← Polska

I ACa 2832/22

Sygn. akt I ACa 2832/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 kwietnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Tomasz Ślęzak Protokolant : Pat

§ 1k.c.

poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że spełnione została przesłanka warunkująca możliwość odstąpienia od umowy z winy inwestora ze skutkiem na dzień odstąpienia, - art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie faktu, że odstąpienie od umowy przez wykonawcę w trybie art.

§ 1

k.c., jak również domaganie się zapłaty kary umownej, stanowiło w okolicznościach niniejszej sprawy, przejaw nadużycia przez powoda prawa podmiotowego i stąd nie zasługiwało na ochronę; 3) naruszenie przepisu postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: uznanie za niewiarygodne zeznań świadka A. J. i pozwanego S. J. w zakresie w jakim wskazywali oni na cofnięcie przez wykonawców żądania udzielenia gwarancji w innej formie niż złożonej przez S. J., w sytuacji w której zeznania te korespondowały z treścią korespondencji stron; dowolną a nie swobodną ocenę dowodu z korespondencji stron, poprzez uznanie, że wykonawca w dalszym ciągu domagał się udzielenia gwarancji bankowej w formie pisemnej. W oparciu o te zarzuty inwestor wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części poprzez: oddalenie powództwa B. D. i J. D. o zapłatę kwoty 94 716,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i kosztami procesu; zasądzenie od powodów (pozwanych wzajemnie) solidarnie na rzecz pozwanego (powoda wzajemnego) kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; zasądzenie od B. D. i J. D. solidarnie na rzecz S. J., kwoty 16 501,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot: 87 700,00 zł od dnia 03.10.2017 r. do dnia 09.10.2017 r.; 16 501,00 zł od dnia 10.10.2017 r. do dnia zapłaty; zasądzenie od pozwanych wzajemnie (powodów) solidarnie na rzecz powoda (pozwanego wzajemnie) kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie: uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w związku z uzasadnionym zarzutem nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy, zasądzenie od pozwanych wzajemnie (powodów) solidarnie na rzecz powoda (pozwanego wzajemnie) kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedziach na apelacje obie strony wniosły o oddalenie apelacji strony przeciwnej. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Obie apelacje nie zasługują na uwzględnienie. Odnosząc się w pierwszej kolejności do apelacji B. D. i J. D. (wykonawców) należy uznać jej zarzuty za bezzasadne. Gdy chodzi o zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów art. 233 § 1 i art. 212 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i 235 2 k.p.c. oraz 278 § 1 i 286 k.p.c. wskazać należy, że art. 233 § 1 k.p.c. przewiduje, iż Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów, ramy której są wyznaczone przez przepisy procedury cywilnej, doświadczenie życiowe, zasady logicznego rozumowania, co razem wziąwszy, pozwala Sądowi na wszechstronne, a przy tym racjonalne i bezstronne ocenienie przeprowadzonych dowodów i w oparciu o te kryteria, z jednej strony spojrzenie na zgromadzony materiał dowodowy jako całość, z akcentem na dostrzeżenie ewentualnych niespójności, z drugiej, dokonanie wyboru tych dowodów, które w sposób przekonujący pozwalają na ustalenie stanu faktycznego, będącego podstawą subsumcji. Poczynienie ustaleń faktycznych i ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego należy do Sądu pierwszej instancji, który przeprowadza postępowanie dowodowe i ocenia materiał dowodowy według przedstawionych reguł. Sąd drugiej instancji może takiej oceny nie podzielić tylko wtedy, gdy doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji swobodnej oceny dowodów. Oznacza to, że skuteczne zakwestionowanie tej swobody w ocenie dowodów wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów w logicznym rozumowaniu czy stosowaniu zasad doświadczenia życiowego lub pominięcia dowodów prowadzących w sposób nie budzący wątpliwości do wniosków odmiennych niż wyciągnięte przez Sąd pierwszej instancji, ocena dowodów dokonana przez ten Sąd była błędna lub rażąco wadliwa. Podważenie oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd pierwszej instancji wymaga więc od skarżącego wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym skarżący upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, odmiennej ocenie dowodów niż ta dokonana przez Sąd. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd pierwszej instancji wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, a przy tym znajdujące oparcie w innych dowodach, to ocenę taką, jako zgodną z art. 233 § 1 k.p.c., należy zaaprobować. Na taką aprobatę zasługuje ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji według przedstawionych reguł. Sąd ten w oparciu o tę ocenę dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w sprawie, które Sąd Apelacyjny przyjmuje jako własne. Materiał dowodowy w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy nie wymagał uzupełnienia. W szczególności, nawiązując do zarzutów apelacji w tym przedmiocie wskazać należy, że Sąd Okręgowy, postanowieniem wydanym na posiedzeniu niejawnym z dnia 2 grudnia 2021 roku (karta 929 akt) pominął dowód z opinii innego biegłego sądowego z zakresu budownictwa na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. i na tej samej podstawie, postanowieniem wydanym również na posiedzeniu niejawnym z dnia 6 czerwca 2022 roku (karta 1125 akt), pominął dowód z uzupełniającej opinii biegłego z zakresu budownictwa oraz zgłoszony ponownie, jako ewentualny, dowód z opinii innego biegłego z zakresu budownictwa. Sąd uznał zatem te dowody za zmierzające jedynie do przedłużenia postępowania. Na tej samej podstawie prawnej, a więc z tych samych przyczyn, Sąd Okręgowy pominął wymienionymi postanowieniami dowody z przesłuchania świadków D. P. i D. F. oraz dowód z uzupełniającego przesłuchania stron. Odnosząc się do tych postanowień należy zauważyć, że wykonawcy zastępowani przez radcę prawnego, nie złożyli zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 § 1 k.p.c., ale mimo to przysługiwało im prawo do powołania się na, ich zdaniem, uchybienia Sądu pierwszej instancji, w dalszym toku postępowania czyli w apelacji. Wymieniony przepis stanowi, że strona powinna zwrócić uwagę sądu na uchybienie przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Zastrzeżenie można zgłosić najpóźniej na kolejnym posiedzeniu. Tyle tylko, że w regulacji tej chodzi o protokół rozprawy i posiedzenie jawne, a w okolicznościach tej sprawy wymienione postanowienia o pominięciu dowodów zostały wydane na posiedzeniach niejawnych i takie też posiedzenie, było po ich wydaniu kolejnym posiedzeniem, na którym został wydany wyrok. Wprawdzie dostrzec należy także, że pełnomocnicy stron zostali poinformowani o terminie wydania wyroku na posiedzeniu niejawnym, a wcześniej uprzedzeni o takim zamiarze Sądu z zakreśleniem terminu do przedstawienia ostatecznych stanowisk w sprawie i stanowiska takie przedstawili, a pełnomocnik inwestora w piśmie procesowym z dnia z dnia 30 czerwca 2022 roku zawierającym jego stanowisko, złożył nawet zastrzeżenie co do przebiegu postępowania w trybie art. 162 § 1 k.p.c. zarzucając brak pominięcia przez Sąd wniosków dowodowych strony przeciwnej zawartych w punktach 1-5 ich pisma procesowego z dnia 4 lutego 2022 roku, ale nie zmienia to faktu, że wykonawcy nie mogli złożyć zastrzeżenia do protokołu rozprawy i nie było kolejnego terminu posiedzenia jawnego (takim mogłoby być także posiedzenie w celu ogłoszenia wyroku) na którym możliwe byłoby złożenie zastrzeżenia w trybie art. 162 § 1 k.p.c. Dlatego skutek braku zastrzeżenia o jakim mowa w art. 162 § 2 k.p.c. nie może dotyczyć wykonawców. Niezależnie od tego jednak pominięcie dowodów o które tu chodzi należy uznać za prawidłowe. Co do pominięcia dowodów z przesłuchania świadków i uzupełniającego przesłuchania stron Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że świadek D. P. nie posiadała własnych informacji na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a kwestie działań podejmowanych przez organy Inspektora Nadzoru Budowlanego pozostają bez znaczenia Sąd jest bowiem zobowiązany dokonać samodzielnych ustaleń faktycznych, a następnie ich oceny prawnej. Również wnioski dowodowe wykonawców, obejmujące między innymi dowody z przesłuchania świadka D. F. i uzupełniającego przesłuchania stron, zmierzające do wykazania, że drewno dostarczone na budowę pochodziło z zapasów - tj. było wyprodukowane jeszcze w dacie obowiązywania certyfikatu jakim legitymował się B. D. do lipca 2015 roku, zostały prawidłowo pominięte przez Sąd pierwszej instancji jako spóźnione i zmierzające do przedłużenia postępowania, a także z uwagi na argumentację prawną, którą Sąd przedstawił w uzasadnieniu wyroku. Odnosząc się do kwestii dotyczącej zasięgnięcia opinii Instytutu (...) w P. i zarzutu apelacji braku odniesienia się przez Sąd Okręgowy do wniosku dowodowego w tym zakresie przypomnieć należy, że Sąd pierwszej instancji pismem z dnia 13 sierpnia 2019 roku (karta 617 akt), przesyłając akta sprawy, zwrócił się do tego Instytutu czy podejmie się sporządzenia opinii sądowej celem ustalenia czy wykonany przez B. i J. D. budynek został wykonany z drewna konstrukcyjnego posiadającego właściwości wymagane dla takiego drewna zaznaczając, że sprawa dotyczy prawidłowości wykonania budynku mieszkalnego drewnianego o konstrukcji szkieletowej a wykonawcy nie dysponują obowiązującym w dacie realizacji robót certyfikatem dla drewna konstrukcyjnego. Z odpowiedzi Instytutu (...) w P. (pismo z dnia 30 sierpnia 2019 roku, karta 629 akt) wynika, że wydanie opinii jest uwarunkowane znajomością wymagań projektowych (w aktach sprawy brak jednoznacznych informacji na ten temat) oraz możliwością „ obejrzenia wbudowanego drewna, możliwie ze wszystkich stron (z akt sprawy wynika, że obecnie nie ma takiej możliwości)”. Oznacza to, że dowód z opinii Instytutu (...) w P. był niemożliwy do przeprowadzenia w rozumieniu art. 235 2 § 1 pkt 4 k.p.c. Brak wydania przez Sąd pierwszej instancji postanowienia o pominięciu tego dowodu zgłoszonego w podtrzymanym wniosku dowodowym pełnomocnika wykonawców w piśmie procesowym z dnia 21 października 2019 roku, w sytuacji gdy wykonawcy, ich nowy pełnomocnik tej kwestii już od tego czasu nie poruszali i nie zajęli w tym przedmiocie stanowiska w piśmie procesowym, które miało zawierać ostateczne stanowisko w sprawie przed wydaniem wyroku, pod rygorem pominięcia (pismo z dnia 9 czerwca 2022 roku kierowane do pełnomocnika wykonawców, karta 1126 akt), należy traktować jako uchybienie procesowe Sądu które nie miało wpływu na wynik procesu. Obok przedstawionej argumentacji ocena ta podyktowana jest przede wszystkim tym, że kluczowym dowodem, w tym także dotyczącym zastosowania przez wykonawców właściwego drewna konstrukcyjnego, jest opinia biegłej sądowej z zakresu budownictwa R. Ż.. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że opinia ta, wielokrotnie uzupełniana, jest wystarczająca dla dokonania ustaleń w sprawie. Biegła przy tym w kolejnych czterech opiniach uzupełniających, a także w ramach ustnego wyjaśnienia opinii na rozprawie, wyczerpująco odnosiła się do zarzutów podnoszonych przez strony. Opinia biegłej R. Ż., jako całość, została oceniona przez Sąd pierwszej instancji jako rzetelna i należycie uzasadniona i Sąd ten nie miał podstaw podważenia stanowiska biegłej i zasadnie pominął dowód objęty wnioskiem dowodowym o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu budownictwa. Sąd ma bowiem obowiązek dopuszczenia dowodu z opinii innych biegłych, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy gdy przeprowadzona już opinia zawiera istotne luki, jest niekompletna, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, czyli nienależycie uzasadniona lub nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona ekspertyza nie pozwala organowi orzekającemu zweryfikować zawartego w niej rozumowania co do trafności wniosków końcowych (por. wyrok SN z 27 lipca 2010 r., II CSK 119/10; postanowienie SN z 19 sierpnia 2009 r., III CSK 7/09, wyrok SN z dnia 27 listopada 1974 r., II CR 748/74). Taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Opinia sporządzona w niej daje odpowiedź na wszystkie zadane przez Sąd pierwszej instancji pytania, a udzielone odpowiedzi mają charakter jednoznaczny, kategoryczny i zostały należycie umotywowane. Jednocześnie wskazać należy, że potrzeba powołania innego biegłego powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii (tak SN w wyroku z 16 września 2009 r., I PK 79/09, w wyroku z 6 maja 2009 r., II CSK 642/08). Dlatego biorąc pod uwagę powyższą argumentację Sąd Apelacyjny pominął dowody objęte wnioskami dowodowymi zawartymi w apelacji, uznając dowody wymienione w punktach 1-3 i 6 wniosków dowodowych zawartych w apelacji za zmierzające do przedłużenia postępowania ( art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c.), a dowody wymienione w punktach 4 i 5 za spóźnione (art. 381 k.p.c.). W punkcie 4 chodzi o pismo Ministerstwa (...) i (...) z dnia 7 marca 2022 roku, a zatem sprzed daty wydania wyroku, co jest jedną okolicznością. Drugą jest ta, że stanowisko tego Ministerstwa odnoszące się do przepisów zawartych w załączniku do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku mogło być przedstawione przez wykonawców, jeżeli uważali je za istotne w sprawie, znacznie wcześniej w toku postępowania pierwszoinstancyjnego biorąc pod uwagę datę rozporządzenia, a już najpóźniej w piśmie procesowym mającym zawierać ostateczne stanowisko w sprawie przed wydaniem przez Sąd pierwszej instancji wyroku na posiedzeniu niejawnym. W punkcie 5 chodzi o prywatną opinię rzeczoznawcy Stowarzyszenia (...) Oddziału w P. z dnia 19 stycznia 2022 roku, a zatem także wydaną przed wyrokiem Sądu pierwszej instancji i także, biorąc pod uwagę, że prywatna opinia może być traktowana jedynie jako stanowisko strony w sprawie, mogło ono być zajęte wcześniej. Odnosząc się do zarzutów apelacji wykonawców dotyczących naruszenia prawa materialnego, uznać należy, że również nie zasługują na uwzględnienie. Chodzi w nich w istocie o argumentację, na której apelujący skoncentrowali się w uzasadnieniu apelacji, dotyczącą podważenia tezy przyjętej przez Sąd Okręgowy, że przyczyną nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z łączącej strony umowy o roboty budowlane (art. 471 k.c. w związku z art. 647 k.c.) jest zastosowanie przez nich drewna konstrukcyjnego które nie miało wymaganego certyfikatu. W tym zakresie zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, który stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że wprowadzenie wyrobów budowalnych na rynek Unii Europejskiej, w tym też drewna konstrukcyjnego, wymaga spełnienia przez producenta szeregu wymagań. Wynikają one z regulacji zawartych między innymi w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady nr 305/2011 ustanawiającym zharmonizowane warunki wprowadzenia do obrotu wyrobów budowalnych. Jednym z wymagań wynikających z tego aktu jest obowiązek znakowania wyrobów budowalnych znakiem CE jak i sporządzenie i udostępnienia deklaracji właściwości użytkowych przez producenta drewna konstrukcyjnego czy tarcicy konstrukcyjnej. Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane z późniejszymi zmianami, obiekt budowlany jako całość oraz jego poszczególne części, wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować u sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając spełnienie podstawowych wymagań dotyczących obiektów budowlanych określonych w załączniku I do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 305/2011 z dnia 9 marca 2011 r. ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych. Wyrób budowlany ma gwarantować odpowiednią jakość, niezbędną przy pracach budowlanych. W art. 4 ustawy o wyrobach budowlanych określone są natomiast warunki wprowadzenia do obrotu wyrobu budowalnego przez wskazanie, że może on być wprowadzony do obrotu lub udostępniany na rynku krajowym, jeżeli nadaje się do stosowania przy wykonywaniu robót budowlanych, w zakresie odpowiadającym jego właściwościom użytkowym i zamierzonemu zastosowaniu co oznacza, że jego właściwości użytkowe umożliwiają prawidłowo zaprojektowanym i wykonanym obiektom budowlanym, w których ma on być zastosowany w sposób trwały, spełnienie podstawowych wymagań, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku - Prawo budowlane. Zgodnie z art. 5 ust 1 ustawy o wyrobach budowalnych wyrób budowalny objęty normą zharmonizowaną lub zgodny z wydaną dla niego europejską oceną techniczną, może być wprowadzony do obrotu lub udostępniany na rynku krajowym wyłącznie zgodnie z rozporządzeniem Nr 305/2011. Wzór oznakowania CE określa załącznik II do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 765/2008 z dnia 9 lipca 2008 r. ustanawiającego wymagania w zakresie akredytacji i nadzoru rynku odnoszące się do warunków wprowadzania produktów do obrotu i uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 339/93 (Dz. Urz. UE L 218 z 13.08.2008, str. 30). Z regulacji tych płynie wniosek, że producent wyrobu budowlanego objętego normą zharmonizowaną lub wyrobu zgodnego z wydaną dla niego europejską oceną techniczną zobowiązany jest, przed jego wprowadzeniem do obrotu, do sporządzenia deklaracji właściwości użytkowych, oraz oznakowania wyrobu znakiem CE. Z każdym wyrobem udostępnianym na rynku z oznakowaniem CE dostarczana jest kopia deklaracji właściwości użytkowych w formie papierowej lub przesyłana drogą elektroniczną. Oznakowanie CE umieszcza się wyłącznie na wyrobach budowlanych, dla których producent sporządził deklarację właściwości użytkowych zgodnie z obowiązującym prawem. Przez umieszczenie lub zlecenie umieszczenia oznakowania CE producent bierze na siebie odpowiedzialność za zgodność wyrobu budowlanego z deklarowanymi właściwościami użytkowymi oraz za jego zgodność ze wszystkimi mającymi zastosowanie wymaganiami określonymi w przepisach prawa odnoszącymi się do umieszczenia tego oznakowania. Zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że w sprawie tej zostało bezsprzecznie ustalone, iż do momentu dostarczenia na budowę drewna wykorzystanego do budowy domu, nie została wystawiona deklaracja jego właściwości użytkowych. W dacie dostarczenia drewna na budowę wykonawcy B. D. i J. D. jako wspólnicy spółki cywilnej będący producentem drewna nie mieli prawa do wystawiania deklaracji właściwości użytkowych drewna, które wykorzystali do budowy domu, co jest kluczowe dla omawianej kwestii Biegła sądowa z zakresu budownictwa R. Ż. w swojej opinii jednoznacznie stwierdziła, że jako wadliwe roboty budowlane należy uznać te roboty, które były związane z zabudową wyrobów nie mających wymaganych certyfikatów lub innych dokumentów dopuszczających do ich stosowania w budownictwie, co dotyczy drewna konstrukcyjnego, dla którego w dacie dostarczenia na budowę nie została jednocześnie dostarczona deklaracja właściwości użytkowych. W tej sytuacji drewno to należy traktować jako materiał który nie gwarantuje bezpieczeństwa konstrukcji. W konkluzji biegła uznała, że konstrukcja drewniana budynku powinna być zastąpiona konstrukcją identyczną ale z drewna konstrukcyjnego certyfikowanego. Zasadnie Sąd Okręgowy stwierdził przy tym, że ponieważ sprawa dotyczy budynku mieszkalnego, inwestor ma prawo oczekiwać, iż wszystkie wymogi formalnoprawne dotyczące materiałów użytych do budowy ( będące w istocie gwarancją bezpieczeństwa użytkowania budynku), a w szczególności drewna użytego do budowy, będą zachowane. Nie bez powodu kwestie dotyczące potwierdzenia właściwości użytkowych materiałów budowalnych doczekały się opisywanych wyżej regulacji, w tym na poziome regulacji obowiązujących w Unii Europejskiej. Mają bowiem zapewniać bezpieczeństwo procesów budowalnych i bezpieczeństwo budynków do których wykorzystywane są te materiały. Sąd pierwszej instancji odniósł się także do stanowiska wykonawców powołujących się w piśmie z dnia 31 maja 2019 roku na fakt wystawienia deklaracji właściwości użytkowych dla drewna w listopadzie 2018 roku. W tym zakresie Sąd zasadnie zwrócił uwagę, że w dniu 17 października 2017 roku, a wiec w dacie gdy wykonawcy nie mieli uprawnienia do wystawiania deklaracji właściwości użytkowych, w odpowiedzi na żądanie inwestora, wykonawcy sporządzili i skierowali do niego pismo określone jako „świadectwo jakości drewna”, w którym oświadczyli że „wytwarzane w naszym zakładzie drewno budowlane oraz konstrukcyjne jest zgodne z Polska normą PN-B-03150:2000 . …D. pochodzi z lasów Państwowych certyfikowanych zgodnie z międzynarodowymi standardami (...). Powołano certyfikat nr (...)/32-44-002 ( pismo karta 573 akt ). Pismo to zostało doręczone inwestorowi wraz z pismem z dnia 7 listopada 2017 roku (karta 815 akt ). Dołączono do niego Deklarację właściwości użytkowych wystawianą przez B. D. w dniu 1 lipca 2013 roku (karta 818 akt ). W tym kontekście zasadnie Sąd Okręgowy uznał, że stanowisko wykonawców co do tego jaki konkretny dokument upoważnił ich do wprowadzenia drewna do obrotu w dacie przywiezienia go na budowę jest niekonsekwentne. W wymienionym piśmie kierowanym do inwestora wykonawcy nie wyjaśnili przyczyn dla których nie mogą wystawić prawidłowego dokumentu tj. deklaracji właściwości użytkowych drewna. Nie wyjaśnili też inwestorowi żadnych kwestii, z których wynikałoby, że drewno zostało wyprodukowane w dacie obowiązania certyfikatu, który utracił ważność jeszcze w 2015 roku. Z zeznań B. D. wynika, że miał on świadomość tego, iż w dacie dostarczenia drewna konstrukcyjnego na budowę, powinien wraz z nim dostarczyć deklarację właściwości użytkowych dla tego drewna. Na pytanie dlaczego taka deklaracja nie została wystawiona odpowiedział że „ to był nasz błąd, mogę powiedzieć, że zawsze całość dokumentacji dostarczamy na zakończenie budowy przy odbiorze końcowym. Taką deklarację powinienem wystawić w momencie dostarczenia na plac budowy drewna. Nie mogę odpowiedzieć na pytanie czy w lutym 2017 roku miałem formalne uprawnienie do tego, aby jako producent drewna wystawić deklaracje właściwości użytkowych na to drewno ” (karta 734 akt). Tymczasem z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że takiego uprawnienia nie miał. W związku z tym, uznać należy, co wynika z opinii biegłej sądowej z zakresu budownictwa wydanej w sprawie, że wobec tego iż budynek został wykonany z drewna niespełanijącego wymogów dla drewna konstrukcyjnego, inwestor będzie zmuszony do rozebrania jego drewnianej konstrukcji, co wiąże się z koniecznością poniesienia kosztów wyliczonych przez biegłą na kwotę 675 525,93 złotych. Kwota ta stanowi zatem szkodę inwestora i zasadnie została zasądzona na jego rzecz od wykonawców w części pierwszej wyroku. Dodać jedynie należy, już niejako na marginesie w związku z brakiem podniesienia tych kwestii w apelacji, że nienależyte wykonanie zobowiązania przez wykonawców polegało także, jak ustaliła to biegła, na opisanych w opinii wadach budynku, w szczególności na niezapewnieniu szczelności budynku. Przechodząc do apelacji inwestora S. J., który zaskarżył wyrok w części drugiej, w której Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę z powództwa wykonawców przeciwko niemu i jego powództwo wzajemne skierowane przeciwko wykonawcom, uznać należy, że również ta apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Nie jest uzasadniony pierwszy zarzut tej apelacji w którym apelujący zarzuca Sądowi Okręgowemu nierozpoznanie istoty sprawy. Do tego zarzutu należy się odnieść w pierwszej kolejności nie tylko dlatego że został wymieniony jako pierwszy ale przede wszystkim dlatego, iż jego uwzględnienie skutkowałoby koniecznością uchylenia zaskarżonego w tej części wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia, polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania przez ten sąd materialnej podstawy żądania albo oceny merytorycznych zarzutów strony przy bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Nadto nierozpoznanie istoty sprawy ma miejsce w razie dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej żądania bez ustalenia podstawy faktycznej, co wymagałoby czynienia kluczowych ustaleń po raz pierwszy w instancji odwoławczej. Respektowanie uprawnień stron wynikających z zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego uzasadnia w takich wypadkach uchylenie orzeczenia (tak SN w postanowieniu z dnia 24 listopada 2021 r. I CZ 86/21, LEX nr 3271063, postanowieniu z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/87, OSNC 1999/1/22). W kontekście tego zarzutu należy zaznaczyć, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Kognicja sądu apelacyjnego obejmuje zatem rozpoznanie sprawy w taki sposób, w jaki mógł i powinien to uczynić sąd pierwszej instancji. Przepisy art. 382 k.p.c. oraz art. 386 § 1 k.p.c. określają model postępowania apelacyjnego, w którym dominuje obowiązek merytorycznego – tak w zakresie podstawy faktycznej oraz stosowania prawa - rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2003 r., V CK 423/02, LEX nr 583965). W systemie apelacji pełnej, sąd drugiej instancji czyni własne ustalenia faktyczne i rozważa na nowo całokształt okoliczności sprawy, dokonując ich samodzielnej oceny. Może też w wyniku odmiennej oceny dowodów poczynić nowe lub odmienne ustalenia opierając się na materiale dowodowym zebranym w pierwszej instancji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2010 r., IV CSK 72/10, LEX nr 622212). Postępowanie apelacyjne jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, zachowuje jednak charakter postępowania rozpoznawczego. Sąd drugiej instancji ma zatem pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2020r., V CSK 385/20, nr LEX 3093373, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09, niepubl. LEX nr 548916). Kierując się zatem uprawnieniem wynikającym z art. 382 k.p.c. i będąc sądem merytorycznie rozpoznającym sprawę, Sąd Apelacyjny oparł się na całym materiale dowodowym uzyskanym w toku postępowania, dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Dotyczy to także kwestii związanych z uprawnieniem wykonawców do odstąpienia od umowy. W następnej kolejności i w nawiązaniu do przedstawionego wyżej stanowiska co do poprawności ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, należy się odnieść do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. To jak należy interpretować ten przepis wynika z pierwszej części tego uzasadnienia i uwagi tam poczynione są aktualne co do oceny dowodów i wniosków jakie Sąd Okręgowy wyciągnął z tej oceny ustalając okoliczności związane ze skutecznością wypowiedzenia przez wykonawców umowy o którą chodzi w tej sprawie. Przypomnieć należy, że Sąd pierwszej instancji ustalił, iż w dniu 8 lipca 2017 roku wykonawcy skierowali do inwestora pismo, w którym zarzucili mu brak współdziałania przy realizacji budowy i oświadczyli, że uważają za wątpliwe spełnienie świadczenia z tytułu wykonanego już zakresu robót wskazując, iż od ostatniego odbioru wykonano prace o wartości około 75000 złotych, oraz że na podstawie art. 490 § 1 k.c. wstrzymują się z realizacją robót. Jednocześnie zgłosili żądnie udzielenia gwarancji zapłaty za roboty budowlane pozostałe do wykonania wskazując podstawę prawną tego żądania - art. 649 3 § 1 w związku z art. 649 1 k.c. i kwotę żądanej gwarancji - 100 000 złotych. Dalej, w omawianej kwestii Sąd ten ustalił, że w nawiązaniu do pisma z dnia 8 lipca 2017 roku, w dniu 18 lipca 2017 roku A. J. skierowała do wykonawcy wiadomość e- mail : „ Witam , w nawiązaniu do sobotniego spotkania z Panem B. i ustaleń z nim zawartych , proszę o informację czy w odpowiedzi na pismo które od Państwa otrzymaliśmy forma oświadczenia o zdolności finansowej na kwotę 100 tyś brutto będzie dla Państwa wystarczającym zabezpieczeniem i będzie przez Państwa uznawana jako właściwa odpowiedź na pismo z dnia 8 lipca 2017 r.”. W odpowiedzi pracownik wykonawców R. S. odpisał : „ Tak pisemna forma oświadczenia będzie dla nas wystarczająca ”. R. S. nie traktował tego oświadczenia jako zmiany stanowiska w stosunku żądań wynikających z pisma z 8 lipca 2017 roku. B. D. i J. D., dla których pracował, nie informowali go o tym aby odstąpili od żądania przedstawienia gwarancji. Wiadomość e- mail wysłał z taką intencją, że potwierdza w niej, iż wystarczające będzie przedstawianie gwarancji bankowej na piśmie. Nie uzyskał on od B. D. ani J. D. informacji z której wynikałoby, że zrezygnowali z żądania udzielenia gwarancji na zasadach wynikających z pisma z 8 lipca 2017 roku . Po spotkaniu z 15 lipca 2017 r B. D. przekazał mu tylko tyle, że do ustanowenia gwarancji zapłaty wykonawca wstrzymuje z zakończeniem prac. Ustalenia faktyczne w tym zakresie, wbrew twierdzeniom apelacji, należy uznać za prawidłowe, podobnie jak dotyczącą go ocenę zeznań w tym przedmiocie świadka A. J. i S. J. dokonaną przez Sąd pierwszej instancji. Zgodzić się należy z tym Sądem że zeznania te są niewiarygodne. Powinny być ocenione przez pryzmat reguł oceny dowodów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., co i w tym zakresie Sąd pierwszej instancji uczynił prawidłowo. Prawidłowy jest też wyciągnięty z tej oceny podstawowy dla omawianego zagadnienia wniosek, że inwestor nie udzielił wykonawcom żądanej przez nich gwarancji zapłaty. W związku z tym zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że wykonawcy B. D. i J. D. skutecznie odstąpili od łączącej strony umowy. W § 18 pkt 1 tej umowy potwierdzono stosowanie przepisów kodeksu cywilnego w sprawach nieuregulowanych umową, zatem na tej podstawie wykonawcy mogli domagać się gwarancji zapłaty i z takim żądaniem wystąpili w piśmie z dnia 8 lipca 2017 roku. Zgodnie z art. 649 3 § 1 k.c. wykonawca robót budowlanych może w każdym czasie żądać od inwestora gwarancji zapłaty do wysokości ewentualnego roszczenia z tytułu wynagrodzenia wynikającego z umowy oraz robót dodatkowych lub koniecznych do wykonania umowy, zaakceptowanych na piśmie przez inwestora. Zgodnie z art.

§ 1

k.c., jeżeli wykonawca nie uzyska żądanej gwarancji zapłaty w wyznaczonym przez siebie terminie, nie krótszym niż 45 dni, uprawniony jest do odstąpienia od umowy z winy inwestora ze skutkiem na dzień odstąpienia. Z art.

§ 2k.c.

wynika natomiast, że brak żądanej gwarancji zapłaty stanowi przeszkodę w wykonaniu robót budowlanych z przyczyn dotyczących inwestora. Skoro zatem inwestor nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku przedstawienia gwarancji zapłaty za roboty budowlane, zgodnie z żądaniem wykonawców zawartym w ich piśmie z dnia 8 lipca 2017 roku, to uprawniło to wykonawców to odstąpienia od umowy na podstawie art.

k.c. i wbrew zarzutowi apelacji, nie doszło do naruszenia tego przepisu. Odstąpienie to doszło do skutku w dniu doręczenia S. J. oświadczenia z dnia 7 września 2017 roku., to jest w dniu 11 września 2017 roku. Zgodzić się należy również z Sądem Okręgowym, że S. J. nie zdołał wykazać, iż wykonawcy cofnęli wynikające z pisma z 8 lipca 2017 roku żądanie udzielenia gwarancji i że przekonujące jest zajmowane co do tej kwestii stanowisko wykonawców o braku jakichkolwiek powodów aby zrezygnowali z tego żądania, a ta część zeznań świadka A. J. i S. D., z których wynikają twierdzenia przeciwne, jak już wskazano, trafnie zostały uznane za niewiarygodne. Pozostają one bowiem w sprzeczności z późniejszą korespondencją stron, z której wynika, że kwestia udzielenia gwarancji nadal była podnoszona, a S. J. nadal deklarował, że jest gotów do złożenia gwarancji zapłaty dla wykonawcy, czego w wymaganej postaci nie uczynił. Nie są uzasadnione zarzuty apelacji oparte na przepisach art. 72 § 2 k.c. i art. 5 k.c. Pierwszy z nich dotyczy negocjacji stron w celu zawarcia umowy, a w czasie gdy wykonawcy żądali gwarancji zapłaty i następnie wobec jej braku odstąpili od umowy, umowa była już zawarta. Drugi dotyczy nadużycia prawa podmiotowego. Tymczasem w okolicznościach tej sprawy nie sposób zarzucić tego wykonawcom, którzy skorzystali z wynikającej z umowy i opartej na uzasadnionych podstawach, możliwości wypowiedzenia umowy. Nie jest także uzasadniony zarzut apelacji naruszenia art. 104 k.c. Wbrew argumentacji towarzyszącej temu zarzutowi Sąd Okręgowy miał podstawy do uznania, że pełnomocnik wykonawców, który złożył inwestorowi oświadczenia o odstąpieniu od umowy był do tego umocowany zgodnie z pełnomocnictwem załączonym do oświadczenia. Pełnomocnictwo obejmowało, zgodnie z jego treścią, prawo do reprezentowania spółki cywilnej i jej wspólników przed S. J. oraz wszystkimi innymi osobami i jednostkami, w tym sądami powszechnymi „we wszystkich sprawach dotyczących wykonania przez spółkę cywilną robót budowlanych w zakresie budowy budynku jednorodzinnego w miejscowości O. (… ) na podstawie umowy o roboty budowlane nr (...) z dnia 22 października 2016 roku, w tym zwłaszcza do rozliczeń z inwestorem, wynagrodzenia spółki cywilnej za wykonanie powyższych robót budowlanych. Pełnomocnictwo nie obejmuje umocowania od zaciągania zobowiązań pieniężnych ” Trafna jest ocena Sądu Okręgowego, że pełnomocnik może reprezentować wykonawców przed S. J., a pełnomocnictwo to nie było udzielane na potrzeby procesu sądowego, bo spór sądowy jeszcze się miedzy stronami nie toczył. Pełnomocnictwo obejmuje umocowanie materialnoprawne dotyczący spraw związanych z działalnością wykonawców w ramach spółki cywilnej oraz dotyczące rozliczeń z powodem z tytułu umowy nr (...), z wyłączeniem jedynie zaciągania zobowiązań pieniężnych oraz pełnomocnictwo procesowe ogólne. Pełnomocnik wykonawców, na podstawie tego pełnomocnictwa, był zatem umocowany do złożenia inwestorowi oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Dlatego prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że wykonawcy w oparciu o § 14 pkt 2a umowy, mogli skutecznie dochodzić kary umownej od inwestora, a jego oświadczenie o odstąpieniu od umowy nie mogło odnieść skutku, gdyż w dacie jego składania umowa już nie wiązała stron. Prowadziło to do oddalenia powództwa wzajemnego S. J.. Z tych względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację B. D. i J. D. wniesioną od punktu I wyroku, o kosztach postępowania apelacyjnego w tym zakresie orzekając w oparciu o przepisy art. 98 § 1, 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz także apelację S. J. wniesioną od punktu II wyroku, o kosztach postępowania apelacyjnego w tym zakresie orzekając w oparciu o przepisy art. 98 § 1, 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. oraz § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSA Tomasz Ślęzak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.