← Polska

I AGa 143/20

Sygn. akt I AGa 143/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 czerwca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Beata Wojtasiak Sędziowie : SSA

§ 1pkt 2 i 5 k.p.c.

w zw. art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c., poprzez pominięcie wniosków o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu bezpieczeństwa żywności oraz towaroznawstwa, podczas gdy okoliczności, których miały dotyczyć opinie ww., stanowiły wiadomości specjalne, wymagające wiedzy specjalistycznej, a ponadto z uwagi na to, że z racji zakwestionowania wartości towaru niezbędne była wycena wartości uszkodzonego towaru przez biegłego, nie zaś w oparciu o fakturę przedłożoną przez powódkę; - art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przyjęcie na poczet ustaleń prawnych uwag biegłego dotyczących obowiązków pozwanego jako przewoźnika, podczas gdy przedmiotowa kwestia nie stanowi wiadomości faktycznych, lecz materię orzeczniczą; II. naruszenie norm prawa materialnego, a mianowicie: - 17 ust. 4 lit c i art. 18 ust. 2 Konwencji CMR w zw. z art. 43 ust. 1 w zw. z art. 1 ust. 3 prawa przewozowego poprzez przyjęcie, że pozwany ponosi odpowiedzialność za zniszczenie przesyłki, podczas gdy na tle niniejszej sprawy można przyjąć domniemanie, że do zdarzenia będącego źródłem szkody doszło na etapie załadunku, a zatem w okolicznościach, za które przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności; - art. 17 ust. 1 Konwencji CMR w zw. z art. 362 k.c. poprzez pominięcie przy rozstrzyganiu zakresu odpowiedzialności pozwanego kwestii przyczynienia się powódki do powstania szkody w związku z nienależytym prowadzeniem przez nią postępowania administracyjnego, skutkującego utylizacją towaru; - art. 23 ust 2 Konwencji CMR poprzez przyjęcie, że wartość rynkowa całkowicie utraconego towaru w miejscu i czasie przyjęcia jej do nadania nie może być ustalana na podstawie opinii biegłego, podczas gdy przywołana norma nie zawiera takiego ograniczenia; - art. 23 ust. 1 i 4 Konwencji w zw. z art. 25 ust. 1 Konwencji CMR, poprzez przyjęcie, że powódka jako podmiot uprawniony mogła żądać w ramach odszkodowania zwrotu kosztów utylizacji oraz kosztów przewiezienia ładunku z miejsca składowania do miejsca utylizacji, podczas gdy zgodnie z przywołaną normą konwencyjną odszkodowanie za całkowite uszkodzenie towaru nie może obejmować kosztów składowania czy też utylizacji zniszczonego towaru; - art. 27 ust. 2 Konwencji CMR w zw. z art. 358 § 1 k.c. poprzez zasądzenie świadczenia w złotych polskich, podczas gdy dane służące do obliczenia odszkodowania (tj. wartość towaru w miejscu nadania przesyłki do przyjęcia) wyrażone były w dolarach amerykańskich; - art. 27 ust. 1 Konwencji CMR poprzez zasądzenie na rzecz powoda odsetek ustawowych zamiast odsetek określonych wg stawki wskazanej we ww. przepisie W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, jak też zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Jednocześnie w związku z zarzutem sformułowanym w petitum apelacji, pozwany wnosił o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego pominiętych przez Sąd pierwszej instancji. Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanego wnosiła o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja, jako nieuzasadniona, podlegała oddaleniu. Sąd Apelacyjny podzielił w całości ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, czyniąc je tym samym podstawą własnego rozstrzygnięcia. Powyższych ustaleń Sąd Okręgowy dokonał bez naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w oparciu o wszechstronnie przeanalizowany materiał dowodowy, oceniony zgodnie z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego, a w każdym razie skarżący nie wykazał, aby te kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodowej zostały przez Sąd a quo naruszone prowadząc do ustaleń niezgodnych z materiałem dowodowym. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. pozwany sformułował w odniesieniu do opinii biegłego sądowego z zakresu rzeczoznawstwa samochodowego, techniki motoryzacyjnej i bezpieczeństwa ruchu drogowego P. M.

(2)(k. 677-684, 719-728) poprzez oparcie przez Sąd Okręgowy oceny prawnej na zawartych w opinii uwagach biegłego dotyczących obowiązków pozwanego jako przewoźnika. Istotnie, w opinii uzupełniającej (k. 719-728), na skutek zastrzeżeń powódki do opinii podstawowej, ww. biegły odnosił się do zadanych mu pytań, z których część zmuszała biegłego do analizy obowiązków przewoźnika w ramach umowy przewozu międzynarodowego, tj. miernika staranności, świadomości możliwości wtargnięcia do naczepy pojazdu osób nielegalnie przekraczających granicę oraz wyboru rodzaju środka transportu. Rację ma skarżący, że ocena prawna ujawnionych okoliczności sprawy jest rolą sądu, a nie biegłego, a Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku częściowo do powyższych uwag biegłego się odwołał. Nie oznacza to jednak, że Sąd ten zaniechał samodzielnej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego. O jej dokonaniu świadczą argumenty podnoszone w pisemnych motywach orzeczenia, w niewielkiej jedynie części nawiązujące do opinii biegłego, w tym przede wszystkim przytoczenie podlegających, zdaniem Sądu pierwszej instancji, zastosowaniu przepisów prawa, a także ich wykładnia i niezależne od opinii odniesienie do realiów niniejszej sprawy. Tym samym powyższy zarzut nie był zasadny. Zarzuty apelacji oparte na twierdzeniu pozwanego, że do zdarzenia będącego źródłem szkody doszło na etapie załadunku, a zatem w okolicznościach, za które – zdaniem pozwanego – przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności, prowadziły do konieczności ponownej analizy zgromadzonego przed Sądem pierwszej instancji materiału dowodowego, co skutkowało uszczegółowieniem ustaleń faktycznych w tym przedmiocie. Sąd Okręgowy bowiem ustalił jedynie, że cudzoziemiec wszedł do obszaru ładunkowego naczepy pozwanego przed założeniem plomb celnych i podróżował wraz z ładunkiem do miejsca odbioru, co Sąd ten uznał za wystarczające do zaistnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanego na gruncie przepisów Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (dalej jako: Konwencja CMR) z dnia 19 maja 1956 roku (Dz.U. 1962, nr 49, poz. 238). Zwrócić należy uwagę, co podniesiono także w zarzutach apelacji, na określony w art. 18 ust. 2 Konwencji CMR rozkład ciężaru dowodu ziszczenia okoliczności egzoneracyjnych wymienionych w art. 17 ust. 4 tej Konwencji. Jedną z takich okoliczności zwalniających przewoźnika od odpowiedzialności za szkodę wywołaną zaginięciem lub uszkodzeniem towaru jest szczególne niebezpieczeństwo wynikające m.in. z manipulowania, ładowania, rozmieszczenia lub wyładowania towaru przez nadawcę lub przez odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy (art. 17 ust. 4 lit. c). Jeżeli przewoźnik ustali, że ze względu na okoliczności faktyczne, zaginięcie lub uszkodzenie mogło wynikać m.in. z tej przyczyny, istnieje domniemanie, że ono z nich wynika. Osoba uprawniona może jednak przeprowadzić dowód, że szkoda nie została spowodowana całkowicie lub częściowo jedną z tych przyczyn (art. 18 ust. 2 Konwencji CMR). Skarżący powoływał się przy tym także na treść art. 43 ust. 1 w zw. z art. 1 ust. 3 prawa przewozowego, który stanowi, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, wyjaśnienia zatem wymagały okoliczności, w jakich zatrzymany w dniu 24 marca 2017 roku na terenie (...)w O. obywatel(...)– Z. R. – dostał się do przestrzeni ładunkowej naczepy. Biegły sądowy P. M.
(2)w opinii podstawowej analizując m.in. założone plomby, rozcięcie plandeki samochodu pozwanego, ułożenie towaru, miejsce ukrycia się Z. R. wskazał, że jedynym sposobem jego dostania się do przestrzeni ładunkowej jest okres przed założeniem plomby przez załadowcę w miejscowości L., jak i na odprawie w miejscowości S. (k. 683). W opinii uzupełniającej natomiast nadmienił, że nie jest on w stanie ustalić, kiedy Z. R. mógł się dostać do wnętrza naczepy, czy w L., czy w S., ani w jaki sposób po dostaniu się do skrzyni ładunkowej ukrył się w środku naczepy w pierwszej fazie podróży (k. 722). Bezspornym było, że załadunek towaru był wykonywany przez kontrahenta powódki spółkę (...) (...)w L. (producenta śliwki), toteż w grę mogło wchodzić wyłączenie odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 17 ust. 4 lit.
  1. c)Konwencji CMR. Powódka kwestionowała to jednak twierdząc, że obywatel (...) dostał się do przestrzeni ładunkowej naczepy na dalszym etapie przewozu. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwalał na bliższe ustalenia faktyczne w tym przedmiocie. Poza opinią ww. biegłego sądowego, do dyspozycji Sądu pozostawały też inne środki dowodowe m.in. w postaci protokołów przesłuchania Z. R. i I. K. w postępowaniu karnym (...) (k. 632-634, k. 654-656, k. 603-604), a także zeznania I. K. – kierowcy pozwanego – w charakterze świadka złożone w niniejszej sprawie (k. 223 224v.). Zeznania świadka I. K. w niniejszym postępowaniu są przy tym mniej szczegółowe niż te, które złożył on na potrzeby postępowania karnego w dniu 24 marca 2017 r., tj. w dacie ujawnienia nielegalnego imigranta. Wprawdzie zeznając w sprawie niniejszej świadek I. K. nie wykluczał, że Z. R. dostał się do naczepy podczas załadunku, ponieważ pracownik producenta śliwki wykonujący załadunek - według tego świadka - dziwnie, nerwowo się zachowywał, to podkreślić należy, że I. K. podał też, że załadowca podczas załadunku nie zabezpieczył towaru plombą (odmiennie zatem niż zakładał biegły). Plomba została założona – jak podawał świadek I. K. – dopiero na granicy (...)od załadunku do ww. granicy nie było plomby. Ponadto wskazał on, że do granicy jechał bez postojów (pomijając postoje na światłach). Z kolei z protokołów przesłuchania Z. R. wynika, że wszedł on do naczepy pojazdu pozwanego w środku nocy i było to przy ulicy, gdzie zaparkowanych było wiele ciężarówek. Został on tam wprowadzony przez przemytnika, który kazał mu wejść na przygotowane dla niego miejsce w ciężarówce (k. 633v., 655v.). Powyższe informacje należało zestawić z danymi co do czasu załadunku i postoju wynikającymi z protokołu przesłuchania I. K. w postępowaniu karnym (...) (k. 603-604). Wskazują one, że załadunek w siedzibie spółki (...) d o.o. w L. miał miejsce w godzinach 8.00-10.00. Następnie kierowca udał się do urzędu celnego w (...)w mieście S., gdzie oczekiwał około 2 godziny na dokumenty, po czym pojechał na granicę pomiędzy (...) a W., gdzie zastał kolejkę, w której oczekiwał od godziny 19.30 we wtorek 21 marca 2017 r. i wjechał do W. około 9.00 dnia następnego. Naczepa była otwierana na polecenie (...) przez policji na granicy (...) gdzie po załatwieniu dokumentów założono plomby. Dodatkowo z zeznań słuchanego w charakterze strony pozwanego (k. 515) wynikało, iż kierowca relacjonując mu, że był obecny podczas załadunku (i spostrzegł podenerwowanie pracowników spółki (...) d o.o. w L.) mówił mu też, że na parkingu spółki był wówczas tylko jeden TIR – samochód pozwanego. Skoro zatem Z. R., jak zeznał, dostał się do naczepy pojazdu w nocy i w miejscu, gdzie stało wiele ciężarówek, to wykluczyć należy, że nastąpiło to podczas załadunku. Załadunek bowiem był wykonywany w godzinach rannych na pustym parkingu spółki (...) d o.o. w L.. Twierdzenia pozwanego w tej kwestii, oparte w istocie tylko na spekulacjach i podejrzeniach kierowcy, który zauważył rzekome podenerwowanie pracowników załadunku, nie są wiarygodne. Analiza powyższego materiału dowodowego daje zaś, zdaniem Sądu Apelacyjnego, uzasadnione podstawy do jednoznacznego ustalenia, że do przedostania się Z. R. do przestrzeni ładunkowej naczepy doszło nocą z 21 na 22 marca 2017 r. na granicy (...) na której przekroczenie oczekiwała kolejka ciężarówek opisywana przez ww. imigranta. Tym samym – w świetle przedstawionych dowodów – zachodziły podstawy do przyjęcia, iż domniemanie z art. 18 ust. 2 w zw. z art. 17 ust. 4 lit.
  2. c)Konwencji CMR, że uszkodzenie towaru wynikało z nieprawidłowego załadunku przez osoby działające na rachunek powódki, zostało obalone. Tym samym jako bezpodstawne w tych okolicznościach faktycznych Sąd Apelacyjny ocenił zarzuty naruszenia powyższych przepisów Konwencji CMR w zw. z art. 43 ust. 1 w zw. z art. 1 ust. 3 prawa przewozowego. Dokonując oceny prawnej powyższych ustaleń, Sąd odwoławczy nie podzielił też zarzutów apelacji naruszenia prawa materialnego – art. 23 ust. 2, art. 23 ust. 1 i 4 w zw. z art. 25 ust. 1 Konwencji CMR oraz art. 27 ust. 2 Konwencji CMR w zw. z art. 358 § 1 k.c. Przepisy te wspólnie z art. 17 ust. 1 Konwencji CMR określają zasady odpowiedzialności przewoźnika m.in. w przypadku uszkodzenia towaru, które nastąpiło w czasie pomiędzy jego przyjęciem a jego wydaniem. Odpowiedzialność przewoźnika oparta jest – jak się obecnie przyjmuje – na zasadzie winy domniemanej za nieosiągnięcie rezultatu z możliwością zwolnienia się od niej z przyczyn oznaczonych w art. 17 ust. 2-4 Konwencji CMR (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 08 października 2020 r., II CSK 773/18, L., z dnia 26 listopada 2019 r., IV CSK 415/18, L.). W art. 23 ust. 1-4 Konwencji CMR z kolei przewidziano stosowane przy tym zasady określenia wysokości odszkodowania jako wartości towaru w miejscu i w okresie przyjęcia go do przewozu z ograniczeniem kwotowym, przy zwrocie dodatkowo jedynie przewoźnego, cła i innych wydatków związanych z przewozem. W art. 27 ust. 1 i 2 unormowano natomiast w sposób szczególny wysokość należnych odsetek i zasady przeliczenia waluty odszkodowania. Powyższe, a także inne ograniczenia lub wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika przewidziane w rozdziale IV Konwencji CMR o odpowiedzialności przewoźnika, nie mają zastosowania, jeżeli szkoda powstała wskutek złego zamiaru przewoźnika lub jego niedbalstwa, które według prawa obowiązującego w miejscu prowadzenia sprawy sądowej uważane jest za równoznaczne ze złym zamiarem (art. 29 ust. 1). Sąd Apelacyjny przyjął przy tym trafność wykładni art. 29 ust. 1 Konwencji CMR zawartej w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2004 r. (II CK 24/04, L.), iż odesłanie do prawa obowiązującego w miejscu prowadzenia sprawy sądowej należy rozumieć w ten sposób, że zastosowanie znajdują tu, krajowe normy obowiązujące w zakresie umowy przewozu, a nie ogólne zasady dotyczące odpowiedzialności odszkodowawczej (zasada lex specialis derogat legi generali). Stąd też należy przyjąć, że w świetle prawa polskiego, z winą umyślną zrównane jest tzw. rażące niedbalstwo przewoźnika (art. 86 ustawy - Prawo przewozowe, art. 788 § 1 i 3 k.c.). O winie umyślnej można mówić wówczas, gdy przewoźnik chciał szkodę wywołać (tzw. zamiar bezpośredni) bądź też godził się, że jego działanie lub zaniechanie tę szkodę spowoduje (tzw. zamiar ewentualny). Rażące niedbalstwo występuje natomiast wówczas, gdy przewoźnikowi można przypisać naruszenie podstawowych (elementarnych) zasad ostrożności. Oznacza to, że w sytuacji gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa następuje powrót do zasady przewidzianej w art. 361 § 2 k.c. zapłaty pełnego odszkodowania. Pozwala to osobie uprawnionej dochodzić odszkodowania nie tylko w granicach bezpośredniej szkody, lecz w granicach pełnego uszczerbku majątkowego pozostającego w adekwatnym związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem przewoźnika. Słusznie Sąd Okręgowy wskazywał, że zachowania przewoźnika winny być oceniane stosownie do ogólnych zasad wykonania zobowiązania, w tym przede wszystkim w kontekście określonego w art. 355 § 1 i 2 k.c. obowiązku zachowania szczególnej, wynikającej z profesjonalnego charakteru prowadzonej działalności, staranności. W zakresie obowiązku zachowania szczególnej staranności mieszczą się wszystkie czynności, które przewoźnik w wykonaniu zawartej umowy zrealizować, poczynając od wyboru odpowiedniego dla przewożonego towaru rodzaju środka transportu i wyposażenia wybranego pojazdu. W świetle ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie, zdaniem Sądu Apelacyjnego, uznać jednak trzeba, iż zachowanie przewoźnika nie tylko naruszało obowiązek szczególnej staranności, lecz miało cechy także rażącego niedbalstwa. Bezspornym w niniejszej sprawie było, że przewoźnik dysponował wiedzą, jakiego towaru dotyczy umowa przewozu, w tym w szczególności wiedział, że zlecenie dotyczy żywności (zlecenie transportowe – k. 48). Profesjonalny charakter działalności pozwanego i jego długoletnie doświadczenie w tej branży (w chwili przyjęcia zlecenia 23 lata – k. 49v.) wskazuje, że winien był on zdawać sobie sprawę ze szczególnych wymagań sanitarnych i higienicznych, jakim podlega przewóz żywności. Wymagania te wskazują na konieczność transportu pojazdem umożliwiającym zachowanie integralności ładunku. Zgodnie bowiem z art. 84 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 2021), tranzyt żywności może odbywać się tylko w szczelnych środkach transportu spełniających wymagania sanitarne, zabezpieczonych przed ich niekontrolowanym otwarciem zgodnie z przepisami prawa celnego. Oczywistym jest zatem, że z tego punktu widzenia wskazany był transport naczepą typu kontenerowego, której sztywna konstrukcja i zamknięcia powodują, że naruszenie integralności przewożonego w tym rodzaju naczepy ładunku jest niewątpliwie trudniejsze, niż w przypadku naczepy oplandekowanej. Gdyby pozwany zrealizował przewóz naczepą kontenerową, dostanie się do niej osób trzecich byłoby utrudnione i, przy dostępnie innych pojazdów z naczepami typu plandeka, zniechęcałoby to imigrantów do jej wykorzystania przy nielegalnym przekraczaniu granic. Osoba znajdująca się wewnątrz naczepy oplandekowanej może też zawiązywać i rozwiązywać plandekę. Ponadto poruszając się trasami, na których istnieje wzmożone ryzyko wtargnięcia do pojazdu nielegalnych imigrantów (a takimi są m.in. trasy Europy południowo-wschodniej) można byłoby oczekiwać od przewoźnika zaopatrzenia pojazdu z naczepą oplandekowaną (zwłaszcza przewożącego żywność) w urządzenia techniczne umożliwiające monitorowanie stanu ładunku. Pozwany jednak wykonywał przewóz żywności przyczepę oplandekowaną bez takich zabezpieczeń. Powyższe, w ocenie Sądu Apelacyjnego, już wskazuje na rażące niedbalstwo pozwanego. Jego przejawem był także brak należytego dozorowania i sprawdzenia stanu ładunku podczas przewozu, w tym zwłaszcza w tej fazie przewozu, gdy ładunek nie był jeszcze zaplombowany. Odwołując się do powyższych ustaleń faktycznych zaznaczyć należy, że kierowca pozwanego dojeżdżając do granicy (...), będąc zmuszonym oczekiwać tam w kolejce wielu pojazdów, mógł i powinien zdawać sobie sprawę, że wielogodzinne postojowanie w szczególności w porze nocnej, przy zamknięciu naczepy jedynie plandeką może ułatwiać do niej dostęp osobom trzecim. W niniejszej sprawie – odwołując się do protokołów przesłuchania Z. R. – osoby trzecie wchodziły tam co najmniej dwukrotnie (raz w celu przygotowania miejsca pomiędzy ładunkiem i raz w celu wprowadzenia tam Z. R.). Oznacza to, że naczepa nie była właściwie dozorowana przez dłuższy czas. Wiedząc, że ładunek nie jest zabezpieczony plombą kierowca winien był bezpośrednio przed jej założeniem przez służby celne dokładnie sprawdzić stan ładunku, niezależnie od czynności dokonywanych przez funkcjonariuszy służb granicznych (...) tym bardziej, że otwierał naczepę w związku z kontrolą policji (...). Nie uczynił tego, gdyż musiałby wówczas dostrzec przebywającą tam osobę. Nie doszłoby więc do jej przewożenia wraz z żywnością przez kilka dni i naruszenia norm sanitarnych przy transporcie ładunku. W konsekwencji Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd Okręgowy, przypisał przewoźnikowi nie tylko brak szczególnej staranności, ale rażące niedbalstwo. Nie można zatem było podzielić zarzutów pozwanego, że zaskarżony wyrok w niniejszej sprawie narusza przepisy ograniczające odpowiedzialność przewoźnika i wysokość szkody zawarte w art. 23 ust. 2, art. 23 ust. 1 i 4 w zw. z art. 25 ust. 1 Konwencji CMR oraz art. 27 ust. 2 Konwencji CMR, albowiem powyższa kwalifikacja zachowania przewoźnika skutkowała, według art. art. 29 ust. 1 Konwencji CMR, wyłączeniem ich zastosowania. Prowadzi to do konkluzji, iż prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, iż naprawieniu przez pozwanego podlega nie tylko szkoda w postaci zniszczonego towaru o wartości 169.802,88 zł, ale także szkoda odpowiadająca kosztom jego utylizacji w wysokości 17.742,00 zł (k. 28, 29) i kosztom usług celnych polegających na złożeniu deklaracji wystawieniu dokumentów agencji celnej w kwocie 590,40 zł (k. 23, 24). Naprawieniu podlegała bowiem szkoda w pełnym rozmiarze, a zachodził - jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy - normalny związek przyczynowy pomiędzy tymi wydatkami a nienależytym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego. Sąd Apelacyjny w pełni podziela też ocenę prawną Sądu Okręgowego, iż przedłożone przez powódkę dokumenty stanowiły skuteczny dowód wartości zniszczonego towaru. Powódka przedstawiła w tym zakresie fakturę zakupu śliwki wystawioną przez producenta L. d. o.o. w L. z dnia 21 marca 2017 r. na kwotę 41.600 USD (k. 60) oraz potwierdzenie przelewu wykonanego dnia 09 marca 2017 r ww. kwoty przez powódkę na rachunek sprzedawcy. (k. 61). Bezspornym było, że powyższa kwota stanowiła równowartość 169.802,88 zł według średniego kursu dolara amerykańskiego z dnia poprzedzającego zapłatę. Taką też m.in. kwotę (169.802,88 zł) Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki uwzględniając jej roszczenia odszkodowawcze. Pozwany przed Sądem pierwszej instancji zakwestionował wartość towaru określoną w załączonej do pozwu fakturze i wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu towaroznawstwa. Sąd Okręgowy wnioskowany dowód pominął, ponieważ uznał go za zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający do przedłużenia postępowania. Pozwany swoje stanowisko w tej kwestii podtrzymywał także w apelacji zarzucając w związku z tym naruszenie art.

§ 1pkt 2 i 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. Stanowisko Sądu Okręgowego było jednak, w ocenie Sadu odwoławczego, prawidłowe. Po pierwsze, brak jest podstaw, by przyjąć, że jedynym miarodajnym dowodem dla ustalenia wartości uszkodzonego towaru jest opinia biegłego z zakresu towaroznawstwa. Brak też przepisów, które przewidywałyby obligatoryjność takiego dowodu. Nie ma też podstaw, aby zdyskwalifikować dokument w postaci faktury, podlega on ocenie według reguł z art. 233 § 1 k.p.c. jak każdy inny dowód, stąd może być on uznany za wystarczający dla dowodzenia danego faktu. Po drugie, podkreślić należy, że w niniejszej sprawie przedmiotem umowy przewozu był produkt o cechach specyficznych, produkowany przez kontrahenta, którego z powódką już łączyła kilkuletnia współpraca, w wyniku której powstał produkt o indywidualnych cechach i parametrach (rodzaj, stopnień wilgotności itp.). Był to surowiec przeznaczony wyłącznie do wyrobów cukierniczych konkretnego odbiorcy (powódki), który to odbiorca miał wpływ na sposób jego przygotowania. Produkt ten posiadał więc tylko jedną, ściśle określoną wartość, nie byłaby więc miarodajna jego wartość rynkowa, jako że nie występuje on w normalnym obrocie, gdyż obrót taki mógłby się odbywać tylko przy udziale jednego podmiotu - powódki, na rzecz której został on wytworzony. Stąd też uzyskana cena byłaby identyczna. Nie byłaby zatem miarodajna dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy wartość określona przez biegłego z zakresu towaroznawstwa, ponieważ mógłby on jedynie metodą porównawczą określać ją w odniesieniu do produktów podobnych, a nie towaru takiego jak przewożony przez pozwanego na podstawie łączącej strony umowy. W tym też miejscu odnieść się należało do argumentów pozwanego podnoszonych na uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 27 ust. 2 Konwencji CMR w związku z art. 358 § 1 k.c. poprzez zasądzenie świadczenia w złotych polskich, podczas gdy dane służące do obliczenia odszkodowania wyrażone zostały w dolarach amerykańskich. Pomijając już, że – jak wyżej wskazano – przepis ww. art. 27 ust. 2 Konwencji CMR nie miał w niniejszej sprawie zastosowania w związku z zaistnieniem podstaw z art. 29 ust. 1 Konwencji CMR upoważniających do zastosowania norm prawa krajowego, to nie sposób Sądowi Okręgowemu postawić usprawiedliwionego zarzutu naruszenia także art. 358 § 1 k.c. Zgodnie z art. 358 § 1 k.c., jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe będące źródłem zobowiązania lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia wyłącznie w walucie obce. Na aprobatę bowiem zasługują poglądy wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2016 r. (II CSK 447/15, L.) oraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2016 r. (II CSK 445 /15, L.), wskazujące, że określenie waluty zobowiązania obejmuje nie tylko główne zobowiązania pieniężne, ale także zobowiązania mające charakter pochodny, takie jak odszkodowanie czy kara umowna. Poszukiwanie waluty odszkodowania, w sytuacji gdy strony uzgodniły walutę umowy, ale nie uzgodniły waluty odszkodowania, prowadzi do waluty umowy jako w tym przypadku właściwej, ponieważ obowiązek naprawienia szkody kontraktowej należy tu traktować jako element zobowiązania, które zostało naruszone. Waluta zobowiązania w zakresie, w jakim determinuje walutę świadczenia polegającego na zapłacie odszkodowania za szkodę kontraktową może być inna niż waluta zobowiązania wyznaczająca walutę świadczenia głównego wówczas, gdy strony w sposób wyraźny określiły walutę w obu tych zakresach. Poszerzając ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego wskazać należy, że pozwany wystawił powódce za wykonaną przez niego usługę przewozu fakturę z dnia 24 marca 2017 r. na kwotę 5.258,25 zł (faktura - k. 59), co prowadzi do wniosku, iż ustaloną przez strony walutą zobowiązania był złoty polski, nie wykazano zaś, aby strony poczyniły uzgodnienia w zakresie waluty ewentualnego świadczenia odszkodowawczego. Powyższe uprawniało powódkę do dochodzenia odszkodowania także w tej walucie, tj. w złotych polskich. Uwzględnienie tak sformułowanego roszczenia powódki nie prowadziło więc do naruszenia art. 358 § 1 k.c. Nie ulegało zaś wątpliwości, że aby uiścić cenę zakupu towaru od kontrahenta zagranicznego powódka nabyć musiała 41.600 USD wydatkując na ten cel w dzień poprzedzający zapłatę ceny kwotę 169.802,88 zł. W związku z uszkodzeniem tego towaru, powyższa kwota odpowiadała wysokości poniesionej przez nią szkody. Do rozważenia pozostawała jeszcze kwestia przyczynienia się powódki do powstania i rozmiarów szkody poprzez niewłaściwe prowadzenie przez nią postępowania administracyjnego, co pozwany podnosił w ramach zarzutu naruszenia art. 17 ust. 1 Konwencji CMR w zw. z art. 362 k.c. Podnosił przy tym, że w postępowaniu tym powódka złożyła wniosek o utylizację towaru, organy sanitarne nie wykonały odpowiednich badań towaru, a nadto jedna z przyczyn utylizacji był brak certyfikowanych badań przewożonego produktu, a później zostały złożone badania innej jego partii. Pośrednio tej kwestii dotyczył także zarzut naruszenia art.

§ 1pkt 2 i 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. w związku z odmową dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa żywności. Zarzuty te były bezzasadne. Prawidłowo bowiem, zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji przyjął, że utylizacja towaru w całości była uzasadniona w świetle obowiązujących przepisów, które wymagają, aby transport żywności spełniał wymagania sanitarne, oraz wydanych w celu ich realizacji decyzjach administracyjnych i to niezależnie od stanowiska powódki zajmowanego w postępowaniu administracyjnym i niezależnie od kompletności przedłożonych przez nią organom sanitarnym certyfikatów. Zgodnie z art. 82 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 2021), w wyniku przeprowadzonej kontroli właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydaje świadectwo stwierdzające spełnianie przez towary objęte graniczną kontrolą sanitarną wymagań zdrowotnych. Natomiast w przypadku stwierdzenia, że towary objęte graniczną kontrolą sanitarną nie spełniają obowiązujących wymagań zdrowotnych organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej podejmuje działania określone w art. 18-21 Rozporządzenia (WE) nr 882/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowych oraz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt (Dz. Urz. UE L 191 z dnia 30 kwietnia 2004 r.) . Z kolei zgodnie z art. 84 ww. ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, tranzyt żywności może odbywać się tylko w szczelnych środkach transportu spełniających wymagania sanitarne, zabezpieczonych przed ich niekontrolowanym otwarciem zgodnie z przepisami prawa celnego. W przypadku stwierdzenia naruszenia tego przepisu – stosownie do art. 19 Rozporządzenia (WE) nr 882/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowych (…) wydaje polecenia zniszczenia pasz lub żywności lub wysłania ich z powrotem poza obszar Wspólnoty. W przedmiotowej sprawie warunki transportu z miejsca załadunku w państwie trzecim(...) do miejsca przeznaczenia (Polska) zostały naruszone. Ustalono bowiem, że wewnątrz przyczepy z towarem znajdował się nielegalny imigrant, przy czym osoba ta dostała się do części ładunkowej składu ciężarowego w dniu 21 marca 2017 r. i przebywała tam do dnia 24 marca 2017 r. Nie jest też wykluczone, że w przyczepie samochodu znajdowały się jeszcze inne niepowołane osoby, ponieważ z uwagi na rodzaj naczepy (naczepa oplandekowana) osoba znajdująca się wewnątrz mogła swobodnie zawiązywać i rozwiązywać plandekę. Na boku jednej z palet ze śliwkami stwierdzono naciek w kolorze żółtym. Dodatkowo - na podstawie złożonych do akt sprawy dokumentów w postaci decyzji administracyjnych z dnia z dnia 17 lipca 2017 r. – k. 35-37, z dnia 19 października 2017 r. – k. 38), ustalić należy, że wprawdzie w dniu kontroli (24 marca 2017 r.) powódka nie przedłożyła kompletu wymaganych certyfikowanych badań laboratoryjnych dla przywiezionej partii śliwek gwarantujących deklarowaną jakość pod względem zdrowotnym, a uzupełnione w dniu 30 marca 2017 r. dokumenty badań laboratoryjnych tj. raport nr (...) z dnia 17 marca 2017 r. z badań partii śliwki suszonej w kierunku (badania z zakresu organoleptyki, mikrobiologii, pleśni, szkodników oraz oznaczeń fizykochemicznych przeprowadzonych w akredytowanym laboratorium miały niewłaściwą datę (17 marca 2017 r.). Zostało to zakwestionowane przez organy administracyjne, w wyniku czego powódka przedstawiła dokumenty wskazujące na zawarty w sprawozdaniu z badań błąd i wyjaśniające, że sprawozdanie dotyczyło jednak właściwej partii śliwek. Nie miało to jednak znaczenia dla decyzji (...)- (...) Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 17 lipca 2017 r. utrzymującej w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w O. z dnia 28 marca 2017 r. nakazującą zniszczenie przedmiotowej partii śliwki suszonej. Niezależnie bowiem od istniejących początkowo braków kompletu wymaganych certyfikowanych badań, doszło do naruszenia warunków transportu żywności, co już skutkować musiało wydaniem decyzji na podstawie art. 19 Rozporządzenia nr 882/2004 w przedmiocie zniszczenia tej żywności. Podkreślić zaś trzeba, że konsekwencje braków w dokumentacji są inne. Zgodnie bowiem z art. 80 ust. 3 powołanej wyżej ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia w przypadku podejrzenia niezgodności z wymaganiami zdrowotnymi, albo gdy istnieją wątpliwości odnośnie identyfikacji towaru, o których mowa w art. 18 Rozporządzenia nr 882/2004, są przeprowadzane kontrole bezpośrednie. W wyniku kontroli bezpośredniej – zgodnie z art. 82 ust. 1 i 2 tej ustawy, właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydaje świadectwo stwierdzające spełnianie przez towary objęte graniczną kontrolą sanitarną wymagań zdrowotnych, a w przypadku stwierdzenia, że towary objęte graniczną kontrolą sanitarną nie spełniają obowiązujących wymagań zdrowotnych, organ, o którym mowa w ust. 1, podejmuje działania określone w art. 18 – 21 Rozporządzenia nr 882/2004, co dopiero mogłoby prowadzić m.in. do wydania decyzji o nakazaniu zniszczenia towarów. W sytuacji zatem, gdy stwierdzono naruszenie warunków transportu żywności, które już skutkowało koniecznością wydania decyzji o nakazaniu zniszczenia wwożonej żywności, nie było podstaw do przeprowadzania kontroli bezpośredniej. Brak stosownych certyfikatów w dacie kontroli nie mógł więc prowadzić do przyjęcia, iż działania powódki przyczyniły się do powstania szkody. Dodatkowo przytoczyć należy treść art. 14 ust. 8 Rozporządzenia (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. U UE L 31 z 01.02.2002 r.). Zgodnie z treścią tego przepisu, zgodność żywności ze szczegółowymi przepisami mającymi do niej zastosowanie nie powinna powstrzymać właściwych władz przed podjęciem stosownych działań w celu nałożenia ograniczeń dotyczących wprowadzania jej na rynek lub zażądania wycofania jej z rynku, jeżeli istnieją podstawy, aby podejrzewać, iż pomimo takiej zgodności żywność jest niebezpieczna. Jeżeli istnieją bowiem obawy, że konkretny środek spożywczy może być szkodliwy dla zdrowia, podmiot działający na rynku spożywczym musi rozważyć jak poważne jest ryzyko w danym kontekście. Odpowiedzialność za ocenę ryzyka ponoszą podmioty działające na rynku spożywczym, pod kontrolą właściwych urzędów państw członkowskich. W przedmiotowej sprawie jak wskazano powyżej, podczas podejmowania decyzji, czy żywność nadaje się do spożycia przez ludzi, zarówno powódka, jak i organ administracyjny, mieć musiały na względzie, czy żywność może być spożywana przez ludzi stosownie z jej przeznaczeniem z powodu zanieczyszczenia, zarówno przez czynniki obce jak i w inny sposób, czy też z powodu gnicia, psucia i rozkładu, (art. 14 ust. 5 Rozporządzenia nr 178/2002). Zgodnie z art. 14 ust. 1 i 2 Rozporządzenia nr 178/2002, żaden niebezpieczny środek spożywczy nie może być wprowadzany na rynek, środek spożywczy jest uznawany zaś za niebezpieczny, jeżeli uważa się, że jest szkodliwy dla zdrowia, gdyż nie nadaje się do spożycia przez ludzi. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w O. decydując o zniszczeniu przedmiotowej partii śliwek wprawdzie brał pod uwagę wniosek powódki z dnia 27 marca 2017 r. o udzielenie zgody na utylizację śliwek, ale rozważał także możliwość ponownego wprowadzenia śliwek przez ich producenta na rynek wspólnotowy. Uznał jednak, że mogłoby to stworzyć zagrożenie dla zdrowia i życia konsumentów, co w świetle cytowanych wyżej przepisów było uzasadnione. Wskazywał przy tym, iż w przypadku naruszenia warunków transportu określonych w art. 84 ww. ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia polegających na przebywaniu w przyczepie przez kilka dni co najmniej jednej osoby niepowołanej, nie można wykluczać wprowadzenia do żywności przez osobę znajdującą się w przyczepie szkodliwych czynników biologicznych, chemicznych, fizycznych lub radiologicznych. W takiej sytuacji niemożliwe jest określenie rodzaju i zakresu badań, którym należałoby poddać śliwki, zwłaszcza że nawet przeprowadzone zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa próbkobranie nie zagwarantuje stuprocentowo reprezentatywnej próbki (trzeba by przebadać całą partię, a zatem towar w całości po zakończeniu badań byłby zniszczony). Powyższe argumenty przemawiały też za oddaleniem wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa żywności, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie doszło więc do naruszenia przez Sąd Okręgowy art.

§ 1k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c., a ponadto dowód taki – wobec całkowitej utylizacji towaru – była też niemożliwy w chwili obecnej do przeprowadzenia (art.

§ 1pkt 4 k.p.c.).

Dla porządku wskazać też należy, że nie było uzasadnione nakazanie zwrotu towaru poza obszar Wspólnoty. Zgodnie z art. 21 ust. 1 Rozporządzenia nr 882/2004 właściwy organ zezwala na wysyłanie z powrotem przesyłek jedynie, gdy:

  1. a)miejsce przeznaczenia zostało uzgodnione z podmiotem prowadzącym przedsiębiorstwo paszowe lub żywnościowe odpowiedzialnym za przesyłkę; oraz
  2. b)podmiot prowadzący przedsiębiorstwo paszowe lub żywnościowe uprzednio powiadomił właściwy organ państwa trzeciego pochodzenia lub, państwa trzeciego przeznaczenia, w przypadku gdy jest to inne państwo, o przyczynach i okolicznościach uniemożliwiających wprowadzanie do obrotu danych pasz lub żywności we Wspólnocie; oraz
  3. c)państwo trzecie przeznaczenia nie jest państwem trzecim pochodzenia, właściwy organ państwa trzeciego przeznaczenia zawiadomił właściwy organ o swojej gotowości do przyjęcia przesyłki. Trzecia z powyższych kumulatywnych przesłanek nie została spełnione, a w każdym razie zwrot przesyłki do producenta za zwrotem uiszczonej przez powódkę ceny nie był zasadny, gdyż producent w żaden sposób nie odpowiada za szkodzenie towaru w trakcie przewozu. Reasumując, Sąd Apelacyjny stwierdził, że za prawidłową uznał ocenę Sądu pierwszej instancji, iż przebywanie osoby trzeciej przez około trzy doby w przestrzeni ładunkowej naczepy bez możliwości jej opuszczenia, naruszało wymogi sanitarne transportu żywności i wymagania prawa żywnościowego, stwarzało ryzyko zanieczyszczenia żywności, które to zresztą zanieczyszczenie stwierdzono. Organy administracyjne brały pod uwagę nie tylko ryzyko zanieczyszczenia biologicznego, ale także chemicznego, radiologicznego itp. wobec faktu, że nie były znane powiązania nielegalnego imigranta narodowości (...) a badania pod każdym kątem całego przewożonego towaru nie były możliwe, co skutkowało nakazaniem zniszczenia towaru. Stanowisko powódki, która nie kwestionowała wydanej w tym zakresie decyzji administracyjne było prawidłowe. Słusznie więc Sąd Okręgowy przyjął, że wskutek nienależytego wykonania umowy przewozu przez pozwanego towar utracił wartość w całości i w całości został zutylizowany, co skutkowało powstaniem w majątku powódki szkody odpowiadającej dochodzeniu, którą winien naprawić pozwany. Biorąc zatem pod uwagę powyższe, Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 1800). (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.