art.12 ust.1 oraz art.8 ust.2a ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych i stwierdził, że sytuacja zainteresowanych zleceniobiorców stanowi niewątpliwie przykład zastosowania ostatniego ze wskazanych przepisów. Stwierdził Sąd, że poza sporem było, iż zainteresowani jako licencjonowani pracownicy ochrony, na podstawie umów zlecenia zawartych przez nich z (...) realizowali umowę o świadczenie usług ochrony mienia z dnia 1 czerwca 2003r. łączącą tę Spółkę z odwołującą się. Incydentalny charakter wykonywania przez wszystkich zainteresowanych pracy przy realizowaniu podobnych obowiązków w ramach stosunku pracy, bez typowego podporządkowania pracowniczego, przy jednoznacznej woli stron nawiązania umów cywilnoprawnych sprawia – zdaniem Sądu – że zgodnie z art.22 §1 kp w związku z art.65 §2 kc, nie można ich uznać (jako zleceniobiorców (...)) za pracowników w rozumieniu przepisów prawa pracy. Mają oni natomiast status pracowników w szerszym znaczeniu ubezpieczeniowym. W ocenie Sądu I instancji, nie ulega wątpliwości, że w ramach zawartych przez zainteresowanych umów zlecenia wykonywali oni pracę jako zleceniobiorcy nie tylko na rzecz (...), ale także na rzecz odwołującej się, z którą pozostawali w stosunku pracy. Wskazał Sąd, że przez wykonywanie pracy na czyjąś rzecz należy rozumieć świadczenie jej w czyimś interesie. Pomimo wyodrębnienia obydwu spółek: P.U. (...) i (...) jako odrębnych podmiotów prawa gospodarczego nie sposób przyjąć, by działania podejmowane w interesie (...) nie były jednocześnie podejmowane w interesie odwołującej się. Działanie wszystkich zainteresowanych na rzecz, czyli w dobrze pojmowanym interesie odwołującej się, P.U. (...) zapewnił sobie jednoznacznie poprzez umowę o usługę ochrony mienia z dnia 1 czerwca 2003r. Twierdzenie, że realizacja umów zlecenia przez zainteresowanych nie odbywała się w jego interesie, tzn., iż pośrednio nie wykonywali oni pracy na rzecz odwołującej się jest nie tylko sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, ale również z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Stwierdził Sąd, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w pełni potwierdził, iż praca zainteresowanych zleceniobiorców odbywała się w interesie odwołującej się. W szczególności potwierdzają to umowy zawarte pomiędzy P.U. (...) a (...), umowa konsorcjum, wzajemne rozliczenia, a także zeznania zainteresowanych oraz wyjaśnienia prezesa zarządu (...) i wspólnika odwołującej się C. T.. Przyznała ona, że gdyby nie obowiązki wykonywane przez zainteresowanych zleceniobiorców (...), to zasoby ludzkie, jakimi dysponowało P.U. (...) nie wystarczałyby do świadczenia usług ochrony mienia zarówno u niego, jak i u jego kontrahentów. Gdyby nie zainteresowani, to odwołująca się nie zawarłaby także umowy z (...). Pozwoliło jej to na połączenie kapitału kilku spółek, w tym zainteresowanego (...), bez czego nawet nie mogłaby przystąpić do przetargu, a następnie czerpać zysków z umowy z (...) S.A. Zatrudnianie tych samych zainteresowanych pracowników odwołującej się w ramach umów zlecenia z (...) było dla niej korzystne także z przyczyn organizacyjnych. Najczęściej bowiem te same osoby wykonywały taką samą pracę na tych samych obiektach, pod nadzorem tych samych przełożonych zarówno na podstawie umów o pracę z P.U. (...), jak i w oparciu o umowy zlecenia z (...) Było to dla odwołującej się najkorzystniejsze i zapewniało najwyższą jakość wykonania usługi. Powyższe okoliczności – zdaniem Sądu – wskazują na to, że gdyby nie trójstronna współpraca odwołującej się, (...) i zainteresowanych, to P.U. (...) nie miałoby szansy czerpać takich zysków z zawieranych przez siebie kontraktów, jakie faktycznie osiągało. Przy realizacji umowy o ochronę mienia z 1 czerwca 2003r. rozliczając się z pracy zainteresowanych z (...), zagwarantowało sobie bowiem odrębną marżę. W konsekwencji przyjął Sąd Okręgowy w Katowicach, że zainteresowani zleceniobiorcy Spółki (...) z racji wykonywania pracy na rzecz odwołującej się mający status pracowników w rozumieniu art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, z mocy art.6 ust.1 pkt 1 w związku z art.11 ust.
art.12 ust.1 tej ustawy z tytułu umów zlecenia zawartych ze Spółką (...) podlegali obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, chorobowemu i wypadkowemu, jak słusznie uznał ZUS w zaskarżonych decyzjach. Sąd I instancji odwołał się w tym zakresie do utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego (uchwała z 2 września 2009r., sygn. II UZP 6/09, OSNP 2010/3-4/46 oraz wyroki z 14 stycznia 2010r., sygn. I UK 252/09, LEX nr 577824 i z 22 lutego 2010r., sygn. I UK 259/09, LEX nr 585727) oraz sądów powszechnych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 20 grudnia 2012r., sygn. III AUa 479/12). Zauważył Sąd, że argumenty odwołującej się wykluczającej możliwość ustalenia przychodów zainteresowanych z tytułu umów zlecenia zawartych przez nich ze Spółką (...) nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Taka sytuacja miała bowiem miejsce we wszystkich powołanych rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego i Apelacyjnego. Odwołująca się miała nadto, w toku postępowania prowadzonego przez organ rentowy, możliwość zapoznania się z całym materiałem dowodowym, w tym także z dokumentami zawierającymi powyższe dane. Bez wątpienia ma do nich też dostęp na bieżąco skoro jej wspólnik jest jednocześnie wspólnikiem i wiceprezesem zarządu Spółki (...) wypłacającej wynagrodzenia zleceniobiorcom. Poza tym w przypadku braku jej aktywności, wysokość składek od tych przychodów zostanie naliczona przez organ rentowy. W konsekwencji, na mocy art.477 14 §1 kpc oraz art.98 §
3 kpc w związku z art.99 kpc przy zastosowaniu §2 ust.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł jak w sentencji wyroku. Powyższy wyrok zaskarżyło Przedsiębiorstwo Usługowe (...) C. T. i J. T. Spółka Jawna w K. działające przez pełnomocnika będącego radcą prawnym i opierając apelację na zarzutach: 1. naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art.8 ust.2a ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że odwołujący się był zobowiązany zgłosić zainteresowanych: B. B.
art.26 ust.2 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych, poprzez ich niezastosowanie, na skutek czego Sąd pominął w rozważaniach prawnych kwestię tego, że przetwarzanie danych osobowych zleceniobiorców (...) Sp. z o.o. przez (...) Spółkę jawną następowałoby pomiędzy spółkami prawa handlowego posiadającymi odrębną podmiotowość prawną w stosunku do ich wspólników i członków organów oraz tego, że takie przetwarzanie danych osobowych musiałoby znajdować podstawę prawną, a brak takiej podstawy prawnej uzasadniał brak dostępu do takich danych osobowych, a w konsekwencji brak możliwości weryfikacji, czy zleceniobiorcy (...) Sp. z o.o. świadczyli pośrednio pracę na rzecz swojego pracodawcy ( (...)) oraz jakie z tego tytułu otrzymywali wynagrodzenie, a także czy wobec tego zastosowanie miał art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych;
Za niezrozumiały i nie zasługujący na uwzględnienie z prawnego punktu widzenia uznał pełnomocnik P.U. (...), w tym kontekście, wniosek Sądu, iż skarżący (spółka jawna) miał na bieżąco dostęp do danych dotyczących zatrudnienia i wynagrodzenia jego pracowników jakie otrzymywali oni z tytułu umów zlecenia zawartych z osobą trzecią ((...) Sp. z o.o.). Taki wniosek Sąd wysnuł na podstawie tego, że wspólnik jednego podmiotu (skarżącego) był jednocześnie wspólnikiem większościowym i członkiem zarządu drugiego podmiotu ((...) Sp. z o.o.). Stanowisko to jest niewłaściwe, gdyż wskazuje bądź na nieznajomość, bądź na lekceważenie prawa osobowego (dotyczącego podmiotowości prawnej) oraz przepisów o ochronie danych osobowych. Sąd nie dostrzegł, że pracodawcą jest spółka jawna, a nie jej wspólnicy i że zgodnie z art.33 §1 kc i art.8 §1 ksh spółka jawna jest odrębnym podmiotem prawnym posiadającym odrębną zdolność prawną, a zatem to ona, a nie jej wspólnicy musi posiadać określoną wiedzę, którą następnie może lub musi wykorzystać przy stosowaniu przepisów prawa. W przypadku zatrudniania na podstawie umów zlecenia wiedzę taką posiadał zleceniodawca, którym jest osoba prawna – Spółka (...) Zatem wiedzę tę posiada określona osoba prawna, a nie jej wspólnicy, czy członkowie jej organów. Personalne powiązania między dwoma podmiotami nie powodują jednak, że jeden podmiot prawny posiada taką samą wiedzę, jak drugi podmiot prawny. Nie można zaprzeczyć, że ta sama osoba fizyczna pełniąca jakieś funkcje w obu podmiotach posiada tę wiedzę przez cały czas, zarówno wtedy, gdy wykonuje funkcje w jednym podmiocie, jak i wtedy, gdy wykonuje funkcje w drugim podmiocie, ale ten fakt nie wpływa na to, że podmioty – na rzecz których pełni te dwie funkcje – z formalnego punktu widzenia mają taką samą wiedzę. Aby wiedza w przedmiocie zainteresowania objętym niniejszym sporem sądowym była w obu podmiotach (spółce jawnej i spółce z ograniczoną odpowiedzialnością) identyczna, musiałoby dojść do przekazania przez zleceniodawcę ((...) Sp. z o.o.) do pracodawcy ( (...) Spółka jawna) zgodnie z wyraźnie wskazanym przepisem prawa, informacji o osobach zatrudnionych przez zleceniodawcę i wysokości ich wynagrodzenia. Tylko po uzyskaniu takich informacji spółka jawna mogłaby zweryfikować, czy przypadkiem zleceniobiorcy (...) Sp. z o.o. nie są jednocześnie jej pracownikami, a jeśli tak, to czy i w jakiej wysokości z tytułu takiego zatrudnienia pośredniego należałoby uiszczać składki na właściwe ubezpieczenia (stosować art.8 ust.2a). Przyjęte przez Sąd I instancji stanowisko w tym zakresie opiera się na pominięciu przepisów o podmiotowości prawnej obu podmiotów, która jest niezależna od personalnych powiązań wspólników i członków organów obu spółek oraz przepisów, które wiążą oba podmioty w zakresie przetwarzania danych osobowych. Wskazał skarżący, że przekazanie informacji o wszystkich pracownikach i ewentualnie informacji o ich wynagrodzeniu z tytułu zatrudnienia w drugiej spółce, stanowiłoby przetwarzanie przez obie spółki danych osobowych tych pracowników w rozumieniu art.6 (pojęcie danych osobowych) i art.7 pkt 2 (pojęcie przetwarzania danych osobowych) w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych. W art.23 ustawa ta wskazuje na to, kiedy takie przetwarzanie danych osobowych (w przedmiotowym przykładzie udostępnienia danych przez jeden podmiot na potrzeby skorzystania przez drugi podmiot) jest dopuszczalne. Dokonując szczegółowej analizy ostatniego ze wskazanych przepisów oraz odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych pełnomocnik P.U. (...) stwierdził, że (...) Sp. z o.o. nie miała podstaw prawnych do udostępniania danych osobowych zleceniobiorców, a skarżący nie miał podstaw prawnych do żądania od niej danych osobowych zleceniobiorców, celem weryfikacji, czy osoby te nie są jednocześnie pracownikami (...) oraz jakie z tego tytułu otrzymywali wynagrodzenie. W konsekwencji, skoro z prawnego punktu widzenia skarżący nie mógł legalnie wejść w posiadanie powyższych danych osobowych, to nie mógł stosować art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zdaniem pełnomocnika (...), skoro art.8 ust.2a i art.18 ust.1a ustawy z 13 października 1998r. nakładają na pracodawcę obowiązki niemożliwe do spełnienia, ponieważ nie ma on jak uzyskać informacji o fakcie zawarcia przez jego pracownika umowy cywilnoprawnej z jego kontrahentem, a także o dacie wypłaty i wysokości wynagrodzenia, to należy je uznać za sprzeczne ze sformułowaną w art.2 Konstytucji zasadą demokratycznego państwa prawnego. Zostaje w ten sposób naruszone prawo pracodawcy/przedsiębiorcy do precyzyjnej normy prawnej z zakresu ubezpieczeń społecznych, co jest o tyle istotne, że przedsiębiorca jest zobowiązany do samodzielnego obliczenia składek, a zatem musi dokładnie wiedzieć, jak ten obowiązek wykonać. Podał nadto, że skoro skarżący nie wiedział, że ma wykonać obowiązki nałożone na niego przez art.8 ust.2a i art.18 ust.1a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ani jak ma je wykonać, a teraz musi zapłacić zaległe składki wraz z odsetkami, to sytuacja taka narusza także jego prawo własności. Nie tylko musi zapłacić odsetki, ale także we własnym zakresie całość składek, również w części pokrywanej przez pracownika, ponieważ nie ma możliwości ich potrącenia z bieżącego wynagrodzenia pracowników. Nie może też żądać zwrotu składek, gdyż nie ma przepisu, który dawałby mu taką możliwość. Stwierdził też, że zaskarżone decyzje (i wyrok Sądu I instancji) naruszają art.2 Konstytucji, a dokładniej – wynikające z niego zasady demokratycznego Państwa prawnego, takie jak: zasada zaufania obywateli do państwa i prawa, zasada bezpieczeństwa prawnego, zasada pewności prawa, zasady zaufania obywateli do litery prawa, a także do uzasadnionego sposobu jego interpretacji, przyjmowanego podczas stosowania prawa przez organy państwa, zasada ochrony praw nabytych i zasady niedziałania prawa wstecz, także w zakresie jego wykładni. W tym zakresie skarżący odwołał się do zmiany wykładni art.8 ust.2a związanej z podjętą przez Sąd Najwyższy uchwałą Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 2 września 2009r., sygn. II UZP 6/09. Przesądzono nią, że płatnikiem składek jest pracodawca. Przed jej podjęciem, a także w jakiś czas potem, ZUS prezentował jednak przeciwną wykładnię, np. w wydanym w 2008 roku poradniku – „Ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych”, na stronie 14 (dotyczącej stosowania art.8 ust.2a) podano, że jako zgłaszającego do ubezpieczeń społecznych z tytułu takiego zlecenia wykonywanego na rzecz pracodawcy (za pośrednictwem innego zleceniodawcy) jest ten zleceniodawca, a nie pracodawca. Na podstawie takiej wykładni (...) i (...) mogły być przekonane, że skarżący nie może być płatnikiem składek dla swoich pracowników, w zakresie w jakim wykonują oni umowy zlecenia na rzecz (...), choćby pośrednio (co i tak jest kwestionowane) wykonywali pracę. Poradnik ten został zmieniony przez ZUS w sierpniu 2010 roku, ale nie zmieniono w nim wskazanych powyżej informacji. Przedstawiona wcześniej interpretacja została zmieniona dopiero w kolejnej aktualizacji poradnika w wersji z 2013 roku. W świetle zasad demokratycznego Państwa prawnego (art.2 Konstytucji) zastosowanie zmienionej wykładni ze skutkiem wstecznym należy uznać za niezgodne ze wskazanymi zasadami, a także za niesłuszne i krzywdzące dla podmiotu, wobec którego zastosowano zmienioną wykładnię. Pełnomocnik skarżącego podkreślił, że (...) stosował się do wykładni urzędowej – wykładni ZUS, czyli organu państwowego stosującego te przepisy na co dzień i posiadającego z założenia najlepszą i najpełniejszą wiedzę o stosowanych przepisach i wykładni. Podkreślił, że wszystkie zaskarżone decyzje dotyczą okresu do końca grudnia 2008r., w którym ZUS prezentował przedstawioną wcześniej wykładnię, a Sąd Najwyższy nie podjął jeszcze uchwały z 2 września 2009r. Organ rentowy zmienił wykładnię dopiero po 2010 roku, zaś objęte sporem decyzje wydał dopiero w 2012 roku. Jego działanie nie jest więc zgodne z zasadami demokratycznego Państwa prawa. W tej kwestii przytoczył stanowisko wyrażone w doktrynie i orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Podniósł nadto skarżący, że brak pewności prawa (wobec zmiany wykładni art.8 ust.2a) nie może równocześnie prowadzić do działania prawa wstecz. Jakkolwiek wydane decyzje i wyrok nie opierają się wprost na przepisie prawnym stosowanym wstecz, jednakże jest bezsporne, że opierają się na nowej wykładni tego przepisu, która to wykładnia działa wstecz. Takie działanie jest krzywdzące wobec skarżącego. Sąd powinien zatem orzekać na zasadzie słuszności i mieć na względzie, aby skutki zmiany wykładni przepisu art.8 ust.2a nie działały wstecz, gdyż pozbawia to skarżącego możliwości powoływania się na działanie w dobrej wierze i w zaufaniu do dotychczasowej wykładni (także prezentowanej przez ZUS w cytowanych poradnikach). Pełnomocnik P.U. (...) wskazał również na niezgodność z art.32 Konstytucji (zasadą równości) w zakresie, w jakim różnicuje sytuację obywateli wykonujących czynności na podstawie umowy cywilnoprawnej z podmiotem niezwiązanym umową z ich pracodawcą i takich, którzy zawarli taką umowę z podmiotem posiadającym wspomniane powiązania. W omawianej sytuacji żaden z zainteresowanych podmiotów, tzn. ani pracodawca, ani pracownik – strona umowy cywilnoprawnej, ani też kontrahent pracodawcy – druga strona umowy cywilnoprawnej mogą nawet nie być świadomi takich powiązań. Tym samym okoliczność ta nie może być uznana za cechę relewantną, uzasadniającą odstępstwo od konstytucyjnej zasady równości. Powyższe względy – zdaniem skarżącego – uzasadniają przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności przepisów art.8 ust.2a oraz art.18 ust.1a ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Organ rentowy wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: apelacja nie jest zasadna. Spór w rozstrzyganej sprawie dotyczył oceny, czy zainteresowani: B. B.
art.12 ust.1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Uzupełniając ten wywód należy zauważyć, że określone w omawianym art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych dwie sytuacje faktyczne, o których mowa wyżej, mają równorzędny charakter. Oznacza to, że skutki prawne wynikające z realizacji takich umów muszą być takie same, tzn. że dla celów ubezpieczeń społecznych zarówno wykonywanie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z pracodawcą, jak i zawartych wprawdzie z osobą trzecią, ale gdy praca wykonywana jest na rzecz pracodawcy, jest traktowane tak, jak w ramach stosunku pracy łączącego pracownika z pracodawcą. Wskazać należy, że żaden z przepisów ustawy z 13 października 1998r. nie daje też podstaw do zróżnicowania sytuacji faktycznych, o których mowa w art.8 ust.2a i przyjęcia, że w przypadku wykonywania pracy na podstawie wymienionych w tym przepisie umów cywilnoprawnych przez osobę, która taką umowę zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, należy uważać za pracownika podmiotu, z którym łączy ją stosunek pracy, a w przypadku wykonywania pracy na podstawie tych umów przez osobę, która umowy takie zawarła z osobą trzecią, jednakże w jej ramach wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy, należy uważać za pracownika podmiotu, z którym łączy ją stosunek cywilnoprawny (pracownika osoby trzeciej). Potwierdzeniem przedstawionej wyżej wykładni art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi unormowanie zawarte w art.18 ust.1a tej ustawy, dotyczące sposobu ustalania podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (a poprzez art.20 ust.
art.22 także na ubezpieczenia chorobowe i wypadkowe), zgodnie z którym w przypadku ubezpieczonych, o których mowa w art.8 ust.2a (a zatem wszystkich tam wymienionych, a nie tylko dających się zakwalifikować do pierwszej opisanej w nim sytuacji) w podstawie wymiaru składek uwzględnia się również przychód z tytułu umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowy o dzieło. Powołany art.18 ust.1a stanowi jednocześnie potwierdzenie wykładni art.8 ust.2a, iż w każdej z dwóch sytuacji określonych w tym przepisie, wymienioną tam osobę należy uważać za pracownika podmiotu, z którym związana jest stosunkiem pracy. Dla każdej z takich osób jest bowiem ustalana jedna podstawa wymiaru składek, która również, a zatem dodatkowo, tzn. ponad przychód ze stosunku pracy, musi uwzględniać przychód z określonych w art.8 ust.2a umów cywilnoprawnych. Skoro zatem osobę, o której mowa w tym przepisie, uważa się za pracownika w rozumieniu ustawy, to przyjąć należy, że płatnikiem składek w stosunku do niej jest wyłącznie pracodawca. Wskazuje na to bowiem uregulowanie art.4 pkt 2 ustawy z 13 października 1998r., które dla pracowników nie przewiduje innego płatnika (por. wskazana powyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2009r.) oraz konstrukcja art.4 pkt 2 lit.a tej ustawy, która nie pozwala na odmienną interpretację. W ocenie Sądu Apelacyjnego zebrany w sprawie materiał dowodowy daje pełne podstawy do przyjęcia, że zainteresowani pracownicy Przedsiębiorstwa Usługowego (...) Spółki jawnej C. T. i J. T. w K. podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu jako pracownicy z tytułu umów zlecenia zawartych z (...) Spółką z o.o. w K.. Praca zainteresowanych na podstawie umów zlecenia zawartych z (...) zapewniała Spółce (...) realizację wszelkich kontraktów, w tym także nawiązanego z (...). Wniosek taki jest zasadny zarówno co do okresów przed i po zawarciu w dniu 8 października 2007r. umowy konsorcjum. Niezależnie od tego (co przyznał (...) Spółki (...), C. T.), że gdyby nie obowiązki wykonywane przez zainteresowanych zleceniobiorców (...), to zasoby ludzkie, jakimi dysponowała Spółka (...) nie wystarczałyby do świadczenia usług ochrony mienia zarówno u niej, jak i u jej kontrahentów, wskutek (...) Spółka (...) nie zawarłaby także umowy z (...), a nadto niezależnie od treści rozliczeń z tytułu wykonywanych usług – nie ulega wątpliwości, że w obu okresach oczywistą korzyścią odniesioną przez skarżącą było nieponoszenie ciężarów związanych z wynagradzaniem swoich pracowników za pracę w godzinach nadliczbowych, czyli nieodprowadzanie należności podatkowych i z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne. Nie zachodzą zatem zarzucane apelacją naruszenia art.233 kpc. Za chybione również uznać należy podnoszone przez skarżącego naruszenie art.328 §2 kpc poprzez nierozpoznanie części zarzutów dotyczących naruszenia administracyjnego prawa materialnego, co skutkowało pozornością kontroli sądowej zaskarżonych decyzji, a w dalszej kolejności nierozpoznaniem przez Sąd I instancji istoty sprawy. P.U. (...) podniosło, że zaskarżone decyzje zawierały braki, które winny skutkować, po myśli przepisu art.467 §4 zd.2 kpc, ich uchyleniem jeszcze na etapie wstępnego badania decyzji. Powołany przepis stanowi, że jeżeli w toku wstępnego badania sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych okaże się, iż występują istotne braki w materiale, a przeprowadzenie jego uzupełnienia w postępowaniu sądowym byłoby połączone ze znacznymi trudnościami, przewodniczący lub wyznaczony przez niego sędzia może zwrócić organowi rentowemu akta sprawy w celu uzupełnienia materiału sprawy. To samo dotyczy wypadku, w którym decyzja organu rentowego nie zawiera: 1) podstawy prawnej i faktycznej; 2) wskazania sposobu wyliczenia świadczenia; 3) stosownego pouczenia o skutkach prawnych decyzji i trybie jej zaskarżenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego przytoczony przepis nie dawał podstawy do uchylenia zaskarżonych decyzji. W pełni podzielić również należy stanowisko Sądu Okręgowego w Katowicach odnośnie wad decyzji administracyjnych spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego. Powtórzyć jedynie należy pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lutego 2010r., sygn. akt I UK 151/09 (LEX nr 585708), że sąd ubezpieczeń społecznych – jako sąd powszechny – może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które ją dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego, jako przedmiotu odwołania. Stwierdzenie takiej wady następuje jednak tylko dla celów postępowania cywilnego i ze skutkami tylko dla tego postępowania. Za bezzasadne także uznać należy zarzuty nierozpoznania istoty sprawy w wyniku braku ustaleń faktycznych w zakresie dostępu przez skarżącego do danych osobowych zleceniobiorców zainteresowanej (...) Spółki z o.o. oraz możności dokonania przez nią weryfikacji, czy zleceniobiorcy są równocześnie jego pracownikami oraz naruszenia art.33 1 §1 kc i art.8 §1 ksh oraz art.23 ust.
art.26 ust.2 pkt.2 ustawy z 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r., Nr 101, poz.926 ze zm.). W tym zakresie przytoczyć należy pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 18 października 2011 r., sygn. III UK 22/11 (OSNP 2012r., nr 21-22, poz. 266), iż pracodawca ma prawo domagania się informacji o przychodach pracownika dla realizacji ustawowych obowiązków podmiotu zwracającego się o takie informacje (w tym przypadku – obowiązków płatnika składek, określonych w przepisach ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) przede wszystkim od samego pracownika w ramach trójstronnego stosunku ubezpieczeń społecznych łączącego ubezpieczonego, płatnika składek oraz organ rentowy. Funkcjonowanie tego stosunku wiąże się m.in. ze spełnieniem przez płatnika nałożonych na niego przez ustawodawcę zadań w zakresie obliczania i opłacania składek na obowiązkowe ubezpieczenia pracownika, także takiego, o którym mowa w art.8 ust.2a ustawy z 13 października 1998r. Jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy w Katowicach bezspornym było, że P.U. (...) i zainteresowana (...) Spółka z o.o. są powiązane ze sobą przez osobę J. T., będącego wspólnikiem skarżącego i jednocześnie wspólnikiem posiadającym 91 ze 100 udziałów zainteresowanej (...), której jest wiceprezesem. Nie ulega zatem wątpliwości, że (...) miał pełną możliwość dokonania weryfikacji, czy zainteresowani zleceniobiorcy są równocześnie jego pracownikami i jakie otrzymują z tego tytułu wynagrodzenie, a tym samym, czy i w jaki sposób należało zastosować przepis art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W konsekwencji nie zachodzi więc także podnoszony w apelacji zarzut naruszenia prawa materialnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego wobec jednoznacznych i jasnych wywodów Sądu Najwyższego wyrażonych w powołanej wcześniej uchwale z 2 września 2009r., sygn. II UZP 6/09, a także w wyrokach: z 22 lutego 2010, sygn. I UK 259/09 (LEX nr 585727) oraz z 14 stycznia 2010r., sygn. I UK 252/09 (LEX nr 577824) odnośnie wykładni i stosowania art.8 ust.2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz jednolitej praktyki orzeczniczej nie zachodziła potrzeba zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym co do zgodności przepisów art.8 ust.2a oraz art.18 ust.1a ustawy z dnia 13 października 1998r. z art.2, art.32, art.51 i art.64 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Stwierdzić także należy, iż nie zachodziło naruszenie postanowień Konstytucji RP. Objęcie przymusem ubezpieczeń społecznych pracy wykonywanej na rzecz swego pracodawcy w ramach umowy cywilnoprawnej zawartej z osobą trzecią nie narusza przyjętej w art.32 Konstytucji zasady równego traktowania, bowiem również przed wprowadzeniem do ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych art.8 ust.2a, w judykaturze przyjmowano istnienie obowiązku łącznego traktowania w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne przychodów z umów o pracę i dodatkowych umów cywilnoprawnych zawieranych przez pracodawców z własnymi pracownikami, jeśli w ramach tych ostatnich umów pracownicy wykonywali – poza obowiązującym ich czasem pracy – te same obowiązki, które wynikały z treści łączących strony stosunków pracy (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1994 r., sygn. I PZP 13/94, OSNAPiUS z 2000r., Nr 3, poz.39). Analizowana regulacja jest wynikiem dążenia do ograniczenia korzystania przez pracodawców z umów cywilnoprawnych celem zatrudnienia własnych pracowników dla realizacji tych samych zadań, które wykonują oni w ramach łączącego strony stosunku pracy, aby w ten sposób ominąć ograniczenia wynikające z ochronnych przepisów prawa pracy (m.in. w zakresie reglamentacji czasu pracy) oraz uniknąć obciążeń z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne od tych umów. Odnośnie zmieniającej się treści poradników publikowanych przez ZUS należy wskazać, że skarżący błędnie zakłada całkowitą rozłączność P.U. (...) i (...) Istota sporu sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy zainteresowani pracownicy Przedsiębiorstwa Usługowego (...) Spółki jawnej C. T. i J. T. w K., podlegali obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym jako pracownicy z tytułu umów zlecenia zawartych ze (...) Spółką z o.o. w K.. W tym kontekście, skoro skarżący miał pełną możliwość dokonania weryfikacji, czy zainteresowani zleceniobiorcy są równocześnie jego pracownikami i jakie otrzymują z tego tytułu wynagrodzenie, zaś J. T. był wspólnikiem posiadającym 91 ze 100 udziałów zainteresowanej Spółki (...), której jest wiceprezesem, to jednak żaden z podmiotów nie dokonał zgłoszenia zainteresowanych pracowników P.U. (...) do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych w związku z wykonywaniem przez nich umów zlecenia na rzecz swego pracodawcy. Mając powyższe względy na uwadze, skoro apelacja okazała się bezzasadna, Sąd II instancji na mocy art.385 kpc oddalił ją. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.98 §
kpc oraz art.99 kpc w związku z §12 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013r., poz.490) uwzględniając okoliczność, iż odwołanie wniesiono od 8 decyzji. /-/ SSA E.Piotrowska /-/ SSA W.Bzibziak /-/ SSA W.Nowakowski Sędzia Przewodniczący Sędzia ek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.