← Polska

I ACa 76/23

Sygn. akt I ACa 76/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 maja 2025 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: sędzia Jacek Now

§ 1k.c.

O nieważności umowy zadecydowała bowiem prawidłowa ocena Sądu Okręgowego zawartych w umowie klauzul w świetle art.

k.c., – który należy traktować jako lex specialis względem art. 58 k.c. - a tego wniosku w apelacji nie udało się podważyć, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Nie budzi wątpliwości stanowisko Sądu Okręgowego co do abuzywności postanowień umowy odnoszących się do mechanizmu indeksacji według tabel kursowych pozwanego. W sprawach, w których podstawę prawną powództwa stanowi art.

k.c., oceniany jest zawsze konkretny i istniejący stosunek prawny między stronami, a nie wszystkie hipotetyczne sytuacje, które mogłyby mieć miejsce, gdyby konsument podjął inną decyzję, np. wybierając inny produkt lub inny podtyp produktu z oferty przedsiębiorcy lub decydując się na wypłatę kredytu w innej walucie. Sąd nie bada innych możliwych opcji ukształtowania stosunku zobowiązaniowego stron, ale konkretny, istniejący stosunek umowny. Każdy konsument ma bowiem prawo oczekiwać od przedsiębiorcy elementarnej kontraktowej uczciwości, nawet jeśli dobrowolnie godził się na wybór określonego typu produktu. Samodzielna decyzja konsumenta o wyborze kredytu powiązanego z walutą (...) i stosowanie wobec niego tabel kursowych nie uniemożliwia dokonywania kontroli zgodności z prawem zobowiązania zaciągniętego w taki sposób. Przeciwne stanowisko wypaczałoby sens konstrukcji kontroli abuzywności, której z założenia dokonuje się po zawarciu umowy. Do odmiennych wniosków prowadziłaby jedynie sytuacja, w której konsument – posiadając pełną i rzetelną wiedzę na temat ryzyka kursowego i innych istotnych dla oceny jego praw i obowiązków czynników – wyrażałby wolę zawarcia umowy obarczonej wadą (wyrok (...) z 29 kwietnia(...) r., (...), LEX nr (...)), do czego w niniejszej sprawie jednak nie doszło. Jako moment kontroli przyjmuje się chwilę zawarcia umowy (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., (...). Dlatego nieistotne są wszystkie te aspekty sprawy i podnoszone argumenty, które dotyczą zdarzeń mających miejsce już po jej zawarciu, tj. na etapie jej wykonywania (kwestia rynkowości kursów, możliwość zawarcia aneksu do umowy i zmiany waluty kredytu lub jego spłaty, zmiana przez bank już po zawarciu umowy stosowanych wzorów lub treści regulaminu o pewne zapisy dotyczące zasad ustalenia kursu). Klauzula abuzywna krzywdzi konsumenta bowiem już z samego faktu jej istnienia w umowie i to niezależnie od tego, w jaki sposób w praktyce jest ona stosowana przez przedsiębiorcę (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., (...)2; postanowienie Sądu Najwyższego z 12 września 2023 r., (...). Bez wpływu na wydany wyrok są okoliczności dotyczące tego, czy to strona powodowa przy wypełnianiu i podpisywaniu wniosku kredytowego samodzielnie wybrała indeksację kredytu walutą (...), rezygnując z kredytu w (...), a także co do okoliczności związanych z ustaleniem, czy posiadała zdolność kredytową na kredyt stricte złotówkowy i w walucie (...). Sąd nie badał także kwestii wpływu wydanego orzeczenia na sytuację pozwanego banku, innych kredytobiorców oraz całego sektora bankowego i gospodarki, a także tego, czy strona pozwana miała w pełni pokrytą tzw. pozycję walutową. Kontroli abuzywności dokonuje się bowiem z perspektywy konsumenta, któremu udzielana jest ochrona. Bez znaczenia pozostawała również motywacja konsumenta do zaciągnięcia zobowiązania indeksowanego (...). Nie ma znaczenia rodzaj kredytów dostępnych w ofercie banku, a także ustalenie roli, jaką faktycznie pełniło powiązanie kredytu z walutą (...) (czy rolą była waloryzacja, denominacja, obniżenie oprocentowania w związku z zastosowaniem stawki (...) itp.) i jakie to miało znaczenie ekonomiczne z perspektywy obu stron. Zbędne jest także rozróżnianie pojęć takich jak klauzula ryzyka walutowego oraz klauzula różnicy kursowej (tzw. klauzula spreadowa). W postanowieniach spornej umowy – w zakresie wypłaty kredytu znajdują się odwołania do tabel kursowych, które w sposób łączny i jednorodny regulują zarówno kwestię wysokości kursu i wysokości doliczanego do niego spreadu, który mieści się w marży, bowiem dochodzi w nich do zsumowania tych wartości. Pozwany bank nie określał osobno kursu waluty bez spreadu i kursu waluty ze spreadem. Kurs stosowany do indeksacji/denominacji zobowiązań stron per se zawierał w sobie spread, który stanowił element mechanizmu waloryzacji. Jednocześnie – w świetle art.

§ 2k.c.

w zw. z art.

§ 1k.c.

– przez pojęcie „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem” należy rozumieć całą jednostkę redakcyjną konkretnej umowy. Postanowienia umowne w tej materii powinny być interpretowane łącznie, a nie każde oddzielnie. Potwierdza to również stanowisko (...), który w cyt. już wyżej wyroku (...) opowiedział się przeciwko fragmentaryzacji klauzul. Sąd uznał, że abuzywny charakter mają postanowienia umowy odnoszące się do mechanizmu indeksacji, który został oparty na tabelach kursowych tworzonych przez bank. Mechanizm ten co do zasady nie narusza natury kredytu lub pożyczki, a także przepisów ustawy – Prawo bankowe ani innych przepisów prawa krajowego lub międzynarodowego. Ustawodawca dał temu wyraz wprowadzając w 2011 r. art. 69 ust. 2 pkt 4a pr. bankowego (wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., (...),(...) i z 11 grudnia 2019 r., (...), (...) nr (...) poz. (...) i powołane tam orzecznictwo). Jednakże sposób jego wykonywania, w tym w szczególności będącego jego istotną częścią mechanizmu przeliczeniowego, musi odpowiadać dyrektywom wynikającym z art. 385

(1)k.c. Sporna umowa nie była umową o kredyt walutowy. Różnicę pomiędzy kredytem indeksowanym, denominowanym a walutowym wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r. o sygn. (...), LEX nr (...), do którego to orzeczenia Sąd Apelacyjny odsyła, podzielając przedstawioną tam argumentację dotyczącą klasyfikacji kredytów powiązanych z walutą franka szwajcarskiego. Łącząca strony umowa była umową o kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego. Oferta kredytu powiązanego z (...) w odczuciu strony powodowej została jej zaprezentowana jako kredyt bezpieczny, solidny i w długim okresie czasu nie zagrażający spłacie kredytu. Jak już powszechnie uznaje się w orzecznictwie, sporne klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Kwestia ta nie ma zresztą istotnego znaczenia, skoro – o czym dalej – klauzul tych nie można uznać za sformułowane w sposób jednoznaczny (art.

§ 1zd.

2 k.c.). W orzecznictwie Trybunału (...) przyjmuje się, że zawarta w umowie kredytu klauzula ustalająca cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, którą indeksowany jest kredyt, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., sygn. (...), (...); wyrok Sądu Najwyższego z 29 listopada 2023 r., (...), LEX nr(...); postanowienie Sądu Najwyższego z 24 września 2024 r., (...), LEX nr (...)). Zaznacza się także, że postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku – oparte na ustalanych w dowolny sposób tabelach kursowych – są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, co Sąd w niniejszym składzie podziela, że postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, gdy określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (wyroki Sądu Najwyższego: z 11 grudnia 2019 r.,(...), LEX nr (...); z 22 stycznia 2016 r.,(...), (...), nr (...), poz. (...); z 1 marca 2017 r.,(...), LEX nr (...); z 4 kwietnia 2019 r., (...),(...) Sąd Odwoławczy nie ma wątpliwości, że strona powodowa na podstawie ukształtowanego w umowie mechanizmu waloryzacji, blankietowo odsyłającego do tabel kursowych, nie miała zapewnionego właściwego standardu ochrony konsumenckiej. W treści umowy w chwili jej zawierania nie znalazło się wyjaśnienie w jaki sposób i na jakiej podstawie będzie dochodzić do przeliczeń z (...) na (...)(dla wypłaty kredytu) i z(...) na (...) (dla spłaty kredytu). Postanowienia związane ze sposobem ustalania tabel kursowych były nieweryfikowalne. Do odmiennej oceny nie prowadziłoby także ustalenie, że w pozwanym banku obowiązywały procedury związane z tworzeniem tabeli kursowej. Postanowienia dotyczące mechanizmu tworzenia tabel nie znalazły się w treści umowy stron, a więc mogły być w każdej chwili – w tym na niekorzyść konsumenta – zmienione. Dodatkowo nie wykazano, aby ten mechanizm w momencie zawierania umowy był stronie powodowej znany, aby mogła w sposób pełny i rzetelny ocenić czy jest to dla niej rozwiązanie korzystne, czy nie. Oceny niejednoznaczności klauzul nie zmieniałoby nawet ustalenie, że kursy (...) stosowanego przez pozwanego nie odbiegają od kursów stosowanych w obrocie konsumenckim. Pozwany nie wskazał instrumentu lub mechanizmu, który ograniczałby mu możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów (...) w swojej walucie. W konsekwencji kwestionowane zapisy umowy w zakresie, w jakim odsyłają do tabel, nie mogą być traktowane jako postanowienia jednoznaczne w myśl art.

§ 1zd.

2 k.c. Jednocześnie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, który ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta – ze względu na pełną dowolność w kształtowaniu tabel kursowych jest rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami, co wyraża się w uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy, a więc tylko jednej strony spornego stosunku cywilnoprawnego. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta. Postanowienia umowy odwołujące się do przeliczania walut oraz obejmujące ryzyko kursowe nie zostały ze stroną powodową indywidualnie uzgodnione. Zarzuty apelacji nie prowadzą do wniosku, że strona powodowa miała rzeczywisty (a nie tylko potencjalny) wpływ na treść tych klauzul. Dla uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione należy wykazać, że przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie (wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2019 r., IV CSK (...), LEX nr (...) i postanowienie z 24 września 2024 r., (...), LEX nr (...)). Nawet jeśli strona powodowa samodzielnie zdecydowała się na zawarcie umowy o kredyt indeksowany walutą (...), mając do wyboru również kredyt złotówkowy oraz samodzielnie wypełniła i złożyła wniosek kredytowy, w którym wybrała pewne (i to nieliczne) parametry kredytu, takie jak jego wysokość, metoda spłaty, okres kredytowania, waluta spłaty czy waluta kredytu, to nie prowadzi to do uznania, że indywidualnym ustaleniom podlegały zakwestionowane mechanizmy przeliczeniowe. Postępowanie dowodowe – w szczególności analiza wniosku o kredyt hipoteczny oraz zeznań powódki – nie dało podstaw do przyjęcia, że mogła wybrać czy chce, aby przeliczenie odbywało się według tabel kursowych pozwanego na określonych i znanych jej zasadach, czy np. na podstawie wprost stosowanych tabel (...). Wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy (...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu powiązanego z walutą obcą, która jest walutą przeliczeniową wymóg przejrzystości warunków tej umowy jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (wyroki (...) z 10 czerwca 2021 r., (...), LEX nr(...); z 21 września 2023 r., (...), (...); wyroki Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., (...) (...), LEX nr(...); z 29 listopada 2023 r., (...), LEX nr (...) z 24 maja 2024 r., (...), LEX nr (...) i postanowienia tego Sądu z 24 września 2024 r., I CSK (...) LEX nr (...) i z 25 lipca 2024 r., I CSK (...), LEX nr (...)). Sąd Odwoławczy nie ma wątpliwości, że pozwany bank nie dostarczył kredytobiorcy tego rodzaju informacji. Wprawdzie w momencie zawierania umowy nie obowiązywały żadne przepisy, które wskazywałyby na zakres informacji, jakie potencjalny kredytobiorca winien otrzymać od banku na etapie przedkontraktowym, ale nie zwalniało to banków z wynikającego z art.

k.c. obowiązku należytej staranności oraz zakazu naruszania w sposób rażący interesów konsumenta i dobrych obyczajów. Nie ma znaczenia to, że w chwili zawierania umowy analizowany produkt kredytowy jawił się jako atrakcyjny, skoro – jak pokazała praktyka – było to złudne. Sąd nie ma wątpliwości, że strony powodowej nie poinformowano w sposób pełny i rzetelny o wszystkich aspektach oferowanego kredytu. Nie ma także znaczenia to, czy przedsiębiorca stosował klauzule abuzywne w sposób celowy i umyślny, czy też czynił to nieświadomie. Kontroli abuzywności nie uniemożliwia także to, że stosowanie tabel kursowych miało w chwili zawierania umowy charakter pewnego zwyczaju. Wyłącznie zatem w rękach banku pozostawiono kształtowanie treści umowy w tym kluczowym zakresie, co wiązało się z nierównowagą stron. Wszystkie te okoliczności wskazują na istnienie konkretnego, a nie tylko abstrakcyjnego naruszenia interesu strony powodowej i to w sposób rażący. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego co do abuzywności klauzul przeliczeniowych w zakresie odsyłającym do tabel kursów obowiązujących w banku. Sąd uznał, że obowiązek informacyjny nie został wobec strony powodowej zrealizowany w sposób pełny i rzetelny, a przy tym bank miał swobodę w kształtowaniu swoich tabel kursowych. Jednocześnie klauzule przeliczeniowe nie podlegały negocjacjom. Odnosząc się do zarzutu nieprawidłowej oceny § 17 umowy kredytu i uznania go za abuzywny, w szczególności w zakresie braku możliwości usunięcia z umowy jedynie warunku dotyczącego marży przede wszystkim należy wskazać, że wobec powódki w sposób niedostateczny zrealizowano tzw. obowiązek informacyjny. (...) ochrony konsumenckiej opiera się bowiem na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca i dlatego musi zostać dokładnie poinformowany o ryzyku kursowym prostym i zrozumiałym językiem. Umowa kredytowa zawierana jest bowiem na wiele lat i ogólne pouczenie jest w tym wypadku niewystarczające. Ostatecznie chodzi o ocenę wysokości zobowiązania kredytobiorcy na przestrzeni kilku lub kilkunastu lat w związku z ryzykiem wzrostu kursu (...) wobec (...) Oferta kredytu indeksowanego walutą szwajcarską została stronie powodowej przedstawiona jako korzystna i nie było mowy o tym, że kurs może się diametralnie zmienić. Brak dokładnego i jasnego poinformowania o ryzyku kursowym już sam w sobie stanowi samodzielną podstawę do stwierdzenia abuzywności klauzul przeliczeniowych odnoszących się do stosowania tabel kursu waluty obcej tworzonych na mechanizmie kursu (...) +/- marża. Dodatkowo tabele kursowe tworzone bezpośrednio przez pozwany bank, nawet w sytuacji odwołania się do kursu NBP korygowanego przez marżę banku, miały charakter abuzywny, ponieważ doliczenie do niego lub odjęcie od niego marż na etapie wykonywania umowy naruszało dobre obyczaje oraz interesy konsumentów w sposób rażący. Z punktu widzenia kredytobiorcy istotny jest nie tylko ostateczny kurs, ale również sposób jego ustalenia, który był zależny tylko od banku ze względu na możliwość dodawania lub odejmowania od kursu (...) marży. Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu, że umowa może obowiązywać po wyeliminowaniu z §17 umowy – mechanizmu +/- marża i utrzymaniu umowy przy pozostawieniu do rozliczeń stron kursu średniego (...). Marża nie stanowi odrębnego zobowiązania umownego, a element klauzuli która miała zapewnić zysk. W świetle art.

§ 2k.c.

w zw. z art.

§ 1k.c.

– przez pojęcie „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem” należy rozumieć całą jednostkę redakcyjną umowy, a nie jej część lub mogące powstać na jej podstawie umowy. Nie należy dokonywać fragmentaryzacji klauzul i tym samym nie jest możliwe częściowe stwierdzenie abuzywności zapisów umownych. Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że po wyeliminowaniu z treści umowy w/w bezskutecznych klauzul przeliczeniowych, które zostały uznane za abuzywne, brak przepisów, w tym i dyspozytywnych, do uzupełnienia powstałej w ten sposób luki w zakresie dotyczącym głównych świadczeń stron. Umowa stron po wyeliminowaniu odesłania do tabel staje się niestosowalna i jej utrzymanie byłoby tylko pozorne. W wyroku Trybunału (...) z 2 września 2021 r., C-932/19 (LEX nr (...)) wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy(...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku umowy. Stanowisko to jednak nie może znaleźć zastosowania bowiem w polskim porządku prawnym brak jest jakichkolwiek przepisów powszechnie obowiązujących, które umożliwiałyby uregulowanie między stronami kwestii związanych z przeliczeniami walutowymi kredytu. Ustawodawca nie podjął się takiej regulacji ani w ustawie prawo bankowe, ani w szczególności w ustawie z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Jednocześnie nie może tego rodzaju regulacji stanowić również art. 358 § 1 i 2 k.c. Przepis ten, stanowiący, że wartość waluty obcej (na potrzeby przeliczenia zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na walutę polską) określa się według kursu średniego ogłaszanego przez (...) z dnia wymagalności roszczenia, wszedł bowiem w życie 24 stycznia 2009 r., zatem po zawarciu przez strony umowy kredytu. Wprowadzająca go ustawa o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe z 23 października 2008 r. (Dz. U. nr (...), poz. (...)), nie zawiera zaś przepisów intertemporalnych przewidujących możliwość jego zastosowania do stosunków prawnych wcześniej nawiązanych. Przed wejściem tej nowelizacji w życie, art. 358 k.c. wyrażał jedynie zasadę walutowości, której zakres był ograniczony – m.in. w stosunku do banków – przez regulacje prawa dewizowego (zob. art. 4 pkt 3 ustawy z 18 grudnia 1998 r. – pr. dewizowe, Dz. U. nr(...), poz. (...) ze zm.). Sąd Apelacyjny nie widzi też możliwości zastosowania per analogiam art. 41 prawa wekslowego do wypełnienia powstałej luki w umowie także i z tego względu, że nie ma woli strony powodowej w wypełnieniu luki w umowie powstałej po eliminacji spornych klauzul. Również z tych samych względów brak jest możliwości zastosowania art. 24 ustawy o(...) oraz art. 358

(1)k.c. To, że w określonych sytuacjach ustawodawca odwołuje się do kursu średniego (...), nie oznacza, że taki mechanizm może być automatycznie wprowadzony do umowy kredytu w celu wypełnienia powstałej luki po eliminacji nieuczciwego systemu przeliczeniowego. W sprawie(...) (...) uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy(...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez przepisy krajowe, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany istoty tego warunku. Oznacza to, że aby w ogóle móc mówić o możliwości wypełnienia luki i utrzymaniu pozostałej części umowy w mocy, konieczne jest spełnienie dwóch warunków – zagrożenia interesów konsumenta (co zostało wykazane) oraz wola konsumenta co do utrzymania spornej umowy w mocy. Konsument w niniejszej sprawie konsekwentnie podnosił zarzut nieważności całej spornej umowy. Dał temu wyraz w pozwie, gdzie wprost zakwestionował ważność umowy. W związku z tym należało uznać, że strona powodowa w dostateczny sposób wyraziła wolę stwierdzenia nieważności spornej umowy i brak było potrzeby jej dalszego pouczania. Klauzul abuzywnych i umowy nie sanuje także okoliczność, że przez wiele lat spłacano kredyt i nie kwestionowano umowy. Takie stanowisko wypaczałoby sens konstrukcji kontroli abuzywności. Wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, na co wielokrotnie zwracano już uwagę w orzecznictwie (wyroki (...) z 14 marca 2019 r., (...), LEX nr (...); z 5 czerwca 2019 r., w sprawie (...), LEX nr (...); wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK (...),(...) (...)). Kwestia ta była już wielokrotnie poddawana ocenie przez Sąd Najwyższy, który w ugruntowanej linii orzeczniczej wyraził pogląd, że wyeliminowanie ryzyka kursowego (tj. klauzul przeliczeniowych), charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego walutą obcą i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką (...), jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło ‎tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, ‎że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r.,(...) (...) (...)). Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem (...) jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki (...) (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., (...) (...), LEX nr (...)). Jednocześnie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa (...) przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę, że celem dyrektywy (...)w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest nie tylko ochrona konsumentów, ale także piętnowanie nieuczciwych praktyk banków i przeciwdziałanie im. Zaakceptowanie stanowiska pozwanego i utrzymanie umowy w mocy, przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców. W przypadku zastosowania nielojalnej klauzuli byliby oni chronieni przez sąd krajowy, który uzupełniałby umowę w niezbędnym zakresie. Przyjęta sankcja jest reakcją adekwatną wobec rażącego naruszenia przez bank interesów strony powodowej oraz dobrych obyczajów, a przy tym ma walor odstraszający i piętnujący nieuczciwego przedsiębiorcę. Przywraca także równowagę pomiędzy stronami niniejszego sporu. Wprawdzie art.

§ 1k.c.

nie przewiduje sankcji nieważności całego stosunku prawnego w przypadku ujawnienia w jego treści klauzul abuzywnych, to jednak trzeba mieć na uwadze, że uznanie bezskuteczności klauzul odnoszących się do przeliczania waluty według kursu narzucanego jednostronnie przez bank, powoduje niemożliwość realizowania całej umowy. Skutek jest więc analogiczny do nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c. Sąd Okręgowy właściwie zastosował także przepisy art. 405 k.c. oraz art. 410 § 1 i 2 k.c. – jako konsekwencję przesłankowego stwierdzenia nieważności umowy. Wpłacone przez stronę powodową na rzecz banku na przestrzeni lat raty stały się świadczeniem nienależnym, przy zastosowaniu tzw. teorii dwóch kondykcji (uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP (...) (...), nr (...), poz. (...) i przywołana tam argumentacja, którą Sąd w niniejszym składzie podziela.).Wyrok wydany na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. na skutek zastosowania art. 385

(1)§ 1 k.c. ma charakter deklaratoryjny, bowiem niedozwolone postanowienie umowy w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. jest ex lege pozbawione mocy wiążącej od samego początku, chyba że konsument temu się sprzeciwi w sposób niewymuszony i jednoznaczny, co w sprawie nie miało miejsca. Skoro więc eliminacja klauzul przeliczeniowych następuje z mocą wsteczną, to sporna umowa również traci swój byt ab initio, a skutek zastosowania art. 385
(1)k.c. jest analogiczny do skutku wynikającego z przyjęcia sankcji z art. 58 k.c. W tej sytuacji roszczenie odsetkowe swój bieg zaczyna po wezwaniu, w którym konsument powołał się na nieważność umowy (art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.). Zgodnie z art. 455 k.c., wierzytelności bezterminowe stają się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. Przyjmuje się zgodnie, że termin niezwłocznie, nie jest równy znaczeniowo określeniu „natychmiast”. Dłużnik musi mieć bowiem czas na weryfikację roszczenia i podjęcie czynności niezbędnych do jego realizacji. W niniejszej sprawie Sąd I instancji zasadnie wskazał, iż powódka zgłosiła żądanie zapłaty dopiero pismem z dnia 23 września 2021 r. Pismo to zostało złożone wprost do biura podawczego sądu. Oznacza to, że dochodzone roszczenie o zapłatę stało się wymagalne dopiero z dniem doręczenia pozwanemu odpisu tego pisma tj. 22 grudnia 2021 r. W konsekwencji tego, w ocenie sądu, najpóźniej z tą datą, roszczenie powódki o zwrot nienależnego świadczenia stało się wymagalne, co skutkowało orzeczeniem o odsetkach za opóźnienie od kwoty 104.055,16 zł od dnia następnego tj. od 23 grudnia 2021 r. Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu I instancji. Brak jest podstaw do uznania, że odsetki należy zasądzić dopiero od złożenia przez powoda oświadczenia o świadomości skutków nieważności umowy. Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalił w całości jako niezasadną. Z uwagi na wynik postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny na podstawie art. 98 k.p.c. w całości obciążył pozwanego kosztami postępowania odwoławczego zasądzając od niego na rzecz powoda 8.100 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się tego postanowienia tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym na podstawie § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Jacek Nowicki Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym. W Portalu Informacyjnym umieściła: sekr. sąd. E. F.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.