k.c. Fakt bezsporny, a nadto dowód: reklamacja wraz z wezwaniem do zapłaty z dnia 18 kwietnia 2024 roku– k. 29-30, odpowiedź pozwanego banku z dnia 7 maja 2024 roku – k. 31-32v. Powódka zawarła umowę kredytu jako mężatka wraz z P. L. i spłacała go również będąc w związku małżeńskim. Małżeństwo powódki i P. L. zostało rozwiązane przez rozwód wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2018 roku. W dniu 19 kwietnia 2024 roku P. L. i I. L. zawarli umowę cesji wierzytelności, w ramach której P. L. (cedent) przeniósł na I. L. (cesjonariusza) wierzytelność wobec Banku (...) S.A. we W. wynikającą z roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego o nr (...) Standardowe Oprocentowanie z dnia 9 czerwca 2008 roku zawartej z (...) Bank S.A., uznanie abuzywności klauzul umownych waloryzacyjnych umowy kredytu i dalszych jej załączników/aneksów i w konsekwencji roszczenie o zwrot wszelkich środków wpłaconych na rzecz banku i jego poprzednika w przypadku roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu. Cedent zobowiązał się do przekazania Cesjonariuszowi dokumentów stanowiących podstawę do dochodzenia przedmiotowej wierzytelności oraz wszelkich niezbędnych informacji z nią związanych (§ 3 umowy cesji). Cesjonariusz zobowiązał się powiadomić pozwany bank o zmianie wierzyciela (§ 4 umowy cesji). W przypadku spełnienia przez dłużnika wierzytelności całości lub części zobowiązania na rzecz cedenta, cedent zobowiązał się do niezwłocznego przekazania otrzymanych należności na rzecz cesjonariusza (§ 5 umowy cesji). Fakt bezsporny, a nadto dowód: informacja z systemu PESEL dotycząca powódki, umowa cesji wierzytelności z dnia 19 kwietnia 2024 roku – k. 39-40. Pismem z dnia 1 lipca 2024 roku działający w (...) Banku Spółki Akcyjnej we W. pełnomocnik radca prawny D. K.
i nast. k.c. Uprawnione jest stanowisko powódki co do zawarcia w treści umowy z dnia 9 czerwca 2008 roku niedozwolonych postanowień umownych w zakresie odnoszącym się do indeksacji kredytu do waluty (...), co skutkowało nieważnością tejże umowy. Zgodnie z treścią art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (T.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 1646 ze zm.), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Według art. 69 ust. 2 tej ustawy, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy; 2) kwotę i walutę kredytu; 3) cel, na który kredyt został udzielony; 4) zasady i termin spłaty kredytu; 4a) w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Udzielanie kredytów stanowi jedną z czynności banków przewidzianą w prawie bankowym. Do podstawowych warunków umowy kredytu należą: oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie ściśle określonej kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel oraz zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (tak A. K., Prawo bankowe. Komentarz. uwagi do art. 69, LEX 2013). Umowa kredytu stanowi zatem odrębny typ umowy nazwanej. Jest to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca, odpłatna. W przedmiotowej sprawie, co wynika z treści łączącej strony umowy, bank udzielił powódce i jej małżonkowi kredytu walutowego (indeksowanego w walucie obcej). Zawarcie umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty innej niż waluta polska oznacza konieczność szczegółowego określenia sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Wszystkie powyższe elementy stanowią podstawowe warunki umowy, bowiem tak naprawdę stanowią one wymogi formalne określone w cytowanym powyżej art. 69 ust. 2 ustawy Prawo bankowe. Kredytobiorca już na etapie zawierania umowy kredytowej powinien być właściwie poinformowany przez bank o istotnych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu. Kredyt indeksowany kursem waluty obcej to kredyt udzielany w walucie polskiej, przy czym na dany dzień, kwota kapitału kredytu przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Wysokość kolejnych rat kapitałowo-odsetkowych określana jest zatem w walucie obcej, ale ich spłata dokonywana jest w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). W przedmiotowej sprawie strony umowy łączyła właśnie umowa o kredyt indeksowany w walucie obcej ( (...)). Jak wynika z umowy kredytowej oraz potwierdzenia przelewu środków pieniężnych, kredyt został powódce wypłacony w złotówkach. Wypłacona kwota została przeliczona do (...) zgodnie z kursem kupna waluty (...) obowiązującego w (...) Banku Spółce Akcyjnej we W. z dnia uruchomienia poszczególnych transz kredytu. Powódka wespół z małżonkiem P. L. zawarła z pozwanym umowę kredytu typu indeksowanego (waloryzowanego) do waluty (...) w kwocie 41 098,85 zł. Stosownie do postanowień umowy kwota kredytu w (...) miała zostać określona według kursu kupna waluty obowiązującego w pozwanym banku z dnia uruchomienia transzy kredytu. Stosowany do przeliczenia walut przy wypłacie kredytu kurs (...) został ustalony jednostronnie według kursów obowiązujących w Banku. Z kolei spłata rat kapitałowo-odsetkowych miała być dokonywana w złotych, po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży (...) obowiązującego w Banku w dniu wpływu środków do Banku. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży waluty (...) obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości wyżej wymienionego kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłacanego przez kredytobiorcę kredytu. W ten sposób w chwili zawarcia umowy kwota kredytu będąca podstawą wyliczenia rat nie została ściśle oznaczona. Dokonując wypłaty pierwszej raty kredytu – w dniu 11 czerwca 2008 roku oraz drugiej raty kredytu – w dniu 1 lipca 2008 roku – Bank przeliczył wypłaconą sumę na (...) według własnych kursów kupna. Docelowa suma kredytu w (...) miała dopiero wynikać z harmonogramu spłat. Uruchomienie kredytu miało nastąpić po spełnieniu szeregu warunków (§ 3 umowy). Mimo, że warunki te mogły być spełnione przez kredytobiorcę dość szybko, nawet tego samego dnia lub w ciągu kilku dni, to jednak w chwili zawarcia umowy nie można było jednak jednoznacznie ustalić daty, w jakiej uruchomienie kredytu miało nastąpić. Pozwany w toku procesu w żaden sposób nie wyjaśnił ani nawet nie próbował wyjaśnić, dlaczego nie było możliwe dokonanie jednoznacznego i wiążącego przeliczenia PLN na (...) w dniu zawarcia umowy kredytu i według – uzgodnionego przez strony – kursu z tego dnia. Zamiast tego pozwany w toku procesu forsował pogląd, że określany przez niego kurs waluty był kursem opartym o wartości rynkowe (por. np. strony 24-26 sprzeciwu od nakazu zapłaty) oraz że stosowanie jednolitego kursu przyniosłoby mu straty (strony 28-29 sprzeciwu od nakazu zapłaty). Nic nie stało na przeszkodzie, aby w umowie kredytu dokonać przeliczenia waluty według określonego kursu, w szczególności średniego kursu NBP, albo jakiegokolwiek innego kursu – uzgodnionego z powódką i jej małżonkiem. Tymczasem umowa kredytu pozostawiała Bankowi swobodę w zakresie wyrażenia w (...) kwoty kredytu oddanej do dyspozycji kredytobiorcy, a w konsekwencji wysokości rat spłaty kredytu. Postanowienie umowne o przeliczeniu sumy kredytu na (...) według kursu z dnia uruchomienia kredytu jest postanowieniem pochodzącym od Banku, a nie od powódki. Nie było to z pewnością postanowienie indywidualnie uzgodnione, skoro zostało umieszczone na nie podlegającym negocjacjom (co wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe i dowód z zeznań powódki) wzorcu umownym narzuconym przez Bank. W umowie kredytu nie został również szczegółowo opisany mechanizm ustalania kursów kupna i sprzedaży (...). Metoda kształtowania kursu nie została uzgodniona w ramach indywidualnej, jednostkowej umowy. Stosowanie w ogóle do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez Bank – bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji – może być traktowane jako niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543), a co za tym idzie jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330). Ponadto zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. Zakładając przeliczenie walut PLN/ (...) wg średniego kursu NBP, zobowiązanie powodów wyniosłoby: - według kursu z dnia zawarcia umowy kredytu – 9 czerwca 2008 roku – 2, (...) – 19 525,06 CHF (por. https://nbp.pl/archiwum-kursow/tabela-nr-111-a-nbp-2008-z-dnia-2008-06-09/) - według kursów z dnia uruchomienia pierwszej transzy kredytu (https://nbp.pl/archiwum-kursow/tabela-nr-113-a-nbp-2008-z-dnia-2008-06-11/): - 11 czerwca 2008 roku – 19 653,47 CHF. W każdym wypadku zobowiązanie powódki i P. L. byłoby wyraźnie niższe od zobowiązania oznaczonego ostatecznie przez pozwanego (20 285,77 CHF). Stosując swoje kursy kupna – niższe od kursu średniego NBP – Bank spowodował zwiększenie zobowiązania kredytobiorcy wyrażonego w walucie waloryzacji o ok. 700 CHF. Z uwagi na zastosowanie kursu kupna (niższego) do przeliczenia kredytu wypłaconego oraz kursu sprzedaży (wyższego) do spłaty kredytu, zobowiązanie kredytobiorcy staje się wyższe już w dniu wypłaty, gdyby kredyt miał zostać od razu spłacony. Suma kapitału w złotówkach do spłaty jest w takim przypadku z założenia wyższa od sumy kapitału udostępnionego. Zastosowanie różnego kursu w zależności od tego, czy przeliczenie dotyczy wypłaconego kredytu czy też wysokości raty w dniu przewidzianym w harmonogramie lub dniu poprzedzającym dzień płatności, należy uznać za naruszające interes konsumenta w sposób rażący, a niezależnie od tego za postanowienie umowne dotknięte sprzecznością z zasadami współżycia społecznego na zasadach ogólnych, a w konsekwencji nieważnością w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Na potrzeby indeksacji kredytu do waluty obcej należało przyjąć kurs ustalany według tej samej jednolitej metody – albo każdorazowo kurs kupna, albo każdorazowo kurs sprzedaży albo jakąś postać kursu uśrednionego lub kursu niezależnego od stron umowy, np. kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. W żadnym stopniu nie są przekonujące argumenty pozwanego, jakoby stosowanie różnych kursów miało na celu jedynie zabezpieczenie banku przed utratą płynności płatniczej (por. strony 28-29 sprzeciwu od nakazu zapłaty). Pozwany pomija całkowicie okoliczność, że udzielił kredytu i wypłacił go w złotówkach, jedynie przeliczając kwotę udzielonego kredytu na walutę obcą. Pozwany nie musiał na potrzeby umowy nabywać franków szwajcarskich. Poza tym na kwotę kredytu, która została przeliczona na franki szwajcarskie składa się oprócz udostępnionego powódce i jej małżonkowi kapitału także prowizja banku oraz składka na ubezpieczenie kredytu i ubezpieczenie na życie. Kwoty te w ogóle nie zostały udostępnione kredytobiorcom, więc trudno mówić o konieczności zabezpieczenia jakichkolwiek środków w walucie obcej na potrzeby realizacji umowy. Rozbieżność stosowanych kursów stanowi korzyść wyłącznie dla banku udzielającego kredytu, a nie dla kredytobiorcy będącego konsumentem. Sytuacje tego rodzaju legły zresztą u podstaw dokonania nowelizacji prawa bankowego tzw. ustawą antyspreadową z dnia 26 lipca 2011 roku (Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984). Zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba, że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Zgodnie z treścią art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istotą umowy jest zatem złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostaną uzgodnione istotne dla danej umowy postanowienia dotyczące obowiązków stron i ich praw. Nie jest natomiast dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej tylko stronie uprawnienia do kształtowania według swojego uznania zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą umowy. Istotę kredytów indeksowanych bądź waloryzowanych do waluty obcej stanowią klauzule waloryzacyjne, obecne także w umowie łączącej strony niniejszego procesu. Podobieństwo treści art. 353 1 i 58 KC pozwala stwierdzić, że art. 58 KC zawiera sankcję na wypadek naruszenia art. 353 1 KC (normy wynikające z tych przepisów można określić jako sankcjonowaną i sankcjonującą). W konsekwencji, najczęściej zawarcie umowy sprzecznej z ustawą, zasadami współżycia społecznego, lub właściwością (naturą) stosunku prawnego będzie prowadziło do nieważności bezwzględnej umowy (w całości albo w części). Jednak, zgodnie z zastrzeżeniem z art. 58 § 1 KC, przepisy prawa mogą przewidywać inny skutek (np. w razie wyzysku – art. 388 KC) (tak K. Osajda (w:) K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 33, Warszawa 2024, Legalis, uwagi do art. 353 1, teza 39). Należy przy tym zauważyć, że swoboda umów przy umowach kredytów bankowych ulega istotnym ograniczeniom wynikającym z przepisów ustawy Prawo bankowe, w szczególności art. 69-78a. Oczywiście sprzeczność z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa ograniczającymi swobodę kontraktową powoduje sankcję z art. 58 k.c. Jednym z głównych wzorców kontroli w ramach stosowania kryterium właściwości (natury) stosunku, jest sens gospodarczy umowy, identyfikowany w następstwie określenia przez strony świadczeń podstawowych. Wychodzi się bowiem z założenia, że pozostałe postanowienia powinny być podporządkowane realizacji obowiązków głównych, stanowiąc z nimi spójną całość. Jeżeli jest inaczej, tzn. postanowienie dodatkowe podważa - w całości albo w istotnej części - sens społeczno-gospodarczy umowy, umowa jawi się jako wewnętrznie sprzeczna. Zazwyczaj nie jest to wynikiem obustronnego przeoczenia, lecz rezultatem świadomych zabiegów jednej ze stron - przeważnie silniejszej (np. lepiej poinformowanej, sprytniejszej lub mogącej swobodniej zrezygnować z zawarcia umowy) - która niejako okrężną drogą dąży do nadzwyczajnego zabezpieczenia swych interesów. W każdym razie sprzeczność ta podlega eliminacji z odwołaniem do kryterium właściwości (natury) stosunku prawnego. Bezpośrednią płaszczyzną kontroli jest tu wewnętrzna spójność umowy, a jej pośrednim skutkiem - częstokroć zapobieżenie rażąco niekorzystnemu dla jednej ze stron ukształtowaniu umowy (tak uchwała Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2018 roku, III CZP 93/17, LEX nr 2425006). Analiza postanowień § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 6 ust. 3 i 5 oraz § 12 ust. 4 umowy kredytu z dnia 9 czerwca 2008 roku dotyczących waloryzacji prowadzi do konkluzji, że mają charakter blankietowy, nie odwołują się one do ustalanych w sposób neutralny kursów (...) czy jakichkolwiek obiektywnych, zewnętrznych wskaźników czy czynników, na które żadna ze stron nie ma wpływu. Co do zasady samo przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w złotych polskich według oznaczonego kursu waluty obcej można uznać za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Według art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy, w szczególności umowy kredytu, mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; z dnia 18 maja 2016 r., V CSK 88/16, LEX nr 2076399; z dnia 8 grudnia 2006 r., V CSK 339/06, LEX nr 610102). Tenże miernik może być rozumiany jako wskaźnik w ogóle mający inny charakter albo jako waluta obca w stosunku do waluty zobowiązania – skoro ustawodawca dopuszcza miernik waloryzacji inny niż pieniądz, to znaczy, że dopuszcza także inny pieniądz (walutę) niż pieniądz polski (waluta polska). Świadczenie pieniężne może zatem zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium – przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota, średniej ceny zboża albo jakichkolwiek innego wskaźnika gospodarczego, a także przeliczenie świadczenia pieniężnego wyrażonego nominalnie w złotych polskich może nastąpić według kursu innej waluty. Indeksacja kredytu do waluty obcej jest postacią takiej właśnie waloryzacji umownej. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Waloryzacja kwoty nominalnej kredytu jest niezależna od ustaleń dotyczących odsetek umownych (kapitałowych), które w przypadku umowy kredytu stanowią wynagrodzenie banku za wykorzystanie przez kredytobiorcę udostępnionych mu środków pieniężnych, w przeciwieństwie do odsetek za opóźnienie pełniących właśnie funkcję waloryzacyjną obok funkcji represyjnej. Regulacje dotyczące kredytu indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy Prawo bankowe z dniem 26 sierpnia 2011 r. na mocy ustawy z dnia 26 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (tzw. ustawy antyspreadowej). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Przeciwnie, możliwość zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontaktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14 LEX nr 1751291; z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, LEX nr 2008735). Niemniej jednak prawidłowa, dopuszczalna i zgodna z prawem waloryzacja świadczenia wymagałaby jednoznacznego, precyzyjnego oznaczenia miernika waloryzacji przewidzianego w treści umowy. Oznacza to, że przeliczenie sumy kredytu w PLN na (...) musiałoby zostać dokonane od razu, według uzgodnionego przez strony kursu, nie zaś odroczone w czasie na dzień nieznany w chwili zawarcia umowy i pozostawione swobodzie Banku. Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 listopada 2021 r., C-212/20, LEX nr 3256973). W świetle aktualnego orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości, iż postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Waloryzacja kredytu na podstawie przedmiotowej umowy odbywała się w oparciu o kursy ustalane przez pozwanego i to uprawnienie banku do określania wysokości kursów (...) na gruncie zawartej umowy nie doznawało formalnie żadnych określonych ograniczeń. Jakiekolwiek ograniczenie w tym zakresie nie wynika też z przepisów prawa. Żaden z przepisów umowy nie wskazywał też według jakiego obiektywnego kursu miało następować przeliczenie kredytu. Sąd podziela stanowisko w orzecznictwie, zgodnie z którym określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, blankietowe, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, LEX nr 2308321, z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, LEX nr 2559417, z dnia 24 października 2018 roku, II CSK 632/17, LEX nr 2567917, z dnia 13 grudnia 2018 roku, V CSK 559/17, LEX nr 2618543, z dnia 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Jest to niewątpliwie sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, co stanowi przekroczenie zasady swobody umów określonej w art. 353 1 k.c., jest więc sprzeczne z ustawą i skutkuje nieważnością umowy kredytu z mocy art. 58 § 1 k.c. Sprzeczność z naturą stosunku zobowiązaniowego w tym przypadku wynika z pozostawieniu tylko jednej ze stron prawa do swobodnego zmieniania ich istotnych warunków. Sprzeczność ta występuje szczególnie wyraźnie zwłaszcza przy umowach, zawieranych nie w oparciu o indywidualne pertraktacje, ale w oparciu o regulamin (w przedmiotowym postępowaniu wzór umowy) wydany przez profesjonalistę, skoro jest oczywiste, że zawsze jest on zainteresowany w najkorzystniejszym dla siebie ukształtowaniu regulacji masowo zawieranych umów (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 22 maja 1991 roku, III CZP 15/91, LEX nr 3674). Wadliwe klauzule przeliczeniowe podlegają pominięciu – art.
Należy zauważyć, że przywołane przez Sąd wcześniej postanowienia umowne, czyli § 2 ust. 1, 3 ust. 2, 6 ust. 3 i 5 i 12 ust. 4 umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art.
k.c. Zgodnie z treścią art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przesłanki wymienione w tym przepisie muszą być spełnione łącznie. Przepis art.
stanowi implementację dyrektywy 93/13/EWG (dalej jako: dyrektywa) i pozostaje w ścisłym związku z przepisami dyrektywy. Stosowanie przywołanego przepisu wymaga zastosowania wykładni prounijnej, zgodnej z celem i funkcją dyrektywy oraz z uwzględnieniem dorobku orzeczniczego (...). W preambule powyższej dyrektywy wyraźnie wskazano, że Państwa Członkowskie powinny zapewnić, aby nieuczciwe warunki nie były zamieszczane w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami oraz, jeżeli jednak takie warunki zostają w nich zawarte, aby nie były one wiążące dla konsumenta, oraz zagwarantować, żeby umowa obowiązywała strony zgodnie z zawartymi w niej postanowieniami, pod warunkiem że po wyłączeniu z umowy nieuczciwych warunków może ona nadal obowiązywać. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 i 2 dyrektywy:
Potwierdza to także dowód z przesłuchania strony powodowej wskazujący, że powódka nie miała możliwości negocjowania umowy, a jedynie otrzymała gotowy dokument do podpisania. Pozwany nie wykazał, aby treść umowy kredytu została indywidualnie uzgodniona z powódką. Przeciwnie, treść umowy w zakresie kwestionowanych postanowień indeksacyjnych stanowi wzorzec opracowany przez Bank. W szczególności indeksacja kredytu nie była indywidualnie uzgodniona. We wniosku kredytowym powódka i jej małżonek wskazali, że wnoszą o przyznanie im kredytu w kwocie 39 454,90 zł. To, że kredyt miał być indeksowany do waluty (...), wynika z samego formularza pochodzącego od Banku. Złożenie wniosku kredytowego o określonej treści nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy kredytu. Sporządzenie przez pracownika banku lub pośrednika kredytowego symulacji kredytu czy też wstępne sprawdzenie zdolności kredytowej nie jest złożeniem oferty. Analitycy pozwanego ocenili konkretny wniosek kredytowy powódki i jej męża i wydali decyzję o przyznaniu kredytu indeksowanego. Świadome dokonanie wyboru byłoby możliwe dopiero wówczas, gdyby po zweryfikowaniu wniosku i zdolności kredytowej wnioskujących o kredyt przedstawiono dwie konkretne propozycje z konkretnymi warunkami (kwota kredytu, oprocentowanie, wysokość raty, itp.) i wówczas dokonaliby oni wyboru. Z kolei na indywidualne uzgodnienie wskazywałoby przesłanie kredytobiorcom projektu umowy ze wskazaniem, żeby się z nią zapoznali i przedstawili swoje uwagi i ewentualnie proponowane zmiany. Poza tym warto zauważyć, że umowa nie zawiera żadnego mechanizmu chroniącego konsumentów przed zmianą kursów prowadzącą do zaburzenia równowagi kontraktowej. Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, LEX nr 1927753). Przenosząc powyższe na kanwę rozpatrywanej sprawy należy podkreślić, że, tak jak już wcześniej wspomniano, pozwany bank narzucając stronie powodowej umowę zawierającą niedozwolone klauzule waloryzacyjne oparte o kursy walut wskazane w sporządzanych przez niego tabelach, przypisał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego do waluty (...) i wysokości całej wierzytelności. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie przedmiotowej umowy z dnia 9 czerwca 2008 roku odbywała się w oparciu o kursy ustalane wyłącznie przez bank, bez jakiegokolwiek udziału powódki i jej małżonka. Takie ukształtowanie obowiązków powódki rażąco godzi w jej interesy ekonomiczne oraz obciąża nadmiernym ryzykiem kursowym. Mając na uwadze powyższe, należy przyjąć, że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie kredytu łączącej strony stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
k.c. oraz art. 385 3 pkt 8 k.c. Wyeliminowanie tych postanowień powoduje natomiast nieważność umowy jako całości. Uznanie, że klauzule waloryzacyjne stanowią nieuczciwe postanowienia umowne oznacza, że są one bezskuteczne, czyli nie wiążą konsumenta, bezskuteczność następuje z mocy prawa i od momentu zawarcia umowy, warunek umowny uznany za nieuczciwy co do zasady należy uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on nigdy skutków wobec konsumenta, zaś sądowe stwierdzenie nieuczciwości takiego warunku skutkuje przywróceniem sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku. Co do zasady strony po wyeliminowaniu nieuczciwych postanowień umowy są związane umową w pozostałym zakresie (art.
Sąd jest natomiast zdania, że klauzule waloryzacyjne stanowią o głównym świadczeniu stron. Należy bowiem podkreślić, że pojęcie głównego świadczenia stron (w rozumieniu art.
in fine) nie jest tożsame z tradycyjnie pojmowanym essentialia negotii umowy (w tym wypadku umowy kredytu), lecz stanowi pojęcie szersze. Zakwestionowane klauzule miały bezpośredni wpływ na wysokość zobowiązania konsumenta, a zostały sformułowane niejednoznacznie, wręcz niezrozumiale dla konsumenta. Uzależniały wysokość zobowiązania kredytobiorcy od kursu sprzedaży (...), obowiązującego na dzień zapadalności raty kursu sprzedaży waluty obcej określonego przez bank. Konsument nie miał żadnej gwarancji, że kurs sprzedaży (...) obowiązujący w banku na dzień zapadalności raty będzie uczciwy, przejrzyście określony, bliski do średniego kursu walut obcych Narodowego Banku Polskiego. W związku z tym, aby poddać klauzule waloryzacyjne testowi w zakresie niedozwolonych klauzul umownych konieczne jest aby nie były sformułowane w sposób jednoznaczny (argument z art.
drugie k.c.). Postanowienie w zakresie świadczenia kredytobiorcy nie jest natomiast jednoznacznie sformułowane. Przepisy zawierające klauzule waloryzacyjne są rozproszone po różnych częściach umowy, a nadto, jak już wskazywano wcześniej są sformułowane w sposób niejednoznaczny. Wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji w kwestii zawarcia umowy. Z pewnością świadomości decyzyjnej konsumenta zawierającego umowę kredytową nie sprzyja odsyłanie do aktów prawnych czy załączników (np. tabel kursowych) nieujętych w umowie, czy wręcz zastrzeżenie ich zredagowania w przyszłości, np. harmonogramu spłat (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 maja 2019 roku, I ACa 47/19, LEX nr 2712200). Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 roku (C – 186/16, LEX nr 2355193), art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiały językiem oznacza, że w przypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ten oznacza, że (…) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku waluty obcej (…), ale również oszacować – potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Postanowienia umowne w zakresie klauzul waloryzacyjnych są nietransparentne. Umowa nie przedstawia w sposób klarowny sposobu działania mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty obcej, tak by kredytobiorca był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Powyższe przesądza również, że klauzule waloryzacyjne mają charakter niejednoznaczny, a tym samym mogą być poddawane analizie z punktu widzenia (...) § 1 k.c. i kolejnych, nawet przyjmując, że stanowią główne świadczenie stron. Powódka nie znała więc sposobu, w jaki bank kształtował kurs (...), zwiększając go bądź zmniejszając w sposób samodzielny i jednostronny. Umowa kredytu nie daje powódce żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie kształtowania kursu (...), czy też weryfikować je. Skutkiem zastosowanego mechanizmu indeksującego jest również nierównomierne rozłożenie ryzyka na strony umowy. Pozwany, udzielając kredytu indeksowanego, poza ryzkiem wynikającym z zawarcia umowy i potencjalnej możliwości braku spłaty kredytu przez powódkę, ryzykował tylko stratę wynikającą z utraty kwoty wypłaconej konsumentowi. Odmienna była natomiast sytuacja powódki, która była narażona na zwiększenie zadłużenia w zasadzie do nieograniczonej wysokości i to na każdym etapie wykonywania umowy, również po wielu latach jej wykonywania. Biorąc pod uwagę fakt, iż okres spłaty kredytu wynosił 296 miesięcy (ponad 24 lata), to powódka narażona na działanie mechanizmu indeksacji mogłaby być zmuszona do spłaty zobowiązania dalece przekraczającego wysokość pierwotnego zobowiązania. Skoro zatem sposób ustalania kursu danej waluty wpływa bezpośrednio na wysokość zobowiązania konsumentów, zaś pozwany bank konstruując umowę przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej poprzez samodzielne ustalanie kursu kupna lub sprzedaży tej waluty, to w ocenie Sądu takie postanowienia mają charakter niedozwolony. Sąd uważa, że bez zakwestionowanych postanowień umownych regulujących mechanizm indeksacji umowa nie może nadal wiązać, ponieważ właśnie te postanowienia określają główne świadczenia stron. Nie będzie mieć zatem zastosowania art.
Wymaga podkreślenia fakt, iż zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (LEX nr 2723333), sąd krajowy stwierdziwszy, że w umowie z konsumentem znajdują się nieuczciwe postanowienia zobowiązany jest usunąć je z umowy, a następnie ocenić, czy w świetle prawa krajowego umowa może wiązać dalej, czy też jej dalsze istnienie z tej przyczyny jest niemożliwe i prowadzi do nieważności umowy. Jednocześnie (...) uznał, że w żadnym wypadku sąd krajowy nie może wbrew woli konsumenta modyfikować treści abuzywnego postanowienia lub zastępować go inną treścią, np. nie jest uprawniony do zastępowania niedozwolonego postanowienia umownego postanowieniem odwołującym się do średniego kursu waluty obcej w NBP. Trybunał wskazał, że jeżeli sąd uzna, zgodnie ze swoim prawem krajowym, że utrzymanie w mocy umowy kredytu po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków jest niemożliwe, to umowa ta co do zasady nie może nadal obowiązywać w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, wobec czego musi zostać unieważniona. Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut, jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Po usunięciu klauzul niedozwolonych, czyli mechanizmu indeksacji, umowa straciła swój pierwotny charakter i nie jest możliwe dalsze jej obowiązywanie, bowiem jej treść będzie naruszać granice swobody umów, zaś taka czynność prawna winna zostać uznana za nieważną z racji sprzeczności z ustawą, polegającej na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Co prawda zgodnie z treścią art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana, to jednak w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych art. 58 § 3 k.c. nie ma zastosowania, a to, czy bez klauzuli uznanej za abuzywną strony zawarłyby umowę, nie ma w zasadzie znaczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2023 roku (...), LEX nr 3571743). Bez tych postanowień umownych nie może dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, bowiem byłoby to sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować (tak Sąd Apelacyjny w W. w wyroku z 4 września 2020 roku, V ACa 44/19, LEX nr 3102217). Dalsze utrzymanie umowy kredytowej, po wyeliminowaniu klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorcę, nie jest możliwe, dlatego trzeba przyjąć upadek całej umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych prowadzi do upadku klauzuli ryzyka walutowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze niż zamierzone przez strony, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Rzecz bowiem w tym, że bez postanowień określających sposób wyznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia złotówki na franki szwajcarskie i na odwrót (bez uzupełnienia związanej z tym luki), klauzule przewidujące indeksację (ucieleśniające też ryzyko walutowe), w ogóle nie mogą wywrzeć skutku. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2025 r., I CSK 258/24, LEX nr 3825600). Poza tym umowa została w całości wykonana wiele lat temu (w roku 2018), wobec czego utrzymanie umowy również z tej przyczyny nie jest możliwe, ani celowe. Zdaniem Sądu powódka nie była także prawidłowo poinformowana o ryzyku kursowym. Bez szczegółowego objaśnienia jej zasad indeksacji i denominacji nie mogła przewidzieć tak daleko idących zmian w zakresie kosztów kredytu i tego, że tak dalece wzrośnie w stosunku do kwoty jej udzielonej kwota, którą musi zwrócić. Z zestawienia przedłożonego przez powódkę wynika, że uiściła ona na rzecz banku do dnia 26 września 2018 roku kwoty 89 190,50 zł, a zatem ponad dwukrotnie więcej niż kwota jej udostępniona (41 098,85 zł, a tak naprawdę 39 454,90 zł stanowiąca kwotę kapitału kredytu). Skoro powódce nie przedstawiono w sposób prawidłowy o możliwych, drastycznych skutkach zmiany kursu franka szwajcarskiego, a wręcz była ona zachęcona do zaciągnięcia kredytu we frankach szwajcarskich, gdyż jest to bezpieczna i stabilna waluta, a ryzyko jest niewielkie, nie można uznać, że została ona prawidłowo poinformowana o ryzyku kursowym. W istocie wykorzystano zaufanie i dobrą wiarę konsumenta, przedstawiając mu jedynie fragment bardzo złożonego stosunku prawnego. (...) się jedynie na niskim w tamtym czasie kursie franka szwajcarskiego – a to był jedynie pewien element złożonej relacji prawnej, który w ciągu następnych lat uległ drastycznej zmianie na niekorzyść powódki. Sąd jest zdania, że sposób zaoferowania kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego przez pracownika banku, czy też w tym wypadku pośrednika finansowego, mógł zmierzać do przekonania powódki, że umowa kredytu indeksowanego stanowi dla niej korzystną ofertę, zaś frank szwajcarski jest bezpieczną walutą obarczoną niewielkim ryzykiem kursowym. Jeżeli już w chwili zawarcia umowy bank przedstawiający kredytobiorcom projekt (sformułowany na wzorcu umownym) dysponował wiedzą o dysproporcji świadczeń na niekorzyść będących konsumentami powódki i jej małżonka, stwierdzenie naruszenia obowiązków informacyjnych może być jednoznaczna ze sprzecznością umowy z zasadami współżycia społecznego. Sytuacja taka jest równoznaczna z nadużyciem silniejszej pozycji kontraktowej przez bank w celu zastrzeżenia dla siebie wygórowanych korzyści, co wykracza poza zakreślone przez ustawodawcę granice swobody kontraktowej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 marca 2018 roku, IV CSK 250/17, LEX nr 2511611). Oferta kredytu związana z nienależytym wypełnieniem obowiązku informacyjnego, mimo że doprowadziło do podpisana przez powódkę i jej małżonka umowy kredytu hipotecznego miało wpływ na to, że nie była to w pełni świadoma, racjonalna i przemyślana decyzja. Nie ma przy tym znaczenia fakt, iż powódka i P. L. podpisali przed zawarciem umowy oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego. Przedstawianie oferty kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego jako korzystnej dla kontrahenta, w sytuacji gdy umowa nie zawiera jakichkolwiek mechanizmów ograniczających nadmierne ryzyko walutowe, musi być ocenione jako nielojalne działanie banku, obliczone w istocie na to, że w wieloletnim okresie kredytowania wzrost kursu (...) zapewni bankowi znacznie wyższe wynagrodzenie od wartości wskazywanych konsumentowi na etapie negocjowania i zawierania umowy kredytu. Wszystkie wyżej wymienione okoliczności świadczą o tym, iż umowa kredytu z dnia 9 czerwca 2008 roku jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, gdyż narusza zasadę uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta. Powyższa okoliczność także skutkuje jej nieważnością z mocy art. 58 § 2 k.c. Warto odnieść się jeszcze do kwestii linii orzeczeń Sądu Najwyższego (m.in. w wyroku z dnia 19 września 2023 roku (...), LEX nr 3609444) wedle której w przypadku istnienia w umowie postanowień abuzywnych należy po myśli art. 56 k.c. stosować przepisy dyspozytywne w zakresie nieuregulowanym przez strony w umowie, niezależnie od tego, czy brak uregulowania danej kwestii w umowie jest zamierzony, czy też jest skutkiem abuzywności lub nieważności regulacji zawartej w umowie. Art.
k.c. nie wyłączył stosowania art. 56 k.c. w obrocie konsumenckim. Zdaniem Sądu Najwyższego przepisem dyspozytywnym mającym zastosowanie w takiej sytuacji będzie art. 358 § 2 k.c., zgodnie z którym wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Sąd jest jednak na stanowisku, że nie można dokonać wykładni umów kredytowych na podstawie art. 65 § 2 k.c. lub art. 56 k.c., już po usunięciu z nich postanowień abuzywnych, w celu ustalenia zgodnego celu i zamiaru stron co do sposobu ustalenia kursu (...). Sprowadzałoby się to bowiem do zmiany treści klauzuli indeksacyjnej, prowadząc do zmiany jej rozumienia przez wprowadzenie odesłania do wartości rynkowej (...) (tak Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 28 września 2023 r. I CSK 6411/22, LEX nr 3611695). Poza tym w przedmiotowej sprawie umowa została zawarta w dniu 9 czerwca 2008 roku. Nie ma żadnych podstaw, by uznać, że zgodne z treścią art. 353 1 k.c., a zarazem zgodne z istotą i naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować zawartą umową było zastosowanie mechanizmu ustawowego wynikającego z art. 358 § 2 k.c., który w dacie zawierania umowy jeszcze nie istniał, wobec czego strony nie mogły w dacie zawarcia umowy obejmować go swoją wolą. W chwili zawierania umowy (a to na tę datę należy oceniać ważność umowy) wskazany przepis, nawet hipotetycznie przyjmując jego zastosowanie, nie istniał, więc nie da się uzupełnić jego treścią postanowień umowy. Niedopuszczalne jest zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 listopada 2024 r. I CSK 4383/23, LEX nr 3781453). Co więcej, sens ekonomiczny umowy przy zastosowaniu jednolitego kursu waluty zostałby wypaczony. Poza tym odtwarzanie woli stron co do zawarcia umowy podpisanej przed szesnastu laty, wykonanej przed laty sześciu, w taki sposób, by nie zawierała ona klauzul indeksujących jawi się jako dość karkołomny zabieg i całkowicie niemożliwy do zrealizowania. Na koniec tych rozważań należy zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, który w uchwale 7 Sędziów z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21 (Legalis nr 2563899), konsument może wyrazić swą zgodę na niedozwolone postanowienie zarówno w toku sporu przed sądem, jak i pozasądowo, jednakże w obu przypadkach będzie to skuteczne tylko wtedy, gdy został wyczerpująco poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą definitywna nieskuteczność (nieważność) tego postanowienia. Pogląd ten jest kontestowany w nauce prawa (por. np. D. K., Sankcja niezwiązania konsumenta abuzywną klauzulą umowną, Monitor Prawniczy nr 6/2023, str. 272-273). Nawet jednak biorąc pod uwagę ewentualne niekorzystne konsekwencje związane z upadkiem całej umowy kredytowej dla powódki wyraziła ona na rozprawie w dniu 6 listopada 2024 roku wolę upadku umowy w całości, a biorąc pod uwagę wytoczenie powództwa o zapłatę, fakt reprezentowania przez fachowego pełnomocnika oraz argumentowanie roszczenia wskazanego w pozwie faktem nieważności umowy wola powódki jawi się w tej kwestii jako oczywista. Takie też stanowisko zajął drugi z kredytobiorców, P. L. w oświadczeniu z dnia 19 kwietnia 2024 roku. O. umowy stałoby w sprzeczności z wolą stron, a ponadto jak już wskazano wcześniej nie było możliwe, również z powodu wykonania wszelkich zobowiązań wynikających z umowy. Konsekwencje nieważności umowy określa art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest objęte ostatnią z wymienionych w art. 410 § 2 k.c. kondykcji - czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (condictio sine causa). O kwestii sposobu rozliczenia świadczeń z nieważnej umowy kredytowej przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (LEX nr 3170921), w której uzasadnieniu wskazano, że umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonego postanowienia – o czym decydują obiektywne kryteria wynikające z prawa krajowego – jest w całości bezskuteczna, a w konsekwencji konsument i kredytodawca mogą żądać zwrotu świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych (art. 410 § 1 k.c.). Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W tej kwestii Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku wydanej w sprawie III CZP 11/20 (LEX nr 3120579). W świetle takiego stanowiska uznać należy, iż przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć powyżej opisana teoria dwóch kondykcji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy kredytu powódka mogła domagać się zwrotu świadczenia nienależnie spełnionego w wykonaniu tejże umowy, tj. zwrotu kwot przekazanych na rzecz banku wyrażonych w złotówkach, czyli 89 190,50 zł pomniejszonej o kwotę, która została zwrócona przez banku, czyli 800,99 zł. Nieważność umowy kredytu oznacza brak podstaw do zapłaty wszystkich przewidzianych w niej należności, nie tylko spłaty kapitału i odsetek umownych, ale także prowizji i innych opłat, w szczególności składek na ubezpieczenia związane z udzieleniem kredytu. Sąd ma przy tym świadomość, że w orzecznictwie wyrażony został pogląd, iż sytuacja wygląda inaczej w zakresie tych ubezpieczeń, w których ubezpieczonym nie jest bank, lecz kredytobiorca, takich jak ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie nieruchomości lub ubezpieczenie od utraty pracy lub pobytu w szpitalu (por. np. wyrok Sądu Okręgowego w W. z dnia 23 marca 2023 roku XXVIII C 19940/22, https://orzeczenia. (...).so.gov.pl/content/$ (...)_XXVIII_C_ (...)_2022_Uz_2023-04-05_002). W zakresie tych ubezpieczeń z ochrony ubezpieczeniowej korzysta właśnie kredytobiorca, a nie bank, a zatem bank po przekazaniu składek ubezpieczycielowi nie pozostaje już wzbogacony (art. 409 k.c.). Strony były jednak zgodne co do tego, że kwota udzielonego powódce i jej małżonkowi kredytu wynosiła 41 098,85 zł, nawet mimo tego, że na kwotę tą składała się zarówno prowizja banku, jak i składki na ubezpieczenie na życie, jak i ubezpieczenie kredytu. Kwoty te weszły w skład przeliczonej na franki szwajcarskie kwotę 20 285,77 CHF, która była następnie spłacana zgodnie z harmonogramem spłat. Tym samym brak było w ocenie sądu podstaw, by traktować inaczej kwoty zaliczone na opłacenie ubezpieczenia, skoro obie strony traktowały je jako kwoty stanowiące element kredytu. Powódka domagała się natomiast w pozwie zapłaty kwoty 89 196,62 zł. Roszczenie zostało sformułowane w ten sposób, ponieważ powódka błędnie sądziła, że w sumie spłat dokonanych przez nią, a wynikających z zaświadczenia z banku z dnia 28 marca 2024 roku nie mieściły się sumy 616,48 zł tytułem prowizji oraz 130,35 zł tytułem spłaty kosztów. Tak jednak nie było – z zaświadczenia banku wprost wynika, że na kwotę spłaconą przez powódkę i jej małżonka składa się zarówno kwota 130,35 zł tytułem naliczonych i pobranych zgodnie z tabelą opłat i prowizji, jak i prowizja pobrana przez bank w wysokości 616,48 zł. Spłata kosztów w wysokości 130,35 zł objęta jest rubryką „spłata koszt w PLN” – w końcowej pozycji opiewa właśnie na kwotę 130,35 zł, natomiast kwoty, które się na nią składają odpowiadają sumom oraz datom wskazanym w zaświadczeniu z dnia 5 marca 2024 roku. Nie może być w tej sytuacji w ocenie sądu wątpliwości, że na kwotę 89 190,50 zł uiszczoną na poczet umowy kredytu z dnia 9 czerwca 2008 roku składa się m.in. kwota 130,35 zł tytułem naliczonych i pobranych zgodnie z tabelą opłat i prowizji kosztów. Jeśli chodzi o prowizję banku w wysokości 616,48 zł, to kwota ta znalazła się bezpośrednio w kwocie kredytu i tak jak pozostałe jego składniki została przeliczona na łączną kwotę 20 285,77 CHF. Kwota ta była następnie spłacana wraz z resztą kapitału kredytu i naliczonymi od niego odsetkami. Powódka w pozwie żądała zatem w praktyce dwukrotności tych samych sum – spłaconych kosztów w wysokości 130,35 zł i prowizji banku w kwocie 616,48 zł. Z zaświadczenia z dnia 28 marca 2024 roku wynika, że powódka i P. L. spłacili na poczet nieważnej umowy z dnia 9 czerwca 2008 roku kwotę 89 250,78 zł, lecz w rzeczywistości kwota tych spłat wyniosła 89 190,50 zł. Kwota 60,28 zł z dnia 5 listopada 2008 roku to zwrot przez banku niewykorzystanej części skredytowanej składki na ubezpieczenie kredytu na rachunek spłaty i nie pochodziła od kredytobiorców. Tym samym powódka i jej małżonek spłacili na poczet umowy kwotę 89 190,50 zł. Biorąc pod uwagę fakt, iż pozwany banku zwrócił kredytobiorcom kwotę 800,99 zł, powódka mogła domagać się od pozwanego banku kwoty 88 389,51 zł. Dla porządku, mimo że pozwany nie podniósł takiego zarzutu, warto zaznaczyć, że roszczenie powódki nie było przedawnione. Ponieważ zobowiązanie do zwrotu świadczenia nienależnego jest zobowiązaniem bezterminowym, którego wymagalność zależy od wezwania do zapłaty, zastosowanie znajduje art. 120 § 1 k.c., zgodnie z którym, jeżeli wymagalność zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Należy zatem rozważyć, kiedy powódka mogła najwcześniej skierować do pozwanego wezwanie do zapłaty. W ocenie sądu stan taki zaistniał wówczas, gdy pojawiły się w opinii publicznej, w prasie, itp. szerzej prezentowane poglądy co do możliwych wadliwości umów kredytów indeksowanych lub denominowanych do (...). W takim wypadku do dnia wniesienia pozwu nie minął okres 6 lat (por. art. 118 k.c.). Termin przedawniania się roszczeń restytucyjnych konsumenta wobec przedsiębiorcy opartych na postanowieniach nieuczciwych rozpoczyna swój bieg od chwili, gdy powziął on wiedzę co do nieuczciwego charakteru warunków umownych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dna 22 kwietnia 2021 r., C-485/19, LEX nr 3163598), albo w chwili, kiedy umowa stała się trwale bezskuteczna, czyli kiedy konsument stanowczo wyraził wolę jej unieważnienia (zob. uchwałę składu Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, LEX nr 3170921). Można także dodać, że sama spłata pożyczki lub kredytu nie jest świadczeniem okresowym, gdyż spłacający spełnia jedno z góry oznaczone świadczenie tworzące jedną całość, ale tylko rozłożone w czasie, a nie szereg świadczeń równorzędnych. Skoro spłata kredytu nie jest świadczeniem okresowym, to rozliczenie tej spłaty w wyniku stwierdzenia nieważności umowy tym bardziej nie może mieć takiego charakteru. Z tych przyczyn roszczenie kredytobiorcy przedawnia się w ogólnym sześcioletnim lub wcześniej dziesięcioletnim terminie przewidzianym w art. 118 k.c. – z uwzględnieniem dyspozycji art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Zobowiązanie do zwrotu świadczenia nienależnego należy do tzw. zobowiązań bezterminowych, w których termin spełnienia świadczenia nie jest z góry oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, wobec czego spełnienie winno nastąpić niezwłocznie po wezwaniu do wykonania zgodnie z art. 455 k.c. Powódka wykazała, że skutecznie wezwała pozwanego do zapłaty przed wytoczeniem powództwa. Pismo z dnia 18 kwietnia 2024 roku zawierające reklamację oraz wezwanie do zapłaty zostało doręczone pozwanemu w dniu 26 kwietnia 2024 roku. Powódka zakreśliła pozwanemu trzydziestodniowy termin do zapłaty żądanych kwot. W ocenie sądu był to termin w pełni wystarczający, by pozwany spełnił świadczenie. Biorąc pod uwagę powszechność roszczeń konsumentów wynikających z kredytów denominowanych bądź indeksowanych do franka szwajcarskiego, a także dominującą linię orzeczniczą, pozwany miał pełną świadomość ciążących na nim zobowiązań. W takiej sytuacji za skuteczne wezwanie do zapłaty należy uznać doręczenie pozwanemu pisma zawierającego wezwanie do zapłaty z dnia 18 kwietnia 2024 roku, co nastąpiło 26 kwietnia 2024 r. (k. 31). Pozwany popadł w opóźnienie po upływie wskazanych w wezwaniu 30 dni, tj. z dniem 26 maja 2024 roku, lecz dzień ten przypadał na niedzielę, wobec czego powódce należały się odsetki za opóźnienie w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie (art. 481 § 1 i 2 k.c.) dopiero od dnia 28 maja 2024 roku (art. 115 k.c.). Należy jednak wziąć pod uwagę podniesiony przez pozwanego zarzut potrącenia, a także pozaprocesowe oświadczenie powódki złożone pozwanemu o potrąceniu przysługujących stronom kwot. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że zarzut potrącenia został zgłoszony w piśmie przygotowawczym złożonym przez pozwaną w dniu 6 sierpnia 2024 roku (data nadania). Zgodnie z treścią art. 203 1 § 1 k.p.c., podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność: 1) pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda; 2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników. Zgodnie z art. 203 1 § 2 k.p.c., pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna. Zgodnie z § 3 tego przepisu, zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym. Do pisma tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące pozwu, z wyjątkiem przepisów dotyczących opłat. Odpowiednie stosowanie przepisów dotyczących pozwu oznacza, że pozwany powinien wyraźnie wyartykułować żądanie uwzględnienia faktu potrącenia, dokładnie określić potrąconą wierzytelność i oznaczyć datę jej wymagalności, przytoczyć okoliczności faktyczne uzasadniające jej istnienie i skuteczne potrącenie, wskazać, czy strony podjęły co do wierzytelności wzajemnej próbę mediacji lub innego pozasądowego rozwiązania sporu i (fakultatywnie) wskazać dowody na poparcie swoich twierdzeń (tak M. Manowska (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-477
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.