tej umowy, w przypadku całkowitej spłaty wierzytelności (...) SA następuje zwrotne przelanie na rzecz ubezpieczonego (powódki) wierzytelności objętej przelewem. (...) SA zobowiązała się wydać oświadczenie o przelewie zwrotnym celem przedłożenia właściwemu ubezpieczycielowi (§ 5 ust. 2). Niesporne, nadto dowód: - polisa ubezpieczeniowa k. 20 – 22v, - umowy cesji k. 180 – 181. Do umowy ubezpieczenia znajdowały zastosowanie Ogólne Warunki Ubezpieczenia (...) (OWU).
OWU, w granicach sumy ubezpieczenia oraz w zakresie zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową, INTER Polska zwraca Ubezpieczonemu faktycznie poniesione i udokumentowane koszty: ratowania ubezpieczonego i dotkniętego szkodą przedmiotu ubezpieczenia, mające na celu niedopuszczenie do zwiększenia rozmiarów szkody (ust. 2), usunięcia szkód powstałych podczas akcji ratowniczej (ust. 3), uprzątnięcia pozostałości po szkodzie, porządkowania, rozbiórki, demontażu i montażu nieuszkodzonych przedmiotów ubezpieczenia - do limitu 20% wartości szkody objętej ochroną ubezpieczeniową; ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje kosztów związanych z usunięciem zanieczyszczeń wody lub gleby i ich rekultywacją (ust. 4).
1 OWU, z zachowaniem wyłączeń opisanych w § 65 INTER Polska nie odpowiada za: szkody powstałe wskutek opadów atmosferycznych, jeżeli przyczyną był zły stan rynien, dachu lub niezabezpieczone bądź nieprawidłowo zabezpieczone otwory dachowe, okienne lub inne elementy budynku, o ile konserwacja należała do obowiązków Ubezpieczonego (ust. 6), szkody powstałe wskutek załamania się dachu na skutek zalegania śniegu lub lodu:
1, wysokość odszkodowania określa się w granicach sum ubezpieczenia w następujący sposób: budynki, budowle, nakłady inwestycyjne - według kosztów odbudowy lub remontu w tym samym miejscu, z uwzględnieniem dotychczasowych wymiarów, konstrukcji, materiałów oraz standardu wykończenia, określonych
zasadami kalkulacji i ustalenia cen robót budowlanych obowiązujących w budownictwie na podstawie średnich narzutów, stawek roboczogodziny oraz cen materiałów dla danego regionu, powiększonych o koszty zwykłego transportu lub montażu, potwierdzonych kosztorysem przedłożonym przez poszkodowanego, rachunkiem wykonawcy łub firmy transportowej:
4 do ustalonej wysokości szkody dolicza się w granicach sumy ubezpieczenia, poniesione przez Ubezpieczonego uzasadnione i udokumentowane koszty dodatkowe wskazane w poszczególnych ryzykach. Bezsporne, nadto dowód: - polisa ubezpieczeniowa k. 20 – 22v, - OWU k. 23 –
fakturą VAT nr (...), - 56,25 zł netto (69,19 zł brutto) z tytułu zajęcia pasa drogowego
fakturą VAT nr (...), - 185 zł netto (199,80 zł brutto) z tytułu zbierania odpadów z remontów i rozbiórek
fakturą VAT nr (...). Dowód: - faktury k. 109 – 111, - zeznania świadka K. R. k. 169. W decyzji z dnia 25 lipca 2022 roku pozwana zmieniła swoje stanowisko i przyznała powódce dopłatę do odszkodowania w łącznej wysokości 18.324,92 zł. Pozwana wskazała, że dopłata następuje do poprzednio wypłaconej kwoty 1.743,63 zł, na skutek uznania: - kosztów remontu dachu w kwocie 18.902,30 zł netto na podstawie zweryfikowanego kosztorysu - 1.110 zł netto z tytułu wywozu odpadów
fakturami VAT nr (...), - 56,25 zł netto z tytułu zajęcia pasa drogowego
fakturą VAT nr (...). Dowód: - decyzja ubezpieczyciela z dnia 25 lipca 2022 roku k. 112 –
którym przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Na wstępie wskazać należy, że umowa taka jest ubezpieczeniem dobrowolnym i przepisy kodeksu cywilnego ani ustawy ubezpieczeniowej nie regulują szczegółowo całokształtu kwestii związanych z ubezpieczeniem w każdym z jego rodzajów. Szczegółowe postanowienia dotyczące konkretnego ubezpieczenia ustalane są w warunkach ubezpieczenia, które precyzują kwestie związane z odszkodowaniem przysługującym ubezpieczonemu, w tym sposób wyliczenia jej wysokości. Ogólne warunki umów ubezpieczenia, opracowywane przez zakłady ubezpieczeń, a stosowane jako wzorce umów w rozumieniu art. 384 k.c. i następne odgrywają więc istotną role, a jako integralna część umowy wiążą drugą stronę, jeżeli zostają jej doręczone przed zawarciem umowy, bez względu na okoliczność czy kontrahent zapoznał się z jej treścią (por. K. Zagrobelny (w:) Kodeks..., s. 617; M. Bednarek (w:) System..., s. 592). W rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostawała kwestia zawarcia umowy ubezpieczenia, jej zakresu, fakt uszkodzenia nieruchomości, czy wreszcie okoliczność, że zaistniałe zdarzenie objęte było zakresem zawartej umowy ubezpieczenia. Sporna była legitymacja czynna oraz nieadekwatna wysokość roszczenia, w tym zakres naprawy. Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu braku legitymacji procesowej powódki kluczowe okazały się dokumenty przedłożone przez powódkę w toku procesu. Należy także zauważyć, że pozwana nie kwestionowała wcześniej legitymacji procesowej powódki, więc zasadnym było uzupełnienie tej dokumentacji przez powódkę dopiero w późniejszym piśmie – nawet w postępowaniu gospodarczym. Uzupełniona dokumentacja rozwiała natomiast wszelkie wątpliwości. Sporna wierzytelność wynikająca z zawartej umowy ubezpieczenia była wprawdzie przedmiotem cesji na rzecz (...) SA (k. 181) lecz nastąpiła ona wyłącznie celem zabezpieczenia wierzytelności kredytowych banku względem powódki.
brzmieniem umowy przelewu z 2022 roku bank (...) SA miał wydać oświadczenie o zwrotnym przelewie wierzytelności z chwilą, gdy odpadnie przyczyna przelewu – a więc wygaśnie wierzytelność banku, której zabezpieczeniem była analizowana cesja. Powódka przedłożyła datowane na dzień 27 marca 2023 roku oświadczenie banku (...) SA (k. 150),
treścią którego – stosownie do postanowień § 5 umowy przelewu wierzytelności – bank przelał zwrotnie na powódkę wierzytelność z tytułu ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych, w związku z wygaśnięciem wierzytelności Banku (...) SA. Warto zauważyć, że strony w § 5 ust. 1 postanowiły, że przelewana wierzytelność ubezpieczeniowa automatycznie ulega cesji zwrotnej z chwilą wygaśnięcia wierzytelności zabezpieczanej, a oświadczenie banku stanowić miało jedynie potwierdzenie tego faktu, w myśl § 5 ust. 2 umowy. Tak też się stało, oświadczenie to zostało przez (...) SA złożone i nie budzi wątpliwości Sądu, a w konsekwencji ustalono, że powódce przysługiwała legitymacja procesowa w procesie. Drugi z zarzutów dotyczył wysokości odszkodowania należnego powódce. Pozwana kwestionując tę wysokość wskazywała, że naprawa powinna ograniczyć się jedynie do elementów uszkodzonych (część dachu od strony ulicy), a naprawa całego dachu stanowiła modernizację, która nie była objęta zakresem umowy ubezpieczenia. Na te okoliczności powódka zaoferowała dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa. W złożonej opinii biegły stwierdził, że przed uderzeniem drzewa dach był kompletny, szczelny, dający bezpieczeństwo użytkowania i gwarancję ochrony obiektu przed warunkami klimatycznymi. Uszkodzenia połaci dachu objęły większą część pokrycia dachu, w tym głównie cementowe dachówki, rynny i rury spustowe, obróbki blacharskie oraz częściowo folię poddachówkową. Uszkodzenia skoncentrowały się na części dachu od strony ulicy. Biegły jednoznacznie stwierdził, że remont powinien polegać na naprawie całej połaci uszkodzonej (od strony ulicy) razem z pokryciem lukarn dachowych – ale nie całego dachu, jako że tylna jego część nie została uszkodzona. Wskazał nadto, że nie da się wykonać naprawy uszkodzonej folii poddachówkowej bez demontażu całego pokrycia wraz z demontażem listew dachówkowych (łat), a po demontażu dachówek ich ponowne zamontowanie nie jest możliwe ze względu na zbyt dużą ilość uszkodzonych elementów. Ponadto mogą wystąpić różnice kolorystyczne oraz różnice na stykach, co nie zapewni szczelności pokrycia. Z tej przyczyny wymiana dachówek musi być wykonana w całości jednej połaci. Odnośnie możliwości użycia łat dachowych biegły wskazał, że możliwe było wykonanie demontażu tak aby łaty nadawały się do ponownego użycia, oczywiście z uzupełnieniem łat uszkodzonych. Uwzględniając zakres uszkodzeń, ilość nowych łat nie powinno być większa od około 10% całości. Sąd nie miał wątpliwości co do poprawności poczynionych przez biegłego ustaleń, i w konsekwencji uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia oraz dalszych rozważań – w szczególności, że pod adresem opinii nie zostały skierowane żadne zarzuty. Biegły należycie uzasadnił swoje stanowisko i w sposób logiczny powiązał wyprowadzane wnioski z materiałem, jakim dysponował. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy ustalono, że przed uderzeniem drzewa dach był w bardzo dobrym stanie, zapewniającym pełną ochronę. Jednocześnie, choć bezsprzecznie uszkodzenia ograniczyły się do jednej części dachu, to jednak z uwagi na uszkodzenie folii poddachówkowej (membrany), wymagana była naprawy w całości. W tym zakresie zeznania świadka i opinia biegłego pozostają zbieżne i sprowadzają się do konstatacji, że uszkodzenie folii, nawet tylko w jednym miejscu, skutkuje koniecznością wymiany jej w całości. Świadek nawet wyjaśnił mechanizm wywołujący taką konieczność, który sprowadza się do rozciągnięcia folii na skutek uderzenia, co powoduje utratę jej właściwości. Wymiana folii nie jest natomiast możliwa bez rozebrania całości konstrukcji poszycia dachowego. Konieczność rozebrania i wymiany całości poszycia uszkodzonej części dachu wynikała także z kosztorysu sporządzonego na zlecenie pozwanej przez B. A.. Pozwana jednak – w ocenie Sądu bez jasnych przyczyn – odeszła od tego kosztorysu, ograniczając się jedynie do naprawy uszkodzonej połowy dachu od strony ulicy. Jednoznaczna opinia biegłego – wobec której pozwana nie wniosła żadnych zarzutów – zbieżna z kosztorysem powódki, ale także kosztorysem sporządzonym przez spółkę działającą na zlecenie pozwanej, stanowiły w ocenie Sądu spójny, jednoznaczny i kompletny materiał dowodowy, z którego wynikała bezwzględna konieczność rozebrania całego poszycia. Żaden inny sposób naprawy nie zapewniłby bowiem szczelności dachu i przywrócenia stanu sprzed szkody. Co do zasady zatem właściwe były kosztorysy powódki, jako że uwzględniały naprawę całej uszkodzonej połaci. W ramach zarzutu rzekomego ulepszenia, czy modernizacji dachu, należało przeanalizować również kwestię ponownego wykorzystania niektórych materiałów. Pozwana wskazywała na możliwość ponownego montażu dachówek oraz łat. W zakresie dachówek biegły równie stanowczo wykluczył taką możliwość, wyjaśniając, że po pierwsze, zbyt wiele dachówek zostało uszkodzonych, po drugie, pomiędzy starymi, a nowymi dachówkami mogą wystąpić różnice na stykach, skutkujące nieszczelnością pokrycia, ostatecznie wreszcie nowe i stare dachówki mogą różnić się kolorystycznie. Oczywiste jest więc, że nie można uznać, aby taka naprawa – nie dająca gwarancji szczelności przeciwwilgociowej i termicznej lub stanu wizualnego jak przed szkodą – przywróciła stan dachu jaki był przed zdarzeniem. Druga kwestia dotyczyła możliwości ponownego wykorzystania łat, których demontaż również był konieczny w celu wymiany uszkodzonej folii. W tym zakresie biegły wskazał, że istotnie łaty takie co do zasady można było wykorzystać, a uwzględniając zakres uszkodzeń, ilość nowych lat nie powinna przekroczyć około 10% całości. Sąd dokonał zatem analizy kosztorysów przedłożonych przez powódkę i doszedł do przekonania, że zdemontowane w toku naprawy łaty zostały następnie wykorzystane przy ponownym montażu poszycia. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na fakt, że kosztorys K. K. wskazywał, że pokrycie dachówką obejmowało 140 m 2, natomiast wszystkie nowe łaty kosztowały łącznie niecałe 550 zł (k. 83), a w kosztorysie powykonawczym 1 022,18 zł (k. 106), co stanowi obiektywnie nieduży wydatek w stosunku do wartości całej naprawy. W kolejnym kosztorysie w zestawieniu materiałów zakupionych (k. 106) wskazano łącznie 0,7055 m 3 łat. Jest to ilość mniejsza niż w kosztorysie sporządzonym na zlecenie pozwanej (k. 86). W ocenie Sądu ponownie wskazuje to na fakt, że
e opinią biegłego powódka dokupiła tylko łaty uszkodzone, skoro ilość łat zakupionych była mniejsza nawet od ilości wskazywanej w kosztorysie pozwanej, a ich wartość – łącznie 1 022,18 zł – stanowiła ok. 2% wartości całej naprawy. Naturalnie, są to jedynie przybliżone szacunki, niemniej jednak w pełni wystarczające. Po pierwsze, pozwana nie zakwestionowała żadnych konkretnych wydatków, nie wniosła o przeliczenie tego kosztu przez biegłego, nie wskazywała ile jej zdaniem łat należałoby dokupić, a w szczególności, nie wniosła żadnych zarzutów do opinii biegłego. Pozwana nie wskazywała również jednoznacznie, które jej zdaniem prace stanowiły „modernizację”, skoro biegły jednoznacznie przesądził o konieczności wymiany całej membrany, jak i wszystkich dachówek, jak i uszkodzonego łacenia. Po drugie, najistotniejszym argumentem był zdaniem Sądu fakt, że w finalnym kosztorysie sporządzonym przez wykonawcę prac naprawczych, T. W., wyraźnie wskazano na wykorzystanie materiałów z rozbiórki do wykonania łacenia dachu pod pokrycie dachówką (k. 100v.). Tak sporządzony kosztorys – w kontekście pozostałych informacji wynikających z tego, oraz poprzednich kosztorysów, prowadzi w ocenie Sądu do wniosku, że powódka wykorzystała ze starego dachu wszystkie możliwe łaty. Tym samym skoro powódka przy naprawie wymieniła całą membranę i dachówki, jak i użyła – w zakresie jaki był możliwy starych łat – to należało przyjąć, że wykonała naprawę prawidłowo i w żaden sposób nie ulepszyła dachu. Przyjęcie odmiennego wniosku wymagałoby aktywności dowodowej ze strony pozwanej – obejmującej szczegółowe wyliczenia, twierdzenia o niestaranności czy nadmierności prac rozbiórkowych i naprawczych skutkujących np. uszkodzeniem łat, którego dałoby się uniknąć, lub obejmujących dokładne, a nie tylko szacunkowe wyliczenia dotyczące niezbędnej ilości łat. Takiego wniosku pozwana jednak nie złożyła, a w konsekwencji nie wykazała, że powódka powinna wykorzystać więcej łat lub zmniejszyć ilość innych użytych materiałów. Powódka natomiast w ocenie Sądu wykazała, że starała się odzyskać łaty i doprowadzić do ich ponownego wykorzystania, zaś sposób naprawy i ilość użytych materiałów była właściwa do naprawy całej uszkodzonej połaci dachu. Co do zasady biegły potwierdził więc zasadność stanowiska powódki, kwestia łat i dachówek została już wyjaśniona, a zagadnienie średnich stawek za prace naprawcze nie było przedmiotem sporu. Jednocześnie, powódka należycie udokumentowała poniesione koszty, a sama zasadność jej roszczenia – jak wskazano na wstępie – nie stanowiła przedmiotu sporu. Z powyższych przyczyn Sąd uznał, że należne powódce odszkodowanie z tytułu naprawy dachu wynosi 39.141,99 zł netto i wynika z faktury nr (...) oraz związanego z nią kosztorysu T. W.. Powyższe dodatkowo wynika z brzmienia § 5 i 77 ust. 1 OWU, w myśl których w granicach sumy ubezpieczenia oraz w zakresie zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową, pozwana miała pokryć faktycznie poniesione i udokumentowane koszty (w tym zabezpieczenia, usunięcia szkód, akcji ratowniczej, uprzątnięcia, a wysokość odszkodowania określa się w granicach sum ubezpieczenia, według kosztów odbudowy lub remontu w tym samym miejscu, z uwzględnieniem dotychczasowych wymiarów, konstrukcji, materiałów oraz standardu wykończenia, określonych
zasadami kalkulacji i ustalenia cen robót budowlanych obowiązujących w budownictwie na podstawie średnich narzutów, stawek roboczogodziny oraz cen materiałów dla danego regionu, powiększonych o koszty zwykłego transportu lub montażu, potwierdzonych kosztorysem przedłożonym przez poszkodowanego, rachunkiem wykonawcy łub firmy transportowej: a) przy ubezpieczeniu według wartości odtworzeniowej (nowej) — w pełnej wysokości. Powódka dodatkowo domagała się również zwrotu dodatkowych kosztów, tj. zbierania odpadów, wywozu odpadów oraz zajęcia pasa drogowego. Co do zasady koszty te wchodziły w skład szkody,
treścią § 77 ust. 4 OWU, w myśl którego do ustalonej wysokości szkody dolicza się w granicach sumy ubezpieczenia, poniesione przez Ubezpieczonego uzasadnione i udokumentowane koszty dodatkowe wskazane w poszczególnych ryzykach. Powyższe pozostawało zresztą poza sporem. Wbrew jednak wyjaśnieniom zawartym w pozwie, pozwana koszty te w pełni zrefundowała. Sąd zwraca bowiem uwagę, że od początku poza sporem pozostawał fakt, że powódce przysługiwało odszkodowanie w kwocie netto. Natomiast powódka w pozwie wskazuje na te wydatki w kwotach brutto, podczas gdy do przyznania odszkodowania uwzględniającego w tym zakresie podatek VAT nie ma żadnych podstaw. Powódka poniosła więc koszty w wysokości: - 925 zł netto z tytułu wywozu odpadów z kontenera
fakturą VAT nr (...), - 56,25 zł netto z tytułu zajęcia pasa drogowego
fakturą VAT nr (...), - 185 zł netto z tytułu zbierania odpadów z remontów i rozbiórek
fakturą VAT nr (...). Tymczasem jak wynika z uzasadnienia decyzji pozwanej z dnia 25 lipca 2022 roku pozwana przyznała powódce odszkodowanie m.in. w wysokości: - 1.110 zł netto z tytułu wywozu odpadów
fakturami VAT nr (...), - 56,25 zł netto z tytułu zajęcia pasa drogowego
fakturą VAT nr (...). Koszty dodatkowe udokumentowane wskazanymi fakturami zostały wiec przez pozwaną uwzględnione w całości w wariancie netto i w istocie nie stanowiły przedmiotu sporu. Łącznie więc odszkodowanie należne powódce na gruncie zawartej umowy ubezpieczenia wynosiło 40.308,24 zł (39.141,99 zł + 925 zł + 185 zł + 56,25 zł). Skoro zatem pozwana wypłaciła dotychczas na rzecz powódki kwoty 18.324,92 zł oraz 1.743,63 zł, wierzytelność powódki pozostała nieuregulowana co do kwoty 20.239,69 zł (40.308,24 zł – 18.324,92 zł – 1.743,63 zł). Jako że powódka dochodziła kwoty 20.104,33 zł, żądanie pozwu zasługiwało na uwzględnienie w całości. O odsetkach Sąd orzekł
żądaniem pozwu na podstawie art. 481 § 1 k.c.
którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W związku z powyższym orzeczono jak w punkcie I wyroku. W punkcie II sentencji wyroku rozstrzygnięto o kosztach postępowania na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
ogólną zasadą wyrażoną w powołanym przepisie strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Strona powodowa wygrała proces w całości i poniosła następujące koszty: 1.006 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 822,65 zł tytułem kosztów pracy biegłego oraz kosztów stawiennictwa świadków T. W. i W. D., ustalonych postanowieniami z dnia 14 października 2024 roku, a pokrytych z uiszczonej przez stronę zaliczki, 17 zł tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 zł – ustalone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2016, poz. 1668). Łącznie koszty te wyniosły więc 5.445,65 zł i taką właśnie kwotę Sąd zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej. O odsetkach od zasądzonych kosztów Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. W tym stanie rzeczy należało orzec, jak w sentencji. ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.