej przed Sądem I instancji, jako podstawy do dokonania w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych. Nie budzi wątpliwości, że opinia została opracowana przez osobę kompetentną do dokonania oceny stanu zdrowia psychicznego spadkodawczyni oraz dysponującą w tym zakresie niezbędną wiedzą i doświadczeniem. Biegła K. K. wydając opinię w sprawie brała pod uwagę całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonała oceny jego znaczenia dla odpowiedzi na tezy dowodowe zakreślone postanowieniem Sądu. Należy przy tym wskazać, że w sprawie takiej jak niniejsza, gdzie przedmiotem ustaleń jest tak specyficzna okoliczność jak stan psychiczny człowieka, osobowe źródła dowodowe nie mogą świadczyć o wadliwości tezy opinii biegłego, jako że osoby takie siłą rzeczy nie posiadają wiadomości specjalnych, koniecznych dla dokonania oceny stanu zdrowia psychicznego danej osoby. Prowadzi to do przekonania, że bez znaczenia dla oceny prawidłowości opinii biegłej jest subiektywne przekonanie wnioskodawczyni i niektórych ze zgłoszonych przez nią świadków, co do stanu zdrowia psychicznego spadkodawczyni, w dacie sporządzenia testamentu. Wskazać także należy, że Sąd nie jest obowiązany dążyć do sytuacji, aby opinia biegłego przekonała strony sporu. Wystarczy zatem, że opinia jest przekonująca dla sądu, który wiążąco ocenia, czy biegły wyjaśnił wątpliwości zgłoszone przez stronę. Nadto wskazać należy, że Sąd nie może zająć stanowiska odmiennego co do stanu zdrowia psychicznego spadkodawcy na podstawie własnej oceny stanu faktycznego, niż wyrażone w opiniach biegłych, tym bardziej nie mogą być uznane za miarodajne w tym zakresie zeznania świadków, czy twierdzenia stron (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1987 r., II URN 228/87, (...) rok 1988, nr 7, poz. 62). W konsekwencji chybionym jest również zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., gdyż dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego uznana musi być za pełną i wyczerpującą co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Biegła złożyła również opinię uzupełniającą, w której odniosła się do zarzutów i wątpliwości stron postępowania. Wnioskodawczyni nie zdołała zaś wykazać nieprawidłowości mogących podważyć moc dowodową powyższej opinii. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności zarzuty kierowane przez stronę skarżącą wobec opinii biegłej muszą być uznane za chybione. Jednocześnie brak jest podstaw do postulowanego przez skarżącą uzupełnienia postępowania dowodowego w sprawie. Skoro do oceny stanu świadomości spadkodawczyni kompetentny był biegły psychiatra to dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego na te same okoliczności wymagało wykazania, że opinia biegłego psychiatry dotknięta była nieprawidłowościami, czemu skarżąca nie sprostała. W świetle art. 286 k.p.c. nie można bowiem przyjąć, że sąd jest zobowiązany dopuścić dowód z opinii kolejnych biegłych w każdym przypadku, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony (por. wyrok SN z dnia 15 listopada 2001 r., sygn. akt II UKN 604/00, opubl. LEX nr 152742). W takiej sytuacji sąd byłby wszakże zobligowany do uwzględnienia także kolejnych wniosków strony dopóty, dopóki nie złożona zostałaby opinia w pełni ją zadowalająca, co jest niedopuszczalne (por. wyrok SN z dnia 10 stycznia 2002 r., sygn. akt II CKN 639/99, opubl. LEX nr 53135). Potrzeba powołania innego biegłego powinna więc wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii (por. wyrok SN z dnia 10 stycznia 1999 r., sygn. akt I PKN 20/99, opubl. LEX nr 43650). Powinna ona być następstwem umotywowanej krytyki dotychczasowej opinii, a nie wynikać z przeświadczenia strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystnej dla strony tezy (por. wyrok SN z dnia 27 czerwca 2001 r., sygn. akt II UKN 446/00, opubl. LEX nr 76245). W niniejszej sprawie, jak wskazano to już uprzednio, nie zaistniały żadne okoliczności, które podważałyby moc dowodową opinii sporządzonej przez biegłą sądową K. K.. Biegła nie przekroczyła zakreślonej jej tezy opinii ani nie wykroczyła poza swoje kompetencje wskazując w opinii uzupełniającej, że samodzielne sporządzenie testamentu przez spadkodawczynię przekraczało jej możliwości. Teza biegłej wynika bowiem wprost z oceny stanu zdrowia psychicznego spadkodawczyni, do dokonania której biegła została powołana i nie wykracza poza ramy tej oceny konieczne dla rozpoznania sprawy. Apelująca nie wskazała żadnych podstaw do frontalnego zakwestionowania kompetencji lekarza psychiatry, dysponującego wiedzą medyczną między innymi w zakresie funkcji psychicznych, dysfunkcji mózgu i objawów psychopatologicznych, do wypowiadania się w kwestii zdolności - w konkretnych warunkach psychicznych - do zachowania swobody podejmowania decyzji i wyrażenia woli. Idąc dalej należy wskazać, że niezasadny jest również zarzut naruszenie prawa procesowego w postaci art.
§ 1k.p.c..
Wbrew zastrzeżeniom apelacji Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie szczegółowo wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które przesądziły o rozstrzygnięciu. Pisemne motywy zaskarżonego postanowienia umożliwiają odtworzenie rozumowania Sądu pierwszej instancji, które znalazło wyraz w jego sentencji i pozwalają na dokonanie kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy. Uzasadnienie zaskarżonego postanowienia odnosi się również w sposób kompletny do zebranego w sprawie materiału dowodowego. Oczywiście skarżąca może nie akceptować poglądów i ocen dokonanych przez Sąd Okręgowy, jest to jednak zupełnie inna kwestia nie uzasadniająca skutecznego postawienia zarzutu naruszenia przepisu art.
§ 1k.p.c..
Należy również przypomnieć, że z arzuty naruszenia przepisów postępowania, których skutkiem nie jest nieważność postępowania, wtedy mogą być skutecznie podniesione, gdy strona skarżąca wykaże, że zarzucane uchybienie miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy w pełni podziela przy tym stanowisko, że skoro uzasadnienie orzeczenia, mające wyjaśnić przyczyny, dla których orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu postanowienia, to wynik sprawy nie może zależeć od tego, jak zostało ono napisane i czy zawiera wszystkie wymagane elementy. W konsekwencji zarzut naruszenia art.
§ 1w związku z art.
391 § 1 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z: 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNP 2003, nr 7, poz. 182; 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP nr 15, poz. 352; 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05; 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09; 16 października 2009 r., I UK 129/09; 8 czerwca 2010 r., I PK 29/10). W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja jednak z całą pewnością nie zachodzi, co czyni powyższy zarzut bezzasadnym. Na marginesie zauważyć należy, że sposób sformułowania przedmiotowego zarzutu świadczy o tym, że autor apelacji nie zadał sobie trudu zapoznania się z aktami sprawy oraz treścią uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Wbrew bowiem twierdzeniom apelacji Sąd Rejonowy wydał postanowienie o pominięciu dowodu z opinii innego biegłego psychiatry bądź opinii instytutu (postanowienie k. 685 odwrót), jak również w uzasadnieniu wskazał przyczyny pominięcia tego dowodu (k. 712). Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Wywód w tym zakresie rozpocząć należy od wskazania, że konstrukcja zarzutów apelacji oparta jest na pewnym nieporozumieniu. Skarżąca zdaje się nie zauważać, że w realiach przedmiotowej sprawy, skoro kwestionuje ważność testamentu, to ona winna udowodnić, że w momencie jego sporządzenia spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Nie znajduje oparcia w przepisach prawa oczekiwanie skarżącej, że to spadkobiercy testamentowi winni udowodnić, że spadkodawczyni znajdowała się w stanie pozwalającym na swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Przypomnieć należy, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami doktryny i orzecznictwa stan wyłączający swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi być rozumiany jako stan, w którym możliwość wolnego wyboru jest całkowicie wyłączona ( Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wady, s. 44; zob. też orz. SN z 2.9.1948 r., Po C 188/48, PN 1948, Nr 11-12, s. 537; Z. Radwański, w: System PrPryw, t. 2, 2008, s. 385-386; wyr. SN z 7.2.2006 r., IV CSK 7/05, Legalis). Powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest swobodne, gdy zarówno proces decyzyjny, jak i uzewnętrznienie woli nie zostały zakłócone przez destrukcyjne czynniki wynikające z właściwości psychiki czy procesu myślowego osoby składającej oświadczenie woli. Stan wyłączający swobodę musi również wynikać z przyczyny wewnętrznej, umiejscowionej w samym podmiocie składającym oświadczenie woli, a nie z sytuacji zewnętrznej. Nie ulega wątpliwości, iż przyczyny zaistnienia takiego zaburzenia stanu psychicznego mogą być różnorodne. Może on wynikać nie tylko z choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego, narkomanii i alkoholizmu, ale również z wysokiej gorączki, obłożnej choroby, czy ostatecznego wyczerpania siły woli spowodowanego ciężką chorobą albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych. Stan wyłączający swobodę należy rozumieć jako wykluczający możliwość podejmowania jakiejkolwiek samodzielnej decyzji lub inaczej jako sytuację wyłączającą możliwość swobodnego, nieskrępowanego wyboru zachowania. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności wnioski opinii biegłej psychiatry przesądzają, że w niniejszej sprawie nie zostało wykazane aby w momencie sporządzenia testamentu spadkodawczyni znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Skoro zaś tak to Sąd Rejonowy w żadnej mierze nie naruszył przepisu art. 945 § 1 k.c., przyjmując, że testament ten jest ważny, co skutkowało nabyciem praw do spadku na jego podstawie. Przypomnieć bowiem należy, co wskazano już powyżej, że to na skarżącej, jako osobie kwestionującej ważność testamentu, zgodnie z ogólną zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), spoczywał obowiązek udowodnienia, że oświadczenie spadkodawczyni, złożone przy sporządzeniu testamentu z dnia 15 stycznia 2014 r. jest dotknięte nieważnością z powodu działania spadkodawczyni w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Obowiązkowi takiemu skarżąca bezspornie nie sprostała. Skarżąca nie wykazała, by zakłócony został mechanizm podejmowania aktów woli w sposób wypełniający dyspozycje art. 82 k.c.. Podkreślić przy tym należy, że ocena w przedmiocie istnienia stanu wyłączającego świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi być w świetle art. 82 k.c. kategoryczna i dotyczyć momentu składania takiego oświadczenia. Dla podważenia danej czynności prawnej musi być zatem zdecydowane ustalenie, że zachodził stan wyłączający świadomość. Brak świadomości i swobody musi być zupełny, art. 82 k.c. bowiem wiąże przewidziane w nim skutki tylko z całkowitym wyłączeniem. Dodać należy, że w myśl art. 6 k.c. to na skarżącej w tej sprawie ciążył ciężar wykazania tej okoliczności. Skarżąca nie podołała temu zadaniu, co jak prawidłowo uznał Sąd Rejonowy prowadzić musiało do stwierdzenia nabycia praw do spadku. Za gołosłowne i nieudowodnione uznane muszą być również twierdzenia skarżącej o sporządzeniu testamentu pod wpływem spadkobierców testamentowych. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy oddalił apelację działając na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono z mocy art. 520 § 1 k.p.c.. W sprawach o stwierdzenie nabycia spadku interes wszystkich uczestników jest zbieżny, oczekują bowiem na orzeczenie o stwierdzeniu nabycia spadku, niezależnie od tego, czy sami - i w jakim udziale - dziedziczą spadek. Dlatego Sąd Okręgowy uznał, że brak jest podstaw do odstąpienia od wyrażonej w powyższym przepisie zasady ponoszenia przez uczestników postępowania kosztów postępowania apelacyjnego związanych z ich udziałem w sprawie.