k.c., ale stanowisko takie nie wyklucza całkowicie, że ostatecznym skutkiem okaże się brak związania umową w całości, w oparciu o inne przesłanki niż przewidziane w art. 58§3 k.c. Sąd Okręgowy podkreślił, że tak ukształtowany mechanizm indeksacji stwarzał więc swoistą nierównowagę stron umowy. Tymczasem do istotnych cech poprawnego stosunku zobowiązaniowego należy równouprawnienie stron tego stosunku, czyli brak uprzywilejowania pozycji jednego podmiotu wobec drugiego. Nie jest więc dopuszczalne, aby postanowienia umowy dawały jednej stronie uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego. W związku z powyższym, Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że zapis zawarty w § 3 ust. 2 umowy, przewidujący określenie kwoty kredytu w CHF dopiero w dniu wykorzystania kredytu jak i zapis § 5 ust. 3 przewidujący określenie wysokości rat kredytu w po wykorzystaniu kredytu jest sprzeczny z art. 69 ust 1 i 2 prawa bankowego w zakresie obowiązku określenia w umowie kwoty kredytu w powiązaniu z umownym obowiązkiem kredytobiorcy zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w określonych w umowie terminach wraz z odsetkami i prowizjami. Kredytobiorca powinien wiedzieć, jaką kwotę pożycza i jaką kwotę powinien zwrócić, znając przynajmniej sposób jej ustalenia, ale sposób ten nie może być dowolny i pozostawać wyłącznie do jednostronnego ustalenia Banku. Tymczasem w przedmiotowej umowie powód otrzymał kwotę kredytu w wysokości 122 148,79 zł, ale z uwagi na zastosowany mechanizm indeksacji, który stworzył dla Banku pozycję uprzywilejowaną, powód nie wiedział , w dacie podpisania umowy, jaką kwotę kapitału kredytu będą musiał zwrócić Bankowi. W dacie podpisania umowy nie znał więc swojego zobowiązania wobec Banku. Poza powyższym, w ocenie Sądu Okręgowego także za sprzeczne z art. 76 pkt 1 prawa bankowego uznać należy zapisy § 4 umowy przewidujące całkowitą dowolność Banku (swoboda wyboru różnych czynników w tym WIBORU powiązanego tylko ze złotym) w zakresie zmiany oprocentowania kredytu, jedynie ograniczoną przez górną granicę. Sąd Okręgowy zauważył, że w istocie Bank zapewnił sobie możliwość zmiany oprocentowania w każdym czasie w razie zmiany jednego czy kilku czynników wymienionych w § 4 ust. 1 umowy. Sąd Okręgowy podkreślił zatem, że oprocentowanie kredytu może być stałe lub zmienne. Ustawowy wymóg określenia w umowie warunków uwzględnia utrwalone w orzecznictwie i w doktrynie stanowisko, zgodnie z którym zastrzeżenie w umowie (także w regulaminie bankowym, stanowiącym treść umowy zawieranej z bankiem) o udzielenie kredytu bądź pożyczki uprawnienia do zmiany przez bank w czasie trwania umowy wysokości oprocentowania bez wypowiedzenia umowy wymaga dla swej skuteczności określenia konkretnych okoliczności, od jakich zmiana ta jest uzależniona. Zdaniem Sądu Okręgowego wobec wprowadzenia do umowy klauzuli zmiennego oprocentowania nie można pozostawić tej kwestii do dowolnego ustalenia przez bank. Kredytobiorca musi mieć wskazane, według jakich zasad i jakie okoliczności spowodują zmianę stawek oprocentowania. Zdaniem Sądu Okręgowego już więc z powyższych powodów omawiana w sprawie umowa kredytu jest nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe i to ex tunc. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nieważność omawianej w sprawie umowy jest również konsekwencją wprowadzenia do niej abuzywnych postanowień, których eliminacja prowadzi do niemożności jej wykonania. Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności wskazał, że powód zawarł omawianą umowę kredytu jako konsument, gdyż zaciągnięty kredyt był przeznaczony na cele mieszkaniowe. Dalej wyjaśnił, że z materiału zebranego w sprawie wynika, że omawiana umowa kredytu została zawarta w oparciu o wzorzec umowny opracowany tylko przez Banka kredytobiorca (powód) nie miał żadnego wpływu na jego treść za wyjątkiem zapisów dotyczących kwoty kredytu w PLN - jako świadczenia Banku, okresu płacenia rat, przedmiotu zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci hipoteki. Nie umożliwiono i nie pouczono powoda, czy może mieć wpływ i indywidualnie negocjować pozostałe postanowienia, w szczególności kurs CHF, który będzie zastosowany do przeliczenia wypłaconej kwoty kredytu na CHF, czy też wysokość oprocentowania, które, zgodnie z umową , w całości było zmienne i to w każdym czasie - § 4 umowy (w większości podobnych umowach oprocentowanie w części marży Banku jest stałe przez cały okres trwania umowy). Sąd Okręgowy podkreślił , że pozwany żadnym dowodem nie wykazał, że było inaczej, czyli, że postanowienia umowy, w szczególności dotyczące klauzuli kursowej i oprocentowania, były indywidualnie z powodem negocjowane. . Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto w art.
ustawodawca wprowadził domniemanie braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy, gdy postanowienia zostały zaczerpnięte z wzorca umowy. Zdaniem Sadu, w niniejszej sprawie, pozwany tego domniemania nie obalił. Sąd Okręgowy podkreślił, że wpływ konsumenta na treść umowy musi rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie przybierać czysto teoretyczną możliwość wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Oznacza to, że to przedsiębiorca ma poinformować konsumenta, że może domagać się zmiany postanowień umowy zwartych w gotowym wzorcu umownym, a nie oczekiwać, że konsument powinien się domyśleć , że takie uprawnienie mu przysługuje, a jeżeli z niego nie korzysta to rezygnuje z ingerencji w treść umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany Bank nie udowodnił aby powód został poinformowany o wskazanym uprawnieniu. Sama zaś jego decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne, tak ukształtowane w omawianej umowie, nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z powodem indywidualnie uzgodnione. Dalej Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w sferze prawnej ochrony konsumenta niezwykle istotny jest sposób spełnienia istniejących po stronie instytucji finansowych obowiązków informacyjnych. Przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Zdaniem Sądu Okręgowego nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi pakietu dokumentów obejmującego oświadczenie, zamieszczenie oświadczenia wśród szeregu innych postanowień i oświadczeń składających się na wielostronicową umowę kredytową. Sąd Okręgowy podkreślił, że właściwe poinformowanie konsumenta o ryzyku związanym z zawieraną umową powinno opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony - nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne. Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować konsumenta, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe. Połączone to powinno być z przykładowym wskazaniem w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości - zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty, jednak wskazanie powinno odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Sąd Okręgowy kolejno podkreślił, że należyta informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na założeniu, że każdy rozważny kredytobiorca świadomy jest, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę i umiejętności profesjonalnego zastosowania w zakresie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut. Przy ocenie ryzyka kursowego jest w pełni uprawniony do opierania się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd. Przy tym nie mogą być udzielane konsumentowi informacje, które mogłyby zaburzyć jego postrzeganie ryzyka np. wskazywanie na popularność danego rodzaju kredytu czy też informacje, które mogłyby wskazywać na ograniczony zakres zmian kursu. Niedopuszczalne jest też udzielanie informacji opartych o stwierdzenie, że określona waluta jest walutą stabilną, gdyż to nie od stabilności waluty kredytu , a od stabilności waluty, w której kredytobiorcy osiągają dochody, zależy skala przyjmowanego przez nich ryzyka walutowego. Jak zauważył Sąd Okręgowy bank udzielający kredytu, ma obowiązek zastosować jednoznaczne postanowienia umowne i nie jest rolą konsumenta upominać się, czy zadawać pytania co do treści łączącego strony stosunku. To bank jest obowiązany do niestosowania klauzul abuzywnych. Konsument zaś ma prawo wystąpić z roszczeniem opartym na art.
wtedy, kiedy kurs jest dla niego niekorzystny, i trudno się dziwić, że w sytuacji w której kurs jest korzystny, konsument z prawa tego nie korzysta. W ocenie Sądu Okręgowego to, jakie aspekty ekonomiczne skłaniają kredytobiorcę do wystąpienia z powództwem, jest obojętne dla rozstrzygnięcia i nie pozbawia powódki ani ochrony należnej konsumentowi, ani oceny klauzul jako abuzywnych. Odnosząc powyższe do okoliczności faktycznych procesu zawierania umowy w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uznał, że powód nie został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Nie umożliwiono mu wnikliwego zapoznania się z tekstem umowy, który po raz pierwszy został przedstawiony w dniu jej podpisania. Bank zaś ma obowiązek zaproponować konsumentowi możliwość zapoznania się choćby ze wzorcem umowy, przed dniem jej podpisania, chyba że konsument oświadcza, że nie chce skorzystać z tej możliwości. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany Bank nie wykazał, w jaki sposób powód został poinformowany o wszelkich ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu w oparciu o tekst omawianej w sprawie umowy. W szczególności w jaki sposób wyjaśniono powodowi, że w przypadku znacznego wzrostu kursu CHF wzrostowi ulegnie saldo jego kredytu oraz w jaki sposób wyjaśniono powodowi dowolność Banku w zakresie określania wysokości oprocentowania kredytu. Umowa bowiem nie jest dla przeciętnego konsumenta jasna i zrozumiała w zakresie ustalania oprocentowania kredytu. Przede wszystkim z § 4 umowy wynika, że Bank mógł oprocentowanie zmieniać w każdym czasie, podczas gdy z regulaminu wynika, że tylko co 6 miesięcy. Dalej w umowie, w § 4 , zawarto wiele czynników, które mogą mieć wpływ na wzrost oprocentowania, w tym stawkę WIBOR, której nie stosuje się do kredytów indeksowanych czy denominowanych do kursu CHF. Zatem na podstawie teksu umowy nie jest możliwe ustalenie które konkretne czynności mogą mieć wpływ na zmianę oprocentowania, i pozwany również nie wykazał, że powód był pouczony i godził się na dowolność Banku w tym zakresie. Zdaniem Sądu Okręgowego, w przedmiotowej sprawie, mechanizm indeksacji w omawianej umowie, sposób oprocentowania kredytu, nie został opisany w sposób przejrzysty, prostym językiem, zrozumiałym dla przeciętnego konsumenta. Nie jest możliwe, tylko na podstawie tekstu umowy, ustalić skutków działania tego mechanizmu, zwłaszcza w przypadku znacznego wzrostu kursu CHF. Powoda nie pouczono o wszelkich ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do kursu CHF, tj. ryzyku kursowym i ryzyku walutowym, jakie mógł ponieść w całym okresie trwania umowy. Jak zauważył, z zeznań powoda wynika, że nie wyjaśniono mu, w jaki sposób zwyżka kursu CHF będzie miała wpływ na wysokość zwrotnego świadczenia w postaci rat na rzecz Banku, tj. że istotny wzrost kursu CHF może spowodować sytuację jaka w rzeczywistości wystąpiła. Nie wyjaśniono więc, jaka jest relacja pomiędzy wzrostem kursu CHF a saldem kredytu. Pozwany nie wykazał, aby powodowi wyjaśniono, że kredyt indeksowany do CHF funkcjonuje inaczej niż klasyczny kredyt w złotych polskich, w którym wzrost rat wynika tylko ze wzrostu oprocentowania, zaś kapitał do zwrotu pozostaje taki sam, jaki został wypłacony kredytobiorcy. W przypadku bowiem kredytu indeksowanego do waluty obcej, wzrost waluty skutkuje także wzrostem kapitału do zwrotu, co jest mocno odczuwalne dla kredytobiorcy gdy spłaca raty kredytu w PLN, bo tak wynika z umowy ( § 5 ust 4 umowy). Powód nie miał wyboru waluty spłaty kredytu, gdyż w umowie ujęto zapis, że raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne są w złotych i to w walucie krajowej odczuwał wszelkie konsekwencję wzrostu franka szwajcarskiego. Sąd Okręgowy dodatkowo wskazał, że nie można utożsamiać ryzyka kursowego przy kredycie indeksowanym do kursu CHF do ryzyka jakie ponosi osoba kupującą i sprzedająca walutę obcą dla zysków, gdyż osoba taka sama decyduje, kiedy pozbędzie się waluty obcej. W przypadku kredytu omawianego w sprawie powód był zobowiązany do płacenia rat kredytu w określonych terminach. Dlatego tak ważne jest szczegółowe, ustne poinformowanie konsumenta na czym polega ryzyko walutowe i ryzyko kursowe przy kredycie indeksowanym do kursu CHF. Nadto doradca kredytowy przedstawił powodowi kredyt indeksowany do kursu CHF jako super produkt, nie przedstawiając hipotetycznej symulacji wysokości rat w dłuższym okresie kredytowania, przy założeniu znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Powód został zapewniony, że wahania kursu CHF mogą być niewielkie . Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy, zdaniem Sądu Okręgowego, niedozwolony ( abuzywny) charakter mają postanowienia omawianej umowy zawarte w : § 2 ust 1, § 2 ust 2 , § 3 ust. 2, § 4 ust. 1 i 2 , §5 ust 3 . Sąd Okręgowy wskazał dodatkowo, że postanowienia o podobnym brzmieniu, były już oceniane przez Sąd i zostały wpisane są do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr (...) i (...), na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie - XVII Wydziału Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 14 grudnia 2010r. w spr. XVII AmC 426/09. W wyroku tym Sąd uznał za niedozwolone i zakazał wykorzystywania w obrocie konsumenckim przez Bank (...) S.A. w W. m.in. postanowień wzorca umownego o treści: „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy.” Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w odniesieniu do zapisu zawartego w § 2 ust. 1 i § 3 ust 2 omawianej w sprawie umowy kredytu, tj. przewidującego przeliczenie wysokości wypłaconego powodowi kredytu na CHF wg kursu kupna tej waluty ustalonego przez Bank, odwołać się należy do orzeczenia TSUE w spr. C – 212/20 z 18.11.2021r., wydanego w wyniku pytania prejudycjalnego sądu polskiego, w którym Trybunał wskazał, że kredytobiorca powinien mieć możliwość na podstawie jasnych kryteriów samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący na dany dzień, potrzebny do przeliczenia kwoty raty wyrażonej w walucie obcej na PLN. Trybunał orzekł jednoznacznie, że postanowienia dotyczące indeksacji zamieszczone w umowie kredytu muszą określać zrozumiała i obiektywną metodę ustalania kursu waluty, tak aby właściwie poinformowany oraz uważny o racjonalny konsument mógł zrozumieć sposób ustalania kursu waluty obcej stosowanej do obliczenia rat stosowanych przez bank w każdej chwili i samodzielnie. Nadto orzekł, że sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umownego z konsumentem, nie może dokonywać wykładni w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli konsumenta i banku. TSUE uznał bowiem, że inna argumentacja wyłączałaby możliwość zapewnienia konsumentom efektywnej ich ochrony, prowadząc do erozji stosowania prawa konsumenckiego. Sąd Okręgowy wskazał zatem, że choć to orzeczenie TSUE odnosi się do kursu sprzedaży ustalanego jednostronnie przez bank, a stosowanego do przeliczeń przy ratach kredytu, to te same argumenty należy odnieść także do kursu kupna, który Bank (w niniejszej sprawie) zastosował, do ustalenia wysokości swojej wierzytelności w CHF, po wypłacie kwoty kredytu powodowi. Ten kurs także został jednostronnie przez Bank ustalony a powód nie miał żadnego wpływu na proces jego tworzenia, nie wiedział w jaki sposób Bank ten kurs określi, w oparciu o jakie dane i wskaźniki. Powód w niniejszej sprawie, nie miał więc żadnego realnego wpływu na wysokość kursu jaki Bank zastosował do przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu na kwotę we franku szwajcarskim, która określała zarówno wierzytelność Banku jak i zobowiązanie powoda . Sąd Okręgowy dodatkowo wskazał, że w orzeczeniach Sądu Najwyższego z dnia 22.01.2016 (w spr. I CSK 1049/14) i z 04.04.2019r. (w spr. III CSK 159/17) jak i w raporcie Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2009r w przedmiocie spredów, podano, że w przypadku kredytów indeksowanych i denominowanych nie dochodzi do operacji wymiany walut, a tym samym konieczności dokonywania transakcji walutowych przez Bank. W związku z tym zróżnicowanie kursów, tj. zastosowanie niższego kursu kupna dla wypłaty świadczenia Banku i wyższego kursu – sprzedaży stosowanego wobec kredytobiorcy przy spłacie rat kredytu w złotych, prowadzi do uzyskania przez Bank dodatkowego, ukrytego wynagrodzenia, nie przewidzianego w art. 69 Prawa bankowego. Sąd Okręgowy zauważył zatem, że pozwany, w niniejszej sprawie, nie wykazał też aby z powodem dochodziło do transakcji walutowych w związku z zawarciem omawianej umowy kredytu. Wprowadzenie więc postanowień, przewidujących spred walutowy, stanowiło wykorzystanie wzorca umownego , opracowanego przez Bank , co powodowało przewagę kontraktową Banku. Sąd Okręgowy dodatkowo nadmienił, że ocena klauzuli jako abuzywnej następuje z punktu widzenia konsumenta. Bez znaczenia jest czy klauzula jest jednocześnie korzystna dla kredytobiorcy – konsumenta, albowiem nie jest to przesłanka ustawowa. Z orzecznictwa sądów wynika, że nie sposób ocenić klauzuli umownej przez pryzmat zachowania się stron. Wystarczy bowiem stworzenie w umowie możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, aby określona klauzula została uznana za niedozwoloną. Nie jest konieczne wykazanie, że z takiej możliwości kontrahent konsumenta rzeczywiście skorzystał. O naruszeniu interesów konsumenta nie przesądza też to, jak była wykonywana umowa czy jaka jest relacja wysokości rat faktycznie spłacanych przy kredycie indeksowanym do kursu CHF a wysokością hipotetycznych rat jakie konsument spłacałaby, gdyby uzyskał klasyczny kredyt złotowy. Dalej Sąd Okręgowy wyjaśnił, że wskazane wyżej postanowienia omawianej w sprawie umowy, a składające się na mechanizm indeksacji tj. zarówno klauzula kursowa jak i klauzula ryzyka walutowego stanowią element głównego świadczenia stron w rozumieniu art.
Postanowienia te nie ograniczają się bowiem do posiłkowego określenia sposobu wyliczenia wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z tych postanowień nie doszłoby do ustalenia wysokości wierzytelności Banku w CHF a zarazem zobowiązania kredytobiorcy, w zakresie kwoty kredytu zaś odnośnie rat kredytu wysokości świadczenia w PLN na pokrycie raty wyrażonej w CHF. Inaczej rzecz ujmując, wyeliminowanie ryzyka kursowego i walutowego, w kształcie określonym w mawianej w sprawie umowie, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to, że po wyeliminowaniu klauzul kursowych utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe ( patrz postanowienie SN z 23.06.2022r. w spr. I CSK 2722/22). Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, że w przypadku umowy w niniejszej sprawie postanowienia określające mechanizm indeksacji nie są jednoznaczne. Ten mechanizm został tak skonstruowany we wzorcu umownym, że dopiero w dacie uruchomienia kredytu, czyli wypłaty powodowi środków w PLN, mógł on dowiedzieć się w jakiej wysokości w CHF będzie jego zobowiązanie wobec Banku, a to z powodu zastosowania jednostronnie ustalanych kursów CHF na dodatek z daty wypłaty kredytu, która nie była znana w dniu podpisania umowy kredytu. Nadto powód, przy zastosowanej konstrukcji kredytu, nie był w stanie przewidzieć ryzyka związanego ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego, albowiem nie został uprzedzony, że tego wzrostu nie da się przewidzieć; wręcz przeciwnie, poprzez zaoferowanie kredytu jako dobrego produktu bankowego i zapewnienie o stabilności kursu CHF, powód nabrali przekonania, że w całym okresie kredytowania raty kredytu nie będą ulegać większym wahaniom. To zaś powodowało, że nie miał możliwości przewidzieć konsekwencji ekonomicznych wynikających z faktu zawarcia umowy. Sąd Okręgowy dalej wyjaśnił, że klauzula zawierająca niejednoznacznie określony poziom ryzyka walutowego godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Abuzywność takiego postanowienia nie polega na samym włączeniu do umowy kredytowej ryzyka albowiem jest ono nierozerwalną cechą obrotu walutowego, lecz nieprawidłowe pouczenie o wymiarze tego ryzyka. Dopiero przedstawienie prawidłowego pouczenia niweczy zarzut naruszenia obowiązku informacyjnego przez bank (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie XXV C 194/18) - co w niniejszej sprawie nie nastąpiło. Sąd Okręgowy zauważył dalej, że istotny dla oceny abuzywności omawianych klauzul jest też fakt, że owej abuzywności dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy – tak wynika z uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego w 20.06.2018r. ( w spr. III CZP 29/17). Stanu tego nie zmieniła też ustawa z 29.07.2011r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw ( Dz.U. Nr 165 poz.984). W ocenie Sądu Okręgowego nie ma też znaczenia dla dokonywanej wyżej oceny abuzywności postanowień umowy stron to, w jaki sposób Bank ustalał kurs CHF zastosowany do wyliczenia kwoty zobowiązania powoda. Są to bowiem okoliczności obojętne na gruncie art. 385 2 k.c., jak również oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest jedynie, że postanowienia umowy dawały Bankowi nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a w konsekwencji - wysokości zobowiązania powodów jako konsumentów. Przechodząc do omówienia skutków stwierdzonej abuzywności wskazanych postanowień umowy Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie eliminacja wyżej wskazanych abuzywnych postanowień prowadzi do bezskuteczności umowy, gdyż zakwestionowane postanowienia uniemożliwiają jej wykonanie. Eliminacja ich unicestwia ryzyko kursowe i walutowe, które jest bezpośrednio związane z całym mechanizmem indeksacyjnym, stanowiącym główny przedmiot umowy. Utrzymanie więc umowy kredytu w mocy po wyeliminowaniu z niej wskazanych klauzul niedozwolonych , zniekształciłoby pierwotną wolę stron, a to prawnie jest niedopuszczalne, nie może tego uczynić także sąd w wyroku. Sposób ustalania kursu waluty CHF na potrzeby przeliczeń w mechanizmie indeksacji jest koniecznym elementem tego mechanizmu. Inaczej rzecz ujmując, musi łącznie w umowie występować indeksacja jak i norma określająca kurs waluty indeksacji . Sąd Okręgowy dodatkowo zauważył, że skutki abuzywności klauzul przeliczeniowych uzależnione są od tego, czy nieważność umowy w całości zagraża interesom kredytobiorcy – konsumenta, co dopiero otwiera drogę do zastąpienia niedozwolonych klauzul postanowieniami wynikającymi w przepisów prawa, o ile takowe istnieją i o ile konsument nie sprzeciwił się takiemu zastąpieniu. Powód w niniejszej sprawie, domagając się ustalenia nieważności umowy, godził się na skutki uznania, że umowa kredytu nie została skutecznie zawarta i nie mogła być źródłem jakichkolwiek obowiązków jej stron. Sąd zaś nie znalazł żadnych argumentów prawnych dla uznania , że taka bezskuteczność będzie dla powoda niekorzystana, tym bardziej , że powód dotychczas przekazał Bankowi, tytułem rat kredytu sumę wyższą niż otrzymał od Banku jako kapitał kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie nie było możliwe prawnie zastąpienie abuzywnych postanowień umowy jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym, bowiem na dzień zawarcia spornej umowy brak było w przepisach prawa polskiego przepisów mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty CHF. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że art. 358 k.c. w kształcie regulującym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 r., mocą nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. Nie może być więc stosowany do stosunków prawnych zawartych przed dniem 24 stycznia 2009r. a zatem do umowy omawianej w sprawie. Sąd Okręgowy dodatkowo wyjaśnił, że art. 358 k.c. jest tylko ogólną regulacją w przedmiocie zobowiązań wyrażonych w walucie obcej i daje jedynie uprawnienie dłużnika do spełnienia świadczenia w walucie polskiej – jest to tylko możliwość a nie obowiązek. Czyli § 2 tego przepisu jedynie określa w jaki sposób ma zostać wykonane uprawnienie dłużnika opisane w § 1, o ile dłużnik chce z tego uprawnienia skorzystać. Sytuacja opisana w tym przepisie nie ma miejsca w niniejszej sprawie, gdyż powód nie chciał skorzystać z tego uprawnienia. Sąd Okręgowy dodatkowo wyjaśnił, że nie podziela poglądu, wyrażanego przez banki, że przepisem art. 358 § 2 k.c. można wypełnić luki po wyeliminowaniu z umowy klauzul abuzywnych i może być ten przepis stosowany do stosunku prawnych zawartych przed wejściem jego w życie, gdyż można taki pogląd wywieść można z wyroku TSUE z dnia 02.09.2021r. w spr. C-932/
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na pominięciu w wykładni postanowień umowy kredytu zwyczajów, mając na uwadze okoliczności towarzyszące zawarciu umowy a dotyczące braku praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji o sposobie ustalania przez nie kursów walut, co w szczególności wynikało ze statusu banków jako uczestników rynku finansowego oraz podleganiu przez banki stałemu i szczegółowemu nadzorowi ze strony organów państwowych w pełnym zakresie prowadzonej przez nie działalności bankowej (również w zakresie ustalania kursów walut), co skutkowało uznaniem, że umowa kredytu przyznawała Bankowi pełną dowolność w zakresie ustalania kursów CHF w czym wyraża się naruszenie dobrych obyczajów i interesu konsumenta; 8) art.
w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że umowa ukształtowana była w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interes konsumenta, podczas gdy obowiązek określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu ma zastosowanie do umów zawartych po dniu wejścia w życie nowelizacji i potwierdza brak obowiązku po stronie Banku zawierania w umowach tych postanowień przed tym dniem; 9) art.
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie tj.:
w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że skutkiem uznania za abuzywne części postanowień umowy może być nieważność umowy w całości oraz że wola konsumenta stanowi decydujący czynnik w ustaleniu możliwości utrzymania umowy w mocy, podczas gdy w sytuacji kiedy poszczególne zapisy umowy zostaną uznane za bezskuteczne, strony są związane umową w pozostałym zakresie a nadto celem tych przepisów, jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron w obowiązującym stosunku; 11) art.
w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegająca na przyjęciu, że bez znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy kredytu dotyczących indeksacji pozostaje sposób wykonywania umowy przez Bank i sposób ustalania kursów przez Bank, podczas gdy ewentualne badanie abuzywności postanowienia umownego dotyczącego indeksacji kredytu wymaga ustalenia okoliczności, o których przedsiębiorca wiedział lub które mógł przewidzieć w chwili zawarcia umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, zaś udowodnienie tych okoliczności może nastąpić w toku postępowania wyłącznie poprzez zbadanie stanu faktycznego wykonywania umowy; 12) art. 58 §3 k.c. w zw. z art.
poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że eliminacja z umowy kredytu postanowień określających mechanizm indeksacji skutkuje jej nieważnością, gdyż nie nadaje się do utrzymania w mocy po eliminacji abuzywnego mechanizmu, podczas gdy umowa stron po wyeliminowaniu odesłania do kursu z tabeli Banku winna obowiązywać w dalszym ciągu, gdyż może być wykonywana z odesłaniem do kursu średniego NBP; 13) art. 498 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art. 89 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że ewentualne złożenie zarzutu potrącenia jest równoznaczne z zastrzeżeniem warunku w ramach tego potrącenia, a w konsekwencji nieuwzględnienie podniesionego przez stronę zarzutów potrącenia, złożonych powodowi oświadczeniem zawartym w piśmie procesowym z dnia 15 lutego 2021r., a następnie oświadczeniem zawartym w piśmie z dnia 28 grudnia 2021r. 14) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu, Bankowi nie przysługuje roszczenie z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie przez powoda z udostępnionego kapitału; 15) art. 455 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od 9 października 2020r. od części zasądzonej należności głównej, tj. za okres poprzedzający pouczenie powoda przez Sąd orzekający o możliwych skutkach stwierdzenia nieważności umowy i wyrażenie przez niego świadomego sprzeciwu co do utrzymania kwestionowanej umowy w mocy, co stoi w sprzeczności z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. o sygn. akt III CZP 6/21; Ponadto, z daleko posuniętej ostrożności procesowej zarzucił wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: 16) art.
poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że bezskuteczność postanowienia zawartego w § 2 ust. 1 oraz § 3 ust. 2 umowy dotyczący nominacji kredytu do waluty CHF wg kursu kupna walut obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz skutkuje całkowitą nieważnością umowy, podczas gdy cele prawa konsumenckiego, jako części prawa o zobowiązaniach umownych, wymagają poszukiwania skutecznej i proporcjonalnej sankcji uwzględniającej przy tym interes konsumenta, ta zaś mając na uwagę zasadę prawną obowiązującym w polskim porządku prawnym przemawia za koniecznością przyjęcia dla przeliczeń walutowych w umowach kursu średniego Narodowego Banku Polskiego; 17) art. 358 § 2 k.c, art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe oraz art. 5 pkt. 5 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej poprzez ich niezastosowanie w sprawie, podczas gdy przepisy te na potrzeby tej konkretnej sprawy winny stanowić istotną wskazówkę odnośnie możliwego do zastosowania rynkowego kursu waluty w miejsce postanowienia umownego odsyłającego do kursu waluty ustalanego przez Bank i jako takie stanowią przepisy dyspozytywne, których zastosowanie w miejsce nieuczciwych warunków dopuszcza TSUE. Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o rozpoznanie przez Sąd Odwoławczy postanowienia Sądu I instancji z dnia 14 czerwca 2022r. dotyczącego pominięcia wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości na okoliczności wskazane w pkt. V odpowiedzi na pozew oraz wniósł o zmianę tego postanowienia poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd Odwoławczy dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości na wnioskowane przez stronę pozwaną okoliczności. Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, ewentualnie o jego uchylenie w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji wobec braku rozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje Powód domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna. W ocenie Sądu odwoławczego wywody Sądu Okręgowego dotyczące kwalifikacji prawnomaterialnej (co jest kwestią pierwotną w stosunku do prawidłowości ustaleń faktycznych poczynionych w zakresie relewantnym do materialnoprawnych ram sporu, a także do następującej po dokonaniu ustaleń faktycznych subsumcji tych ustaleń do norm prawa materialnego) w rozstrzygającym dla sprawy zakresie, tj. co do zastosowania przepisu art.
k.c. i skutku zaistnienia przesłanek tej regulacji dla bytu prawnego umowy z 8 grudnia 2008 r. należy uznać za trafne. Spoczywający na sądzie drugiej instancji obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.) oznacza związanie tego sądu zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07), za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania. Nie dostrzegając ich wystąpienia w niniejszej sprawie, a nadto akceptując argumentację materialnoprawną Sądu pierwszej instancji (za wyjątkiem poglądu o bezwzględnej nieważności umowy z uwagi na jej wady konstrukcyjne) należało uznać, że zadość wymogowi konstrukcyjnemu uzasadnienia czyni odwołanie się do tej argumentacji, bez potrzeby jej powielania (art. 387 § 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Motywy uzasadnienia Sądu pierwszej instancji zostaną zatem powielone poniżej wyłącznie w zakresie niezbędnym do ustosunkowania się do zarzutów apelacyjnych. Sąd odwoławczy zwraca przy tym uwagę, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika jednak konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lutego 2021 r., sygn. akt I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo), co czyni również zadość regulacji z art. 387 § 2 1 kpc. Zgodnie przy tym z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., sygn. akt I UK 437/19). Przechodząc do rozważenia apelacji, należy generalnie wskazać, że zarzuty podniesione przez skarżący Bank nie stanowiły podstawy do zmiany wyroku. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, w tym w szczególności zasadniczy dla sprawy ostateczny wniosek, że zawarta przez strony umowa jest nieważna jako konsekwencja zamieszczenia w niej postanowień o charakterze abuzywnym. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu kwestionującego interes prawny powoda w żądaniu ustalenia nieważności umowy, wskazać należy, że Sąd odwoławczy w całej rozciągłości podziela i przyjmuje za własną analizę prawną dokonaną w tym zakresie przez Sąd Okręgowy. Wbrew stanowisku strony pozwanej, samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji stanowić będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powodów) ochronę prawną ich uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego, zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda. W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa naliczania dalszych rat na podstawie nieważnej umowy) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powód, według treści zawartej umowy kredytu, nie wykonał zobowiązania zwrotu świadczenia, albowiem pozwany bank w dalszym ciągu traktuje go jako swojego dłużnika (kredytobiorcę), wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powoda względem pozwanej, wywodzonych z tejże umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powód mógłby zostać pozywany o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, by zasadnie zarzucono Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 189 k.p.c. Ponadto, w realiach niniejszej sprawy, powództwo dalej idące, tj. o zapłatę, mogłoby obejmować wyłącznie świadczenia już spełnione przez powoda. Nawet jednak uznanie zasadności żądań kredytobiorcy o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powoda na podstawie spornej umowy. Skoro zatem ewidentnym celem powoda w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy kredytu, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił zgodnie z zapisami tej umowy, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, a obejmujących wyłącznie kwoty uiszczone przez powoda, nie zakończyłby ostatecznie istniejącego między stronami sporu. W ocenie Sądu Apelacyjnego chybione okazały się również zarzuty dotyczące poprawności postępowania dowodowego - pozwany podniósł w tym zakresie rozbudowane zarzuty procesowe dotyczących art. 233 § 1 k.p.c. polegające na braku wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i jego oceny wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego i na dokonaniu ustaleń niezgodnych ze stanem rzeczy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśnia się zgodnie, że tego rodzaju zarzut może być uznany za zasadny jedynie w przypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, jako dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd odwoławczy przeprowadza bowiem kontrolę legalność oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów jest natomiast jednym z elementów kompetencji jurysdykcyjnych (władzy orzeczniczej) sądu i wyrazem stosowania prawa procesowego. Jeżeli więc po weryfikacji całokształtu materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza więc stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów), lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów. Odnosząc się w tym kontekście do zarzutu dotyczącego błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, iż pozwany może dowolnie określać kursy waluty w tabeli kursów, a w konsekwencji ma niczym nieograniczoną, swobodną możliwość wpływania na wysokość zobowiązania powoda wskazać należy, że skarżący nie wskazał, jakie konkretnie dowody pozostały poza oceną Sądu Okręgowego, a także które dowody zostały ocenione z naruszeniem zasad wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., co czyni zarzut w tym zakresie nieweryfikowalnym. Co więcej, wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, kwestia jednostronnego kształtowania tabeli kursów przez bank, do której to konkluzji doszedł Sąd Okręgowy, w swojej istocie nie dotyczy wadliwych ustaleń faktycznych, będących konsekwencją oceny dowodów, dokonanej z przekroczeniem art. 233 § 1 k.p.c., lecz jest wynikiem materialnoprawnej oceny treści postanowień umowy, co zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia. Odnosząc się z kolei do zarzutów dotyczących kwestii poinformowania strony powodowej o ryzyku kursowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, wstępnie podkreślić należy to, że ciężar wykazania okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodowi informacji, a dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu, spoczywał na pozwanym. Wbrew argumentacji zawartej w uzasadnieniu przedmiotowego zarzutu, wystarczającego waloru dowodowego nie można jednak przypisać treści samej umowy kredytu oraz wniosku kredytowego. Jak trafnie zważył Sąd I instancji, z materiału dowodowego nie wynika, by pozwany bank - przed zawarciem umowy (wykonując obowiązki informacyjne) przedstawił rzetelnie możliwość znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia. Wynikające z materiału procesowego okoliczności - sposób prezentacji symulacji spłaty kredytu i ryzyka zmiany kursu CHF, zapewnienia co do korzyści, jakie dla kredytobiorcy niesie zawarcie kredytu na takich warunkach - nie pozwalają przyjąć, by mógł on wziąć pod uwagę możliwość istotnych zmian kursowych a w szczególności oszacować skutki tych zmian dla jego interesów i zobowiązań wobec banku oraz sytuacji prawnej. Formułując zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. podważa też skarżący konkluzje Sądu Okręgowego co do zakresu informacji, jaki miał być przekazany powodowi odnośnie do sposobu kształtowania kursów w tabelach kursowych. Pomija skarżący, że w odniesieniu do tej klauzuli nie chodzi jednak o zakres przekazanej informacji lecz o sposób jej budowy (redakcji). Te same uwagi dotyczą kolejnej kwestii poruszanej w ramach zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. kwestii ustalania przez Sąd, że pozwany mógł dowolnie ustalać kursy w tabeli kursowej. Z uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika wyraźnie, że nie jest istotne to jakie kryteria faktycznie skarżący przyjmował ustalając kursy. Chodzi bowiem o skutek klauzuli spreadowej, jakim było zastrzeżenie dla banku możliwości jednostronnego kształtowania kursu waluty według którego obliczana miała być wysokość świadczeń kredytobiorcy z tytułu zwrotu kredytu. Błędnie zarazem skarżący rozumie tą część argumentacji Sądu Okręgowego wywodząc, że ustalenie przezeń kursu waluty w tabeli kursowej nie było dowolne lecz podporządkowane regułom rynku. Dla oceny abuzywności klauzuli istotne jest zaniechanie wskazania w umowie kryteriów, w oparciu o które bank miałby ustalać kurs PLN do CHF w dacie ustalania wysokości świadczeń w dacie płatność rat kredytowych. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu pozostaje natomiast to w jaki sposób faktycznie bank ustalał kurs publikowany w tabeli kursowej i czy przyjmował w tym przypadku wskaźniki obiektywne (rynkowe). W judykaturze jasno zaś wskazuje się, że w świetle art. 3 Dyrektywy treść klauzuli umowy kredytu ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (por. np. Wyrok TS z 18.11.2021 r., C-212/20, M.P. I B.P. PRZECIWKO „A.” PROWADZĄCY DZIAŁALNOŚĆ ZA POŚREDNICTWEM „A.” S.A). Treść zawartej przez strony umowy niewątpliwie kryterium tego nie spełnia. Tak też ocenia się tą kwestię w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wskazuje się niekiedy nie tylko na abuzywność tego rodzaju klauzul, lecz wyprowadza się dalej idący wniosek o sprzeczności tego rodzaju klauzul z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (por. np. uchwała SN z 28.04.2022 r., III CZP 40/22, LEX nr 3337513). W realiach niniejszej sprawy niewątpliwie w umowie nie wskazano żadnych kryteriów ustalania kursów które wiązałyby bank względem konsumenta. W świetle przedstawionej wyżej wykładni normy art.
k.c. w kontekście jurydycznym tworzonym przez art. 6 Dyrektywy 93/13 nie sposób zatem twierdzić, że Sąd Okręgowy błędnie ocenił tą kwestię. W kontekście postawionego w apelacji zarzutu odnoszącego się do błędnej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej, oczywiście należy mieć na względzie, że dowód z przesłuchania powodów pochodził bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy. Okoliczność ta sama w sobie nie dawała jednak wystarczającej podstawy, aby uznać przedmiotowy dowód za niewiarygodny. Skoro zeznania powoda korespondowały z dokumentami, Sąd Okręgowy władny był je wykorzystać, czyniąc na ich podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o pozostały materiał dowodowy. Przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują ustawowej gradacji waloru dowodowego poszczególnych środków dowodowych. De lege lata nie ma podstaw do przyjęcia podziału dowodów na lepsze i gorsze. Oczywiście, co do zasady dowód z przesłuchania stron ma mniejszy walor obiektywizmu. Sąd orzekający nie może jednak z tego tytułu in abstracto negować celowości samej instytucji dowodu z przesłuchania stron. Ma za to możliwość krytycznej oceny zeznań stron przy uwzględnieniu stopnia ich subiektywizmu. Aby powyższą ocenę podważyć, skarżący nie może jednak ograniczać się do wywodu o stronniczości zeznań stron co do zasady, lecz musi wytknąć sądowi pierwszej instancji rażące, oczywiste błędy popełnione przy ocenie tychże zeznań. W niniejszej sprawie pozwany bank temu obowiązkowi nie podołał. Zupełnie niezrozumiały jest zarzut pominięcia okoliczności wynikających z umowy kredytu o tym, że powód nie wywiązał się z postanowień określonych w § 3 ust. 3 umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) z dnia 14 czerwca 2005 r. w terminie 30 dni licząc od dnia zawarcia umowy kredytu co miało spowodować wygaśnięcie umowy, a nadto nie wykorzystał pełnej kwoty kredytu w ciągu miesiąca licząc od dnia zawarcia umowy co miało oznaczać rezygnację z wypłaty kwoty udzielonego mu kredytu. Zarzut ten jest oczywiście sprzeczny z zasadniczym twierdzeniem pozwanego, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umowy, że umowa ta nawet w przypadku stwierdzenia abuzywności jej postanowień powinna nadal obowiązywać. Sąd Apelacyjny dodatkowo wskazuje, że brak jest jakiegokolwiek rozwinięcia tego zarzutu w uzasadnieniu apelacji, co więcej brak jest nawet twierdzenia w apelacji, że zdarzenia opisane w przywołanych postanowieniach umownych rzeczywiście nastąpiły. Powyższe powoduje, ze zarzut ten uchyla się od kontroli instancyjnej. Podsumowując tą część rozważań, Sąd Apelacyjny stwierdza, że dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena dowodów nie narusza ani reguł logicznego myślenia, ani zasad doświadczenia życiowego czy właściwego kojarzenia faktów. Nie sposób również przypisać Sądowi błędu w ocenie mocy poszczególnych dowodów. Zaznaczyć przy tym należy, że Sąd orzekający w pierwszej instancji - oceniając pojedyncze dowody - zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. - odniósł ich znaczenie do całego, zebranego w sprawie materiału dowodowego. Stąd też, z przyczyn wyżej wskazanych, ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny kształtował się tak, jak ustalił go Sąd Okręgowy. Za bezzasadny Sąd Apelacyjny uznał także zarzut naruszenia art. art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. polegający na zaniechaniu przez Sąd I instancji przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew, podczas gdy do wykazania tychże faktów konieczne było (zdaniem pozwanego) zasięgnięcie przez Sąd wiadomości specjalnych. Pozwany zawnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości na następujące fakty: rynkowego charakteru ustalanych przez Bank kursów walut, możliwości zastosowania w umowie kredytu powoda jednego rodzaju kursu zarówno do uruchomienia kredytu jak i przeliczenia spłat rat kredytu co pozwoliłoby ustalić, czy klauzula różnicy kursowej jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powoda, czy też jest uzasadniona w świetle istoty umowy, w tym jej ekonomiczno-gospodarczego charakteru oraz możliwości zachowanie indeksowanego charakteru umowy, a jedynie zastąpienie podmiotu, który kurs ten ustala w przypadku stwierdzenia abuzywnego charakteru kwestionowanych postanowień. Żadna z przedstawionych tez dowodowych nie dotyczy istoty sprawy. Kwestia prawidłowości rozliczenia stron stosownie do postanowień umowy kredytowej, ekonomiczne uzasadnienie stosowania przez banków kursów kupna i sprzedaży, czy wysokość kursów w innych bankach pozostaje bez znaczenia dla oceny bezskuteczności zakwestionowanych przez powoda zapisów umowy. Sąd odwoławczy zaznacza, że wobec przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oceny klauzul umownych jako abuzywnych i przyjętych skutków abuzywności, wskazane przez pozwanego kwestie są pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia. Ta sama uwaga dotyczy opartego na błędnym zrozumieniu wywodów uzasadnienia zaskarżonego wyroku twierdzenia co do możności podważenia przez ww. dowody stanowiska Sądu Okręgowo co do oceny sposobu ustalania przez bank kursów waluty przyjętych do rozliczeń z powodem. Nie ulega bowiem wątpliwości, że bez znaczenia dla oceny klauzuli spreadowej jest to, w jaki sposób bank wykonywał uprawnienie do samodzielnego ustalenia kursu w toku wykonywania umowy. Abuzywność klauzuli oceniana jest zgodnie z art. 4 ust 1 Dyrektywy 93/13. Ocena charakteru klauzuli następuje więc z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Istotne jest więc to, jaki mechanizm klauzula konstruowała (jakie uprawnienia dawała przedsiębiorcy i jakie obowiązki nakładała na klienta) a nie to, czy (i jak) faktycznie przedsiębiorca wykorzystywał w toku wykonywania umowy możliwości wynikające z treści jej postanowień. Nie chodzi więc o to, jak bank rzeczywiście z uprawienia do jednostronnego ustalenia kursu korzystał w praktyce. Istotne jest to, że umowa nie określała czynników (wysokości marży), jakie zobowiązany był w stosunku do konsumenta brać pod uwagę. Ten brak powodował, że konsument nie był w stanie samodzielnie określić, jak powinno kształtować się jego świadczenie w stosunku do banku, a zarazem ocenić sposób wykonywania umowy przez bank. Ta właśnie okoliczność, a nie sposób korzystania z klauzuli przez bank w toku wykonywania umowy stanowiła przyczynę abuzywności. W tym zakresie dowód z opinii biegłego nie dotyczy okoliczności spornych. Nie wyjaśnia też skarżący, z jakiej przyczyny dla ustalenia skutków stwierdzenia nieważności umowy dla konsumenta wymagane miałyby być wiadomości specjalne w rozumieniu art. 378 k.p.c. Ocena skutków prawnych stwierdzenia nieważności umowy jako związana ze stosowaniem prawa stanowi domenę sądu i nie jest objęte kompetencja biegłego (postępowaniem dowodowym). Z kolei związane z nieważnością umowy fakty obrazujące następstwa ekonomiczne (wartość świadczeń podlegających zwrotowi na podstawie art. 410 k.c.) w istocie wymagają jedynie obliczeń arytmetycznych i dla ich stwierdzenia (oszacowania) nie wymagają dowodu z opinii. Stąd też pominięcie dowodów kierujących postępowanie dowodowe na tego rodzaju okoliczności nie może być uznane za naruszenie prawa procesowego. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego, Sąd Apelacyjny wskazuje pierwszoplanowo, że słusznie skarżący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 69 ust. 1 prawa bankowego w zw. z art. 58 k.c. oraz w zw. z art. 353
k.c. zwrócić należy uwagę na to, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwanego w ramach rozliczeń z powodami) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych, odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego), odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę), traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 3851 k.c. (por. np. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18; z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18; czy z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem, zaznaczyć wstępnie należy, że tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczące tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie (jak to przyjął Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, wskazując, iż bez tych postanowień strony umowy nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych wynikających w umowy; postanowienia te odnoszą się do podstawowych świadczeń stron i w ten sposób determinują wysokość kapitału wypłaconego powodom). W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). W judykaturze wyjaśniono nadto, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego, jako określającego główny przedmiot umowy, określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł kontrahent oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach przedmiotowej sprawy, takie oszacowanie nie było możliwe. Nie uszło przy tym uwadze Sądu Apelacyjnego, że w § 5 ust 3, 4 i 5 umowy wskazano, że wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF a raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne są w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość CHF, na podany w umowie rachunek kredytu, zaś wpłacona w złotych kwota jest przeliczana na CHF wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku. Średni kurs NBP niewątpliwie jest kursem zobiektywizowanym, niezależnym od żadnej ze stron, informacje o tym kursie są powszechnie dostępne, a przez to spełnia on wymóg klarowności. Istotnym pozostaje jednak, że kwestia nieważność przedmiotowej umowy kredytu nie może być wiązana jedynie z abuzywnym charakterem powyższych klauzuli, ale także z abuzywnością „klauzuli ryzyka walutowego” i w konsekwencji ściśle z nią skorelowanej klauzuli indeksacyjnej wobec niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w stosunku do kredytobiorcy, uniemożliwiających mu określenie poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcw w trakcie wieloletniego wykonywania kontaktu. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego i klauzula indeksacyjna mają nierozerwalny charakter i zachowują sens wyłącznie w sytuacji, gdy są stosowane łącznie (por. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19). Odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z aktualnego orzecznictwa TSUE, nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Pozwany, jako strona, na której - stosownie do art. 6 k.c. - spoczywał ciężar dowodu, powinien zatem wykazać w niniejszej sprawie, jakie konkretnie dane udostępnił powódce przed zawarciem umowy kredytu indeksowanego do waluty CHF, jak również jaki zakres informacji, dotyczących ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zaciąganego zobowiązania (a pośrednio na stan jej interesów finansowych w wyniku wykonania umowy), odpowiadał wiedzy posiadanej przez bank w chwili zawierania umowy. Dopiero taki materiał procesowy mógł otwierać podstawę do oceny, czy dane te z perspektywy wzorca konsumenta rozsądnego i uważnego, były wystarczające dla wypełnienia obowiązku określonego w art. 5 w związku z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13. W niniejszej sprawie nie przedstawiono żadnego dowodu, który obrazowałby sposób przekazania takich informacji ani możliwość ich właściwego zrozumienia przez powódkę. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zaoferował materiału dowodowego, który pozwalałby na przyjęcie, że klauzule dotyczące omawianych kwestii zostały sporządzone z zachowaniem wymaganych wzorców przejrzystości, tj. że powód został należycie poinformowany o ryzyku walutowym związanym z zaciąganym zobowiązaniem. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, by powód mógł zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał, zwłaszcza, że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs PLN do CHF). Nadto, zaakcentować należy, że spoczywający na banku obowiązek informacyjny, wynikający z treści zawartej umowy kredytowej oraz ze szczególnej pozycji i roli banku, jako instytucji zaufania publicznego, tudzież podmiotu wysoce profesjonalnego o szczególnej strukturze i umiejscowieniu także w systemie prawa, miał charakter kwalifikowany i nie można go było ograniczać do umożliwienia klientom zapoznania się z wszelkimi aspektami dokonywanych z nimi czynności bankowych, a konieczne było przekazanie pozytywnej wiedzy, uwzględniającej kontekst gospodarczy i okres spłaty kredytu, co do możliwych zagrożeń, przykładowo, że utrzymujący się na niskim poziomie od dłuższego czasu kurs franka szwajcarskiego może ulec nieograniczonemu podwyższeniu, czy też przedstawienie symulacji obciążeń klientów spłatami kredytu (przy założeniu, że wzrost ten będzie bardzo gwałtowny) w zestawieniu z obciążeniami, jakie występowałyby w przypadku zwarcia klasycznej umowy kredytowej w walucie polskiej. Nie dopełniając tych obowiązków, bank nadużył i wykorzystał zaufanie powoda jako jego kontrahenta, obciążając go obowiązkiem świadomego i krytycznego podejścia do oferty banku. Taka postawa banku, wykorzystująca przewagę informacyjną na etapie zawierania umowy, pozostaje – zdaniem Sądu Apelacyjnego – w sprzeczności z zasadą lojalności kontraktowej i jako dotykająca życiowych interesów konsumentów musi być uznana za naruszająca klauzulę dobrych obyczajów. Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że już samo porównanie skutków ekonomicznych obowiązywania kwestionowanych postanowień umownych prowadzi do przyjęcia, iż w realiach niniejszej sprawy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. wyrok TSUE z 27 stycznia 2021 r., C-229/19). Jak wskazuje się w judykaturze europejskiej, warunki umowy kredytu denominowanego/indeksacyjnego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy nie przedstawiono natomiast żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwany mógł racjonalnie przewidywać, iż powód, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziłby zgodę w drodze indywidualnych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tymczasem w przypadku klauzul nakładających na konsumenta ryzyko niekorzystnych zmian kursowych (a więc zarówno klauzuli denominacyjnej, jak i indeksacyjnej) przedsiębiorca powinien przedstawić dokładne i wyczerpujące informacje co do ryzyka kursowego, pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy (por. postanowienie TSEU z 6 grudnia 2021 r., C-670/20). W okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że powód świadomie przyjąła klauzulę ryzyka walutowego w sytuacji braku odpowiedniej informacji o takim ryzyku. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że ukształtowana przez bank treść umowy kredytowej i niewypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych o możliwej, rażącej dysproporcji świadczeń, przemawia za przyjęciem abuzywnego charakteru zawartej w umowie klauzuli indeksacyjnej z uwagi na jej sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów powoda. Za spełnioną należało także uznać przesłankę w postaci braku indywidualnego uzgodnienia zawartych w łączącej strony umowie klauzul waloryzacyjnych. W tym kontekście Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że ustalenie dotyczące braku możności negocjowania poszczególnych postanowień umowy odnosić należy do treści art.
(odczytywanych w kontekście jurydycznej treści normy art. 3 ust 2 zd. 3 Dyrektywy 93/13/EWG, zgodnie z którym jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim). Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art.
k.c. interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019, C-211/17, Dz.U.UE.C 2020, nr 45, poz. 8). W realiach niniejszej sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby, że powód posiadał rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Co więcej, przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu jest typową umową adhezyjną. Wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego, możliwość wyboru rodzaju kredytu, waluty, w jakiej kredyt został udzielony, czy waluty spełnienia świadczenia, nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego rodzaju produktu bankowego (to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej) od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie powód, wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, nie miał wpływu na kształt poszczególnych postanowień umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości, mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Zdaniem Sadu Apelacyjnego, bezprawności klauzuli walutowej nie znosi art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła bowiem w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono również, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). Pogląd taki znalazł również potwierdzenie w powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r. (C-19/20), w którym między innymi wskazano, że „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego”. Reasumując tę część rozważań, Sąd Apelacyjny stwierdził, że Sąd I instancji zasadnie przyjął, iż w sprawie ziściły się wszystkie przesłanki z art.
k.c., obligujące go do stwierdzenia niedozwolonego charakteru kwestionowanych postanowień. Bezzasadne pozostają również zarzuty pozwanego, w których kwestionuje on ocenę prawną Sądu I instancji w części dotyczącej wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzuli abuzywnej na ważność umowy. Pozwany stoi na stanowisku, że nawet przy przyjęciu abuzywności kwestionowanych przez powoda klauzul indeksacyjnej i spreadowej umowa może zostać utrzymana w mocy. Biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy przed Sądem Apelacyjnym (art. 316 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.), w tym wiążącą sądy krajowe wykładnię prezentowaną w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stanowisko prezentowane aktualnie w judykaturze Sądu Najwyższego, stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy trafnie określił materialnoprawne skutki stwierdzenia niedozwolonego postanowienia umownego. Przypomnieć należy (w kontekście zasad wykładni zgodnej), że według art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Przepisy kodeksu cywilnego (w tym art.
k.c.) muszą zatem podlegać takiej wykładni by zapewnić prawidłową implementację normy Dyrektywy. Zatem już z tej normy wynika konieczność dokonywanie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy. Nie stoi z tą konkluzją w sprzeczności treść normy art.
k.c. Norma ta określa jedynie skutek abuzywności w zakresie związania konsumenta inkryminowanym postanowieniem umownym. Nie określa natomiast w sposób wyczerpujący skutków braku tego związania dla obowiązywania umowy. Stąd też konieczne jest określenie tych skutków przy uwzględnieniu regulacji k.c. i zachowaniu wymaganego przez prawo publiczne standardu ochrony konsumenta. Spośród wypowiedzi judykacyjnych TSUE dotyczących wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy w kontekście treści regulacji prawa krajowego zwrócić należy uwagę na wyrok z 14.03.2019 r. , C-118/17, Dz.U.UE.C.2019/155/2, LEX nr 2631770, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. W orzeczeniu tym przyjęto, że art. 6 Dyrektywy 93/13 wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Stanowisko to nawiązuje do poglądów prezentowanych wcześniej w orzecznictwie i posiadających ugruntowaną motywację prawną. Istotne jest jednak stwierdzenie przez Trybunał w cytowanym wyżej wyroku, że jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 Dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy. Z kolei w wyroku z 3.10.2019 r., C-260/18, Dz.U.UE.C.2019/413/11, LEX nr 2723333, K. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), TSUE przyjął, że w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej „unieważnieniu” (a zatem w świetle prawa polskiego – stwierdzeniu nieważności”). Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy „unieważnienie” klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna. Podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku TSUE w sprawie C-118/17 (pkt 48 i 52) prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo. Jak zauważył Trybunał w orzeczeniu C-260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony (zob. pkt 81 wyroku z 30.04.2014 r., C-26/13, ZOTSiS 2014/4/I-282, LEX nr 1455098, Kásler i Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt; pkt 59 wyroku z 26.03.2019 r., C-70/17, Dz.U.UE.C.2019/187/6, LEX nr 2636811, Abanca Corporación Bancaria SA przeciwko A.G.S. Santosowi oraz Bankia SA przeciwko A.A.L. Mendozie i V.Y.R. Ramírez), niemniej art. 6 ust. 1 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych prawa krajowego. Wykładnia ta jest konsekwentnie podtrzymywana w kolejnych wypowiedziach Trybunału (vide wyroki z 29.04.2021 r., C-19/20, Dz.U.UE.C.2021/278/15, LEX nr 3166094, I.W. i R.W. przeciwko Bankowi BPH S.A. oraz z 18.11.2021 r., C-212/20, Dz.U.UE.C.2022/24/5, LEX nr 3256973, M.P. i B.P. przeciwko A. prowadzącemu działalność za pośrednictwem A. S.A.). Podtrzymuje się zwłaszcza i rozwija tezę, że nie jest możliwe zastąpienie klauzuli w drodze wykładni umowy poprzez odwołanie się do wykładni umowy, w prawie polskim do zasad przewidzianych w art. 65 k.c. W taki sam sposób kwestia ta intepretowana i rozstrzygana jest obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. przede wszystkim uchwałę 7 sędziów SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, LEX nr 3170921).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.