k.c., stosownie do których roszczenie powoda przedawnia się z upływem trzech lat. Sąd rejonowy wskazał również, że art. 819 § 4 k.c. przewidział przerwanie biegu przedawnienia roszczenia przeciwko ubezpieczycielowi, stanowiąc, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Jak wskazał sąd rejonowy, w niniejszej sprawie, co pozostawało bezsporne pomiędzy stronami, powód zgłosił szkodę pozwanej w dniu szkody, to jest w dniu 19 grudnia 2013 roku. Spowodowało to przerwanie biegu przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel wszczął i przeprowadził postępowanie likwidacyjne, wydając w dniu 17 stycznia 2014 roku decyzję w przedmiocie przyznania odszkodowania w wysokości 6.730,65 zł. Decyzję tę ubezpieczyciel doręczył pozwanemu w dniu 17 stycznia 2014 roku za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres podany przez samego powoda – e mail (...) – vide karta 82 – 84 akt sprawy i płyta CD jak na karcie 53 1 akt szkody. Wynika to także z dalszej korespondencji powoda z pozwaną, w której powód odniósł się do decyzji z dnia 17 stycznia 2017 roku. Z ustaleń faktycznych sprawy wynika, że w zgłoszeniu szkody powód podał swój adres zamieszkania oraz adres poczty elektronicznej – e mail (...) – vide zgłoszenie szkody k. 86 – 87. Dalej w dniu 20 grudnia 2013 roku pozwana przesłała na adres poczty elektronicznej – e mail (...) powoda potwierdzenie zgłoszenia szkody. Powód otrzymał to potwierdzenie i się z nim zapoznał – vide potwierdzenie zgłoszenia szkody w aktach szkody – płyta CD jak na k. 53 1 akt szkody, wiadomość e mail powoda do pozwanej w aktach szkody – płyta CD jak na k. 53 1 akt szkody. W dniu 4 stycznia 2014 roku powód ze swojego adresu internetowego (...) wysłał do pozwanej wniosek o dodatkowe oględziny pojazdu, wskazując na ujawnienie się dodatkowych uszkodzeń pojazdu po badaniu w (...) Spółka Jawna z siedzibą w S.. W tym samym dniu pozwana zleciła likwidatorowi dodatkowe oględziny pojazdu powoda – vide wiadomość powoda do pozwanej z dnia 4 stycznia 2014 roku w aktach szkody – płyta CD jak na k. 53 1 akt szkody. Dalej pismem z dnia 17 stycznia 2014 roku pozwana (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. poinformowała powoda o przyznaniu odszkodowania w wysokości 6.730,65 zł należnego zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz w oparciu o kosztorys napraw. Pozwana wskazała, że dopłata do odszkodowania będzie możliwa po przesłaniu kosztorysu oraz faktury VAT za naprawę pojazdu. Pozwana wskazała także, że nie znajduje podstaw do wypłaty odszkodowania za uszkodzone mienie – telefon marki A. z uwagi na fakt, że zakup uszkodzonego mienia nastąpił w dniu 20 grudnia 2013 roku oraz z uwagi na to, że sprawca zdarzenia nie potwierdził, iż podczas przedmiotowego zdarzenia doszło do uszkodzenia przedstawionego przez powoda mienia. Na końcu pisma pozwana pouczyła powoda, że jeżeli nie zgadza się z niniejszym postanowieniem, ewentualnych roszczeń może dochodzić na drodze postępowania sądowego. W/w pismo pozwana wysłała powodowi na podany przez powoda w zgłoszeniu szkody adres e mail (...) w dniu 17 stycznia 2014 roku oraz dodatkowo tradycyjnie pocztą. Powód otrzymał w/w pismo pozwanej – vide: pismo pozwanej z dnia 17 stycznia 2017 roku (k. 12, 40, 84); przesłuchanie powoda (k. 76 – 77, 154 – 155); wydruk wiadomości e mail wraz z załącznikiem (k. 82 -83); korespondencja wychodząca (k. 85); zgłoszenie szkody (k. 86); wiadomość e mail pozwanej do powoda wraz z pismem z dnia 17 stycznia 2014 roku w aktach szkody – płyta CD (jak na k. 53 1 akt szkody). Dalej sąd rejonowy wskazał, że pismo pozwanej z dnia 17 stycznia 2014 roku w przedmiocie przyznania odszkodowania, uzasadnienia decyzji w tym przedmiocie, wskazania podstawy prawnej, pouczenia o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze postępowania sądowego spełniało wymagania określone w art. 16 ust. 3 wówczas obowiązującej ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej. Zatem pozwana swoje stanowisko wyraziła jasno i w sposób uzasadniony w decyzji z dnia 17 stycznia 2014 roku, co powodowało, na podstawie art. 819 § 4 k.c., że bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Sąd rejonowy uznał, że powód otrzymał to pismo w dniu 17 stycznia 2017 roku, bo w tym dniu pozwana przesłała mu to pismo na adres poczty elektronicznej – vide pismo wraz z załącznikiem – karta 82 – 84 i tożsama wiadomość i pismo w aktach szkody. Gdyby tego stanowiska nie podzielić, to najpóźniej powód dowiedział się o rzeczonej decyzji w dniu 20 stycznia 2014 roku, albowiem w dniu 20 stycznia 2014 roku powód ze swojej poczty elektronicznej odpowiedział na adres poczty elektronicznej pozwanej na wiadomość i pismo z dnia 17 stycznia 2014 roku, przesyłając pozwanej dyspozycję wypłaty odszkodowania – powód podał rachunek bankowy, na który miała zostać wypłacone odszkodowanie. Jednocześnie w związku z powyższym sąd rejonowy wskazał, że stanowisko powoda jakoby dopiero pismo pozwanej z dnia 15 listopada 2016 roku stanowiło ostateczną decyzję kończącą postępowanie likwidacyjne, od daty doręczenia której należałoby liczyć termin przedawnienia jest błędne. Pismo pełnomocnika powoda z dnia 14 października 2016 roku – karta 20 – nie stanowiło bowiem pisma złożonego w toku postępowania likwidacyjnego, a jedynie ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, co wynika wprost z treści tego pisma. W tym piśmie pełnomocnik powoda ani nie wskazał nowych okoliczności, które by wymagały wyjaśnienia, ani nie załączył żadnych dokumentów, które uzasadniałyby prowadzenie dalszego postępowania likwidacyjnego. Sąd rejonowy przy rozpoznaniu zasadności zarzutu przedawnienia w niniejszej sprawie miał na względzie poglądy doktryny i orzecznictwa w zakresie tego od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczenia jak w okolicznościach niniejszej sprawy oraz kwestię czy można wielokrotnie przerywać termin przedawnienia przeciwko ubezpieczycielowi przez ponowne zgłaszanie szkody. Sąd rejonowy wskazał, że zarówno przedstawiciele doktryny jak i orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego odmiennie traktuje przypadki, gdy roszczenie przeciwko ubezpieczycielowi wynika z dobrowolnej umowy ubezpieczenia, np. AC, gdzie ewentualnie przewidziano tryb odwoławczy w toku postępowania likwidacyjnego (wtedy na nowo termin przedawnienia liczymy od daty otrzymania przez poszkodowanego ostatecznej decyzji wydanej przez ubezpieczyciela na skutek odwołania) od sytuacji, gdy takiego trybu odwoławczego nie przewidziano (wówczas na nowo termin przedawnienia liczymy od daty otrzymania przez poszkodowanego ostatecznej decyzji wydanej przez ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego). Jak wskazuje się w komentarzu do art. 819 k.c. pod redakcją Osajdy poza przypadkami wymienionymi w art. 123 k.c. bieg terminu przedawnienia roszczenia z tytułu umowy ubezpieczenia przerwie się także w wyniku zgłoszenia roszczenia lub zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Przedawnienie biegnie na nowo od chwili, gdy ubezpieczający lub ubezpieczony otrzymał od ubezpieczyciela pismo, w którym ubezpieczyciel wypowiedział się o przyznaniu lub odmowie świadczenia w taki sposób, iż mógł się z tym pismem zapoznać (art. 61 § 1 k.c.). Należy jednak przyjąć, iż terminu przedawnienia nie przerywa ponowne zgłoszenie zdarzenia, co do którego ubezpieczyciel już się wypowiedział, chyba że możliwość taką (np. swoiste prawo odwołania się do wyższej "instancji") przewiduje umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia. Nadto również M. Krajewski, Umowa, 2016, art. 819 k.c. wskazuje, że nie powinno ulegać wątpliwości, że po otrzymaniu stanowczej odpowiedzi ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie przyznania świadczenia ponowne zgłoszenie ubezpieczycielowi tego samego roszczenia lub zdarzenia objętego ubezpieczeniem nie może doprowadzić do ponownego przerwania biegu przedawnienia. Sąd rejonowy nie podzielił stanowiska wyrażonego w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 25 czerwca 2015 r., I ACa 104/15 i z dnia 12 lipca 2016 r., I ACa 50/16, że art. 819 § 4 k.c. nie zawiera żadnego sformułowania, z którego można byłoby wywieść wniosek o braku możliwości wielokrotności przerywania biegu przedawnienia w sposób przewidziany w tym przepisie. W konkluzji sąd rejonowy uznał, że na gruncie art. 819 § 4 k.c. ponowienie wezwania do zapłaty, nawet w zakresie tych samych roszczeń, co do których ubezpieczyciel w toku postępowania likwidacyjnego już się wypowiedział, rodzi skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia. Sąd rejonowy wskazał również, że co do zasady nie wyklucza ponownej możliwości przerwania biegu przedawnienia, jeżeli poszkodowany w toku postępowania likwidacyjnego zgłasza nowe roszczenia, bo nowa szkoda ujawnia się na późniejszym etapie, jednakże taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie – vide przebieg postępowania likwidacyjnego. Sąd rejonowy wskazał, iż biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy, że postępowanie likwidacyjne zakończyło się decyzją pozwanej z dnia 17 stycznia 2014 roku, w której pozwana wyraziła swoje stanowisko co do roszczeń powoda. Stanowisko to było ostateczne, po dacie doręczenia pozwanemu tej decyzji pozwana nie prowadziła już czynności związanych z wyjaśnieniem jakichkolwiek okoliczności zdarzenia czy wysokości szkody. Oświadczenie pozwanej miało charakter kończący postępowanie likwidacyjne, skoro pozwana wskazała kwotę odszkodowania, uzasadniła na czym się oparła, wskazała podstawę prawną swojego stanowiska i pouczyła powoda o prawie dochodzenia roszczeń przed sądem. Zdaniem sądu rejonowego w niniejszej sprawie nie wynika, aby postępowanie likwidacyjne zakładało tok odwoławczy (tok odwoławczy nie wynika z przepisów powszechnie obowiązującego prawa, ale jedynie z ustaleń stron na przykład w ogólnych warunkach ubezpieczenia, jednakże z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie), zatem orzecznictwo Sądu Najwyższego czy sądów powszechnych co do liczenia terminu przedawnienia na nowo dopiero od daty otrzymania ostatecznej decyzji zapadłej na skutek odwołania, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Sąd rejonowy podkreślił, w kontekście ostateczności stanowiska pozwanej spółki wyrażonego w decyzji z dnia 17 stycznia 2014 roku, że tok postępowania likwidacyjnego wskazuje, że pozwana po dniu 17 stycznia 2014 roku nie podejmowała żadnych działań dalszego postępowania likwidacyjnego. Przed dniem 17 stycznia 2014 roku pozwana wykonała wszystkie czynności likwidacyjne, to jest w dniu 30 grudnia 2013 roku likwidator pozwanej dokonał oględzin pojazdu powoda, wykonał zdjęcia pojazdu, powód przekazał mu fakturę na zakup nowego telefonu, następnie powód zgłosił w dniu 4 stycznia 2014 roku potrzebę dodatkowych oględzin, co pozwana uwzględniła. W dniu 13 stycznia 2014 roku likwidator pozwanej dokonał kolejnych oględzin pojazdu powoda i wykonał kolejną kalkulację kosztów naprawy, ustalając koszt naprawy pojazdu powoda na kwotę 6.730,65 zł. Likwidator pozwanej wykonał zdjęcia telefonu powoda (...), które wskazywały na co najmniej zbicie szybki w telefonie. Powód przekazał likwidatorowi pozwanej fakturę VAT z dnia 2 stycznia 2014 roku na kwotę 323,49 zł wystawioną przez (...) Spółka Jawna w S. oraz kalkulację kosztów naprawy wykonaną przez (...) Spółka Jawna w S. na kwotę 8.107,91 zł. Powód przekazał również likwidatorowi pozwanej zaświadczenie 30 grudnia 2013 roku (...) spółka jawna z siedzibą w S. co do uszkodzenia telefonu. Zatem w ocenie sądu rejonowego okoliczności sprawy wskazują, że przed dniem wydania decyzji z dnia 17 stycznia 2014 roku przyznającej powodowi odszkodowanie pozwana dysponowała wszystkimi dokumentami niezbędnymi do wydania merytorycznej decyzji, w tym zgłoszeniem szkody, kalkulacją sporządzoną na zlecenie powoda, fakturą zakupu telefonu przez powoda, fakturą dotyczącą zlecenia przez powoda diagnostyki pojazdu. Pozwana na podstawie własnych ustaleń i dokumentów przedłożonych jej przez powoda wydała decyzję przyznając odszkodowanie, która powód otrzymał. W okresie późniejszym powód nie zgłosił żadnych nowych roszczeń, nie przedłożył żadnych dokumentów, które wskazywałyby na potrzebę prowadzenia postępowania likwidacyjnego w dalszym toku. Pozwana jeszcze wiadomością z dnia 21 stycznia 2014 roku ponownie wskazała powodowi na bezzasadność jego roszczeń w zakresie uszkodzonego telefonu. Powód miał świadomość możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądem, bo wskazuje na to pouczenie zawarte w piśmie pozwanej spółki z dnia 17 stycznia 2014 roku, również sam powód w wiadomości elektronicznej przesłanej do pozwanej w dniu 20 stycznia 2014 roku wskazywał, że ewentualnie będzie dochodził swoich roszczeń przed sądem. Sąd rejonowy wskazał również, że dalej, jak wynika z przebiegu postępowania likwidacyjnego, nie działo się nic w toku postępowania likwidacyjnego z punktu widzenia ustalenia wysokości szkody, nie ujawniły się żadne okoliczności, które nakazywałyby pozwanej w dalszym toku prowadzić postępowanie likwidacyjne. O ile ustalono, że pozwana przesłała powodowi w dniu 14 lipca 2014 roku kalkulację kosztów naprawy na kwotę 6.730,65 zł, którą to kwotę pozwana już znacznie wcześniej wypłaciła, to nie ustalono jednak, dlaczego pozwana tę kalkulację powodowi przesłała, z czym było to związane. Powód nie wykazał, aby samo przesłanie tej kalkulacji miało stanowić o dalszym toku postępowania likwidacyjnego. Żadne okoliczności przed jak i po przesłaniu tej kalkulacji powodowi nie świadczą, aby pozwana jeszcze prowadziła postępowanie likwidacyjne. Powód również nie podnosił w ogóle, aby ewentualnie przekazał pozwanej kalkulację naprawy wykonaną na jego zlecenie w dniu 13 lipca 2014 roku na kwotę 20.537,70 zł pozwanej. Brak również dowodu, aby pozwana taką kalkulację otrzymała, kiedy, w jakim kontekście. Jednocześnie z treści dokumentów postępowania likwidacyjnego i z przesłuchania samego powoda wynika, że powód po wydaniu i otrzymaniu decyzji z dnia 17 stycznia 2014 roku pozostawał bierny, nie zgłaszał już pozwanej żadnych nowych roszczeń ani okoliczności, pozwana nie prowadziła już postępowania likwidacyjnego. Dopiero pełnomocnik powoda pismem z dnia 14 października 2016 roku wezwał pozwaną ponownie do zapłaty. Powód czekał więc ponad dwa lata, nie kwestionując w tym czasie ustaleń postępowania likwidacyjnego, nie zgłosił nowych okoliczności, roszczeń, które mogłyby stanowić o konieczności podjęcia na nowo postępowania likwidacyjnego. W tym kontekście pismo pełnomocnika powoda z dnia 14 października 2016 roku, doręczone pozwanej spółce w dniu 19 października 2016 roku, nie stanowi o kolejnym przerwaniu biegu przedawnienia przeciwko pozwanej. Pismo to, co wprost wynika z jego treści, nie stanowi pisma w toku postępowania likwidacyjnego, nie stanowi o zgłoszeniu nowych roszczeń, okoliczności związanych ze zdarzeniem. Pismo to jest rutynowym przedsądowym wezwaniem do zapłaty, jest lakoniczne, nie wskazuje żadnych nowych okoliczności, nie wskazuje nawet w jaki sposób została wyliczona kwota odszkodowania. W kontekście powyższych, w ocenie sądu rejonowego, brak więc było podstaw do uznania, aby pismo pełnomocnika powoda z dnia 14 października 2016 roku ponownie przerwało bieg terminu przedawnienia w stosunku do pozwanej, który według powoda należałoby liczyć na nowo od daty doręczenia pełnomocnikowi powoda pisma pozwanej z dnia 15 listopada 2016 roku (art. 819 § 4 k.c.). Sąd rejonowy w tym kontekście stanął na stanowisku, że ponawianie zgłoszenia szkody nie stanowi podstawy do kolejnego przerwania terminu przedawnienia. Gdyby przyjąć pogląd przeciwny, poszkodowany mógłby w nieskończoność przerywać bieg przedawnienia przeciwko ubezpieczycielowi w okolicznościach niniejszej sprawy. W tym stanie rzeczy sąd rejonowy uznał, że termin przedawnienia na podstawie art. 819 § 4 k.c. na nowo rozpoczął bieg 17 stycznia 2014 roku, kiedy powód otrzymał decyzję pozwanej z dnia 17 stycznia 2014 roku i wynosił 3 lata na podstawie art. 819 § 3 k.c. w związku z art.
Pozew w niniejszej sprawie wniesiono w dniu 3 kwietnia 2017 roku – vide prezentata sądu jak na karcie
natomiast, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Stosownie więc do ww. przepisów, roszczenie powoda przedawnia się z upływem 3 lat (art. 819 § 3 k.c. w zw. z art.
Do ustalenia początku biegu terminu przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia zastosowanie ma ogólna reguła zawarta w art. 120 § 1 k.c., zgodnie, z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia majątkowego rozpoczyna się od dnia, kiedy roszczenie stało się wymagalne. Zgodnie natomiast z treścią art. 819 § 4 k.c., niezależnie od przyczyn wskazanych w art. 123 § 1 k.c., bieg przedawnienia przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Tym samym przerwanie następuje także przez jednostronną czynność wierzyciela dokonaną wobec dłużnika, które wywrze skutek w postaci przerwania biegu terminu niezależnie od tego, czy przerwanie biegu przedawnienia było objęte wolą wierzyciela dokonującego zgłoszenia ubezpieczycielowi swojego roszczenia lub zajścia wypadku ( vide wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2005 r., IV CK 157/05; wyrok Najwyższego z 21 maja 2009r., V CSK 444/08). Z art. 819 § 4 k.c. wynika, iż bieg terminu przedawnienia uzależniony jest od zaistnienia określonych zdarzeń przy czym przepis ten różnicuje materialną czynność, jaką jest zgłoszenie zakładowi ubezpieczeń roszczenia od czynności faktycznej, jaką jest zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem, gdy dokonanie tej drugiej czynności przerywa bieg przedawnienia roszczeń wynikających ze zgłoszonego zdarzenia. Po przerwaniu na podstawie art. 819 § 4 zd. 1 k.c., bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia (art. 819 § 4 zd. 2 k.c.). Dopóki, zatem postępowanie likwidacyjne nie skończy się definitywnie, oświadczenie ubezpieczyciela nie nosi waloru oświadczenia kończącego to postępowanie. Z tych przyczyn należy przyjąć, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela rozpoczyna się po przerwie od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie od ubezpieczyciela kończące postępowanie likwidacyjne oświadczenie o przyznaniu lub odmowie świadczenia, ze wskazaniem okoliczności i podstawy prawnej uzasadniającej całkowitą lub częściową odmowę wypłaty świadczenia, przy czym jego elementem może być pouczenie o możliwości dochodzenia dalszych roszczeń na drodze sądowej, co de facto przesądza o zakończeniu przez ubezpieczyciela postępowania likwidacyjnego ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2014 roku, sygn. akt V CSK 5/14). Przepis art. 819 § 4 k.c. stanowi regulację szczególną w stosunku do określonej w art. 124 § 1 k.c., co nakazuje jej wykładnię ścisłą również w tym aspekcie, że dotyczy ona tylko pierwszego, kończącego postępowanie likwidacyjne oświadczenia ubezpieczyciela doręczonego zgłaszającemu zdarzenie lub roszczenie, co do jego zasadności. Ratio legis instytucji przedawnienia polega na usunięcia stanu niepewności prawnej w sytuacji, gdy uprawniony przez długi okres czasu nie realizuje przysługujących mu roszczeń. Dlatego powszechnie w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przepisy regulujące przedawnienie powinny być wykładane ściśle. Przedawnienie limitując w czasie możliwość skorzystania z przymusu państwowego, ogranicza zasadę ochrony praw podmiotowych, wobec czego reguły przedawnienia muszą być jasne i czytelne dla uczestników obrotu. Nakaz dyscypliny interpretacyjnej dotyczy wszystkich przepisów regulujących przedawnienie, w tym przepisów dotyczących wstrzymania i przerwy biegu przedawnienia. Wstrzymanie i przerwa biegu przedawnienia stanowi sytuacje wyjątkowe, co uzasadnia ścisłą wykładnię przepisów regulujących te instytucje ( vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1970 roku., sygn. I CR 434/69). W kontekście powyższego przyjąć należy, że po otrzymaniu stanowczej odpowiedzi ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie przyznania świadczenia, ponowne zgłoszenie ubezpieczycielowi tego samego roszczenia lub zdarzenia objętego ubezpieczeniem nie może doprowadzić do ponownego przerwania biegu przedawnienia. Zarówno z wykładni literalnej, jak również celowościowej art. 819 § 4 k.c. wynika bowiem, że zgłosić roszczenie lub zdarzenie objęte ubezpieczeniem można jedynie raz, zaś ponowne oświadczenie w tej materii nie będzie zgłoszeniem, bo to zostało już dokonane. A zatem złożenia kolejnego zgłoszenia, po uzyskaniu kończącego postępowanie likwidacyjne oświadczenia ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie przyznania świadczenia, nie przerywa biegu przedawnienia, albowiem skutek ten wywołuje jedynie pierwsze zgłoszenie ( vide dr hab. M. Krajewski, Umowa ubezpieczenia 2016, dr. hab. K. Osajda, Komentarz do art. 819 k.c. Legalis). W niniejszej sprawie bezsporne było, że powód zgłosił szkodę pozwanej w dniu 19 grudnia 2013 roku. Spowodowało to przerwanie biegu przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela na podstawie art. 819 § 4 k.c. Ubezpieczyciel wszczął i przeprowadził postępowanie likwidacyjne, wydając w dniu 17 stycznia 2014 roku decyzję w przedmiocie przyznania odszkodowania w wysokości 6.730,65 zł należnego zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz w oparciu o kosztorys napraw. W judykaturze podnosi się, że oświadczenie ubezpieczyciela tylko wtedy będzie miało moc prawną, jeżeli: zostaną w nim opisane okoliczności i podstawa normatywna uzasadniająca całkowitą lub częściową odmowę wypłaty odszkodowania oraz pouczenie o możliwości dochodzenia uprawnień na drodze sądowej (art. 16 ust. 3 obowiązującej w dniu zgłoszenia szkody ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej, Dz.U. Nr 124, poz. 1151), a nadto definitywnie zakończy postępowanie, które unormowano w 16 ust. 1 cyt. ustawy i art. 817 § 2 k.c., dotyczące ustalenia istnienia i wysokości roszczenia. Jak słusznie zauważył sąd rejonowy, w niniejszej sprawie nie wynika, aby postępowanie likwidacyjne zakładało tok odwoławczy, a zatem orzecznictwo Sądu Najwyższego czy sądów powszechnych co do liczenia terminu przedawnienia na nowo dopiero od daty otrzymania ostatecznej decyzji zapadłej na skutek odwołania, nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Nie ulega wątpliwości, że oświadczenie pozwanej z dnia 17 stycznia 2014 roku było prawnie skuteczne. Zostało bowiem sporządzone w formie pisemnej, zawierało uzasadnienie faktyczne i prawne oraz informację o możliwości dochodzenia roszczenia w postępowaniu sądowym, a tym samym spełniało wymogi przewidziane w art. 16 ust. 3 ww. ustawy o działalności ubezpieczeniowej. W rezultacie postępowanie likwidacyjne zakończyło się definitywnie z chwilą doręczenia powodowi oświadczenia ubezpieczyciela z dnia 17 stycznia 2014 roku. Zasadnie przy tym sąd rejonowy przyjął, że powód otrzymał to pismo w dniu 17 stycznia 2017 roku i z tym dniem stosownie do art. 819 § 4 k.c. bieg przedawnienia roszczenia rozpoczął się na nowo. Potwierdza to zebrany w sprawie materiał dowodowy precyzyjnie wskazany przez sąd rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a w szczególności przesłana przez powoda w odpowiedzi na ww. pismo odpowiedź ze wskazaniem numeru konta bankowego, na które należało przelać przyznaną kwotę odszkodowania. Nie sposób przy tym podzielić twierdzeń powoda, że ostateczną decyzją kończącą postępowanie likwidacyjne w przedmiotowej sprawie było pismo pozwanej z dnia 15 listopada 2016 roku, od daty doręczenia której należałoby liczyć termin przedawnienia. W powyższym zakresie sąd okręgowy w składzie orzekającym wyjaśnia, iż stoi na stanowisku, że przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczenia z umowy ubezpieczenia nie następuje za każdym razem, gdy ubezpieczyciel otrzyma dotyczące tego samego zdarzenia zgłoszenie: żądania o wypłatę odszkodowania, bądź zdarzenia szkodzącego. Podstawowe zasady prawa cywilnego, z uwagi na stabilizującą obrót funkcję, jaką przypisuje się instytucji dawności, nie dopuszczają, aby podmioty stosunków cywilnoprawnych mogły w nieskończoność odsuwać koniec biegu okresu przedawnienia roszczeń, które im przysługują. Taki skutek powstałby natomiast, gdyby przyjąć, że poszkodowany ma uprawnienie do tego, aby za pomocą samych tylko składanych drugiej stronie oświadczeń, które dotyczyłyby zgłoszenia tej samej szkody, bądź żądania odszkodowania, móc wielokrotnie i w dowolnym czasie przerywać termin unormowany w art. 819 § 1 k.c. O niedopuszczalności takiego działania świadczy też wykładnia literalna art. 819 § 4 k.c. i art. 817 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 119 k.c. Gdyby racjonalny ustawodawca uznał, że unormowane w obu pierwszych przepisach przerwanie biegu przedawnienia oraz procedura związana z ustaleniem roszczenia odszkodowawczego mogły następować wielokrotnie, to nazwę czynności, która kreowała oba te skutki prawne, ująłby w liczbie mnogiej, a nie pojedynczej (jest „zawiadomienie” i „zgłoszenie” zamiast „zawiadomienia” i „zgłoszenia”) - vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 lutego 2018 roku, sygn. I ACa 871/17. Powyższe okoliczności przemawiają za zasadnością stanowiska sądu rejonowego, że jedynie pierwsze zgłoszenie szkody, którego powód dokonał w stosunku do pozwanej w dniu 19 grudnia 2013 roku, było skuteczne prawnie w świetle omawianego przepisu. Jednocześnie, wbrew przekonaniu apelującego, pismo z dnia 14 października 2016 roku nie mogło spowodować przerwania terminu przedawnienia. Pismo to w istocie nie stanowiło odwołania złożonego w toku postępowania, a jedynie ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, co jak zauważył sąd rejonowy, wprost wynika z treści tego pisma. W piśmie tym pełnomocnik powoda nie wskazał na jakiekolwiek nowe okoliczności, które wymagałyby wyjaśnienia, jak również nie załączył żadnych dokumentów, które uzasadniałyby prowadzenie dalszego postępowania likwidacyjnego ani nie żądał przeprowadzenia jakichkolwiek dalszych czynności w tymże postępowaniu. W konsekwencji uznać należy, że pismo to nie było ani zgłoszeniem ubezpieczycielowi roszczenia ani też zgłoszeniem zdarzenia objętego ubezpieczeniem, o jakich stanowi art. 819 § 4 k.c., charakter taki miało bowiem jedynie zgłoszenie zdarzenia z 19 grudnia 2013 roku. Za przyjęciem odmiennego stanowiska nie przemawia okoliczność, że pozwana spółka w piśmie z dnia 15 listopada 2016 roku wskazała na złożenie reklamacji przez powoda. Z treści przedmiotowego pisma wynika bowiem, że pismo powoda z dnia 14 października 2016 roku zostało przez pozwaną rozpatrzone pod kątem udokumentowania poniesienia wyższych kosztów naprawy, w tym kosztów pochodzenia części. Niemniej jednak wobec braku przedstawienia przez powoda informacji oraz dokumentów wskazujących na nowe, nieznane dotąd okoliczności sprawy, pozwana uznała, że brak jest prawnych i faktycznych podstaw do weryfikacji wysokości przyznanego odszkodowania. Zdaniem sądu okręgowego to obiektywne okoliczności a nie przekonanie stron decyduje o charakterze pism składanych w toku postępowania likwidacyjnego i mylne przeświadczenie ubezpieczyciela, że swoim pismem z dnia 14 października 2016 roku powód kwestionował wynik postępowania likwidacyjnego, nie zmienia tego, że pismo to było jedynie przedsądowym wezwaniem do zapłaty, co jednoznacznie wynika z jego treści. Należy uwzględnić fakt, że zostało ono sporządzone przez zawodowego pełnomocnika, który z pewnością wyraził w jego treści dokładnie to, do czego zmierzał sporządzając wskazane pismo. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że powód przyjął na siebie ryzyko ewentualnego przedawnienia roszczenia przed wystąpieniem na drogę sądową, skoro zaniechał działań zmierzających do zainicjowania postępowania sądowego we właściwym czasie. Wnosząc powództwo dopiero w marca 2016 roku, uczynił to po upływie trzyletniego terminu przedawnienia roszczenia, a pozwanej w takim przypadku przysługiwało na podstawie art. 117 § 2 k.c. uprawnienie do podniesienia zarzutu przedawnienia i skutecznego uchylenia się od jego zaspokojenia. Zasadnie zatem sąd rejonowy uznał za uzasadniony podniesiony przez pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia powoda. Na uwzględnienie nie zasługuje przy tym zarzut naruszenia przez sąd I instancji art. 5 k.c. poprzez uznanie, iż w niniejszej sprawie nie ma podstaw do uznania zarzutu przedawnienia za sprzeczny z zapasami współżycia społecznego. U podstaw zakazu nadużycia prawa podmiotowego (zakazu postępowania niezgodnego z zasadami współżycia społecznego) leży zasada, według której nie wolno postępować w sposób sprzeczny z wywołanym przez siebie zaufaniem i dotychczasowym postępowaniem. Domniemywa się, że korzystający ze swego prawa podmiotowego czyni to zgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz społeczno - gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Zarzut przedawnienia jest prawem podmiotowym, jego powołanie jest działaniem w granicach prawa, zgodnym z prawem i nie stanowi, co do zasady, nadużycia prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Jednocześnie wskazuje się w doktrynie i judykaturze, że sąd może wyjątkowo nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia, jeżeli podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia nastąpiło w okolicznościach objętych hipotezą art. 5 k.c., przy czym przepis ten musi być stosowany ostrożnie i po wnikliwym rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, a ocena musi uwzględniać zarówno charakter dochodzonego roszczenia, jak i przyczyny opóźnienia oraz okres opóźnienia w aspekcie jego nie nadmierności. Stronę podnoszącą zarzut nadużycia prawa podmiotowego obciąża obowiązek wykazania naruszenia zasad współżycia społecznego wskutek zgłoszenia zarzutu przedawnienia, a więc bądź okoliczności związanych z zachowaniem dłużnika bądź okoliczności świadczących, że jej bezczynność w dochodzeniu roszczenia była usprawiedliwiona w sposób wyjątkowy (tak między innymi Sąd Najwyższy: w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 roku, III CZP 84/05, OSNC z 2006 rok, Nr 7 - 8, poz. 114 oraz w wyrokach z dnia 7 czerwca 2000 roku, III CKN 522/99, z dnia 2 kwietnia 2003 roku, I CKN 204/01, z dnia 7 listopada 2003 roku, V CK 399/02, z dnia 18 maja 2006 roku, IV CK 367/05, z dnia 11 maja 2007 roku, I CSK 48/07). Za utrwalony uznać trzeba też pogląd, że ujemne następstwa niestarannego działania strony, wobec której został podniesiony zarzut przedawnienia, nie mogą być usuwane przez zastosowanie art. 5 k.c. ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2015 r., II CSK 692/14). Mając na uwadze powyższe, sąd okręgowy doszedł do przekonania, iż w niniejszej sprawie upływ terminu przedawnienia nastąpił wyłącznie z powodu opóźnienia w dochodzeniu roszczeń przez powoda, a pozwana nie przyczyniła się do tego w żaden sposób. Jednocześnie powód nie wskazał ani nie udowodnił żadnych okoliczności wskazujących na to, że poniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia, do czego była uprawniona zgodnie z art. 117 § 1 zd. 2 k.c., stanowiło nadużycie prawa, a w szczególności, że przedawnienie zostało w jakikolwiek sposób spowodowane działaniem strony pozwanej. Okoliczność natomiast, iż doszło u powoda do gwałtownego załamania stanu zdrowia skutkującego przebywaniem w szpitalu przez okres kilku miesięcy oraz dalszą kilkumiesięczną rekonwalescencją, nie usprawiedliwia uznania, że zarzut przedawnienia nosi znamiona nadużycia prawa. Tym bardziej, że powód był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który w dniu 14 października 2016 roku wystosował do pozwanej wezwanie do zapłaty i nic nie stało na przeszkodzie, aby przerwał biegu terminu przedawnienia poprzez złożenie stosownego żądania w postępowaniu sądowym lub zawezwanie do próby ugodowej (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Mając powyższe na uwadze, sąd okręgowy na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację, o czym orzeczono w punkcie pierwszym sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd odwoławczy orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Wysokość tych kosztów ustalona została na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015.1804). Marzenna Ernest Katarzyna Longa Ziemowit Parzychowski ZARZĄDZENIE (...) (...) (...) (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.