← Polska

I ACa 920/12

Sygn. akt I ACa 920/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Mariola Głowacka Sędziowie: SA Ewa

§ 1i 2 oraz art.

227 kpc poprzez

  1. a)oddalenie wniosku dowodowego pozwanego z dnia 19 grudnia 2011 roku w postaci dokumentu z dnia 5 maja 2009 roku,
  2. b)uwzględnienie spóźnionego wniosku dowodowego powoda o przeprowadzenie dowodów z dokumentów załączonych do pisma z dnia 15 marca 2012 roku,
  3. c)przedwczesne zamknięcie rozprawy i nieprzeprowadzenie dowodu zawnioskowanego przez pozwanego na rozprawie w dniu 19 grudnia 2011 roku, 2. art. 233 § 1 kpc poprzez:
  4. a)sprzeczność ustaleń sądu z materiałem dowodowym sprawy,
  5. b)przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów,
  6. c)brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego,
  7. d)błąd w ustaleniu faktycznym, 3. art. 231 kpc poprzez wyprowadzenie z materiału dowodowego wniosków sprzecznych ze stanem faktycznym, 4. art. 232 kpc poprzez dopuszczenie dowodu z urzędu – przesłuchania E. S.

(1), II. naruszenie prawa materialnego tj. 1) art. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr (...) z dnia 17 czerwca 2008 roku w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (zwane dalej R. I) poprzez jego błędną wykładnię, co doprowadziło do niezastosowania właściwych przepisów w sprawie tj. norm zawartych w Konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, sporządzonej w W. dnia 11 kwietnia 1980 roku (Dz.U. z 1997, nr 45, poz. 286), zwanej dalej „konwencją”, 2) art. 7 ust. 2, 7 ust. 1, 8,9,14,79 ust. 1 i 4 konwencji poprzez ich niezastosowanie. 3) Art. 1152 oraz 1154 hiszpańskiego kodeksu cywilnego poprzez ich zastosowanie z pominięciem przepisów konwencji. Nadto pozwany wniósł o przeprowadzenie dowodów z określonych dokumentów na okoliczność, że strony przed dniem 25 września 2008 roku współpracowały w zakresie prób wdrożeniowych, które były wykonywane wadliwie a od ich rezultatu zależało zawarcie właściwej umowy na wykonywanie profili aluminiowych, oraz na okoliczność, iż strony miały zawrzec umowę, a fax z dnia 25 września 2008 roku stanowił jedynie ustalenie stałej ceny. Wskazując na powyższe pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu od powoda na rzecz pozwanego. Ewentualnie pozwany wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela w pełni stanowisko Sądu I instancji i przyjmuje jego ustalenia i wnioski jako swoje własne. Na wstępie należało zauważyć, iż niniejsza sprawa po wniesieniu sprzeciwu od wydanego europejskiego nakazu zapłaty, toczyła się według przepisów o postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych – art.

kpc. Oznacza to, że pozwany był obowiązany w piśmie procesowym o którym mowa w § 3 art.

kpc podać wszystkie twierdzenia, zarzuty oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania. Pozwany w piśmie procesowym z dnia 21.10.2012 r. (k.128) podniósł jedynie trzy zarzuty przeciwko żądaniu pozwu, sprowadzające się w istocie do twierdzenia, iż między stronami nie doszło do zawarcia definitywnej umowy dostawy. Zatem rzeczą Sądu I instancji było rozpoznanie tych zarzutów, co też ten Sąd uczynił. Wszelkie zatem inne twierdzenia nie zgłoszone w tym piśmie procesowym – jako sprekludowane sąd powinien pominąć, natomiast zarzuty i dowody oddalić. Ta uwaga jest o tyle istotna, iż w późniejszym terminie oraz w apelacji pozwany zgłosił nowe twierdzenia i zarzuty, co w postępowaniu gospodarczym jest niedopuszczalne. Jeśli chodzi o zarzucane w apelacji naruszenie przepisów prawa procesowego, to zarzuty w tym zakresie uznać należało za bezzasadne. Słusznie bowiem Sąd I instancji oddalił wniosek dowodowy pozwanego o przeprowadzeniu z dokumentu z dnia 5.05.2009 r. zatytułowanego „propozycja umowy dostawy” (k.280). Po pierwsze pozwany nie wskazał na jaką okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy miałby być przeprowadzony powyższy dowód. Po drugie, skoro sam pozwany oświadczył, iż dokumentem tym dysponował już w maju 2009 roku, to niewątpliwie możliwe było powołanie tego dowodu już w piśmie procesowym o którym mowa w art.

§ 3kpc.

Pozwany składając ten wniosek nawet nie twierdził, iż nie mógł go powołać wcześniej, bądź, że potrzeba jego powołania wynikła później. Nie ma też racji pozwany zarzucając uwzględnienie spóźnionego – jego zdaniem – wniosku powoda zgłoszonego w piśmie procesowym z dnia 15.03.2011 (k.189) o przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci pełnomocnictwa powodowej Spółki dla R. A.. Przede wszystkim pozwany reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika nie zgłosił zastrzeżenia (k.229) w trybie art. 162 kpc, co zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem, powoduje, iż utracił już prawo powoływania się na to ewentualne uchybienie Sądu w późniejszym etapie postępowania. Ubocznie już tylko należało zauważyć, iż potrzeba powołania tego dowodu wynikła dopiero po podniesieniu zarzutu, iż oferty z 25.09.2008 r. nie podpisała osoba upoważniona do reprezentacji powoda, co nastąpiło w piśmie procesowym z dnia 21.10.2010 r. Zarzut przedwczesnego zamknięcia rozprawy i nieprzeprowadzenia dowodu zawnioskowanego przez pozwanego na rozprawie w dniu 19 grudnia 2011 roku, również nie zasługuje na uwzględnienie. Skoro bowiem słusznie - jak wskazano już wyżej – Sąd Okręgowy oddalił wniosek dowodowy pozwanego o przeprowadzenie dowodu z dokumentu z dnia 5 maja 2009 roku zatytułowanego „propozycja umowy dostawy”, to świetle art. 224 § 1 kpc Sąd Okręgowy miał pełne podstawy do zamknięcia rozprawy. Zresztą ocena, co do zamknięcia rozprawy należy do sądu, a nie do stron postępowania. Za bezzasadny uznać należało także zarzut naruszenia art. 232 kpc poprzez dopuszczenie dowodu z urzędu – przesłuchania świadka E. S.

(1). Pozwany bowiem reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika (k.268) nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, co spowodowało utratę możliwości pochodzenia takiego zarzutu. Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 231 kpc, który pozwany upatruje w ustaleniu, iż powód nie mógł sprzedać zamówionego towaru innym podmiotom niż pozwany i poniósł z tego tytułu szkodę. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest takiego ustalenia, więc zarzut ten jest całkowicie bezprzedmiotowy. Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc. Podkreślić trzeba, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc wymaga wykazania argumentami wyłącznie natury jurydycznej, że sąd I instancji rażąco naruszył ustanowione w tym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie skarżącego o innej niż sąd przyjął doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to oceną sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. W ocenie Sądu Apelacyjnego ocena dowodów dokonana przez Sąd orzekający spełnia kryteria określone w art. 233 § 1 kpc. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Okręgowy miał pełne podstawy do przyjęcia, że strony zawarły definitywną umowę dostawy profili aluminiowych. Wynika to wprost z treści oferty powoda zaakceptowanej w wyznaczonym terminie przez pozwanego oraz z rezygnacji pozwanego z odbioru zamówionego towaru (k.30). Twierdzenia pozwanego, iż realizacja dostaw miała następować dopiero po podpisaniu definitywnej umowy, nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym sprawy. Nie do zaakceptowania są także zarzuty pozwanego odnośnie prawidłowości ustalenia, iż ofertę ze strony powoda podpisała osoba upoważniona do jego reprezentacji. Okoliczność ta wynika wprost z treści przedłożonego pełnomocnictwa. Interpretacja, iż z treści tego pełnomocnictwa wynika, iż R. C. A. była umocowana do reprezentowania powoda jedynie na dzień 15 listopada 2005 roku (tj. na datę udzielenia pełnomocnika) jest co najmniej niezrozumiała. Podobnie jak twierdzenie, iż pełnomocnictwo to zostało sporządzone na potrzeby niniejszego procesu. Nie bardzo bowiem wiadomo skąd powódka mogła wiedzieć o niniejszym procesie udzielając pełnomocnictwa w dniu 15 listopada 2005 roku przed notariuszem. Dodatkowo należy zauważyć, iż wymaganie należytego umocowania pełnomocnika danej strony czynności prawnej ustanowione jest w interesie strony która z tego pełnomocnika korzysta, w związku z czym tylko ta strona czynności prawnej może się powoływać na nieważność umowy z powodu nieprawidłowego pełnomocnictwa. Biorąc powyższe pod uwagę zarzuty natury procesowej uznać należało za bezzasadne. Nie zachodzi także zarzucane w apelacji naruszenie prawa materialnego. Pozwany zarzuca w istocie niezastosowanie w sprawie przepisów konwencji Narodów Zjednoczonych o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, sporządzonej w W. dnia 11 kwietnia 1980 roku (Dz.U. z 1997, nr 45, poz. 286 – dalej: „konwencja Wiedeńska”), choć nie kwestionuje, że właściwym prawem materialnym w niniejszej sprawie jest prawo hiszpańskie. Racje ma jedynie o tyle pozwany, o ile twierdzi, iż w takiej sytuacji częścią prawa hiszpańskiego są przepisy konwencji wiedeńskiej. Powołane przez pozwanego w apelacji przepisy konwencji wiedeńskiej tj. art. 7 ust. 2, 7 ust. 1,8,9,14,79 ust. 1 i 4 nie zawierają postanowień, które nie dałyby się pogodzić z regulacjami prawa hiszpańskiego. Przede wszystkim zaś, co słusznie zauważa powód w odpowiedzi na apelację, zarzuty naruszenia prawa materialnego pozwany formułuje w odniesieniu do prezentowanego przez siebie stanu faktycznego, oderwanego od ustaleń Sądu I instancji. Jednocześnie zaś przyznaje, iż z ustalonego przez Sąd Okręgowy stanu faktycznego wynika, że strony ustaliły kary umowne na wypadek zawinionego działania pozwanego. Jednakże zdaniem pozwanego, po jego stronie zaistniała niezależna przeszkoda w wykonaniu zobowiązania, o czym niezwłocznie powiadomił powoda i czym zwolnił się od odpowiedzialności z tytułu zastrzeżonych kar umownych. Twierdzenia te nie mogą odnieść skutku z dwóch powodów. Po pierwsze, pozwany takie twierdzenia winien podnieść już w piśmie procesowym złożonym w trybie art.

§ 3kpc pod rygorem utraty prawa ich powoływania w dalszym toku postępowania.

Tymczasem w toku procesu przed Sądem I instancji obrona pozwanego sprowadzała się w istocie jedynie do zarzutu niezawarcia umowy a tym samym braku obowiązku zapłaty kar umownych. Zachodzą zatem podstawy do pominięcia tych twierdzeń z mocy art. 381 kpc. Po drugie, twierdzenia pozwanego nie podważają w żaden sposób zasadności roszczenia. Zgodzić się należy z pozwanym o tyle, że ze swej istoty kary umowne zastrzegane są na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Tak też jest w prawie hiszpańskim, gdzie w art. 1101 hiszpańskiego kodeksu cywilnego wskazano, iż podlegają odszkodowaniu szkody i straty wyrządzone wykonaniem zobowiązania w sposób zawiniony, niedbały lub będąc w zwłoce, oraz wszystkie działania w ten sposób dokonane. Z kolei art. 1152 hiszpańskiego kodeksu cywilnego stanowi, iż w zobowiązaniach z klauzulą kary umownej zastępuje ona odszkodowania za szkody. Zatem oczywiste jest, że dłużnik chcąc się zwolnić z obowiązku zapłaty kary umownej musiałby wykazać, że niewykonanie zobowiązania nastąpiło z przyczyn za które nie ponosi odpowiedzialności. Nie sposób jednak uznać, że okoliczność tę pozwany wykazał. Pomijając już fakt, że przed Sądem Okręgowym nawet tak nie twierdził, to okoliczności niewykonania umowy wskazywane przez pozwanego w piśmie z dnia 28.10.08 r. (k.30) w żaden sposób nie świadczą o tym, że niewykonanie umowy przez pozwanego nastąpiło z przyczyn za które nie ponosi odpowiedzialności. Przede wszystkim, okoliczności wskazane w tym piśmie tj. trudna sytuacja na rynku, znaczny wzrost kursu euro i wycofanie się klientów pozwanego z zamówień, nie zostały w żaden sposób wykazane. Jednakże zakładając nawet, iż wystąpiły w rzeczywistości to nie zwalniają one w żaden sposób pozwanego z odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Pozwany zobowiązał się do odbioru zamówionego towaru nie warunkując tego od sytuacji rynkowej, kursu euro, czy zamówień od jego kontrahentów. Zatem okoliczności te w żaden sposób nie zwalniają pozwanego z obowiązku zapłaty kary umownej z tytułu niewykonania zobowiązania. Wypada też zauważyć, iż podobnie reguluje kwestię odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania art. 79 ust. 1 konwencji wiedeńskiej, z którego wynika, że strona nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie któregoś ze swych obowiązków, jeżeli udowodni, że niewykonanie to nastąpiło z powodu przeszkody od niej niezależnej i że nie można było od niej rozsądnie oczekiwać wzięcia pod uwagę tej przeszkody w chwili zawarcia umowy. Reasumując, pozwany w żaden sposób nie wykazał, że nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie umowy. Ubocznie już tylko należało zauważyć, że nie mogło być też mowy o ewentualnym miarkowaniu kary umownej – o co zresztą pozwany w ogóle nie wnosił – w świetle art. 1154 hiszpańskiego kodeksu cywilnego, z którego wynika, że możliwość miarkowania kary zachodzi jedynie w przypadku, gdy zobowiązanie zostało w części lub w pewnym stopniu wykonane przez dłużnika. Biorąc powyższe pod uwagę zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił nadto wniosków dowodowych zgłoszonych w postępowaniu apelacyjnym. Jeśli chodzi o dowód z dokumentów na okoliczność, że strony przed dniem 25 września 2008 roku współpracowały w zakresie prób wdrożeniowych, które były wykonywane wadliwie i że od ich rezultatu zależało zawarcie „właściwej” umowy na wykonywanie profili aluminiowych, to po pierwsze twierdzenia tego pozwany nie powołał we właściwym czasie, przez co utracił prawo jego powoływania w późniejszym czasie. Po drugie, co najistotniejsze okoliczność ta nie jest istotna dla rozstrzygnięcia sprawy. Z nikąd bowiem nie wynika by zawarcie „właściwej” umowy było uzależnione od rezultatu prób wdrożeniowych, a nadto zawarta umowa nie dotyczyła wykonywania profili aluminiowych lecz dostawy profili aluminiowych. Jeśli zaś chodzi o dowód z dokumentu w postaci projektu umowy z dnia 5 maja 2009 roku, to jak wskazano już we wcześniejszej części uzasadnienia, oddalenie tego wniosku dowodowego zgłoszonego już w toku postępowania przed Sądem Okręgowym było uzasadnione. Brak więc było podstaw do uwzględnienia tego wniosku w postępowaniu apelacyjnym. Na marginesie jedynie można zauważyć, że z treści tego dokumentu wynika wprost, iż strony zawarły w dniu 25 września 2008 umowę dostawy, którą zamierzały „unieważnić” i „zastąpić” nową umowę. Dokument ten więc w żaden sposób nie świadczy o tym, że strony miały dopiero zawrzeć umowę a fax z dnia 25 września 2008 roku stanowił jedynie ustalenie stałej ceny. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc apelację pozwanego jako bezzasadną oddalił. Stosownie do wyniku sporu, kosztami postępowania apelacyjnego obciążono pozwanego i na podstawie art. 98 kpc zw. z art. 108 § 1 kpc zasądzono od pozwanego na rzecz powoda zwrot kosztów zastępstwa procesowego. Mariola Głowacka Marek Górecki Ewa Staniszewska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.