Pozwany bank, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie ( art.
k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Ustalono natomiast, że przedmiotowa umowa w całości była oparta na wzorze umowy z banku, a powód nie miał wpływu na treść tej umowy. Ponadto – zdaniem Sądu a quo – stosowanie przeliczeń walutowych ustalanych przez pozwany bank może być poczytywane za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży waluty ustalany był przez bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie kredytu metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć natomiast charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Ponadto powód nie został poinformowany należycie o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Powód w konsekwencji nie wiedział, jaka jest wysokość jego zobowiązania, bo klauzula która przeliczała jego zobowiązanie nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany bank obciążał rachunek powoda kwotami, ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty, nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała powoda. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem powoda, a majątkiem pozwanego. W związku z powyższym Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne w zakresie waloryzacji były abuzywne – klauzule niedozwolone w rozumieniu art.
– i nie wiązały powoda. W ocenie Sądu I instancji, nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych, określających główne świadczenia stron – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Wobec uznania przedmiotowej umowy kredytu za nieważną, Sąd Okręgowy przyjął, że w okolicznościach tej sprawy, na uwzględnienie zasługuje żądanie powoda oparte na art. 189 k.p.c., podnosząc, że ma on interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności zawartej między stronami umowy kredytu hipotecznego. Uznał także, że strony przedmiotowej umowy winny zwrócić sobie to co świadczyły w wyniku uznanej za nieważną umowy kredytu i wobec tego na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. – zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 139.174,02 (zgodnie z jego żądaniem). O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd a quo orzekł na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c., zasądzając je od kwoty 100.209,86 zł od dnia 23 lutego 2021 r. tj. od dnia następnego po doręczeniu stronie pozwanej pozwu oraz od kwoty 38.964,16 zł od dnia 2 czerwca 2021 r. tj. od dnia następnego po doręczeniu stronie pozwanej pisma procesowego rozszerzającego powództwo. Sąd I instancji uznał, że żądanie odsetek od dnia 2 listopada 2020 r. tj. od dnia następnego po upływie 30-dniowego terminu na rozpoznanie reklamacji powoda, nie było uzasadnione wobec okoliczności, że strona nie zawarła w nim żądania zapłaty w związku z nieważnością umowy z uwagi na abuzywności jej postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. albowiem powód wygrał proces w całości. Na koszty te złożyły się: kwota 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, 34 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictw, 1.000 zł tytułem opłaty od pozwu, 100 zł tytułem opłaty od wniosku o uzasadnienie postanowienia z dnia 30 marca 2021 r., 100 zł tytułem opłaty od zażalenia, 2.700 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym oraz 30 zł tytułem opłaty sądowej od rozszerzenia powództwa. Łącznie koszty te wyniosły 9.364 zł i taką kwotę Sąd zasądził na rzecz powoda. W pkt 5 wyroku ściągnięto nieuiszczone koszty sądowe. Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach postępowania, tj. w zakresie pkt 1., pkt 2., pkt
w zw. z art. 69 pr. bank, w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez stwierdzenie nieważności umowy co było wynikiem błędnego utożsamienia klauzuli indeksacyjnej z klauzulami przeliczeniowymi i ich kwalifikacji jako postanowień dotyczących głównego świadczenia stron (s. 16 uzasadnienia wyroku) chociaż w orzecznictwie SN dominuje stanowisko, iż klauzula indeksacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron, co więcej, upadku umowy nie uzasadnia przyjęcie alternatywnego poglądu, ponieważ w umowie istnieją wszelkie te elementy, które pozwalają na określenie treści stosunku prawnego stron (kwoty kredytu, okresu kredytowania, terminu spłaty oraz wysokości oprocentowania, ect.); powyższe oznacza, że w niniejszej sprawie deformacja po wyeliminowaniu hipotetycznie uznanych za abuzywne klauzul nie zachodzi, ponieważ umowa zawiera wszystkie postanowienia przedmiotowo istotne, natomiast postulat wykładani postanowień umowy w miarę możliwości w sposób pozwalający utrzymać je w mocy pozostaje aktualny, bowiem pozwany bank spełnił swoje świadczenie w całości, zaś powód wykorzystał zaciągnięty kredyt na refinansowanie poprzednio zaciągniętych zobowiązań; należy zatem dążyć wyłącznie do przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej powoda w jakiej powód znajdowałby się, gdyby hipotetycznie abuzywne postanowienia nie zostały w umowie zastrzeżone (uchwała SN z 15 września 2020 r., III CZP 87/19, L.), a nie do uprzywilejowania kredytobiorcy i pozostawienia mu decyzji co do trwania umowy lub jej upadku, ponieważ godzi to w zasadę pewności prawa oraz proporcjonalności, tym bardziej że powód od połowy 2009 r. mógł spłacać kredyt bezpośrednio w walucie (...), czyli z pominięciem kwestionowanych przeliczeń umownych; 4) art.
w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 Pr. bank, w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a Pr. bank, w zw. z art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, a to dlatego, że: nie Jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której - po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych - nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia (s. 15 uzasadnienia wyroku), podczas gdy hipoteczne przesądzenie o abuzywności tzw. klauzul przeliczeniowych nie oznacza automatycznej abuzywności postanowień dotyczących ryzyka walutowego (całego mechanizmu indeksacyjnego); 5) art.
poprzez przyjęcie, iż klauzule waloryzacyjne są sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy kredytobiorcy oraz nie podlegały indywidualnemu uzgodnieniu, zaś sam mechanizm ustalania przez bank kursów waluty jako pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu jest w oczywisty sposób niedozwolony, mimo że kontrolowane postanowienia umowne nie mają takiego charakteru, zaś usuniecie z umowy odwołania do tabel kursowych banku, czyni wykonanie umowy możliwym, co doprowadziło do błędnego uznania, że postanowienia odnoszące się do waloryzacji są niedozwolone; 6) art. 385 2 k.c. w zw. z art.
poprzez pominięcie - przy ocenie zgodności spornego postanowienia z dobrymi obyczajami - szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umowy kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne, nie zaś dla kontroli incydentalnej; 7) art. 111 ust. 1 pkt 4) Pr. bank, w zw. z art.
poprzez błędne przyjęcie, że do naruszenia dobrych obyczajów lub rażącego naruszenia interesów kredytobiorcy dochodzi w sytuacji tworzenia przez bank samodzielnie kursów publikowanych przez bank w tabelach kursowych, co wyklucza po stronie kredytobiorcy możliwość dokonywania samodzielnych przeliczeń; 8) art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Pr. bank., art. 358 § 2 k.c. oraz z motywem 13 Dyrektywy 93/13 poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy ze stanu faktycznego sprawy wynika, że wolą stron było zawarcie umowy kredytu indeksowanej walutą obcą, a w konsekwencji, w przypadku, gdy wynik kontroli incydentalnej wykazałby niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych, to Sąd winien był dokonać takiej wykładni oświadczeń woli stron kredytu, która pozwoliłaby na utrzymanie waloryzacyjnego charakteru umowy; 9) art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 41 Pr. wekslowego poprzez pominięcie, że w polskim porządku prawnym istnieje zarówno zwyczaj stosowania dla rozliczeń kursu średniego NBP, jak i norma dyspozytywna pozwalająca zniwelować problem braku kursu w umowie, w wypadku niemożności odtworzenia treści umowy w drodze wykładni, która powinna mieć zastosowanie w analizowanej sprawie, zaś dopuszczalność zastosowania art. 358 § 2 k.c. do umów zawartych przed 24 stycznia 2009 r., nie budzi obecnie żadnych wątpliwości, co potwierdził SN w wyroku dnia 27 lutego 2019 r. (II CSK 19/18) oraz (...) w wyroku z dnia 2 września 2021 r. 2 w sprawie C 932/19 (JZ przeciwko (...)., (...) Bank (...)., (...) (...) K. Z..) bowiem posługiwanie się oficjalnym kursem wymiany określonym przez narodowy bank węgierski, w miejsce klauzuli dotyczącej różnicy kursowej, która pierwotnie figurowała w umowach kredytu, bez unieważnienia danej umowy w całości zostało uznane za zgodne z celem realizowanym przez prawodawcę unijnego w ramach dyrektywy 93/13, w szczególności jej art. 6 ust. 1, bowiem przywraca równowagę między stronami umowy, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości, a nie na wyeliminowaniu z obrotu wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki (pkt 33 -51); 10) art 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powoda świadczeń z tytułu składek ubezpieczeniowych związanych ze sporną umową, podczas gdy wszelkie postanowienia dotyczące ubezpieczeń zawarte w umowie są źródłem odrębnych od kredytowego stosunków prawnych, co powoduje, że ewentualna nieważność umowy nie oznacza automatycznej nieważności stosunków ubezpieczeniowych nawiązanych w związku z jej obowiązywaniem, co więcej, żądanie zwrotu świadczeń przekazanych na poczet składek ubezpieczeniowych jest wyłączone z uwagi na fakt, iż ich spełnienie czyni zadość zasadom współżycia społecznego (uzyskanie przez powoda ochrony ubezpieczeniowej); 11) art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., art. 69 ust. 1 Pr. bank, poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że roszczenie odsetkowe staje się wymagalne w związku z wezwaniem do zapłaty poczynionym przez wierzyciela - doręczeniem odpisu pozwu i modyfikacji powództwa (s. 21 uzasadnienia wyroku), podczas gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem orzeczenia o nieważności umowy kredytu, co skutkowało zasądzeniem odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 23 lutego 2021 r. oraz 2 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty, nie zaś od daty wyrokowania. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a także co do rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za pierwszą i drugą instancję przez zasądzenie tychże kosztów od powoda na rzecz banku, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; Ponadto apelujący wniósł o dokonanie kontroli (art. 380 k.p.c.) prawidłowości postanowienia o pominięciu wniosku strony pozwanej o udzielenie terminu sądowego na zgłoszenie wniosków dowodowych mających wykazać brak konsumenckiego charakteru zawartej umowy zapadłego na rozprawie w dniu 14 czerwca 2022 r. (postanowienie Sądu - protokół - 00:29:57), wnosząc jednocześnie o przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci wydruku (...) sp. z o.o. - fakt podlegający stwierdzeniu: zarejestrowanie siedziby spółki pod adresem kredytowanej (refinansowanej) nieruchomości, powiązanie spornej umowy z działalnością gospodarczą prowadzoną przez powoda, brak konsumenckiego charakteru zawartej umowy; zobowiązanie powoda do złożenia wykazu środków trwałych (...) sp. z o.o. za lata 2006 - 2022, oświadczenia o zaliczaniu kosztów związanych z kredytowaną nieruchomością (położoną przy ul. (...) lok. (...) w Ł.) oraz spornym kredytem w ramach kosztów uzyskania przychodu w zakresie działalności przedmiotowej spółki oraz przedstawienia wykazu tych kosztów; zobowiązanie powoda do złożenia oświadczenia na jakiej podstawie prawnej (...) sp. z o.o. uzyskała możliwość zarejestrowania swojej siedziby pod adresem kredytowanej (refinansowanej) nieruchomości (najem, użyczenie); zwrócenie się przez Sąd do Naczelnika Urzędu Skarbowego właściwego dla miejsca siedziby spółki (ul. (...) lok. (...) w Ł.) o wydanie zaświadczenia, czy kredytowana nieruchomość została zarejestrowana jako siedziba/dodatkowa siedziba spółki (...) sp. z o.o. oraz czy ciężary związane z ww. nieruchomością stanowią koszt podatkowy z tytułu prowadzenia działalności spółki. W oparciu o dowody zebrane w postępowaniu przed Sądem I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo: W dniu 29 listopada 2004 r. powód zawarł z (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. umowę kredytu mieszkaniowego Własny K. w kwocie 20.110 CHF na spłatę dwóch kredytów przeznaczonych na budowę lokalu mieszkalnego nr (...) oraz garażu nr (...) położonych w Ł. przy ul. (...), zaciągniętych w 2003 i 2004 r., z przeznaczeniem na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych (umowa kredytu k 114 -117). W dniu 21 lipca 2006 r. powód zawarł kolejną umowę kredytu mieszkaniowego Własny K. z (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. na kwotę 25.723 CHF na zakup dwóch działek budowlanych położonych w miejscowości R. (umowa kredytu k 119 -124). Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy z dnia 27 kwietnia 2007 r. kredyt udzielony przez poprzednika prawnego pozwanego został przeznaczony na : 1) refinansowanie kredytu Własny K. hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 29.11.2004 r. przez (...) S.A. Oddział 2 w Ł.; 2) refinansowanie kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 21.07.2006 r. przez (...) S.A. Oddział 2 w Ł.; 3) refinansowanie kosztów wykończenia lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł. przy ulicy (...). Na podstawie § 5 umowy kredytu z 27 kwietnia 2007 r. wypłata kredytu dokonana została w następujący sposób: kwota 29 950,00 zł na rachunek nr (...) prowadzony przez (...) SA tytułem spłaty kredytu (...) hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 29.11.2004 r. kwota 59 400,00 zł na rachunek nr (...) prowadzony przez (...) SA tytułem spłaty kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 21.07.2006 r. przez (...) S.A. Oddział 2 w Ł. kwota 48 887,00 zł zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy (refinansowanie kosztów wykończenia lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł. przy ulicy (...)), kwota 11 763,00 zł zgodnie z dyspozycją Kredytobiorcy. W umowie łączącej strony jako adres zameldowania powoda i adres dla korespondencji wskazano ul. (...) w Ł.. (umowa k 28 – 31). Na podstawie umowy spółki z dnia 18 lipca 2006 r. zawiązana została (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł.. Jej wspólnikiem i jednocześnie prezesem zarządu jest powód. Spółka została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego – Rejestru Przedsiębiorców w dniu 18 sierpnia 2006 r. Jako adres siedziby w Rejestrze wskazano w chwili rejestracji - Ł., ul. (...) lok. (...). W dniu 20 kwietnia 2016 r. ujawniono zmianę siedziby spółki, która aktualnie mieści się przy Pl. (...) lok. 205 w Ł. (odpis pełny z KRS k 298 -300). Na liście środków trwałych A. Spółki z.o.o. nie widnieje żadna z nieruchomości należących do powoda, w tym lokal mieszkalny położony w Ł., przy ul. (...). (lista środków trwałych k. 315) Żadne koszty dotyczące lokalu mieszkalnego przy ul. (...) nie były zaliczane do kosztów działalności spółki (...) Sp. z o.o. , ani w zakresie eksploatacyjnych, ani w zakresie kredytu. Przedmiotowy lokal nigdy nie był wprowadzany w stan środków trwałych tej Spółki. Specyfika działalności spółki nie wymagała przestrzeni biurowych, a jedynie adresu do doręczeń, dlatego siedziba spółki została zarejestrowana w prywatnym lokalu wspólnika tj. A. R..( oświadczenie powoda k.316). Powód mieszkał w lokalu mieszkalnym nr (...) przy ul. (...) w Ł. do chwili wybudowania domu na zakupionych działkach. Aktualnie lokal ten jest wynajmowany osobom trzecim. Powód nie prowadził działalności gospodarczej w mieszkaniu przy ul. (...) oraz w wybudowanym domu. Działalności takiej nie prowadziła tam także Spółka (...) (zeznanie powoda – protokół elektroniczny rozprawy z dnia 14.06.2022 r. – 00:20:00 – 00:26:00 min., k 251v – 252). Powyższe okoliczności zostały ustalone na podstawie dokumentów przedłożonych w trakcie postępowania apelacyjnego, których treść nie budzi wątpliwości, a także na podstawie zeznań powoda, które w tej części Sąd II instancji uznał za wiarygodne. Wbrew twierdzeniem przedstawionym w apelacji, powód w złożonych zeznaniach nie stwierdził, że (...) Spółka z o.o. nigdy nie miała siedziby w lokalu nr (...) przy ul. (...) w Ł., a jedynie, że nie ma tam siedziby, co w dacie składania zeznań było zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, gdyż od 2016 r. siedziba Spółki mieści się w innym miejscu. Podnosił także, że adres ten wskazany został jako adres dla doręczeń dla Spółki, która nie prowadziła tam w rzeczywistości działalności. Zeznania te nie pozostają w sprzeczności z treścią danych ujawnionych w Krajowym Rejestrze Sądowym – Rejestrze Przedsiębiorców, a także z dokumentami złożonymi w wykonaniu wniosku dowodowego pozwanego tj. rejestrem środków trwałych (...) Spółki z o.o. oraz oświadczeniem powoda jako prezesa zarządu tego podmiotu. Należy przypomnieć, że w myśl art. 41 k.c., jeżeli ustawa lub oparty na niej statut nie stanowi inaczej, siedzibą osoby prawnej jest miejscowość, w której ma siedzibę jej organ zarządzający. Siedzibą spółki kapitałowej jest zatem siedziba zarządu, a nie miejsce, w którym faktycznie prowadzone jest przedsiębiorstwo spółki. Dodatkowo, w dacie zawiązania i zarejestrowania (...) Spółki z o.o. nie obowiązywał już dawny art. 19 a ust. 3 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 685), a zatem Spółka nie była zobligowana do legitymowania się tytułem prawnym do lokalu (nieruchomości), w którym miała być wykonywana działalność. W tym stanie rzeczy jako siedziba Spółki (...) mógł zostać wskazany adres miejsca zamieszkania jedynego członka jej zarządu tj. powoda. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w związku z art 391 § 1 k.p.c. pominął zgłoszony w apelacji wniosek pozwanego o zwrócenie się do Naczelnika Urzędu Skarbowego właściwego dla miejsca siedziby spółki (ul. (...) lok. (...) w Ł.) o wydanie zaświadczenia, czy kredytowana nieruchomość została zarejestrowana jako siedziba/dodatkowa siedziba spółki (...) sp. z o.o. oraz czy ciężary związane z ww. nieruchomością stanowią koszt podatkowy z tytułu prowadzenia działalności spółki. W ocenie Sądu Apelacyjnego dopuszczenie i przeprowadzenie tego rodzaju dowodu było bezprzedmiotowe, bowiem dane dotyczące dawnego i aktualnego adresu siedziby Spółki (...) wynikają z KRS, którego odpis załączył pozwany. Z kolei kwestia ewentualnego włączenia lokalu do środków trwałych Spółki, a także ponoszenia wyłącznie przez powoda ciężarów związanych z lokalem i kredytem , zostały dostatecznie wyjaśnione złożonymi oświadczeniem i dokumentem. Jedynie na marginesie wypada zwrócić uwagę, że (...) Spółka z o.o. nie jest stroną niniejszego postępowania, które nie dotyczy także przedsiębiorstwa Spółki. W tym stanie rzeczy wysoce wątpliwa wydaje się możliwość żądania i uzyskania od organów skarbowych informacji dotyczących podmiotu trzeciego, pozostającego poza postępowaniem cywilnym, które co do zasady objęte są tajemnicą skarbową. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest niezasadna. W pierwszej kolejności rozważenia wymagały zarzuty pozwanego odnoszące się do statusu konsumenta po stronie powoda, gdyż ich ewentualne uwzględnienie skutkowałoby uznaniem , że powodowi nie przysługuje ochrona przewidziana w art.
k.c. W tym zakresie Sąd Apelacyjny nie podzielił jednak zarzutów naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. powołanego samodzielnie oraz w związku z art. 299 k.p.c. i zarzutu naruszenia art. 234 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 17 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, a także zarzutu naruszenia prawa materialnego tj. art. 22 1 k.c. w związku z art. 2 lit. b dyrektyw 93/13. Z treści umowy z dnia 27 kwietnia 2007 r. jednoznacznie wynika, że powód zaciągnął sporny kredyt jako osoba fizyczna, która wskazywała jako miejsce swojego zamieszkania i zameldowania lokal znajdujący się przy ul. (...). Z zeznań powoda wynika przy tym, że w dacie zawarcia umowy kredytu A. R. rzeczywiście mieszkał w tym mieszkaniu. Kredyt zaciągnięto zaś na refinansowanie kredytu (...) hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 29.11.2004 r. przez (...) S.A.; refinansowanie kredytu mieszkaniowego Własny K. hipoteczny udzielonego na podstawie umowy nr (...) z dnia 21.07.2006 r. przez (...) S.A. ; refinansowanie kosztów wykończenia lokalu mieszkalnego nr (...) położonego w Ł. przy ulicy (...). W świetle uzupełniających ustaleń faktycznych, jeden z kredytów hipotecznych zaciągnięty był na budowę lokalu mieszkalnego i garażu przy ul. (...), a drugi na zakup dwóch działek budowlanych. Argumentacja pozwanego co do braku po stronie powoda statusu konsumenta w chwili zawarcia spornej umowy kredytu zasadza się na jednej okoliczności tj. fakcie wskazania adresu lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) w Ł., jako adresu siedziby (...) Spółki z o.o. Stanowisko to jest jednak błędne. Po pierwsze, nie sposób uznać, iż w dacie podpisania umowy kredytu powód w imieniu własnym i na własny rachunek prowadził działalność gospodarczą. Z wniosku kredytowego wynika, że był zatrudniony na umowę o pracę i dodatkowo na umowę o dzieło. Odmienna konkluzja nie wynika z faktu posiadania przez niego udziałów w kapitale zakładowym (...) Spółki z o.o. czy pełnienia funkcji prezesa zarządu tego podmiotu. Na gruncie obowiązującej wówczas ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807 z późn. zm.) wspólnik spółki kapitałowej, czy członek jej zarządu nie był przedsiębiorcą. Zgodnie bowiem z art. 4 powołanej ustawy przedsiębiorcą była osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną - wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Za przedsiębiorców uznawano także wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Niewątpliwie powód nie prowadził działalności gospodarczej w rozumieniu tego przepisu, gdyż działalność taką prowadziła odrębna osoba prawna tj. (...) Spółka z o.o. we własnym imieniu i na swój rachunek. Zawierając umowę kredytu jako osoba fizyczna i we własnym imieniu, powód z pewnością zatem nie zaspokajał żadnych interesów związanych z jego rzekomą działalnością gospodarczą. Po wtóre, jak już wyżej wyjaśniono, wskazanie adresu siedziby w lokalu mieszkalnym prezesa zarządu Spółki A. jest zgodne z art. 41 k.c., gdyż adresem siedziby spółki jest adres siedziby zarządu, a nadto nie wiązało się z potrzebą uzyskania sformalizowanego tytułu prawnego do lokalu przez Spółkę , a także nie oznacza, że pod tym adresem prowadzone było jej przedsiębiorstwo. Tego rodzaju domniemania nie wynikają wcale z treści wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym – Rejestrze Przedsiębiorców, a zatem powód nie miał potrzeby ich obalania, co skarżący wadliwie zarzuca w ramach twierdzenia o naruszeniu art. 234 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. w zw. z art. 17 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Co jednak najistotniejsze, przedstawione wprost w umowie z dnia 27 kwietnia 2007 r. cele kredytu nie wskazują, aby był on związany lub przeznaczony na działalność gospodarczą (...) Spółki z o.o. Podkreślić należy, że kwota 59.400 zł z udzielonego kredytu, a zatem około 40% uruchomionego kapitału, przeznaczone zostało na refinansowanie kredytu na zakup przez powoda działek budowlanych. Z żadnych dowodów przeprowadzonych w sprawie, ani nawet z twierdzeń pozwanego nie wynika, by działki budowlane w miejscowości R. stanowiły kiedykolwiek majątek (...) Spółki z o.o. lub w jakikolwiek sposób były powiązane z działalnością tej Spółki. Z kolei dalsza kwota 29.1950 zł przeznaczona została na refinansowanie drugiego kredytu, który, jak wynika z umowy załączonej na kartach 114 – 117, zaciągnięty został na cele mieszkaniowe i refinansował dwa kredyty na budowę lokalu mieszkalnego i garażu z 2003 i 2004 r. Zobowiązania te powstały zatem na długo przed zawiązaniem i zarejestrowaniem Spółki (...) i nie sposób uznać, że miały związek z jej działalnością. Także ostatni cel kredytu tj. refinansowanie kosztów wykończenia lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) nie wiąże się bezpośrednio z działalnością tej Spółki. Ponownie należy podkreślić, że powód rzeczywiście zaspokajał w tym lokalu własne potrzeby mieszkaniowe, był tam także zameldowany. W świetle uzupełniających ustaleń faktycznych trudno zatem uznać, aby fakt zarejestrowania siedziby Spółki (...) w lokalu mieszkalnym powoda w 2006 r. , był determinująca przesłanką zawarcia spornej umowy kredytu z 27 kwietnia 2007 roku. W ramach wykładni przepisu art. 22 1 k.c. w orzecznictwie podkreśla się, że dla kwalifikacji prawnej podmiotu jako profesjonalisty decydujące powinny być cel zawarcia umowy oraz bezpośredniość jej związku z wykonywaną działalnością gospodarczą lub zawodową. Nie wystarczy przy tym sam związek umowy z prowadzoną działalnością, musi on być bezpośredni (np. wyrok SN z 10 maja 2017 r., I CSK 477/16). Zgodnie bowiem z motywem 17 dyrektywy (...) i motywem 13 rozporządzenia nr 524/2013 pojęcie konsumenta winno obejmować osoby fizyczne działające w celach niezwiązanych z ich działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonywaniem wolnego zawodu. Dana osoba fizyczna przy dokonywaniu danej czynności działa jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c., gdy dokonuje czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a ochrony konsumenckiej nie odbiera jej fakt, że prowadzi działalność gospodarczą (zob. wyroki (...): z 3 września 2015 r., C-110/14, C., pkt 20-30; z 21 marca 2019 r., C-590/17, P. i D., pkt 23) (tak SN w wyroku z dnia 14 czerwca 2023 r., (...) 254/22, LEX nr 3594043). W rezultacie status osoby fizycznej jako konsumenta wyznaczany jest w ramach konkretnej czynności prawnej dokonywanej z przedsiębiorcą z uwzględnieniem jej rodzaju i celu. Nie decyduje o nim to, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową, lecz to, czy czynność zdziałana z przedsiębiorcą pozostaje w bezpośrednim związku z tą działalnością. Bezpośredni związek dokonanej czynności prawnej z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową istnieje wówczas, gdy dokonana czynność prawna nie zmierza przynajmniej częściowo do zaspokojenia osobistych (konsumpcyjnych) potrzeb. Chodzi więc o sytuacje, w których dana czynność prawna przedsiębiorcy obejmuje świadczenie, którego przedmiot może służyć zarówno do użytku osobistego, jak i zawodowego i czynność ta dokonywana jest przez przedsiębiorcę przynajmniej częściowo w celu osobistym (konsumpcyjnym). Nie bez znaczenia jest to, czy konsumencki charakter danej czynności został ujawniony drugiej stronie stosunku prawnego lub był dla niej rozpoznawalny (por. wyrok SN z 18 kwietnia 2023 r., (...) 914/22, LEX nr 3569424 Przekładając powyższe rozważania na okoliczności rozpatrywanej sprawie, ponownie podkreślić trzeba, że powód w dacie zawarcia umowy nie prowadził we własnym imieniu działalności gospodarczej i nie miał statusu przedsiębiorcy. Ponadto sporny kredyt zaciągnięty został w przeważającej części w celu refinansowania dwóch innych wcześniejszych kredytów, które także zawarte były przez powoda jako osobę fizyczną i wyłącznie w celu zaspokojenia jego potrzeb konsumpcyjnych. Stronie pozwanej nie udało się także wykazać, że refinansowanie kosztów wykończenia lokalu mieszkalnego nr (...) przy ul. (...) jakikolwiek sposób przekładało się na wykonywanie w tym mieszkaniu działalności przez (...) Spółkę z o.o., poza usytuowaniem tam jej siedziby wykładanej zgodnie z art. 41 k.c. Z dokumentów przedstawionych na wezwanie Sądu Apelacyjnego wynika, że wskazany w KRS adres na ul. (...) był adresem jedynie dla celów rejestrowych i dla dokonywania doręczeń. Pod powyższym adresem Spółka nie prowadziła działalności. Poza sporem pozostaje także , że powód mieszkał w przedmiotowej nieruchomości. Co więcej, lokal ten nie był wprowadzony do środków trwałych Spółki, a Spółka nie pokrywała kosztów związanych z jego utrzymaniem, czy kosztów kredytu. W konsekwencji uznać należało, że powód ma status konsumenta i nie stracił go tylko z tej przyczyn, że w miejscu zamieszkania, którego budowa i zakup zostały sfinansowane jednym z refinansowanych kredytów, zarejestrowana została ex post siedziba spółki kapitałowej. Z dotychczasowych wywodów wynika już, że Sąd Apelacyjny częściowo uwzględnił wnioski dowodowe apelującego i dokonał dodatkowych własnych ustaleń faktycznych. Bezprzedmiotowy okazał się zatem zarzut naruszenie przepisów art. art. 235 2 § 1 pkt 2), 3) i 5) k.p.c. w zw. z art. 205 12 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 248 § 1 k.p.c. w zw. z art. 224 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku strony pozwanej o udzielenie terminu sądowego na zgłoszenie wniosków dowodowych mających na celu wykazanie powiązania pomiędzy zawarciem spornej umowy kredytu a działalnością gospodarczą (zawodową) powoda prowadzoną w ramach spółki kapitałowej. Postępowanie dowodowe zostało bowiem uzupełnione w sposób wnioskowany przez pozwanego przez Sąd II instancji, tyle tylko , że nie doprowadziło do wykazania okoliczności zgodnych z tezami apelacji. Na marginesie jedynie wskazać wypada, że przepisy art. 235 2 k.p.c. dotyczy wyłącznie pominięcia dowodów, a nie jakichkolwiek innych wniosków procesowych strony np. o udzielenie terminu, zaś art. 227 k.p.c. i art. 248 § 1 k.p.c. w ogóle nie odnoszą się do inicjatywy dowodowej strony i chwili, w której powinna ona być realizowana. W pozostałym zakresie zarzuty pozwanego dotyczące oceny dowodów i podstawy faktycznej orzeczenia są niezasadne. Przede wszystkim brak jest podstaw dla zaakceptowania wywodów przedstawionych przez stronę pozwaną w ramach zarzutu naruszenia przepisów art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. 231 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodów z dokumentów zgłoszonych przez Bank i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych. Pozwany nie wyjaśnia w uzasadnieniu apelacji, w jaki sposób każdy z tych dowodów z osobna świadczy o faktach, które przekonują o braku abuzywności spornych klauzul umownych , a zatem nie wykazuje, by ich wadliwa ocena przełożyła się na treść rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu II instancji, powołane w odpowiedzi na pozew dokumenty (poza dokumentacją dotyczącą spornej umowy, która stanowiła podstawę ustaleń faktycznych) oraz treści utrwalone na nośniku elektronicznym pozbawione są mocy dowodowej. Prywatne ekspertyzy , czy notowania kursów utrwalone na płycie CD odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, a zatem ewentualnie do okoliczności wykonywania spornej umowy kredytu. Tymczasem, w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. , III CZP 29/17,OSNC 2019/1/2). Wszelkiej mocy dowodowej pozbawione są także symulacje spłat kredytów oparte na założeniach, które nie miały żadnego potwierdzenia w treści zawartej przez strony umowy. Bez znaczenia pozostają pisma okólne i zmiany Regulaminu z 2009 i 2011 r., skoro weszły one w życie po zawarciu umowy i jedynie umożliwiały jej aneksowanie ze skutkiem na przyszłość. Z tych samych względów nieprzydatny był dowód z protokołu rozprawy przed Sądem Rejonowym dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi sygn. III C 1071/18, obejmującego zeznania świadka M. D.
W tym stanie rzeczy praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień. Ponadto świadek M. D.
k.c., a zatem nie może być skutecznie kwestionowane za pomocą zarzutów naruszenia norm prawa procesowego. Niezależnie od powyższego, w realiach sporu brak jest podstaw dla ewentualnego zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy kredytu kształtujących mechanizm waloryzacji przeliczeniem w oparciu o kurs średni (...) publikowany przez NBP, o czym w dalszych rozważaniach. W tym miejscu wystarczy jednie wskazać, iż strony nie wiązała umowa kredytu walutowego odpowiadająca dyspozycji art. 358 § 1 k.c. Analiza postanowień umowy kredytu hipotecznego nr (...) dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...), wskazuje, że kwota kredytu została wyrażona w PLN, podobnie jak kwoty opłat i prowizji. W walucie krajowej wyrażone zostało zabezpieczenie kredytu w postaci hipoteki kaucyjnej. Ma to o tyle istotne znaczenie, że zgodnie z przepisem art. 68 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece w brzmieniu obowiązującym do dnia 19 lutego 2011 r., a zatem relewantnym z uwagi na datę zawarcia umowy kredytu, jeżeli zabezpieczana wierzytelność była zgodnie z prawem wyrażona w innym pieniądzu niż pieniądz polski, hipotekę wyraża się w tym innym pieniądzu. Bezspornie także w walucie krajowej spełnione zostały świadczenia stron. W tym stanie rzeczy nie można zaaprobować tezy, iż przedmiotem zobowiązania była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, do której zastosowanie mógłby znaleźć przepis art. 358 § 2 k.c. Opinia biegłego sądowego polegająca na rozliczeniu umowy kredytu według kursu średniego NBP w żadnym razie nie dowodzi również braku przesłanki rażącego naruszenia interesów powoda. O relewantnym prawnie w rozumieniu art.
naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429). W świetle orzecznictwa (...) i sądów krajowych badania istnienia tej przesłanki nie może sprowadzać się do ekonomicznej oceny o charakterze kwotowym. Za niedozwolone może być uznane zarówno postanowienie, które narusza interesy majątkowe, jak i takie, które godzi w interesy niemajątkowe, takie jak np. pewność obrotu, strata czasu, niewygody (por. wyrok SN z dnia 13 października 2010 r., I CSK 694/09, LEX nr 786553; wyrok (...) z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, (...) SA v. J. M. Á.). Innymi słowy, w realiach sporu nie sposób uznać, że wysokość ewentualnej nadpłaty, stanowiącej różnicę między wysokością rzeczywiście dokonanych przez powodów spłat rat kapitałowo – odsetkowych, a hipotetyczną wysokością rat rozliczonych przy zastosowaniu kursu średniego NBP z daty zapłaty , miałaby determinować negatywną oceną przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta. Dodatkowo w realiach sporu, wysokość takiej nadpłaty wyliczona została jedynie dla rat kredytu spłacanych w okresie od 3 stycznia 2011 r. do dnia 1 października 2020 r., a zatem nie za cały okres umowy. Pozwany pomija również i to, że powód zakwestionował postanowienie § 7 ust. 1 umowy, a zatem pierwotne przeliczenie uruchomionego kredytu dla potrzeb ustalenia jego salda , dokonane po jednostronnie ustalonym przez pozwanego kursie kupna (...). Gdyby i do tego rozliczenia zastosować kurs średni NBP, który apelujący w swym założeniu czyni miernikiem potencjalnej szkody powoda, to saldo kredytu wyrażone w (...) byłoby niższe. Niższe byłyby zatem obliczane w oparciu o to saldo raty kapitałowo – odsetkowe wyrażone w (...). Niezasadny pozostaje zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., który dla swej skuteczności wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnego dowodu, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096). Pozwany nie przedstawia w apelacji tego rodzaju jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć ocenę dowodu z zeznań powoda. Zaprezentowany przez pozwanego materiał dowodowy nie wyjaśniał spornych okoliczności dotyczących dopełnienia przez pozwanego obowiązków informacyjnych przy zawieraniu umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej postanowień kwestionowanych w pozwie, stąd potrzeba sięgnięcia do dowodu z art. 299 k.p.c. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne w sytuacji, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. Dowód z przesłuchania stron jest pełnoprawnym środkiem dowodowym przewidzianym w ustawie. Z faktu, iż osobowym źródłem dowodowym jest w tym wypadku sama strona (podmiot z natury rzeczy zainteresowany rozstrzygnięciem), nie można zatem zasadnie wyprowadzić wniosku, że dowód z jej przesłuchania jest z tej tylko przyczyny stronniczy. Sąd Apelacyjny odniósł się już do twierdzeń apelacji o niewiarygodności zeznań powoda w zakresie siedziby (...) Spółki z o.o. i wyjaśnił wątpliwości zgłaszane przez pozwanego w ramach dodatkowych ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów, na których ustalenia te się opierają. W pozostałym zakresie pozwany nie zdołał podważyć dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodu z zeznań powoda. W szczególności zeznania powoda nie kolidowały z dowodami z dokumentów. W realiach sporu oświadczenie powoda zawarte w § 30 mowy w istocie odpowiada akcentowanej przez apelującego świadomości powoda o tym , że mogą wystąpić wahania kursowe W realiach sporu wniosek kredytowy i umowa kredytowa zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powodowi jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście mu przekazane. W szczególności nie wynika z nich wcale, by warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powoda, obejmowały coś więcej niż treść projektów umów i postanowienia Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach MultiPlanów w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy, a deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy. Zaznaczyć trzeba, że Regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał definicji pojęć takich jak tabela kursów Banku, czy spread walutowy. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez Bank wzór wniosku kredytowego. Umowa ani wniosek kredytowy nie zawiera także żadnych pouczeń w zakresie ryzyka walutowego. Strona pozwana w toku całego postępowania nie zaoferowała zaś żadnego innego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń odmiennych od tych opartych na zeznaniach powoda. Jak już wyżej wskazano, dowodem takim nie jest protokół obejmujący zeznania świadka M. D. złożone w innym postępowaniu sądowym. Trudno dociec, jakie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sporu miałyby przy tym wynikać, nie z treści zeznań powoda, ale z jego wyższego wykształcenia z zakresu informatyki, z faktu pełnienia funkcji w zarządzie Spółki A. zajmującej się usługami informatycznymi i księgowymi, czy z zawarcia innych umów kredytu z innym bankiem, co pozwany powołuje zarówno w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jak i w ramach kwestionowanej oceny dowodu z art. 299 k.p.c. Doświadczenie wynikające z zawarcia innej umowy kredytu hipotecznego w innym banku nie stanowi bowiem o żadnych szczególnych cechach i wiedzy konsumenta, pozwalającej rozeznać się w realiach stosunku prawnego o treści narzuconej przez pozwanego. Wniosek taki jest tym bardziej uzasadniony jeśli zważyć, że obie umowy kredytu hipotecznego zawarte przez powoda z (...) S.A. były umowami denominowanymi w (...), a zatem kwota kredytu określona była w tej walucie, zaś spłata była możliwa zarówno w walucie waloryzacji, jaki w PLN. Były to zatem umowy rodzajowo odmienne od umowy zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego. Tego rodzaju doświadczenia, czy wyższe wykształcenie w dziedzinie nie związanej z bankowością, nie pozbawia także konsumenta udzielonej mu ochrony, która przysługuje bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. postanowienie (...) z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20). Co jednak najistotniejsze, niedopuszczalne pozostaje zasadnicze założenie pozwanego, jakoby fakt zawarcia przez konsumenta innych, nawet podobnych umów kredytowych, zwalniał go z obowiązku informacyjnego w ramach spornej umowy. Praktyka konsumenta w zakresie wykonywania innych umów kredytu zawartych z bankiem w żadnym razie nie dowodzi jego pełnej wiedzy o ryzku kursowym i ryzyku zmiennego oprocentowania, ani tym bardziej nie powoduje, że pozwany w ramach kolejnej, innej umowy kredytu mógł odstąpić od przedstawienia klientowi informacji w tym zakresie. Warto w tym miejscu odwołać się do wyroku (...) z dnia 21 września 2023 r. w sprawie C-139/22, w którym podkreślono, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z jej art. 2 lit. b należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje argumentację przedstawioną w uzasadnieniu powyższego wyroku. Wbrew dalszym wywodom przywołanym w ramach analizowanego zarzutu oraz dla uzasadnienia przedstawionego w punkcie I ppkt 1 apelacji zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., treść wniosku kredytowego i umowy kredytu w żadnym razie nie dowodzi także indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy. To, że konsument znał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Podobnie zaznaczenie we wniosku kredytowym rodzaju waluty waloryzacji w żadnym razie nie dowodzi, że zaczerpnięte z wzorca umowy klauzule indeksacyjne były indywidualnie negocjowane lub choćby mogły podlegać takim negocjacjom, z czego powód w dacie podpisania umowy zdawał sobie sprawę. Warto przy tym zaznaczyć, że to na banku jako przedsiębiorcy spoczywał procesowy obowiązek wykazania tego rodzaju okoliczności (art.
umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Podobnie zaznaczenie we wniosku kredytowym rodzaju waluty waloryzacji w żadnym razie nie dowodzi, że zaczerpnięte z wzorca umowy klauzule indeksacyjne oraz klauzula zmiennego oprocentowania oraz ubezpieczenia niskiego wkładu własnego były indywidualnie negocjowane lub choćby mogły podlegać takim negocjacjom, z czego powodowie w dacie podpisania umowy zdawali sobie sprawę. Warto przy tym zaznaczyć, że to na banku jako przedsiębiorcy spoczywał procesowy obowiązek wykazania tego rodzaju okoliczności (art.
Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez "rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. W konsekwencji za uzgodnione indywidualnie trzeba uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść konsument istotnie mógł w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę ( por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie I CSK 462/18 (LEX nr 2629877), w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako "nieuzgodnione indywidualnie" należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia "rzeczywisty wpływ" (art.
Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Z całą pewnością pozwany Bank nie wykazał tego rodzaju przesłanek w rozpatrywanej sprawie. Warto w tym miejscu odwołać się do przedstawionego przez samego apelującego potencjalnego efektu takich negocjacji, który sam w sobie dowodzi braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień. Otóż pozwany zakłada, że wynikiem negocjacji mogłoby być wyłącznie zawarcie umowy kredytu bez klauzul indeksacyjnych tj. zaciągnięcie kredytu w PLN. W ten sposób pośrednio sam przyznaje, że nie dopuszczał możliwości zmiany postanowień kształtujących mechanizm indeksacji np. poprzez wprowadzenie innych zasad ustalania kursów wymiany, czy przez rezygnację ze spreadu walutowego. Konsument mógł albo zaakceptować klauzule indeksacyjne w kształcie opracowanym przez Bank, albo zawrzeć umowę kredytu złotowego, co w oczywisty sposób nie odpowiada przedstawionej wyżej wykładni pojęcia „indywidualnego uzgodnienia”. Nie sposób ponadto zaakceptować tezy, jakoby strony indywidualnie uzgodniły treść Harmonogramu spłat. W rzeczywistości Harmonogram był sporządzany przez Bank już po zawarciu umowy i po uruchomieniu kredytu, a doręczany kredytobiorcy w terminie 14 dni od daty uruchomienia kredytu (§ 11 ust. 2 umowy). O jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniu postanowień kształtujących mechanizm indeksacji nie świadczy również wybór przez kredytobiorcę dnia uruchomienia kredytu. Zgodnie z § 8 ust. 6 umowy Bank mógł uruchomić kredyt w terminie 3 dni roboczych (z wyłączeniem sobót) od daty wskazanej przez kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji uruchomienia kredytu. Konsument nie miał zatem decydującego wpływu na datę wypłaty kredytu. Z oczywistych przyczyn nie znał także przyszłego, obowiązującego w dacie wypłaty kursu wymiany. Nie sposób ponadto podzielić zarzutu pozwanego co do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie dopełnienia obowiązków informacyjnych, o czym była już wyżej mowa. W uzupełnieniu tej argumentacji należy wskazać, iż całkowicie bezskuteczne pozostaje odwoływanie się przez skarżącego do twierdzenia powoda, iż zrozumiał, że kurs (...) jest zmienny i wyciągania z tego daleko idących skutków. Udzielenie konsumentowi wyczerpujących informacji jest obowiązkiem banku, co jasno wynika z prawidłowo wykładanych postanowień dyrektywy nr 93/13. Dodatkowo powinność tego rodzaju można wyprowadzić z przepisów prawa krajowego. Powinność udzielenia konsumentowi wyczerpujących informacji można wywieść z ogólnych zasad prawa cywilnego. W wyroku z 26 stycznia 2005 r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Trybunał podkreślił, że obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art.
k.c.). W świetle tych zasad całkowicie uzasadnione jest oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r. ,I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodowi relacji miedzy złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien uwzględnić poziom wiedzy klienta, który w większości przypadków nie jest specjalistą z dziedziny bankowości. W odniesieniu do klauzul indeksacyjnych dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Prawidłowa informacja powinna uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie "uspokajających" informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu (por. wyrok SN z 13 maja 2022 r., (...) 464/22, nie publik; postanowienie SN z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 2071/22, LEX nr 3437834). Z całą pewnością dowody zaoferowane przez stronę pozwaną nie wskazują na dopełnienie obowiązku informacyjnego z zachowaniem wskazanych wyżej kryteriów. Podkreślić trzeba, że w aktach sprawy poza oświadczeniem zawartym w treści samej umowy (§ 30) brak jest jakichkolwiek innych oświadczeń powoda potwierdzających przekazanie mu informacji o ryzyku walutowym, przedstawienie jakichkolwiek symulacji, czy historycznych kursów (...). Akcentowane przez apelującego wywody M. D.
irrelewantne prawnie pozostają przyczyny zawarcia przez kredytobiorcę umowy, sposób jej wykonywania czy interes banku, który w relacji z konsumentem stosuje klauzule niedozwolone, a także ekwiwalencja świadczeń spełnianych przez konsumenta na podstawie klauzuli abuzywnej oraz świadczeń, które spełniałby na podstawie innej umowy zawartej z tym samym bankiem (por. postanowienie SN z 29 września 2023 r., I CSK 5/23, LEX nr 3611718). Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostają zatem kolejne akcentowane przez pozwanego okoliczności takie jaki zdolność kredytowa powoda do zwarcia umowy w walucie krajowej, czy też korzyści płynące dla konsumenta z niższego oprocentowania kredytów indeksowanych. Chybiony pozostaje wreszcie zarzut naruszenia przepisów art. 3 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że strona powodowa udowodniła roszczenie dochodzone pozwem. Odwołując się do utrwalonej wykładni art. 6 k.c. należy przypomnieć, że przepis ten formułuje zasadę rozkładu ciężaru dowodu, a zatem do materii objętej jego dyspozycją nie należy to, czy strona wywiązała się ze swego obowiązku udowodnienia faktów, z których wywodzi skutki prawne, gdyż ten aspekt pozostaje już w domenie przepisów postępowania (tak m.in. SN w wyroku z dnia 13 czerwca 2000 r. w sprawie V CKN 65/00, LEX nr 1222328; w wyroku z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie I CSK 23/10, LEX nr 786548). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie II CKN 736/00 (LEX nr 1172505), art. 6 k.c. określa zasadę rozkładu ciężaru dowodu, nie należy natomiast do jego regulacji to, czy strona faktycznie wypełniła obowiązek udowodnienia faktu, z którego wywodzi skutki prawne. Z kolei adresatem normy zawartej w art. 3 k.p.c. oraz w zdaniu pierwszym art. 232 k.p.c. są strony a nie Sąd. W konsekwencji Sąd może naruszyć przepis art. 232 k.p.c. wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można natomiast naruszyć wskazanego przepisu przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. W zdaniu drugim art. 232 k.p.c. ustawodawca przewidział dla Sądu uprawnienie do przeprowadzenia dowodu z urzędu. Apelujący nie wyjaśnia, czy i w jaki sposób Sąd I instancji uchybił temu obowiązkowi. W rozpatrywanej sprawie nie doszło także do naruszenia przepisu art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. w sposób, który przekładałby się na treść rozstrzygnięcia. W świetle ugruntowanych poglądów orzecznictwa i piśmiennictwa, uzasadnienie wyroku jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia powyższego przepisu może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. , II PK 202/10, LEX nr 817516; w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. ,II UK 148/09, LEX nr 577847). Z całą pewnością uzasadnienia zaskarżonego wyroku przedstawia podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wskazuje dowody, na których oparł się Sąd I instancji. Umożliwia także odtworzenie toku rozumowania, które prowadziło do wydania orzeczenia. W szczególności zawiera rozważania odnoszące się do sprzeczności spornych postanowień umowy z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów konsumenta. Zawiera również ocenę, iż stwierdzenie nieważności całej umowy kredytu nie jest niekorzystne dla konsumenta (vide strona 17 uzasadnienia, k 272 akt). To , że skarżący nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego lub uznaje je za nieprzekonujące nie oznacza, że uzasadnienie wyroku zostało sporządzone z naruszeniem art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. W tym miejscu zasygnalizować wypada także, iż całkowicie nieuprawnione pozostaje oczekiwanie pozwanego co do informowania powoda przez Sąd o potencjalnym roszczeniu Banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu. Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw dla konstruowania przez pozwanego tego rodzaju roszczenia, co potwierdza wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r., w sprawie C-520/21, A. S. przeciwko Bankowi (...). S.A. (LEX nr 3568733), w którym stwierdzono, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Także w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 (...) stwierdził, że przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy. Przy prawidłowo wskazanej podstawie faktycznej powództwa Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji w zakresie uznania spornych klauzul waloryzacyjnych za niedozwolone. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje wywody przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w ramach których Sąd I instancji dokonał oceny postanowień umowy kształtujących mechanizm indeksacji i uznał, że spełniają one wszystkie przesłanki zastrzeżone w art.
k.c., a przywołany w apelacji zarzut naruszenia wskazanego przepisu prawa materialnego, a także zarzut naruszenia art.
, art. 385 2 k.c. , art.
w zw. z art. 69 pr. bank, w zw. z art. 353 1 k.c.; art.
w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a Pr. bank, w zw. z art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13; art. 111 ust. 1 pkt 4) Prawo bankowe w zw. z art.
(zarzuty z punktu II ppkt 3, 4, 5, 6, 7 apelacji), uznaje za niezasadne. Ocena analogicznych postanowień wzorca umowy stosowanego przez pozwany Bank była już przedmiotem wielokrotnej oceny Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym apelację, a motywy przedstawione w uzasadnieniach orzeczeń w sprawach m.in. I ACa 471/22, I ACa 1738/22, I ACa 1821/22 pozostają aktualne także w rozpatrywanej sprawie. W pierwszej kolejności wypada podkreślić, że zastosowanie indeksacji walutowej jest dopuszczalne co do zasady, gdyż nie narusza ani zasady nominalizmu, ani też zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 ustawy z 1997 r. Prawo bankowe. Sporządzenie umowy zgodnie z tymi przepisami wymaga zatem zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu (...) na potrzeby ustalenia każdej kolejnej raty, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji kredytodawcy, tak aby kredytobiorca z góry mógł ustalić poziom, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu w konkretnym banku, oferującym znane z góry warunki ustalania wysokości rat kapitałowych, rzutujących automatycznie na wysokość faktycznie spłacanego świadczenia. Kredytobiorca musi takie zapisy w sposób świadomy zaakceptować. W rozpatrywanej sprawie poza wszelką wątpliwością zapisy umowy nie odpowiadają tym kryteriom, a powód – wobec niedopełnienia obowiązków informacyjnych przez Bank – nie miał pełnej wiedzy dotyczącej funkcjonowania mechanizmu indeksacji i związanego z nim ryzyka walutowego. Ponownie również trzeba zaznaczyć, że przewidziana w przepisach dyrektywy nr 93/13 oraz art.
k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy, a zatem nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie (...) z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20). Podobnie definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Z przedstawionych dotychczas wywodów wynika, że powód ma status konsumenta, sporne postanowienia umowy kształtujące mechanizm indeksacji nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, a pozwany Bank nie dopełnił wobec kredytobiorcy ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Z całą pewnością analizowane postanowienia umowy i Regulaminu nie zostały także zredagowane w sposób jednoznaczny i transparentny. Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 dyrektywy nr 93/13 nie spoczywa na konsumencie, ale na banku. Sąd Okręgowy odniósł się do tej kwestii w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku trafnie wskazując z odwołaniem do orzecznictwa (...) , że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. W konsekwencji wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W uzupełnieniu tych wywodów warto odwołać się do wyroku (...) z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 ( Dz.U. UE.C.220.302.6), w którym Trybunał wyjaśnił, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Na potrzebę wskazania w umowie kredytu indeksowanego obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów oznaczenia kursu wymiany zwrócił uwagę także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22 (LEX nr 3337513). Poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż w oparciu o postanowienia umów kredytu i Regulaminu powód w żaden sposób nie mógł odtworzyć zasad, jakimi pozwany Bank kierował się przy ustaleniu kursów wymiany w Tabelach kursowych. Sporne klauzule indeksacyjne określają główne świadczenia stron, co wobec braku ich jednoznaczności nie wyklucza ich dalszego badania w kontekście przesłanek art. 385
w zakresie pozostałych przesłanek jego stosowania. Niewątpliwie bowiem postanowienia zawarte w § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4, § 13 ust. 5, § 16 ust. 3 umowy oraz postanowienia § 1 ust. 2 i 3, § 23 ust. 2 i 3, § 26 ust. 2, § 31 ust. 3 obowiązującego w dacie zawarcia umowy Regulaminu kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego (a także wcześniejszej spłaty całości kredytu) poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym Bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powoda i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk w relacji z konsumentem. Zakwestionowane przez powoda postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art.
Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych postanowieniach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję. Należy przy tym z całą mocą podkreślić, że powyższe stanowisko nie oznacza wcale, iż konsument powinien posiadać wpływ na kształtowanie kursów wymiany. Przedstawione rozważania wskazują jedynie na bezwzględną potrzebę wskazania w umowie obiektywnych, niezależnych od żadnego z kontrahentów, kryteriów i sposobu ustalania kursu wymiany. Powinność ta w żaden sposób nie ogranicza swobody gospodarczej banku i uprawnień wynikających z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U . z 2022 r. poz. 2324), o czym była już wyżej mowa. Przepis ten przewiduje tzw. ogólny obowiązek informacyjny banków, dotyczący ogłaszania przez bank informacji w nim wymienionych, w szczególności dotyczących stosowanych stawek oprocentowania, czy kursów walutowych. Z powołanej normy nie wynika jednak wcale, w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe są konstruowane. Z całą pewnością powołana norma nie jest także przepisem dyspozytywnym, który mógłby uzupełnić lukę w umowie powstałą po wyeliminowaniu postanowień uznanych za niedozwolone, na co wskazano już w części uzasadnienia poświęconej analizie zarzutu naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art.
nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona tj. determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). W powołanej już uprzednio uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22, Sąd Najwyższy wprost wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Dodatkowo taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Wyeliminowanie z klauzuli indeksacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty , przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe postanowienie w § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4, § 16 ust. 3 regulacją , której wprost nie sposób zastosować. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. wyroki SN: z 30 września 2020 r. , I CSK 556/18, LEX nr 3126114; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Możliwość uzupełnienia luki w umowie, powstałej na skutek abuzywności jej postanowień , ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta, gdyż upadek całej umowy byłby dla niego niekorzystny, na co konsument nie wyraża zgody, a dodatkowo – w prawie krajowym istnieją przepisy dyspozytywne, które określają, w jaki sposób ustawodawca uznał za modelowe ukształtowanie praw i obowiązków stron danego rodzaju stosunku prawnego, a uregulowanie takie korzysta z domniemania uczciwości. W niniejszym przypadku nie ulega wątpliwości, że eliminacja niedozwolonych postanowień umownych dotyczących indeksacji doprowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, i tym samym nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umów. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że "...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków". Nie doszło zatem do naruszenia przepisu art.
k.c., którego prawidłowa wykładnia nie wyklucza skutku w postaci unieważnienia (bez
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.