(było bowiem dotknięte brakiem przejrzystości warunków umownych). W orzeczeniu C-186/16 TSUE przedstawił wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy – odpowiadającej art.
2 k.c.. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Tak wysokie wymogi dla umowy TSUE potwierdził w orzeczeniu C-51/17. Zdaniem Sądu Okręgowego w realiach sprawy niniejszej bank nie sprostał temu obowiązkowi. Przedłożenie dokumentu informującego o ryzyku finansowym związanym z zaciągnięciem kredytu walutowego oraz symulacji wzrostu raty przy różnicy kursowej za ostatnie 12 miesięcy, który wynosił 14,22%. W świetle znaczącego skoku kursu waluty w okresie kredytowania, tego typu działanie nie może zostać uznane za należyte poinformowanie o ryzyku. Tymczasem, jak podkreślił TSUE w wyroku z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-51/17, w kontekście umów kredytu denominowanego w walucie obcej, z orzecznictwa Trybunału wynika, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C‑186/16, EU:C:2017:703, pkt 44 i przytoczone tam orzecznictwo). Jeżeli chodzi o kredyty w walucie obcej, takie jak te w postępowaniu głównym, należy podkreślić, jak przypomniała (...) ds. Ryzyka Systemowego w zaleceniu (...) z dnia 21 września 2011 r. dotyczącym kredytów w walutach obcych (Dz.U. 2011, C 342, s. 1), że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A – Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C‑186/16, EU:C:2017:703, pkt 49). Wzrost kursu CHF znacząco przekroczył owe 14,22 %, na które wskazywał pozwany, zatem nie można wymagać od powoda, by samoistnie miał założyć zaistnienie rzeczywistego ryzyka, jakie nastąpiło. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17). Mając na względzie powyższe, w ocenie Sądu I instancji rozważane klauzule indeksacyjne zawarte zarówno w przedmiotowej umowie, jak i w obowiązującym regulaminie, są sprzeczne z art. 353 1 k.c., a tym samym nieważne na podstawie art. 58 § 1 k.c. Sąd I instancji ocenił kwestionowane postanowienia umowne w świetle pozostałych przesłanek abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w przywołanym już orzeczeniu III CSK 159/18 dla stwierdzenia abuzywności samo stwierdzenie niejednoznaczności postanowienia umownego na gruncie prawa polskiego nie przesądza o abuzywnym charakterze postanowienia. Również TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r. w sprawie C -118/17 D. wskazuje, iż do sądu krajowego należy ocena ewentualnej nieuczciwości warunku umownego po stwierdzeniu, że warunek ten nie został wyrażony w sposób jasny i zrozumiały. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi (por. M. B. w: System Prawa Prywatnego Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.766. Dobre obyczaje, do których odwołuje się art. 385
k.c. pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co mogłoby wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art.
k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art. 4 dyrektywy nadanym sprostowaniem z dnia 13 października 2016 roku (Dz. Urz. UE. L z 2016 r. Nr 276, poz. 171), nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. W przywoływanym już wyroku w sprawie C-186/16, Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu krajowego należy ocena istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu, której to oceny należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Sąd Najwyższy podzielił ten pogląd w uchwale III CZP 29/17 z 20 czerwca 2018 r. Przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również ocenie indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Z tej samej przyczyny nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Stąd też wnioski dowodowe zmierzające do ustalenia tych okoliczności zostały oddalone jako nie mające istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Mając na uwadze powyższe wywody, należało według Sądu I instancji rozważyć, jakie znaczenie będzie miało dla bytu całej umowy stwierdzenie abuzywności postanowień umowy. W niniejszej sprawie, wobec jednoznacznego stanowiska powoda odwołującego się do nieważności umowy, a także stwierdzenia abuzywności klauzul umownych, w kontekście zapadłego niedawno orzeczenia TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, także umowę kredytową łączącą strony należy, według Sądu I instancji, uznać za nieważną. Według Sądu Okręgowego treść zobowiązania stron została ukształtowana w sposób enigmatyczny i wysoce nieprecyzyjny. Zgodnie z postanowieniami powyższej umowy, bank mógł w sposób dowolny, oparty o bliżej nieokreślone kryteria, kształtować wysokość zobowiązania pozwanego. Przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. W celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba natomiast w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które - w braku umownej regulacji - wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11-12, poz. 181, z dnia 11 października 2007 r., III SK 19/07, „Europejski Przegląd Sądowy” 2008, nr 8, s. 60, z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, oraz z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14 ; por. też wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2013 r., C - 415/11, pkt 68, z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, pkt 21, oraz z dnia 26 stycznia 2017 r., C-421/14, pkt 59). Kwestionowane postanowienia umowne dawały kredytodawcy możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie w istocie nie jest możliwe albo co najmniej bardzo utrudnione. W konsekwencji taka regulacja stanowi o naruszeniu dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. w tym zakresie postanowienia ustalające czynniki jakimi powinien kierować się bank przy ustaleniu kursu kupna waluty winny być czytelne dla przeciętnego konsumenta nie wymuszającego na nim konieczności skorzystania w skrajnych przypadkach z odpłatnej pomocy doradców zajmujących skomplikowaną inżynierią rynku finansowego i bankowego, aby w istocie rozwikłać wysokość zadłużenia wobec Banku. W kontekście powyższych wywodów należy zwrócić uwagę na uchwałę Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 20 listopada 2015 r. III CZP 17/15 (Legalis numer 1352251), z której wynika, iż prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza powództwo o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę pozwanego w sprawie, w której wydano ten wyrok (art. 365 i 366 k.p.c.). Prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone - także po wpisaniu tego postanowienia do rejestru (art. 479[45] § 2 k.p.c.) - nie wyłącza powództwa o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę niebędącego pozwanym w sprawie, w której wydano ten wyrok (art. 365 i 366 w związku z art. 479[43] k.p.c.). Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, zdaniem Sądu I instancji, że po wyłączeniu z treści umowy klauzul abuzywnych umowa nie może obowiązywać. Zgodzić należy się z poglądem powoda, że po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul indeksacyjnych należy założyć, że od samego początku nie było w umowie kredytowej żadnych postanowień pozwalających kwotę w walucie PLN przeliczać przy pomocy miernika w postaci waluty CHF. Wobec wyraźnego stanowiska powodów odwołującego się do nieważności umowy, dokonania przez nich spłaty kwot odpowiadających swoją wartością znacznej części wykorzystanego przez nią kredytu, przy uwzględnieniu stanu istniejącego w dacie zamknięcia rozprawy, nie ma obawy, że ustalenie nieważności umowy doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących skutków dla konsumenta. Nie zachodzi więc sytuacja, w której konsument jest postawiony przed koniecznością wyboru między dwoma rozwiązaniami, z których każde jest dla niego ex definitione niekorzystne: pozostawieniem niekorzystnej luki w umowie albo następczą akceptacją niekorzystnej klauzuli. Nie ma zatem żadnych powodów by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy odbyłoby się ze szkodą dla konsumenta, naruszając jego interes ekonomiczny - w szczególności w sytuacji, w której powodowie wywodzą swoje roszczenie również z nieważności umowy. Pogląd ten został jednoznacznie potwierdzony wyrokiem TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18. W wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 1 lutego 2019 r. w sprawie XXV C 2527/18 wskazywano, że klauzula indeksacyjna w zasadzie powinna zostać ograniczona do samego odwołania do tabeli kursowej banku. W ten sposób w umowie pozostawało postanowienie o przeliczeniu, ale bez wskazania kursu przeliczenia. To zaś zdaniem Sądu miało skutkować nieważnością umowy wobec niemożliwości jej realizacji (przeliczenie („indeksowanie”) w nieokreślony sposób nie pozwala na określenie wysokości świadczeń stron).Ponadto umowa kredytu w złotych oprocentowana według stawki LIBOR musiałaby zostać uznaną za sprzeczną z naturą stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego ze względu na niewątpliwe powstawanie strat po stronie banku już od pierwszej chwili trwania takiej umowy. Technicznym skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie przestają wiązać już od chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotną umową: pozostaje sformułowanie o indeksacji i przeliczeniu świadczeń bez precyzyjnego wskazania kursów. W konsekwencji nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz banku i która stanowi podstawę naliczenia odsetek należnych od kredytobiorców. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości podstawowego świadczenia choćby jednej ze stron, umowę należy uznać za nieważną. Zdaniem Sądu Okręgowego należało również rozważyć zarzut pozwanego dotyczący ustawy antyspreadowej z 2011 r., który podnosił, że ustawa ta wyeliminowała nawet potencjalnie niedozwolony charakter klauzul indeksacyjnych. W ocenie Sądu na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostawała zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984). Ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego, jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 marca 2015 r. IV CSK 362/14, było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów denominowanych według nowych zasad. Z powyższego wyroku wynika, że ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. W myśl art. 4 noweli, w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. W rezultacie ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. W ocenie Sądu I instancji pozwany nieudolnie próbował zmienić umowę kredytową i dostosować ją do zasad noweli z dnia 29 lipca 2011 r. Pozwany nie próbował w drodze aneksu dostosować umowy kredytowej o elementy wymienione w art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, które w przypadku kredytu indeksowanego określenie jasnych zasad dokonywania przeliczeń stanowi element przedmiotowo istotny umowy (takiej okoliczności nie wykazano). Przy tak poczynionych ustaleniach należy określić skutki stosowania niedozwolonych postanowień umownych. W przedmiotowej sprawie pociągają one nieważność umowy. Skoro niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta od momentu zawarcia umowy, to bez znaczenia jest, jak bank wykonywał te postanowienia umowne, a więc jak ustalał kursy przyjęte do obliczania kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych. Umowa nie zawierała postanowienia na mocy którego, bank mógł w sposób skuteczny ustalać takie kursy. Przepis art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29) w brzmieniu sprostowanym stanowi o tym, że nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy od której ta jest zależna. Podsumowując swe wywody Sąd I instancji stwierdził, iż klauzula indeksacyjna w rozumieniu umowy będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie stanowi postanowienie określające główne świadczenie stron. Wobec niewypełnienia obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego, należy uznać ją za niejednoznaczną. Klauzula indeksacyjna obejmująca warunek ryzyka kursowego jest abuzywna z uwagi na brak transparentności, asymetryczne rozłożenie ryzyka i przyznanie bankowi uprawnienia do swobodnego modyfikowania świadczenia konsumenta. Po usunięciu klauzuli indeksacyjnej dalsze trwanie umowy jest niemożliwe ze względu na: zakaz zastosowania stawki LIBOR w postaci określonej umową, wyłączenie z postanowienia określającego odsetki stawki referencyjne charakterystyczne dla innych walut, sprzeczność tak powstałej umowy z naturą umowy kredytu indeksowanego, wątpliwości co do zakresu konsensu stron w zawieranej umowie. To wszystko zaś prowadzi do wniosku o nieważności umowy. Powód w niniejszej sprawie wnosił o zasądzenie od pozwanego kwoty 298.593,73 zł tytułem zwrotu całości bezpodstawnie lub nienależnie obranych przez pozwanego świadczeń w związku z wykonaniem nieważnej umowy o kredyt dewizowy mieszkaniowy/inwestorski nr (...) z 23 kwietnia 2008 r. w okresie od 25 marca 2009 r. do 30 listopada 2018 r. wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 22 lutego 2019 r. do dnia zapłaty. Zgodnie z art. 410 § 1 k.c. przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. W myśl § 2 świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Jak stanowi art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Stosownie do art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przewidziana w art. 411 pkt 1 k.c. niemożność żądania zwrotu świadczenia w omawianej sytuacji nie znajduje zastosowania, a to dlatego, że sytuację tą (tzn. spełnienie świadczenia pieniężnego, którego wysokość została ustalona na podstawie abuzywnych, tj. niewiążących dla strony będącej konsumentem, postanowień umownych) należy traktować identycznie jak spełnienie świadczenie na podstawie nieważnej czynności prawnej (art. 411 pkt 1 KC in fine) - brak jest podstaw do różnicowania w omawianym kontekście między świadczeniem spełnionym na podstawie umowy nieważnej oraz świadczeniem spełnionym na podstawie postanowienia umownego uznanego następnie przez sąd za niewiążące ex tunc z uwagi na jego abuzywny charakter. Ponadto, wątpliwości dłużnika co do obowiązku spełnienia świadczenia lub jego wysokości nie mogą być utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt 1 KC pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia (wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC Nr 6/1998 poz. 102). Przyjąć także należy, że bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne w umowach z konsumentami nie może następnie twierdzić, że nie miał powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych na jego rzecz przez konsumentów na podstawie tychże niedozwolonych klauzul (art. 409 k.c.). Skutkiem nieważności umowy wobec stwierdzenia abuzywności klauzul indeksacyjnych, bo uznanie przez Sąd, że spełnione przez powoda świadczenie nie miało oparcia w łączącej strony umowie. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił już, iż praktykę handlową polegającą na podaniu w umowie kredytu rocznej rzeczywistej stopy oprocentowania niższej od tej stosowanej w rzeczywistości, należy uznać za „wprowadzającą w błąd” w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniającej dyrektywę Rady 84/450/EWG, dyrektywy 97/7/WE, 98/27/WE i (...) Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady (dalej – „dyrektywa (...)”), jeśli powoduje ona lub może spowodować podjęcie przez konsumenta decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 marca 2012 r., w sprawie C-453/10, J. P., V. P. przeciwko(...)pkt 37 i n.). O tym, czy i w jaki sposób wpływa to na skuteczność umowy, decyduje jednak w zasadzie prawo krajowe, gdyż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy (...) dyrektywę tę należy stosować bez uszczerbku dla przepisów prawa zobowiązań umownych, w szczególności dla uregulowań dotyczących ważności, zawierania lub skutków umów (por. pkt 45-46 ww. wyroku; por. też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 września 2018 r., w sprawie C-109/17, (...) S.A. przeciwko J. M. M. i in., pkt 31 i n.). W świetle przywołanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie powinno w zasadzie budzić wątpliwości, że także podanie w umowie zaniżonej kwoty całkowitego kosztu kredytu – w każdym razie kredytu konsumenckiego - może być uznane za zakazaną, wprowadzającą w błąd praktykę rynkową w rozumieniu art. 4 ust. 1 i 2 oraz art. 5 NieuczPraktRynkU oaz art. 6 ust. 1 dyrektywy (...). Samo przez się nie podważa to skuteczności umowy kredytu, a o wpływie na tę skuteczność decydują zasady ogólne. Do zasad ogólnych odsyła też art. 12 ust. 1 pkt 4 NieuczPraktRynkU, stanowiąc, że w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został naruszony, może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności „unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń” oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu. Wzmianka o możliwości żądania „unieważnienia umowy” wywołuje poważne wątpliwości, takiej bowiem instytucji zasady ogólne deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej nie przewidują, a najbliższe tej kategorii byłoby żądanie przywrócenia stanu poprzedniego przez stwierdzenie obowiązku (nakazanie) złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy. Nawet jednak uznając, że chodzi tu o szczególne żądanie unieważnienia umowy przez sąd (na wzór art. 388 KC), byłoby ono uzależnione od przesłanek ogólnych deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym od wykazania przez konsumenta szkody, a więc wykazania, iż w braku niedozwolonej praktyki (prawidłowego podania całkowitego kosztu kredytu) nie zawarłby w ogóle umowy kredytu albo zawarłby ją na korzystniejszych warunkach (choćby z innym podmiotem). W przedmiotowej sprawie powód otrzymał wypłatę kredytu w złotych polskich. Ponieważ umowa okazała się nieważna, brak jest podstaw, aby wypłaconą kwotę przeliczyć na CHF, co pozwalałoby na spłatę długu wynikającego z bezpodstawnego wzbogacenia w walucie szwajcarskiej. Stwierdzenie, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 KC ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, z dnia 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, z dnia 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, i z dnia 11 maja 2017 r., II CSK 541/16). Wyrażona w § 9 ust. 6 Umowy reguła dotycząca przedterminowej spłaty kredytu lub jego części nic w tym zakresie nie zmienia, gdyż nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą (podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Powód w okresie od 25 marca 2009 r. do 30 listopada 2018 r. zapłacił na rzecz pozwanego kwotę 298.615,28 zł (k. 355). Powód domagał się zaś za wskazany okres kwoty 298.593,73 zł. Zatem powództwo zasługiwało na uwzględnienie w wysokości wskazanej w pozwie przez powoda. Sąd nie może orzekać ponad żądanie. Zgodnie z art. 358 § 1 k.c. jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obcej. Umowa o kredyt w złotych, indeksowany do kursu waluty obcej, charakteryzuje się tym, że bank zobowiązuje się oddać do swobodnej dyspozycji kredytobiorcy kwotę w złotych stanowiącą równowartość wskazanej w umowie ilości waluty obcej. Przedmiotem świadczenia jest więc kwota w złotych i tylko taką może otrzymać kredytobiorca. Wierzyciel może żądać od dłużnika spełnienia jedynie takiego świadczenia, do którego dłużnik się zobowiązał, zgodnie z treścią łączącego go z danym wierzycielem stosunku prawnego. Jeżeli więc dłużnik zobowiązał się do świadczenia pieniężnego wyrażonego w złotych polskich, to wierzyciel nie może domagać się od niego zapłaty w innej walucie niż ta, która wynikała z łączącego strony zobowiązania (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach - I Wydział Cywilny z dnia 5 lutego 2020 r., I ACa 769/19, Legalis numer 2292502). Jeżeli kredyt był udzielony w złotych polskich i miał być spłacany w złotych polskich, a jedynie kwoty poszczególnych rat miały być waloryzowane do franka szwajcarskiego, to nie można uznać, że obowiązkiem pozwanych było spłacanie kredytu we franku szwajcarskim. W konsekwencji również i w razie wypowiedzenia umowy nie można twierdzić, że kredyt ma być zwracany we frankach szwajcarskich. Decydujące znaczenie ma charakter umowy łączącej strony, a jeżeli ta była umową kredytu indeksowanego, to i waloryzowanego walutą obcą. Jeżeli samo spełnienie świadczeń stron odbywało się w złotych polskich. to i też w ten sposób powinna być realizowana spłata zobowiązania pozwanych w następstwie wypowiedzenia kredytu. Powyższe należy odnieść także do art. 69 ust. 3 prawa bankowego. Na jego gruncie przyjmuje się, że każda umowa kredytowa, w której udzielono kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest źródłem upoważnienia przemiennego – facultas alternativa. Oznacza to, że wyłącznie kredytobiorcy przysługuje uprawnienie do wyboru waluty, w której dokona spłaty zobowiązania wynikającego z umowy kredytu indeksowanego. Takie uprawnienie nie przysługuje natomiast kredytodawcy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 18 września 2019 r. I ACa 278/19, Legalis numer 2238151). Wobec powyższego, powód skoro świadczył w walucie polskiej, to w takiej walucie może żądać zwrotu świadczenia. Zgodnie z art. 358 1 § 1 k.p.c. jeżeli przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania jest suma pieniężna, spełnienie świadczenia następuje przez zapłatę sumy nominalnej, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. W przypadku nieważnej umowy kredytu stroną pierwotnie wzbogaconą jest konsument, który otrzymał od banku sumę kredytu. Bank zaś staje się wzbogacony z chwilą, gdy suma spłaconych przez konsumenta rat kredytu przewyższa wysokość przekazanego mu przez bank kapitału - i jedynie w zakresie nadpłaty. Umowa kredytu nie jest umową wzajemną. Brak jest podstaw prawnych, a także względów aksjologicznych, które uzasadniałyby stosowanie do rozliczeń z nieważnej umowy kredytu tzw. teorii dwóch kondykcji. Założenie, że wskutek nieważnej umowy kredytu mogą być względem siebie zubożone jednocześnie obie strony, jest błędne. Zubożona jest tylko ta strona, która świadczyła w pieniądzu więcej niż uzyskała w związku z tym świadczeniem od strony przeciwnej. Jeżeli bank przekazał kredytobiorcy kwotę X, a następnie uzyskał od niego kwotę spłaty Y, to w przypadku ustalenia nieważności umowy różnica tych kwot stanowi wartość wzbogacenia kredytobiorcy, gdy Y jest mniejsze od X, zaś bank staje się wzbogacony, gdy kwota Y przewyższa kwotę X (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie - I Wydział Cywilny z dnia 30 grudnia 2019 r., I ACa 697/18, Legalis numer 2279162). Mając na uwadze powyższe, według Sądu I instancji, roszczenie powoda zasługiwało na uwzględnienie na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powód wykazał, że uiścił należność pieniężną w okresie od 25 marca 2009 r. do 30 listopada 2018 r. w wysokości 298.593,73 zł. W tym stanie rzeczy Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 298.593,73 zł. Na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. należało zasądzić od pozwanego banku na rzecz powoda odsetki ustawowe od należności głównej, skoro doszło do opóźnienia się pozwanego w zapłacie wyżej wskazanej należności głównej. Żaden przepis ustawowy, ani tym bardziej żadne postanowienie zawartej przez strony umowy, nie określa terminu zwrotu tego rodzaju nienależnego świadczenia – wobec czego znajduje zastosowanie art. 455 k.c., zgodnie z którym świadczenia pieniężne powinno zostać przez dłużnika spełnione niezwłocznie po otrzymaniu wezwania do wykonania tego rodzaju zobowiązania. W przedmiotowej sprawie, powód pismem z dnia 17 stycznia 2019 r., doręczonym pozwanemu dnia 22 stycznia 2019 r. złożył pozwanemu reklamację. Pozwany na podstawie art. 6 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 2038) miał 30 dni na rozpatrzenie reklamacji. Termin na jej rozpatrzenie upłynął dnia 21 lutego 2019 r. Zatem od dnia 22 lutego 2019 r. pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. Zatem sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 298.593,73 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 lutego 2019 r. do dnia zapłaty. Z uwagi na to, że Sąd uwzględnił powództwo w zakresie roszczenia głównego – roszczenia zasadniczego, to brak było podstaw, aby procedować nad żądaniami ewentualnymi, nad którymi Sąd pochyliłby się, gdyby roszczenie główne – zawarte w punkcie 1 pozwu okazało się bezzasadne. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Na koszty poniesione przez powoda złożyły się: opłata od pozwu – 1.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika powoda – 10.800 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Mając na uwadze powyższe, Sąd kosztami procesu obciążył w całości pozwanego i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 11.817 zł. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego złożył pozwany, zaskarżając orzeczenie w całości, zarzucając: 1.naruszenie przepisów prawa materialnego: - art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że zawarta pomiędzy stronami umowa o kredyt dewizowy mieszkaniowy/inwestorski nr (...) z dnia 24 kwietnia 2008 r. stanowi umowę o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty CHF, podczas gdy jest to umowa o kredyt dewizowy (walutowy), w której kredytobiorcy przyznano prawo do wyboru sposobu wypłaty kwoty kredytu (w jego walucie, lub też po przeliczeniu na złote polskie), jak również sposobu jego spłaty (w CHF lub PLN); - art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i nieuzasadnione przyjęcie, że w umowie kredytu kwotę kredytu określono w CHF, ale „wypłaty i spłaty przewidziano wyłącznie w złotych” podczas gdy, kredytobiorca mógł uzyskać wypłatę kredytu w walucie CHF (co wynika wprost z treści art 3.07 ust 5 Umowy kredytu), a walutą spłaty kredytu jest CHF (co również wynika wprost z treści art. 3.12 ust. 3 oraz art. 3.13 ust. 3 Umowy kredytu); - art.
przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że zakwestionowane przez powoda postanowienia umowy kredytu kształtują jego obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy jako konsumenta, to jest są abuzywne w sytuacji, gdy postanowienia te miały dla powoda charakter fakultatywny, z czym wiąże się fakt, że powód miał wpływ na ich treść - zostały one z nim indywidulanie uzgodnione - a ich zastosowanie było wynikiem wskazania w umowie kredytu - na wniosek powoda - nr rachunku bankowego prowadzonego w walucie PLN jako właściwego do uruchomienia kredytu i dokonywania spłaty rat kapitałowo-odsetkowych i już tylko z tego powodu nie mogą być uznane za mające charakter abuzywny; - art 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art 69 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu zawiera klauzulę indeksacyjną, a klauzula ta jest sprzeczna z art. 353 1 k.c., a tym samym nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c., podczas gdy umowa kredytu nie zawiera klauzuli indeksacyjnej i brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności z mocy prawa jakichkolwiek postanowień umowy kredytu, albowiem jej postanowienia nie sprzeciwiają się naturze umowy kredytu; - art.
poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy w niniejszej sprawie przy wypłacie V transzy kredytu zastosowano kurs indywidualnie negocjowany z powodem (przy wypłacie dnia 1 września 2008 r. zastosowano kurs 2,01 zł. To jest kurs był znacząco korzystniejszy dla powoda i nie wynikał z tabeli kursowej - rzekomo dowolnie ustalanej przez pozwanego, lecz uzgodniony był przez strony indywidualnie na potrzeby uruchomienia V transzy kredytu, co czyni ustalenia dokonane przez Sąd I instancji bezzasadnymi; - art.
poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał, że powód został niedostatecznie poinformowany o zakresie ryzyka walutowego, podczas gdy postanowienia umowy kredytu dotyczące ryzyka walutowego były sformułowane jednoznacznie; powód złożył oświadczenie o akceptacji ryzyka walutowego, a okolicznością powszechnie znaną jest, że ryzyko walutowe ze swej natury ma charakter nieograniczony; a w dalszej kolejności, poza nieprawidłowym przyjęciem, że umowa kredytu jest umową kredytu denominowanego lub indeksowanego do CHF i bezzasadnym uznaniu jej postanowień za abuzywne: - art. 358 1 § 1 i § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu za abuzywne kwestionowanych przez powoda postanowień umowy kredytu, czym pozwany się nie zgadza z przyczyn wskazanych powyżej, Sąd I instancji dokonał błędnej oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy kredytu, albowiem błędnie przyjął, że po eliminacji klauzul przeliczeniowych (jako abuzywnych) umowa kredytu nie może być wykonywana, podczas gdy klauzule te stanowią postanowienia dodatkowe (fakultatywne), a po ich wyłączeniu umowa kredytu może być nadal wykonywana; na wypadek ewentualnego przyjęcia, że umowa o kredyt nie jest umową o kredyt dewizowy (walutowy), a kwestionowane przez powoda klauzule przeliczeniowe mają charakter abuzywny i po ich usunięciu umowy kredytu nie można dalej wykonywać: - art. 358 § 2 k.c. w zw. z art.
przez jego niezastosowanie polegające na tym, Sąd I instancji nie zastąpił rzekomo abuzywnych klauzul przeliczeniowych art. 358 § 2 k.c., podczas gdy przepis ten stanowi przepis dyspozytywny, który może znaleźć zastosowanie zgodnie z orzeczeniami TSUE wydanymi w sprawie C-26/13 K. i C-260/18 D.; w konsekwencji powyższych uchybień: - art 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że strona pozwana zobowiązana jest do zwrotu na rzecz Powoda nienależnego świadczenia; - art.
w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w ten sposób, że przyjął, że możliwe jest orzeczenie w przedmiocie świadczeń stron (zasądzenie świadczenia) w przypadku uznania umowy kredytu za nieważną, gdy tymczasem wobec konstytutywnego charakteru wyroku unieważniającego umowę kredytu w związku z abuzywnością zawartych w niej postanowień możliwość taka istnieje jedynie wskutek wydania wyroku unieważniającego umowę kredytu (w samej sentencji orzeczenia, a nie jedynie w sposób przesłankowy w uzasadnieniu wyroku) w związku z wyraźnym i konkretnym żądaniem kredytobiorcy sformułowanym w powództwie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca;
– 385 3 kc (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18). Bezzasadny jest zarzut pozwanego, że podlegająca ocenie w niniejszej sprawie umowa kredytowa jest umową dewizową ( walutową). W obrocie prawnym można wyróżnić trzy rodzaje umów kredytowych, w których występuje waluta obca. Są to kredyty indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, wypłacana w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone wyłącznie w walucie obcej, czyli kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu wyłącznie w walucie obcej. W tego rodzaju umowie, w odróżnieniu do pozostałych dwóch rodzajów umów, nie powstaje potrzeba włączania do niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty krajowej na obcą. Wbrew stanowisku apelującego, w okolicznościach niniejszej sprawy, została zawarta umowa o kredyt denominowany, w którym kwota kredytu została wyrażona w walucie obcej, a została wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym na dwa dni robocze przed uruchomieniem, a spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W spornej umowie pomimo określenia wysokości kredytu w walucie obcej ( 230 200,97 CHF) oraz transz w tej walucie, środki obejmujące poszczególne transze były przelewane na trzy rachunki – dwa na rachunek sprzedawcy lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym, zgodnie z przeznaczaniem kredytu oraz jeden należący do powoda, wszystkie prowadzone w walucie krajowej, co wynika z treści umowy ( art. 3.07 ust. 2 i 3 umowy). Taki sposób – waluta – uruchomionego, udostępnionego powodowi kredytu znajduje potwierdzenie w art. 3.07 ust. 5 umowy, stanowiącym, iż uruchomienie kredytu nastąpi na rachunek wskazany w ust. 3 w zależność od waluty rachunku : w złotych polskich przy wykorzystaniu bieżącego / negocjowanego kursu kupna dewiz dla CHF, obowiązującego w Banku w dniu płatności ( ust. 5.1) lub w walucie kredytu ( 5.2). Mając na uwadze, co istotne, że w umowie nie wskazano żadnego rachunku prowadzonego w walucie kredytu ( CHF ), jak też uwzględniając treść wniosku kredytowego, w którym powód wskazał jako kwotę kredytu 479 692,77 należy przyjąć oznaczoną w PLN, skoro ta sama kwota została określona w innej rubryce, jako cena zakupu/koszt budowy nabywanego przez powoda lokalu w kraju, co wynika z treści umowy, a ponadto w dalszej części wniosku zostały wskazane transze wypłaty na rzecz sprzedającego – budującego lokal podmiotu wyrażone w PLN, wbrew twierdzeniom pozwanego, na podstawie postanowień zawartej w dniu 23 kwietnia 2008 r. umowy powód nie miał już możliwości wyboru w jakiej walucie nastąpi uruchomienie kredytu, gdyż przytoczone wyżej postanowienia umowy sposób wypłaty przesądzały. Było to także zgodne z intencją, wolą powoda, co wynika z treści wniosku kredytowego oraz zeznań powoda, których wiarygodności i mocy dowodowej ( art. 233 § 1 kpc) pozwany skutecznie nie zakwestionował, że powód starał się o kredyt w polskich złotych, gdyż zapłata za mieszkanie była w polskich złotych, a jedynie z uwagi na to, iż powód nie posiadał zdolności kredytowej w polskich złotych, polecono powodowi kredyt we frankach szwajcarskich. Powód zeznał także, że spłaty kredytu miały być pobierane automatycznie z konta powoda, który miał już konto w banku kredytodawcy, gdyż to był jego bank ( K. 352). Intencje, cel jaki powód chciał uzyskać poprzez zawarcie przedmiotowej umowy wynika również z zeznań zawnioskowanego przez pozwanego świadka E. S., ówczesnego pracownika Banku, że najważniejsza kwota kredytu jest wyrażona w polskich złotych i kwotę tę wpisuje się z umowy zakupu. Zestawiając zeznania powoda z treścią umowy – jedyny wskazany rachunek powoda to rachunek prowadzony w złotych polskich - jak też z treścią wniosku o kredyt, w którym w rubryce „Konto do obsługi kredytu” powód wpisał w rubryce „Nr rachunku”: „Konto zostawić, otwarte w (...) SA” oraz brakiem wykazania przez pozwanego, aby na potrzeby zawarcia umowy powód otworzył inne konto, rachunek, tym bardziej rachunek prowadzony we frankach szwajcarskich, zasadnie należy stwierdzić, że zgodną wolą strony objętą umową było, uruchomienie kredytu, wypłata kwoty kredytu w złotych oraz spłata w złotych, zgodnie z art. 3.12 ust. 3, czyli w przypadku spłaty kredytu w złotych polskich realizacja płatności nastąpi przy wykorzystaniu bieżącego kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu realizacji należności. Sam pozwany potwierdza powyższy wniosek stwierdzając w uzasadnieniu apelacji „Zatem spłata kredytu mogła od początku następować w CHF, a opcjonalnie w walucie PLN, gdy była to waluta rachunku prowadzonego do obsługi kredytu”, a taki rachunek powód wskazał we wniosku kredytowym. Tym samym, skoro, co wynika z treści wniosku kredytowego i zeznań powoda, powód posiadał jeden rachunek w Banku prowadzony w PLN, przy braku wykazania przez pozwanego, że powód założył czy wskazał dla obsługi kredytu inny rachunek prowadzony w CHF, spłata rat kredytowych mogła następować tylko w PLN, przy wykorzystaniu klauzuli przeliczeniowej z art. 3.12. ust. 5 umowy. Zarzuty pozwanego odwołujące się do art. 233 § 1 kpc, a dotyczące w istocie ustaleń faktycznych, w zakresie omawianych kwestii, są również bezzasadne. Pomimo wskazania w umowie kwoty i waluty umowy w CHF realizacja umowy – uruchomienie, wypłata oraz spłata rat kredytu - miała następować w walucie krajowej, a zatem powód nie otrzymał i zgodnie z umową nie miał otrzymać świadczenia w walucie obcej. Poza powyższą argumentacją powód nie mógł otrzymać świadczenia w walucie obcej, ponieważ zgodnie ze wskazanym celem kredytowania, wypłacone środki były wykorzystane na sfinansowanie nabycia lokalu mieszkalnego położonego w P., a nadto sama umowa takiej możliwości nie przewidywała, chociażby poprzez wskazanie waluty rachunków na które miały być uruchomione transze kredytu. Podobny wniosek należy sformułować – w oparciu o przytoczone wyżej okoliczności poprzedzające zawarcie umowy oraz jej treść - w zakresie sposobu spłaty kredytu, waluty rat kredytu. Brak zatem podstaw do przyjęcia aby umowę będącą przedmiotem sporu kwalifikować jako umowę o kredyt walutowy. Sąd nie stwierdził w ustalonych okolicznościach sprawy aby celem Banku było zawarcie umowy, na podstawie której Bank byłby zobowiązany do świadczenia na rzecz powoda kwoty w walucie obcej i aby powód o takie świadczenie się z Bankiem umówił. Treść opracowanego przez Bank wzorca umowy, który przewidywał potencjalną możliwość umówienia się w przedmiocie uruchomienia kredytu w walucie obcej nie przesądza, co zdaje się twierdzić pozwany, wobec treści zawartej umowy kredytowej, aby było to możliwe. Podobnie pozwany nie wykazał aby jakikolwiek kurs wypłaty transz kredytu był negocjowany, tym bardziej jednej z siedmiu transz. Również treść wzorca umowy przewidującego wykorzystanie „bieżącego / negocjowanego kursu kupna dewiz” nie przesądza aby powód miał możliwość negocjacji kursu i do tego jednej z wielu transz kredytu. Poza ogólnikowymi w treści zarzutami ( nawet bez wskazania kiedy, w jaki sposób i w jakim zakresie, miały miejsce rzekome negocjacje) pozwany nie wykazał aby jakiekolwiek inne elementy umowy poza wnioskowaną przez powoda kwotą kredytu w złotych polskich, okresem kredytowania, transzami wypłaty kwoty kredytu i skorzystanie z już posiadanego w Banku rachunku, powód miał jakikolwiek wpływ na treść postanowień umowy, w szczególności klauzule przeliczeniowe, a zgodnie z art.
kc ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie takie postanowienia umowy kredytowej, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Zgodnie z przepisem art.
kc nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Wobec powyższego, mając na uwadze art.
kc, kredytodawca powinien wykazać, że konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ”, co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez bank. Podobnie do przyjęcia indywidualnego uzgodnienia postanowień nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli np. przed zawarciem umowy, w trakcie czynności poprzedzających jej zawarcie lecz konieczne jest wykazanie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że konsument sformułował dane postanowienie i zostało ono włączone do umowy na jego żądanie. Ponadto nie jest istotna sama potencjalna możliwość negocjacji, co zdaje się podnosi pozwany w zarzutach lecz przeprowadzenie rzeczywistych negocjacji poszczególnych postanowień umowy. Tym samym również dotyczący tej kwestii zarzut apelacyjny, błędnie oparty przez skarżącego o przepis art. 233 § 1 kpc, jest niezasadny. Opisanemu ciężarowi dowodowemu pozwany nie sprostał. Twierdzenia pozwanego w zakresie rzekomego negocjowania przez Bank z powodem postanowień umownych, w szczególność kursu przeliczenia jednej z transz kredytu z franków szwajcarskich na złotówki nie zostały wykazane ani zaoferowanymi przez apelującego dokumentami, ani zeznaniami prowadzącej z powodem rozmowy poprzedzające zawarcie umowy ówczesnego pracownika Banku (...), a tym bardziej nie wynika to z zeznań powoda. Waluta obca ( CHF) w istocie pełniła w umowie rolę miernika wartości, postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu tej waluty miały charakter klauzul waloryzacyjnych, a nie instrumentu finansowego służącego realizacji inwestycji i transferowi waluty obcej do kredytobiorcy, a dalej do sprzedawcy lokalu. Należy zwrócić uwagę, że sposób przeliczenia kwoty uruchomionego kredytu (poszczególnych transz) przy wykorzystaniu bieżącego ( bo negocjowanego kursu pozwany nie wykazał) kursu kupna dewiz w CHF obowiązującego w Banku w dniu płatności oraz sposób spłat w złotych polskich rat kredytu przy wykorzystaniu bieżącego kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu realizacji należności, bez wyjaśnienia, opisania w umowie sposobu wyliczania tego kursu, stosując w zależności od operacji kurs kupna czy kurs sprzedaży, bez wskazania sposobu ich różnicowania, są w sposób oczywisty abuzywne. Taki, jak przedstawiony wyżej, mechanizm ustalania przez pozwany Bank kursów waluty jest niejasny i niepoddający się weryfikacji, a tym samym pozostawiający Bankowi swobodę, a w konsekwencji jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Uznaniu klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie wybrał ten sposób spłaty, choć mógł potencjalnie wybrać także bezpośrednią spłatę w walucie obcej, przy czym, co już zostało wskazane powyżej, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy określony sposób spłaty został wybrany już na etapie zawierania umowy. Dla oceny abuzywności postanowienia istotne znaczenie ma nie tylko jego treść, ale także okoliczności zawarcia umowy oraz wymagana przez art. 385 § 2 zd. 1 k.c. i art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, transparentność postanowienia, a więc jego jednoznaczność i zrozumiałość. Im większe znaczenie ma postanowienie dla powzięcia decyzji o zawarciu umowy, tym wymagania co do transparentności powinny być wyższe. Ocena transparentności postanowienia nie może być przy tym zawężona do jego zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym i powinna uwzględniać całokształt istotnych okoliczności faktycznych, w tym także dotyczących informacji udzielonych przed zawarciem umowy. Według art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C- 776/19, pkt 100-103) TSUE przyjął, że w świetle wiedzy i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, które może urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta warunki umowne takie jak rozpatrywane w postępowaniu głównym, należy stwierdzić, że takie warunki mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi wynikających z danej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Obciążenie konsumenta nieproporcjonalnym do kwoty kredytu długoterminowym ryzykiem zmiany kursu prowadzi do sytuacji, w której zwiększenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy zasadniczą korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej. Wskazane klauzule wprowadzają do umowy mechanizmu działania ryzyka kursowego, do tego w stosunku do konsumenta, w świetle treści umowy stron, o nieograniczonym zakresie. Dla wypełnienia przez pozwany Bank obowiązków inform
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.