nast. k.c, a także iż jest nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego oraz iż strona pozwana nie wykazała przesłanek zasiedzenia, w szczególności strona pozwana nie wykazała kiedy nastąpiło rozpoczęcie posiadania służebności przez poprzedników prawnych strony pozwanej, jak również iż strona pozwana nie wykazała przejścia posiadania pomiędzy podmiotami, które miały wykonywać służebność urządzeń energetycznych w okresie od 1976r. (odcinek napowietrznej linii 110 kV wraz z konstrukcją wsporczą słupem) i od 1991 r. (odcinek napowietrznej linii średniego napięcia) (k.-2-77, 217-227, 401-403). Strona pozwana (...) S.A. z siedzibą w K. wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu strona pozwana wywodziła, iż przebieg przedmiotowych linii energetycznych nie zmieniał się na przestrzeni lat oraz iż zarówno linie jak i stanowisko słupowe są trwałymi i widocznymi urządzeniami. Strona pozwana argumentowała, iż ze względu na czas posadowienia urządzeń przesyłowych, okres zasiedzenia należy odpowiednio liczyć – dla linii napowietrznej średniego napięcia 30 kV od 1954 r., dla linii napowietrznej wysokiego napięcia 110 kV od 1976 r. oraz iż w związku z tym doszło do zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treści służebności przesyłu z upływem 20 lat, tj. z dniem 31 grudnia 1974 r. na rzecz Skarbu Państwa będącego poprzednikiem prawnym (...) S.A. z siedzibą w K., względnie przyjmując złą wiarę poprzednika prawnego – z dniem 31 grudnia 1984 r. Strona pozwana zarzuciła, iż roszczenie o zapłatę za okres poprzedzający marzec 2017 r. jest przedawnione na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 117 § 1 k.c. (k.-159-216, 418-419). Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z 14 marca 2022r: I. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w K. na rzecz powódki M. O.
nast. k.c, a także iż jest nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego. Odnośnie natomiast zarzutu przedawnienia roszczenia o zapłatę za okres poprzedzający marzec 2017 r. na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 117 § 1 k.c., to należy go uznać za uzasadniony, albowiem pozew został wniesiony w dniu 31 marca 2017 r., zatem roszczenie powódki było przedawnione w zakresie: grudnia 2006r., stycznia 2007 r., lutego 2007 r., marca 2007 r., jednak powyższa okoliczność, nie mogła prowadzić do częściowego oddalenia powództwa, bowiem powódka rozszerzyła żądanie pozwu jedynie do kwoty 100.000 zł, natomiast z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika, iż wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...), położonej w N. okresie od 1 grudnia 2006 r. do 15 marca 2015 r. wyniosło 119.900 zł, a po odliczeniu wynagrodzenia za w/w miesiące, oszacowana kwota nadal przekracza kwotę 100.000 zł zasądzoną na rzecz powódki. Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji, rozstrzygnięcie o kosztach procesu opierając o zasadę za wynik procesu zawartą w art. 98 §
3 k.p.c. na które złożyły się: częściowa opłata od pozwu w kwocie 1.000 zł, zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłych sądowych w łącznej kwocie 1.000 zł (500 zł + 500 zł) kwota 5.400 zł tytułem zastępstwa procesowego zgodnie z § 2 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Ponadto, Sąd nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – tut. Sądu kwotę 6.406,97 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, na które złożyły się: koszt wynagrodzenia biegłych sądowych w części nie pokrytej przez zaliczki – w kwocie 2406,97 zł oraz kwota 2.000 zł od uiszczenia której powódka była zwolniona, a także kwota 2.000 zł, której powódka nie uiściła w związku z rozszerzeniem żądania pozwu. Apelację od tego wyroku – w całości - wniosła strona pozwana, zarzucając: 1/ na podstawie art. 229 § 1 k. c. zarzut przedawnienia roszczeń przysługujących właścicielowi nieruchomości przeciwko posiadaczowi, w związku z upływem przed dniem wniesienia pozwu więcej niż roku od dnia zwrotu rzeczy, za który może być uważany dzień 15 marca 2015 r., w którym doszło do zawarcia pomiędzy właścicielami a stroną pozwaną umowy ustanowienia służebności przesyłu; 2) strona pozwana podnosi także zarzut przedawnienia na podstawie art. 118 w zw. z art. 117 k. c. w stosunku do kwoty, o którą powództwo zostało rozszerzone pismem powódki z dnia 22 września 2021 r. (zamiast dochodzonej pozwem kwoty 60.000,00 zł wraz z odsetkami, żąda ona 100.000,00 zł wraz z odsetkami od dnia wytoczenia powództwa), w zakresie wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości przed wrześniem 2011 r., w związku z upływem do dnia rozszerzenia powództwa więcej niż 10 lat od powstania roszczeń dotyczących korzystania z nieruchomości przed wrześniem 2011 r; 3/ naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 321 § 1 k. p. c. poprzez jego niezastosowanie i orzeczenie ponad żądanie ostatecznie sprecyzowane przez powódkę w piśmie z dnia 22 września 2021 r., poprzez zasądzenie pełnej dochodzonej przez powódkę kwoty 100.000,- zł, która obejmowała okres od 1 grudnia 2006 r. do 15 marca 2015 r., mimo uznania zarzutu przedawnienia co do 3 pierwszych miesięcy okresu wskazanego jako podstawa faktyczna żądania, co powinno skutkować oddaleniem powództwa w części dotyczącej wynagrodzenia za czas poprzedzający dzień 31 marca 2007 r., zaś uwzględnienie powództwa w pełnej dochodzonej kwocie byłoby możliwe tylko w przypadku uznania, że roszczenie dochodzone za okres przedawniony wynosiło 0. b) art. 232 zd. 1 w zw. żart. 227 w zw. z art. 235
poprzez niezastosowanie, polegające na pominięciu przez Sąd I instancji nieważności umowy przelewu wierzytelności, na podstawie której powódka dochodzi od strony pozwanej roszczeń przypadających za okres objęty umowami cesji; Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji poprzez oddalenie powództwa wskutek uznania przez Sąd zarzutu przedawnienia roszczenia powódki na podstawie art. 229 § 1 k. c, ewentualnie, w razie nieuznania przez Sąd zarzutu przedawnienia, wnoszę o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I instancji poprzez oddalenie powództwa wskutek uznania przez Sąd zarzutu zasiedzenia służebności przesyłu oraz zasadzenie kosztów postepowania za obie instancje. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasadzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postepowania apelacyjnego. W uzasadnieniu podkreśliła brak wykazania przez stronę pozwana przesłanek zasiedzenia oraz sprzeczność zarzutu przedawnienia w zasadami współżycia społecznego. Sąd Apelacyjny po rozpoznaniu apelacji uznał ją za niezasługującą na uwzględnienie. Na wstępie wskazać należy, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji (art. 378 §1 k.p.c.) na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym (art.382 k.p.c.) z tym zastrzeżeniem, że przed sądem pierwszej instancji powinny być przedstawione wyczerpująco kwestie sporne, zgłoszone fakty i dowody, a prezentacja materiału dowodowego przed sądem drugiej instancji jest ograniczona (art. 381 k.p.c.). W pierwszej kolejności należy rozpoznać zarzuty procesowe, gdyż oceny zastosowania prawa materialnego można dokonać tylko w świetle ostatecznie ustalonego przez sąd stanu faktycznego, a nie stanu preferowanego przez apelującego. Wbrew zarzutom apelacji Sąd nie naruszył art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy nie uchybił zasadom logicznego rozumowania ani doświadczenia życiowego, a jedynie wykazanie takich okoliczności mogłoby stanowić o skutecznym postawieniu naruszenia wskazanego wyżej przepisu (por. orz. SN z 6.11.1998 II CKN 4/98). Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, przedstawianie własnej wizji stanu faktycznego opartej na dokonanej przez siebie odmiennej ocenie dowodów. Ocena wiarygodności i mocy dowodów jest bowiem podstawowym atrybutem i zadaniem sądu orzekającego wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 16.02.1996 II CRN 173/95). Sąd Apelacyjny co do zasady podziela ocenę dowodów Sądu Okręgowego i uznaje jego ustalenia za własne. Uznaje jednak za uzasadniony zarzut dotyczący braku zmiany przebiegu urządzeń energetycznych, albowiem fakt ten wynika z decyzji Zarządu Miejskiego w N. z dnia 19 listopada 1991 r. Dotyczy ona tylko linii średniego napięcia – 30 KW. (k.225). Jednak decyzja ta nie stanowi dowodu, że faktycznie przebieg linii energetycznej uległ zmianie, co by nastąpiło w razie przestawienia słupów. W treści decyzji zostało wskazane, że modernizacja będzie polegać na wymianie podpór z drewnianych na betonowe oraz na wprowadzeniu korekty przebiegu linii polegającej na korzystniejszym posadowieniu słupów w granicach działek oraz pobliżu ulic dla ominięcia terenów zabudowy mieszkaniowej, bez jednoczesnego doprecyzowania, na czym owo korzystniejsze posadowienie słupów miałoby polegać i czy w istocie będzie się ono wiązać ze zmianą przebiegu urządzeń przesyłowych. Jednak w opinii z dnia 25 października 2019 r., sporządzonej przez biegłego sądowego J. S., która została uznana przez sąd za rzetelną, biegły wskazał, że przeprowadzony w 1991 r. remont linii średniego napięcia polegał na wymianie drewnianych konstrukcji wsporczych na słupy żelbetowe, wymianie izolacji linii i zastąpieniu przewodów stalowo aluminiowych o przekroju 50 mm2 przewodami tego samego typu o przekroju 70 mm2, nie zaś na zmianie przebiegu linii elektroenergetycznych. Powódka nie przedstawiła żadnego dowodu na to, że linia wysokiego napięcia 110 kV zmieniła swój przebieg. Pozostałe zarzuty (poza wskazanymi w dalszej części uzasadnienia) stanowią w istocie polemikę ze swobodną oceną dowodów przeprowadzoną przez sąd I instancji, której to ocenie nie można nic zarzucić, skoro ocena ta nie wykracza poza ramy zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy się zgodzić z Sądem I Instancji, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo na podstawie całokształtu okoliczności zebranego w sprawie materiału dowodowego prawidłowo ocenił, że pozwana nie wykazała że doszło do zasiedzenia służebności gruntowej. Wbrew stanowisku apelującego nie wystarczy samo powołanie się przez zainteresowany podmiot na domniemanie dobrej wiary, aby uznać, że została spełniona ta przesłanka zasiedzenia. Obalenie wyrażonego w art. 7 k.c. domniemania istnienia dobrej wiary, może nastąpić nie tylko na podstawie konkretnego dowodu zgłoszonego przez stronę, ale również na podstawie analizy całości stanu faktycznego ujawnionego w sprawie. Podmiot budujący na cudzym gruncie urządzenia przesyłowe musiał uzyskać prawo do dysponowania w ten sposób cudzą nieruchomością. Jak trafnie podnosi się w orzecznictwie - stałe korzystanie z linii przesyłowej polegające na prowadzeniu prac o charakterze konserwacyjnym lub naprawczym, zakłada konieczność swobodnego dostępu do tych urządzeń, a tych uprawnień nie gwarantuje pozwolenie na budowę urządzeń przesyłowych jak też zgodność budowy z wymaganiami prawa budowlanego. Dlatego należy podzielić pogląd orzecznictwa sądowego, iż zajęcie cudzej nieruchomości i umieszczenie na niej urządzeń energetycznych bez tytułu prawnego jest równoznaczne ze złą wiarą (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29 stycznia 2008r, sygn. akt IV CSK 410/07, Lex nr 445289). Sąd Apelacyjny uznał zarzut strony pozwanej pominięcia dowodów z dokumentów dołączonych do odpowiedzi na pozew za usprawiedliwiony. Z ich treści wynika, że na dzień 29 grudnia 1976r na przedmiotowej nieruchomości zostały już wybudowane przez Zakład (...) obydwie linie energetyczne (średniego i wysokiego napięcia), co stwierdza protokół odbioru technicznego z 29.12.1976r (k.206). Tenże podmiot był również adresatem decyzji nr (...) z 7.09.1968r o lokalizacji szczegółowej linii B.-K.. Kserokopia dokumentu pod tytułem „Ogólna charakterystyka linii napowietrznej” (k.201) odnosząca się do linii 30 KW (średniego napięcia) nie posiada daty sporządzenia i nie wiadomo kto ją podpisy (podpisy nieczytelne). W tej sytuacji termin zasiedzenia nie mógł upłynąć wcześniej niż 29 grudnia 2006r. (k.204-205). Co jednak istotne strona pozwana w tej sprawie nie wykazała następstwa prawnego po Zakładzie (...), wymieniony w dokumentach adresat decyzji i wykonawca. Nawet nie podniosła twierdzeń faktycznych, czy Zakład ten był odrębnym przedsiębiorstwem państwowym czy też częścią (oddziałem) Zakładu (...) jako przedsiębiorstwa państwowego. Z zarządzenia Ministra Przemysłu z 16.01.1989r o jego utworzeniu (k.209) wynika, że zostało ono utworzone na bazie zakładów: Zakładu (...) oraz Zespołu Elektrowni (...) (k.209); nie ma wzmianki o Zakładzie (...). W tej sytuacji należy zgodzić się z Sądem I Instancji, że strona pozwana nie wykazała w niniejszej sprawie nieprzerwanego posiadania przedmiotowej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu. W tym świetle – wobec trudności dowodowych strony pozwanej – w pełni zrozumiała jest postawa strony pozwanej, która zawarła ugodę ze współwłaścicielami a następnie zrezygnowała z kontynuowania postępowania o stwierdzenie zasiedzenia cofając wniosek. W konsekwencji logicznym jest także stanowisko Sądu Okręgowego, że zawierając ugodę strona pozwana w sposób dorozumiany przyznała, że nie dysponowała przez wymagany okres wolą władania przedmiotową nieruchomością w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu (animo rem sibi habendi), co stanowi drugą przesłankę do uznania braku zasiedzenia po stronie pozwanej. Tym samym zarzut naruszenia art.7, art. 172 §
w zw. z art. 292 k.c. oraz art.340 i art. 341 k.c. jest chybiony. Sąd nie naruszył również art. 510 §
gdyż powódka dołączyła w toku postępowania cesje wierzytelności od pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. Z ich treści wynika, że cesje te obejmują całość przysługujących cedentom praw do przedmiotowego wynagrodzenia za cały okres. Cesja wierzytelności przyszłej może się dokonać w ramach jednego aktu o podwójnym skutku zobowiązująco - rozporządzającym, a nie art.510 § 2 k.c, a więc na zasadzie art.510 § 1 k.c. W uchwale z 19 września 1997 roku (IIICZP 45/970) Sadu Najwyższego podkreślono, że sam charakter wierzytelności przyszłych nie wyklucza ich przelewu. Tym samym wierzytelność przyszła może przejść na nabywcę dopiero z chwilą powstania, a powyższe wymagania należy uznać za spełnione, gdy umowa dotycząca przelewu wierzytelności przyszłej zawiera dane pozwalające ustalić w chwili zaistnienia określonej wierzytelności, że to właśnie ona była objęta zawartą wcześniej umową. Wobec tego, dopuszczalny jest przelew wierzytelności przyszłych dostatecznie oznaczonych. Umowy cesji z dnia 29 listopada 2016 roku dołączone do pozwu spełniają powyższe warunki i są zgodne z przepisami prawa. Sąd Apelacyjny podziela dominujące poglądy dotyczące dopuszczalności zasiedzenia na nieruchomości służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed datą 3 sierpnia 2008 r., możliwości doliczenia okresu występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie art. 305 1 -305 4 k.c. do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności. Kwestia respektowania zasady numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych oraz świadomości właściciela co do biegu terminu zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, były już wielokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, które składają się obecnie na ugruntowaną linię orzeczniczą (por. wyroki V CSK 356/16, nie publ., z dnia 28 marca 2017 r., II CSK 462/16, nie publ., z dnia 13 kwietnia 2017 r., I CSK 261/16, z dnia 10 listopada 2017 r., V CSK 33/17, nie publ., z dnia 24 sierpnia 2018 r., II CSK 190/18, nie publ., z dnia 12 września 2018 r., II CSK 876/16, nie publ., z dnia 28 maja 2019 r., II CSK 593/18, nie publ.; por. też decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 17 maja 2016 r. Nr 8585/13, Piekarska i inni przeciwko Polsce). Niemniej w niniejszej sprawie strona pozwana nie wykazała spełnienia przesłanek zasiedzenia na nieruchomości służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed datą 3 sierpnia 2008 r w przyczyn omówionych we wcześniejszej części uzasadnienia. Z tego powodu roszczenie pozwu jest co do zasady uzasadnione. Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut przedawnienia podniesiony (dopiero w apelacji) przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia oparty o przepis art. 229 § 1 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie. Przyjmując na korzyść strony pozwanej, że zawarcie w dniu 15 marca 2015r umowy ustanowienia służebności przesyłu pomiędzy właścicielami nieruchomości a stroną pozwaną jest równoznaczne ze zwrotem nieruchomości w rozumieniu art. 229 § 1 k.c. (pozew wniesiono 31.03.2017r) Sąd uznał zarzut przedawnienia za sprzeczny w okolicznościach tej sprawy z zasadami współżycia społecznego, a to zasadą lojalności kontraktowej obowiązującej także w procesie negocjacji. Strona pozwana ewidentnie przyczyniła się do uchybienia tego terminu. Jest bezspornym, że strony negocjowały ze sobą wysokość wynagrodzenia; W pewnym momencie strona pozwana złożyła wniosek o zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej obecnej służebności przesyłu z dniem 29 grudnia 2006r. Zrozumiałym jest w takiej sytuacji powstrzymanie się z wniesieniem pozwu do czasu rozpoznania tego wniosku. Postępowanie o zasiedzenie zakończyło się umorzeniem postępowania wobec cofnięcia wniosku. Postanowienie z 31.10.2016r o umorzeniu postępowania zostało doręczone powódce 2.11.2016r. Cofnięcie wniosku wskazuje na ugodową postawę strony pozwanej. Skoro jednak strony nie porozumiały się ostatecznie to wniesienie pozwu 31 marca 2017r trudno usnąć za nadmiernie spóźnione tym bardziej, że powódka po okresie trudnej ciąży urodziła córkę 15 marca 2015r z dużą niedowagą i zajmowała się dzieckiem. (okoliczności bezsporne - nie zaprzeczone przez stronę pozwaną). Po rozważeniu wszystkich okoliczności Sąd uznał, że w sprawie występują wyjątkowe okoliczności, aby nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia ze względów słuszności. Nie ma racji apelująca, że roszczenie jest przedawnione ponad kwotę 60.000 zł z uwagi na późniejsze rozszerzenie powództwa. Z pozwu wynika, że żądaniem pozwu objęte jest całe roszczenie, zatem zmiana żądania spowodowana tylko wyceną biegłego w myśl utrwalonego orzecznictwa sądowego nie stanowi nowego roszczenia. Sąd uwzględnił jedynie zarzut naruszenia art. 321 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie pełnej dochodzonej przez powódkę kwoty 100.000,- zł, która obejmowała okres od 1 grudnia 2006 r. do 15 marca 2015 r., mimo uznania zarzutu przedawnienia co do 3 pierwszych miesięcy okresu wskazanego jako podstawa faktyczna żądania. W rezultacie Sąd – czyniąc zadość ustaleniom faktycznym Sąd zmienił częściowo wyrok oddalił powództwo w części dotyczącej wynagrodzenia za dodatkowy okres 4 miesięcy przyjmując stawkę wyliczoną przez biegłego (4 x 1.075 zł = 4.300 zł). W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny podziela argumentacje prawną Sądu Okręgowego, której powtarzanie nie jest w tym stanie rzeczy celowe. W świetle przedstawionych argumentów wyrok częściowo zmieniono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. przy zastosowaniu minimalnej stawki taryfowej uznając powódkę za wygrywającą sprawę, gdyż jej roszczenie uległo oddaleniu tylko w niewielkiej części.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.