k.c., co skutkowało nieważnością umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c. W apelacji pozwany zarzucił naruszenie:
z art.
poprzez uznanie, że umowa kredytu zawierała niedozwolone klauzule waloryzacyjne; art. 385 2 oraz art. 58 § 3 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że skutkiem wyeliminowania klauzul przeliczeniowych jest nieważność całej umowy kredytu; art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr.bank. w zw. z art. 4 i 5 ust. 2 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustawa poprzez ich niezastosowanie i pominięcie, że ustawodawca w ustawie nowelizującej określił szczegółowe sankcje związane z brakiem jednoznacznego wskazania sposobu ustalenia kursów walut w umowie. Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł w pierwszej kolejności o uchylenie wyroku i odrzucenie pozwu, a w razie nieuwzględnienia tego wniosku – o jego zmianę i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należało omówić zagadnienia formalne – odnoszące się do odrzucenia pozwu, gdyż w razie uznania ich za poprawne, zaskarżony wyrok podlegałby uchyleniu a pozew – odrzuceniu. W tym zakresie pozwany wskazał na dwie podstawy odrzucenia pozwu – niedopuszczalność wniesienia przeciwko syndykowi pozwu po ogłoszeniu upadłości – o wierzytelność podlegającą zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym oraz stan zawisłości sporu. Apelant wskazał, że równolegle powodowie zgłosili w postępowaniu upadłościowym wierzytelności wynikające z umowy kredytu, co do której domagają się ustalenia nieważności. Oba poglądy co do odrzucenia pozwu były bezpodstawne. Wypada to zagadnienie rozpocząć od kwestii dopuszczalności wniesienia pozwu przeciwko syndykowi po ogłoszeniu upadłości. W powołanej w apelacji uchwale z 30 marca 1992 r., III CZP 22/92, OSNC 1992, nr 11, poz. 188 zajął się tym tematem, uznając, że pozew przeciwko upadłemu wniesiony po ogłoszeniu upadłości o należność dotyczącą jej masy podlega odrzuceniu. Uszło jednakże pozwanego, że znaczenie tez uchwał Sądu Najwyższego wypada odczytywać wyłącznie w kontekście stanu faktycznego, w jakim sąd powszechny skierował do tego Sądu pytanie prawne. Tedy wskazać należy, że w postępowaniu, którego dotyczyło pytanie prawne, powód po ogłoszeniu upadłości wniósł pozew przeciwko upadłemu, a jednocześnie wcześniej zgłosił wierzytelność objętą pozwem w postępowaniu upadłościowym. Taki stan faktyczny legł u podstaw pytania Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, które oscylowało wokół zagadnienia, czy pozew przeciwko upadłemu, wniesiony po ogłoszeniu upadłości i doręczony syndykowi masy upadłości po zgłoszeniu sędziemu-komisarzowi objętej pozwem wierzytelności, sąd powinien przekazać sędziemu-komisarzowi, czy odrzucić. W nakreślonej w pytaniu prawnym osnowie Sąd Najwyższy przyjął, że pozew przeciwko upadłemu wniesiony po ogłoszeniu upadłości o należności dotyczące masy podlega odrzuceniu, uznając, że występuje wtedy przejściowy brak drogi sądowe (art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c.). Jednocześnie wprost z uzasadnienia tej uchwały wynika, że postępowanie upadłościowe nie stanowi sprawy w toku w rozumieniu art. 192 pkt 1 i art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. Celem tego postępowania nie jest rozstrzygnięcie o danym roszczeniu, lecz zaspokojenie wierzycieli przez likwidację masy upadłości i podział uzyskanych funduszy. Sąd uznał, że w razie wniesienia sprawy na drogę procesu cywilnego na podstawie art. 201 k.p.c. sprawa podlega przekazaniu sędziemu-komisarzowi. W tym zakresie Sąd Najwyższy poparł stanowisko wyrażone w wyroku z 29 września 1967 r., I CR 100,67, OSNC 1968, nr 7, poz. 121, w którym stwierdzono, że jeżeli wierzyciel w celu ustalenia wierzytelności wystąpi na drogę procesu, to pozew nie może ulec odrzuceniu, ale jako mylnie skierowany, sąd procesowy winien go przekazać sędziemu-komisarzowi. Podsumowując, pozwany pozostaje w błędzie co do prawidłowego odkodowania znaczenia uchwały z 30 marca 1992 r., gdyż jej treść nie pozostaje w jakimkolwiek konflikcie z przedmiotem niniejszego postępowania, który dotyczy ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, a nie zasądzenia wierzytelności, która uczestniczyłaby w podziale funduszy masy upadłości. O zależnościach natomiast między oboma roszczeniami będzie jeszcze natomiast mowa poniżej. Za utrwalone w judykaturze wypada uznać stanowisko, że w razie wniesienia powództwa przez wierzyciela przeciwko upadłemu po ogłoszeniu upadłości, takie powództwo winno być potraktowane jako zgłoszenie wierzytelności i przekazane sędziemu-komisarzowi do rozpoznania na podstawie art. 201 § 2 k.p.c. ( zob. orzeczenia Sądu Najwyższego: z 27 lutego 1998 r., II CKN 627/97, nie publ.; z 1 października 1999 r., II CKN 672/99 i 23 czerwca 2004 r., V CK 679/03, nie publ.; a także W. Broniewicz, Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z 30 marca 1992 r., III CZP 22/92, PS 1993/9, s. 109 i n.). Powstaje natomiast kwestia, czy postępowanie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego – w tym przypadku umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej – jest w istocie postępowaniem o wierzytelność podlegającą zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym, który to pogląd lansuje pozwany, wskazując, że powodowie zgłosili w postępowaniu upadłościowym banku wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia. Jej uzasadnieniem jest stanowisko powodów o nieważności umowy kredytu z powodu występowania w niej klauzul abuzywnych. W istocie zatem chodzi tutaj o przypadek, gdy oba roszczenia, zgłoszone w niniejszym postępowaniu i postępowaniu upadłościowym mają tożsamą podstawę faktyczną i w części prawną – opartą o art.
k.p.c. Wypada przypomnieć, że przedmiotem niniejszego postępowania nie jest wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia spełnionego przez pozwanego na rzecz pozwanego banku (art. 410 § 2 k.c.), lecz żądanie ustalenia nieistnienia zawartej pomiędzy stronami procesu opisanej wcześniej umowy kredytu indeksowanego (art. 189 k.p.c.). Są to dwa odmienne roszczenia procesowe, choć dotyczą one niewątpliwie masy upadłości. Koncentrując się na pierwszym z nich, powództwo o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego nie jest roszczeniem o zasądzenie wierzytelności podlegającej zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym, mimo oczywistego związku z nim. Prawo upadłościowe nie przenosi na sąd upadłościowy kompetencji rozpoznania tego typu sporów procesowych jako skutek ogłoszenia upadłości jednej ze stron procesu. Co do zależności między powództwem o ustalenie a postępowaniem o uznanie wierzytelności na liście wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, to bezspornie przesłanką uwzględnienia wierzytelności z tytułu nienależnego świadczenia jest uznanie nieważności umowy kredytu. Nie może to wszakże prowadzić do pożądanych przez pozwanego skutków procesowych. Dwukrotne niejako badanie kwestii ważności umowy kredytu – w postępowaniu upadłościowym w ramach badania podstaw zgłoszenia wierzytelności i w postępowaniu procesowym nie jest niedopuszczalne, tudzież niespójne systemowo, gdyż jest uzasadnione odmiennymi celami i przedmiotem obu postępowań. Nie można tracić z pola widzenia założenia, że ustalenie listy wierzytelności stanowi instytucję prawa upadłościowego i poza nielicznymi wyjątkami, ma znaczenie wyłącznie dla tego postępowania. Postępowanie wszczęte na skutek zgłoszenia wierzytelności, kończące się ustaleniem listy wierzytelności, nie stanowi rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Tytuł egzekucyjny, jaki powstaje w wyniku uznania na liście wierzytelności w oparciu o art. 264 ust. 1 pr.up. nie korzysta z atrybutów wynikających z art. 365 i art. 366 k.p.c. Tym samym nie wiąże sądów w postępowaniach cywilnych toczących się poza ramami postępowania upadłościowego. Uznanie wierzytelności na liście wierzytelności nie wiązałoby zatem sąd rozpoznający sprawę o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Co więcej, wyciąg z listy wierzytelności nie przesądzałby na przyszłość kwestii związanej z ważnością umowy kredytu (co do świadczeń niezgłoszonych w postępowaniu upadłościowym), a nadto nie stanowiłby podstawy do wywołania innych skutków prawnych, np. w postaci stosowanego wykreślenia zabezpieczeń kredytu z ksiąg wieczystych lub odpowiedniego rejestru sądowego. Nie można pomijać argumentu, iż z różnych przyczyn faktycznych powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu może okazać jedynym instrumentem ochrony prawnej powoda, która urzeczywistnia się wyłącznie poprzez uzyskanie wyroku ustalającego (art. 189 k.p.c.). Analogiczne stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 19 września 2024 r., III CZP 5/24, OSNC 2025, nr 4, poz. 42, stwierdzając, że postępowanie sądowe z powództwa kredytobiorcy będącego konsumentem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu, prowadzone przeciwko bankowi, co do którego w toku postępowania ogłoszono upadłość, nie jest sprawą "o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości" w rozumieniu art. 145 ust. 1 pr.up. Dalszą kwestią pozostaje możliwość pozwania syndyka o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego po ogłoszeniu upadłości, jak to jest w omawianej sprawie. Jak wynika z art. 144 ust. 1 pr.up. w sprawach dotyczących masy upadłości jest on wyłącznie legitymowany. Dopuszczalne jest zatem wszczynanie przez wierzyciela przeciwko syndykowi procesu dotyczącego masy upadłości o roszczenia procesowe obejmujące inne prawa aniżeli wierzytelności podlegające zgłoszeniu i uznaniu w postępowaniu upadłościowym, niezależnie od tego, czy roszczenia te opierają się na zdarzeniach jakie powstały przed ogłoszeniem upadłości, jak również, czy o oparciu o te same okoliczności faktyczne i prawne oparto zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. Ferując to stanowisko Sąd Apelacyjny opiera się na wcześniejszych wywodach, co wyłącza potrzebę powielania ich w tym miejscu. Mając te wywody na uwadze nie były zasadne zarzuty apelacyjne w przedmiocie odrzucenia pozwu. Również Sąd Okręgowy nie naruszył przepisów dotyczących zawieszenia postępowania. Sprawa nie podlegała zawieszeniu w oparciu o art. 174 § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 263 i art. 236 pr.up., gdyż niniejsze postępowanie zostało wszczęte po ogłoszeniu upadłości, a przepis ten ma wyłączne zastosowanie do przypadków ogłoszenia upadłości w trakcie procesu. Nadto legitymowanym w sprawie był syndyk, a jej przedmiot nie obejmował wierzytelności podlegającej zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym. Dlatego też nie było przeszkód do wszczęcia procesu przeciwko syndykowi i procedowania sprawy na zasadach ogólnych. Nie został także naruszony art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. Przyczyną zawieszenia postępowania cywilnego z uwagi na inne toczące się postępowanie cywilne może być tylko zależność prejudycjalna, a nie wzgląd na podobieństwo obu spraw. Zależność prejudycjalna postępowania cywilnego od wyniku innego postępowania występuje wtedy, gdy kwestia będąca lub mająca być przedmiotem innego postępowania (prejudycjalnego) stanowi element podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu cywilnym. Charakter relacji zachodzącej pomiędzy zagadnieniem prejudycjalnym oraz przedmiotem postępowania cywilnego jest taki, że bez uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej niemożliwe jest rozstrzygnięcie sprawy w toczącym się postępowaniu. Nie mogą natomiast stanowić podstawy zawieszenia postępowania względy ekonomiki procesowej, czy podobieństwa obu toczący się równolegle spraw, o ile w każdej z nich sąd jest uprawniony do oceny we własnym zakresie istotnej okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy. Postępowanie w przedmiocie ustalenia listy wierzytelności nie ma prejudycjalnego znaczenia dla postępowania sądowego o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Abstrahując od niezwiązania sądu treścią rozstrzygnięcia w przedmiocie listy wierzytelności, to sąd rozpoznający powództwo we własnym zakresie jest nie tylko uprawniony, ale i zobowiązany do oceny ważności umowy kredytu i do wydania w tym zakresie orzeczenia w oparciu o art. 189 k.p.c. Nie sposób uznać za słuszny zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 144, 145 i art. 263 pr.up., gdyż Sąd Okręgowy wydał zaskarżony wyrok nie naruszając zasady aktualizacji orzeczenia sądowego. Orzekł w oparciu o stan istniejący w dacie zamknięcia rozprawy i do jego podstawy nie zaliczał się wynik postępowania w przedmiocie uznania na liście wierzytelności powodów. Sąd Okręgowy nie naruszył także art. 278 § 1 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. nie przeprowadzając dowodu z opinii biegłego, gdyż takowy dowód nie miały przymiotów istotności w ujęciu art. 227 k.p.c. Sprawa bowiem nie wymagała wiadomości specjalnych, lecz wyłącznie poczynienia ustaleń faktycznych nie wymagających oceny z perspektywy wiadomości specjalnych, oraz ich subsumpcji pod normy prawa materialnego. W szczególności nie miało znaczenia, czy stosowane przez bank kursy walut miały charakter rynkowy, przez co należało rozumieć – nie odbiegający od kursów stosowanych przez innych uczestników rynku finansowego. Istotne było wyłącznie, jakie bank posiadał możliwości kształtowania kursu CHF, a do zagadnienie wiąże się z jego materialnoprawną oceną. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowego, gdyż odpowiadają one ocenie dowodów, która nie naruszyła zasad wynikających z art. 233 1 k.p.c. Sąd ma prawo do swobodnej oceny materiału dowodowego, której granice wyznaczają zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Do odniesienia skutku procesowego w postaci przekroczenia granic swobodnej oceny nie wystarczy sama polemika ze stanowiskiem sądu, gdyż koniecznym jest wykazanie, że naruszono w tym zakresie opisane wcześniej reguły. W sprawie szereg dowodów miało charakter bezsporny (w postaci dokumentów), a zeznania powodów w świetle pozostałego materiału były wiarygodne. Co prawda zeznania strony procesu z oczywistych względów mogą być nacechowane pewną doza subiektywizmu, tym nie mniej nie można stwierdzić ad hoc, że takie zeznania są niewiarygodne. Ich wiarygodność winna być oceniona na płaszczyźnie całokształtu okoliczności sprawy, a wykonanie tego zabiegu w analizowanej sprawie nie dawało podstaw do pozbawienia wiarygodności zeznań powodów. Nie można pomijać również, że pozwany sposób nie przedstawił dowodów, które podważałyby ich zeznania. Prawidłowe były ustalenia co do możliwości jednostronnego kształtowania kursów walut przez pozwanego, gdyż to wynikało z treści umowy i regulaminu, a pozostaje bez znaczenia, czy pozwany kształtował te kursy w oderwaniu od realiów rynkowych. Powodowie nie mieli też wpływu na treść zawartej umowy, ani nie zostali poinformowani o sposobie tworzenia kursów walut. Tym samym nie mogli zgadzać się co do stosowanego przez bank mechanizmu kursowego w tabelach. Co do ryzyka walutowego, to oczywistym jest, że każdy zaciągający kredyt odnoszący się do waluty obcej winien zdawać sobie sprawy, lecz czym innym jest ryzyko wzrostu kursu jako efekt wahań rynkowych, a czym innym jest wręcz załamanie się wartości takich kursów. Do tej drugiej przecież kategorii należał wzrost kursu o sto procent. Nie jest jednak istotna ta okoliczność, a wyłącznie to czy sposób określania kursów był zobiektywizowany i niezakłócający równowagi pomiędzy stronami umowy. Dlatego też Sąd Apelacyjny uznaje, że przeprowadzona przez Sąd Okręgowy ocena materiału dowodowego odpowiadała dyrektywom art. 233 § 1 k.p.c. Na podstawie tej oceny Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny uznaje za swoje. Nie były także poprawne zarzuty naruszenia prawa materialnego. Przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) jest interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 marca 2019 r., I CSK 80/18). Jak przyjmuje się w orzecznictwie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22). Wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, zważywszy, że umowa została zawarta do 2037 r. W szczególności usuwa wątpliwość, czy powodowie są zobowiązani do spłacania zobowiązania niewymagalnego obecnie przez następne kilka lat. Istnienia interesu prawnego w niniejszej sprawie nie osłabia fakt, iż powodowie równocześnie zgłosili w postępowaniu upadłościowym wierzytelności z tytułu należnego świadczonego w związku z nieważna umowa kredytu. Nawiązując do wcześniejszych spostrzeżeń, prawomocne zatwierdzenie listy wierzytelności nie wiąże sądu w niniejszej sprawie, gdyż nie korzysta ono z atrybutów wynikających z art. 365 i 366 k.p.c. Uznanie na liście wierzytelności odnosi się wyłącznie do spełnionych przez powodów świadczeń, nie przecinając wszakże zagadnienia co do obowiązku spełnienie przez powodów świadczeń w przyszłości. W końcu też wyciąg z listy wierzytelności nie może być podstawą do usunięcia skutków prawnych zawarcia umowy kredytu, w szczególności w odniesieniu do ustanowionych jego zabezpieczeń. Inni słowy, nie może stanowić podstawy do dokonania stosownych wpisów wykreślających hipotekę, jaka została ustanowiona w realiach sprawy (§ 3 ust. 1 umowy). Jak stanowi art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29, dalej: „Dyrektywa 93/13”) stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2, oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. Wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22). W świetle treści art.
niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art.
Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia ( por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach: z 25 lipca 2022 r., I ACa 1269/21 i z 2 czerwca 2022 r., I ACa 807/21). Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych. Pozwany przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy, w szczególności tymi, które zawierały klauzule abuzywne. Również wniosek o udzielenie kredytu został złożony na standardowym druku, który pozwany używał a takich przypadkach. Stosownie do art.
za bezskuteczne nie mogą być uznane te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wtedy to wyłączona jest kontrola sądowa takich postanowień. Ta przesłanka jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11 i z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego postanowienia umów kredytowych, pozostawiające bankom swobodę co do określenia wysokości kursu wymiany walut są uznawane za niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art.
( zob. np. wyroki z 22 stycznia 2016, I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 8 września 2016 r. II CSK 750/15; z 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r. II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r. V CSK 559/17, z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). W orzecznictwie dominuje przy tym pogląd, że klauzule dające bankom swobodę w ustalaniu kursu wymiany walut dla celu określenia wysokości kredytu i spłaty poszczególnych jego rat należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jaki sposób ograniczona ( zob. wyroki z 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18). Wbrew stanowisku pozwanego zapisy § 9 ust. 2 (wypłata kredytu) i § 10 ust. 3 (spłata rat kredytu) dawały pozwanemu swobodę w kształtowaniu kursów walu na potrzeby wypłaty i spłaty kredytu, gdyż § 6 ust. 1 umowy nie określał sposobu kształtowania kursów walut. Co prawda ustalany był on na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP, ale tego rodzaju zapisy stanowią jedynie iluzję obiektywnego i przejrzystego ustalenia kursu CHF przez pozwanego. Brak jest bowiem stosowanego zapisu umownego lub regulaminowego jaki jest arytmetyczny stosunek ustalonego przez pozwanego kursu w odniesieniu kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich NBP. Niemożność ustalenia zobiektywizowanej i wyliczalnej dla powodów relacji między tymi kursami powoduje, że pozwany w sposób dowolny mógł ustalać wartość wysokość własnego kursu CHF. Co najwyżej kurs NBP oraz kursy tej waluty na rynku międzybankowym mogły stanowić wartość poglądową dla wyceny kursu stosowanego przez pozwanego. Nie były wszakże dla niego wiążące. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego klauzule umowne, regulujące przeliczenie na walutę obcą są co do zasady uznawane z określające główne świadczenia stron ( zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019/12/115; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Oznacza to, że klauzule te nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności wyłącznie wówczas, gdy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 TSUE uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" ( wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 45). Jednoznaczność postanowienia umownego to możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta ( uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2022 r., II CSKP 91/22). W przedmiotowej sprawie, zgodnie z tym co powiedziano wcześniej klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na złote według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Zastosowanie w umowie klauzule nie określały wysokości świadczeń stron oraz nie pozwalały na ustalenie wysokości zobowiązania kredytowego, które powodowie w ramach spłaty kredytu winni zwrócić pozwanej. Żadnej ze stron w dacie zawierania umowy nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. Konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców, gdyż nie precyzowała jego treści i zakresu. Ponadto powodom nie został mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres świadczeń kredytobiorców oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez pozwaną. Znany był jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu. Spełniona zatem została przesłanka abuzywności klauzul waloryzacyjnych – niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego. Zgodnie z art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.