Sygn. akt V AGa 12/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 marca 2023r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia SA Barbara Konińska Protokolant: A
k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanej z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanej jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanej. Sąd I instancji odnosząc się do zarzutu potrącenia należności z tytułu kary umownej naliczonej na podstawie umowy z dnia 3 kwietnia 2020 r. za naruszenie nabywania na zasadach wyłączności od pozwanej klimatyzatorów marki (...)i (...), wskazał że formalnie wierzytelność ta spełniała warunki z art. 203
(1)k.p.c., gdyż została uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanej. Sąd Okręgowy uznał, że pozwana nie złożyła dokumentu wykazującego obciążenie powoda karami umownymi przedstawionymi do potrącenia a złożyła jedynie wezwanie do zapłaty obejmujące jedną z tych kar a wezwanie to nie precyzuje za jakie konkretne zdarzenie nałożono karę. Sąd Okręgowy stwierdził, że nie sposób uznać, że pozwana wykazała skuteczne nałożenie kary na powoda. Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwana nie wykazała, aby obciążenie karami lub wskazane wezwanie doręczono powodowi przed doręczeniem mu oświadczenia o potrąceniu. Jak wskazał Sąd I instancji wątpliwości więc budzi to, czy do potrącenia pozwana przedstawiła wymagalne należności. Niezależnie od tego Sąd Okręgowy wskazał, że oświadczenie o potrąceniu nie obejmowało wszystkich wierzytelności powoda objętych pozwem i w części jedynie sygnalizowało przyszłe potrącenie. Jak ocenił Sąd Okręgowy w końcu sporne między stronami było również i to czy zaistniały podstawy do obciążenia powoda karami. Sąd Okręgowy podkreślił, że powód w piśmie z dnia 30 listopada 2020 r. wskazywał na wadliwość zapisów umowy dotyczących naliczenia kar oraz podnosił, że wola stron umowy nie było określenie zasad współpracy ale udzielenie swoistych referencji pozwanemu przez powoda. Sąd Okręgowy podzielił zarzuty powoda. Uznał, że słusznie powód wskazywał na fakt uczestniczenia D. R. w działalności gospodarczej powoda i specyfikę ich relacji i że prawidłowo zidentyfikował wadliwości zapisów umownych dotyczących naliczenia kary umownej. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że gdyby nawet pozwana skutecznie obciążyła powoda karą umowną, to wymagałaby ona miarkowania zgodnie z art. 484 § 2 k.c. jako rażąco wygórowana w stosunku do ewentualnie poniesionej przez pozwaną szkody. Stwierdził, że ewentualną szkodą pozwanej byłby utracony zysk ze sprzedaży, który w zakresie transakcji wykazanych przez pozwaną pozostaje w rażącej dysproporcji do naliczonej kary. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że w przypadku gdyby uznał, że istniały podstawy do naliczenia kar, winny one ulec miarkowaniu do kwoty nie wyższej niż 50 000 zł. Stwierdził, że kwota ta pozostaje w odpowiednim stosunku do ewentualnie poniesionej szkody i wypełnia inne funkcje kary umownej. Sąd Okręgowy odnosząc się do zarzutu potrącenia z należnościami z tytułu wynagrodzenia za świadczone usługi w kwocie 11 000 euro ocenił, że przedstawiona do potrącenia wierzytelność nie wynikała z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, ani nie była wierzytelnością niesporną. Sąd Okręgowy ocenił, że formalnie wierzytelność ta spełniała warunki z art.
k.p.c. gdyż została uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanej. Sąd Okręgowy uznał, że pozwana nie wykazała jednakże istnienia tej wierzytelności. Wskazał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że przynajmniej od połowy czerwca 2020 r. proces współpracy stron ulegał rozkładowi. Dodał dalej Sąd I instancji, że na skutek nieporozumień pomiędzy S. i D. R., pracownicy pozwanej zaprzestali na przełomie czerwca i lipca świadczenia usług na rzecz powoda. Wskazał także Sąd Okręgowy, że z zaświadczenia sporządzonego przez pozwaną nie wynika aby pracownicy zatrudnieni do obsługi umowy otrzymali wynagrodzenia za okres po czerwcu 2020 r. Jak ocenił Sąd I instancji, nie zostało wykazane do kiedy pozwana faktycznie wykonywała umowę i za jaki konkretnie okres pozwanej należało się jeszcze wynagrodzenie z umowy, a ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanej. Dlatego w tym zakresie uznał Sąd Okręgowy, że pozwana nie wykazała istnienia wierzytelności przedstawionych do potrącenia. Niezależnie od tego Sąd Okręgowy wskazał, że oświadczenie o potraceniu nie obejmowało wszystkich wierzytelności powoda objętych pozwem a w części jedynie sygnalizowało przyszłe potrącenie. Sąd Okręgowy wskazał także, że pozwana podniosła zarzut potrącenia z należnością objętą sporem swej wzajemnej należności w kwocie 19 150 euro wynikającej z faktur nr (...) z dnia 10 sierpnia 2020 r., (...) z dnia 10 sierpnia 2020 r., (...)/ (...) z dnia 18 sierpnia 2020 r. i faktury nr (...) z dnia 2 września 2020 r. Sąd Okręgowy ocenił, że tak sformułowany zarzut potracenia nie spełniał warunków z art.
§ 1k.p.c.
Wskazał, że przedstawiona do potrącenia wierzytelność nie wynikała z tego samego stosunku prawnej co wierzytelność dochodzona przez powoda, ani nie była wierzytelnością niesporną, ani nie było podstaw do przyjęcia, że została uprawdopodobniona dokumentem nie pochodzącym wyłącznie od pozwanej. Sąd Okręgowy wskazał dalej, że w tym zakresie przedstawiła pozwana jedynie wystawione przez siebie faktury. Dodał, że faktury te dotyczyły w części usługi sprzedaży telefonicznej i mailowej za okres po dokonaniu przez powoda wypowiedzenia umowy a w części innych usług. Sąd Okręgowy stwierdził, że niezależnie więc od faktu, że omawiany zarzut potracenia nie spełniał warunków z art.
§ 1k.p.c.
to pozwana nie wykazała istnienia przedstawionych do potracenia wierzytelności. Sąd Okręgowy opierając się na treści art. 535 k.c. orzekł jak w punkcie
- wyroku. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 481 k.c. oraz art. 7 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. W pozostałej części powództwo jako nieuzasadnione oddalił. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 100 k.p.c. rozkładając je między stronami. W apelacji od powyższego wyroku pozwana zaskarżyła go w części dotyczącej pkt
- i
- Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
- art.
§ 1k.p.c.
poprzez uznanie, że treść tej normy stoi na przeszkodzie uwzględnieniu zarzutów odnoszących się do wykazania nieistnienia roszczenia powódki na skutek oświadczenia z dnia 27 sierpnia 2020 r. o potrąceniu należności przysługującej pozwanej z tytułu kary umownej w kwocie 1 000 000 zł, tj. 226 757,37 euro i z tytułu wynagrodzenia za świadczone usługi w kwocie 11 000 euro i pominięciu, że zarzut potrącenia został zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty a do wzajemnego skompensowania należności doszło najpóźniej z dniem doręczenia stronie powodowej tego sprzeciwu;
- art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie dowolnej i wybiórczej a nie swobodnej i wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego przejawiającej się w przyjęciu, że pozwana nie wykazała istnienia wierzytelności w postaci kary umownej w kwocie 1 000 000 zł, tj. 226 757,37 euro i z tytułu wynagrodzenia za świadczone usługi w kwocie 11 000 euro;
- art. 484 § 2 k.c. poprzez uznanie, że zachodzą podstawy do miarkowania ustalonej pomiędzy stronami kary umownej. Mając na uwadze powyższe zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje. Ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania. Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: Apelacja pozwanej podlegała oddaleniu. Wbrew zarzutom apelacji pozwanej, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił fakty niezbędne dla wydania rozstrzygnięcia w sprawie. Ustalenia te w całości Sąd Apelacyjny podzielił, co czyni zbędnym ich powtarzanie. Ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy nie dopuścił się zarzucanego mu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne postawienie zarzutu obrazy tego przepisu polega na wykazaniu, że Sąd I instancji rażąco naruszył ustanowione w tym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów, a także, że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99 i z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CK 17/00). Sąd Okręgowy dokonał oceny dowodów opartej na własnym przekonaniu. Nie oznacza to wszakże dowolności. Dokonując tej oceny Sąd związany jest zasadami logiki i doświadczenia, a wyciągnięte wnioski muszą wynikać z materiału dowodowego. Takiej oceny Sąd Okręgowy dokonał. Wbrew zarzutom skarżącej Sąd Okręgowy nie przekroczył wyznaczonej w ten sposób granic swobody oceny dowodów, ani nie zaniechał dokonania wszechstronnego rozważenia okoliczności sprawy. Przy tym, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd pierwszej instancji wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko bowiem w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Jak wynikało z zeznań świadka P. R. pracownicy pozwanej mieli obsługiwać telefonicznie klientów firmy (...), odbierać telefony, doradzać klientom i obsługiwać reklamacje i zwroty. Świadek zeznała, że ponieważ pracownicy pozwanej nie wykonywali faktycznie obsługi reklamacji i zdarzało się bardzo dużo błędów, to pracownicy strony powodowej musieli dokonywać korekty rachunków klientom. W efekcie zasadnie Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana nie wykazała zakresu realizacji umowy w ramach której wystawiła faktury, co czyni niewykazaną co do zasady przedstawioną z tego tytułu należność do potrącenia. Przywołane zaś przez pozwaną w treści apelacji zeznania świadków nie przeczą powyższemu stwierdzeniu Sądu Okręgowego, przeciwnie potwierdzają, że pracownicy pozwanej nie realizowali zwrotów i reklamacji odsyłając je do realizacji pracownikom powoda. W konsekwencji reguły określające swobodną ocenę dowodów, o której mowa w art. 233 § 1 k.p.c., nie zostały naruszone przez Sąd I instancji. Wyprowadzone przezeń wnioski są logiczne, nie stoją sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego i mają podstawy w zebranym materiale dowodowym. Czyni to nieuprawnionym zarzut błędnych ustaleń faktycznych. Niezasadnymi okazały się także zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art.
k.p.c. sprowadzające się do braku uwzględnienia przez Sąd Okręgowy zarzutu potrącenia zgłoszonego przez pozwaną. Przepis art.
k.p.c. w aktualnie obowiązującym brzmieniu dopuszcza zgłoszenie zarzutu potrącenia, które wynika z tego samego stosunku prawnego. Przepis ten dopuszcza także zgłoszenie zarzutu potrącenia z innego stosunku prawnego, jednakże pod warunkiem, że roszczenie to nie jest sporne albo zostało uprawdopodobnione dokumentem nie pochodzącym wyłącznie od pozwanego. Zarzut potrącenia należy do środków obrony pozwanego i stanowi zarzut o charakterze merytorycznym (materialnym) (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., sygn. III CZP 56/05, OSNC 2006/7-8, poz. 119). Celem tego zarzutu jest w rzeczywistości zgłoszenie twierdzenia, że na skutek zdarzenia w postaci złożenia oświadczenia o potrąceniu doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości niższej). W aktualnym stanie prawnym przepis art.
k.p.c. normuje procesową możliwość badania zarzutu potrącenia i to niezalenie od tego, czy oświadczenie o charakterze materialnoprawnym zostało zgłoszone jednocześnie z zarzutem procesowym, czy też wcześniej. W konsekwencji może okazać się, że w konkretnej sytuacji zarzut ten nie wywoła skutku procesowego, gdyż nie będzie w ogóle podlegał rozpoznaniu, pomimo że samo oświadczenie o potrąceniu będzie złożone skutecznie i wywoła skutki materialnoprawne. Taką sytuację ustawodawca wprost dopuszcza co wynika z treści art.
k.p.c. w zw. z art. art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. Zatem zarzut ten w zakresie, w jakim nie może być rozpoznany zgodnie z art.
k.p.c., może być wyłącznie przedmiotem odrębnego powództwa wytoczonego na podstawie art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. Zarzut dotyczący potrącenia kary umownej w kwocie 100 000 zł pozwana wywodziła z umowy o współpracy handlowej z dnia 3 kwietnia 2020 r. dotyczącej zaopatrywania się przez przedsiębiorstwo S. R. w klimatyzatory marki (...) i (...) wyłącznie od pozwanej. Zarzut zaś potrącenia kwoty 11 000 euro z umowy z dnia 2 marca 2020 r. o świadczenie usług obsługi sprzedaży telefonicznej i mailowej. Pozew zaś dotyczył współpracy w ramach której S. R. sprzedawał pozwanej urządzenia do klimatyzacji a pozwana miała zapłacić jej cenę, czyli umów sprzedaży, w których sprzedawcą był powód a kupującym pozwana. Tym samym wierzytelność dochodzona przez powoda, a następnie przez jego następcę prawnego, dotyczyła innego stosunku prawnego niż wierzytelności przedstawione przez pozwaną do potrącenia, które to wierzytelności dotyczyły dwóch odmiennych i odrębnie uregulowanych w przeciwieństwie do stosunku prawnego objętego pozwem umów. Wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, która może być podstawą zarzutu potrącenia, to wierzytelność, której źródłem jest bowiem dokładnie ten sam stosunek prawny, tj. ta sama umowa, to samo zdarzenie wywołujące szkodę (O. M. Piaskowska, K. Panfil [w:] M. Kuchnio, A. Majchrowska, J. Parafianowicz, A. Partyk, A. Rutkowska, D. Rutkowski, A. Turczyn, O. M. Piaskowska, K. Panfil, Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2023, art. 203
(1)). Nie ulega wątpliwości, że wierzytelności zgłoszone do potrącenia przez pozwaną były sporne, skoro strona powodowa kwestionowała je zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. W przypadku wierzytelności wynikających z umowy z dnia 2 marca 2020 r. o świadczenie usług obsługi sprzedaży telefonicznej i mailowej wierzytelność pozwanej objęta zarzutem potrącenia nie została wykazana przez pozwaną obciążoną w tym zakresie ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. co do zasady i wysokości, o czym już mowa była wcześniej. Sąd Apelacyjny w całości w tym zakresie podzielił ocenę prawną Sądu Okręgowego, co czyni zbytecznym jej ponowne przywoływanie. Przedstawienie do potrącenia kary umownej wynikającej z umowy o współpracy handlowej z dnia 3 kwietnia 2020 r. dotyczącej zaopatrywania się przez przedsiębiorstwo S. R. w klimatyzatory marki (...) i (...) wyłącznie od pozwanej również nie mogło odnieść oczekiwanego skutku. Strona powodowa zarzuciła, że pozwana nie posiadała na stanie urządzeń marki (...) i (...) i dlatego nie mogła od niej dokonać ich zakupu. Pozwana nie wykazała zaś okoliczności przeciwnej. Jak wynika przy tym z zeznań świadka M. M. zamówienia w firmie (...) składał także D. R. w okresie od marca do czerwca 2020 r. Jak natomiast wynika ze zgormadzonych w aktach sprawy dokumentów, D. R. w imieniu powoda złożył także zamówienie na urządzenia marek, których miała dotyczyć umowa o współpracy handlowej z dnia 3 kwietnia 2020 r. /k. 98 akt/. Co prawda D. R. zaprzeczył, by dokonywał w imieniu powoda takich zamówień, jednakże jego zeznania w tej materii uznać należy za gołosłowne. Nie sposób uznać, jak wskazują to zasady doświadczenia życiowego, by przy pomocy adresu e-mail D. R. ktokolwiek inny miał za jego pośrednictwem dokonywać zamówień, w sytuacji gdy dostęp do imiennego adresu e-mail winien być zabezpieczony. W tej sytuacji uznać należy roszczenie z tytułu kary umownej za sprzeczne z art. 5 k.c. jako naruszające zasady współżycia społecznego, rozumiane jako zasady uczciwego obrotu skoro ta sama osoba w imieniu powoda dokonała zamówienia urządzeń z obejściem umowy o współpracy handlowej a obecnie działając w imieniu pozwanej domaga się z tytułu naruszeń umowy zapłaty kary umownej i skoro pozwana nie wykazała by dysponowała urządzeniami, które mógłby u niej zakupić powód. Strony umowy o współpracy handlowej z dnia 3 kwietnia 2020 r. postanowiły w § 3 tej umowy, że w przypadku niewykonania przedmiotu umowy opisanego w § 1 powód miał zapłacić na rzecz pozwanej karę umowna w wysokości 500 000 zł. Umowa ta została zawarta na czas określony 36 miesięcy co wynika z § 2 umowy. Strony przy tym nie wskazały w treści umowy czy podstawę do naliczenia kary w pełnej wysokości ma stanowić jednorazowa transakcja obejmująca zakup kilku klimatyzatorów, czy też kara ma być naliczana za zakup jednego klimatyzatora, bądź dotyczyć wszystkich zakupów z okresu umowy. W tym zakresie sposobu rozumienia umowy nie wyjaśniły zgodne zeznania stron. Świadek S. R. wskazywał wręcz, że umowa miała na celu pomoc pozwanej w stosunkach gospodarczych z innymi podmiotami a pozwana, o czym już mowa było wyżej, nie posiadała na stanie urządzeń będących przedmiotem umowy, wobec czego umowa nie mogła być wykonywana. Zgodnie z treścią art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W myśl zaś art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Norma art. 65 k.c. zawiera zatem ogólne reguły wykładni oświadczeń woli (umów). Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95 (OSNC 1995, nr 5, poz. 168) przyjął na tle tego przepisu tzw. kombinowaną metodę wykładni. Kombinowana metoda wykładni przyznaje pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa jest zawarty w art. 65 § 2 nakaz badania raczej, jaki był zgodny zamiar stron umowy, aniżeli opierania się na dosłownym brzmieniu umowy. To, jak strony, składając oświadczenie woli, rozumiały je można wykazywać zarówno za pomocą dowodu z przesłuchania stron, jak i innych środków dowodowych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2008 r., sygn. akt V CSK 418/17). W niniejszej sprawie strony umowy różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia dotyczącego kary umownej. W takiej sytuacji za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. Ustalając powyższe znaczenie oświadczenia woli należy zacząć od sensu wynikającego z reguł językowych. Odwołując się do tych reguł trzeba wskazać, iż w § 3 umowy z dnia 3 kwietnia 2020 r. strony przewidziały zapłatę kary umownej a nie kar umownych, stosując liczbę pojedynczą słowa kara a nie liczbę mnogą. Skoro zaś umowa była zgodnie z jej § 2 zawarta na okres 36 miesięcy należy uznać, że kara umowna w wysokości 500 000 zł dotyczyć może jedynie całego okresu wykonywania umowy a nie poszczególnych zakupów dokonanych z uchybieniem § 1 umowy. Takiemu rozumieniu treści umowy nie sprzeciwia się jej cel, którym nie było samo karanie kupującego ale gwarancja zapewnienia zakupów klimatyzatorów konkretnych marek przez określony w umowie czas. Jak więc wskazują zasady wykładni językowej strony nie określiły, by umowa przewidywała zapłatę kar umownych. Przeciwnie, wykładnia językowa umowy wskazuje, iż naliczona może być jedna kara umowna w związku z uchybieniem warunkom umowy. Pozwana obciążona w tym zakresie ciężarem dowodu wynikającym z art. 6 k.c. nie wykazała, by stronie powodowej miał być znany inny sposób rozumienia treści umowy mogący skutkować uprawnieniem pozwanej do naliczania wielu kar umownych. W efekcie należy uznać, że umowa stron zgodnie z przeprowadzoną wyżej wykładnią oświadczeń woli stron nie przewidywała, by kary umowne mogły być naliczane w związku z każdorazowym zakupem określonych w umowie urządzeń. Na podzielenie w tej sytuacji nie zasługiwał także zarzut dotyczący naruszenia art. 484 § 2 k.c. Nawet przy założeniu, że pozwana miałaby uprawnienie do naliczenia kary umownej, czy wręcz kar umownych wobec pozwanej, słusznie Sąd Okręgowy uznał, że kara określona umową jest rażąco wygórowana wobec rażącej dysproporcji między poniesioną ewentualnie szkodą a wysokością kary umownej. Zatem nawet gdyby istniały przesłanki do przyjęcia podstaw do naliczenia kary umownej zgodzić się należy w pełni z argumentacją Sądu Okręgowego, która nie wymaga wobec tego powtarzania, co do tego że powinna ona wówczas ulec miarkowaniu do kwoty 50 000 zł. Przy tym jeżeli kara umowna w wysokości 500 000 zł miała dotyczyć całego 36-miesięcznego okresu obowiązywania umowy wówczas na jeden miesiąc przypadałaby kara w kwocie około 13 889 zł (500 000 zł : 36 = 13 888,88 zł). W tej sytuacji zmiarkowanie ewentualnej kary umownej do kwoty 50 000 zł w pełni również w ocenie Sądu Apelacyjnego odpowiadałoby funkcjom tejże kary wynikającym z art. 483 k.c. Wobec tego apelacja pozwanej podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. art. 15 zzs 1 ust.1 pkt.4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020r., poz. 1842 ze zm.). O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018r., poz. 265 ze zm.). SSA Barbara Konińska