k.p.c., uzasadnienie wyroku powinno zawierać: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Zamieszczenie w/w elementów w uzasadnieniu orzeczenia ma przede wszystkim na celu umożliwienie kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku, w szczególności poprzez umożliwienie dokonania oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania rozstrzygnięcia sądu. Co ważne, dokonanie prawnej kwalifikacji stanu faktycznego jest niemożliwe wówczas, gdy nie zostały poczynione wszystkie ustalenia faktyczne pozwalające na ocenę możliwości jego zastosowania ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2002 r., IV CKN 1532/00), zaś o prawidłowym zastosowaniu norm prawa materialnego można mówić wtedy, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tego zastosowania ( vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2003 r., V CKN 1825/00). Jeżeli uzasadnienie wyroku nie spełnia wymagań ujętych w art.
i w braku podstawy faktycznej przyczyny rozstrzygnięcia nie poddawało się weryfikacji, w tym co do prawidłowości subsumcji - tak daleko idące wady uzasadnienia wyroku kwalifikuje się jako nierozpoznanie istoty sprawy uzasadniające jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07 oraz postanowieniu z dnia 7 listopada 2014 r., IV CZ 82/14). Po wnikliwej analizie akt niniejszej sprawy, w szczególności w kontekście uzasadnienia zaskarżonego wyroku, sąd odwoławczy uznał, że rozpoznając sprawę sąd pierwszej instancji zaniechał wniknięcia w jej istotę doprowadzając do sytuacji opisanej w art. 386 § 4 k.p.c., przy tym jego rozstrzygnięcie nie poddaje się jakiejkolwiek kontroli instancyjnej z uwagi na daleko idącą wadliwość w jego uzasadnieniu niespełniającym kryteriów przewidzianych w art.
k.p.c., co uzasadniało uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu sądowi. Nade wszystko należy zauważyć, iż pozwem z dnia 21 sierpnia 2018 r. powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej kwoty 7.200 zł tytułem zwrotu uiszczonej ceny sprzedaży wózka inwalidzkiego w związku z oświadczenie o odstąpieniu od zawartej przez strony umowy sprzedaży w piśmie z dnia 10 kwietnia 2018 r. z uwagi na wady rzeczy sprzedanej. Roszczenie powoda oparte zatem zostało na roszczeniu uregulowanym w art. 560 § 1 k.c. w zw. z art. 556 k.c. normującym uprawnienie kupującego do odstąpienia od umowy sprzedaży w przypadku dotknięcia rzeczy wadą fizyczną w rozumieniu art. 556 1 k.c. Rozpatrując tak sformułowane roszczenie oraz dokonując jego pozytywnej oceny sąd pierwszej instancji oparł swe rozstrzygnięcie na ujętym w ustaleniach faktycznych założeniu, że pomimo tego, że wedle faktury nr (...) pozwana sprzedała powodowi pionizator za cenę 4.000 zł (k. 10 akt) i wedle faktury nr (...) sprzedała powodowi wózek inwalidzki za cenę 3.400 zł (k. 12 akt), powód faktycznie za cenę 7.400 zł uzyskał tylko wózek inwalidzki wskazując, że jest to fakt przyznany przez stronę pozwaną (s. 2 uzasadnienia). Takie ustalenie, co trafnie podniosła apelująca, nie znajdowało żadnego uzasadnienia w świetle okoliczności rozpatrywanej sprawy. Owszem w pozwie powód wskazał, że pionizator nie został dostarczony, a wskazana kwota na fakturze została przeznaczona w całości na zakup wózka inwalidzkiego (k. 8 akt). To jednak odnosząc się do tego twierdzenia pozwana w piśmie z dnia 20 lipca 2021 r. wnosząc o oddalenie powództwa wskazała, że doszło do zakup pionizatora i wózka, a powód nie dokonał reklamacji pionizatora (k. 152 -154 akt), co należy utożsamiać z zaprzeczeniem temu, aby przedmiotem umowy sprzedaży był wyłącznie wózek inwalidzki. Brak jest jednak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jakichkolwiek rozważań sąd rejonowego odnośnie tego, co było przedmiotem umowy sprzedaży i czy rzeczywiście kwota 7.400 zł została uiszczona tylko za wózek inwalidzki, w sytuacji, gdy stało to w sprzeczności z dokumentacją załączoną wraz z pozwem. Jest to o tyle istotne, iż oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży zawarte w piśmie z dnia 10 kwietnia 2018 r. dotyczyło umowy sprzedaży wózka inwalidzkiego (k. 17 akt), więc nie byłoby podstaw do zwrotu ceny uiszczonej za pionizator skoro nic nie wskazuje na to, aby powód odstąpił od umowy łączącej go z pozwaną w zakresie tego produktu. Co więcej, sąd pierwszej instancji zaniechał odniesienia się również do formułowanych przez pozwaną zarzutów co do możliwości domagania się przez powoda zwrotu kwoty 7.200 zł w sytuacji, gdy wedle faktury nr (...) z kwoty 4.000 zł po refundacji NFZ do zapłaty pozostawało 2.000 zł (k. 10 akt), a wedle faktura nr (...) z kwoty 3.400 zł po refundacji NFZ do zapłaty pozostawało 1.700 zł (k. 12 akt). Wynikałoby z tego, że powód realnie zapłacił pozwanej 3.700 zł, a wręcz z pisma (...) Centrum Pomocy (...) w G. z dnia 2 sierpnia 2021 r. wynikałoby, że nic nie zapłacił w związku z zawartą umową, bowiem otrzymał dofinansowanie w wysokości 100 % z NFZ i PEFRON, w tym na wózek inwalidzki po 1.700 zł, a na pionizator po 2.000 zł (k. 169 akt). Do tej kwestii sąd rejonowy się w ogóle się nie odniósł. Owszem zadaniem sądu odwoławczego jest - w ramach merytorycznego rozpoznania sprawy - korygowanie usterek istniejących w tej mierze oraz uzupełnianie luk w przyjętej przez sąd pierwszej instancji linii rozumowania ( postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2019 r., I CZ 83/19). Jednakże w realiach rozpatrywanej sprawy sprowadzałoby się to nie tyle do uzupełnienia luk w przyjętej przez sąd pierwszej instancji linii rozumowania, co w istocie dokonanie po raz pierwszy przez sąd odwoławczy merytorycznej oceny wszystkich zarzutów pozwanej. Taka sytuacja nie mogła mieć miejsca w sytuacji, gdy pozwana przeciwko żądaniu pozwu podniosła w piśmie z dnia z dnia 20 lipca 2021 r. szereg zarzutów, które nie jawiły się jako ogólne, lakoniczne czy oczywiście niezasadne. Tymczasem sąd rejonowy do tych zarzutów się nie odniósł i nie dokonał w uzasadnieniu wyroku jakiejkolwiek pogłębionej analizy problemów sygnalizowanych przez pozwaną. Zaniechanie sądu pierwszej instancji skutkowało zatem nieustaleniem przez niego co było przedmiotem umowy sprzedaży, od jakiej konkretnie umowy powód odstąpił i w konsekwencji zwrotu jakiego świadczenia mógłby się domagać w związku z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy zawartym w piśmie z dnia 10 kwietnia 2018 r. Dobitnie świadczyło to o nierozpoznaniu istoty przedmiotowej sprawy przez sąd rejonowy, tym bardziej, że zweryfikowanie czy będący przedmiotem sprzedaży wózek miał wady wymagało wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c., a zatem mogło nastąpić jedynie w oparciu o dowód z opinii biegłego, który nie mógł zostać zastąpiony innymi środkiem dowodowym ( por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2011 r., UK 339/10, z dnia 11 marca 2010 r., IV CSK 388/09, 12 kwietnia 2002 r., I CKN 92/00, z dnia 8 listopada 1988 r., II CR 312/88 oraz z dnia 11 czerwca 1974 r., II CR 260/74). Co istotne przy tym, tylko wysoko wartościowy biegły gwarantuje prawidłowe przeprowadzenie tego dowodu ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r., IV CSK 64/19), a niewątpliwie takim dowodem w niniejszej sprawie nie mogła być opinia biegłego sądowego z zakresu mechaniki, maszyn i urządzeń technicznych M. K. (k. 72 – 93 akt). Biegły tej specjalności nie posiadał niezbędnej wiedzy merytorycznej do wypowiadania się w przedmiocie cech jakie winien mieć sprzęt rehabilitacyjny, więc w istocie nie doszło do dokonania oceny spornej kwestii za pomocą koniecznego dowodu z opinii biegłego w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c., a co również świadczyło o nierozpoznaniu istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji (w powiązaniu z wyżej opisanymi brakami). Tak argumentując sąd okręgowy zgodnie z art. 386 § 4 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w całości oraz sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w Gryficach do ponownego rozpoznania, jednocześnie pozostawiając na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd pierwszej instancji winien przede wszystkim rozważyć zasadność połączenia do wspólnego rozpoznania niniejszej sprawy ze sprawą jaka toczy się przed Sądem rejonowym w Gryficach pod sygn. akt I C 203/21. Pierwotnie bowiem pozwem z dnia 21 sierpnia 2018 r. powód wniósł o zasądzenie od pozwanej kwoty 27.200 zł, w tym 7.200 zł tytułem ceny wózka inwalidzkiego w związku z oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży oraz 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia w związku z uszkodzeniem ciała po upadku z zakupionego wózka inwalidzkiego. Kluczowe dla rozpoznania obu roszczeń było ustalenie, czy istotnie wózek miał wady fizyczne do czego niezbędne było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rehabilitacji. Niezrozumiałe w związku z tym jest dlaczego sąd rejonowy postanowieniem z dnia 3 grudnia 2019 r. wyłączył do odrębnego postępowania sprawę o zapłatę zadośćuczynienia (k. 38 akt). Doprowadziło to do bowiem sytuacji, w której w każdej ze spraw konieczne będzie wydanie opinii biegłego na tą samą okoliczność, które mogą nie prowadzić do tożsamych wniosków, co jest sytuacją dalece niepożądaną i dodatkowo niepotrzebnie będzie generowało koszty postępowania. Po ewentualnym połączeniu obu spraw sąd winien rozważyć co było przedmiotem umowy sprzedaży, czy sprzedany wózek inwalidzki miał wady fizyczne i tym samym czy powód był uprawniony do odstąpienia od umowy, a jeżeli tak, to czy może domagać się zwrotu ceny sprzedaży. Małgorzata Grzesik (...) ZARZĄDZENIA 1. (...) 2. (...); 3. (...) 4. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.