W ocenie Sądu a quo przedmiotowa umowa kredytu nie była bezpośrednio związana ani z działalnością gospodarczą ani zawodową powodów, zatem powodom przysługuje status konsumentów. Strony łączył stosunek zobowiązaniowy znajdujący swoje źródło w umowie z 29 sierpnia 2007 r. kredytu mieszkaniowego „Własny kąt” hipotecznego udzielonego w walucie wymienialnej. Zgodnie z tą umową Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorców kredyt w kwocie 768.270,43 CHF na finansowanie kosztów budowy wspólnej nieruchomości. Kredyt mógł być wypłacony: 1) w walucie wymienialnej – na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, 2) w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w kraju. Kredyt miał być spłacany w ratach kapitałowo – odsetkowych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu franka z tabeli (...) SA. W przypadku wypłacenia kredytu w walucie polskiej stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej zapisano w umowie, że stosuje się kurs kupna/ sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów), obowiązujący w (...) SA w dniu zlecenia płatniczego. Sąd Okręgowy wskazał, że kredyt został wypłacony zgodnie z dyspozycją powodów w (...) w kwocie 768.270,43 CHF. Przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską, i odwrotnie, według oznaczonego kursu waluty obcej Sąd Okręgowy co do zasady uznał za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Sama zasada przeliczania waluty kredytu jest inną bowiem kwestią od kwestii, po jakim kursie miałoby to przeliczenie nastąpić. Powodowie uzgodnili z Bankiem, iż udzieli im kredytu hipotecznego w kwocie 768.270,43. Kredyt miał być wypłacony powodom w (...). W umowie zostało przewidziane oprocentowanie oraz stosowne marże. Wobec powyższego Sąd Okręgowy stwierdził, że strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, umowa została wykonana w pierwszej kolejności przez bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowana przez powodów poprzez spłatę rat kredytu. Nie mamy zatem do czynienia z nieważnością bezwzględną umowy z uwagi na samo zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu i to zarówno z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). To powodowie samodzielnie dokonali wyboru rodzaju kredytu, nie mieli zdolności kredytowej na zawarcie kredytu złotówkowego, którego rata w dacie ubiegania się o kredyt była wyższa. W ocenie Sądu a quo, w przedmiotowej umowie zostały jednak zamieszczone postanowienia kwalifikowane jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
Pozwany Bank, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art.
k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Ustalono natomiast fakt przeciwny tj., że w banku nie było możliwości negocjacji i możliwości zmiany postanowień umowy. Ponadto – zdaniem Sądu a quo – stosowanie do jakichkolwiek przeliczeń kursu zakupu i sprzedaży ustalanego przez pozwany bank może być poczytywane za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży ustalany był przez bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie metody wyliczania tego kursu w sposób poddający się weryfikacji. Bank został uprawniony w umowie do samodzielnego, a wręcz arbitralnego, określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć natomiast charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. W ocenie Sądu Okręgowego poprzestanie wyłącznie na odwołaniu się do Tabeli Kursów obowiązujących w pozwanym banku, jest nadużyciem pozycji banku w relacji z kredytobiorcami. Zachodzą zatem podstawy do sformułowania zastrzeżeń wobec zastosowania do kredytu, na etapie uiszczania rat, kursu określanego jednostronnie przez bank. Konieczne jest bowiem ustalenie kursu mającego obiektywny walor, niepochodzącego od jednej, silniejszej strony umowy i dającego się zweryfikować. Sporne postanowienia objęte są umową, której treść ustalona została w oparciu o preferencje konsumentów zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść umowy nie była indywidualnie uzgadniana co do końcowego brzmienia, lecz na kształt ostatecznie przyjętego wariantu tej umowy i na decyzję o jej zawarciu powodowie mieli wpływ. Zgodnie z umową kredyt mógł być wypłacany w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w kraju. Kredyt został wypłacony zgodnie z dyspozycją powodów w (...). Kredyt był spłacany w ratach kapitałowo – odsetkowych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu z tabeli (...) SA. Sąd Okręgowy podkreślił, że uzależnienie wysokości dokonywanych przez powodów spłat rat kredytu od uprzedniego ich przeliczenia według kursu franka szwajcarskiego z tabeli banku, spowodowało uzależnienie wysokości kwot do wpłaty od decyzji tylko jednej ze stron umowy, tj. pozwanego banku, który niewątpliwie ma silniejszą pozycję niż konsument. Zatem od momentu zawarcia umowy nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie powodów w sposób niezależny od decyzji banku. W konsekwencji powodowie w wyniku postanowień tak zawartej umowy i przyjętego mechanizmu przeliczeń nie wiedzieli, w jakiej wysokości będą spłacali raty kredytu z uwagi na to, że raty kredytu zostały uzależnione od obowiązującego w przyszłości, a określanego w samodzielnie konstruowanej przez bank tabeli, kursu waluty – franka szwajcarskiego. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania w umowie obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Nadto w ocenie Sądu a quo, bank nie informował też należycie powodów o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu, nie tłumacząc wpływu kursu walutowego na wysokość zadłużenia, co naruszyło rażąco interes powodów, będących konsumentami. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Powodowie w konsekwencji nie wiedzieli, jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula która przeliczała ich zobowiązanie nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany obciążał rachunek powodów kwotami ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty, nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała powodów. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem powodów a majątkiem pozwanego. Uznanie postanowień tego rodzaju za jednoznaczne wymaga, aby umowa określała w sposób zrozumiały dla konsumenta zasady ustalania przez bank kursów walutowych. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy wyjaśnił, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta; ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on – na podstawie ogólnych przepisów – w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe. Dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami (stosownie do dyrektywy 93/13/EWG) istotne jest czy przedsiębiorca, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych. Sąd Okręgowy podkreślił, że bez znaczenia dla oceny spornej klauzuli pozostaje to, w jaki sposób pozwany korzystał z przysługujących mu uprawnień do kształtowania kursów, w tym czy były one ustalane na poziomie rynkowym. Oceny bowiem zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Chwila ta jest również miarodajna dla oceny, czy określone postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta. Zakwestionowane w niniejszej sprawie postanowienia umowne dotyczą zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty obcej. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, umowa wskazuje, iż stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego według aktualnej Tabeli Kursów. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej innej niż waluta kredytu stosuje się kursy kupna/sprzedaży dla dewiz, obowiązujące w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego według aktualnej Tabeli Kursów (§ 4 ust 2 i 3 części ogólnej umowy). Zgodnie z przewidzianą w umowie definicją Tabela kursów jest to tabela kursów (...) S.A. obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępna w (...) S.A. oraz na stronie internetowej (...) S.A. (§ 1 ust 1 pkt 14 części ogólnej umowy). Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne w zakresie waloryzacji – mechanizmu ustalania kursu waluty niezbędnego zarówno do wypłaty kredytu jak i jego późniejszej spłaty były abuzywne i nie wiązały powodów. Konsekwencją stwierdzenia, że mamy do czynienia z niedozwolonymi klauzulami umownymi jest sankcja bezskuteczności tych niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy zaznaczył, że w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., wskazał jednak, że takie działanie powinno mieć charakter wyjątkowy. Ponadto, zgodnie z orzecznictwem (...), główną wytyczną jest osiągnięcie stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym, na ile to możliwe, utrzymaniu umowy w mocy. Równolegle postanowienia dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter postanowienia umownego, zmierzającym do uzupełnienia umowy przez zmianę jej treści. Odwołując się do wyroku (...) z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Sąd Okręgowy stwierdził, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego waloryzowanego do obcej waluty (udzielonego w walucie wymienialnej), w której znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu waloryzacji, rozważyć należy dwie możliwości: ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa może obowiązywać w pozostałym zakresie bądź też uznanie umowy za nieważną. Jednocześnie uprawnieniem konsumenta jest podjęcie decyzji w następującej kwestii: jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to czy woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. W ocenie Sądu a quo w przedmiotowej sprawie ewentualne ustalenie odpowiedniego i jednolitego kursu waluty nie doprowadziłoby do usunięcia abuzywności postanowień dotyczących waloryzacji znajdującej swoją podstawę w mechanizmie ustalania kursu waluty. Dlatego też należy dokonać oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących wyżej wskazanej waloryzacji. Można stwierdzić, że problem ten rozwiązuje art. 385 2 k.c. przewidujący, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje jednak w art. 6 ust. 1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Sąd Okręgowy zaznaczył, że ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi dopuszczalnego na gruncie dyrektywy (art. 8) przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony, gdyż dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającej na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Sąd Okręgowy podkreślił, że eliminacja z umowy postanowień niedozwolonych powinna być korzystna dla konsumenta, równocześnie wywierając skutek odstraszający dla przedsiębiorcy. Jednakże zadaniem przepisów chroniących konsumenta jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, nie zaś nadmierne i nieusprawiedliwione uprzywilejowanie konkretnego konsumenta wobec przedsiębiorcy, czy też innych konsumentów zawierających podobne umowy. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy 93/13 nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tego, jak analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy – nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie niedozwolonych postanowień. Zgodnie z art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących waloryzacji może nie prowadzić do powstania luki nie pozwalającej wykonać umowy. Mogłaby być ona zastąpiona chociażby przez przeliczenie według średniego kursu franka NBP za poszczególne okresy. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dotychczas w orzecznictwie przyjmowano, że wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej z umowy nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej. Zaznaczył jednak, że stanowisko to wywoływało zastrzeżenia i nie jest obecnie akceptowane. Co więcej, takie stanowisko wprowadzałoby do obrotu prawnego niewystępujące na rynku hybrydowe produkty kredytowe tj. kredyty w PLN z oprocentowaniem wyznaczanym przez stawki LIBOR. Nauki ekonomiczne jak i praktyka gospodarcza nie wypracowały jak dotąd takich mieszanych konstrukcji. Nie można przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...), tj. LIBOR 3M, bowiem oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich. Przyjęcie zatem wyliczenia oprocentowania kredytu w złotówkach według stawki LIBOR jest w żaden sposób nieuzasadnione. Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia umowne przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają w istocie główne świadczenia stron w rozumieniu art.
2 k.c. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy. Zarazem wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, Sąd Okręgowy uznał, że w przedmiotowej sprawie bez dotkniętych nieważnością postanowień, umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego też stwierdził, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. Zatem spełnione przez powodów i pozwanego świadczenia stały się świadczeniami należnymi w rozumieniu art. 410 k.c. co oznacza, że strony winny zwrócić sobie to, co świadczyły. Powodowie uiścili na rzecz pozwanego kwotę 217.155,79 CHF, czyli 766.702,81 PLN oraz kwotę 76.438,66 CHF, czyli 235.520,36 PLN tytułem spłaty odsetek. Wobec powyższego, Sąd Okręgowy na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 397.423,18 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia w związku z uznaniem za nieważną przedmiotowej umowy kredytu. Nadto za zasadne Sąd ten uznał roszczenie powodów o ustalenie nieważności umowy w oparciu o art. 189 k.p.c. wskazując, że niewątpliwie powodowie posiadają interes prawny w domaganiu się ustalenia nieważności umowy. Na chwilę obecną są bowiem zobowiązani do spłacania rat kredytu, stąd istnieje niepewność co do ważności umowy i w konsekwencji wysokości jego zobowiązania oraz wymagalności. Odnośnie przedawnienia Sąd Okręgowy wskazał, że z aktualnego orzecznictwa (...) wynika, że powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku istniejącego w takiej umowie nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia. O odsetkach ustawowych Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i zasądził je od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. W pozostałym zakresie powództwo oddalono jako nieuzasadnione. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pełnomocnika powodów co do zasądzenia roszczenia na rzecz powodów w częściach równych uznając, że nie zachodzą przesłanki ustawowe, a z umowy również nie wynika, że zobowiązanie winno być rozliczane w częściach równych pomiędzy powodami. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. uznając, że pozwany przegrał proces w minimalnym zakresie. Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w części tj. co do punktów 1, 2, 4 i 5 sentencji, zarzucając: 1) naruszenie przepisów postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c., polegające na przeprowadzeniu dowolnej i sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oceny dowodów oraz braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego w postaci: a) umowy kredytu oraz wniosku kredytowego - skutkującej nieprawidłowym uznaniem przez Sąd I instancji, że: • intencją powodów nie było zawarcie umowy kredytu denominowanego do waluty obcej, w której wysokość świadczenia jest wyrażona w kwocie waluty obcej, • rodzaj kredytu, waluta kredytu oraz waluta spłaty kredytu nie zostały ustalone w sposób indywidualny przez strony; b) całkowitego pominięcia przy wyrokowaniu okoliczności odnoszących się do przysługującego powodom prawa do spłaty kredytu bezpośrednio we franku szwajcarskim ( (...)) już od chwili zawarcia umowy kredytu, która to okoliczność w świetle aktualnej linii orzeczniczej wyklucza możliwość uznania postanowień umowy kredytu denominowanego w walucie obcej za niedozwolone; c) dowolnego, nieopartego na żadnym dowodzie, uznania przez Sąd I instancji, że kredytodawca mógł w sposób dowolny ustalać kursy wskazywane w tabeli kursowej; d) dowolnego przypisania powodom statusu konsumenta, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy bezsprzecznie wskazuje na to, iż przedmiotowo umowa była zawierana przez powodów działających w taki sposób, iż statusu konsumenta przy jej zawieraniu przypisać im nie można; 2) naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 205 12 § 2 w związku z art. 227, art. 235 2 pkt 3), art. 278 § 1 i 5 k.p.c. polegające na pominięciu dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w dziedzinie bankowości na fakt rynkowego charakteru stosowanego przez pozwanego kursu waluty i innych okoliczności charakteryzujących kredyt denominowany do waluty obcej a szczegółowo wskazanych w punkcie VII odpowiedzi na pozew, 3) naruszenie przepisu materialnoprawnego w postaci art. 189 k.p.c. poprzez uznanie, że powodom przysługuje interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, podczas gdy z okoliczności sprawy w sposób jednoznaczny wynika, że powodowie interesu prawnego w uzyskaniu wyroku ustalającego nie wykazali, gdyż tego rodzaju rozstrzygnięcie nie zakończy sporu pomiędzy stronami, tylko będzie przyczyną kolejnej sytuacji spornej związanej z koniecznością rozliczenia świadczeń stron spełnionych w ramach nieważnej umowy kredytu; 4) naruszenie prawa materialnego w postaci art.
w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu skutkujące uznaniem, że umowa kredytu zawiera niedozwolone postanowienia umowne; 5) naruszenie prawa materialnego w postaci art.
w zw. z art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu skutkujące uznaniem, że powodom przysługiwał przy zawieraniu umowy status konsumenta, a co za tym idzie uznanie że umowa zawierała postanowienia nie wiążące powodów; 6) naruszenie prawa materialnego w postaci art.
polegające na jego błędnym zastosowaniu, skutkujące uznaniem, że skoro umowa kredytu nie wiąże stron w zakresie postanowień mających w ocenie Sądu I instancji charakter klauzul abuzywnych, to nie może być dalej wykonywana i konieczne jest jej unieważnienie, podczas gdy zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą abuzywność przeliczeniowych klauzul denominacyjnych nie stanowi podstawy do unieważnienia umowy kredytu denominowanego w walucie obcej; 7) naruszenie prawa materialnego w postaci art. 22 1 k.c. poprzez błędną jego wykładnię skutkującą uznaniem, iż powodom przysługuje status konsumenta jako dokonującym czynności prawnej bezpośrednio niezwiązanej z ich działalnością gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy wyraźnie wskazuje, iż dokonywana przez powodów czynność prawna była związana z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według norm przepisanych oraz zwrotu opłat skarbowych od złożonych pełnomocnictw, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zwrotu zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Jednocześnie, na podstawie art. 380 k.p.c. skarżący wniósł o rozpoznanie rozstrzygnięcia Sądu I instancji w postaci postanowienia o oddaleniu wniosku Banku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i ekonomii ze specjalnością w zakresie rynków walutowych na okoliczności wskazane we wniosku dowodowym pozwanego zawartym w odpowiedzi na pozew poprzez zmianę tego postanowienia oraz dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji ww. dowodu celem uzyskania odpowiedzi na następujące pytania oraz wykazanie następujących faktów:
W świetle tego przepisu okoliczność, czy stosowane przez Bank kursy z tabeli kursów walut miały charakter rynkowy jest pozbawiona doniosłości prawnej gdyż dotyczy faktu wykonywania umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. , III CZP 29/17,OSNC 2019/1/2). Podobnie, całkowicie irrelewantne z punktu widzenia art.
są pozostałe okoliczności, na które miałby wypowiedzieć się biegły, tj. okoliczności charakteryzujące kredyty denominowane do waluty obcej. Również wyliczenie wysokości zobowiązania powodów przy założeniu, że kursy (...)/PLN z tabeli kursów banku zostałyby zastąpione średnimi kursami kupna/sprzedaży (...) publikowanymi przez NBP mija się z celem z uwagi na brak podstaw do zastąpienia kursów z tabeli kursowych Banku średnimi kursami NBP. Tym bardziej niecelowe byłoby dopuszczanie dowodu z opinii biegłego celem wyliczenia zobowiązania powodów przy całkowitym pominięciu kursów z tabeli kursów banku i przyjęciu, że udzielony powodom kredyt jest kredytem złotowym spłacanym przy przyjęciu oprocentowania według stawki (...). Tego rodzaju rozwiązanie w żadnym razie nie może znaleźć zastosowania w przypadku stwierdzenia abuzywności tzw. klauzul przeliczeniowych w umowach kredytów denominowanych czy indeksowanych, bowiem jest to zupełnie inny rodzaj kredytu. Tak daleko idąca modyfikacja woli stron i ingerencja w łączący je stosunek prawny jest wykluczona. Z kolei wysokość ewentualnego wynagrodzenia pozwanego za korzystanie przez powodów z udostępnionego im kapitału nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. W tym zakresie pozwany dysponuje odrębnym roszczeniem, którego dochodzić może w odrębnym procesie. Przede wszystkim jednak w pierwszej kolejności pozwany będzie zobligowany wykazać zasadność takiego żądania. Warto zauważyć, że w aktualnym stanie prawnym brak jest podstaw dla konstruowania przez pozwanego ewentualnego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, co potwierdza wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r., w sprawie C-520/21, A. S. przeciwko Bankowi (...). SA. (LEX nr 3568733), w którym stwierdzono, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Zasadnie więc Sąd Okręgowy pominął wskazany dowód z opinii biegłego i z tych samych przyczyn podlegał on również pominięciu przez Sąd Apelacyjny na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. W rozpatrywanej sprawie nie doszło również do obrazy art. 233 §1 k.p.c. która – najogólniej rzecz ujmując - miała się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do pozostawienia Bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych, niejasności i braku transparentności postanowień regulujących mechanizm denominacji, braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy oraz nieuwzględnieniu okoliczności, że powodowie mieli możliwość bezpośredniej spłaty kredytu w walucie (...) od chwili zawarcia umowy. Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, w każdym razie pozwany tego nie wykazał, choć wykazanie tej okoliczności obciążało właśnie pozwanego. Zgodnie z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, któremu ta nie sprostała. Okoliczność wyboru przez powodów kredytu denominowanego do waluty obcej bynajmniej nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Bank – na etapie zawarcia umowy - nie udostępnił powodom informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w przyszłości w dacie uruchomienia poszczególnych transz kredytu ani w datach spłaty rat. Z ustaleń Sądu a quo poczynionych w oparciu o zeznania strony powodowej wynika, że powodowie nie mieli wpływu na kształt umowy w tym zakresie, umowę okazano im przed podpisaniem; jej treść wydawała się powodom zrozumiała. O indywidualnych negocjacjach między stronami nie świadczy również akcentowana w apelacji okoliczność, że powodowie mieli możliwość spłaty kredytu w walucie obcej. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że z umowy wynika jedynie, że spłata następuje w drodze potrącania przez bank swoich wierzytelności z tytułu kredytu z rachunku powodów (§ 7 (...)), który nie był rachunkiem walutowym. Należałoby zadać pytanie, czy powodom w ogóle zaproponowano otwarcie rachunku walutowego, który realnie pozwalałby na dokonywanie spłat w walucie (...). Niezależnie od powyższego warto zauważyć, że powodowie otrzymali kredyt, którego kwota co prawda została określona w (...), ale wypłacona została w złotówkach, co wynika z analizy § 4 ust. 1 pkt 2 umowy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kredyt został zaciągnięty przez powodów na finansowanie zobowiązań w kraju (zakup działki budowlanej w kraju), zatem wypłata nastąpiła w walucie polskiej. Z umowy nie wynika, by istniała możliwość wypłaty powodom kapitału w walucie denominacji. Zresztą nawet gdyby w umowie przewidziano wariant spłaty w walucie denominacji a powodowie wybraliby wariant spłaty w walucie krajowej, powyższe nie pozbawiałoby ich ochrony związanej z abuzywnością w sytuacji, gdy nie zostali należycie, uczciwie poinformowani przez Bank o zasadach przeliczania waluty. Po wtóre zaś ewentualna możliwość spłaty w walucie kredytu w żadnym razie nie czyni transparentnymi tych postanowień, który dotyczyły stosowanych przez Bank zasad przeliczenia waluty w wypadku wyboru wariantu spłaty w walucie krajowej, tak w przypadku spłaty poszczególnych rat jak i w dacie wypłaty powodom kwoty kapitału. Podsumowując powyższy wątek stwierdzić należy, iż pozwany nie wykazał, by strony negocjowały zasady przeliczania waluty, jak również by poinformowano ich o możliwości negocjowania tych parametrów umowy. Nawet jeśli powodowie dokonali wyboru takiego a nie innego wariantu spłaty kredytu, powyższe nie oznacza, że w ramach tego wariantu mieli rzeczywisty wpływ na treść umowy w omawianym zakresie dotyczącym zasad przeliczania waluty. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie. Z umowy nie wynika wprost czy raty kapitałowo – odsetkowe mogą być spłacane wyłącznie w złotówkach czy w walucie obcej a jeśli w złotówkach, to jaki kurs miałby znajdować zastosowanie przy przeliczeniu kwoty raty wyrażonej w walucie (...). Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powodom. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385 2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się „do kursu waluty według tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu uruchomienia środków bądź spłaty rat w momencie dokonywania przeliczeń kursowych” mają charakter abuzywny. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezzasadny również w części, w której skarżący zmierza do podważenia oceny, iż zaciągając sporny kredyt powodowie posiadali status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., co jest istotne w świetle będącego podstawą rozstrzygnięcia artykułu
k.c. Jak wynika z ustaleń Sądu a quo powodowie decydując się na zakup działki budowalnej, zamierzali wybudować na niej kilka domów dla swojej rodziny. Przedsięwzięcie to ostatecznie nie zostało zrealizowane. Skarżący podnosi, że wszyscy powodowie w dacie zawierania umowy prowadzili działalność gospodarczą a poza tym mieli zaspokojone potrzeby mieszkaniowe. Jednak z punktu widzenia art. 22 1 k.c. całkowicie irrelewantne jest to, czy osoby zaciągające kredyt na zakup nieruchomości zaspokoiły dzięki temu swoje potrzeby mieszkaniowe, czy też nie. Istotne jest jedynie, że zarówno zakup jak i zaciągnięcie kredytu nie były związane z działalnością zawodową ani zarobkową powodów. W każdym razie taki fakt nie został udowodniony. Poza sporem pozostaje, że nieruchomość, na zakup której został zaciągnięty kredyt, nigdy nie była wykorzystywana w działalności gospodarczej. Nigdy nie była przedmiotem najmu czy dzierżawy. W świetle powyższych argumentów zarzut błędnej oceny przez Sąd a quo materiału dowodowego należy uznać na chybiony. Zresztą w treści tego zarzutu apelujący odwołuje się raczej do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Tymczasem analiza skutków oświadczeń stron dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art.
k.c., które również okazały się bezzasadne. Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych jako bezzasadny jawi się zarzut naruszenia przepisów art.
k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez uznanie kwestionowanych w pozwie klauzul za niedozwolone. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych w kwestii oceny tego rodzaju postanowień umownych jako abuzywnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22 i wiele innych). W orzeczeniach tych przesądzono, że klauzule takie mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów pożyczki, jest klauzulą niedozwoloną. Jedynie na marginesie warto dodać, że dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty denominacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Istotne jest, że zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa. Zatem umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcom i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy. Taka sytuacja uprzywilejowywała Bank godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że stosowanie tabeli kursów walut jest ustawowym obowiązkiem banków wynikającym z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu, iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom, ani nie wskazano ich w treści umowy. Abuzywny charakter spornych klauzul wynika nie tylko z niejasnego i niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty ale również z faktu zaniechania przez Bank udzielenia powodom rzetelnych informacji o rzeczywistym ryzyku związanym z zaciągnięciem na tak długi okres czasu zobowiązania w walucie obcej. Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść § 11 pkt 2 (...), w którym powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani, że ponoszą ryzyko związane ze zmianą kursu waluty polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej przy wzroście kursów waluty kredytu. Jednak jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy. Podkreślenia wymaga, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wynika z zeznań powodów przedstawiono im kredyt w (...) jako bezpieczny i zapewniano, że niczego nie muszą się obawiać. Tłumaczono, że waluta jest stała i ma niskie oprocentowanie. Była mowa o ryzyku kursowym, powodowie zdawali sobie z niego sprawę, ale zapewniano, że ryzyko jest bardzo niewielkie. Nie informowano ich o różnicy kursowej. Nie przedstawiono im symulacji spłat ani historycznych wahań kursu. Nie mówiono o spreadzie. Powodowie w chwili podpisania umowy nie mieli świadomości, że kapitał w złotówkach może wzrastać, jeżeli wzrośnie kurs franka, Wydawało im się, że będą rosły odsetki, a nie kapitał. Pozwany zaś nie przedstawił dowodów na to, że działania jego pracowników wyczerpywały powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania tego rodzaju zobowiązania. Abuzywny charakter analizowanych postanowień wynika również z faktu skonstruowania umowy w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy Banku, czyli mocniejszej strony stosunku obligacyjnego. Ryzyko to ponosi w zasadzie wyłącznie kredytobiorca, albowiem wysokość jego zobowiązania może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty denominacji, a ponadto może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ryzyko banku wraz ze spadkiem kursu waluty było ograniczone do kwoty kapitału kredytu, a dodatkowo niwelowane za pomocą transakcji dokonywanych na rynku międzybankowym. Ponadto historyczne notowania waluty (...), w których dominowały okresy jej aprecjacji wskazywały, że ryzyko kursowe ponoszone przez bank związane ze spadkiem kursu waluty było znacznie mniejsze niż ryzyko ponoszone przez kredytobiorcę wraz ze wzrostem kursu waluty. Bank zabezpieczał się przy tym przed ryzykiem kursowym, natomiast nie oferował kredytobiorcom żadnego zabezpieczenia ryzyka związanego ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego w okresie obowiązywania długoletniej umowy. Zatem brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy, a jednocześnie konsument nie dysponuje żadnym instrumentem, który pozwoliłby mu na ograniczenie ponoszonego ryzyka kursowego. Akcentowana przez banki możliwość przewalutowania kredytu nie stanowi swobodnego uprawnienia kredytobiorcy, a została pozostawiona uznaniu i ocenie banku, w szczególności w zakresie zdolności kredytowej. Nadto ze względu na znaczą różnicę wysokości stawek referencyjnych LIBOR i WIBOR, konsument może być zainteresowany przewalutowaniem dopiero po zaktualizowaniu się ryzyka kursowego. Przewalutowanie kredytu doprowadzi zatem do usankcjonowania skutków rażąco nierównomiernego rozłożenia ryzyka kursowego między stronami. Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu denominacji. Sama denominacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego powodom w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powodowie powinni dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie denominacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie denominacji stanowi wypłacony powodom kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje powodów do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna. Także i w tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Oceny tej nie zmieniają pojedyncze, odmienne orzeczenia Sądu Najwyższego będące wyrazem poglądu tego samego składu orzeczniczego SN, którego Sąd Apelacyjny nie podziela. Zatem twierdzenia skarżącego zmierzające do wykazania, że umowa kredytu może być wykonywana po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych należy uznać za nietrafne. Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, nieskuteczne są również podjęte przez skarżącego próby wykazania możliwości dalszego trwania umowy i wykonywania jej w walucie kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) przewiduje tzw. Ustawa antyspreadowa, jednak, jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie – jej przepisy nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych, ani ewentualnego skutku stwierdzenia ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy, o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody. Z szerszą argumentacją na ten temat można zapoznać się w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie II CSKP 415/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.