← Polska

VIII Pa 14/25

Sygn. akt VIII Pa 14/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8.11.2024 roku Sąd Rejonowy w Kutnie, IV Wydział Pracy w sprawie sygn. akt IV P 28/24 po rozpoznaniu na rozprawie sprawy z powództwa S.

§ 1

k.p., pojawiły się rozbieżne poglądy na temat możliwości przyznawania 50% lub 100% dodatku do wynagrodzenia. Kwestia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w niedziele i święta została uregulowana w art. 42 ust. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U.2024.1135), dalej u.p.s., zwanej również pragmatyką samorządową. Przepis ten stanowi, że jeżeli wymagają tego potrzeby jednostki, w której pracownik samorządowy jest zatrudniony, na polecenie przełożonego wykonuje on pracę w godzinach nadliczbowych, w tym w wyjątkowych przypadkach także w porze nocnej oraz w niedziele i święta. Sąd Rejonowy przyjął, że przepis art. 42 ust 4 u.p.s., nie jest wyczerpujący, nadto nie określa bliżej wynagrodzenia należnego za godziny nadliczbowe w związku z czym należy sięgnąć do kodeksu pracy, który w art.

§ 1

stanowi, że za godziny nadliczbowe należy się pracownikowi normalne wynagrodzenie i dodatek w wysokości 50 lub 100 % w zależności od tego, kiedy nadgodziny były wykonywane. Wobec zatem powyższego oraz powołując się na niekompletność rozwiązań prawnych przewidzianych w przepisach ustawy o pracownikach samorządowych, a także poprzez pryzmat zasad słuszności i godziwego wynagrodzenia za wykonaną pracę Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda kwoty odpowiadające dodatkowi do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w niedziele i święta. W ust. 4 w/w przepisu ustawodawca przewidział zasady rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych wykonywaną przez pracowników samorządowych. Sposób tej rekompensaty pozostawiono do wyboru pracownikowi. Może on zdecydować się albo na otrzymanie wynagrodzenia za czas pracy ponadnormatywnej, albo skorzystanie z prawa do czasu wolnego. Zgodność tego przepisu w zakresie w jakim dotyczy pracowników samorządowych zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. oraz z art. 4 ust. 2 Europejskiej karty społecznej sporządzonej w T. dnia 18 października 1961 r. potwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia z dnia 21 stycznia 2014 r. (P 26/12). Sąd Rejonowy podnosił, że wskazany wyrok TK nie może mieć zastosowania do sytuacji powoda, gdyż odczytując literalnie sentencję tegoż wyroku, dotyczy on jedynie pracowników samorządowych zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy, a powód jako zajmujący stanowisko konserwator – palacz nie należy do wskazanej kategorii pracowników. Zdaniem Sądu Okręgowego bezspornym jest, że wyrok z 21 stycznia 2014, sygn. P 26/12, został wydany w sprawie zainicjowanej pytaniem prawnym, w związku z czym Trybunał Konstytucyjny w sentencji wyroku odniósł się stosunkowo wąsko do zakreślonego przedmiotu kontroli. Innymi słowy, treść sentencji stanowiła odpowiedź na zadane TK pytanie prawne, a dopiero uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego zawierało rozumowanie prowadzące do rozwinięcia konkluzji wyrażonej w sentencji wyroku, a konkretnie analizy art. 42 ust 4 u.p.s. w kontekście wszystkich pracowników samorządowych, a nie tylko zarządzających. W wyroku z dnia 21 stycznia 2014 r., TK nie podzielił stanowiska iż osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę w ramach kodeksu pracy oraz innych ustaw mają mieć adekwatnie regulowaną wysokość wynagrodzenia. Uściślając Trybunał Konstytucyjny dokonał weryfikacji przedmiotu kontroli zakreślonego petitum skargi konstytucyjnej, a konkretnie art. 42 ust. 4 u.p.s. Ustawa o pracownikach samorządowych należy do tzw. pragmatyk pracowniczych, czyli ustaw szczególnych, które – w sposób odmienny od Kodeksu pracy – regulują stosunki pracy określonych grup pracowniczych, wyodrębnionych z reguły według kryterium rodzaju pracy, powiązanego niekiedy z kryterium charakteru podmiotu zatrudniającego (chodzi zazwyczaj o podmioty publiczne). Do podmiotów podlegających pragmatyce stosuje się przepisy Kodeksu pracy tylko w sprawach nieuregulowanych w pragmatyce. Wynika to zarówno z art. 5 k.p., jak i z odpowiednich odesłań do Kodeksu pracy zawartych w samych pragmatykach (np. w art. 43 u.p.s.). Art. 42 ust. 4 u.p.s. reguluje – inaczej niż odpowiednie przepisy Kodeksu pracy – rekompensatę za pracę wykonaną przez pracownika samorządowego, na polecenie przełożonego, w godzinach nadliczbowych. Zgodnie z tym przepisem, rekompensata ta polega – stosownie do wyboru pracownika – na zapłacie wynagrodzenia za tę pracę albo na udzieleniu czasu wolnego od pracy w tym samym wymiarze, co czas przepracowany w godzinach nadliczbowych. W piśmiennictwie powszechnie przyjęty jest pogląd, że art. 42 u.p.s., wraz z jego ustępami 3 i 4, wyczerpująco reguluje przesłanki dopuszczalności pracy w godzinach nadliczbowych pracowników samorządowych (potrzeby jednostki samorządowej) i sposób jej rekompensowania, toteż nie ma podstaw do stosowania w tych sprawach przepisów Kodeksu pracy, w szczególności o dodatku za pracę w „nadgodzinach” (por. M. Rycak, A. Rycak, J. Stelina, Ustawa o pracownikach samorządowych. Komentarz, Warszawa 2013, s. 42; Ł. Prasołek, Czas pracy pracowników samorządowych od 1 stycznia 2009 r., „Monitor Prawa Pracy” nr 12/2009, s. 624-625; Ł. Pisarczyk, Nowa ustawa o pracownikach samorządowych, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” nr 3/2009, s. 24; S. Płażek, Ustawa o pracownikach samorządowych. Komentarz ze wzorami regulaminów, zarządzeń i uchwał, Warszawa 2009, s. 147; B. Bury, Praca w godzinach nadliczbowych jako obowiązek pracownika, Warszawa 2007, s. 302). Przepis art. 42 ust. 4 u.p.s. nie określa bliżej wynagrodzenia należnego za godziny nadliczbowe. Prima facie może więc powstać wątpliwość, czy jest to wynagrodzenie „normalne”, tj. w takiej wysokości, jaka przysługuje za pracę w normalnym „rozkładowym” czasie pracy, czy też wynagrodzenie powiększone o dodatek (50 lub 100%) z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, jakie przewiduje art.

§ 1k.p.

Wobec powyższego w w/w wyroku z dnia 21 stycznia 2014 r. Trybunał stwierdził , iż relacja między kodeksem pracy a pragmatykami pracowniczymi, zgodnie z art. 5 k.p., jest relacją ustawy ogólnej do ustawy szczególnej, co znaczy, że przepisy kodeksu pracy stosuje się do pracowników objętych przepisami szczególnymi tylko w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami. W relacjach kodeksu pracy i ustaw szczególnych (pragmatyk) nie obowiązuje natomiast zasada korzyści (uprzywilejowania) pracownika, która – z mocy art. 9 § 2 i 3 k.p. – rządzi relacjami między Kodeksem pracy i innymi ustawami z zakresu prawa pracy a tzw. autonomicznymi źródłami prawa pracy (układami zbiorowymi pracy, innymi porozumieniami zbiorowymi, regulaminami i statutami) oraz w obrębie źródeł autonomicznych, a także – na mocy art. 18 § 1 i 2 k.p. – między postanowieniami umów o pracę i innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, a (wszystkimi) przepisami prawa pracy. Trybunał Konstytucyjny uznał w związku z tym, że pragmatyki mogą zawierać rozwiązania prawne mniej korzystne dla objętych nimi pracowników od regulacji kodeksowych. Trybunał przypomniał też, że „w sferze budżetowej obowiązuje kilka pragmatyk pracowniczych, regulujących stosunki pracy tzw. służb publicznych. Zdaniem TK, porównanie treści art. 42 ust. 4 u.p.s. z odpowiednimi przepisami innych pragmatyk pracowniczych, obowiązujących w „służbie publicznej”, prowadzi do wniosku, że zaskarżona regulacja nie jest mniej korzystna dla pracowników samorządowych w porównaniu do pracowników podlegających pozostałym pragmatykom, lecz jest od nich korzystniejsza. A to właśnie te pragmatyki i ewentualnie inne ustawy szczególne, regulujące stosunki pracy pracowników służb publicznych, mogłyby stanowić właściwy punkt odniesienia dla porównania regulacji dotyczącej pracowników samorządowych. TK wskazał, że nie jest natomiast właściwym obiektem porównania Kodeks pracy, ukierunkowany w swej osnowie na regulację stosunków pracy z podmiotami gospodarczymi. Należy przy tym zauważyć, że zaskarżony art. 42 ust. 4 u.p.s. nie jest jednoznacznie mniej korzystny dla pracowników samorządowych od art.

k.p., art. 151 2 i art. 151 4 k.p. Art. 42 ust. 2 u.p.s. daje bowiem pracownikowi samorządowemu realny wybór co do sposobu rekompensaty wykonywanej przez niego pracy w godzinach nadliczbowych: wynagrodzenie bez dodatku albo czas wolny w takim samym wymiarze co liczba przepracowanych godzin nadliczbowych. Natomiast według art.

i art. 151 2 k.p., o sposobie rekompensaty pracy w godzinach nadliczbowych decyduje w istocie pracodawca – albo wypłaca pracownikowi wynagrodzenie z dodatkiem 50% bądź 100% (stosownie do art.

§ 1k.p.) albo udziela mu – na podstawie art.

151 2 k.p. – czasu wolnego w tym samym wymiarze (jeżeli udzielenie czasu wolnego następuje na pisemny wniosek pracownika) bądź w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych godzin nadliczbowych (jeżeli udziela czasu wolnego z własnej inicjatywy). Obecnie w praktyce pracodawcy podlegający Kodeksowi pracy najczęściej rekompensują pracę w godzinach nadliczbowych czasem wolnym, mimo że większość pracowników preferuje dodatkowe wynagrodzenie. Końcowo TK zaznaczył, że art. 42 ust. 4 u.p.s. nie wyłącza ani nie ogranicza prawa do rekompensaty za pracę wykonaną w godzinach nadliczbowych pracowników na kierowniczych stanowiskach, jak czyni to art. 151 4 k.p. Tak więc, TK dokonując analizy art. 42 ust. 4 u.p.s. nie miał wątpliwości, co próbował sugerować sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że chodzi o wynagrodzenie rozumiane jako wynagrodzenie bez dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. Z unormowań pragmatyki samorządowej zatem wynika, że pracownikom samorządowym nie przysługuje prawo do odrębnego wynagrodzenia z tytułu wykonywania pracy poza normalnymi godzinami pracy, o którym mowa w art.

k.p. (dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych). Oznacza to, że jedynymi ekwiwalentami pracy „w godzinach nadliczbowych” pracownika samorządowego są wynagrodzenie bez dodatków albo czas wolny w tym samym wymiarze, przy czym pracownicy samorządowi mają możliwość wyboru pomiędzy tymi dwoma sposobami rekompensaty pracy nadliczbowej . De lege lata art. 42 ust. 4 u.p.s. przyznaje więc osobom zatrudnionym w samorządowych jednostkach organizacyjnych czas wolny w tym samym wymiarze albo normalne (zwykłe) wynagrodzenie, bez dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Dotyczy to nie tylko pracy w godzinach nadliczbowych w dni powszednie (również w dni wolne od pracy), ale także w porze nocnej oraz w niedziele i święta, co wynika wyraźnie z treści art. 42 ust. 2 u.p.s. Nie ma zatem podstaw prawnych do stosowania kodeksowych zasad wynagradzania za nadgodziny, ponieważ posiłkowe stosowanie kodeksu pracy w zakresie statusu prawnego pracowników samorządowych możliwe jest jedynie w zakresie nieuregulowanym pragmatyką samorządową w sposób odpowiedni (zob. H. Szewczyk, Rekompensata za pracę wykonywaną w godzinach nadliczbowych przez pracowników samorządowych, LEX/el. 2014). Brzmienie art. 42 ust. 4 u.p.s. wskazuje, że ustawodawca nie przewidział dla osób świadczących na rzecz pracodawców samorządowych pracę w godzinach nadliczbowych dodatkowego, ponad normalne, wynagrodzenia. Nie można w tym zakresie stosować przepisów Kodeksu pracy, gdyż ustawa o pracownikach samorządowych reguluje analizowaną kwestię w sposób wyczerpujący, nie może więc znaleźć zastosowania art. 43 u.p.s. (zob. K. W. Baran [w:] A. Dubowik, M. Lekston, Ł. Pisarczyk, S. Płażek, M. Tomaszewska, K. Walczak, M. Wujczyk, K. W. Baran, Pracownicy samorządowi. Wynagradzanie pracowników samorządowych. Komentarz, Warszawa 2023, art. 1). Cytowany wyżej art. 42 ust. 4 u.p.s. stanowi więc lex specialis w stosunku do przepisów ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy i nie przewiduje dodatków ani 50%, ani 100% za pracę w godzinach nadliczbowych (zob. też A. R., M. R., J. S., J. S., Ustawa o pracownikach samorządowych. Komentarz, WK 2016). Reasumując, należy uznać, że z treści art. 42 ust. 4 u.p.s. wynika, iż wybór wynagrodzenia albo czasu wolnego jest alternatywą rozłączną, tzn. pracownikowi samorządowemu przysługuje albo normalne wynagrodzenie, albo czas wolny w tym samym wymiarze, zgodnie z jego wyborem (zob. H. Szewczyk, Rekompensata za pracę wykonywaną w godzinach nadliczbowych przez pracowników samorządowych, LEX/el. 2014). W obowiązującym stanie prawnym nie ma zatem przesłanek do stosowania w odniesieniu do pracowników samorządowych zasad rekompensowania pracy w godzinach nadliczbowych określonych w kodeksie pracy, w szczególności w postaci dodatków do wynagrodzenia określonych w art.

k.p., które przysługują oprócz normalnego wynagrodzenia. Prawidłowe stanowisko apelującego zakładające iż z pragmatyki samorządowej jasno wynika, że pracownikom samorządowym nie przysługuje prawo do odrębnego wynagrodzenia z tytułu wykonywania poza normalnymi godzinami pracy – art.

k.p. , w tym za pracę w godzinach nadliczbowych znajduje też potwierdzenie w innym orzeczeniu TK. Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z dnia 28.04.2022 r. w sprawie o sygn. akt K 20/15, której przedmiotem było m.in. zbadanie zgodności art. 42 ust. 4 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych nieprzewidującego prawa pracownika samorządowego do zwiększonej stawki wynagrodzenia lub zwiększonego wymiaru czasu wolnego z tytułu pracy wykonywanej na polecenie przełożonego w godzinach nadliczbowych z art. 4 ust. 2 Europejskiej Karty Społecznej, sporządzonej w T. dnia 18 października 1961 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 8, poz. 67, ze zm.), co prawda ostatecznie umorzył postępowanie, niemniej jednak w uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano, że w ocenie Trybunału, nie można skutecznie sformułować zarzutu pominięcia legislacyjnego względem zakwestionowanego art. 42 ust. 4 u.p.s. Przepis ten przewiduje, że pracownik samorządowy za pracę w nadgodzinach ma prawo - według własnego wyboru - do wynagrodzenia albo czasu wolnego w tym samym wymiarze. Trybunał zwrócił uwagę, że szczególny status pracowników samorządowych wynika z konieczności realizacji zadań publicznych w sposób zawodowy, rzetelny i bezstronny, w zamian za co otrzymują oni wynagrodzenie stosowne do zajmowanego stanowiska oraz posiadanych kwalifikacji. W skład wynagrodzenia, o którym mowa w zaskarżonym przepisie, wchodzi wynagrodzenie zasadnicze oraz wszystkie dodatki przysługujące pracownikowi i to jest podstawą do obliczenia wynagrodzenia za nadgodziny (innymi słowy podstawą obliczenia rekompensaty za nadgodziny nie jest uposażenie podstawowe, lecz obejmujące wszystkie składniki wynagrodzenia w danym miesiącu). Ponadto TK wskazał, że wynagrodzenie pracowników samorządowych określane jest przez pracodawcę w regulaminie, w którym mogą być przewidziane dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych. Alternatywną formą rekompensowania pracy w nadgodzinach, o której stanowi kwestionowany przepis, jest czas wolny, przy czym to pracownik ma prawo wybrać, która z form będzie dlań korzystniejsza. W tym świetle ustawodawca stworzył kompleksową regulację w zakresie rekompensowania pracy w nadgodzinach urzędników samorządowych. Skoro, pragmatyki pracownicze są przepisami szczególnymi o randze ustawowej, regulującymi kwestie związane ze stosunkiem pracy wyłącznie do określonej grupy pracowników, a do nich niewątpliwie można zaliczyć pragmatyki pracownicze pracowników samorządowych, to jak najbardziej zasadnym wydaje się być stanowisko wyrażone przez TK w wyroku z dnia 21 stycznia 2014 r., że to nie kodeks pracy, a w istocie pragmatyki służbowe i ewentualnie inne ustawy szczególne, regulujące stosunki pracy pracowników służb publicznych winny stanowić właściwy punkt odniesienia dla porównania regulacji dotyczącej pracowników samorządowych. Mając na względzie materiał dowodowy zebrany w tej sprawie należy wskazać, że powód wykonywał prace w godzinach nadliczbowych, ale liczba tych godzin we wskazanych miesiącach była różna, niekiedy nieznaczna biorąc pod uwagę, że np. w przypadku września 2022 r. były to 4 h. Nie była to zatem praca wykonywana na polecenie przełożonego co miesiąc. Między pracą wykonywaną w czasie ponadnormatywnym w miesiącu kwietniu 2021 r. i kwietniu 2022 r. minął aż rok. Co więcej sąd I instancji stwierdził, że skoro zarobki powoda kształtowały się (w zakresie stawki zasadniczej) nieznacznie powyżej minimalnego wynagrodzenia za pracę, to tym samym nie sposób uznać, by art. 42 ust 4 u.p.s. stanowił odpowiednią rekompensatę za pracę jego ponadwymiarową. Stwierdziwszy powyższe Sąd Rejonowy pominął jednak, że powód otrzymywał także dodatek stażowy w wysokości 20%, który co prawda nie rekompensował pracy w godzinach nadliczbowych, ale umożliwiał podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego. Materiał dowodowy nie dawał także podstaw do przyjęcia, że powód nie miał możliwości wyboru drugiej opcji rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych. Chociaż przepisy dotyczące rekompensowania pracy w godzinach nadliczbowych pracownikom samorządowym są mniej korzystne od przepisów Kodeksu pracy, to taki stan – zgodnie z wyżej przywołanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (P 26/12) – nie narusza przepisów Konstytucji RP. Trybunał wskazał, że pragmatyki pracownicze obowiązujące głównie w sektorze publicznym z reguły kompleksowo regulują stosunki pracy określonej kategorii pracowników, uwzględniając specyfikę ich pracy. Zazwyczaj stawiają większe wymagania selekcyjne kandydatom do tej pracy, przewidują większą dyspozycyjność pracowników, znaczne ograniczenia niektórych wolności oraz praw politycznych i gospodarczych, a także surowszą odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków (zwykle odpowiedzialność dyscyplinarną). Jednakże rekompensują te niedogodności innymi, korzystniejszymi niż powszechnie obowiązujące, regulacjami – przede wszystkim większą trwałością stosunku pracy, gwarancją wypłacalności pracodawcy w zakresie wynagrodzenia za pracę, a także wyższymi niektórymi świadczeniami i w wielu przypadkach szczególną ochroną prawnokarną funkcjonariuszy publicznych. Podsumowując, odmienne od ogólnie obowiązujących zasady rekompensowania pracownikom samorządowym pracy w godzinach nadliczbowych można uznać za uzasadnione szczególnym charakterem pracy tej grupy pracowników./por. też w tym zakresie wyrok SO w Bielsku – Białej z dnia 25.04.2017 r, VI Pa 91/16, lex nr 2385477/ Mając na uwadze powyższe uznając apelację pozwanego za uzasadnioną Sąd Okręgowy w Łodzi na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1, 3 oraz 4 w ten sposób, że oddalił powództwo. Sąd nie obciążył powoda kosztami procesu za pierwszą instancję. Nie obciążył również powoda kosztami procesu w postępowaniu apelacyjnym. Zgodnie z art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami w ogóle. Należy przyjąć, że art. 102 k.p.c. może być stosowany w zależności od konkretnego stanu faktycznego. Kodeks postępowania cywilnego nie definiuje pojęcia wypadków „szczególnie uzasadnionych”, wobec czego ich kwalifikacja należy do sądu orzekającego. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym posłużenie się przez ustawodawcę tym pojęciem powoduje, że sąd orzekający ma swobodę oceny, czy fakty związane z przebiegiem procesu, jak i dotyczące sytuacji życiowej strony, stanowią podstawę do nieobciążania jej kosztami procesu (postanowienie SN z 24.10.2013 r., IV CZ 61/13, LEX nr 1389013),a rozstrzygnięcie na podstawie art. 102 k.p.c. jako mające charakter dyskrecjonalny, ogranicza kontrolę instancyjną w tym zakresie do sytuacji, gdy zastosowanie art. 102 k.p.c. nie zostało w ogóle uzasadnione, bądź nastąpiło z rażącym naruszeniem reguł przewidzianych w tym przepisie (postanowienie SN z 18.04.2013 r., III CZ 75/12, LEX nr 1353220). Oparcie rozstrzygnięcia o kosztach procesu na jednej z uzupełniających zasad orzekania o kosztach, czyli m.in. art. 102 k.p.c., powinno być poprzedzone stwierdzeniem, że zaistniała w sprawie sytuacja wskazuje na celowość wyłączenia normy ogólnej, podyktowanego przewidzianymi w nich względami. Możliwość obciążenia strony przegrywającej jedynie częścią kosztów albo nieobciążenia jej w ogóle tymi kosztami uzależniona jest, stosownie do art. 102 k.p.c., od wyłonienia się w sprawie wypadków szczególnie uzasadnionych, wskazujących że ponoszenie kosztów pozostawało w sprzeczności z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego. Należą do nich okoliczności związane z przebiegiem sprawy - charakter zgłoszonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia, przedawnienie roszczenia oraz leżące poza procesem - sytuacja majątkowa i życiowa strony. Ocena, czy takie wypadki wystąpiły w konkretnej sprawie należy do sądu, który powinien dokonać jej w oparciu o całokształt okoliczności sprawy, przy uwzględnieniu zasad współżycia społecznego. Sąd II instancji zgadza się z poglądem wyrażonym w postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 20.01.2016 r. III AUz 90/15 (Legalis nr 1532921), że szczególnie uzasadniony wypadek w rozumieniu art.102 k.p.c. to także sytuacja wystąpienia w sprawie niejednoznacznych ocen prawnych, niemożliwych do przewidzenia przez stronę na etapie zaistnienia sporu, a będących konsekwencją złożoności zagadnienia prawnego objętego postępowaniem sądowym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie I ACa 496/15 z 29.10.2015 r., Legalis nr 1435257). Charakter dochodzonego roszczenia oraz subiektywne przekonanie powoda o jego przysługiwaniu w kontekście uregulowań prawnych i ich interpretacji usprawiedliwia stosowanie zasady słuszności w zakresie orzekania o kosztach procesu w niniejszym postępowaniu .

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.