k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu postanowienie uzależniające wypłatę odszkodowania w wariancie serwisowym nie określa głównego świadczenia stron, a jedynie warunki jego wypłaty w określonej wysokości w zależności od przedstawienia faktury za dokonaną naprawę. Sąd zważył, że powyższe postanowienie stoi w sprzeczności z treścią polisy, która potwierdza zawarcie umowy ubezpieczenia w wariancie serwisowym (...), co wskazuje jednoznacznie, że strony uzgodniły szerszy zakres ochrony ubezpieczeniowej w sposób bezwarunkowy. Natomiast postanowienie OWU obwarowuje to podstawowe uprawnienie ubezpieczonego koniecznością dokonania naprawy i przedstawienia faktury. Nadto, nie jest ustalony ani sprecyzowany sposób uzgodnienia z ubezpieczycielem kosztów naprawy w razie jej przeprowadzania ani sposób wyliczenia średniej arytmetycznej stawki za roboczogodzinę (nie jest wskazane do których dokładnie podmiotów się odnosi, czy tylko (...) czy innych warsztatów również, ani nie wskazuje sposobu ustalenia stawek w tych warsztatach, które nie są publicznie jawne, są różnorodne w zależności od charakteru naprawy i kontrahenta). W konsekwencji powyższy zapis pozwala ubezpieczycielowi weryfikować koszty naprawy pojazdu uszkodzonego, nawet naprawionego w (...) z przedstawioną fakturą w sposób arbitralny, nieweryfikowalny dla ubezpieczonego. Powyższe oznacza, że postanowienie to nie jest jednoznaczne, to znaczy na podstawie samego postanowienia nie jest możliwe ustalenie ekonomicznych skutków zawarcia umowy ubezpieczenia w tym wariancie przez ubezpieczonego w momencie zawierania umowy. Jak stanowi art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z art. 385 § 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W ocenie Sądu, postanowienia § 38 ust. 1 pkt 2 oraz § 39 OWU w zakresie uzależniającym wypłacenie odszkodowania od dokonania naprawy i przedstawienia rachunków lub faktur VAT za naprawę pojazdu stanowią niedozwolone postanowienie umowne w świetle przepisu art.
Niedozwolonym postanowieniem wzorca umowy w świetle art.
jest takie postanowienie, które kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Rażące naruszenie interesów konsumenta należy rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast działaniem wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego jest tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie, w wyroku z 11 września 2014r., Sygn. akt VI ACa 1965/13). Powyższe oznacza, że aby uznać dane postanowienie umowne za abuzywne, konieczne jest ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy, świadczącego o jego sprzeczności z dobrymi obyczajami, oraz stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi, które stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie mamy do czynienia z omawianą sytuacją. Postanowienia OWU nie zostały ustalone indywidualnie z ubezpieczonym, nie podlegały negocjacji, i na ich treść klient pozwanego w istocie nie miał żadnego realnego wpływu. W/w postanowienie umowne w ocenie Sądu kształtuje prawa i obowiązki ubezpieczonego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sąd zważył, iż w orzecznictwie sądu antymonopolowego wyrażono już pogląd, zgodnie z którym niedozwolone jest postanowienie umowne, które uzależnia zakres obowiązku naprawienia szkody od wykonania naprawy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy samochodu bądź jej zaniechaniu nie ma bowiem wpływu na okoliczność doznanego uszczerbku majątkowego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII AmC 147/05). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę ten pogląd w pełni podziela. Sąd zważył, że strony umowy wyraźnie wybrały wariant serwisowy ubezpieczenia, co miało wpływ na decyzję konsumenta o zawarciu umowy ubezpieczenia i na wysokość naliczonej przez ubezpieczyciela składki. Brak faktury za naprawę w żaden sposób nie uniemożliwiał pozwanemu wykonania jego zobowiązania umownego, nie naruszał interesów pozwanego jako strony umowy. Prowadził jednak do rażącego pogorszenia sytuacji ubezpieczonego – upoważniał ubezpieczyciela do zastosowania w takim wypadku kosztorysowego wariantu rozliczenia szkody, z zastosowaniem amortyzacji cen części zamiennych i weryfikacji stawek za roboczogodzinę prac naprawczych do poziomu 65 zł. Zobowiązanie do przedstawienia faktury za naprawę prowadzi zgodnie z kwestionowanym postanowieniem OWU de facto do zmiany zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela na wariant kosztorysowy, mimo iż nie ma wpływu na zakres szkody ani możliwość jej należytego oszacowania przez pozwanego. Dlatego w ocenie Sądu postanowienie to kształtuje prawa i obowiązki stron w sposób rażąco niezrównoważony i niesłuszny. Nakłada bowiem obowiązek na ubezpieczonego konsumenta, którego wykonanie lub niewykonanie nie ma wpływu na zakres szkody, zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela ani jego możliwość ustalenia zakresu szkody i zakresu swojej odpowiedzialności. Obowiązek ten nie służy zabezpieczeniu żadnych uzasadnionych interesów ubezpieczyciela. Natomiast jego niewykonanie rażąco zmniejsza uprawnienia umowne ubezpieczonego konsumenta, pozbawiając go świadczenia w wariancie serwisowym, który to wariant został przez strony wybrany w umowie i który miał wpływ na wyliczoną składkę ubezpieczeniową. W ocenie Sądu narzucony konsumentowi obowiązek stanowi jedynie barierę do uzyskania przez niego należnego mu świadczenia umownego, a nie służy w żaden sposób zabezpieczeniu uzasadnionego interesu ubezpieczyciela. Dodatkowo taki sposób uwarunkowania spełnienia świadczenia w należytej wysokości na rzecz ubezpieczonego pozbawia go w istocie ochrony, która jest celem zawarcia przez niego umowy ubezpieczenia AC. Umowa ubezpieczenia AC jest zawierana w tym celu, aby w razie powstania szkody w pojeździe ubezpieczony nie musiał jej naprawiać własnym kosztem, ale by pokrycie kosztów naprawy nastąpiło w ramach ubezpieczenia. Wymaganie przedstawienia faktur za naprawę, wymusza na ubezpieczonym wyłożenie kosztów naprawy pojazdu, które ubezpieczyciel może jedynie zrefundować. Natomiast nie zapewnia ochrony przed koniecznością poniesienia tych kosztów. Prowadzi więc do wypaczenia gwarancyjnego charakteru ochrony ubezpieczeniowej. Tymczasem zawarcie umowy ubezpieczenia zmierza do tego, iż to ubezpieczyciel ponosi konsekwencje zdarzenia objętego umową, w zamian za uiszczaną przez ubezpieczającego składkę, zaś obowiązek spełnienia świadczenia powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i winno nastąpić niezależnie do tego, czy ubezpieczający dokonał naprawy pojazdu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 r. IV CKN 387/01 oraz uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88). Sąd w pełni podziela wywód Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim w uzasadnieniu wyroku w sprawie II Ca 756/20, zgodnie z którym: „ W kontekście powyższego podkreślenia wymaga, iż ubezpieczyciel nie powinien nakładać na swoich klientów obowiązków, których realizacja nie jest konieczna do wyegzekwowania przez klienta jego uprawnień. Ponadto wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela winno każdorazowo być warunkowane istnieniem związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy niedopełnieniem obowiązku a zaistnieniem lub wysokością szkody. W niniejszej sprawie poza sporem było, iż ubezpieczony wykupił ubezpieczenie w wariancie serwisowym, co łączyło się z obowiązkiem uiszczania przez niego wyższej składki, jednak z uwagi na nieprzedłożenie rachunków za naprawę pojazdu wypłacono mu odszkodowanie w wariancie optymalnym (nota bene w wysokości ponad dwukrotnie niższej, niż w wyliczeniu tego wariantu przez biegłego). Postanowienie powyższe wymusza zatem na ubezpieczającym obowiązek naprawy pojazdu, celem uzyskania odszkodowania w wyższej wysokości, co pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Zapisy zastosowane w o.w.u. w przypadku wariantu serwisowego prowadzą zatem do sytuacji, w której poszkodowany najpierw sam musi naprawić pojazd, a dopiero później jest w stanie uzyskać pełne, należne mu odszkodowanie od pozwanej. Innymi słowy – osoba, której wyrządzono szkodę i która uiściła wyższą składkę celem uzyskania lepszego wariantu ubezpieczenia, gwarantującego pełną naprawę szkody, najpierw musi sama skredytować naprawę tej szkody po to, aby następnie po uzyskaniu rachunków i faktur zwrócić się do swojego ubezpieczyciela o pełną refundację poniesionych już wydatków – do tego czasu może uznać co najwyżej „zaliczkę” na naprawę wyliczoną w opcji kosztorysowej, zaś ewentualną brakująca część kosztów będzie musiała skredytować z własnej kieszeni. Powyższe stanowi niejako zaprzeczenie jednego z głównych celów, dla których zawierana jest umowa ubezpieczenia, a więc zapewnieniu sobie, że w przypadku, gdy dojdzie do wypadku i powstania szkody, to uzyskam środki na dokonanie naprawy zgodnie z wykupionym wariantem ubezpieczenia. W sytuacji, gdy poszkodowany nie dokonana naprawy i nie uzyska rachunków bądź faktur, otrzyma odszkodowanie w wysokości takiej, jakby wykupił tańszy wariant ubezpieczenia, mimo że zapłacił za wariant serwisowy – co też wskazano wyraźnie w polisie”. Nadto, nie jest ustalony ani sprecyzowany sposób uzgodnienia z ubezpieczycielem kosztów naprawy w razie jej przeprowadzania ani sposób wyliczenia średniej stawki za roboczogodzinę (nie jest wskazane do których dokładnie podmiotów się odnosi, czy tylko (...) czy innych warsztatów również, ani nie wskazuje sposobu ustalenia stawek w tych warsztatach, które nie są publicznie jawne, są różnorodne w zależności od charakteru naprawy i kontrahenta). W konsekwencji powyższy zapis pozwala ubezpieczycielowi weryfikować koszty naprawy pojazdu uszkodzonego nawet naprawionego w (...) z przedstawioną fakturą w sposób arbitralny, niejasny dla stron. Powyższe oznacza, że postanowienie to nie jest jednoznaczne, to znaczy na podstawie samego postanowienia nie jest możliwe ustalenie ekonomicznych skutków zawarcia umowy ubezpieczenia w tym wariancie przez ubezpieczonego w momencie zawierania umowy. Obwarowanie przez pozwanego wypłaty odszkodowania za szkodę w pojeździe w wariancie serwisowym obowiązkiem przedstawienia faktur za naprawę, wymusza na ubezpieczonym, aby dokonał on naprawy pojazdu, zaś fakt naprawy pojazdu, jak wskazano wyżej, nie ma wpływu na wysokość szkody i doznany uszczerbek. Dalsze postanowienia dotyczące ustalenia odszkodowania („przejścia”) z metody serwisowej na kosztorysową rażąco naruszają prawa poszkodowanego, skoro brak naprawy i przedłożenia faktur skutkuje de facto ograniczeniem odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela. Prowadzi bowiem do ustalenia odszkodowania na znacząco niższym poziomie, co biorąc pod uwagę zapłatę wyższej składki ubezpieczeniowej i to według wariantu (...), godzi w zasadę równowagi kontraktowej, rażąco naruszając interes poszkodowanego. Analogiczny wniosek co do abuzywności tego typu postanowień umownych potwierdziły orzeczenia m.in. Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 11 stycznia 2017 roku w sprawie III Ca 982/16, Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie II Ca 696/20, Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie II Ca 756/20. Ustalając wysokość rzeczywistych kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu, pozostających w zgodzie z postanowieniami OWU AC, Sąd oparł się na opinii biegłego sądowego (...) i na podstawie tej opinii ustalił, że rzeczywisty koszt naprawy uszkodzonego pojazdu marki A. w wariancie serwisowym wyniósł 9890,95 zł brutto. W ocenie Sądu ta kwota odpowiada wartości świadczenia, do którego zobowiązany był pozwany przy rozliczeniu szkody w pojeździe poszkodowanego wg. wariantu serwisowego. Niesporne jest, że pozwany wypłacił na rzecz poprzednika prawnego powoda świadczenie w wysokości 3358,48 zł. Zatem powodowi przysługuje roszczenie o dopłatę do świadczenia umownego dotychczas wypłaconego z tytułu naprawy pojazdu w kwocie 6532,47 zł (9890,95 zł - 3358,48 zł). W związku z powyższym, Sąd, na podstawie art. 805 § 1 k.c., zasądził w punkcie I sentencji wyroku od pozwanego (...) S.A. w S. na rzecz powoda kwotę 6532,47 zł tytułem uzupełniającego odszkodowania za szkodę powstałą w dniu 8 listopada 2023 r. w pojeździe poszkodowanego. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu jako niewykazane co do wysokości na zasadzie art. 6 k.c. Odnośnie do żądania odsetek, to zgodnie z art. 817 § 1 k.c. zakład ubezpieczeń zobligowany jest, co do zasady, wypłacić odszkodowanie w terminie trzydziestu dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie we wskazanym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Zdarzenie miało miejsce 8 listopada 2023 r. 30-dniowy termin na spełnienie świadczenia upłynął w dniu 08 grudnia 2023 r. Zatem od dnia 09 grudnia 2023 roku pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia ubezpieczeniowego w należytej wysokości. Dlatego Sąd uwzględnił żądanie odsetek ustawowych za opóźnienie na podstawie ww. przepisów oraz art. 481 § 1 i 2 k.c. zasądzając je od kwoty 6532,47 zł od dnia 09 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty. Powód domagał się również zasądzenia kwoty 200 zł z tytułu wydatków poniesionych na sporządzenie prywatnej kalkulacji kosztów naprawy pojazdu na etapie przedprocesowym. W ocenie Sądu żądanie pozwu w tym zakresie nie zasługiwało na uwzględnienie na podstawie art. 805 § 1 k.c. stosowanego a contrario. Powód dochodził odszkodowania z tytułu dobrowolnej umowy ubezpieczenia AC, która nie przewidywała obowiązku ubezpieczyciela do zwrotu kosztów prywatnej kalkulacji wysokości świadczenia. Żądanie zwrotu wydatków nie znajdowało więc umocowania w umowie, stanowiącej źródło roszczenia powoda i podlegało oddaleniu. Sąd rozpoznający sprawę podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 29 maja 2019 roku w sprawie III CZP 68/18, zgodnie z którym nabywcy – w drodze przelewu – wierzytelności o odszkodowanie za szkodę przysługuje od ubezpieczyciela zwrot uzasadnionych kosztów ekspertyzy zleconej osobie trzeciej tylko wtedy, gdy jej sporządzenie było w okolicznościach sprawy niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2019 r., III CZP 68/18). Sąd zważył, że powód nie wykazał by te wydatki były celowe i niezbędne do wyjaśnienia okoliczności sprawy i konieczne do dochodzenia jego roszczeń. Koszty poniesione przez powoda nie pozostają w normalnym związku przyczynowo-skutkowym ze szkodą w pojeździe ubezpieczonego. W niniejszej sprawie to powód poniósł koszty prywatnej ekspertyzy, a nie ubezpieczony. Nadto, powód zawodowo zajmuje się skupem wierzytelności i ich dochodzeniem od ubezpieczycieli, oceną ryzyka i szacowaniem strat, zatem wydatki na szacowanie żądania stanowią koszt prowadzonej przez niego działalności. Sąd wziął również pod uwagę, że powód już w pozwie wnosił o przeprowadzenie opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej, zatem wysokość roszczenia i tak miała być weryfikowana w postępowaniu dowodowym. Dlatego w ocenie Sądu nie można uznać, że ten wydatek poniesiony na etapie przedprocesowym był niezbędny i konieczny. Z tych względów żądanie kwoty 200 zł z tytułu zwrotu wydatków na poczet prywatnej ekspertyzy podlegało oddaleniu na podstawie art. 805 § 1 k.c. a contrario. O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zdanie 2 k.p.c. Mając na uwadze, iż powództwo zostało uwzględnione co do zasady oraz niemal w całości co do wysokości, kosztami procesu należało obciążyć pozwanego jako przegrywającego proces. Pozwany zobowiązany jest więc zwrócić koszty procesu poniesione przez powoda. Na koszty procesu poniesione przez powoda składają się: opłata od pozwu 400 zł, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa procesowego 17 zł, zaliczka na poczt wynagrodzenia biegłego sądowego w kwocie 1673,55 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 1800 zł, ustalone w oparciu o § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Łącznie suma kosztów procesu poniesionych przez powoda wyniosła 3890,55 zł i taką też kwotę w pkt. III wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda. Podstawę zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu stanowił art. 98 § 1 1 k.p.c. – Sąd zasądził je od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.