oraz art. 6 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i zasądzenie świadczenia przekraczającego wysokość rzeczywiście poniesionej szkody i niezasadne przyjęcie, że w warunkach niniejszej sprawy na rzecz powoda powinno zastać wypłacone odszkodowanie w kwocie wyliczonej przez biegłego, w sytuacji, gdy w toku postępowania nie ustalono, że naprawa pojazdu została przeprowadzona, a w konsekwencji powód nie sprostał wykazaniu rzeczywiście poniesionej przez poszkodowanego szkody sprowadzającej się do wykazania rzeczywiście poniesionych kosztów naprawy pojazdu, niezależenie od powyższego, przy założeniu hipotetycznym wyliczenia odszkodowania, pozwany podniósł inne zarzuty naruszenia prawa materialnego: art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich błędną wykładnię i nieprawidłowe przyjęcie, że poszkodowany współpracował z ubezpieczycielem w procesie likwidacji szkody i dopełnił ciążących na nim obowiązków, art. 822 § 1 k.c. i art.
poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji nielogiczne, błędne przyjęcie za uzasadnione nadmiernych kosztów naprawy pojazdu, które mogły być znacznie ograniczone, gdyby poszkodowany skorzystał z oferty pozwanej, art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 826 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że bez znaczenia dla sprawy jest możliwość nabycia części zamiennych i materiału lakierniczego w promocyjnych cenach, art. 361 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji: uznanie, że odszkodowanie z uwzględnieniem cen rabatowych części zamiennych i materiału lakierniczego nie stanowi pełnego odszkodowania, podczas gdy jest to kwota wystarczająca na pełne przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego, nieprawidłowe uznanie, że w granicach normalnego następstwa szkody mieszczą się koszty naprawy w kwocie znacznie większej niż gwarantowane poszkodowanemu, przyjęcie, że w zakres szkody wchodzą koszty prywatnej kalkulacji i uznanie ich jako pozostających w związku ze szkodą. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda kosztów postępowania za I instancję, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych. Wniósł również o zasądzenie od powoda kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze. W uzasadnieniu wskazał, że nie zgadza się z zarzutami pozwanej, odnosząc się szczegółowo do nich. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie była zasadna i podlegała oddaleniu. Niniejsza sprawa podlega rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym i z tego względu zgodnie z przepisem art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku tego sądu powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sytuacja opisana w cytowanym przepisie miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, bowiem Sąd Okręgowy, po dokonaniu analizy stanu faktycznego sprawy, przyjmuje za własne ustalenia Sądu I instancji, stanowiące podstawę faktyczną rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonym wyroku. Na wstępie należy wskazać, że żaden z podniesionych w apelacji zarzutów zarówno naruszenia norm prawa procesowego jak i materialnego nie okazał się trafny. W pierwszej kolejności należy odnieść się do grupy zarzutów odnoszących się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Nie sposób podzielić argumentacji przywołanej dla uzasadnienia obrazy wskazanego przepisu. Sprowadza się ona w istocie do podważania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez przedstawienie alternatywnego stanu faktycznego, korzystnego dla skarżącego. Taki zabieg nie może doprowadzić do wzruszenia zaskarżonego orzeczenia, przede wszystkim dlatego, że apelujący nie wskazuje, jakich to konkretnie uchybień dopuścił się Sąd I instancji w toku przeprowadzanego rozumowania, które naruszałaby zasady logiki czy też przeczyły wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego. Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. byłby skuteczny tylko wówczas, gdyby apelujący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, LEX nr 172176). Prawidłowo skonstruowany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. powinien być połączony z zarzutem błędnych ustaleń faktycznych. W apelacji powinno zostać zatem wyjaśnione, które dowody, w jakim zakresie i dlaczego, zdaniem strony skarżącej, zostały przez Sąd ocenione z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, które ustalenia faktyczne tego Sądu są wadliwe i jakie powinny być ustalenia prawidłowe, ewentualnie jakich ustaleń zabrakło w zaskarżonym wyroku (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 grudnia 2016 r., sygn. akt I ACa 719/16, LEX nr 2200318). Tym wymogom nie odpowiada apelacja strony pozwanej. W istocie, apelacja strony pozwanej, w zakresie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odnosi się tylko do naprawy pojazdu samodzielnie przez poszkodowanego, przy wykorzystaniu oryginalnych części o jakości O, a bez rabatu na części zamienne i materiały lakiernicze. Należy uznać, że pozwany nie przedstawił materiału dowodowego w celu wykazania, że skorzystanie z rabatów pozwoli na tańsze wykonanie naprawy. Również pozwany nie sprostał ciężarowi dowodu w zakresie wykazania, że poszkodowany nie miał konieczności wykorzystania oryginalnych części. Słusznie wskazał powód w odpowiedzi na apelację, że przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego zapewnia jedynie użycie części, które posiadają certyfikat producenta pojazdów, a nie przedsiębiorstwa zajmującego się sprzedażą części zamiennych. Z tego powodu ten zarzut strony pozwanej należało uznać za niezasadny. Przechodząc do zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., podnoszone przez skarżącego kwestie związane z przyjęciem w rozstrzygnięciu hipotetycznych kosztów naprawy w kontekście nieuwzględnienia wniosków biegłego odnoszących się do kosztów naprawy pojazdu z rabatami stosowanymi w zakładach naprawczych związanych z pozwanym oraz wyliczonych z uwzględnieniem rabatów kosztów nie mają żadnego związku z oceną dowodów. Podlegają one ocenie wyłącznie w oparciu o przepisy prawa materialnego i w tym zakresie zostały ocenione poniżej. Nadanie bowiem określonego znaczenia ustaleniom (bądź ich pominięcie jako nieistotnych), dokonanie oceny tych okoliczności bądź pominięcie ich jako nieistotnych na etapie rozstrzygania sprawy odnosi się już do przyporządkowania (podciągnięcia) stanu faktycznego pod ogólną normę (regułę) prawną, czyli subsumpcji określonej normy prawnej tj. stosowania prawa materialnego i nie ma żadnego związku ze stosowaniem oceny wiarygodności i mocy dowodów. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego - art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 822 § 1 k.c. i art.
k.c., należy wskazać, że wbrew zapatrywaniu skarżącego, Sąd Rejonowy nie stwierdził, by propozycja naprawy pojazdu w warsztatach przy skorzystaniu ze zniżek proponowanych przez pozwanego była nieuprawnionym narzuceniem poszkodowanemu warsztatu, w którym ma zostać przeprowadzona naprawa pojazdu. Sąd I instancji miał na względzie obowiązek współdziałania między stronami w sprawach dotyczących likwidacji szkody, dostrzegł złożoną przez pozwanego propozycję naprawy uszkodzonego pojazdu z wykorzystaniem rabatów, jednakże jak słusznie wskazał, poszkodowana nie miała obowiązku z tej propozycji skorzystać i mogła dowolnie wybrać warsztat naprawczy, jak i naprawić go osobiście (u męża mechanika). Złożenie przez ubezpieczyciela propozycji organizacji naprawy pojazdu w warsztacie partnerskim z wykorzystaniem zniżek nie jest nieuprawnione, jednakże nie może on narzucać poszkodowanemu konkretnego sposobu naprawienia szkody, a jedynie proponować, przy czym poszkodowany ma pełne prawo z tej propozycji nie skorzystać, nie narażając się na negatywne konsekwencje z tego tytułu i zmniejszenie należnego odszkodowania. I z tego powodu należy uznać, że poszkodowana nie naruszyła zasady minimalizacji szkody poprzez naprawę pojazdu samodzielnie, bez korzystania ze zniżek pozwanej. Odnosząc się natomiast do zarzutów naruszenia art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. i art.
oraz art. 6 k.c., art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 826 § 1 k.c. oraz art. 361 k.c. Zgodnie z art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi. Z art. 363 § 2 k.c. wynika, że poszkodowany może wybrać, czy naprawienie szkody ma nastąpić przez przywrócenie do stanu poprzedniego czy przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Poszkodowany może te roszczenia kierować bezpośrednio do ubezpieczyciela, który odpowiada w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego. Z przepisów kodeksu cywilnego oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wynika, że naprawienie szkody przez ubezpieczyciela może polegać tylko na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej. Gdy poszkodowany wybiera naprawienie szkody przez przywrócenie do stanu poprzedniego, to świadczenie zakładu ubezpieczeń sprowadza się zawsze do wypłaty sumy pieniężnej. Skoro ma ona jednak pełnić taką samą funkcję jak przywrócenie do stanu poprzedniego, to wysokość tego odszkodowania powinna pokryć wszystkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki niezbędne dla przywrócenia stanu poprzedniego uszkodzonego pojazdu (tak m.in. SN w uchwale z dnia 12 kwietnia 2012 r., III CZP 80/11, Legalis nr 447330). Odpowiedzialnością ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej objęte są - jako "niezbędne i ekonomicznie uzasadnione" - koszty naprawy pojazdu ustalone według cen, którymi posługuje się swobodnie wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu, choćby odbiegały (były wyższe) od cen przeciętnych, jeżeli tylko odpowiadają cenom stosowanym przez usługodawców na lokalnym rynku (tak m.in. SN w uchwałach z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, Nr 4, poz. 51 i z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17, Legalis nr 1651540 oraz w postanowieniu z dnia 24 lutego 2006 r., III CZP 91/05, Legalis nr 106097). Powstanie i wysokość roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego nie zależą od tego czy poszkodowany dokonał naprawy i czy w ogóle ma taki zamiar. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat wskazane w opinii biegłego stosownej specjalności mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego (tak m.in. SN w wyroku z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, Legalis nr 26337). Dokładnie rzecz biorąc, wysokość świadczeń oblicza się na podstawie ustaleń co do zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych sposobów naprawy, przy przyjęciu przewidzianych kosztów niezbędnych materiałów i robocizny według cen z daty ich ustalenia. Przy takim ujęciu szkodą nie jest więc poniesiony przez poszkodowanego wydatek na naprawę pojazdu, lecz szacunkowa wysokość tych wydatków, przy czym żadne przepisy prawa nie nakładają na poszkodowanego obowiązku naprawienia uszkodzonego pojazdu. Mając powyższe na uwadze, należy uznać, że zarzut pozwanego był w tym zakresie bezzasadny. Wynikający z art. 354 § 2 k.c. obowiązek współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i minimalizowanie jej skutków, w żadnym razie nie może oznaczać ograniczenia jego uprawnień - w szczególności prawa wyboru sposobu naprawienia już istniejącej (od dnia zdarzenia) szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego (jeśli poszkodowany zdecyduje się uszkodzony pojazd naprawić). Obowiązek ten nie może być w związku z tym poczytywany za równoznaczny z obligacją skorzystania z możliwości przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody w warsztacie współpracującym z pozwanym. W ocenie Sądu Okręgowego, przypisanie poszkodowanej naruszenia tego obowiązku można byłoby rozważać tylko w razie wykazania świadomości i niedbalstwa poszkodowanej przy skorzystaniu z usług podmiotu stosującego stawki wygórowane (i to rażąco) w stosunku do występujących na lokalnym rynku, a następnie domagania się odszkodowania w zawyżonej wysokości na podstawie faktur za naprawę pojazdu (in concreto), co jednak w niniejszej sprawie nie miało miejsca (tak m.in. SN w uchwale z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC z 2004 r. Nr 4, poz. 51). Przy wyborze warsztatu naprawczego dla poszkodowanego istotne znaczenie mogą mieć inne, poza cenowe czynniki, które wpływają na dokonany wybór, takie jak odległość warsztatu od miejsca zamieszkania, prognozowany czas wykonania naprawy, okres oczekiwania na wykonanie usługi, kwestia udzielenia gwarancji jakości. Ponadto, w zakresie wyboru warsztatu, za istotny należy także uznać aspekt zaufania pomiędzy poszkodowanym a osobą wykonującą naprawę, bowiem wybierając konkretny podmiot, poszkodowany może się kierować m.in. jego fachowością, terminowością, rzetelnością technicznej obsługi i poziomem prac naprawczych. W ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do przypisania powodowi nielojalnego postępowania, naruszającego obowiązujące, na podstawie art. 354 k.c., wymogi współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania. Obowiązkiem poszkodowanego jest podejmowanie działań zmierzających do zminimalizowania szkody. Brak z jego strony takiego działania nie może zwiększać obowiązku odszkodowawczego osoby zobowiązanej do naprawienia szkody (wyrok SN z dnia 20 grudnia 2006 r. IV CSK 299/06.; z dnia 14 lutego 2002, V CKN 745/00). Obowiązek minimalizacji skutków szkody musi być jednak utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie powinien być wykorzystywany do nakłaniania poszkodowanego, by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw podmiotowych. Ubezpieczyciel nie ma prawa do narzucania poszkodowanemu warsztatu, w którym ma zostać dokonana naprawa pojazdu, a także stawek za prace naprawcze, czy rodzaju części zamiennych, jak również narzucania skorzystania ze zniżek naprawiania pojazdu, tym bardziej, że skarżący nie wskazywał, że cena części zamiennych i materiałów lakierniczych ze zniżką była niższa od części i materiałów wykorzystanych przez poszkodowanego. Warto wskazać, że w opinii biegły przyjął przeciętne stawki materiałów blacharskich i lakierniczych. Z tego też powodu należy stwierdzić, że skarżący nie dopełnił ciążącego na nim ciężaru dowodu (art. 6 k.c.). Skarżący w toku niniejszego postępowania nie wykazał natomiast, aby powód dysponował licencją na program A. (lub inny program ekspercki), co umożliwiałoby mu samodzielne wyliczenie wysokości należnego odszkodowania. Strona skarżąca nie wykazała również, aby powód zatrudniał specjalistów do spraw kosztorysowania. Brak jest więc podstaw do przyjęcia, iż zlecając innemu, zewnętrznemu podmiotowi prywatną kalkulację, powód nie działał w celu zmniejszenia rozmiarów szkody, co naruszałoby podniesiony przez skarżącego art. 361 k.c. Pierwotną przyczyną podjęcia przez powoda czynności zmierzających do ustalenia poprzez prywatną kalkulację naprawy pojazdu było bowiem przyznanie odszkodowania w nieadekwatnej wysokości do poniesionej przez poszkodowaną. Wręcz przeciwnie, to skarżący jest profesjonalistą w dziedzinie likwidacji szkód, co słusznie zauważył Sąd I instancji. Zatrudnia ekspertów posiadających wiedzę techniczną i umiejętność kosztorysowania. Skarżący sporządził jednak kosztorys, który nie odpowiadał wysokości poniesionej szkody, zaś w swojej kalkulacji pominął „operacje technologicznie powiązane", w tym wszystkie operacje zabezpieczenia antykorozyjnego, a bez prywatnej ekspertyzy ten błąd nie zostałby zauważony. Z tego powodu należało uznać, że również koszty prywatnej ekspertyzy poniesione przez powoda były uzasadnione. Z tego powodu Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art.385 kpc jak w pkt. 1 wyroku. O kosztach procesu w pkt 2 wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. Na koszty wygrywającego postępowanie apelacyjne powoda złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 450 złotych, ustalone na podstawie § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.