← Polska

II Ca 966/22

POSTANOWIENIE Dnia 4 czerwca 2024 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy Przewodniczący sędzia Marcin Miczke po rozpoznaniu 4 czerwca 2024 roku w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym

§ 1i 2 k.c.

poprzez błędną wykładnię i błędne przyjęcie przez Sąd i instancji, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu może zostać obliczone na podstawie szerokości pasów wskazanych w opinii biegłego elektroenergetyka Z. M. i szerokość ta odpowiada rzeczywistemu zakresowi służebności, w sytuacji w której tak ustanowiona służebność nie odpowiada zakresowi służebności czynnej, 4. art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 361, 362 i 363 k.c. poprzez błędną wykładnię i błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że w skład wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu wchodzi składnik w postaci obniżenia wartości nieruchomości w sytuacji, w której Wnioskodawca nabył prawo własności nieruchomości z istniejącą siecią, częściowo w drodze czynności nieodpłatnej, a ponadto wnioskodawca nie wykazał faktu zaistnienia i wysokości ewentualnego uszczerbku (szkody) a nadto ewentualnie zobowiązanym do wypłaty odszkodowania winien być Skarb Państwa, Apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez oddalenie wniosku w całości oraz obciążenie Wnioskodawców w całości kosztami postępowania za I instancję i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w I Instancji od Wnioskodawców na rzecz Uczestnika, ewentualnie zmianę zaskarżonego postanowienia i ustanowienie służebności za wynagrodzeniem nie zawierającym składnika w postaci wynagrodzenia za obniżenie wartości nieruchomości z przyjęciem współczynnika współkorzystania k=0/1 oraz w oparciu o szerokości ustalone w opinii przez biegłego M. C., nadto o zasądzenie od Wnioskodawców na rzecz Uczestnika kosztów postępowania za II instancję wg norm przepisanych oraz zasądzenie na rzecz Uczestnika kosztów zastępstwa procesowego od Wnioskodawców; obciążenie Wnioskodawców całością kosztów sądowych. Apelujący nadto zarzucił Sądowi I Instancji, że przyjął za ustalone fakty: - brak świadomości Uczestnika, że od dnia posadowienia urządzeń na nieruchomości Wnioskodawców korzysta z cudzej własności w zakresie posiadania służebności gruntowej o treści służebności przesyłu bądź ze służebności przesyłu, jak i brak zamiaru (animus) w ww. zakresie, - brak posiadania przez uczestnika i poprzedników służebności gruntowej o treści służebności przesyłu bądź służebności przesyłu, jak i brak zamiaru (animus) w ww. zakresie, - niewykonywanie na gruncie przez Uczestnika i jego poprzedników czynności eksploatacyjnych przez okres od daty lokalizacji urządzeń, które stanowią treść prawa służebności przesyłu i służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, - istnienie na nieruchomości słupów skutkuje znacznymi utrudnieniami dla Wnioskodawców, w tym zwiększenie obciążeń podatkowych, pomimo, że Wnioskodawcy nie przedstawili żadnych dowodów w tym zakresie, a jedynie swoje twierdzenia. Uczestnik zarzucił Sądowi I Instancji, że nie ustalił faktów: - posiadania służebności przez Uczestnika i jego poprzedników, począwszy od 1983 r., - przejścia posiadania urządzeń i służebności w dacie 5 grudnia 1990 r. ze Skarbu Państwa na rzecz zakładu energetycznego (przedsiębiorstwo państwowe) oraz w dacie 1 lipca 2007 r. z (...) SA na rzecz Uczestnika, - nieprzerwanej eksploatacji przez Uczestnika i jego poprzedników urządzeń w zakresie posiadania służebności począwszy od 15.11.1983 r., i następnie po 5 grudnia 1990 r. po dziś dzień, - stanowienia przez urządzenia przesyłowe objęte sporem składników przedsiębiorstwa przesyłowego, stanowiących części składowe przedsiębiorstwa i tym samym dzielenia przez nie losu rzeczy głównej, tj. (...)u, z którym są powiązane (w szczególności w zakresie przejścia przechodzenia między kolejnymi poprzednikami Uczestnika), - zrzeczenia się przez Wnioskodawców roszczeń z tytułu ustanowienia służebności przesyłu na działce (...) oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystania o treści odpowiadającej służebności przesyłu z działki nr (...), - w dniu 05.12.1990 r. właścicielem nieruchomości objętej niniejszym postępowaniem (w tym dz. nr(...)) był Skarb Państwa, - jednym z uprzednich właścicieli nieruchomości objętej niniejszym postępowaniem (w tym dz. nr (...)) byt Skarb Państwa. Wnioskodawcy nie zajęli stanowiska co do apelacji. Sąd Okręgowy wezwał do udziału w sprawie jako uczestnika postępowania E. S., który nabył udział w wysokości 1/4 w prawie własności nieruchomości, której dotyczy postępowanie. E. S. wniósł o ustanowienie służebności przesyłu zgodnie z wnioskiem wnioskodawców. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest uzasadniona jedynie w niewielkiej części z uwagi na popełnione przez Sąd Rejonowy błędy w opisie służebności przesyłu i w zakresie zasądzonego wynagrodzenia, nadto co do braku wezwania do udziału w postępowaniu E. S.. Poza tym ustalenia Sądu Rejonowego są prawidłowe i Sąd Okręgowy przyjmuje je za własne (art.382 k.p.c.), wraz z oceną dowodów, w szczególności opinii biegłych. Sąd Okręgowy odchodząc od dotychczas prezentowanego stanowiska podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że w stanie prawnym istniejącym do 2.08.2008 r. nie było prawnej możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu i tym bardziej służebności przesyłu, wprowadzonej do polskiego prawa cywilnego 3.08.2008 r. ustawą o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 30 maja 2008 r. (Dz.U. Nr 116, poz. 731). Sąd Okręgowy wezwał do udziału w sprawie E. S., gdyż nabył on od R. D. i K. D. udział w prawie własności nieruchomości Kw (...) dnia 13.09.2017 r., wpisu do księgi wieczystej dokonano 16.10.2017 r. Tym samym od 13.09.2017 r., a więc cztery lata przed wydaniem zaskarżonego postanowienia, E. S. nabył udział 1/4 w prawie własności nieruchomości (...). Wynika to z wyżej wymienionych ksiąg wieczystych lokalowej i gruntowej. Sąd Okręgowy podziela pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w postanowieniu z 6 lipca 2011 r. (I CSK 714/10), że umowne ustanowienie służebności przesyłu stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną i do jej skutecznego ustanowienia konieczne jest złożenie oświadczenia woli przez wszystkich współwłaścicieli nieruchomości. Pogląd ten jest uzasadniony treścią art.199 k.c. Gdyby E. S. nie wyraził zgody na ustanowienie służebności przesyłu, pozostali współwłaściciele musieliby szukać zgody sądu w trybie wymienionego przepisu. E. S. w piśmie z 19.04.2024 r. wyraził zgodę na ustanowienie służebności przesyłu zgodnie z wnioskiem wnioskodawców. Tym samym legitymacja właścicieli nieruchomości żądających ustanowienia służebności ostatecznie okazała się pełna. Dodać trzeba, że udzialy pozostałych współwłaścicieli kształtują się następująco: W. G. i A. G. (do wspólności majątkowej małżeńskiej) mają udziały w wysokości po ¼ w nieruchomościach lokalowych Kw (...) i Kw (...), a K. Ś. i T. Ś. udział 1/4 w Kw (...). Tym samym udziały W. G. i A. G. w nieruchomości wspólnej wynoszą 1/2, a udziały K. Ś. i T. Ś. (do wspólności majątkowej małżeńskiej) 1/4 oraz E. S. 1/4. Główne zarzuty apelacji zmierzają do podważenia oceny Sądu Rejonowego co do niedopuszczalności ustanowienia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu w stanie prawnym do 2.08.2008 r. oraz niemożności doliczenia okresu posiadania tak nazwanej służebności do posiadania nieruchomości w sposób odpowiadający wykonywaniu służebności przesylu, o której mowa w art.305 1 i następne k.c. Sąd Okręgowy podziela poglądy prawne wyrażone w tym względzie przez Sąd Rejonowy. Tym samym wszystkie zarzuty naruszenia prawa procesowego nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro nawet dokonanie ustaleń zgodnych z twierdzeniami apelującego nie zmieniłoby wniosku o braku możliwości zasiedzenia przez poprzednika prawnego (...) spółki z o. o. służebności gruntowej o treści służebności przesyłu oraz służebności przesyłu o treści wynikającej z art.

k.c. Odnosząc się do prawnej możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu to rzeczywiście utrwalone jest orzecznictwo Sądu Najwyższego o dopuszczalności zasiedzenia takiej służebności i doliczaniu okresu jej posiadania do posiadania w zakresie służebności przesyłu (od 3.08.2008 r. na skutek wprowadzenia ustawą o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 30 maja 2008 r. (Dz.U. Nr 116, poz. 731) służebności przesyłu (art.305 1-305 4 k.c.) Orzecznictwo to przytoczył Sąd Rejonowy. W orzecznictwie sądów powszechnych i doktrynie prawa cywilnego materialnego pojawiła się jednak krytyka tego stanowiska prawnego, co zaowocowało pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego złożonym jeszcze w 2016 roku (sprawa P 10/16). Sprawa ta nie została dotychczas rozstrzygnięta. Odpowiedź na postawione pytania o dopuszczalność zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu czy doliczania czasu posiadania takiej służebności do posiadania nieruchomości w granicach służebności przesyłu to kwestia wykładni prawa materialnego, a więc sfery oddanej do oceny przez sąd powszechny. Do 2.08.2008 r. nie istniała służebność przesyłu. Ta istniejąca od 3.08.2008 r. jest konstrukcyjnie innym prawem od służebności gruntowej. Pogląd, że służebność przesyłu i służebność gruntowa to dwa odrębne ograniczone prawa rzeczowe, nie jest kwestionowany. Zatem do 2.08.2008r. można było co najwyżej twierdzić, że było możliwe ustanowienie służebności gruntowej w sytuacji, gdy chodziło o urządzenia posadowione na nieruchomościach osób trzecich i wchodzące w skład przedsiębiorstwa przesyłowego. Nie było służebności przesyłu ani „służebności gruntowej o treści służebności przesyłu”. Była jedynie służebność gruntowa. Skoro SN dopuścił ustanowienie służebności gruntowej do wypadków korzystania przez przedsiębiorstwo przesyłowe z cudzych nieruchomości w celu przesyłu prądu na podstawie tzw. analogii legis (czyli wnioskowania z podobieństwa ustawy), trzeba sprawdzić, czy argumentacja SN jest przekonująca. Analogia legis to wnioskowanie z podobieństwa ustawy. Jest dopuszczalna, gdy:

  1. ustawa tak wskazuje (przez użycie słów : stosuje się odpowiednio do…).
  2. nadto wtedy, gdy dyrektywy językowe i systemowe jednoznacznie nie wskazują na to, iż określony przepis dotyczy wyłącznie stanu faktycznego w nim wyznaczonego, a równocześnie silna argumentacja funkcjonalna pozwala przyjąć, że ustanowiona w przepisie prawnym regulacja odnosi się także do okoliczności w istotny sposób podobnych do tej, jaka została w nim opisana. (Radwański str.64 Prawo cywilne - część ogólna podręcznik) Radwański jako przykład podaje wyrok SN z 30.08.1991 r. dotyczącego stosowania art.145 k.c. do przeprowadzenie linii elektrycznej. Jednak w stanie faktycznym powołanej sprawy mamy do czynienia z dwiema nieruchomościami, przez jedną do drugiej przeprowadzana jest linia energetyczna, gdyż ta druga nie ma dostępu do linii. Mamy więc dwie nieruchomości – władnąca i obciążoną, nadto oczywiste zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej kosztem nieruchomości obciążonej. Dwie cechy główne służebności gruntowej: istnienie nieruchomości władnącej i obciążonej oraz zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej są spełnione. Podobieństwo stanów faktycznych jest oczywiste. Nie ma go natomiast między służebnością gruntowa a stanami faktycznymi polegającymi na korzystaniu przez przedsiębiorstwo przesyłowe z cudzych nieruchomości celem przesyłu prądu. Nie ma też żadnych przekonujących argumentów funkcjonalnych do takiego poglądu. Do 2.08.2003 r. ustawa nie zawierała przepisu stanowiącego, że przepisy o służebnościach gruntowych stosuje się odpowiednio do służebności przesyłu bądź do stanów faktycznych odpowiadających takiej służebności, której treść uregulowano od 3.08.2008 r. Przepisy o służebnościach gruntowych nie wykluczały ich stosowania wyłącznie do stanu faktycznego w nich opisanego, nie wykluczały więc analogii legis. Tyle tylko, że po pierwsze dopuszczalność zastosowania analogii legis możliwa byłaby jedynie do stanów faktycznych istotnie podobnych do stanów faktycznych uzasadniających ustanowienie służebności gruntowej, po drugie, gdyby przemawiały za tym doniosłe argumenty funkcjonalne, celowościowe. Wykładnia językowa art.285 § 1 i 2 k.c. jednoznacznie wskazuje na to, że powinny istnieć dwie nieruchomości: władnąca i obciążona oraz, że służebność gruntowa może mieć jedynie na celu zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej lub jej oznaczonej części. Służebność gruntowa to ograniczone prawo rzeczowe, a polskie prawo ustanawia zasadę numerus clausus tych praw. To oznacza wykładnię ścisłą, a zatem zastosowanie przepisów o służebnościach gruntowych do stanów faktycznych posadowienia urządzeń przesyłowych przez przedsiębiorstwo energetyczne na cudzych nieruchomościach musiałoby uwzględniać istotne podobieństwo tych stanów, co zresztą jest warunkiem zastosowania analogii legis. Aby mówić o istotnych podobieństwach, musielibyśmy mieć do czynienia z dwiema nieruchomościami – władnąca i obciążoną, a nadto służebność przesyłu musiałaby mieć na celu jedynie zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej lub jej oznaczonej części, co wprost wynika z art.285 § 2 k.c. Po pierwsze nie ma w tym stanie faktycznym nieruchomości władnącej. SN początkowo wskazywał, że przecież przedsiębiorstwo przesyłowe jest właścicielem wielu nieruchomości, a zwiększenie użyteczności przedsiębiorstwa przesyłowego skutkuje tym samym zwiększeniem użyteczności tych nieruchomości. Później w ogóle odstąpił od przesłanki konieczności istnienia nieruchomości władnącej jako niezbędnej do ustanowienia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego. To słaby argument. Owo odstąpienie nie jest niczym uzasadnione i zupełnie ignoruje treść art.285 § 1 i 2 k.c. Po drugie nie ma też żadnego przekonującego dowodu, że zwiększenie użyteczności przedsiębiorstwa przesyłowego skutkuje tym samym zwiększeniem użyteczności jego nieruchomości. Można zadać pytanie, w jaki sposób skutkuje zwiększeniem użyteczności i której nieruchomości należącej do przedsiębiorstwa przesyłowego? Użyteczność to wg słownika Doroszewskiego: bycie użytecznym, przynoszenie pożytku, pożyteczność, przydatność. Otóż z tego, że przedsiębiorstwo przesyłowe korzysta z cudzej nieruchomości do przesyłu prądu, nie wynikają żadne konsekwencje dla nieruchomości przedsiębiorstwa. Pożytki, czyli zyski ze sprzedaży przesyłanego prądu przynosi przedsiębiorstwo, a nie jego nieruchomości. Przedsiębiorstwo wcale zresztą nie musi być właścicielem nieruchomości, może np. je użytkować w rozumieniu ograniczonego prawa rzeczowego czy prowadzić działalność na bazie wynajmowanych nieruchomości. W takim razie w ogóle nie ma mowy o zwiększeniu użyteczności jakichkolwiek nieruchomości przedsiębiorstwa przesyłowego. Dodać trzeba, że przepływający przez prywatne nieruchomości prąd zwiększa w niektórych wypadkach użyteczność nieruchomości, do których prąd zostaje doprowadzony, a więc w niektórych wypadkach także tych obciążonych liniami i słupami. (czasem bowiem linie i słupy istniejące na nieruchomości osoby trzeciej służą jedynie do przesyłu prądu „dalej”, a czasem ta nieruchomość także jest podłączona do tego prądu, co w tym drugim wypadku niewątpliwie zwiększa jej użyteczność). Możemy mieć zatem taką sytuację, że nieruchomość, która miałaby zostać obciążona, będzie jednocześnie tą, której użyteczność się zwiększyła. Wykładnia systemowa nie wskazuje, że art.285 § 1 i 2 k.c. dotyczy stanu faktycznego polegającego na korzystaniu przez przedsiębiorstwo przesyłowe z cudzego gruntu przez zamontowanie tam urządzeń i przesyłanie energii). Wszak ustawodawca uchwalając kodeks cywilny zrezygnował ze służebności na rzecz przedsiębiorstw w ogólności, w tym przesyłowych. To, że powody były ideologiczne, niczego nie zmienia. To był świadomy i celowy zabieg ustawodawcy. Dodać można, że w prawie rzeczowym z 1946r. art.175 pozwalał na ustanawianie służebności na rzecz każdoczesnego właściciela oznaczonego przedsiębiorstwa. Wyraźnie więc kreował taką służebność i wyraźnie postanawiał w zdaniu drugim, że stosuje się do niej odpowiednio przepisy o służebnościach gruntowych. Zgodnie z zasadą numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych istniała odrębna od służebności gruntowych służebność innego rodzaju, do której przepisy o służebnościach gruntowych miały jedynie odpowiednie zastosowanie. Świadome odstąpienie ustawodawcy od regulacji wprost wskazującej na odpowiednie stosowanie przepisów o służebnościach gruntowych do służebności przesyłu nie może więc być argumentem za odpowiednim stosowaniem przepisów. Powyższa analiza pokazała, że nie mamy do czynienia ze stanami mi faktycznymi w istotny sposób podobnymi. Stany faktyczne są podobne jedynie w zakresie korzystania przez przedsiębiorstwo przesyłowe z cudzej nieruchomości, ale z drugiej strony istotnie zróżnicowane i to z punktu widzenia przesłanek kreujących służebność gruntową, jej konstrukcyjnych elementów. Nie można więc ocenić, że chodzi o istotne podobieństwo stanów faktycznych, a to wyklucza stosowanie analogii legis. Raczej chodzi o istotne różnice i niewielkie podobieństwo. Nie są podobne stany faktyczne stanowiące podstawę ustanowienia służebności gruntowych i stany faktyczne, w których z cudzej nieruchomości korzysta przedsiębiorstwo przesyłowe posadawiając urządzenia i przesyłając prąd. W tym drugim wypadku brak nieruchomości władnącej i zwiększenia jej użyteczności. Sąd Najwyższy jako przykład analogii legis podaje stosowanie przepisów o służebności drogi koniecznej do stanu faktycznego polegającego na doprowadzeniu prądu do nieruchomości, która go nie ma i nie można go do niej podłączyć z miejsca publicznego jest chybiona. W tym stanie faktycznym mamy dwie nieruchomości – władnącą (do której doprowadzany jest prąd) i obciążoną (przez która przeprowadzany jest prąd do nieruchomości władnącej). Zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej jest oczywiste. Zatem dwie istotne cechy służebności gruntowej występują w obu stanach faktycznych, można więc jak najbardziej twierdzić o ich podobieństwie. Taki stan faktyczny jest istotnie podobny do tego, o którym mowa w art.145 § 1 k.c. Różnicuje go jedynie to, że potoczne rozumienie drogi zakłada, że służy ona do przemieszczania się człowieka. W tym wypadku chodzi o umożliwienie przemieszczania się prądu. Wyraz „droga” można zresztą rozumieć także jako szlak, po którym biegnie linia, co kieruje nas w stronę istotnego podobieństwa stanów faktycznych. Gdyby nawet przyjąć podobieństwo stanów faktycznych, to i tak nie istnieje silna argumentacja funkcjonalna przemawiająca za stosowaniem przepisów o służebnościach gruntowych do wypadków korzystania przez przedsiębiorstwa przesyłowe z cudzych nieruchomości celem przesyłu prądu. Nie istnieją bowiem dostatecznie doniosłe racje, a więc funkcjonujące w społeczeństwie i aprobowane powszechnie wartości, które by za tym przemawiały. Sąd Najwyższy odwołując się do wykładni funkcjonalnej uzasadniał, że służebności gruntowe spełniają wydatną funkcję gospodarczą, zatem wymagana przez ustawę użyteczność także powinna mieć charakter gospodarczy w sferze, jaka wiąże się zwykle z korzystaniem z nieruchomości władnącej. Tyle tylko, że od wymogu istnienia służebności władnącej następnie odstąpił. Z samego faktu spełniania przez służebności gruntowe istotnej funkcji gospodarczej nic nie wynika dla oceny zastosowania analogii legis. Sąd Najwyższy odwołał się do rozwoju cywilizacyjnego i postępu technicznego, które jego zdaniem spowodowały powstanie konieczności dynamicznej wykładni niezmienionych przepisów regulujących służebności gruntowe. Sąd ten odwołał się do art.175 prawa rzeczowego i stwierdził, że ten przepis odpowiadał ówczesnym potrzebom gospodarczym, które obecnie wymagają zastosowania owej dynamicznej wykładni, skoro art.175 prawa rzeczowego nie został umieszczony w k.c. jedynie ze względów ideologicznych. SN odwołał się też do uchwały z dnia 17 stycznia 2003 r., III CZP 79/02, że potrzebom gospodarczym, o jakich mowa, czyniła zadość regulacja zawarta w art. 175 PrRzecz. Nadto wskazał, że ukształtowała się linia orzecznicza dopuszczająca możliwość analogicznego stosowania art. 145 KC (a poprzednio art. 33 PrRzecz) do ustanowienia służebności gruntowej polegającej na doprowadzeniu linii elektrycznej do nieruchomości, która nie jest przyłączona do sieci" energetycznej. Zasadność tej ostatniej argumentacji (odniesienia się do linii orzeczniczej z art.145 k.c.) już wyżej odrzucono. To, że użyteczność powinna odnosić się też do sfery gospodarczej związanej z korzystaniem z nieruchomości władnącej, nie wynika z art.285 § 2 k.c., jest więc przeciwne wykładni językowej. Co ma oznaczać „użyteczność w sferze gospodarczej”? Tego SN nie wyjaśnił. Czy zwiększenie zysku przedsiębiorstwa przesyłowego? Powstaje proste pytanie: jakie wartości silnie aprobowane społecznie uzasadniają subsumpcję analizowanego stanu faktycznego pod art.285 § 1 i 2 k.c.? Ochrona działalności prowadzonej przez to przedsiębiorstwo kosztem prawa własności właścicieli nieruchomości, na których stoją słupy z rozpiętymi liniami elektroenergetycznymi? Przecież przedsiębiorstwo przesyłowe prowadzi swoją działalność na zasadzie rynkowej, kierując się zasadami opłacalności i zysku. Za przesłany i odebrany prąd pobiera opłaty, które pokrywają jego koszty działania i przynoszą zysk. Sąd Najwyższy nie bierze w ogóle od uwagę silnie aprobowanej społecznie wartości dotyczące ochrony prawa własności właścicieli nieruchomości obciążanych. Wartości, które mają swoje zakotwiczenie w Konstytucji RP, przede wszystkim w zasadzie ochrony własności - art.21 ust.
  3. Zgodnie z art.64 ust.3 Konstytucji RP własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. W analizowanym przypadku dochodzi do istotnego ograniczenia prawa własności nieruchomości prywatnych nie na podstawie wyraźnego przepisu prawa, ale wykładni prawa dokonanej na podstawie analogii legis. Skoro ustawa ustanawia prostą zasadę numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych, to w procesie stosowania prawa stosowanie analogii legis powinno być wyjątkiem, tylko wtedy, gdy przemawiają za tym rzeczywiście silne argumenty funkcjonalne, przy rzeczywiście istotnie podobnym stanie faktycznym. Tak jednak nie jest w analizowanym wypadku, a przeciwko zastosowaniu analogii przemawiają konstytucja zasada ochrony własności i jej ograniczenia jedynie na podstawie ustawy w zakresie nie naruszającym istoty prawa własności. Konsekwencją dopuszczenia możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu jest ograniczenie prawa własności właściciela nieruchomości obciążonej i to bez wynagrodzenia. Wzgląd na ochronę prawa własności sprzeciwia się więc przyjmowaniu omawianej konstrukcji prawnej w drodze podobieństwa z ustawy. Z art.2 Konstytucji RP wyinterpretowano słusznie zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Skoro ustawodawca zrezygnował z regulacji służebności na rzecz przedsiębiorstw w ogólności i nie wprowadził w to miejsce innego rozwiązania, to zaufanie obywateli do stanowionego prawa sprzeciwia się wykładni tych samych przepisów, która kreuje służebność gruntową nie mającą podstawowych cech ustawowych. Nawet najbardziej światli właściciele nieruchomości do czasu ukształtowania się linii orzeczniczej zapoczątkowanej w 2003 roku (uchwałą SN z 17.1.2003 r. (III CZP 79/02, Legalis) nie byli w stanie przewidzieć, że ich prawo własności może zostać ograniczone przez ustanowienie tego typu służebności. Tym samym nie mogli przeciwdziałać zasiedzeniu tak wykreowanego następczo prawa, gdy bieg posiadania służebności przesyłu miał się rozpocząć wiele lat wcześniej, niż w ogóle koncepcja tej treści prawa powstała. Ostatnia cytowana uchwała SN dotyczyła umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a nie samego zasiedzenia i w niej SN z odwołaniem do analogii legis wyprowadził wniosek o dopuszczalności umownego ustanowienia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. W późniejszych orzeczeniach dotyczących już zasiedzenia takiej służebności powielano argumenty uchwały z 2003 r. Analizując analogię legis SN poprzestał jednak na zwykłym podobieństwie w zakresie korzystania z cudzej nieruchomości, nie zwracając uwagi, czy jest dostatecznie istotne do stanów faktycznych uzasadniających ustanowienie służebności gruntowych. O wartościach, które przemawiają za dynamiczną wykładnią także nie napisał w zasadzie nic. Ograniczył się do tez o rozwoju cywilizacyjnym, postępie technicznym, enigmatycznych „potrzebach gospodarczych”, które mają uzasadniać wykładnię dynamiczną. Rozwój cywilizacyjny i postęp techniczny to zjawiska społecznie powszechnie aprobowane, ale czy uzasadniające odejście od cech konstrukcyjnych ograniczonego prawa rzeczowego służebności gruntowej przy częściowym tylko podobieństwie stanów faktycznych i istotnych różnicach oraz ograniczanie prawa własności bez wynagrodzenia na zasadzie analogii legis? Zdaniem Sądu Okręgowego nie uzasadniają. Podobnie jak potrzeby gospodarcze przedsiębiorstw przesyłowych. Elektryfikacja wsi i osiedli nie datuje się od 1990 roku ani nawet od wejścia w życie kodeksu cywilnego, a rozwiązania dotyczące ustanawiania służebności na rzecz przedsiębiorstw były znane już prawu rzeczowemu. Nie wystąpił więc nieznany wcześniej postęp techniczny i zmiany cywilizacyjne, które uzasadniałyby zmianę wykładni przepisów o służebnościach gruntowych. SN miał na myśli zmiany cywilizacyjne i postęp techniczny związane z elektryfikacją wsi i miast, ale te były już aktualne już wtedy, gdy istniała odrębna służebność przesyłu i gdy ustawodawca rezygnował z prawa służebności ustanawianych na rzecz przedsiębiorstw. Czy zatem zmiana ustroju społeczno-gospodarczego w 1989 roku może uzasadniać zmianę wykładni? Czy ujawnione w związku z tym potrzeby przedsiębiorstw przesyłowych w gospodarce wolnorynkowej? Zdaniem Sądu Okręgowego nie uzasadniają, tym bardziej, że to prawo własności prywatnej odzyskało należną mu ustawową, w tym konstytucją ochronę w stosunku do tej w poprzednim systemie społeczno-gospodarczym. Tymczasem wykładnia Sądu Najwyższego idzie w przeciwnym kierunku, chroniąc interesy przedsiębiorstw przesyłowych kosztem właścicieli nieruchomości. Jedyną istotnie aprobowaną wartością, jaka przemawiałyby za krytykowaną wykładnią jest fakt dostarczania przez przedsiębiorstwa przesyłowe prądu, podstawowego dobra człowieka, celem zaspokajania jego potrzeb podstawowych i wyższych. Jednakże ten argument nie odnosi się ani do nieruchomości władnącej, ani nawet do interesów samego przedsiębiorstwa przesyłowego oraz do wzrostu użyteczności nieruchomości czy samego przedsiębiorstwa. Paradoksalnie odnosi się czasem do nieruchomości obciążonej, gdy i ona korzysta z prądu przepływającego liniami przez jej nieruchomość. Dostarczanie prądu do gospodarstw domowych oraz do innych podmiotów funkcjonujących w społeczeństwie nie uzasadnia tezy, że może się odbywać kosztem ograniczenia własności nieruchomości prywatnych bez wynagrodzenia w sytuacji, gdy ta własność prywatna, a nie interesy przestępstw przesyłowych jest chroniona konstytucyjnie. Do tego wniosku doszedł także ustawodawca, wprowadzając przepisy art.305 1 i następne k.c. o służebności przesyłu. Granice dynamicznej wykładni prawa, jaką jest ta z wykorzystaniem analogii legis, muszą uwzględniać rodzaj prawa. Skoro chodzi o prawo rzeczowe ograniczone, to wobec obowiązywania zasady numerus clausus tych praw, analogia legis nie może prowadzić do wykreowania prawa ustawie nieznanego. Sądy nie są od tego, aby być drugim ustawodawcą. Służebność przesyłu jest trzecim, odrębnym prawem rzeczowym ograniczonym, o innych cechach konstrukcyjnych, niż służebność gruntowa. Jest to pogląd powszechnie aprobowany w doktrynie prawa cywilnego. Natomiast służebność gruntowa o treści służebności przesyłu miała się nie różnić od służebności przesyłu, o której mowa w art.

k.c. (skoro SN uznał możliwość doliczania okresu posiadania tej pierwszej do okresu posiadania potrzebnego do zasiedzenia tej drugiej, gdy termin zasiedzenia mijał po 3.08.2008r., nadto wobec wskazywanych przez SN cech konstrukcyjnych tego typu służebności gruntowej). W takim razie powstaje oczywista sprzeczność, bo jednak po 3.08.2008 r. służebność przesyłu i służebność gruntowa się istotnie różnią. Dodać można, że uprzywilejowanie jedynie przedsiębiorstw przesyłowych jest sprzeczne z art.32 ust.2 Konstytucji RP. Art.175 prawa rzeczowego nie różnicował przedsiębiorstw z punktu widzenia prawa do ustanowienia na ich rzecz służebności. Tymczasem orzecznictwo SN ograniczyło możliwość ustanowienia takiej służebności jedynie do przedsiębiorstw przesyłowych. Reasumując, nie ma ani podobieństwa stanów faktycznych, ani argumentów funkcjonalnych, aby do stanu faktycznego korzystania przez przedsiębiorstwo przesyłowe z cudzej nieruchomości w celu posadowienia urządzeń i przesyłu prądu stosować w drodze analogii legis przepisy o służebnościach gruntowych. Sąd Okręgowy odszedł więc od stanowiska wcześniej w tym składzie prezentowanego o możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu i w konsekwencji o możliwości doliczenia okresu posiadania takiego prawa do posiadania w ramach służebności przesyłu. Skoro wniosek o ustanowienie służebności przesyłu został złożony 27.01.2014 r., jest oczywiste, że termin zasiedzenia biegnący od 3.08.2008 r. nie mógł upłynąć. Pozostaje odnieść się do zarzutów dotyczących treści ustanowionej służebności i zasądzonego wynagrodzenia, przy inicjatywie sądu z urzędu w zakresie poprawności określenia treści prawa. Niezasadny jest zarzut naruszenia art.227 i 233 k.p.c. nieprawidłowej oceny treści oświadczenia wnioskodawców z 1.06.2012 r. Z treści pełnomocnictwa (k.50) z tej samej daty nie wynika żadne zrzeczenie się praw wnioskodawców w kwestii ustanowienia służebności przesyłu i wynagrodzenia. Przeciwnie, umocowali oni radcę prawnego R. K. w zakresie prowadzenia negocjacji z (...) spółką z o. o. o ustanowienie służebności przesyłu i wynagrodzenia. Nie są uzasadnione zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy art.227 w zw. z art.278 i 286 k.p.c. odnoszące się do opinii biegłych. Opinia biegłego M. jest prawidłowa. Zdecydowanie najlepiej uzasadniona spośród wszystkich trzech opinii biegłych z dziedziny elektroenergetyki (opinie biegłych A. B., M. C. i Z. M.). Biegły M. starannie i wyczerpująco opisał, od czego zależy szerokość pasa służebności przesyłu (pasa eksploatacyjnego) i odróżnił go od pasa ochronnego. W tym wypadku akurat szerokość pasa eksploatacyjnego jest nawet większa od pasa ochronnego, ale uzasadnienie szerokości pasa eksploatacyjnego została określona z uwzględnieniem treści służebności przesyłu (wchodzących w jej zakres uprawnień uczestnika). Apelujący krytykuje opinię biegłego M., gdyż nie jest dla niego korzystna. To nie jest uzasadniona podstawa krytyki opinii biegłego. Są nimi poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. (np. teza 9 do art.278 KPC Komentarz Zieliński/Flaga – Gieruszyńska Legalis) Wnioski opinii biegłego M. odpowiadają utrwalonej praktyce orzeczniczej odnośnie zakresu służebności przesyłu jako odpowiadającej zakresowi powierzchni niezbędnej do korzystania z nieruchomości w celu przesyłu prądu. Sąd Rejonowy miał prawo, w świetle art.232 zdanie drugie k.p.c., do prowadzenia dowodów z tylu opinii, ile uznał za stosowne do prawidłowego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy. Apelujący nie podważył treści opinii biegłego M. i nie wykazał, że do prawidłowego rozstrzygnięcia należało przyjąć wnioski opinii któregoś z pozostałych biegłych z dziedziny elektroenergetyki. Opinia biegłego P. M. o wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu została prawidłowo oceniona przez Sąd Rejonowy jako przydatna do rozstrzygnięcia sprawy. Apelujący krytykuje ją w dwóch aspektach: nieprawidłowego ustalenia współczynnika „k” oraz przyjęcia jako części wynagrodzenia spadku wartości nieruchomości jako skutku obciążenia prawem służebności przesyłu. Apelujący zarzuca w tym zakresie Sądowi Rejonowemu także naruszenie art.

§ 2k.c.

Zarzuty nie są zasadne. Nie budzi wątpliwości, że spadek wartości użytkowej nieruchomości na skutek ustanowienia służebności powinien być uwzględniony w wartości wynagrodzenia w pierwszym rzędzie. (teza C.14 do art.305 2 k.c. Komentarz pod red. Osajdy Legalis) Jest to ustalone w praktyce stosowania art.

k.c. przez sądy powszechne i przez sąd w składzie rozpoznającym te sprawę. Wnioskodawcy nie musieli więc udowadniać w jakiś szczególny sposób poniesionej szkody. Obniżenie wartości nieruchomości na skutek ustanowienia prawa rzeczowego na rzecz innego podmiotu jest oczywiste, a negowanie tego faktu sprzeczne z logiką formalną i doświadczeniem życiowym. Nieruchomość bez obciążenia jest więcej warta, niż z obciążeniem. Opinia biegłego M. trafnie to potwierdza. Bez znaczenia pozostają argumenty o cenie, po jakiej wnioskodawcy nabyli udziały w nieruchomości. Obniżenie wartości nieruchomości dotyczy bowiem ustanowienia prawa służebności przesyłu, co następuje konstytuowanym postanowieniem sądu, a nie tylko samego faktu istnienia wcześniej na gruncie urządzeń przesyłowych. Wynagrodzenie dotyczy spadku wartości nieruchomości na skutek posadowienia linii, słupów i stacji transformatorowej oraz uwzględnia stopień współkorzystania uczestnika z nieruchomości wnioskodawców i uczestnika S.. Biegły w opinii głównej i szeroko w opinii uzupełniającej trafnie uzasadniał przyjętą wartość współczynnika „k”. Oceny prawidłowości określenia współczynnika „k” należy dokonywać w okolicznościach konkretnej sprawy. W tej sprawie niezwykle szczegółowe i rozbudowane uzasadnienie opinii biegłego rzeczoznawcy oraz siła przedstawionych argumentów z odwołaniem się do zasad określania wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu przekonały Sąd o trafności rozumowania biegłego. Chodzi wszak o współkorzystanie z nieruchomości i stałe (365 dni w roku) wykorzystywanie cudzej nieruchomości do prowadzonej działalności gospodarczej. Jakkolwiek teoretycznie przez wiele lat może nie pojawić się konieczność wejścia na grunt i użycia sprzętu do napraw i konserwacji linii, to jednak właściciele nieruchomości muszą się liczyć z tym, że może to nastąpić każdego dnia. Poglądy prezentowane w innych sprawach sądowych, znane Sądowi Okręgowemu w składzie rozpoznającym niniejsza sprawę, nie mogą mieć decydującego znaczenia wobec trafności uzasadnienia pinii biegłego M.. Z tej przyczyny sprawiedliwy i słuszny jest współczynnik „k” na poziomie 0,5. Postanowienie Sądu Rejonowego podlegało jednak zmianie z kilku przyczyn. Sąd Rejonowy pominął, że w 2017 r. jeden z lokali należących do małżonków D. nabył E. S.. Nie uwzględnił go jako współwłaściciela nieruchomości wspólnej i nie przyznał wynagrodzenia. Po drugie Sąd I instancji opisał służebność przesyłu nieprawidłowo także jako bierną. Tymczasem służebność przesyłu jest służebnością czynną, a nie bierną. (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 kwietnia 2012 r.V CSK 190/11, postanowienie SN z 10.11.2017 r. V CSK 33/17, nadto teza II.1 do art.305

(1)KC Gutowski/Pokrzywniak Legalis). Sąd Okręgowy nie podziela stanowiska o biernym także charakterze służebności, bo nie wskazuje na to treść art.305
(1)k.c. Obowiązek właściciela nieruchomości obciążonej powstrzymywania się od działań uniemożliwiających bądź utrudniających uprawnionemu wykonywanie służebności wynika z istoty służebności i uprawnień przedsiębiorstwa przesyłowego opisanych w treści prawa. (teza 31 do art.305
(1)KC Komentarz pod red. Pietrzykowskiego Legalis) Po trzecie na mapach biegły oznaczył nie tylko pasy eksploatacyjne (kolorem czerwonym i literą „S”), ale także pasy ochronne (na zielono i literą „E”). Pasy eksploatacyjne (pasy służebności) oznaczone w opinii geodety Ś. jako S1, S2, S3, S4 i S
  1. Precyzyjne oznaczenie służebności jest konieczne dla uniknięcia wątpliwości odnośnie zakresu korzystania z niej przez każdoczesne przedsiębiorstwo przesyłowe oraz wpisu do księgi wieczystej. Po czwarte wynagrodzenie powinno zostać zasądzone w stosunku do wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej. Małżonkowie G. mają udział w wysokości 1/2 (są współwłaścicielami dwóch mieszkań, jedynie faktycznie połączonych, ale prawnie wyodrębnionych jako dwie osobne nieruchomości, udziały związane z każdym z mieszkań wynoszą po 1/4). Pozostali współwłaściciele: małżonkowie Ś. do wspólności ustawowej i E. S. mają po 1/
  2. Bezzasadny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art.520 § 2 k.p.c. Sprzeczność interesów wnioskodawców i uczestnika jest oczywista, bo uczestnik sprzeciwiał się wnioskowi o ustanowienie służebności twierdząc, że on bądź jeden z jego poprzedników prawnych ją zasiedział, więc nie chciał płacić za jej ustanowienie, nadto kwestionował zakres korzystania i wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art.386 § 1 w zw. z art.13 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone postanowienie jedynie w zakresie doprecyzowania treści i zakresu prawa służebności przesyłu, jego ustanowienia z uwzględnieniem udziału w sprawie wszystkich właścicieli nieruchomości obciążonej oraz w zakresie wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Zasadą jest ustanowienie służebności za wynagrodzeniem odpowiadającym udziałom właścicieli nieruchomości w prawie własności nieruchomości i takie wynagrodzenie ostatecznie zostało zasądzone. Sąd Okręgowy nie zawarł rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, co nie oznacza, że o tym zapomniał. Orzeczenie o kosztach powinno być zawarte w wyroku bądź postanowieniu co do istoty wydanym w postępowaniu nieprocesowym jedynie wtedy, gdy występuje taka procesowa potrzeba (sąd zasądza od przeciwnika czy uczestnika zwrot kosztów procesu bądź postępowania nieprocesowego albo ściąga koszty wyłożone przez Skarb Państwa). W tej sprawie wnioskodawcy nie wnieśli odpowiedzi na wniosek, nie powstały po ich stronie żadne koszty postępowania apelacyjnego, podobnie, jak po stronie E. S.. Jedynie apelujący poniósł koszty postępowania apelacyjnego: opłatę od apelacji i wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym. Zatem na podstawie art.520 k.p.c. uczestnik ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie. Art.520 § 2 k.p.c. nie ma zastosowania z uwagi na to, że dotyczy on sytuacji zwrotu kosztów od uczestnika, a ponieważ (...) Operator wygrała w niewielkiej części, nie ma podstaw do zasądzenia zwrotu na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Marcin Miczke

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.