k.c., bowiem kształtowały prawa i obowiązki konsumenta-powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy; - przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie miało znaczenia to, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony oraz że od 2011 r. na mocy „ustawy antyspreadowej” istniała możliwość spłaty rat w CHF; - wobec uznania, że sporna umowa jest nieważna, co zasadne okazało się również roszczenie powodów o zapłatę kwoty 115.330,43 zł tytułem spłaconych rat w okresie 1.04.2010 r. do 4.01.2021 r., na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu; - ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty przyznać należało zgodnie z art. 455 k.c. w związku z art. 481 k.c. od 29.04.2021 r., tj. od upływu 30-dniowego terminu wyznaczonego Bankowi przez powodów w reklamacji z 25.03.2021 r., którą Bank otrzymał 29.03.2021 r.; nie zasługiwała na aprobatę data początkowa naliczania odsetek wskazana przez powodów, tj. 11.06.2020 r., czyli dnia następnego po odpowiedzi banku na próbę ugodową, albowiem część świadczeń objętych żądaniem pozwu nie była jeszcze w tym dniu wymagalna, skoro dotyczyła wpłat po czerwcu 2020 r.; - nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut przedawnienia roszczenia. Od powyższego wyroku apelacje wniosły obie strony. Powodowie zaskarżyli wyrok w zakresie, w jakim Sąd oddalił powództwo co do odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 106.568,96 zł za okres od 11.06.2020 r. do 28.04.2021 r., zarzucając naruszenie: 1) art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., przez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że powodowie mogą domagać się zapłaty odsetek od całości kwoty nie wcześniej niż od upływu 30-dniowego terminu wyznaczonemu bankowi przez powodów w reklamacji z 25.03.2021 r., podczas gdy powołane normy uzależniają możliwość żądania odsetek ustawowych za opóźnienie już od wystąpienia po stronie prawidłowo wezwanego dłużnika opóźnienia w spełnieniu świadczenia, a w zawezwaniu do próby ugodowej z 1.04.2020 r. wskazana kwota obejmowała większość spłat dokonanych przez stronę powodową i pokrywała się w dużej mierze z okresami spłat wskazanymi w pozwie; 2) art. 481 k.c. poprzez niezasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od 11.06.2020 r. do dnia zapłaty, co doprowadziło do unicestwienia odszkodowawczego charakteru roszczenia o zapłatę odsetek, pomimo stanowczego i spójnego sformułowania roszczeń, wynikającego wprost z treści wezwania do zapłaty (zawezwania do próby ugodowej). Skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 106.568,96 zł również za okres od 11 czerwca 2020 r. do 28 kwietnia 2021 r. Strona pozwana zaskarżyła wyrok odnośnie do pkt. I, II i IV, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa i zarzucając naruszenie: 1) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 pr. bank., polegające na ich błędnej wykładni poprzez uznanie, że Umowa kredytu z dnia 28 kwietnia 2006 r. była nieważna od samego początku jako sprzeczna z naturą zobowiązania i z ustawą - prawem bankowym, ponieważ jej istotne postanowienia nie zostały dochowane, w tym przede wszystkim oznaczenie waluty i kwoty kredytu, podczas gdy właściwa wykładnia ww. przepisów powinna prowadzić do wniosku, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z tzw. kredytem denominowanym, którego konstrukcję dopuszcza art. 69 pr. bank (zarówno przed, jak i po jego nowelizacji 26 sierpnia 2011 r.), a który charakteryzuje się rozróżnieniem na walutę zobowiązania (CHF) i walutę świadczenia (PLN), tj. oznaczeniem kwoty kredytu oddanej do dyspozycji Stronie Powodowej kwotą pieniężną w walucie obcej, która na potrzeby wypłaty kredytu (i jego spłaty, jeśli kredytobiorca nie spłaca kredytu w walucie obcej) przeliczana jest na walutę polską; 2) art. 353
i nast. k.c. W ocenie Sądu odwoławczego przyznanie w obrocie konsumenckim priorytetu przepisom o bezwzględnej nieważności czynności prawnych byłoby nie do pogodzenia z wymogami zawartymi w art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 ze zm.). Uznanie umowy za nieważną od początku pozbawiałoby konsumentów prawa do utrzymania umowy w mocy, gdyby nieważność okazała się dla niego niekorzystna. Tymczasem niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Prawidłowo uznał natomiast Sąd Okręgowy, że wskazane przez niego zapisy umowne mają charakter niedozwolony w rozumieniu art.
i nast. k.c., a podniesione w tym zakresie w apelacji zarzuty okazały się nietrafione. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść analizowanej umowy wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art.
w zw. z art.
Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania powodów. Istniała zatem możliwość naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia w tej sytuacji pozostaje, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 7 prawa bankowego bank jest uprawniony do przeprowadzania określonych operacji walutowych oraz może stosować własne kursy walutowe, które obowiązany jest ogłaszać (art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego). Żaden z powoływanych przepisów ani nie określał mechanizmu ustalania kursów walut, ani nie zwalniał z obowiązku jego precyzyjnego wskazania w umowach zawieranych z konsumentem. Nie sposób w tej sytuacji mówić o jednoznacznym sformułowaniu postanowień umowy. Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, dotyczącym swobody określania kursu wymiany przez bank, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne”. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona (nieuczciwa), umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22 i orzecznictwo przywołane w uzasadnieniu wyroku). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że ww. postanowienia umowne kształtowały prawa powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy. Nie ma przy tym racji apelujący pozwany, że Sąd Okręgowy nie wskazał konkretnie, na czym polegać miałby niedozwolony charakter kwestionowanych postanowień umownych, albowiem konstatacji takiej przeczy treść uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych w CHF nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Prawidłowo również Sąd pierwszej instancji uznał, że po eliminacji zakwestionowanych zapisów umowa nie może być wykonywana. Nie ma przy tym racji strona pozwana, że w takiej sytuacji powodowie powinni wykonać swoje świadczenie w walucie, w której udzielono kredytu. Z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r. I CSK 556/18). W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. Pogląd powyższy należy zastosować również w przypadku kredytu denominowanego, gdyż pozostawienie zobowiązania kredytobiorcy we franku szwajcarskim w istocie w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami sanowałoby uchybienia banku w stosowaniu mechanizmu przeliczania walut, przerzucając negatywne następstwa zmiany kursu waluty wyłącznie na konsumenta. Nie było też podstaw do zastosowania norm o charakterze dyspozytywnym przewidzianych zarówno w kodeksie cywilnym, jak i przepisach ustawy o Narodowym Banku Polskim, prawa bankowego czy prawa wekslowego. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art.
wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W konsekwencji fiaska zarzutów apelacji kwestionujących abuzywność postanowień umownych oraz skutków tego stanu rzeczy nie mógł odnieść także zamierzonego skutku zarzut naruszenia przepisów o nienależnym świadczeniu. Spełniona została bowiem przewidziana w art. 410 §2 k.c. przesłanka do żądania zwrotu świadczenia, w postaci nieważności umowy. Trudno także uznać, że świadczenia spełniane w wykonaniu umowy zawartej z rażącym naruszeniem interesów kredytobiorcy, czyniły zadość zasadom współżycia społecznego. Sąd odwoławczy nie dostrzegł także, aby Sąd pierwszej instancji uchybił prawu materialnemu w zakresie nie objętym zarzutami apelacji. Zgodzić należało się w szczególności z tym, że powodom przysługuje przewidziany w art. 189 k.p.c. interes prawny w żądaniu ustalenia niesinienia stosunku prawnego z zawartej przez strony umowy kredytowej. Między stronami istnieje spór co do tego, czy umowa jest wiążąca. Okres, na który została zawarta, nie upłynął, wobec czego aktualna pozostaje wątpliwość, czy powodowie w dalszym ciągu mają spełniać swoje świadczenie każdego miesiąca. Na uwzględnienie nie zasługiwała również apelacja powodów, albowiem Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił zarówno wymagalność roszczenia kredytobiorców oraz datę początkową naliczania odsetek, nie naruszając przy tym przepisów art. 481 §1 k.c. i art. 455 k.c. Skarżący oba zarzuty apelacji wiązali z faktem niesłusznego ich zdaniem nieuznania przez Sąd Okręgowy wniosku o zawezwanie do próby ugodowej jako czynności stawiającej wierzytelność powodów w stan wymagalności. Ze stanowiskiem tym zgodzić się nie sposób. Niewątpliwie świadczenie należne powodom miało charakter bezterminowy, a zatem dla osiągnięcia skutku z art. 455 k.c. wymagane było uprzednie wezwanie dłużnika do zapłaty. Niewątpliwie zawezwanie do próby ugodowej może stanowić wezwanie do zapłaty, lecz jedynie wtedy, gdy świadczenie w nim opisane będzie w sposób wystarczający dookreślone. W rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca. We wniosku o zawezwanie do próby ugodowej z 1 kwietnia 2020 r. wierzytelność powodów opisana została w sposób bardzo ogólny. Wskazano wprawdzie w treści pisma źródło wierzytelności oraz jej sumę, jednakże okres, za który kredytobiorcy domagali się zwrotu świadczeń, opisany został bardzo ogólnie, tj. lata 2006-2020. Nie została zatem skonkretyzowana ani data początkowa, ani końcowa, nie mówiąc już o sposobie wyliczenia dochodzonej kwoty. Dopiero w reklamacji powodowie sprecyzowali okres, za który domagają się zwrotu, choć wykraczał on już poza rok 2020; wyższa była także suma żądania. W pozwie z kolei zawarto sumę istotnie niższą przy jednoczesnym ograniczeniu sumy roszczenia. W tych okolicznościach uznać należało, że wskazana we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej wierzytelność nie została skonkretyzowana w sposób dostateczny, aby wniosek ten uznać za wezwanie do zapłaty. Nie jest przy tym rzeczą dłużnika ani sądu, aby domyślać się rzeczywistych intencji wierzyciela, szczególnie w sytuacji rozbieżności okresów i sum świadczenia. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje jako bezzasadne. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodów (w zakresie obrony przed apelacją strony pozwanej) ograniczyły się do wynagrodzenia radcy prawnego przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.