Sygnatura akt II Ca 1846/19 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 28 października 2019 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt I C 669/15, Sąd Rejonowy w Gryficach: I. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 44 300
§ 2
k.c., albowiem ustalono, iż zdarzenie z dnia 4 stycznia 2005 roku wypełniło znamiona przestępstwa spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Z uwagi na nieustalenie sprawcy wypadku, sąd wskazał, iż możliwe było przypisanie odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który zresztą wypłacił powodowi tytułem zadośćuczynienia kwotę 11 200 zł, tym samym akceptując swoją odpowiedzialność. W dalszej części wywodów sąd wskazał, iż celem ustalenia rozmiaru oraz trwałości uszczerbku na zdrowiu powoda, a co za tym idzie – dolegliwości związanych z wypadkiem jako elementu służącego właściwemu określeniu dalszego zadośćuczynienia i kosztów opieki, sąd przeprowadził zawnioskowane przez strony dowody, tj. z przesłuchania powoda, z zeznań świadków, dokumentów załączonych do akt (zaświadczeń lekarskich, kart informacyjnych, historii choroby, faktur Vat) oraz opinii biegłych. Sąd ma na uwadze także to, że przed zainicjowaniem niniejszego postępowania, powód tytułem zadośćuczynienia uzyskał od pozwanego kwotę 11 200,00 zł. W ocenie sądu nie stoi to jednak na przeszkodzie do uwzględnienia żądania powoda zapłaty dalszej kwoty 41300,00 zł - łączna suma zadośćuczynienia, biorąc pod uwagę rozmiar doznanych przez T. K. cierpień fizycznych i psychicznych, ograniczeń w funkcjonowaniu, trwałego uszczerbku na zdrowiu, wieloletniej niezdolności do pracy, niemożliwości powrotu powoda do stanu zdrowia sprzed wypadku, utraty możliwości aktywnego uczestniczenia w życiu rodzinnym, nie jest w ocenie sądu wygórowana. Wysokość przyznanej kwoty zadośćuczynienia jest tak ukształtowana, że stanowi ekwiwalent wycierpianego bólu, jest pochodną wielkości doznanej krzywdy, a zarazem nie doprowadzi do wzbogacenia powoda. Sąd doszedł zatem do przekonania o zasadności udzielenia powodowi ochrony prawnej w tym zakresie, gdyż wyżej przytoczone okoliczności uzasadniają to ustalenie, czyniąc je słusznym. Materiał dowodowy – przede wszystkim w postaci zeznań świadków J. B. i A. K.
(1), osób zupełnie niezainteresowanych rozstrzygnięciem sprawy na korzyść którejkolwiek ze stron – dowodzi, iż powód nie przyczynił się do powstania szkody poprzez niezapięte pasy bezpieczeństwa. Biegły z zakresu ortopedii i traumatologii nie chciał podjąć teoretycznego rozważania na temat obrażeń ciała w razie braku zapiętych pasów. Sąd podkreślił, że należy mieć jednocześnie na uwadze, iż zderzenie było tak silne, że U. R. w związku z niezapiętymi pasami bezpieczeństwa wypadła przez okno samochodu, a w wyniku obrażeń poniosła śmierć. Taki scenariusz mógłby być realny w przypadku, gdyby powód nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Dlatego też w ocenie sądu zasądzona kwota stanowi adekwatne do rozmiaru dotkliwości, intensywności, skutków oraz czasu trwania, zadośćuczynienie, znajdując uzasadnienie w treści art. 445 k.c. i art. 444 k.c., przy przyjęciu, iż powód nie przyczynił się do powstania szkody. W odniesieniu natomiast do żądania powoda zwrotu kosztów opieki, sąd oparł się na twierdzeniach powoda, jak i jego brata A. K.
(2), którzy wskazywali zgodnie, iż taka opieka nad powodem faktycznie była sprawowana, jak i na opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej oraz ortopedii i traumatologii narządu ruchu z dnia 7 listopada 2018 roku. Sąd przychylił się do wskazanej przez stronę powodową ilości godzi opieki w kwocie 600, odmiennie jednak wyliczył wysokość kosztów jednej godziny takiej opieki, uznając wskazaną przez powoda stawkę 10,00 zł za wygórowaną. W oparciu o § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 września 2004 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2005 roku sąd ustalił, że przy przyjęciu średnio 21 dni pracujących w miesiącu po 8 godzin dziennie, łącznie 168 godzin miesięcznie, stawka za godzinę pracy wynosiła ok. 5,00 zł. I tak: 600 godzin x 5,00 zł = 3000,00 zł. O odsetkach sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i § 2 k.c., podkreślając, iż powód domagał się zasądzenia od kwoty 20 000,00 zł odsetek od dnia 3 września 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 21 300,00 zł odsetek od dnia 24 września 2019 roku (tj. od dnia wniesienia przez powoda pisma z dnia 24 września 2019 roku) do dnia zapłaty, zaś od kwoty 4200,00 zł tytułem zwrotu kosztów opieki odsetek od dnia następnego po dniu doręczenia pełnomocnikowi pozwanego pisma powoda z dnia 24 września 2019 roku do dnia zapłaty. Sąd zaznaczył, że datę początkową naliczania odsetek od zadośćuczynienia w kwocie 20 000,00 zł strona powodowa uzasadniała tym, że pismem z dnia 2 września 2014 roku (...) Fundusz (...) w W. wskazał, iż roszczenia powoda są przedawnione i odmówił ich zaspokojenia. Zatem przyjąć należy, iż od dnia następnego po dniu 2 września 2014 roku pozwany pozostawał w opóźnieniu w zapłacie zadośćuczynienia, bowiem dysponując przeważającą częścią dokumentacji medycznej, mając wiedzę o dolegliwościach i skutkach wypadku, ograniczeniach powoda mógł i powinien właściwie ocenić wysokość zadośćuczynienia. W przypadku żądania zapłaty odsetek od kwoty odszkodowania, sąd uznał, iż (...) nie może pozostawać w gorszej sytuacji niż zakłady ubezpieczeń, które mogą likwidować szkodę w terminie 30 dni. Wobec powyższego, niezasadnym byłoby zasądzenie odsetek od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu żądania zapłaty kwoty 4200 zł. Niemniej jednak dnia 2 października 2019 roku pozwany odniósł się do tego żądania, stąd odsetki zostały zasądzone od tego dnia. W pozostałym zakresie sąd powództwo oddalił. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych kwotą nieuregulowanych kosztów sądowych z tytułu wynagrodzenia biegłych w kwocie 7 873,32 zł (tj. 10 373,32 zł – 2 500 zł zaliczki) oraz kwotą nieuregulowanej przez powoda przy rozszerzaniu powództwa opłaty sądowej 1 250 zł (25 500 x 5%) sąd obciążył pozwanego, jako stronę przegrywającą proces. Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 października 2019 roku do dnia zapłaty (pkt I. wyroku) oraz w części rozstrzygającej o kosztach postępowania w punktach III. oraz IV. wyroku. Skarżący podniósł następujące zarzuty:
- naruszenia przepisu prawa materialnego art. 444 § 1 k.c. poprzez błędną subsumpcję i uznanie, że koszty dochodzone przez powoda z tytułu kosztów opieki należy uznać za odszkodowanie, podczas gdy biorąc pod uwagę fakt, iż koszty te były stałe, powtarzające się co miesiąc, w stałej wysokości, należało przyjąć, iż są one elementem świadczenia okresowego, które zostało przez powoda skapitalizowane, a tym samym podstawą orzeczenia winien być art. 444 § 2 k.c. w zw. z art. 447 k.c.,
- naruszenia przepisu prawa procesowego art. 444 § 2 k.c. poprzez niezastosowanie i pominięcie, że dochodzone przez powoda roszczenie o zwrot kosztów opieki osób trzecich należy uznać za skapitalizowane świadczenie okresowe;
- naruszenia przepisu prawa materialnego art. 447 k.c. poprzez pominięcie, że dochodzona przez powoda kwota z tytułu kosztów opieki stanowiła w rzeczywistości skapitalizowane stale powtarzające się świadczenie okresowe, natomiast określenie jej przez powoda „odszkodowaniem” stanowi próbę nadużycia prawa przez powoda i ominięcia przepisów dotyczących przedawnienia z art. 118 k.c.;
- naruszenia przepisu prawa materialnego art. 5 k.c. poprzez pominięcie, że określenie przez powoda kwoty dochodzonej z tytułu kosztów opieki osób trzecich jako „odszkodowanie” i dochodzenie jej za okres sprzed 14 lat w oparciu o art. 444 § 1 k.c., biorąc pod uwagę, iż jest to świadczenie stałe okresowe, stanowi nadużycie prawa przez powoda i nie powinno korzystać z ochrony;
- naruszenia przepisu prawa materialnego art. 118 k.c. poprzez pominięcie, że koszty powoda z tytułu opieki osób trzecich jako świadczenie okresowe, powtarzające się, winno przedawniać z upływem trzech lat, w związku z czym żądanie świadczeń z 2008 roku, zgłoszone w piśmie procesowym z dnia 24 września 2019 roku jest w całości przedawnione;
- naruszenia przepisu prawa procesowego art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne nadanie waloru wiarygodności opinii biegłego ortopedy w części, w jakiej określił on wymiar opieki, której wymagał powód, podczas gdy wartości te są wymiarem szacunkowym i czysto hipotetycznym, które wskazane zostały po 15 latach od zdarzenia. Nie jest wiadomym w oparciu o jakie dokumenty czy inne dowody biegły ustalał tą okoliczność, czy jest jedynie ustalona w oparciu o przeświadczenie biegłego (co jednak nie powinno mieć miejsca, gdyż szkoda ma walor realny). Nie jest również wiadomym jakie czynności biegły uwzględnił szacując taki wymiar pomocy;
- naruszenia przepisu prawa procesowego art. 328 § 2 k.p.c. polegające na braku wskazania zarówno podstawy prawnej, jak i okoliczności faktycznych przemawiających za uznaniem przez sąd pierwszej instancji, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu na podstawie ar. 118 k.c., co uniemożliwia zweryfikowanie rozstrzygnięcia i motywów, jakimi kierował się sąd pierwszej instancji orzekając w tym zakresie Wobec powyższego, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, zmianę rozstrzygnięcia o kosztach sądowych i zwrocie kosztów zastępstwa procesowego w pierwszej instancji poprzez stosunkowe zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w pierwszej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a nadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed sądem drugiej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W sporządzonym do apelacji uzasadnieniu pozwany rozwinął tak sformułowane zarzuty. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się całkowicie bezzasadna. Jak wynika z podniesionych przez skarżącego zarzutów oraz zakresu, w jakim zaskarżył on wyrok sądu pierwszej instancji, jedynych nieprawidłowości sądu dopatruje się on w zasądzeniu na rzecz powoda kwoty 3000 zł tytułem zwrotu kosztów opieki, jakiej ten wymagał bezpośrednio po wypadku z dnia 4 stycznia 2005 roku. Przed przejściem do dalszych wywodów, sąd odwoławczy zaznacza, iż sąd rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w rozpoznawanej sprawie w sposób wystarczający do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, obejmujących wszystkie istotne dla wyrokowania okoliczności sprawy. W związku z tym, sąd okręgowy podziela ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji i przyjmuje je za własne, co czyni zbędnym ich ponowne przytaczanie ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2014 roku, I CSK 628/13, LEX nr 1554252). Przechodząc zaś do oceny poszczególnych zarzutów apelacyjnych, sąd za konieczne uznał odniesienie się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., albowiem to od prawidłowo ustalonego i poddanego stosownej ocenie stanu faktycznego zależało, czy sąd zastosował prawidłowe normy prawa materialnego. W myśl art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wskazać należy, iż sąd dokonuje oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak też wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności ( vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNP 2000/10/382; nadto postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266 oraz z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, LEX nr 80267). Przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego ( vide wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655; z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, LEX nr 74900; z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, LEX nr 53923; z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, LEX nr 56906). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na własnej ocenie, lecz konieczne jest przy tym posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznym wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy (analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08, Dz.Urz.UOKiK.2008/4/40). Jak wskazał apelujący, sąd niesłusznie przyjął za podstawę orzeczenia o kosztach opieki poczynione przez biegłego sądowego ustalenie wymiaru opieki, której wymagał powód, podczas gdy po upływie tak znacznego czasu są one wyłącznie hipotetyczne, nadto – że biegły nie wskazał, o jakie dokumenty czy inne dowody oparł powyższe ustalenie. W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że w ocenie sądu odwoławczego w sprawie zostało dostatecznie wykazane, iż powód po wypadku w rzeczywistości wymagał pomocy osób trzecich. Okoliczność ta została potwierdzona przez A. K.
(2)(k. 222 – „Wszyscy domownicy mu pomagali, brat nie mógł jeść (…) a kiedy był w domu to stopniowo jadł, pomagały mu żona i teściowa (…) brat przed wypadkiem zajmował się dzieckiem, a po wypadku sam wymagał troski. Teściowa brata była na emeryturze i pomagała w opiece”) oraz samego powoda (k. 227 – „Na początku były problemy z czynnościami życia codziennego. Pomagała mi żona. Z miesiąca na miesiąc stan się poprawiał. Po około pół roku mogłem już samodzielnie wykonywać czynności codzienne”). Nadto, jak wskazał T. K., po wypadku przez okres pięciu miesięcy pozostawał na zwolnieniu lekarskim (k. 227). Jak natomiast wskazał powołany biegły ortopeda, rozmiar i intensywność doznanych przez powoda obrażeń bez wątpienia spowodowały konieczność korzystania z pomocy osób trzecich w czasie bezpośrednio po wypadku, zaś jej wymiar biegły ustalił w zakresie od ok. trzech do czterech godzin dziennie przez okres ok. trzech do czterech miesięcy, a po tym okresie przez następnie miesiąc do dwóch miesięcy od ok. jednej do dwóch godzin na dobę. W dalszej kolejności powód potrzebował opieki na poziomie od ok. jednej do dwóch godzin tygodniowo przez okres ok. miesiąca do dwóch miesięcy. Zaakcentowania wymaga, iż skarżącemu nie udało się przekonać sądu, że sąd pierwszej instancji, ustalając wymiar sprawowanej nad powodem opieki przekroczył ramy swobodnej oceny dowodów. Pozwany nie zaoferował sądowi odwoławczemu jakichkolwiek okoliczności, które mogłyby świadczyć o nieprawidłowościach w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym, a podnoszone przez niego kwestie uznać należy za gołosłowną polemikę z prawidłowo poczynionymi ustaleniami. Przede wszystkim zważyć należy, że przed zapadnięciem wyroku w pierwszej instancji pozwany nie podniósł zarzutu, iż biegły sądowy w sposób „hipotetyczny” ustalił wymiar opieki, wskazując jedynie, że biegły nie sprecyzował tego, w jakich czynnościach pomocy wymagał powód. Nadto, należy zachować w polu widzenia, iż niejednokrotnie judykatura wypowiadała się, iż opinia biegłego podlega ocenie – zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków ( vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 roku, I CKN 1170/98, OSNC 2001/4/64). Wprawdzie opinia biegłych jako dowód oparta jest na wiadomościach specjalnych, to jednak podlega ona ocenie sądu w oparciu o cały zebrany w sprawie materiał, a zatem, na tle tego materiału koniecznym jest stwierdzenie, czy ustosunkowała się ona do wynikających z innych dowodów faktów mogących stanowić podstawę ocen w opinii zawartych oraz czy opierając się na tym materiale w sposób logiczny i jasny przedstawia tok rozumowania prowadzący do sformułowanych w niej wniosków. Dowód z opinii biegłych podlega więc szczególnej ocenie, bowiem sąd nie mając wiadomości specjalnych jedynie może oceniać logiczność wypowiedzi biegłego ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 27 lutego 2020 roku, I ACa 741/19, LEX nr 2937476). Sąd nie jest więc związany opinią biegłego i ocenia ją na podstawie art. 233 k.p.c. Swoistość tej oceny polega jednak na tym, że nie chodzi tu o kwestię wiarygodności, jak przy dowodzie z zeznań świadków i stron, lecz o pozytywne lub negatywne uznanie wartości rozumowania zawartego w opinii i uzasadnienie, dlaczego pogląd biegłego trafił lub nie do przekonania sądu ( vide Ereciński Tadeusz, Art. 278 [w:] Ereciński Tadeusz (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Postępowanie rozpoznawcze, wyd. V, Wolters Kluwer, 2016). Z powyższego wynika zatem, że sąd, przed uczynieniem wyprowadzonych w opinii biegłego wniosków podstawą dla dalszych ustaleń, winien był poddać opinię stosownej ocenie. Zważyć należy, że sąd pierwszej instancji uznał opinię biegłego A. B. za rzetelną, kompletną i fachową, a jej treść zgodną z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Nadto, w ocenie sądu biegły rozprawił się z podnoszonymi przez stronę pozwaną zarzutami w sporządzonej opinii uzupełniającej. Sąd nie znalazł zatem podstaw do podważenia sporządzonej opinii, a sąd odwoławczy ustalenie to w pełni podziela. Podkreślić należy, że przedłożona w sprawie dokumentacja medyczna w sposób jednoznaczny wskazuje na rozległość i intensywność obrażeń, jakich powód doznał w związku z wypadkiem. Już zatem z samej wiedzy życiowej można zatem wnioskować, iż normalnym jest, że w tej sytuacji T. K. wymagał opieki osób trzecich po opuszczeniu szpitala. Nadto, okoliczność ta została potwierdzona w ramach zeznań złożonych przez brata powoda oraz samego powoda. Biegły, ustalając więc zakres czasowy tej opieki odniósł się zarówno do powyższych zeznań, jak i rozległości obrażeń oraz własnej wiedzy fachowej. Trudno bowiem wymagać, jak zdaje się robić to skarżący, aby po upływie piętnastu lat powód wykazał dokładnie, przez jaki czas i po ile godzin dziennie wymagał opieki. Uzupełnieniem tej luki była właśnie przeprowadzona w sprawie opinia biegłego, który po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną, korzystając z własnego doświadczenia zawodowego i wiedzy fachowej był w stanie określić, w jakim stopniu powód był zależny od innych osób. Biegły, przeprowadzając logiczny i spójny wywód sformułował stanowcze wnioski, które w ocenie sądu są wiarygodne i licujące z pozostałym, zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Jak wskazuje się w orzecznictwie, a sąd odwoławczy pogląd ten w pełni podziela, specyfika oceny dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności tej opinii z zasadami doświadczenia życiowego, logiki i wiedzy powszechnej. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi należyte i wystarczające uzasadnienie przyczyn uznania opinii biegłego za przekonywującą ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 stycznia 2020 roku, I ACa 54/19, LEX nr 2784574). Skoro więc w niniejszej sprawie wnioski biegłego, rozpatrywane w kontekście powyższych wytycznych nie budzą jakichkolwiek wątpliwości, sąd nie znalazł podstaw do ich kwestionowania. Z tego też względu nie mógł zyskać aprobaty sądu podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., albowiem stanowi on wyłącznie polemikę z poczynionymi w pierwszej instancji, prawidłowymi ustaleniami. Przechodząc do oceny warstwy materialnej zaskarżonego orzeczenia, sąd odwoławczy wskazuje, iż nie podziela przedstawionej w ramach apelacji argumentacji, wedle której koszty opieki stanowią świadczenie okresowe, których podstawę winien stanowić art. 444 § 2 k.c. Przede wszystkim wyjaśnić należy, iż art. 444 k.c. normuje naprawienie szkody wywołane uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Przez uszkodzenie ciała należy rozumieć naruszenie integralności tkanek lub narządów organizmu ludzkiego, natomiast przez rozstrój zdrowia – wywołanie zakłóceń w działaniu tych narządów, które nie polega na dokonaniu jakichś zmian fizycznych. Jak wskazuje się przy tym w piśmiennictwie, przewidziane w § 1 wskazanego artykułu „naprawienie szkody” wywołanej uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia polega na pokryciu kosztów leczenia, zakupu leków i sprzętu medycznego, kosztów rehabilitacji oraz przejazdów do ośrodków świadczących pomoc medyczną lub zapewniających rehabilitację. Naprawieniem szkody może być zatem objęty koszt zakupu samochodu lub przystosowania go do potrzeb osoby poszkodowanej. Rekompensowane muszą być także koszty nauki nowego zawodu, jeśli poszkodowany wskutek doznanego uszczerbku nie może wykonywać dotychczasowej pracy. Pokryciu podlegają również koszty opieki sprawowanej nad poszkodowanym, choćby nawet opieka ta była roztoczona przez osoby bliskie, które nie żądają wynagrodzenia. To samo dotyczy kosztów odwiedzin osób bliskich poszkodowanego ( vide Karaszewski Grzegorz, Art. 444 [w:] Ciszewski Jerzy (red.), Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Wolters Kluwer Polska, 2019). Jak wypowiedział się przy tym Sąd Najwyższy, w danych okolicznościach w pojęciu „wszelkich kosztów” może mieścić się koszt opieki sprawowany przez współmałżonka czy partnera życiowego poszkodowanego. Mogą to być in casu również utracone przez osobę trzecią zarobki czy też dochody z prowadzonej działalności gospodarczej ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1973 roku, II CR 365/73, OSNC 1974/9/147). Dopuszczenie możliwości domagania się przez poszkodowanego zwrotu kosztów opieki nad nim i kosztów rehabilitacji poniesionych przez członków jego najbliższej rodziny stanowi obecnie ugruntowane w judykaturze stanowisko ( vide m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 1969 roku, I PR 28/69, OSNC 1969/12/229; z dnia 15 lutego 2007 roku, II CSK 474/06, LEX nr 274155). Jak zatem wynika z powyższego, koszty opieki sprawowanej bezpośrednio po zdarzeniu wywołującym szkodę zwykło się w nauce prawa zaliczać do przewidzianych w art. 444 § 1 k.c. kosztów, które podmiot odpowiedzialny winien zwrócić poszkodowanemu w ramach „naprawienia szkody”. Sąd odwoławczy pogląd ten w zupełności podziela i nie dostrzega podstaw, aby kwalifikować koszty te jako świadczenia okresowego, znajdującego podstawę w art. 444 § 2 k.c. Wyjaśnić należy, iż w myśl wskazanego wyżej przepisu, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Jak wskazuje się w doktrynie, przepis ten uprawnia poszkodowanego do żądania świadczenia odszkodowawczego spełnianego periodycznie, a mianowicie w postaci renty. Nadto, na jego kanwie wyróżnia się dwa rodzaje renty: 1) rentę na wypadek całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej, której celem jest wyrównanie uszczerbku polegającego na niezdolności do uzyskania z własnej działalności dochodów takich jak dotychczas (bierze się tu pod uwagę dochody ze stosunku pracy, z innych stosunków prawnych, z działalności gospodarczej, przy czym renta ta może być przyznana także na rzecz osoby niepracującej w chwili zdarzenia wyrządzającego szkodę – decydują jej realne możliwości zarobkowe); 2) rentę z powodu zwiększenia się potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość, która może być zasądzona także na rzecz osoby małoletniej lub niepracującej (celem tej renty jest przede wszystkim pokrycie kosztów długotrwałej opieki, cyklicznego zakupu leków lub sprzętu rehabilitacyjnego, a także uszczerbku polegającego na niemożności wykonywania zamierzonego zawodu lub działalności) ( vide Karaszewski Grzegorz, Art. 444 [w:] Ciszewski Jerzy (red.), Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wolters Kluwer Polska, 2019). Co istotne w realiach niniejszego postępowania, prawo do renty powstaje, jeśli następstwa, których doznał poszkodowany, mają charakter trwały, niekoniecznie nieodwracalny. Jeżeli utrata wskazanej w treści art. 444 § 2 k.c. zdolności jest związana tylko z pobytem poszkodowanego w szpitalu i jego nieobecnością w pracy w związku z leczeniem, rehabilitacją itd., to wówczas ten uszczerbek powinien zostać wynagrodzony na podstawie art. 444 § 1 k.c. ( vide Wałachowska Monika, Art. 444 [w:] Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), Wolters Kluwer Polska, 2018). Mając na uwadze całokształt poczynionych na gruncie niniejszego postępowania ustaleń faktycznych nie sposób zatem podzielić stanowiska skarżącego, wedle którego koszty opieki, których domagał się powód, mają charakter renty. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż T. K. domagał się zwrotu kosztów opieki nie z tego względu, że utracił zdolność do pracy bądź pogorszyły się jego widoki na przyszłość. Dochodzone przez niego w tym zakresie koszty odnosiły się wyłącznie do opieki, która musiała być nad nim sprawowana w okresie bezpośrednio następującym po wypadku i była związana wyłącznie z jego powrotem do zdrowia. W ocenie sądu tak scharakteryzowane roszczenie mieści się zatem we wskazanym w art. 444 § 1 k.c. pojęciu „kosztów leczenia” i właśnie tak winno być traktowane – należy zachować w polu widzenia, iż opieka ta była powodowi potrzebna do normalnego funkcjonowania w trakcie rekonwalescencji. Nie jest to również świadczenie okresowe, albowiem stanowi jedną, wyznaczoną przez sąd w wyniku analizy stanu faktycznego sprawy kwotę – okoliczność, iż została ona wyznaczona jako iloczyn godzin na dobę i dni, w których powód wymagał opieki, nie przesądza o jej okresowości. Przechodząc dalej, wyjaśnić należy, że z powyższych względów zastosowanie do wskazanych wyżej kosztów winien znaleźć termin przedawnienia wskazany przez sąd pierwszej instancji, przewidziany w treści art.
§ 2k.c.
W myśl wymienionego przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jeżeli więc, jak ustalono wyżej, nie ulega wątpliwości, iż dochodzone przez T. K. koszty opieki wchodzą w zakres poniesionej przez niego szkody, zaś samo zdarzenie tę szkodę wywołujące było przestępstwem skodyfikowanym w art. 177 § 1 i § 2 k.k., zastosowanie do nich znajdzie właśnie dwudziestoletni termin przedawnienia. To z kolei oznacza, iż roszczenie to nie uległo jeszcze przedawnieniu. Za zupełne nieporozumienie należy przy tym uznać zawarty w apelacji zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy art. 328 § 2 k.p.c. Po pierwsze, apelacja została wywiedziona już po nowelizacji przepisów kodeksu postępowania cywilnego z dnia 7 listopada 2019 roku, a obecne brzmienie wskazanego artykułu w żaden sposób nie odnosi się do uchybienia, którego dopatruje się skarżący. Po drugie zaś nie sposób podzielić zaprezentowanego stanowiska, wedle którego sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił należycie, dlaczego roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu zgodnie z art. 118 k.c. Zważyć należy, że znaczna część sporządzonego przez sąd rejonowy uzasadnienia stanowi wyjaśnienie, z jakich powodów sąd za mający zastosowanie uznał dwudziestoletni, wskazany w art.
§ 2k.c.
termin przedawnienia. Wywód ten jest przy tym logiczny i w pełni wyczerpujący. Brak wskazania wprost, że zastosowania nie znajdzie termin przewidziany w art. 118 k.c. nie stanowi z tych powodów jakiegokolwiek uchybienia, albowiem tak rozumując doszłoby się do absurdalnego wniosku, iż sąd powinien w ramach uzasadnienia wskazać wszystkie terminy, które nie mogły być w danym stanie faktycznym zastosowane. Argumentując jak wyżej, sąd odwoławczy wywiedzioną apelację oddalił, o czym na mocy art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. podstawową zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, uwzględniając, że powód wygrał to postępowanie w całości. Z tych względów pozwany winien zwrócić mu wszystkie poniesione na tym etapie koszty, których wysokość sąd ustalił na kwotę 450 zł, związaną z wynagrodzeniem reprezentującego go pełnomocnika, ustalonym zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Z tych względów orzeczono jak w punkcie II. sentencji wyroku. Violetta Osińska Monika Rabiega Karina Marczak (...) Zarządzenia: 1. (...) 2. (...) 3. (...) (...) (...)