k.c., jako że kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W ocenie Sądu I instancji, o niedozwolonym charakterze klauzul przeliczeniowych świadczy nie tylko arbitralne prawo banku do ustalania przez siebie kursów walut, ale dodatkowo brak należytego poinformowania powoda o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu, które było ryzykiem niczym nieograniczonym. Oceniając skutki niedozwolonego charakteru kwestionowanych w pozwie postanowień, Sąd Okręgowy stwierdził, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, w której - po wyłączeniu z niej opisanych postanowień - brak jest elementów charakterystycznych dla danej umowy, bowiem postanowienia te dotyczą głównych świadczeń stron. Nadto, powód nie wyraził zgody na dalsze trwanie umowy i domagał się jej unieważnienia. W konsekwencji, stwierdzenie niedozwolonego charakteru omawianych postanowień skutkowało nieważnością całej umowy, a przez to odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia na rzecz pozwanego banku, które podlegało zwrotowi jako świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 1 k.c. Sąd nie uwzględnił wystosowanego przez pozwanego zarzutu potrącenia. Sąd stoi na stanowisku, że w danej sprawie występują przeszkody formalne w zgłoszeniu skutecznego zarzutu potrącenia w kontekście wymagalności roszczenia – brak jest wezwania powoda do zapłaty. Sąd nie uwzględnił także podniesionego przez pełnomocnika pozwanego zarzutu zatrzymania. O kosztach procesu Sąd orzekł w oparciu o treść art. 100 zd. 2 k.p.c. obciążając nimi w całości pozwanego w zakresie kosztów poniesionych przez powoda, bowiem powództwo zostało oddalone w bardzo niewielkim zakresie, jedynie, co do żądanych odsetek, a zatem powód uległ tylko, co do nieznacznej części swego roszczenia. Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w części, tj. w zakresie punktów I, II i IV i zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że:
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno Klauzulę Indeksacyjną, jak i Klauzulę Kursową, ponieważ przyjął, że rażąco naruszają interes konsumenta z tego względu, że przyznają Pozwanemu uprawnienie do swobodnego ustalania kursów kupna i sprzedaży (...), stosowanych przy przeliczeniach świadczeń wynikających z Umowy kredytu, podczas, gdy badane postanowienia, w szczególności Klauzula Indeksacyjna, nie naruszają rażąco interesów konsumenta;
w zw. z art. 355 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień kwestionowanych treścią pozwu, w tym Klauzulę Indeksacyjną oraz Klauzulę Kursową, podczas gdy Klauzula Indeksacyjna nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż została ona uzgodniona przez Strony indywidualnie, określa główny przedmiot świadczenia (co podkreślił sam Sąd 1 Instancji w odniesieniu do całego mechanizmu indeksacji) i została ponadto sformułowana w sposób jednoznaczny, a Powód był w pełni świadomy zasad jej funkcjonowania, jak korzyści i ryzyk z nią związanych;
w zw. z art. 23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów w zw. z art. 5 ust. 2 pkt. 7, art. 111 ust. 1 pkt 4, art. 137 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo bankowe w zw. z § 2 ust. 2 Uchwały Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 roku w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych w zw. z art. 20 oraz 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku poprzez błędne ich zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia spornej Umowy kredytu dotyczące sposobu ustalania kursów walut miały charakter abuzywny, podczas gdy zasady te były zgodne z ww. przepisami, analogicznymi do zasad regulujących ustalanie kursu średniego NBP;
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia Umowy kredytu rozumiane jako całe jednostki redakcyjne Umowy, podczas gdy zgodnie z art.
przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych, tj. odrębnie Klauzula Indeksacyjna wprowadzająca instrument waloryzacyjny, oraz odrębnie mechanizm realizacji Klauzuli Indeksacyjnej dokonywany w oparciu o zasady regulowane Klauzulę Kursową;
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień wprowadzających Klauzulę Kursową za abuzywne, Sąd I Instancji dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez Klauzuli Indeksacyjnej oraz Klauzuli Kursowej, podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez Klauzuli Kursowej;
poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa lub działaniami Sądu zmierzającymi do przywrócenia równowagi kontraktowej stron, podczas gdy ani dyspozycja art.
i 2 k.c., ani orzecznictwo (...) nie stoją na przeszkodzie dokonaniu przez Sąd wyżej wskazanych działań na etapie oceny możliwości obowiązywania Umowy po usunięciu z niej postanowienia abuzywnego;
poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy, po usunięciu normy abuzywnej, Sąd I Instancji pominął, że Umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Pr. Bank; na wypadek przyjęcia, że po usunięciu postanowień uznanych za abuzywne, Umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, zarzucam, że:
przez jego niezastosowanie polegające na tym, że nie przesądził, czy unieważnienie Umowy w całości narażałoby konsumenta na niekorzystne konsekwencje, a taka analiza winna poprzedzać decyzję Sądu 1 Instancji o tym, czy Umowę kredytu unieważnić czy dążyć do jej trwania po przywróceniu przez Sąd równowagi kontraktowej Stron;
przez jego niezastosowanie polegające na tym, że Sąd I Instancji nie zastąpił postanowienia abuzywnego, tj. Klauzuli Kursowej przepisem dyspozytywnym zawartym w art. 358 § 2 k.c., podczas gdy przepis ten stanowi normę prawną, która może znaleźć zastosowanie w sprawie lub nie podjął innych działań zmierzających do przywrócenia równowagi kontraktowej Stron;
k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy - nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji także bezskuteczności (nieważności) całej umowy. Dowód z opinii biegłego miał dotyczyć praktyki ustalania przez pozwanego kursów walut w tabeli kursowej, tego czy wskazywane kursy miały charakter rynkowy. Trzeba przy tym przypomnieć, że w umowie kredytowej nie zostały zdefiniowane zasady tworzenia przez pozwanego tabel kursowych. Podobnie rzecz się ma z dokumentami załączonymi przez pozwanego do odpowiedzi na pozew w postaci między innymi opinii prawnej autorstwa dr hab. I. W.. Wbrew stanowisku apelującego dokumenty ten pozostawał nieprzydatny dla rozstrzygnięcia, stąd jego pomięcie przy konstruowaniu ustaleń faktycznych nie naruszało zasady swobodnej oceny dowodów i nie prowadziło w konsekwencji do błędów w ustaleniach faktycznych. Dokument ten nie dotyczył procesu negocjowania i zawierania kwestionowanego stosunku umownego, zwłaszcza wszelkie opinie prawne czy ekspertyzy, sporządzone na wniosek banków, nie mogą stanowić o braku niedozwolonego charakteru kwestionowanych teraz przez konsumentów postanowień umownych związanych z indeksacją kredytów do waluty obcej, a w zakresie przesłanek kształtowania kursu (...)/PLN nie było istotne, jak rzeczywiście bank kurs ten kształtował, lecz jakie uprawnienia w tym zakresie umowa przewidywała dla banku. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w związku z art. 271 k.p.c. w związku z art. 235 2 § 1 pkt. 2, 3 i 5 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. D.
2 k.c., skoro na ich podstawie powódki nie były w stanie oszacować kwoty, jaką w przyszłości będą zobowiązani zapłacić na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl., wydanym już po rozstrzygnięciu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 K. D.
Nie budzi wątpliwości, że bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem franka. Dlatego też, mimo że konstrukcja indeksacji kredytu nie jest sprzeczna z prawem, jak również nie można co do zasady wyeliminować możliwości jej stosowania w umowach konsumenckich, w przypadku spornych postanowień należało je uznać za niedozwolone. Dokonując analizy przesłanek z art.
stwierdzić należy, że abuzywność przywołanych zapisów umowy przejawia się przede wszystkim w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu franka szwajcarskiego, do obiektywnych wskaźników, lecz w rzeczywistości pozwalały bankowi na kształtowanie tego kursu w sposób dowolny, wedle jego woli. Na mocy spornych blankietowych postanowień to pozwany mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia. Przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży tej waluty należy bez wątpienia uznać za postępowanie naruszające interesy konsumenta i pozostające w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. Ponadto o abuzywności tych postanowień świadczyła ich nietransparentność. Powódki nie znały sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała jej żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikowania go. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań czy mechanizmu wymiany waluty obcej ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powódki były w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne, rozmiar swoich zobowiązań. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji powoda jako konsumenta w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego, będące jego wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. W efekcie pozwany mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i miał możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, pozycję walutową banku, przewidywane zmiany kursów walutowych oraz ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta. Sąd Okręgowy trafnie zatem stwierdził, że zawarte w umowie stron klauzule kształtujące mechanizm indeksacji należy uznać za abuzywne w rozumieniu art.
k.c., a konsekwencją tego jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia. Pozwany bank nie przedstawił żadnego dowodu na to, jakie konkretnie informacje zostały przedstawione powódkom, a w konsekwencji, że uzyskały one rzetelną i pełną wiedzę na temat ryzyka kursowego pozwalającą realnie ocenić zakres ryzyka kursowego i jego wpływ na stan ich zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu. Tymczasem w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że tego rodzaju informacji nie można utożsamiać z ogólną wiedzą konsumenta, że kursy walut obcych ulegają wahaniom, tj. mogą wzrosnąć lub spaść, a hipotetyczny wzrost kursu będzie skutkował wzrostem obciążeń po stronie konsumenta. Podkreśla się też, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. m.in. wyrok SN z 12 kwietnia 2023 r., II CSK 1531/22). Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że powód na podstawie udostępnionych mu przez pozwanego dokumentów nie był w stanie samodzielnie ocenić, czy stosowany przez pozwanego kurs (...) jest obiektywnie uzasadniony. Nie budzi także wątpliwości, że oparta na wzorcu umowa nie była przez strony negocjowania w żadnym zakresie. Sąd I instancji słusznie uznał, że sporne klauzule umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta, jako, że pozwalają pozwanemu dowolnie określać kursy walut w Tabeli kursów, a w efekcie wysokość świadczenia. Oceny tej Sąd I instancji dokonał na moment zawarcia umowy kredytu, słusznie pozostawiając bez znaczenia sposób i okoliczności jej wykonywania przez bank. Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym, zgodnie z dominującym poglądem, przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, że strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że „...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków” (zob. np. wyroki SN z: 27 lipca 2021 r., (...) 49/21; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21, wyrok z 17 marca 2022 r., (...) 474/22). Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelację podziela dominujący obecnie w praktyce orzeczniczej Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych pogląd, że abuzywność klauzul indeksacyjnych powoduje, że bez nich umowa kredytu nie powinna dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu, tj. określenia głównego świadczenia stron. Przede wszystkim wskazać należy, że sporne klauzule określają główne świadczenia stron. Analiza tego zagadnienia przedstawiana w dorobku orzeczniczym Sądu Najwyższego wskazuje, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominacyjnego) do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji (denominacji) określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. powołane wyżej wyroki SN: z 4 dnia kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, a także wyrok SN z dnia 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21, LEX nr 3219740). Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy bowiem uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50; z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M.
k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Należy też mieć na uwadze, że wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej tzw. ustawą antyspreadową - w sposób bezpośredni jest związane ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed wejściem w życie tej ustawy, czy przed podpisaniem aneksu do umowy. Mechanizm indeksacji ma to do siebie, że aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowoodsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Ustawą antyspreadową nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego. To dlatego w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z jej wykonywania na okres przed wejściem i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej lub przed zawarciem i po zawarciu aneksu, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy podstawę (postanowienia bezskuteczne ex lege i ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia (vide D. R. - Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30 ( (...)). Wprowadzona przywoływaną nowelizacją możliwość spłaty kredytu w walucie indeksacji nie pozbawiła zatem powoda prawa powoływania się na abuzywność postanowień umownych dotyczących owej indeksacji. Tego rodzaju okoliczności nie sposób także wywieść w drodze wykładni umowy lub odesłania z art. 56 k.c., czyli w świetle zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. Przypomnieć należy, że oceny przesłanek z art.
dokonuje się na datę zawarcia umowy, a nie przez pryzmat jej wykonywania przez bank. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 20 czerwca 2018r. w sprawie III CZP 29/17 (opubl. L.), „…wykładnia językowa art.
nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (…) a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta”. Tym samym uznając kwestionowane postanowienia umowne za abuzywne Sąd Okręgowy nie naruszył przepisu art.
k.c. oraz przepisów Dyrektywy 93/13/EWG ani w sposób opisany w apelacji, ani w żaden inny sposób. W ocenie Sądu Apelacyjnego ostatecznie uznać trzeba, biorąc pod uwagę powyższe, trafne stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że nie istnieje możliwość utrzymania w mocy umowy stron, z której, ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. Utrzymanie w mocy tego typu umowy byłoby możliwe tylko w sytuacji, gdyby konsument wyraził wyraźnie taką wolę. Możliwość zapobiegnięcia nieważności umowy ma charakter ochronny względem konsumenta, tj. obowiązuje jedynie w przypadku, gdyby nieważność miała narazić konsumenta na niekorzystne względem niego konsekwencje. Wyrazem tego jest stanowisko, że niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę 7 sędziów SN - zasadę prawną z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56 i powołane w niej orzecznictwo). Także w orzecznictwie (...) jednoznacznie podkreśla się, że istnieje możliwość zastąpienia abuzywnych postanowień umownych przepisami dyspozytywnymi, ale jedynie w przypadku, gdy następstwem wyłączenia abuzywnych postanowień z umowy jest jej nieważność, która nie jest w interesie konsumenta, a więc gdyby miała narazić go na niekorzystne konsekwencje, np. postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności (zob. np. wyrok (...) z 21 stycznia 2015 r. w sprawach połączonych C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C 487/13, (...) SA). Wbrew zarzutom apelującego, dla aktualizacji roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia – poza wykazaniem jednej z kondykcji opisanych w art. 410 § 2 k.c. wystarczające jest wykazanie samego przesunięcia majątkowego pomiędzy zubożonym ( solvens) a wzbogaconym ( accipiens) będącego następstwem spełnienia nienależnego świadczenia, gdyż ze swej istoty spełnienie tego świadczenia spełnia przesłankę zubożenia, zaś jego otrzymanie - kryteria wzbogacenia. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził bowiem, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powodów, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego, roszczenie powoda było zasadne, jednakże na dzień zamknięcia rozprawy, zmieniły się okoliczności sprawy, wobec złożenia przez strony oświadczeń o potrąceniu. Oświadczenie powoda nastąpiło w reakcji na wystosowane do niego przez pozwanego wezwanie z 25 czerwca 2024 r. (k.288) do zwrotu kwoty 366.670 zł z tytułu kapitału i 78.663,12 zł z tytułu kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia banku. Oświadczenie powoda o potrąceniu w zakresie, w którym obejmuje dochodzoną w tym procesie kwotę zostało złożone wcześniej i jest niewątpliwie skuteczne, a to z kolei wywołuje ten skutek, że roszczenia stron w zakresie kwoty 288.499,23 zł uległy wzajemnemu umorzeniu. Powód oświadczeniem o potrąceniu objął również należności odsetkowe nie bacząc na to, że żądanie zasądzenia odsetek za okres poprzedzający 17 sierpnia 2023 r. zostało prawomocnie oddalone. Wprawdzie powód domagał się w pozwie odsetek za okresy wcześniejsze, jednakże Sąd Okręgowy zasądził je dopiero od złożenia na rozprawie oświadczenia, tj. od 17 sierpnia 2023r. Ocenie Sądu Apelacyjnego podlegała zatem jedynie zasadność roszczenia o odsetki od dochodzonej kwoty za okres 17 sierpnia 2023 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie to także uległo umorzeniu wobec złożenia przez powoda oświadczenia o potrąceniu dochodzonej należności głównej. Należy podkreślić, że oświadczenie o potrąceniu ma skutek retroaktywny. Zgodnie z art. 499 zd. 2 k.c. oświadczenie o potrąceniu ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Faza kompensacyjna (inaczej stan potrącalności) rozpoczyna się wraz z nadejściem terminu wymagalności obu roszczeń, a nawet - gdy potrącenie dokonuje się przez oświadczenie woli - wraz z wymagalnością roszczenia przysługującego aktywnej stronie potrącenia (dokonującej potrącenia). Jak wyjaśnia M. P.-S., „moc wsteczna oświadczenia oznacza, że nieaktualne stają się ewentualne roszczenia związane z niewykonaniem świadczenia w terminie, a więc roszczenie o odsetki, czy odszkodowanie z powodu nienależnego wykonania zobowiązania. Dotyczy to oczywiście okresu po powstaniu stanu potrącalności; opóźnienie, które istniało wcześniej, pociągnie za sobą normalne następstwa, ale tylko za okres do rozpoczęcia fazy kompensacyjnej. Zniesienie sankcji opóźnienia, czy zwłoki odnosi się do obu stron, nie tylko tej, która dokonała potrącenia. Jak trafnie ujął to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 maja 2013 r. (III CSK 302/12), Jeżeli umorzenie dokonuje się w wyznaczonym w tym przepisie /chodzi o art. 499 - M. P.S./ momencie przeszłości, ulegają mu wierzytelności w takim wymiarze, w jakim się wówczas znajdowały, a nie w wielkości, której - wobec wcześniejszego umorzenia - nigdy nie osiągnęły”. Jeśli zdarzyło się, że przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu nastąpiło już zaspokojenie roszczenia, np. o odsetki, uzasadnione będzie żądanie ich zwrotu. Skutki mocy wstecznej potrącenia ujawnią się też w razie potrącenia wierzytelności opiewających na różne waluty; ich przeliczenia należy wtedy dokonać według kursu obowiązującego w dniu, gdy potrącenie stało się możliwe.” (por. M. Pyziak-Szafnicka, System ... . Moc wsteczna oświadczenia o potrąceniu, Nb 177, Legalis). Zniesienie stanu opóźnienia stanowi istotę retroaktywnego skutku oświadczenia o potrąceniu, co odróżnia ten sposób wygaśnięcia zobowiązania od spełnienia świadczenia. W okolicznościach niniejszej sprawy stan opóźnienia po którejkolwiek stron przed rozpoczęciem fazy kompensacyjnej (stanu potrącalności) nie istniał, ponieważ obie wierzytelności powstały w zasadzie w tym samym momencie, a ich źródłem jest to samo zdarzenie (decyzja powoda o braku potwierdzenia kwestionowanych klauzul, którą, jak przyjął Sąd Okręgowy, zamanifestował na rozprawie). Skutek retroaktywny oświadczenia o potrąceniu, zgodnie z tym, co zostało przedstawione powyżej, nie znosi stanu opóźnienia jedynie w sytuacji gdy wierzytelności nie powstały w tym samym czasie. Zatem do chwili powstania drugiej wierzytelności nadającej się do potrącenia, pierwszemu wierzycielowi należą się odsetki. Skoro bowiem nie istniała druga wierzytelność, nie mógł powstać stan potrącalności, z uwagi na brak wzajemnej wierzytelności. Innymi słowy, jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r. (V CSK 242/13), potrącenie staje się możliwe wówczas, gdy powstaje tzw. stan potrącalności, tj. w dacie, w której ziszczą się przesłanki pozytywne potrącenia określone w art. 498 § 1 k.c. przy jednoczesnym braku przesłanek negatywnych potrącenia z art. 505 k.c. Z tą bowiem chwilą jeden z wierzycieli wzajemnych nabywa uprawnienie do dokonania czynności potrącenia, a skutki wykonania tego uprawnienia cofają się do chwili powstania stanu potrącalności. Zatem w razie późniejszego niż w chwili powstania stanu potrącalności, złożenia oświadczenia o potrąceniu z mocy prawa następują takie skutki prawne, jakby oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez uprawnionego do tego wierzyciela w chwili powstania stanu potrącalności. W świetle powyższych uwag i ustalonych w sprawie okoliczności, uwzględniających stan na dzień orzekania przez sąd drugiej instancji, należało zatem uznać, że wierzytelność powodów w zakresie zasądzonych odsetek także uległa umorzeniu. Sąd drugiej instancji bierze pod uwagę stan rzeczy na dzień zamknięcia rozprawy, w związku z tym na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II. w ten sposób, że oddalił powództwo o zapłatę kwoty 288.499,23 zł oraz o zapłatę odsetek od tej kwoty za okres od 17 sierpnia 2023 r. Wobec takiego rozstrzygnięcia podniesiony przez pozwanego zarzut zatrzymania stał się bezprzedmiotowy. Apelacja w pozostałym zakresie jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Zmiana rozstrzygnięcia nie uzasadniała zmiany orzeczenia o kosztach procesu. Powód wygrał bowiem sprawę, a wyrok Sądu I instancji został zmieniony jedynie z uwagi na zarzut potrącenia podniesiony na etapie postępowania apelacyjnego. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie. w zw. z art. 100 zdanie drugie k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 i art. 391 § 1 k.p.c. W rozpatrywanej sprawie zostały spełnione przesłanki uzasadniające obciążenie pozwanego w całości kosztami poniesionymi przez powoda na tym etapie sporu. Powód wygrał sprawę co do zasady, a zaskarżony wyrok na datę jego wydania był prawidłowy. Zmiana wyroku nastąpiła bowiem na skutek wygaśnięcia roszczenia o zapłatę w wyniku oświadczenia powoda o potrąceniu, które zostało złożone w reakcji obronnej na wystosowane do powoda dopiero w dniu 25 czerwca 2024 . (k.288) wezwanie do zwrotu kwoty 366.670 zł z tytułu kapitału kredytu oraz kwoty 78.663,12 zł z tytułu „urealnienia świadczenia banku”.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.