Sygn. akt VI C 1296/24 UZASADNIENIE Przedmiot i przebieg procesu
(2), dowód z przesłuchania stron oraz z opinii biegłego jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a dowód z opinii biegłego dodatkowo na podstawie art. 505 7 § 1 k.p.c. W ocenie Sądu sprawę można było rozstrzygnąć opierając się wyłącznie na twierdzeniach obu stron jak i dowodach do sprawy przedłożonych i nie było konieczności, żeby na te same okoliczności Sąd przeprowadzał wnioskowane dowody. Twierdzenie pozwanego o dużym wzroście cen sprzedaży energii elektrycznej w drugiej połowie 2022 r. nie zostało przez powoda zaprzeczone, a ponadto wiedza o eskalacji wojny na Ukrainie w lutym 2022 r., wywołane nią zmiany w polityce energetycznej kraju (dążenie do całkowitego odcięcia od rosyjskich surowców energetycznych) oraz wynikający z tych okoliczności wzrost cen mieszczą się w zakresie wiedzy powszechnie dostępnej przeciętnie zorientowanemu mieszkańcowi Polski. Z tych więc względów, a nadto z uwagi na prowadzenie postępowania w postępowaniu uproszczonym i brak konieczności powoływania dowodu z opinii biegłego (przewidziany w art. 505 7 § 1 k.p.c.) Sąd nie zdecydował się na skorzystanie z pomocy biegłego. Z kolei dowód z zeznań świadków w części, w jakiej miał dotyczyć sytuacji finansowej samej pozwanej, nie mógł mieć wpływu na rozstrzygnięcie ze względów prawnych (wymogu obiektywnej, a nie subiektywnej, indywidualnej, niemożliwości świadczenia). Ocena prawna
- Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
- Zgodnie z art. 535 k.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Stosownie zaś do art. 555 k.c. przepisy o sprzedaży rzeczy stosuje się odpowiednio do sprzedaży energii, praw oraz wody.
- W niniejszej sprawie strony bezsprzecznie łączyła umowa nr (...), na mocy której pozwany świadczył na rzecz powoda usługi dostawy energii elektrycznej. Pozwany dokonał wypowiedzenia tej umowy, do czego zdaniem powoda nie miał prawa z uwagi na brak stosowanego zapisu w umowie. Z tego powodu zgodnie z § 6 ust. 1 umowy naliczył pozwanemu karę umowną, z którą potrącił kwotę należnego pozwanemu wynagrodzenia za świadczone do września 2022 r. usługi sprzedaży energii elektrycznej.
- Pozwany powoływał się na fakt niemożności świadczenia na rzecz powoda dalszych usług z uwagi na gwałtowany wzrost ceny energii elektrycznej w 2022 r. związanej z działaniami wojennymi i wypowiedzenie mu umowy przez główny podmiot odpowiadający za dostawę energii elektrycznej.
- Stosownie do treści art. 475 § 1 k.c. jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.
- Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 grudnia 2000 r. o sygn. V CKN 150/00 stwierdził, że „niemożliwość świadczenia skutkująca wygaśnięciem zobowiązania obejmuje sytuacje, gdy po powstaniu zobowiązania zaistnieje stan zupełnej, trwałej i obiektywnej niemożności zachowania się dłużnika w sposób wynikający z treści zobowiązania. Zupełność tego stanu oznacza niemożność zaspokojenia wierzyciela w jakikolwiek sposób, trwałość zaś, oznacza niezmienność w czasie wchodzącym w rachubę z punktu widzenia interesu wierzyciela, względnie z uwagi na naturę zobowiązania. Obiektywny charakter niemożności spełnienia świadczenia wyraża się natomiast w tym, że nie tylko dłużnik, ale także każda inne osoba nie jest w stanie zachować się w sposób zgodny z treścią zobowiązania, ponieważ z przyczyn o charakterze powszechnym lub dotyczących sytuacji dłużnika świadczenie jest niewykonalne”. Takie stanowisko Sąd Najwyższy utrzymywał także w późniejszym orzecznictwie (por. wyr. SN z 16.11.2018 r., sygn. I CSK 636/17).
- W komentarzu do przepisu art. 475 § 1 k.c. zauważono, że w powyższym wyroku Sąd Najwyższy, nie zajmując wprawdzie stanowiska w tej kwestii, gdyż nie wymagało tego rozstrzygnięcie sprawy, sformułował jednak problem, czy po dodaniu do kodeksu cywilnego przepisu regulującego klauzulę rebus sic stantibus (art. 357 1 k.c.) nadal zachodzi potrzeba przyjmowania rozszerzającej interpretacji pojęcia niemożliwości świadczenia o tzw. koncepcję niemożliwości gospodarczej, w której w kategoriach niemożliwości świadczenia analizowano nieprzewidywalną zmianę stosunków, ryzyko nadmiernych trudności, groźbę rażącej straty po stronie dłużnika w odniesieniu do świadczenia, które było możliwe, ale jego spełnienie wymagało od dłużnika nadzwyczajnych kosztów czy wysiłku. W literaturze przeważa jednak stanowisko, że w aktualnym stanie prawnym taka potrzeba już nie zachodzi, skoro do porządku prawnego wprowadzony został art. 357 1 k.c. F. Zoll, który przyjął odmiennie, jednocześnie stwierdził, że pogląd przeciwny jego stanowisku „najbardziej odpowiada literze ustawy i wyraźnemu zamiarowi przedstawienia art. 357 1 k.c. jako absolutnego wyjątku od zasady”. (G. Stojek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 475).
- W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie zaistniały przesłanki niemożności świadczenia, które spowodowałyby wygaśnięcie zobowiązania po stronie pozwanego. Bezsprzecznie sytuacja na rynku energii elektrycznej w 2022 roku była trudna, co wynikało z sytuacji geopolitycznej za wschodnią granicą Polski i nagłym wzrostem cen. Samo to nie było jednak wystarczające do tego, by uznać, że pozwana spółka nie mogła dalej świadczyć swoich usług powodowi zgodnie z umową. Jak zostało to opisane powyżej, obiektywny charakter niemożności spełnienia świadczenia wyraża się w tym, że nie tylko dłużnik, ale także każda inne osoba nie jest w stanie zachować się w sposób zgodny z treścią zobowiązania, gdyż świadczenie nie jest w takiej sytuacji wykonalne. O braku możliwości dostarczenia energii elektrycznej odbiorcom nie może być mowy. Jakkolwiek trudna nie byłaby sytuacji na tym rynku usług, były one świadczone (o czym może świadczyć także umowa jaką powód zawarł z dostawcą „rezerwowym” jak i uprzednio ze spółką (...) sp. z o.o.) i także pozwany był zobowiązany je świadczyć zgodnie z postanowieniami umowy. Pozwany nie miał zatem żadnych podstaw do jednostronnego wypowiedzenia umowy w takim kształcie w jakim strony ją zawarły i zaprzestania jej wykonywania. Jeżeli jednak złożył takie oświadczenia i zaprzestał wykonywania swoich zobowiązań umownych, powód miał prawo do odstąpienia od umowy w części w jakiej nie została ona wykonana i nałożenia na spółkę kary umownej.
- Postanowienie umowne zastrzegające karę umowną (§ 6 ust. 1 umowy) było prawnie skuteczne. Nie ma prawnego wymogu, aby wszystkie podstawy faktyczne do nałożenia kary umownej były określone w tej samej jednostce redakcyjnej. Strony zastrzegły karę umowną na wypadek odstąpienia od umowy przez powoda z przyczyn leżących po stronie pozwanego – co jest postanowieniem dość standardowym i nie wywołującym wątpliwości. Okoliczności uzasadniające takie odstąpienie zostały określony bliżej w § 8 umowy (ogólnie rzecz biorąc – w razie naruszania warunków umowy przez pozwanego pomimo jednokrotnego pisemnego wezwania), nie można więc mówić, że kara umowna nie została powiązana z jakimkolwiek obowiązkiem o charakterze niepieniężnym.
- Treść § 6 ust. 1 w powiązaniu z § 4 ust. 1 umowy nie wywołuje też wątpliwości też co do tego, że kwotową podstawą do naliczenia kary umownej jest maksymalne wynagrodzenie wykonawcy, a nie wynagrodzenie faktycznie naliczone. W umowie jednoznacznie więc określono wysokość kary umownej.
- Należy też zgodzić się z powodem co do tego, że jego pismo z dnia 16 września 2022 r. informujące o braku podstawy do wypowiedzenia umowy i zawierające żądanie dalszego wykonywania umowny należało potraktować jako wezwanie do nienaruszania umowy (wymagane przez § 6 ust. 3 umowy). Powód wypełnił więc obowiązek pisemnego wezwania przed złożeniem oświadczenia o odstąpieniu od umowy.
- Zgodnie z art. 484 § 1 k.c., w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły. Zgodnie z paragrafem drugim tego przepisu jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej; to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Zastrzeżenie kary umownej na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nie zwalnia dłużnika z obowiązku jej zapłaty w razie wykazania, że wierzyciel nie poniósł szkody (por. uchwałę Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów o mocy zasady prawnej z dnia 6 listopada 2003 r., sygn. III CZP 61/03).
- Zdaniem Sądu przesłanki do naliczania kary umownej zaistniały. Jak wskazano już wcześniej nie zaistniała obiektywna, rzeczywista niemożność świadczenia przez pozwanego usług, do czego zobowiązała go zawarta z powodem umowa. Podjęta próba wypowiedzenia umowy przez pozwaną spółkę nie była skuteczna. Stanowiła ona naruszenie umowy i dlatego powód miał prawo naliczyć karę umowną z tego tytułu.
- Art. 484 k.c. nie określa sytuacji, w których osoba może zwolnić się z zapłaty kary umownej w całości pomimo ziszczenia się umownych przesłanek do jej naliczenia. Wynika to z tego, że przepis ten nie modyfikuje ogólnej zasady odpowiedzialności (zasady winy) funkcjonującej na gruncie zobowiązań umownych, a wynikającej z art. 471 k.c., zgodnie z którym dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Z tego powodu zobowiązany do zapłaty tej kary może bronić się zarzutem - podobnie jak każdy dłużnik zobowiązany do naprawienia szkody stosownie do art. 471 k.c. - że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 16 kwietnia 2019 r., sygn. I ACa 802/18, wyrok SA w Białymstoku z dnia 11 czerwca 2019 r., sygn. I ACa 460/18; wyrok SN z dnia 6 października 2010 r., sygn.. II CSK 180/10; wyrok SA w Szczecinie z dnia 22 maja 2018 r., sygn. I ACa 62/18; wyrok SA w Warszawie z dnia 9 maja 2018 r., sygn. VII Aga 275/18; wyrok SA w Łodzi z dnia 18 marca 2016 r., sygn. I ACa 805/15).
- Dla wydania rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie istotny pozostawał podniesiony przez stronę pozwaną zarzut miarkowania kary umownej.
- Celem miarkowanie kary umownej jest przeciwdziałanie dużym dysproporcjom między wysokością zastrzeżonej kary a godnym interesem wierzyciela (tak. wyrok SN z dnia 23.05.2013 r., IV CSK 644/12, Legalis). Przesłanki do miarkowania kary wymienione w § 2 art. 484 k.c. mają charakter wyczerpujący jednak nieostry, podlegający ocenie w realiach konkretnej sytuacji. Miarkowania kary umownej Sąd może dokonać tylko na wniosek dłużnika, który powinien jednocześnie określić, do jakiej wysokości kary umownej domaga się zmiarkowania kary.
- W tej sprawie w treści łączącej strony umowy nie dokonano modyfikacji samej zasady odpowiedzialności z tytułu kary umownej, opierającej się na zasadzie winy. Dlatego też przy ocenie zarzutu miarkowania kary umownej Sąd brał pod uwagę stopień zawinienia pozwanej spółki. Zdaniem Sądu ten stopień zawinienia jak i jego skutki (negatywne następstwa) dla powoda nie były tak dotkliwe, żeby obciążać go karą w maksymalnej żądanej wysokości. Za uzasadnione i nie kwestionowane w istocie przez stronę powodową uznał Sąd twierdzenia wyrażone przez pozwanego w odpowiedzi na pozew co do istotnego wzrostu cen energii w tym czasie spowodowanej sytuacją polityczną na Ukrainie, a która miała również wpływ na decyzje polityczne, jakie były podejmowane w innych krajach Europy, w tym również Polski. Ten wzrost był zatem bezsprzecznie niezależny od pozwanego. W takiej sytuacji zdaniem Sądu niesłuszne pozostawałoby obciążanie pozwanej spółki karą umowną w pełnej, ryczałtowej wysokości. Ustalona przez powoda w umowie kara umowna była i tak stosunkowo wysoka, a ponadto została już w przeważającej części pokryta w wyniku potrącenia jej z wynagrodzeniem należnym pozwanemu za częściowe wykonanie umowy. Nie bez znaczenia pozostawał też fakt, że umowa została zawarta na okres 8 miesięcy (§ 2 ust. 2 umowy), a niewykonywanie umowy dotyczyło okresu 3 miesięcy, od października do końca grudnia 2022 r. (mniej niż połowy okresu trwania umowy).
- W tej sprawie powód dochodził tej części kary umownej, która nie została potrącona z tej wierzytelności. Kwestia potrącenia tej części kary umownej nie była zresztą kwestionowana przez pozwaną spółkę. Pełnomocnik pozwanego wnioskował zaś o miarkowanie kary do wysokości 500 zł.
- Uznając argumenty strony pozwanej w tej kwestii za słuszne, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 500 zł, przyjmując, że kara umowna ponad zasądzoną kwotę jak i kwotę już uprzednio potrąconą przez powoda (58 360,68 zł), byłaby wygórowana i nieproporcjonalna do stopnia winy pozwanego w zaistniałej sytuacji (przerwania dostaw i bezskutecznego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy). W zakresie więc w jakim żądanie pozwu nie zostało uwzględnione, powództwo oddalono. Odsetki
- O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. Zgodnie z § 6 ust. 3 umowy kary umowne wymagalne są w terminie 7 dni od dnia doręczenia wykonawcy oświadczenia o ich nałożeniu. Oświadczenie o nałożeniu kary umownej z dnia 19.10.2022 r. (k. 53) pozwany otrzymał dnia 20 października 2022 r. (pieczątka, k. 53), a zatem ostatnim dniem na wykonanie świadczenia był 27 października 2022 r. Odsetki ustawowe za opóźnienie przysługiwały powodowi od dnia wymagalności roszczenia, tj. od kolejnego dnia, czyli 28 października 2022 r. do dnia zapłaty. Koszty procesu
- O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 100 ust. 1 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.
- Powód wygrał sprawę w 12,1% (500 / 4 117,72 * 100%). Może zatem domagać się od pozwanego zwrotu 12,1% poniesionych kosztów, na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1 350 zł (150% * 900 zł), przyznane przez Sąd w wyższej wysokości z tytułu toczącego się uprzednio postępowania w EPU (w którym czynnie uczestniczyły obie strony sporu) – na podstawie § 2 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych, czyli 163,35 zł. Pozwany mógł domagać się zwrotu kosztów w 87,9%, na które złożyły się także koszty 1 350 zł (150% * 900 zł) – na podstawie § 2 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych, czyli 1 186,65 zł. Po zbilansowaniu tych kwot otrzymuje się 1 023,30 zł i taką też kwotę, powiększoną o odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c., Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego.
- Z uwagi na to, że powód jako Skarb Państwa jest zwolniony od opłat sądowych z urzędu (art. 94 u.k.s.c.) Sąd na podstawie art. 83 ust. 2 w zw. art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Warszawa- Śródmieścia w Warszawie część opłaty od pozwu w wysokości proporcjonalnej do stopnia przegranej, a zatem w kwocie 48,40 zł (12,1% * 400 zł). Zarządzenia: (...)