poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku sprowadzające się do braku wyjaśnienia podstawy prawnej w zakresie uznania stawki 20 zł z tytułu jednej godziny usług opiekuńczych, co w istocie uniemożliwia dokonanie kontroli skarżonego rozstrzygnięcia. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
pkt 1 k.p.c. nie mógł zostać uznany za skuteczny. Sąd Okręgowy w pełni podziela bowiem dominujące w judykaturze stanowisko, że strona może powołać się na zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia i zarzut taki można ocenić jako zasadny, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wskazanych w powyższym przepisie zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej. Taka sytuacja miałaby miejsce tylko wówczas, gdyby sąd odwoławczy nie miał możliwości dokonania oceny toku wywodu, który doprowadził sąd pierwszej instancji do wydania orzeczenia, a także w razie zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego. Chodzi więc w istocie o wyjątkowe sytuacje, w których treść uzasadnienia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny, zrozumienia toku rozumowania sądu, który doprowadził do wydania orzeczenia, gdy sfera motywacyjna pozostaje nieujawniona bądź niezrozumiała lub gdy zawarte w nim rozważania pozostają całkowicie bez związku z rozpoznawaną sprawą. Jedynie w takim wypadku uchybienie art.
może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 16 października 2009 r., sygn. I UK 129/09; z dnia 30 września 2008 r., II UK 385/07; z dnia 26 listopada 1999 r., III CKN 460/98; z dnia 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07). Sąd Okręgowy dokonując analizy uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji nie stwierdził uchybień w jego treści, które uniemożliwiałyby instancyjną kontrolę zaskarżonego przez pozwanego wyroku. Treść uzasadnienia umożliwiała odtworzenie i ocenę wywodu, który doprowadził do przyjęcia zawartego w sentencji zgodnego z prawem rozstrzygnięcia. Skarżący w treści swej apelacji stwierdził, że kontrolę instancyjną wyroku uniemożliwia pominięcie przez Sąd I instancji wyjaśnienia podstawy prawnej w zakresie uznania stawki 20 zł z tytułu jednej godziny usług opiekuńczych. Wbrew zarzutom skarżącego Sąd I instancji nie pominął wskazania podstawy prawnej uzasadniającej uznanie tej stawki wskazując, iż jest nią przepis art. 444 § 1 i 2 k.c., określając zaś wysokość przyjętej stawki za 1 godzinę opieki odwołał się do wysokości średnich stawek opiekuńczych wówczas obowiązujących, nota bene nieznacznie wyższych niż przyjętych w rozstrzygnięciu (23,70 zł za 1 godzinę), tak więc przyczyna zastosowania tej stawki została wskazana. Tym samym Sąd a quo nie naruszył w tym zakresie przepisu art.
Nietrafny okazał się również postawiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zarzut ten, choć ujęty od strony proceduralnej, zdaniem Sądu Okręgowego dotyczył bowiem wyłącznie prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Podnosząc zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów pozwany stanął bowiem na stanowisku, iż przywoływane przez niego, a ustalone przez Sąd I instancji, takie okoliczności zdarzenia jak poruszanie się przez powódkę w porze dziennej, w znanym terenie, w pobliżu miejsca zamieszkania winno doprowadzić do przyjęcia, iż powódka swoim zachowaniem przyczyniła się do szkody. Skarżący nie kwestionował więc dowodów na których Sąd a quo się oparł, ustaleń, które dokonał, lecz wnioski, jakie wyprowadził w kontekście ewentualnego przyczynienia się powódki do szkody. Nadanie zaś określonego znaczenia ustalonym faktom tj. określonemu zachowaniu powódki, dokonanie oceny tych okoliczności bądź ich pominięcie jako nieistotnych na etapie rozstrzygania sprawy odnosi się już do przyporządkowania (podciągnięcia) stanu faktycznego pod ogólną normę (regułę) prawną czyli subsumpcji określonej normy prawnej tj. stosowania prawa materialnego i nie ma żadnego związku ze stosowaniem do oceny wiarygodności i mocy dowodów (w kontekście dokonywanych ustaleń faktycznych) w/w przepisu art. 233 k.p.c. Powyższa konstatacja dotyczy również nadania wagi ustaleniom, iż opieka udzielana powódce po wypadku, była sprawowana przez osoby najbliższe w kontekście przyjętej przez Sąd I instancji szacunkowej wartości tej pomocy. Dokonanie oceny bezspornych przecież okoliczności w zakresie kręgu osób udzielających powódce pomocy, jak i obowiązujących wówczas stawek rynkowych usług opiekuńczych, ma bowiem miejsce przy stosowaniu prawa materialnego, w tym konkretnym przypadku art. 444 k.c. pozwalającym oszacować wysokość należnego powódce odszkodowania. W przedmiotowej sprawie brak jest też podstaw do przyjęcia, iż został naruszony przepis art. 362 k.c. regulującego przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody. Zastosowanie tego przepisu uwarunkowane jest rozważeniem wszystkich okoliczności in casu w ramach konkretnej i zindywidualizowanej oceny. Do okoliczności tych zaliczają się m.in. wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego, porównanie stopnia winy obu stron, rozmiar doznanej krzywdy i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku, a więc zarówno czynniki subiektywne, jak i obiektywne. Przy czym, co istotne, przyczynienie się może wchodzić w grę tylko w razie ustalenia, iż zachowanie poszkodowanego miało wpływ na powstanie lub rozmiar szkody. O przyczynieniu się można mówić jedynie wówczas, gdy zachowanie poszkodowanego stanowić będzie odrębny i samodzielny względem przyczyny głównej czynnik kauzalny, a nie wynik przyczyny głównej (wyrok SA w Białymstoku z dnia 26 października 2018 r., I ACa 457/18, Lex nr 2596541). Skarżący zaś pomija, iż zaniedbania zarządcy drogi odnośnie nawierzchni chodnika przy ulicy (...), były rażące, wręcz nieakceptowalne, gdyż wprost ze zdjęć wynika, iż nie tylko nie zlikwidowano nierówności stwierdzonej przez zarządcę, nie została ona w jakikolwiek sposób zabezpieczona ale wręcz dopasowano nawierzchnię chodnika do powodującego nierówność korzenia docinając dookoła niego kafle. Mając natomiast na względzie, iż poruszanie się pieszego po chodniku, w miejscu nie krzyżującym się z ruchem pojazdów, nie wymaga wzmożonej uwagi czy też czujności, to trudno wymagać od pieszego, aby w takim miejscu taką czujność zachował. Chodzenie jest czynnością naturalną – nie wymaga od nas zaangażowania zwiększonej uwagi przy poruszaniu, tym bardziej, iż może też służyć relaksowi np. przy spacerze – i każdy zarządca drogi winien zdawać sobie z tego sprawę. W przedmiotowej zaś sprawie przyczyną wypadku nie był fakt zaniedbanego, zniszczonego już chodnika na całej jego długości skutkujący kilkumilimetrowymi nierównościami pomiędzy kaflami, ale wystający na kilka centymetrów korzeń, o którym każdy pieszy, nawet jeśli zna to miejsce, może po prostu na spacerze zapomnieć. Nie można więc z faktu potknięcia się powódki o ten korzeń na spacerze z siostrą, nawet jeśli znała to miejsce i było widno, czynić okoliczności, która skutkowałaby jej przyczynieniem się do przedmiotowego wypadku, byłoby to obiektywnie niesprawiedliwe. Chybiony okazał się również zarzut naruszenia art. 444 § 1 i 2 k.c. Należy zaznaczyć, że korzystanie z nieodpłatnej pomocy osób bliskich i niezatrudnienie w tym celu profesjonalnego opiekuna, tak jak miało to miejsce w przypadku powódki, nie wpływa na możliwość naprawienia szkody w tym zakresie. W orzecznictwie i piśmiennictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym legitymacja do dochodzenia kosztów opieki przysługuje wyłącznie poszkodowanemu niezależnie od tego, kto sprawował opiekę nad nim oraz czy czynił to odpłatnie, czy też nieodpłatnie. Szkodę w takim wypadku stanowi sama konieczność zapewnienia poszkodowanemu opieki, a czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione (zob. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 lipca 2020 r. sygn. akt III CZP 31/19). Dla ustalenia kosztów sprawowanej nad poszkodowanym opieki przyjmuje się koszty rynkowe, a odniesienie stanowią wynagrodzenia osób mających odpowiednie kwalifikacje do wykonywania tych czynności. W pełni uprawnione jest więc nawiązanie przez Sąd I instancji do stawek ustalanych przez rady gmin dla opiekunów świadczących usługi w ramach pomocy społecznej. Stanowisko skarżącego, iż wysokość tej stawki winna odpowiadać wysokości minimalnego wynagrodzenia nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia. Również Sąd Okręgowy nie dostrzega powodów, dla których wysokość ta miałaby zostać obniżona tylko i wyłącznie z powodu jej wykonywania przez osoby najbliższe, wyłącznie ów fakt, nie świadczy bowiem o gorszej jakości tej usługi. Nie ulega wątpliwości, że określając te koszty należy wziąć pod uwagę, że w zakres tej opieki wchodzą zwykłe czynności życia codziennego (co do których można by podnieść, że wynikają z normalnego obowiązku alimentacyjnego) ale pomoc ta jest określana przede wszystkim ze względu na czynności charakterystyczne dla opieki nad chorymi (codzienna toaleta, podawanie leków, ubieranie itp.), tak więc koszty tej opieki winny oscylować w granicach zbliżonych do średnich stawek godzinowych dla osób taką pomoc świadczących. Taka też stawka – korelująca ze średnimi stawkami opiekuńczymi - została zastosowana w przedmiotowej sprawie, a pozwany nie wykazał o ile winna być zmniejszona z uwagi na ponoszenie obciążeń podatkowych – sam fakt ich ponoszenia nie uzasadnia automatycznie zastosowania minimalnej stawki wynagrodzenia. Tym samym, Sąd Odwoławczy doszedł do wniosku, że Sąd I instancji prawidłowo przyjął stawkę 20 zł za godzinę opieki i prawidłowo wyliczył należne powódce odszkodowanie w oparciu o treść art. 444 § 1 i 2 k.c. Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił wniesioną przez pozwanego apelację. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto z mocy art. 98 § 1 k.p.c. w związku z § 2 pkt 5 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 roku (Dz.U.2015.1804). Na koszty te złożyła się jedynie kwota 1800 złotych z tytułu kosztów zastępstwa procesowego powódki.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.