Sygn. akt I ACa 622/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Jerzy Nawrocki Sędzia: Sędzia: SA Walentyna Łukomska-Drzymała SA Alicja Surdy (spr.) Protokolant sekr. sądowy Maciej Mazuryk po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2013 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa K. W. przeciwko (...) w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 31 lipca 2013 r., sygn. akt I C 202/12 I. oddala apelację; II. zasądza od pozwanego (...) w W. na rzecz powoda K. W. kwotę 1800 (tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 622/13 UZASADNIENIE W sprawie z powództwa z powództwa K. W. przeciwko (...) w W. o zadośćuczynienie Sąd Okręgowy w Lublinie wyrokiem z dnia 31 lipca 2013 r. zasądził od pozwanego na rzecz powoda z tytułu zadośćuczynienia kwotę 87 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 marca 2012 r. do dnia zapłaty a w pozostałej części oddalił powództwo. Zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Lublinie kwotę 2.769,09 zł z tytułu nieuiszczonych kosztów sądowych. W pozwie z dnia 14 marca 2012r. powód K. W. wnosił o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego (...) z siedzibą w W. dodatkowo kwoty 87.000 zł tytułem zadośćuczynienia, z odsetkami ustawowymi od dnia 6 maja 2009r., a po sprecyzowaniu powództwa, od dnia 17 marca 2012r. tj. po upływie 30 dni od doręczenia pozwanemu odpisu pisma z dnia 13 lutego 2012r., do dnia zapłaty oraz kosztów procesu. Pozwany (...) z siedzibą w W. nie uznawał powództwa, wnosił o jego oddalenie i zasądzenie kosztów procesu. Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje: W dniu 25 marca 2008 r. powód K. W. został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych. Kierujący pojazdem, który potrącił powoda, zbiegł z miejsca zdarzenia. Prowadzone w tej sprawie dochodzenie zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy. Po przewiezieniu z miejsca wypadku do szpitala stwierdzono u powoda ogólne potłuczenia, otarcia skóry twarzy, klatki piersiowej, brzucha oraz lewego kolana i wypisano do domu po trzech dniach. Z uwagi na utrzymujące się dolegliwości bólowe w okolicy miednicy i barku powód ponownie przebywał w szpitalu w okresie od 1 do 3 kwietnia 2008 r. Stwierdzono wówczas zwichnięcie stawu ramiennego lewego, złamanie łopatki prawej, złamanie kości łonowej i kulszowej po stronie prawej oraz wykonano w znieczuleniu ogólnym repozycję stawu ramiennego lewego. Z uwagi na nadal odczuwane dolegliwości kończyny prawej powód ponownie przebywał w szpitalu w okresie od 21 do 26 kwietnia 2010 r. Wykonano u niego artroskopową plastykę więzadła krzyżowego przedniego. Po raz kolejny powód został przyjęty do szpitala w dniu 5 września 2011r. z powodu utrzymującego się nawykowego zwichnięcia barku lewego i chondropatii panewki i ponownie poddany został zabiegowi artroskopowej rekonstrukcji obrąbka przedniego z przyszyciem torebki. W maju i czerwcu 2008 r., czerwcu i lipcu 2010 r., październiku, listopadzie i grudniu 2012 r. przebył leczenie rehabilitacyjne w poradni. Dopuszczeni w sprawie biegli z zakresu ortopedii i neurologii stwierdzili, że w wyniku wypadku komunikacyjnego powód doznał zwichnięcia stawu barkowego lewego, powikłane nawykowym zwichnięciem stawu i chondropatią panewki, urazu stawu kolanowego prawego z uszkodzeniem więzadeł ACL i MM, złamania łopatki, złamania miednicy z przerwaniem obręczy biodrowej w odcinku przednim. W chwili obecnej następczym skutkiem doznanych urazów jest widoczne zniekształcenie lewego barku związane z zanikami mięśniowymi obręczy barkowej po stronie lewej, ograniczenie ruchomości tego stawu w zakresie rotacji wewnętrznej i zewnętrznej, osłabienie siły lewej kończyny górnej z osłabieniem czucia na bocznej stronie lewego barku. Uszkodzenie aparatu więzadłowo-torebkowego doprowadziło do zwichnięcia stawu barkowego z uciskiem na górną część splotu barkowego i następczym zanikiem mięśnia naramiennego oraz obłego większego i mniejszego. W zakresie prawego kolana stwierdzono osłabienie czucia powierzchownego na bocznej stronie prawej goleni, deficyt zgięcia prawego kolana i niewielki zanik mięśnia czworogłowego prawego uda. Z uwagi na upływ czasu biegli uznali, że istniejące uszkodzenia są utrwalone. Trwały uszczerbek na zdrowiu z punktu widzenia ortopedycznego wynosi 22% a neurologicznego 13%. Powód ma nadal ograniczoną sprawność ruchową lewej kończyny górnej i osłabienie czucia w zakresie unerwienia przez lewy nerw pachowy. Z biegiem czasu dochodzić będzie do pogłębiania się rozwoju pourazowych zmian zwyrodnieniowych. Powód ma ograniczenia w wykonywaniu cięższych prac fizycznych, są przeciwwskazania do dźwigania powyżej 10 kg. Zaburzona sprawność ruchowa i osłabienie czucia ma charakter trwały i nieodwracalny. Po opuszczeniu szpitala z uwagi na złamaną miednice przez 2 miesiące powód był unieruchomiony w łóżku, miał zakaz chodzenia. Wszelką opiekę nad powodem świadczyła matka. Po tym okresie powód powoli przy pomocy kul zaczął poruszać się po domu, a w okresie późniejszym rozpoczął rehabilitację. Wypadek, w którym uczestniczył powód i jego konsekwencje w postaci długotrwałego okresu leczenia, rehabilitacji spowodowały u niego wystąpienie trudności psychicznych pod postacią objawów zespołu stresu pourazowego, które manifestowały się reakcjami lęku i unikania sytuacji kojarzących się z wypadkiem, poczuciem zmniejszonej wydolności fizycznej, chwiejnością emocjonalną, poczuciem żalu i krzywdy z powodu konieczności odłożenia planów studiowania, poczuciem dyskomfortu z powodu pozostawania przez dłuższy czas na utrzymaniu matki. Cierpienia psychiczne powodowane wystąpieniem pourazowych zaburzeń stresowych trwały do 2 lat. Początkowo miały charakter umiarkowany a z tendencją malejącą wraz z upływem czasu. Rokowania, co do stanu zdrowia psychicznego są poprawne, przy czym powód nadal odczuwa dyskomfort psychiczny z powodu ograniczeń fizycznych, czuje się mniej sprawny i wydolny fizycznie, mniej atrakcyjny jako mężczyzna. W chwili wypadku powód był studentem III roku studiów (...) w C. na kierunku (...). Ukończył studia licencjackie. Z uwagi na okres leczenia nie kontynuował nauki na studiach magisterskich. W chwili obecnej powód pracuje w firmie ochroniarskiej, zarabia około 1.000 zł netto, nadal pozostaje pod kontrolą lekarza ortopedy i rehabilitanta. Pozwany po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego wypłacił powodowi tytułem zadośćuczynienia kwotę 13.000 zł. Roszczenie powoda, którego podstawę stanowi art. 455 § 1 k.c. jest uzasadnione. Orzecznictwo Sądu Najwyższego podkreśla kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, które z jednej strony ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, z drugiej zaś nie może być źródłem wzbogacenia (vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r. II CSK 78/08 oraz z dnia 4 lutego 2008 r. III KK 349/07). Proces określenia kwoty zadośćuczynienia nie jest oparty na sztywnych schematach. W tym zakresie ustawodawca pozostawia swobodę uznaniu sędziowskiemu (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2005 r. II KK54/05), jednakże ustalając sumę zadośćuczynienia sąd każdorazowo winien mieć na względzie okoliczności konkretnej sprawy, a przede wszystkim zakres cierpień, również tych, które będą doznawane w przyszłości, trwały uszczerbek na zdrowiu (jako czynnik pomocniczy), przebieg leczenia, rodzaj niepełnosprawności, wiek poszkodowanego, a także możliwości zawodowe, zarobkowe po wypadku i sytuację bytową (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r. V CSK 245/07). W realiach sprawy stwierdzić należy, że następstwa zdarzenia z dnia 28 marca 2008 r. w sposób dotkliwy wpłynęły na życie powoda, wywołały znaczne cierpienia powoda, które, choć w mniejszym nasileniu, występują nadal. Przez ponad 2 miesiące od wypadku powód pozostawał osobą leżącą. W tym czasie nie mógł wstać, usiąść czy nawet przekręcić się na łóżku z uwagi na złamaną miednicę. Dużym dyskomfortem była też konieczność korzystania w tym okresie z pomocy innych osób przy czynnościach życia codziennego. Po tym okresie, i kolejnej operacji kolana, powód ponownie doznawał znacznych ograniczeń i dolegliwości. Nogę miał zaopatrzoną w stabilizator, poruszał się przy pomocy kul łokciowych. Powód przeszedł trzy zabiegi operacyjne, przy czym po każdym z nich odczuwał znaczne dolegliwości bólowe. Te cierpienia fizyczne, choć w mniejszym natężeniu utrzymywały się również w okresie późniejszym, gdy powód poruszał się o kulach, a obecnie utrzymują się okresowo. Leczenie usprawniające trwa do chwili obecnej i jest wymagane nadal w celu utrzymania istniejącego stanu zdrowia. Powód ma trwałe uszkodzenie splotu barkowego, co w praktyce przekłada się na zaburzenie funkcji lewej ręki, z czym wiąże się ,,męczenie się” tej kończyny oraz istotne ograniczenia przy wykonywaniu cięższych prac fizycznych. Deficyt zgięcia prawego kolana również wyklucza większe wysiłki fizyczne oraz ogranicza codzienną aktywność ruchową powoda. Doznane urazy były ponadto źródłem cierpień psychicznych powoda. Powód, który w chwili wypadku miał 22 lata, czuł się bardzo skrępowany tym, że początkowo personel medyczny a później rodzina musiała pomagać mu w toalecie, że musiał potrzeby fizjologiczne załatwiać w basen czy kaczkę. Dotkliwie odczuł, że z młodego, zdrowego człowieka na okres co najmniej kilku miesięcy zamienił się w osobę zależną w każdym aspekcie życia od pomocy innych osób. Nadal ma świadomość swojej niepełnosprawności, wstydzi się własnego wyglądu, zwłaszcza widocznego zniekształcenia lewego barku i zaniku masy mięśniowej obręczy barkowej. W okresie letnim stara się ukrywać ten defekt, czuje się mniej atrakcyjny. Kolejnym źródłem cierpienia były problemy z kontynuowaniem nauki. Z uwagi na chorobę i leczenie powód z opóźnieniem ukończył studia licencjackie. Choroba uniemożliwiła mu również kontynuację nauki bezpośrednio po licencjacie. Z upływem czasu powodowi coraz trudniej jest podjąć decyzję o dalszej kontynuacji nauki, przy czym wpływ na to ma nie tylko przerwa w nauce i stan zdrowia, ale również brak środków finansowych na naukę w innym mieście. Powód nie może liczyć na pomoc finansową rodziców. Powód ma wątpliwości czy poradzi sobie w życiu, obawia się, że z uwagi na stan zdrowia w przyszłości może mieć problemy z zatrudnieniem, ma też świadomość, że w przyszłości czeka go pogorszenie stanu zdrowia w aspekcie ortopedycznym. Zebrane w sprawie dowody potwierdzają ponadto, że powód wskutek wypadku komunikacyjnego, z uwagi na trwały uraz kończyny górnej i dolnej, utracił częściowo zdolność do wykonywania każdej pracy zarobkowej. Dysfunkcje w zakresie narządów ruchu czynią z niego pracownika ,,niepełnowartościowego”. Urazy doznane w wypadku pozbawiły powoda nie tylko możliwości wykonywania każdej pracy, ale również w bardzo młodym wieku ograniczyły jego perspektywy życiowe. Powyższe okoliczności definiujące rozmiar doznanej przez powoda krzywdy uzasadniają przyznanie powodowi z tego tytułu zadośćuczynienia łącznie w kwocie 100.000 zł, a w konsekwencji zasądzenie na rzecz powoda z tego tytułu kwoty 87.000zł, po zaliczeniu już wypłaconej kwoty 13.000zł. Tak ustalone zadośćuczynienie będzie kompensowało powodowi już doznane krzywdy psychiczne i cierpienia fizyczne oraz te, które odczuwał będzie w przyszłości. Odsetki od zasądzonej w wyroku kwoty zadośćuczynienia przysługują powodowi od dnia 18 marca 2012 r., tj. po upływie 30 dni od doręczenia pozwanemu odpisu pisma strony powodowej z dnia 13 lutego 2012 r., którego doręczenie nastąpiło w dniu 16 lutego 2012 r., bowiem dopiero w tym piśmie sprecyzowane zostało żądanie i jego wysokość. Podstawę tej części rozstrzygnięcia stanowi art. 817 § 1 k.p.c. oraz art. 14 ust.1 w zw. z art. 98 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) (Dz.U.2013.392 j.t.). Za zasadę należy bowiem uznać, że jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego (pokrzywdzonego) do spełnienia świadczenia odszkodowawczego (art. 455 § 1 k.c.). Od tej zatem chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art. 481 § 1 k.c.). Jednakże zasada ta doznaje wyjątków, które do końca 2003 r. wynikały z § 32 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, obecnie zaś wynikają z przepisów art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...).” W dacie wpływu pisma precyzującego wysokość żądania tj. 16 lutego 2012 r. strona pozwana dysponowała dokumentacją z leczenia powoda, a zatem miała możliwość, i obowiązek dokonania oceny szkody w sposób należyty i rzetelny. Pozwany jako profesjonalista powinien był podjąć działania niezbędne, aby zobowiązanie zostało spełnione w terminie, określonym wyżej powołanymi przepisami. Nie można również nie zauważyć, że przyznana powodowi przez pozwanego tytułem zadośćuczynienia po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego kwota jest rażąco zaniżona, wręcz symboliczna. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stanowił art. 98 k.p.c. Powód wygrał proces, a zatem pozwany został obciążony kosztami zastępstwa procesowego (3.600 zł) i opłatą od pełnomocnictwa (17 zł), a także poniesionymi przez powoda kosztami w postaci części opłaty od pozwu (2.000 zł) i zaliczki na opinię biegłych (600 zł i 400 zł). Według zasady odpowiedzialności za wynik postępowania, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167 poz. 1398 z póź. zm.), rozliczone zostały również wydatki, które na czas procesu wyłożone były przez Skarb Państw (154,57 zł + 164,52 zł + 100 zł) i nieuiszczona część opłaty od pozwu (2.350 zł). W apelacji pozwany (...) w W. zaskarżył wyrok w części zasądzającej zadośćuczynienie ponad kwotę 75.000 zł oraz odsetki ustawowe za okres poprzedzający datę wyrokowania i rozstrzygającej o kosztach. Pozwany zarzucił w apelacji:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.