← Polska

II Ca 1960/24

Sygn. akt II Ca 1960/24 POSTANOWIENIE Dnia 29 kwietnia 2025 r. Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda Proto

§ 2

k.p.c., pominął dowody złożone przez wnioskodawcę po udzieleniu pełnomocnikowi głosu przed zamknięciem rozprawy. W ocenie sądu dowody złożone na tym etapie postępowania, po uprzednim zakreśleniu pełnomocnikowi powoda terminu (przedłużonego na jego wniosek) do ustosunkowania się do złożonych odpowiedzi na wniosek i zgłoszenia wszelkich wniosków dowodowych (zarządzenia z dnia 22 czerwca 2021 r. oraz z dnia 29 lipca 2021 r.) w oczywisty sposób uznać należy za spóźnione. Oceny w tym zakresie nie zmienia fakt, że wnioskodawca wniósł o dopuszczenie dowodu z dokumentów, albowiem uwzględnienie wniosku – z uwagi na konieczność zapewnienia rzeczywistej równości stron – winno skutkować odroczeniem rozprawy i zakreśleniem uczestnikom realistycznego terminu jeśli nie na ustosunkowanie się do złożonych dokumentów to chociażby na rzetelne zapoznanie się z ich treścią, co – z uwagi na liczbę i charakter złożonych dokumentów – było znacznie utrudnione na rozprawie. Niezależnie od tego uwzględnienie omawianego wniosku dowodowego skutkowałoby nieakceptowalną sytuacją, w której zarządzenia mające na celu należyte przygotowanie rozprawy (zarządzenia dotyczące wymiany pism procesowych, obejmujące zobowiązanie do zgłoszenia wszelkich dowodów) oraz określone w nich terminy w istocie okazałyby się pozbawione jakiegokolwiek efektywnego rygoru (skoro sąd nie respektowałby wskazanego w nich, a wynikającego z przepisów kodeksu postępowania cywilnego, rygoru pominięcia dowodów), zaś uczestnicy postępowania po czterech latach jego trwania „zaskakiwani” byliby nowymi dowodami (wnioskodawca nie wskazał na przyczyny usprawiedliwiające zgłoszenie wniosku dowodowego na tak późnym etapie postępowania). Uzasadniając orzeczenie o kosztach postępowania należy wskazać, że w postępowaniu nieprocesowym obowiązuje zasada wyrażona w przepisie art. 520 § 1 k.p.c., a mianowicie reguła, iż każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie, co w praktyce oznacza nieistnienie pomiędzy uczestnikami obowiązku wzajemnego zwrotu poniesionych kosztów. Pomimo istnienia pomiędzy stronami oczywistej sprzeczności interesów, sąd nie znalazł podstaw do odstąpienia od wyżej przytoczonej zasady ogólnej mając na uwadze między innymi fakt, że przeprowadzenie niniejszego postępowania przyczyniło się w sposób oczywisty do wyjaśnienia statusu prawnego działki objętej wnioskiem (co do którego przed wszczęciem postępowania istniały daleko idące wątpliwości, o czym najdobitniej świadczy fakt, że uczestnik skarb państwa – starosta (...) występował w obrocie jako jej właściciel – por. Postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej), co leżało zarówno w interesie wnioskodawcy, jak i podmiotu publicznego jakim jest skarb państwa – Starosta (...). Odnośnie do rozstrzygnięcia o nieuiszczonych kosztach sądowych, to stosownie do treści art. 113 ust. 1 i 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Jako że konieczność poniesienia wydatków postępowania (wynagrodzenie biegłego w łącznej kwocie 8.663,02 złotych) powstała wyłącznie na skutek wniosków zgłoszonych przez wnioskodawcę, zaś w niniejszej sprawie brak jest podstaw do włożenia obowiązku ich poniesienia na uczestników, sąd nakazał pobrać wyżej wskazaną kwotę od wnioskodawcy. Postanowienie w całości zaskarżył wnioskodawca. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie: I. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art.

§ 2w zw.

z art. 235 2 § 2 k.p.c. poprzez brak przeprowadzenia dowodu z dokumentu zgłoszonego w piśmie przygotowawczym z 17 grudnia 2021 r., tj. z mapy sytuacyjnej 1:2000 z 28.02.1995 r. sporządzonej przez T. Ś., podczas gdy był to dowód zgłoszony w terminie, w wykonaniu zobowiązania Sądu z 24.11.2021 r., prawie 3 lata przed rozstrzygnięciem postępowania, przy jednoczesnym braku wydania postanowienia o pominięciu dowodu; Sąd I instancji niejako „zgubił” powyższy dowód; Naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § l 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca dowiedział się o tym, że działka nr (...) nie jest przedmiotem użytkowania wieczystego zaledwie 10 lat temu oraz że zarówno Wnioskodawca, jak i poprzednicy prawni nie byli posiadaczami samoistnymi działki (...) (a zatem również nie można doliczyć okresu posiadania), jak również, iż „objęciu we władania działki (...) przez (...) Ł. nie towarzyszyła świadomość, iż do tej działki Skarb Państwa nie ma tytułu własności”, podczas gdy z powyższego dokumentu wynika, że: - mapa została sporządzona 28.02.1995 r. dla Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...) - poprzedniczki prawnej Wnioskodawcy, - „mapa została sporządzona (. ) celem prowadzenia sprawy o uzyskanie tytułu własności przez zasadzenie (...), - działka (...) została opisana w ten sposób, że jej posiadaczem/władającym jest (...) Ł. (poprzednik prawny Wnioskodawcy), zaś w rubryce „stan prawny” wskazano współwłaścicieli działki, tj. W. S., S. K., S. H., K. J., co prowadzi do wniosku, że poprzednik prawny Wnioskodawcy był świadomy, że własność działki (...) przysługuje innym osobom oraz - jak wynika z adnotacji poczynionej na mapie - mapa została sporządzona „w celu zasiedzenia", a zatem już poprzednik prawny Wnioskodawcy zamierzał uregulować stan prawny działki (...); powyższe fakty są sprzeczne z ustaleniami Sądu, mającymi wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, co prowadzi do wniosku, że uwzględnienie powyższego dowodu mogłoby zmienić treść rozstrzygnięcia; ewentualnie, w razie uznania przez Sąd II instancji, że Sąd I instancji wziął pod uwagę powyższy dokument, włączył go do materiału dowodowego i dokonał jego oceny: 2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie niepełnej i wybiórczej oceny dowodu z dokumentu w postaci mapy sytuacyjnej 1:2000 z 28.02.1995 r. sporządzonej przez. T. Ś. i pominięcie wynikających z niego okoliczności, tj. faktu, że: - mapa została sporządzona 28.02.1995 r. dla Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...) - poprzedniczki prawnej Wnioskodawcy, - „mapa została sporządzona (. ) celem prowadzenia sprawy o uzyskanie tytułu własności przez zasadzenie działek nr (. ) (...)”, - działka (...) została opisana w ten sposób, że jej posiadaczem/władającym jest (...) Ł. (poprzednik prawny Wnioskodawcy), zaś w rubryce „stan prawny” wskazano współwłaścicieli działki, tj. W. S., S. K., S. H., K. J.; oceniając ten dowód w sposób zupełny, kompleksowy oraz w zgodzie z zasadami prawidłowego rozumowania należy uznać, że poprzednik prawny Wnioskodawcy był świadomy, że własność działki (...) przysługuje innym osobom oraz - jak wynika z adnotacji poczynionej na mapie - mapa została sporządzona „w celu zasiedzenia”, a zatem już poprzednik prawny Wnioskodawcy zamierzał uregulować stan prawny działki (...); naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § l 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca dowiedział się o tym, że działka nr (...) nie jest przedmiotem użytkowania wieczystego zaledwie 10 lat temu oraz że zarówno Wnioskodawca, jak i poprzednicy prawni nie byli posiadaczami samoistnymi działki (...) (a zatem również nie można doliczyć okresu posiadania), jak również, iż „objęciu we władania działki (...) przez (...) Ł. nie towarzyszyła świadomość, iż do tej działki Skarb Państwa nie ma tytułu własności”; 3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: a) dokonanie przez Sąd I instancji niepełnej i wybiórczej oceny dowodu z dokumentów w postaci: 1) umów nabycia nieruchomości z 16.12.1971 r., 2) mapy z 27.12.1974 r., 3) decyzji o pozwoleniu na budowę z 14.01.1976 r., 4) decyzji Wojewody (...) z 22.06.1994 r., 5) zarządzenia nr (...) Wojewody (...), 6) umowy przeniesienia przedsiębiorstwa z 13.11.1997 r. i pominięcie istotnej okoliczności, a mianowicie, że: - działka (...) - która nie była przedmiotem nabycia przez Skarb Państwa została faktycznie objęta przez (...) Ł., - (...) Ł. oraz jej poprzednicy prawni byli posiadaczami samoistnymi działki (...) i realizowali na niej inwestycje, traktowali ją jak swoją własność, - (...) Ł. przekazało wszystkie składniki majątkowe, mienie i zorganizowane przedsiębiorstwo (obejmujące m.in. parking i posiadanie samoistne działki (...)) do Wnioskodawcy; naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia i niepełnej oceny powyższych dowodów, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że działka (...) nie była przedmiotem posiadania samoistnego przez kolejnych posiadaczy, bowiem ci nie uzewnętrzniali i manifestowali wobec otoczenia woli władania działką (...) dla siebie i nie wykazywali woli posiadania właścicielskiego (animus rem sibi habendi), wobec czego doliczenie posiadania jest bezprzedmiotowe; w rzeczywistości jednak, zarówno poprzednicy prawni Wnioskodawcy byli posiadaczami samoistnymi działki (...) co najmniej od 01.07.1974 r. i przekazywali to posiadanie kolejno, zwłaszcza w zakresie umów o przeniesienie składników przedsiębiorstwa; b) dokonanie przez Sąd I instancji niepełnej, wybiórczej, sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania i zasadami doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego w postaci zeznań świadków A. B. (pracownik wnioskodawcy), A. J.

(1)(pracownik wnioskodawcy) i pominięcie faktu, że Wnioskodawcy oraz jej poprzednikowi prawnemu towarzyszyła świadomość charakterystyczna dla posiadania samoistnego, tj. wola władania dla siebie „jak właściciel” (animus rem sjbj habendi), co potwierdzają zeznania w/w osób: „parking traktowano jako własność przedsiębiorstwa”, „myślałam, że spółka jest właścicielem tej działki” (zeznania A. J. z 11.02.2022 r., 00:45:28; zeznania A. B. z 11.02.2022 r., 00:23:19); Sąd I instancji zdaje się pomijać, że Wnioskodawca nie mógł - jak zdaje się oczekiwałby tego Sąd I instancji - dbać o działkę (...) „mocniej”, „intensywniej” („bo przecież jest aż jej posiadaczem samoistnym"), a o pozostałe działki „słabiej”, „delikatniej” („bo przecież jest tylko ich posiadaczem zależnym”); naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia i niepełnej oceny powyższych dowodów, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca nie miał woli władania działką dla siebie „jak właściciel” (animus rem sibi habendi), a co za tym idzie, że wnioskodawca nie był posiadaczem samoistnym działki (...); c) dokonanie przez Sąd I instancji niepełnej, wybiórczej, sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania i zasadami doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego w postaci zeznań prezesa zarządu Wnioskodawcy P. D.
(2)i pominięcie wynikającej z jego zeznań okoliczności, że „wnioskodawca nie odprowadzał żadnej opłaty za użytkowanie wieczyste w odniesieniu do działki (...)" (zeznania z 11.09.2024 r., 00:02:26); naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia i pominięcia tego faktu w ocenie materiału dowodowego, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca był posiadaczem zależnym (jako użytkownik wieczysty) działki (...), podczas gdy z powyższego dowodu wynika wprost, że wnioskodawca nie wykonywał podstawowego obowiązku użytkownika wieczystego, tj. obowiązku uiszczania opłaty za użytkowanie wieczyste, co jednoznacznie stanowi o tym, że Wnioskodawca - w sferze świadomościowej - przez wszystkie lata dysponował działką (...) w charakterze posiadacza samoistnego; d) dokonanie przez Sąd I instancji niepełnej, wybiórczej, sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania i zasadami doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego w postaci zeznań prezesa zarządu Wnioskodawcy P. D.
(2)i ustalenie, że „o tym, że do działki (...) nie służy wnioskodawcy żadne prawo, wnioskodawca dowiedział się dopiero nieco ponad 10 lat temu", podczas gdy z zeznań P. D.
(2)wynika m.in., że do zarządu Wnioskodawcy został powołany dopiero w 2008 r. oraz, iż P. D.
(2)- odnosząc się do momentu powzięcia informacji o braku prawa użytkowania wieczystego do działki (...) - wskazywał na swój osobisty stan wiedzy („ja swoją wiedzę o tym.”, „mój stan świadomości. ”), a nie na stan wiedzy spółki jako takiej, z uwzględnieniem właśnie faktu, iż nie pełnił żadnych funkcji kierowniczych czy zarządczych (ani nawet nie pracował jeszcze) w czasie obejmowania nieruchomości przez Wnioskodawcę lub jej poprzednika prawnego; oceniając ten dowód zgodnie z zasadami prawidłowego rozumowania oraz zasadami doświadczenia życiowego nie można pominąć, że P. D.
(2)formalny dostęp do informacji najistotniejszych dla działalności przedsiębiorstwa uzyskał najwcześniej w 2008 r., zaś objęcie nieruchomości miało miejsce w latach 90.XX, kiedy nawet nie był jeszcze pracownikiem; Sąd I instancji - sprzecznie z zasadami doświadczenia życiowego - założył, że członek zarządu powinien był mieć kompleksową wiedzę co do wszystkich aspektów działalności przedsiębiorstwa, w tym zwłaszcza co do zakończonych kilkadziesiąt lat temu inwestycji realizowanych jeszcze przez poprzedników prawnych, zupełnie pomijając jednak datę objęcia przez P. D.
(2)funkcji prezesa zarządu; Sąd I instancji błędnie utożsamił stan wiedzy Wnioskodawcy (jako całego przedsiębiorstwa i podmiotu) ze stanem wiedzy konkretnego członka zarządu bez uwzględnienia faktu, kiedy objął on funkcję; Sąd I instancji błędnie uznał, że stan świadomości wnioskodawcy należy oceniać przez pryzmat środków dowodowych osobowych, a nie przez pryzmat dowodu dokumentów (zob. zarzut dot. mapy sytuacyjnej 1:2000 z 28.02.1995 r. sporządzonej przez. T. Ś.), podczas gdy, zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego, środki dowodowe osobowe - biorąc pod uwagę upływ czasu, ulotność ludzkiej pamięci, fakt, iż ciężko będzie znaleźć osobę bezpośrednio zaangażowaną w najistotniejsze wydarzenia dot. niniejszej sprawy, które działy się w latach 70. i 90.XX w. - mogą okazać się wadliwym wyborem, zaś dowody z dokumentów nie są obarczone tym ryzykiem; naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca dowiedział się o tym, że do działki (...) nie służy wnioskodawcy żadne prawo nieco ponad 10 lat temu, zaś z pozostałej dokumentacji wynika, iż był on świadomy tego faktu już kilkadziesiąt lat wcześniej; e) dokonanie przez Sąd I instancji niepełnej, wybiórczej, sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania i zasadami doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego, a zwłaszcza zeznań świadków A. B. (pracownik wnioskodawcy), A. J.
(1)(pracownik wnioskodawcy), uczestników M. D. i P. D.
(1)oraz zeznań prezesa zarządu Wnioskodawcy P. D.
(2)i pominięcie, że: - przez wszystkie lata nikt nie zgłaszał zastrzeżeń, że Spółka korzysta z działki objętej wnioskiem, nie było sporów prawnych i granicznych, - nikt inny nie korzystał z działki w jakikolwiek sposób, - spółka traktowała działkę jak swoją własność i okazywała to na zewnątrz, a także towarzyszyła temu analogiczna świadomość - „parking traktowano jako własność przedsiębiorstwa”, „myślałam, że spółka jest właścicielem tej działki” (zeznania A. J. z 11.02.2022 r., 00:45:28; zeznania A. B. z 11.02.2022r., 00:23:19), - formalni właściciele działki (...) (Uczestnicy) „nie wiedzieli, aż do tej sprawy, że ta działka należy do nich" (zeznania M. D. z 19.07.2024 r., 00:05:34) oraz „nie podejmowali żadnych kroków formalnych na temat tej działki” (zeznania P. D. z 19.07.2024 r., 00:14:16); Sąd I instancji zdaje się pomijać, że Wnioskodawca nie mógł - jak zdaje się oczekiwałby tego Sąd I instancji - dbać o działkę (...) „mocniej", „intensywnie)” („bo przecież jest aż jej posiadaczem samoistnym”), a o pozostałe działki „słabiej”, „delikatniej” („bo przecież jest tylko ich posiadaczem zależnym”); naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia i niepełnej oceny powyższych dowodów, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca nie uzewnętrzniał i nie manifestował wobec otoczenia woli władania działką (...) dla siebie „jak właściciel" (zob. s. 7 uzasadnienia), a co za tym idzie, że wnioskodawca nie był posiadaczem samoistnym działki (...); 4) naruszenie art.

§ 2w zw.

z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego Wnioskodawcy z 11.09.2024 r. pomimo faktu, że wniosek ten został złożony we właściwym trybie oraz we właściwym terminie, wnioskodawca uprawdopodobnił, iż potrzeba zgłoszenia dowodu wyniknęła dopiero na tym etapie i wcześniej nie było możliwe zgłoszenie tego dowodu; - wniosek zmierzał do wykazania okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; naruszenie wskazane powyżej miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem na skutek tego naruszenia, Sąd dokonał błędnych ustaleń faktycznych (art. 368 § 1 1 k.p.c.) i uznał, że Wnioskodawca nie był posiadaczem samoistnym działki (...); pełnomocnik Wnioskodawcy, podczas rozprawy w dniu 11.09.2024 r., po postanowieniu Sądu I instancji, zwróciła uwagę sądu na uchybienie przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu (art. 162 § 1 k.p.c.); II. prawa materialnego, tj.: 1) art. 348 w zw. z art. 55 1 i art. 176 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię, sprowadzającą się do wniosku, że skoro w dokumentacji potwierdzającej przekazywanie przez kolejne podmioty na rzecz następców (i w konsekwencji - na rzecz Wnioskodawcy) składników niematerialnych i materialnych oraz majątku przedsiębiorstwa - m.in. w zarządzeniu Wojewody (...) z 19.06.1976 r. oraz w umowie z 13.11.1997 r. lub w ewentualnych dołączonych do nich protokołach zdawczo-odbiorczych/spisach inwentaryzacyjnych wyraźnie, formalnie i literalnie nie wskazano, że przekazaniu podlega działka nr (...), to w istocie nie doszło do skutecznego przekazania posiadania samoistnego działki nr (...) na kolejny podmiot, podczas gdy prawidłowa wykładnia powyższych przepisów prowadzi do wniosku, że do skutecznego przeniesienia posiadania jak literalnie stanowi przepis art. 348 k.c. - wymagane jest wyłącznie wydanie rzeczy i tym samym, dla skutecznego przeniesienia posiadania samoistnego działki nr (...) nie było wymagane sporządzenie szczegółowej dokumentacji w tym zakresie czy też literalne, formalne określenie tego w dokumentacji przekazującej działkę; 2) art. 336 in fine k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że posiadacz rzeczy może posiadać daną nieruchomość jako użytkownik wieczysty, pomimo faktu, iż w odniesieniu do tej konkretnie nieruchomości nie zostało ustanowione prawo użytkowania wieczystego; w tej sprawie objawia się to błędnym uznaniem przez Sąd I instancji, że Wnioskodawca (i jego poprzednik prawny) nie byli posiadaczami samoistnymi działki nr (...), lecz byli jej posiadaczami zależnymi (jako użytkownik wieczysty) pomimo faktu, że - co jest faktem bezspornym - na działce (...) nigdy nie ustanowione zostało prawo użytkowania wieczystego; -innymi słowy: Sąd I instancji uznaje, że Wnioskodawca (i jego poprzednik prawny) byli posiadaczami zależnymi działki (...) (jako użytkownik wieczysty), pomimo iż, na tej działce nigdy nie istniało prawo użytkowania wieczystego; 3) art. 55 1 i art. 55 2 w zw. z art. 176 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię nieuwzględniającą faktu, że stany faktyczne, jak m.in. posiadanie nieruchomości – w tym przypadku: posiadanie działki (...) - wchodzą w skład przedsiębiorstwa, stanowi jeden z jego składników i jako takie może stanowić przedmiot obrotu w ramach czynności prawnych, jak również, że - zgodnie z art. 55 2 k.c. - czynność prawna mająca za przedmiot przedsiębiorstwo obejmuje „wszystko, co wchodzi w skład przedsiębiorstwa"; 4) art. 339 w zw. z art. 172 § 1 k.c. poprzez błędne niezastosowanie i uznanie, że obalone zostało domniemanie samoistnego posiadania działki (...) przez Wnioskodawcę (oraz jej poprzedników prawnych); Sąd I instancji zdaje się pomijać, że Wnioskodawca nie mógł - jak zdaje się oczekiwałby tego Sąd I instancji - dbać o działkę (...) „mocniej”, „intensywniej” („bo przecież jest aż jej posiadaczem samoistnym”), a o pozostałe działki słabiej”, delikatniej” (bo przecież jest tylko ich posiadaczem zależnym"); - powyższe naruszenie stanowi skutek - opisanego w ramach wcześniejszych zarzutów błędnie ustalonego stanu faktycznego w zakresie tego, że w przypadku posiadania przez Wnioskodawcę (oraz poprzedników prawnych) nie zaistniała wola władania działką nr (...) dla siebie - jak właściciel; 5) art. 172 § 1 k.c. poprzez błędne niezastosowanie i uznanie, że Wnioskodawca nie spełnia przesłanek nabycia własności nieruchomości stanowiącej działkę (...), powyższe naruszenie stanowi skutek - opisanego w ramach wcześniejszych zarzutów - błędnie ustalonego stanu faktycznego w zakresie tego, że Wnioskodawca oraz jej poprzednicy prawni nie byli posiadaczami samoistnymi działki nr (...). Wobec powyższego skarżący wniósł o: I. zmianę zaskarżonego postanowienia w całości, poprzez stwierdzenie, że Wnioskodawca nabył - przez zasiedzenie - prawo własności nieruchomości gruntowej położonej w Gminie C. przy ul. (...), nieobjętej księgą wieczystą, w części dotyczącej działki nr (...); II. zasądzenie na rzecz Wnioskodawcy kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych, ewentualnie, III. uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Uczestnik Skarb Państwa – Starosta (...) wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się niezasadna. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia co do wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – istotnych z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego. Jedynie sprostowania wymaga wynikająca z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nieścisłość, o ile Sąd Rejonowy stwierdził, że „Na podstawie umów z dnia 10 i 22 sierpnia 1994 r. zawartych pomiędzy Skarbem Państwa i Przedsiębiorstwem (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K., mienie wchodzące w skład zlikwidowanego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...) zostało przekazane wnioskodawcy do odpłatnego korzystania (…)”, bo z treści § 1 ppkt a. i b. wypisu aktu notarialnego z dnia 13.10.1997 r. (k.7-11) wynikało, że te w/w umowy zostały zawarte w dniu 22.08.1994 r. oraz z dniu 10.08.1995 r. Skoro ustalenia Sądu pierwszej instancji, co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy były prawidłowe, to Sąd Okręgowy przyjął je w całości za własne. Przeszkody ku temu nie stanowiły te zarzuty apelacji – dotyczące naruszenia prawa procesowego oraz błędów w ustaleniu faktów, które były nakierowane na zwalczenie prawidłowości podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia. Wobec tego, że ocena ich zasadności była determinowana przede wszystkim uprzednią weryfikacją istotności (dla rozstrzygnięcia sprawy) faktów, których one dotyczyły – z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, których z kolei zastosowanie winno było być rozważone przy rozpoznaniu niniejszej sprawy, to w pierwszej kolejności należało wyjaśnić ich prawidłowe rozumienie. Rozważenie podstaw zasiedzenia każdorazowo wymaga odniesienia retrospektywnie zrekonstruowanych faktów do mających do nich zastosowanie właściwych podstaw prawa materialnego, a tym samym przypisanie im odpowiedniego znaczenia i wyprowadzenia ostatecznych wniosków, co do tego, czy, a jeżeli tak to kiedy i na czyją rzecz nastąpił skutek w postaci nabycia prawa własności do rzeczy poprzez jej zasiedzenie, co do którego stwierdzenie ma przecież charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Pamiętać trzeba o tym, że zasiedzenie jest pierwotnym sposobem nabycia prawa własności do rzeczy, skutkiem którego pozostaje odjęcie prawa własności do tej rzeczy jej dotychczasowemu właścicielowi. W związku z tym, skoro prawo własności jest chronione nie tylko na gruncie prawa cywilnego, ale także i w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to tym bardziej wykładnia przesłanek prowadzących do zasiedzenia powinna mieć bardzo ścisły, czytelny i weryfikowalny charakter, a zatem wszelkie ewentualne wątpliwości w zakresie prawnomaterialnej oceny określonych faktów winny być rozstrzygane na korzyść właściciela będącej przedmiotem wniosku o zasiedzenie nieruchomości. Zasadnicze znaczenie dla prawidłowego rozpoznana tej sprawy miała prawnomaterialna ocena charakteru władania nieruchomością (w płaszczyźnie posiadania samoistnego, zależnego, bądź odpowiadającego treści użytkowania wieczystego), przez wnioskodawcę, tj. Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. z siedzibą w K.. Biorąc przy tym pod uwagę sposób objęcia nieruchomości we władanie, jego czasokres i sposób tego władania przez ten podmiot, istotna była także ocena charakteru władania nieruchomością przez podmiot władający nią wcześniej i przekazujący to władanie wnioskodawcy, ze szczególnym rozważeniem zakresu „treściowego” przekazania tego władania. Od razu wyjaśnić należy, że tym podmiotem „przekazującym” był w rzeczywistości Skarb Państwa, a nie Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...), biorąc pod uwagę to, że to przekazanie w pierwszej kolejności nastąpiło w ramach umowy zawartej dniu 10.08.1995 r. w formie aktu notarialnego, której przedmiotem było „oddanie mienia Skarbu Państwa do odpłatnego korzystania, w tym i „parkingu”, przez Skarb Państwa – Przedsiębiorstwu (...) sp. z o.o. (wypis aktu notarialnego – k. 557-560; załącznik nr 1 do tej umowy – k. 562), które to mienie stanowiło część zlikwidowanego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...), tj. przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 1 k.c., którego własność w całości została następnie przekazana przez Skarb Państwa – Przedsiębiorstwu (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. – umową w formie aktu notarialnego w K. zawartą w dniu 13.10.1997 r. (wypis aktu notarialnego – k.7-11). Jeśli chodzi o specyfikę władztwa wykonywanego przez przedsiębiorstwo państwowe w okresie do 31 stycznia 1989 r., to przypomnieć należy i to, że w czasie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej wywodzonej z art. 128 k.c. - w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 lutego 1989 r., państwowe osoby prawne nie miały żadnych praw podmiotowych do zarządzanego przez nie mienia, które mogłyby przeciwstawić państwu. Skarb Państwa był jedynym podmiotem uprawnień dotyczących mienia państwowego, a państwowe osoby prawne wykonywały jedynie te uprawnienia w imieniu własnym, ale na rzecz tego podmiotu. Władztwo wykonywane przez przedsiębiorstwo państwowe w okresie do 31 stycznia 1989 r. nie było posiadaniem samoistnym, gdy zaś miało prowadzić do zasiedzenia cudzej nieruchomości - własność nabywał Skarb Państwa. Uchylenie reguły jednolitej własności państwowej z dniem 1 lutego 1989 r. nie spowodowało przy tym automatycznie uzyskania przez przedsiębiorstwo państwowe statusu posiadacza. (p. postanowienie SN z dnia 29.05.2024 r., I CSK 1884/23). Z tej perspektywy zasadniczego znaczenia nabierało znalezienie właściwej odpowiedzi na pytanie, czy władanie przez wnioskodawcę przedmiotową nieruchomością, miało charakter posiadania samoistnego, czy też nie, jakie było źródło (podstawa faktyczna) uzyskania, czy ewentualnie ukształtowania takiego posiadania, jaki charakter miało władanie nią wcześniej przez Skarb Państwa, a w związku z tym, czy i jakie znaczenie dla oceny owego charakteru władania przez wnioskodawcę miało jego przeniesienie przez Skarb Państwa na wnioskodawcę, w szczególności „treściowy” zakres przeniesienia tego władania, pozwalający zidentyfikować jego cechy – w płaszczyźnie posiadania samoistnego, zależnego oraz posiadania treściowo odpowiadającego użytkowaniu wieczystemu. Wobec tego, w pierwszej kolejności należało mieć na względzie pełną i prawidłową wykładnię przepisu art. 336 k.c. w zw. z art. 172 k.c., ze szczególnym uwzględnieniem kryteriów identyfikacji stanu faktycznego władania nieruchomością przez Skarb Państwa, co istotne, mającą oparcie w ukształtowanym w sposób trwały orzecznictwie. Stosownie do treści art. 336 k.c., posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel. Za Sądem Najwyższym (p. m.in. uchwała SN w składzie 7 sędziów z dnia 26.10.2007 r., III CZP 30/07) przypomnieć należy, że zgodnie przyjmuje się, że posiadanie jest stanem faktycznym przejawiającym się we władztwie nad rzeczą (corpus possesionis) oraz woli władania rzeczą dla siebie (animus rem sibi habendi). Pierwszy z tych elementów występuje, wtedy gdy dana osoba znajduje się w sytuacji pozwalającej jej na korzystanie z rzeczy w taki sposób, w jaki mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest wymagane efektywne korzystanie z rzeczy, wystarczy bowiem sama możliwość korzystania z niej. O możliwości korzystania z rzeczy można mówić wówczas, jeżeli władający może używać rzeczy, pobierać z niej pożytki, przekształcać, a nawet ją zniszczyć. Zakres potencjalnego korzystania z rzeczy jest najszerszy przy posiadaniu samoistnym i odpowiada ono wówczas treści prawa własności. Drugi czynnik w postaci woli władania dla siebie (animus rem sibi habendi) przejawia się w podejmowaniu wielu czynności wskazujących na to, że posiadacz traktuje faktyczny stosunek do rzeczy jako własną, z reguły nieograniczoną sferę dyspozycji. Przeważa przy tym obiektywne ujmowanie elementu animi, w którym o władaniu rzeczą jak właściciel albo inny uprawniony decyduje ocena otoczenia posiadającego. Nie można oczywiście pominąć w tej ocenie rzeczywistej woli władającego. Jednak podkreślenia wymaga to, że rzeczywista wola posiadacza, która decyduje o charakterze posiadania, wynika z manifestowanych na zewnątrz, w szczególności względem właściciela i innych osób aktów władania rzeczą, które w ocenie osób trzecich stanowią przejaw właścicielskiego zachowania. Istotne jest zatem, postrzeganie posiadacza przez otoczenie jako właściciela. (p. także postanowienie SN z dnia 30.06.2011 r., III CSK 1/11). Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy – właściciel nie musi wykazywać się żadną aktywnością wobec swojej rzeczy, żeby zachować prawo własności do niej, ale posiadacz który pragnie nieruchomość zasiedzieć kosztem dotychczasowego właściciela musi w sposób widoczny (dostrzegalny) dla otoczenia manifestować swoje władztwo quasi-właścicielskie nad nią (p. postanowienie SN z dnia 18.10.2013 r., III CSK 12/13). Innymi słowy, o tym czy posiadanie ma charakter samoistny rozstrzyga stan woli posiadacza i sposób jej uzewnętrznienia. Zatem posiadacz, który wie, że nie jest właścicielem, ale chce posiadać nieruchomość tak jak właściciel i taką wolę manifestuje (uzewnętrznia w sposób widoczny dla otoczenia) jest jej posiadaczem samoistnym. Sama świadomość posiadacza nie wpływa na przesłanki nabycia własności przez zasiedzenie, a jedynie może wpływać na ocenę jego dobrej lub złej wiary. (p. także postanowienie SN z dnia 8.05.2015 r., III CSK 323/14). O rodzaju posiadania decyduje więc dopiero łącznie to, w jaki sposób oraz z jaką świadomością dana osoba wykonuje posiadanie konkretnej nieruchomości, a tym samym przejawy tego władania oraz uzewnętrzniony wolitywny stosunek posiadacza do rzeczy łącznie stanowią podstawę ustalenia, czy władanie rzeczą przez posiadacza ma charakter samoistny, zależny czy też jest to posiadaniem w zakresie użytkowania wieczystego. (p. postanowienie SN z dnia 13.10.2010 r., I CSK 582/09). Nie można pomijać tego, że zasadniczym ułatwieniem dla wykazania stanu posiadania samoistnego (w rozumieniu art. 336 k.c.) jest skorzystanie z domniemania z art. 339 k.c. W świetle sformułowanego w tym przepisie domniemania, dla ustalenia, że osoba, która faktycznie włada rzeczą, jest posiadaczem samoistnym wystarczy (jako przesłanka domniemania) dowód faktycznego władania rzeczą (corpus). W celu zastosowania tego domniemania wnoszący o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie ma obowiązek wykazać jedynie, że władał nieruchomością, której dotyczy wniosek przez czas konieczny do zasiedzenia. Na kwestionującego samoistne posiadanie przechodzi natomiast - zgodnie z art. 6 k.c. - ciężar obalenia tego domniemania, w szczególności braku elementu woli. Domniemanie samoistnego posiadania, wynikające z wyżej przytoczonego przepisu, obowiązuje od chwili wejścia w życie Kodeksu cywilnego. Wcześniej, art. 298 pr. rzecz. zawierał szersze domniemanie, albowiem stanowił, że osoba, która włada rzeczą faktycznie, jest posiadaczem. Domniemanie przewidziane przez art. 339 k.c., tak samo jak domniemanie przewidziane przez 298 pr. rzecz., ma wzruszalny charakter, a zatem istnieje możliwość prowadzenia dowodów zmierzających do wykazania okoliczności przeciwnych niż objęte treścią domniemania. Ocena, czy doszło do obalenia domniemania musi być dokonywana na podstawie kompleksowo rozważonego materiału dowodowego, bądź szerzej – procesowego, czyli obejmującego także twierdzenia uczestników postępowania. W procedurze cywilnej wartość dowodów nie podlega gradacji z uwagi na rodzaj dowodu czy stronę, która ten dowód przedstawiła. Nie ma też ograniczeń dla stron w korzystaniu z dowodów przedstawionych przez stronę przeciwną. Zatem uczestnik oponujący żądaniu stwierdzenia zasiedzenia może obalić domniemania prawne na podstawie ustaleń wynikających z twierdzeń i zeznań wnioskodawcy oraz przedstawionych przez niego dokumentów. (p. także postanowienie SN z dnia 13.10.2010 r., I CSK 582/09). Sytuacja staje się bardziej złożona, o ile dotyczy weryfikacji charakteru władania przez Skarb Państwa. Kwalifikacja władania nieruchomością przez Skarb Państwa jako posiadania samoistnego stanowiącego przesłankę zasiedzenia nieruchomości nie jest uzależniona od okoliczności uzyskania przez Skarb Państwa władania rzeczą (w ramach imperium, czy dominium), lecz wyłącznie od sposobu władania rzeczą. Podlega więc ocenie w kontekście przesłanek określonych w art. 336 k.c., czyli fizycznego władztwa na rzeczą i woli władania rzeczą dla siebie (p. uchwała SN z dnia 26.010.2007r., III CZP 30/07; postanowienie SN z dnia 7.10.2011 r., II CSK 17/11). Oczywiście aktualne w tym przypadku jest to wszystko co dotyczy domniemania z art. 339 k.c. i jego wzruszenia. Nie można tracić z pola widzenia i tego, że dla weryfikacji charakteru władania nie bez znaczenia mogą pozostawać dwa możliwe sposoby „dojścia” do stanu posiadania samoistnego przez podmiot, na rzecz którego zasiedzenie zgodnie z żądaniem wniosku miałoby nastąpić. Może do tego dojść już tylko na skutek nabycia posiadania samoistnego od poprzedniego posiadacza nieruchomości i fakt ten, w wyniku jedynie utrwalenia tego stanu (tj. „utrzymania się” go) nabierze wówczas znaczenia dla oceny charakteru władania nieruchomością w czasie potrzebnym do zasiedzenia. Nie jest to jednak jedyna formuła uzyskania stanu posiadania samoistnego, bo ten może powstać także na skutek przekształcenia uprzednio istniejącego stanu władania (mającego postać dzierżenia bądź posiadania zależnego) – w posiadanie samoistne, co jest możliwe tylko wówczas, kiedy podmiot na rzecz którego zasiedzenie miałoby nastąpić manifestuje w sposób zauważalny dla otoczenia faktyczne władanie i wolę władania nieruchomością dla siebie i to przez okres czasu potrzeby do zasiedzenia. Innymi słowy, stwierdzenie, że wnioskodawca od objęcia nieruchomości w faktyczne władanie nie był jej posiadaczem samoistnym nie wyklucza możliwości późniejszej zmiany charakteru władania tą nieruchomością z dzierżenia, czy posiadania zależnego – w posiadanie samoistne. Jeśli chodzi o samo przeniesienie posiadania – w rozumieniu art. 176 § 1 k.c., to obowiązek wykazania, że takie przeniesienie posiadania miało miejsce obciąża osobę, która powołuje się na art. 176 § 1 k.c. (p. postanowienie SN z dnia 6.03.2015 r., III CSK 192/14). Przeciwieństwem pochodnego nabycia posiadania, wykluczającym zastosowanie art. 176 § 1 k.c., jest wejście w posiadanie rzeczy w sposób pierwotny. Nabycie posiadania w sposób pierwotny nie jest uregulowane w Kodeksie cywilnym. Następuje ono w wyniku jednostronnego aktu zawładnięcia rzeczą z wolą posiadania jej dla siebie, a zawładnięcie to może dotyczyć rzeczy niczyjej, nowo powstałej, a także rzeczy będącej w posiadaniu innej osoby. (p. postanowienie SN z dnia 18.05.2007 r., I CSK 64/07). Pamiętać trzeba i tym, że sąd powinien z urzędu uwzględnić doliczenie okresu posiadania poprzednika do czasu posiadania aktualnego posiadacza, jeżeli przeniesienie posiadania nastąpiło podczas biegu zasiedzenia, a łączny czas posiadania posiadacza aktualnego i jego poprzednika prowadzi do zasiedzenia. W takim zakresie sąd nie jest związany żądaniem wniosku (postanowienie SN z dnia 20 lutego 2013 r., III CSK 156/12). Wreszcie ostatnie zagadnienie, któremu właściwą uwagę i znaczenie w tej sprawie przypisuje także Sąd Rejonowy, dotyczy rozróżnienia charakteru władania nieruchomością – w płaszczyźnie posiadania samoistnego oraz posiadania „treściowo” odpowiadającego użytkowaniu wieczystemu. W związku z tym jedynie raz jeszcze należy podkreślić, że posiadanie w zakresie odpowiadającym użytkowaniu wieczystemu nie jest tożsame z posiadaniem właścicielskim i nie prowadzi do zasiedzenia własności nieruchomości. Co do zasady możliwe jest posiadanie, jako posiadacz, któremu przysługuje prawo użytkowania wieczystego, a więc jako posiadacz zależny, a sąsiedniej przyłączonej nieruchomości - jako posiadacz samoistny w zakresie posiadania prowadzącego do nabycia własności, w przypadku gdy nie ustanowiono na niej użytkowania wieczystego. Istotne jest jednak to, że ocena czy chodzi o posiadanie samoistne, czy zależne oraz w zakresie jakiego prawa, musi opierać się na ustaleniach faktycznych konkretnej sprawy. (p. postanowienie SN z dnia 11.12.2009 r., V CSK 183/09). Prawa użytkowania wieczystego nie można utożsamiać z prawem własności, jak i posiadania w zakresie użytkowania wieczystego nie można utożsamiać z poosiadaniem jak właściciel. Wobec tego nie można dopuścić, aby posiadanie w zakresie użytkowania wieczystego zostało doliczone do okresu faktycznego wykonywania uprawnień. Innymi słowy, do okresu posiadania samoistnego prowadzącego do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia nie dolicza się okresu poosiadania rzeczy jak użytkownik wieczysty. Mimo że w praktyce trudności może nastręczać rozróżnienie posiadania właścicielskiego i posiadania jak użytkownik wieczysty, nie zmienia to jednak faktu że chodzi o dwa rodzaje posiadania, które mogą prowadzić do nabycia w drodze zasiedzenia różnych praw. O rodzaju posiadania decyduje to, w jaki sposób oraz z jaką świadomością i z jakim nastawieniem wolitywnym dana osoba (podmiot) wykonuje posiadanie konkretnej nieruchomości. Raz jeszcze podkreślić należy, że przejawy tego władania oraz uzewnętrzniony wolitywny stosunek posiadacza do rzeczy stanowią podstawę ustalenia czy władanie rzeczą przez posiadacza ma charakter samoistny, zależny, czy też jest to posiadanie w zakresie użytkowania wieczystego (p. uchwała SN z dnia 23.07.2008 r., III CZP 68/08; postanowienie SN z dnia 13.10.2010 r., I CSK 582/09). Reasumując, wyróżniający jest czynnik sposobu korzystania z nieruchomości (corpus) jak i przede wszystkim czynnik świadomości i woli (animus) który stanowi istotne kryterium pozwalające odróżnić posiadanie samoistne od posiadania zależnego oraz posiadanie samoistne w zakresie prawa własności od posiadania w zakresie prawa innego niż prawo własności na przykład użytkowania wieczystego (p. m.in. orzeczenie SN z dnia 28.09.2000 r., IV CKN 103/00). Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy i analizując władanie przedmiotową nieruchomością według tak wyjaśnionych kryteriów, za trafną należało uznać konkluzję Sądu pierwszej instancji, co do tego, że nie zostały spełnione faktyczne i prawne przesłanki zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości na rzecz wnioskodawcy, a to wobec wykluczenia tego, by władanie przedmiotową nieruchomością miało mieć charakter posiadania samoistnego trwającego 30 lat. Analizę istotnych dla rozstrzygnięcia tej sprawy faktów – w płaszczyźnie prawa materialnego, należało rozpocząć od tego, że nie ulegało żadnej wątpliwości, iż w 1971 r. Państwowy Ośrodek (...) w K., działający w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa zawarł dwie umowy, skutkujące nabyciem nieruchomości sąsiednich – względem przedmiotowej nieruchomości (aktualnie stanowiącej działkę o o nr ew. (...),), w celu urządzenia (wzniesienia) infrastruktury dla obsługi turystycznej (...), w tym m.in. i budowy parkingu. Niesporne było i to, że tę zaplanowaną inwestycję zrealizowało już Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...) w K. (przedsiębiorstwo państwowe) – utworzone w dniu 29.06.1974 r., a następnie wpisane do rejestru przedsiębiorstw w dniu 7.08.1974 r., które przejęło też w/w Ośrodek (...) w K.. Z ustaleń Sądu Rejonowego wprawdzie nie wynika to, kiedy doszło do realizacji inwestycji w postaci samego parkingu, czyli tego obiektu, który został wzniesiony także i na przedmiotowej nieruchomości, ale na podstawie treści mapy załączonej do wniosku – sporządzonej w dniu 27.12.1974 r. (k.12) można było z całą pewnością ustalić, że już w tej dacie parking był urządzony (istniał), przy czym przestrzennie - nie tylko na tej części nieruchomości, która była własnością Skarbu Państwa (na podstawie w/w umów), ale także i na przedmiotowej działce o aktualnym nr ew. (...). Opis i grafika mapy wyraźnie wskazuje na obiekt nr 7, czyli ten właśnie parking. Wobec tego, przyjąć należało, że w dniu 27.12.1974 r. Skarb Państwa ponad wszelką wątpliwość władał już przedmiotową nieruchomością (czyli obecną działką o nr ew. (...)), co, raz jeszcze należy podkreślić było efektem „łącznego” objęcia jej we władanie razem z tymi (m.in. sąsiednimi) działkami, które nabył w/w umowami. Trudno o odmienny wniosek, skoro to władanie zostało zamanifestowane na zewnątrz w sposób jednoznaczny dla przeciętnego odbiorcy – właśnie poprzez urządzenie (wybudowanie) w tym miejscu (a więc i na przedmiotowej działce) parkingu. To oznaczało, że przynajmniej od tej „weryfikowalnej” daty Skarb Państwa był samoistnym posiadaczem tej przedmiotowej nieruchomości. Do takiego wniosku prowadzi domniemanie z art. 339 k.c., które w żaden sposób nie tylko nie zostało wzruszone, ale doznało wręcz wzmocnienia. Po pierwsze, Skarb Państwa władał tą nieruchomością „treściowo” w taki sam sposób, jak pozostałymi, tworzącymi jeden, zagospodarowany urządzonym parkingiem kompleks, nieruchomościami, których był przecież właścicielem (na podstawie dwóch w/w już umów). Po drugie, poprzez takie zagospodarowanie nieruchomości manifestował władanie nią (w całości, a więc także w tej cześć stanowiącej przedmiot niniejszego postępowania) na zewnątrz w sposób widoczny dla każdego obserwatora. Po trzecie, wniosku tego w żaden sposób zmienić nie mogło władanie tą nieruchomością przez Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...), bo to najpierw mogło mieć jedynie charakter dzierżenia – w rozumieniu art. 338 k.c., a to z przyczyn już wyżej wyjaśnionych przez Sąd Okręgowy (ówczesny art. 128 k.c. – obowiązujący do dnia 1.02.1989 r. i zasada jednolitej własności państwowej), a następnie od daty nabycia użytkowania wieczystego (na podstawie decyzji Wojewody (...) z dnia 22.06.1994 r. i następującego po tym wpisu do księgi wieczystej) nieruchomości nabytych przez Skarb Państwa na własność w/w już umowami (zawartymi w 1971 r.), było to jedynie władanie (przez w/w Przedsiębiorstwo) o treści odpowiadającej użytkowaniu wieczystemu. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości to, że jak trafnie wskazał to także Sąd Rejonowy, władanie przez Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...) przedmiotową nieruchomością – „treściowo” nie różniło się zupełnie niczym od władania przez to Przedsiębiorstwo pozostałymi nieruchomościami, będącymi przedmiotem użytkowania wieczystego, czyli tymi, z którymi przedmiotowa nieruchomość stanowiła jeden kompleks, obejmujący urządzony na niej parking. Ta tożsamość sposobu i charakteru władania całą nieruchomością zajętą pod parking, więc i tą jej częścią, która stanowi przedmiot niniejszego postępowania, nie doznaje żadnego wyjątku „różnicującego” ten stan władania, w takim o to kierunku i znaczeniu, by można było przyjąć, że owo władanie już przez samodzielne w tym czasie (od 1.02.1989 r.) przedsiębiorstwo państwowe – Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...) miałoby mieć cechy posiadania samoistnego. Przyjęcie takiego założenia w czytelnych realiach faktycznych tej sprawy jest niemożliwe, szczególnie w sytuacji, w której w tamtym czasie, w dalszym ciągu to Skarb Państwa był posiadaczem samoistnym tych nieruchomości, które nabył na podstawie tych dwóch w/w umów, jak i posiadaczem samoistnym tej przedmiotowej nieruchomości. Jeżeli zatem Skarb Państwa zdecydował się wyzbyć władania tymi nieruchomościami, których własność nabył na podstawie w/w już umów – poprzez oddanie ich Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu (...) w użytkowanie wieczyste, to tak uzyskane przez to Przedsiębiorstwo władanie tymi nieruchomościami, „treściowo” mogło przybrać i przybrało jedynie taki charakter i „wymiar” jaki odpowiadał prawu użytkowania wieczystego – w jego warstwie faktycznej. Skoro zatem Przedsiębiorstwo to objęło te nieruchomości we władanie w sposób odpowiadający treści prawa użytkowania wieczystego, to i taką postać i charakter musiało przybrać władanie przez to Przedsiębiorstwo także i tą przedmiotową nieruchomością, bo bezspornie Przedsiębiorstwo to władało także i tą nieruchomością będącą przedmiotem niniejszego postępowania i nic nie odróżniało zakresu „treściowego” tego władania od sposobu i charakteru władania nieruchomościami do których Skarbowi Państwa przysługiwało prawo własności i które oddał w użytkownie wieczyste w/w Przedsiębiorstwu. Oczywiście jest tak pomimo tego, że ta przedmiotowa nieruchomość nie była objęta tym ustanowionym (jedynie na rzecz nieruchomości sąsiednich) prawem użytkowania wieczystego. Na to wszystko „nakłada się” również pewna specyfika prawno-ustrojowa lat 90 – ych XX wieku, w której istotę wyraźnie wpisywało się rozróżnienie na własności nieruchomości Skarbu Państwa i swego rodzaju odstępstwo od niej w postaci pewnego ograniczenia tej własności, jakim było ustanawianie na tych nieruchomościach użytkowania wieczystego, która to konstrukcja wpisywała się w realizację także ustawowego modelu „uwłaszczania” przedsiębiorstw państwowych, które oczywiście spełniały ku temu odpowiednie przesłanki. Tak było i w tym przypadku, biorąc pod uwagę chociażby to wcześniejsze oddanie (ustawowe przesłanki) nieruchomości w użytkowanie wieczyste – przez Skarb Państwa – Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu (...). Reasumując, to wszystko w sposób oczywisty wzruszyło domniemanie z art. 339 k.c. – samoistności posiadania przedmiotowej nieruchomości przez Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...). To oznacza, że w skład Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...), tj. przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 1 k.c. wchodziło także posiadanie przedmiotowej nieruchomości, ale o treści odpowiadającej prawu użytkowania wieczystego, a nie prawu własności, czyli nie posiadanie samoistne. Taki wniosek znajduje potwierdzenie, po pierwsze w rozumieniu pojęcia przedsiębiorstwa, a po drugie – w niespornych faktach wynikających także z dowodów z dokumentów. Rację ma skarżący, o ile zwraca uwagę na to, że pojęcie praw majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa należy rozumieć szeroko (co nie oznacza jeszcze tego, że prawidłowe są dalsze wniosku jakie w związku z tym wyprowadza). Utrwalony pozostaje pogląd, że w zakres przedmiotowy przedsiębiorstwa wchodzi także posiadanie jako stan faktyczny, zapewniający możliwość korzystania z przedmiotów majątkowych, a przy zachowaniu szczególnych przesłanek umożliwiający nabycie prawa przez zasiedzenie (p. m.in. wyrok SN z 15.06.2005 r., IV CK 731/04). Jest rzeczą oczywistą, że tak rozumianym składnikiem przedsiębiorstwa może być tylko i wyłącznie skonkretyzowana postać tego posiadania, czyli taka jaka została przez to przedsiębiorstwo nabyta, bądź ukształtowana (na skutek skonkretyzowanych aktów władania o określnych specyficznych cechach), a więc – posiadanie samoistne, posiadanie zależne, bądź posiadanie o treści odpowiadającej prawu użytkowania wieczystego. Z zapisów już przywołanego przez Sąd Okręgowy wypisu aktu notarialnego (k.557-560) oraz w szczególności z zapisu jego załącznika nr 2 – odnośnie „parkingu”(k.562) dostatecznie wynika wniosek, że umową w formie tego aktu notarialnego zawartą w dniu 10.08.1995 r. Skarb Państwa przekazał Przedsiębiorstwu (...) sp. z o.o. w K. do odpłatnego używania „zorganizowaną część mienia pozostającą do dnia likwidacji we władaniu przedsiębiorstwa państwowego pod nazwą Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...) w K.”, którego częścią było także posiadanie całego „parkingu”, a więc i tej jego części, która była zlokalizowana na przedmiotowej nieruchomości. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że Sąd Rejonowy wprawdzie pominął dowód z tego dokumentu, jako spóźniony (postanowienie – k. 567), w apelacji został zgłoszony zarzut naruszenia art.

§ 2k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c., ale już brak było w niej wniosku o rozpoznanie tego postanowienia – w trybie art. 380 k.p.c., co eliminowało dopuszczalność – już co do samej zasady - weryfikacji przez Sąd Okręgowy w postępowaniu apelacyjnym prawidłowości tego postanowienia o pominięciu tych dowodów z dokumentów. Pomimo tego Sąd Okręgowy zdecydował dopuścić z urzędu dowód z tych dwóch dokumentów – stosownie do art. 232 in fine k.p.c. (skoro zostały pominięte przez Sąd Rejonowy – w sposób niewzruszony przez skarżącego, a kolejny raz nie zostały przez niego zawniokowanes), kierując się potrzebą ustalenia faktów istnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zważywszy na to, że dowody te znalazły się już w aktach sprawy, a także biorąc pod uwagę rangę i charakter niniejszego postępowania, zważywszy na jego przedmiot. To ustalenie w znakomity sposób wpisuje się i w to, co dalszym ciągu wynikało z aktu notarialnego z dnia 13.10.1997 r., obejmującego przeniesienie własności przedsiębiorstwa (k.7-11). Treść tego dokumentu wskazuje, że Skarb Państwa przeniósł na Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. „własność przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 1 k.c”, jako zespół składników materialnych i niematerialnych”, w tym m.in. „składniki majątkowe i niemajątkowe”, będące przedmiotem tej w/w już umowy z dnia 10.08.1995 r. – „o oddaniu mienia Skarbu Państwa do odpłatnego korzystania” (k. 527-560). Stąd oczywistym był wniosek, że na skutek przeniesienia „własności przedsiębiorstwa” – w rozumieniu art. 55 1 k.c. doszło także do przeniesienia stanowiącego jego składnik – posiadania nieruchomości, tj. tego posiadania, które wchodziło w skład tego przedsiębiorstwa. Skoro jak zostało to już wyjaśnione przez Sąd Okręgowy, było to posiadanie o treści odpowiadającej prawu użytkowania wieczystego, to tylko takie posiadanie na skutek tej konkretnej czynności zostało przeniesione przez Skarb Państwa na Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. i nabyte przez ten ostatni podmiot. Oczywiście z treści aktu notarialnego wprost nie wynika, żaden zapis o faktycznym przeniesieniu tego posiadania. Nie mniej jednak pozostaje on zbędny dla prawidłowego wnioskowania w tym zakresie. Pamiętać trzeba przecież o tym, że te składniki przedsiębiorstwa, a więc i to posiadanie całej nieruchomości zajętej pod urządzony parking, czyli także i tej będącej przedmiotem niniejszego postępowania (p. przywołany już wyżej zapis o „parkingu” w załączniku nr 2 do w/w umowy z dnia 10.08.1995 r.) było już we władaniu Przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. w dacie zawierania w/w umowy z dnia 13.10.1997 r., a to na skutek wcześniejszego oddania do odpłatnego użytkowania tych składników przedsiębiorstwa – umową z dnia 10.08.1995 r. Przy czym oczywistym pozostaje wniosek, że tak uzyskane władanie przedmiotową nieruchomością – od tej daty, tj. 10.08.1995 r., z uwagi na jego charakter, stanowiło jedynie dzierżenie w rozumieniu art. 338 k.c. Tym samym zawarcie tej drugiej umowy – z dnia 13.10.1997 r. i jej treść miały już jedynie znaczenie dla wykreowania nowego zakresu „treściowego” już faktycznie sprawowanego przez Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. władania tymi nieruchomościami, w tym i tą będącą przedmiotem niniejszego postępowania. Raz jeszcze podkreślić należy, że było to tylko i wyłącznie posiadanie o treści odpowiadającej prawu użytkowania wieczystego, a nie – mające cechy posiadania samoistnego. Jest to konsekwencja całego przedstawionego już ciągu faktów i ich prawnomaterialnej analizy z punktu widzenia już przedstawionej przez Sąd Okręgowy wykładni przepisów prawa materialnego w tym zakresie. Konstatacja co do tak zidentyfikowanego, od dnia 13.10.1997 r., sposobu i znaczenia nabycia władania przedmiotową nieruchomością przez Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o., a co za tym idzie i charakteru tego władania – kwalifikującego go tylko do posiadania „treściowo” odpowiadającego prawu użytkowania wieczystego, stanowiła fundament wnioskowania o braku samoistnego posiadania przedmiotowej nieruchomości po stronie wnioskodawcy przez okres lat

  1. Już samo władanie przedmiotową nieruchomością przez wnioskodawcę, a więc bez względu na ocenę jego charakteru, nie trwało lat 30 – do daty rozpoznania niniejszej sprawy, także w postępowaniu apelacyjnym. Oczywistym był bowiem i ten wniosek, że w ujawnionych w sprawie realiach faktycznych do rozważenia pozostawał jedynie 30 letni okres mogący prowadzić do zasiedzenia, a to z uwagi na to wykluczenie, już do samej zasady, objęcia nieruchomości we władanie dobrej wiarze, a więc abstrahując już od samego charakteru tego władania. Nie było też podstaw faktycznych i prawnych do doliczenia do tego okresu władania (rozpoczynającego się od 13.10.1997 r.) czasu posiadania przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa, bo jak zostało to już wyczerpująco przez Sąd Okręgowy wyjaśnione, by było to możliwe, to po pierwsze musiałoby dojść do przeniesienia posiadania samoistnego przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa na rzecz Przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o., a to nie nastąpiło, w szczególności, ani w dniu 13.10.1997 r., ani tym bardziej w dniu 10.08.1995 r. (czyli w darach tych dwóch w/w zdarzeń prawnych), niezależnie od tego, po drugie podmiot na rzecz którego zasiedzenie miałoby nastąpić – w świetle zgłoszonego żądania wniosku, może doliczyć sobie czas posiadania samoistnego „poprzednika” tylko wówczas, kiedy sam legitymuje się posiadaniem samoistnym, a jedynie trwa ono krócej niż okres potrzebny do zasiedzenia, stąd potrzeba doliczenia czasu tego posiadania samoistnego. Ten warunek także nie został spełniony, bo wnioskodawca także nie legitymował się posiadaniem samoistnym, a jedynie posiadaniem jak użytkownik wieczysty. Sąd Rejonowy dość ostrożnie, ale jednak postawił hipotezę, że tak było przynajmniej do przekształcenia użytkowania wieczystego nieruchomości sąsiednich – względem tej przedmiotowej, w prawo własności, co nastąpiło niespornie w roku
  2. Tym czasem samo przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności do sąsiednich nieruchomości, nie przekłada się jeszcze niejako „automatycznie” na przekształcenie charakteru władania sąsiednią nieruchomością – z posiadania odpowiadającego „treściowo” użytkowaniu wieczystemu na posiadanie samoistne. W orzecznictwie podkreśla się bowiem konieczność wykazania takich konkretnych faktów, które uzasadniałby pozytywne wnioskowanie o takim rzeczywistym przekształceniu (p. także postanowienie SN z dnia 13.10.2010 r., I CSK 582/09). W ocenie Sądu Okręgowego ta wyżej przytoczona teza Sądu Rejonowego o przekształceniu się posiadania treściowo odpowiadającego użytkowaniu wieczystemu w posiadanie samoistne – w roku 2013, nie miała żadnego oparcia w okolicznościach faktycznych, które miałyby jakiekolwiek potwierdzenie w materiale procesowym. Podkreślić trzeba i to na co już Sąd Okręgowy zwracał uwagę. Skoro sama świadomość odmiennego stanu prawnego nieruchomości, bez czynnika wyraźnie zamanifestowanej woli władania nią jak właściciel nie może prowadzić do przekształcenia posiadania z zależnego, czy odpowiadającego użytkowaniu wieczystego – w posiadanie samoistne, tak tym bardziej sama zmiana świadomości co do stanu prawnego nieruchomości sąsiedniej, w szczególności powzięcie wiedzy o nabyciu jej prawa własności (na skutek przekształcenia prawa użytkowania wieczystego) nie może jeszcze skutkować przekształceniem posiadania nieruchomości sąsiedniej odpowiadającego treściowo użytkowaniu wieczystemu w posiadanie samoistne. W dalszym ciągu jest wymagane zaistnienie obu czynników tj. zarówno świadomości jak i woli – w znaczeniu już wyczerpująco wyjaśnionym. Wnioskodawca nie wykazał takich faktów, które uzasadniałyby ziszczenie się czynnika woli. Chociaż jeżeli nawet nastąpiłoby to w roku 2013 – w połączeniu i w konsekwencji uzyskanej świadomości co do władania tymi sąsiednimi nieruchomościami – względem tej przedmiotowej, to i tak nie miałoby to już znaczenia, z uwagi na zbyt krótki okres tak wykształconego posiadania samoistnego, w stosunku do okresu wymaganego w tym przypadku do zasiedzenia. Dotychczasowych wniosków nie zmieniają zarzuty apelacji. Te oznaczone pkt I.1; I.2 nie były zasadne już z tej tylko przyczyny, że nie dotyczyły takiego naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby mieć wpływ na treść zaskarżonego postanowienia. Jest tak dlatego, że jeżeli nawet z treści tego faktycznie pominiętego przez Sąd Rejonowy dowodu z mapy sporządzonej w dniu 28.12.1995 r. przez T. S., wynikało, że została ona sporządzona dla Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...), celem jej wykorzystania „do sprawy o uzyskanie tytułu własności przez zasiedzenie (...), to dowód ten mógł potwierdzać jedynie powzięcie wiedzy i świadomość Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa (...), co do tego, że własność do działki przysługuje innym osobom, a więc nie Skarbowi Państwa (jak w przypadku działek sąsiednich), ani tym bardziej temu Przedsiębiorstwu. Problem polega jednak na tym, że jak zostało już dostatecznie wyjaśnione, sama świadomość nieprzysługiwania prawa do nieruchomości nie jest wystarczająca do tego, by stanowić podstawę do przekształcenia się posiadania zależnego, czy posiadania odpowiadającego treściwo użytkowaniu wieczystemu – w posiadanie samoistne – w rozumieniu art. 336 k.c. Do tego potrzebny jest drugi czynnik – w postaci woli władania jak właściciel i to zamanifestowanej na zewnątrz konkretnymi i weryfikowalnymi aktami władania nieruchomością, co istotne pozwalającymi odróżnić takie władanie od władania o charakterze posiadania samoistnego lub posiadania treściowo odpowiadającego użytkowaniu wieczystemu. Ta kwestia uszła uwadze skarżącego. Nie tylko nie wykazał w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia takich faktów, które stanowiłby właściwe oparcie dla tezy istnieniu tego czynnika wolitywnego, ale także nie naprowadzał na nie w samym postępowaniu apelacyjnym. To co jedynie dodatkowo wzmacnia przekonanie o braku podstaw faktycznych do przyjęcia woli władania przedmiotową nieruchomością przez Wojewódzkie Przedsiębiorstwo (...), to to, że pomimo dysponowania tą w/w mapą, o takiej treści i sporządzonej w tak deklarowanym celu, w rzeczywistości Przedsiębiorstwo to nie zainicjowało żadnego postępowania sadowego zmierzającego przynajmniej co do zasady dom uzyskania stwierdzenia zasiedzenia. Zarzut opisany w pkt I.3.a jest niezasadny, z tej przyczyny, że fakty władania przedmiotową nieruchomością zostały po pierwsze przez Sąd Rejonowy ustalone, po drugie ustalone w sposób prawidłowy, co jedynie dodatkowo potwierdzają już wyżej przytoczone rozważania Sądu Okręgowego, po trzecie, już samo wnioskowanie z nich co do charakteru takiego władania – jako posiadania samoistnego, jak eksponuje to w tym zarzucie skarżący, nie wyczerpuje istoty naruszenia przepisu prawa procesowego, a jedynie nadaj mu wymiar materialnoprawny. Jest tak dlatego, że w tej części zarzut ten stanowi jedynie próbę zwalczenia prawidłowości wnioskowania przez Sąd Rejonowy co do charakteru posiadania z uprzednio ustalonych faktów. Jeśli chodzi o same wnioski w płaszczyźnie prawa materialnego, to te wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji były prawidłowe, także w zakresie wykluczenia samoistności posiadania, co znajduje także potwierdzenie w już wyczerpująco przedstawionych przez Sąd Okręgowy rozważaniach. Zarzut naruszenia prawa procesowego opisany w pkt I.3.b apelacji nie znalazł usprawiedliwienia z tej przyczyny, że nie dotyczył faktów, a jedynie prawnomaterialnych przesłanek, o istnieniu których można wnioskować z uprzednio ustalonych faktów. Trudno o odmienną ocenę, skoro skarżący próbował w ten sposób wzruszyć prawidłowość wnioskowania Sądu pierwszej instancji co do woli władania, z dowodów z zeznań świadków, którzy wskazywali, że parking traktowano jako własność przedsiębiorstwa, albo wyrażali przekonanie, że spółka jest właścicielem przedsiębiorstwa. Jeżeli nawet wziąć pod uwagę tej treści wypowiedzi, to ani nie potwierdzały one świadomości Spółki co do tego, że nie przysługuje jej prawo własności do przedmiotowej nieruchomości, ani co istotne – woli władania nią jak właściciel, abstrahując już od tego, że w tym zarzucie skarżący utożsamia stan świadomości z wolą władania, co świadczy o niezrozumieniu istoty tych dwóch odrębnych, ale ściśle powiązanych ze sobą czynników (co dostatecznie zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione). Zarzut oznaczony w apelacji nr I.3.c był oczywiście niezasadny, bo dotyczył faktu, który nie miał cech istotności w znaczeniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym. Innymi słowy, to że wnioskodawca „nie odprowadzał żadnej opłaty za użytkowanie wieczyste w odniesieniu do działki (...)”, nie miało żadnego znaczenia dla prawidłowego wnioskowania o charakterze posiadania przedmiotowej nieruchomości, a dotychczasowe rozważania Sądu Okręgowego w tym zakresie jedynie tą tezę potwierdzają. Zarzut naruszenia prawa procesowego opisany w pkt I.3.d apelacji jest nietrafny, skoro zmierza najogólniej rzecz ujmując do wykazania tego, że Spółka miała wiedzę co do stanu prawnego przedmiotowej nieruchomości znacznie wcześniej niż w roku 2008, do którego odwoływał się jej Prezes P. D.

(2), wskazując, że w tym czasie taką wiedzę powziął. Jak już kilkakrotnie Sąd Okręgowy wyjaśniał, sama wiedza odnośnie stanu prawnego przedmiotowej nieruchomości, a wiec bez czynnika wolitywnego, to zdecydowanie za mało dla wnioskowania o charakterze władania. Już z tej przyczyny zarzut ten dotyczył faktu nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy – z punktu widzenia prawidłowo rozumianych podstaw prawa materialnego w tej sprawie. Niezależnie od tego, zauważyć należy, że skarżący podejmując próbę wykazania, że Spółka znacznie wcześniej miała powziąć wiedzę ostanie prawnym nieruchomości odwołuje się do tej przywołanej już wcześniej mapy z dnia 28.02.1995 r. Problem polega na tym, że jak wynika z treści tego dokumentu był on przygotowany na zlecenie nie wnioskodawcy, a (...) Ł. i znikąd nie wynika to, kiedy wnioskodawca miał pozyskać ten dokument zapoznać się z jego treścią. Zarzut naruszenia prawa procesowego opisany w pkt I.3.e apelacji także nie dotyczył faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro eksponował to, że właściciele przedmiotowej nieruchomości nie interesowali się nią. Jak zostało już wyjaśnione samo niewykonywanie prawa własności do nieruchomości przez jej właściciela nie kreuje dostatecznych podstaw do wnioskowania, że ktoś inny jest jej posiadaczem samoistnym, bo do tego potrzeba władania i woli władania jak właściciel przez ten ostatni podmiot, a tego w tym przypadku zabrakło – jak zostało już dostatecznie wyjaśnione. Z tej przyczyny i ten zarzut zasadnym nie był. Co do zarzutu w pkt I.4 apelacji Sąd Okręgowy już wcześniej zajął stanowisko. Wobec tak zweryfikowanej, prawidłowo ustalonej przez Sąd Rejonowy, a jedynie w uszczegółowionej w niezbędnym zakresie przez Sąd Okręgowy podstawy faktycznej, pełną aktualność zachował wyprowadzony przez Sąd pierwszej instancji wniosek co braku faktycznych i prawnych przesłanek do zasiedzenia przez wnioskodawcę przedmiotowej nieruchomości. Sąd Okręgowy co do zasady podzielił kierunek argumentacji Sądu Rejonowego, przedstawiając dodatkowo własne szczegółowe rozważania w tym zakresie. Z tej perspektywy nie znalazły żadnego usprawiedliwienia zarzuty naruszenia prawa materialnego zgłoszone w apelacji. Na uzasadnienie takiej tezy należałoby jedynie raz jeszcze do tej argumentacji Sądu Okręgowego się odwołać, przy czym bezprzedmiotowym jest jej powielanie w tym miejscu, skoro bezzasadność każdego z tych zarzutów znajduje w niej dostateczne uzasadnienie. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. SSO Mariusz Broda (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.