w zw. z art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez pominięcie powszechnie znanego faktu, że Miasto Ł. w związku z wykonywaniem ustawowych obowiązków jako zarządca drogi otrzymuje subwencję ogólną, z której finansuje utrzymanie znajdujących się w jego zarządzie dróg w należytym stanie, co skutkowało błędnym uznaniem przez Sąd I instancji, że po stronie pozwanej istnieje obowiązek naprawienia szkody, 5. art. 361 §
w zw. z art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w sprawie została spełniona przesłanka obowiązku kompensacji szkody po stronie pozwanej, podczas gdy powód nie wykazał, że szkody, z którymi wiąże swoje roszczenia, nie zostały pokryte z otrzymywanej przez Miasto Ł. subwencji ogólnej, 6. art. 361 §
2 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) i (...) (dalej: u.u.o.) poprzez błędną wykładnię pojęcia „szkody” polegającą na uznaniu, że pozostawanie na jezdni elementów pojazdu czy zanieczyszczenia jezdni wylaniem się płynów eksploatacyjnych stanowią następstwo zdarzenia drogowego, będącego skutkiem uszkodzenia pojazdów uczestniczących w wypadku, a wydatki związane z uprzątnięciem jezdni po wypadku i doprowadzeniem jej do stanu zapewniającego bezpieczeństwo w ruchu winny być uznane za wydatki poniesione w następstwie zdarzenia szkodzącego, podczas gdy zgodnie z wykładnią językową przez pojęcie „uszkodzenia mienia” należy rozumieć częściowe jej zniszczenie, naruszenie jej substancji w stopniu niepozwalającym jednak na uznanie, że doszło o jej całkowitego zniszczenia, co znajduje potwierdzenie również przy zastosowaniu wykładni systemowej, zgodnie z którą pojęcie uszkodzenia mienia zostało użyte także w kodeksie karnym, który w art. 288 rozróżnia zniszczenie rzeczy, jej uszkodzenie i uczynienie jej niezdatną do użytku, wobec czego prawidłowo przeprowadzona wykładnia pojęcia uszkodzenia mienia powinna prowadzić do wniosku, że w wyniku zdarzeń, z którymi powód łączy obowiązek odszkodowawczy pozwanej, nie doszło do uszkodzenia mienia Miasta Ł., a jedynie do uczynienia jej chwilowo niezdatnej do użytku, a w konsekwencji nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej (brak szkody), 7. art. 361 §
2 k.c. w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego (dalej: u.f.i.t.l.) poprzez błędną wykładnię polegającą na rozróżnieniu obowiązku ogólnego utrzymania dróg, którego zarządca nie ma prawa przerzucać na inne podmioty, od obowiązku wykonania konkretnych czynności powstałych na skutek kolizji w ramach tego obowiązku, w sytuacji gdy nie doszło do powstania szkody w majątku Miasta Ł., bowiem zadania w zakresie finansowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania, ochrony i zarządzania drogami publicznymi, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, finansowane są z budżetu Miasta Ł., a środki na ten cel pochodzą m.in. z części drogowej subwencji ogólnej oraz dochodów uzyskanych z grzywien nałożonych za naruszenia przepisów ruchu drogowego, a tym samym ustawodawca w sposób wyraźny przewidział sposób finansowania wykonywania przez zarządcę drogi będącego miastem na prawach powiatu swoich obowiązków w zakresie utrzymania dróg,
w zw. z art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. Jak już była mowa wyżej, brak jest podstaw do podważenia wyroku w oparciu o założenie, że Sąd meriti nie wziął pod uwagę istnienia instytucji subwencji z Budżetu Państwa. W zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym sprawę podziela pogląd prawny wyrażony w uchwale SN z dnia 20 stycznia 2022 r. (III CZP 9/22), zgodnie z którym sprawca wypadku komunikacyjnego i zakład ubezpieczeń, z którym sprawca wypadku jest związany umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody związane z ruchem tych pojazdów, odpowiadają wobec zarządcy drogi za szkodę spowodowaną zanieczyszczeniami drogi płynami silnikowymi. W powyższym kontekście, błędne są zatem zarzuty naruszenia prawa materialnego. Normalnym następstwem zdarzenia komunikacyjnego jest konieczność uprzątnięcia jezdni z zanieczyszczeń powstałych w wyniku kolizji (m.in. płynów eksploatacyjnych, rozsypanych elementów pojazdu). Wobec tego poniesienie wydatków z tym związanych jest konsekwencją zachowania, z którego szkoda wynikła. Szkoda stanowi bowiem uszczerbek w prawnie chronionych dobrach wyrażający się w różnicy między stanem dóbr, jaki istniał i jaki mógłby następnie wytworzyć się w normalnej kolei rzeczy, a stanem, jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę w dotychczasowym stanie rzeczy, z którym to zdarzeniem ustawodawca wiąże powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej. Nie powinno zatem budzić wątpliwości, że szkoda zarządcy drogi pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 34 ust. 1 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…), zgodnie z którym z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Opisany obowiązek odszkodowawczy wystąpi wówczas, gdy można mówić o powstaniu szkody po stronie podmiotu występującego z roszczeniem lub działającego w imieniu poszkodowanego, a więc uszczerbku w dobrach majątkowych lub niemajątkowych z winy ubezpieczonego w danym zakładzie ubezpieczeń. Nie ulega wątpliwości, że pozostawanie na jezdni elementów pojazdu, czy też zanieczyszczenie jezdni wylaniem się płynów eksploatacyjnych, stanowi następstwo zdarzenia drogowego, będące skutkiem uszkodzenia pojazdów uczestniczących w wypadku. Szkoda polegającą na doprowadzeniu drogi do stanu zapewniającego bezpieczeństwo w ruchu stanowi szkodę będąca następstwem uszkodzenia mienia, gdyż pokrycie nawierzchni drogi płynami eksploatacyjnymi oraz elementami uszkodzonych pojazdów stanowi bezpośrednie następstwo uszkodzenia mienia, w szczególności pojazdów uczestniczących w zdarzeniu. W ocenie Sądu drugiej instancji, nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 20 pkt 4 ustawy o drogach publicznych. Rację ma skarżący, że należy wyróżnić obowiązek utrzymania dróg w ogólności (nieskonkretyzowany) od obowiązku wykonania konkretnych czynności powstałych na skutek kolizji w ramach tego obowiązku. Zarządca nie ma prawa przerzucać tego pierwszego obowiązku na inne osoby. Natomiast zarządca ma prawo żądać zwrotu kosztów wykonania konkretnych prac wywołanych zawinionym działaniem sprawcy i nie oznacza to przerzucenie zadań z art. 20 pkt 4 ustawy o drogach publicznych na osoby prywatne. Koszty przywracania drogi do stanu zapewniającego bezpieczeństwo w ruchu w następstwie zawinionej kolizji stanowią wydatek, którego zarządca nigdy nie musiałby ponieść, gdyby sprawca nie naruszył zasad bezpieczeństwa. Z treści art. 20 pkt 4 ustawy o drogach publicznych nie sposób wysnuć zwolnienie sprawcy wypadku od obowiązku usunięcia z drogi pozostałości trwałych i płynnych, tym bardziej ciężarem uprzątnięcia tych zanieczyszczeń nie powinien być obarczony zarządca drogi, gdy sprawca zdarzenia szkodzącego jest znany. Nadto, należy podkreślić, że art. 3 ust. 2 i 3 ustawy o finansowaniu infrastruktury transportu drogowego, w żadnym stopniu nie wyłącza domagania się przez zarządcę naprawienia szkody od sprawców wypadków komunikacyjnych powodujących powstanie zanieczyszczeń na drodze. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela pogląd prawny wyrażony w uzasadnieniu do wyroku z dnia 25 marca 2022 r. Sądu Okręgowego w Łodzi (sygn. III Ca 780/21). Także ostatni z zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 43 ustawy o samorządzie gminnym (dalej: u.s.g.), okazał się niesłuszny. Zgodnie z treścią art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych (Dz.U. 1985, Nr 14, poz. 60 z późń. zm) drogi publiczne ze względu na funkcje w sieci drogowej dzielą się na następujące kategorie : krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne. Jednocześnie drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne stanowią własność właściwego samorządu województwa, powiatu lub gminy (art. 2a ustawy o drogach publicznych). Jak wynika zaś z treści art. 43 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz.U.1990, Nr 16, poz. 95 z późń. zm.) mieniem komunalnym jest własność i inne prawa majątkowe należące do poszczególnych gmin i ich związków oraz mienie innych gminnych osób prawnych, w tym przedsiębiorstw. Tak więc całe mienie komunalne powinno być postrzegane jako mienie w znaczeniu prawa cywilnego. Dla ochrony wszystkich jego składników przysługują środki cywilnoprawne, takie jak roszczenia windykacyjne, negatoryjne, posesoryjne, odszkodowawcze itp. Droga publiczna stanowiąca mienie komunalne może być przedmiotem wyrządzenia szkody, a odpowiednia jednostka samorządu terytorialnego jest wyposażona w instrumenty również prawa cywilnego umożliwiające żądanie jej naprawienia. Mając na uwadze powyższe, na mocy art. 385 k.p.c., apelacja pozwanego jako bezzasadna podlegała oddaleniu. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 §
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu i zasądził od przegrywającego spór pozwanego na rzecz powódki kwotę 450 zł. Na kwotę tą złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika powoda, ustalone stosownie do §
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.