z § 4 k.c. oraz zeznania powodów - protokół skrócony rozprawy z 23 stycznia 2024 r. – k. 514-514v /protokół skrócony/, płyta CD – k. 516) Integralną częścią umowy był REGULAMIN KREDYTU HIPOTECZNEGO (...) (dalej: „Regulamin”), który w § 2 w słowniczku pojęć wskazywał: „Bankowa tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut”, zwana Tabelą Kursów – sporządzona jest przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, tabela sporządzona jest o godzinie 16.00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. W § 16 ust. 4 Regulaminu widniał zapis, że w przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej, bank w następnym dniu po upływie terminu wymagalności całego kredytu, dokonuje przewalutowania całego wymagalnego zadłużenia na PLN, z zastosowaniem aktualnego kursu sprzedaży dewiz, określonego przez bank w Tabeli Kursów. Poczynając od dnia przewalutowania bank pobierał od wymagalnego kapitału karne odsetki w wysokości 2-krotności oprocentowania kredytów udzielanych w PLN (nie indeksowanych do waluty obcej) przy zastosowaniu aktualnego z dnia przewalutowania wskaźnika (...) oraz marży obowiązującej w dniu wypłaty kredytu lub jego pierwszej transzy. Z kolei § 19 ust. 5 Regulaminu stanowił: W przypadku kredytu indeksowanego w walucie obcej, kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów z dnia wpływu środków . (regulamin - k. 88-94v) Regulamin został doręczony powodom przed zawarciem umowy. (okoliczność bezsporna, nadto domniemanie faktyczne w zw. z treścią pokwitowania pod treścią umowy kredytu) Opisana wyżej umowa kredytu hipotecznego ani załączniki do niej nie zawierały w swojej treści informacji odnoszących się do sposobu tworzenia tabel kursowych wykraczających ponad definicję „Bankowej tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut” ujętą w umowie i powtórzoną w Regulaminie. (okoliczność bezsporna) W dacie zawierania umowy powodowie nie prowadzili działalności gospodarczej, uzyskiwali dochody w złotówkach i potrzebowali funduszy także w złotówkach – na zakup mieszkania dla córki, które miało służyć zaspokajaniu jej potrzeb mieszkaniowych. Powodowie udali się do doradcy finansowego – siostry powódki, która przedstawiła im ofertę kredytu indeksowanego kursem CHF w „(...)”, wskazując, że zdolność kredytowa powodów nie jest wystarczająca dla zaciągnięcia kredytu złotówkowego. Oferta kredytu indeksowanego do CHF w „(...)” została powodom przedstawiona jako najkorzystniejsza z uwagi na najniższą wysokość raty. Powodowie zdecydowali się na zawarcie rekomendowanej im umowy. Umowa została podpisana w biurze pośrednika, powodowie nie mieli styczności z pracownikami banku. (zeznania świadka Z. D. – protokół skrócony rozprawy z dnia 30 listopada 2023 r. – k. 372-372v, płyta – k. 374, zeznania powodów - protokół rozprawy z 14 lutego 2023 r. – k. 285-286 /protokół skrócony/, płyta CD – k. 287, protokół rozprawy z 23 stycznia 2024 r. – k. 514-515 /protokół skrócony/, płyta CD – k. 516) Przed zawarciem przedmiotowej w sprawie umowy, w ramach pouczenia o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF, w dniu 26 czerwca 2008 r. (to jest w dacie podpisywania wniosku kredytowego) każdemu z powodów przedstawiono do podpisu dokument zatytułowany: „Oświadczenie kredytobiorcy o wyborze waluty obcej”. Opisano tam wpływ zmian wysokości oprocentowania i kursu waluty CHF na wysokość miesięcznych rat w modelowej sytuacji: przy założeniu, że kredyt udzielony jest w wysokości 150.000 zł na okres 15 lat, ze zmiennym oprocentowaniem w wysokości 4% na moment sporządzania symulacji i ratami annuitetowymi (równymi). Wskazano wysokość raty kapitałowo-odsetkowej przy „aktualnym poziomie kursu CHF i aktualnym poziomie stopy procentowej” – 1.109,66 zł, przy założeniu, że stopa procentowa kredytu w CHF jest równa stopie procentowej kredytu w PLN, a kapitał jest większy o 20 % – 1.538,46 zł, przy założeniu, że kurs CHF wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalnym i minimalnym kursem CHF z okresu ostatnich 12 miesięcy, tj. 0,234 zł, zatem o 11,21 % – 1.234,05 zł, przy założeniu, że stopa procentowa wzrośnie o 4 punkty procentowe – 1.433,48 zł, przy założeniu, że stopa procentowa wzrośnie o wartość stanowiącą różnicę między maksymalną i minimalną wartością stopy procentowej z okresu 12 ostatnich miesięcy, tj. o 0,607 punktu procentowego – 1.155,71 zł. Poniżej znajdowało się oświadczenie, w którym kredytobiorca wskazywał, że po zapoznaniu się z występującym ryzykiem kursowym oraz ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej, wnosi o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty obcej. Z kolei informacja ustna na temat skutków powiązania kredytu z kursem waluty CHF ograniczała się do wskazania na samo powiązanie kredytu z CHF i wyjaśnienia, czym jest spread walutowy. Siostra powódki omawiająca te zagadnienia nie przeszła szkolenia w zakresie ryzyk wynikających dla kredytobiorcy z zawarcia umowy kredytu powiązanej z waluta obcą. Nie miała też wiedzy co do tego, jak bank kredytujący ustala kursy walut obcych w tabelach. W efekcie nie poinformowano powodów, że kurs CHF w okresie kredytowania może wzrosnąć do 3 zł, 4 zł i więcej, bez żadnych ograniczeń. Nie wyjaśniono także powodom, że wysokość kursu CHF wpływa nie tylko na wysokość raty w złotówkach, ale także na wysokość salda kredytu (kapitału) w przeliczeniu na złotówki, w efekcie czego saldo kredytu w złotych może rosnąć (w razie niekorzystnej zmiany kursu CHF) pomimo regularnej spłaty rat. Nie przedstawiono danych historycznych wahań kursu CHF do PLN ani symulacji wysokości zobowiązań kredytobiorcy w zależności od wysokości kursu CHF – wykraczających poza symulacje ujęte w ww. „Oświadczeniach (…)”. Nie omówiono z powodami, czym są tabele kursowe stosowane przez bank i w jaki sposób ustalane są przez bank kursy walut obcych publikowane w tabelach. Zapewniano powodów o stabilności waluty CHF. ( zeznania świadka Z. D. – protokół skrócony rozprawy z dnia 30 listopada 2023 r. – k. 372-372v, płyta – k. 374, zeznania powodów - protokół rozprawy z 14 lutego 2023 r. – k. 285-286 /protokół skrócony/, płyta CD – k. 287, protokół rozprawy z 23 stycznia 2024 r. – k. 514-515 /protokół skrócony/, płyta CD – k. 516 ; „Oświadczenie […]” z dnia 26 czerwca .2008 r. – k. 188-189) Kredyt został uruchomiony w wysokości 218.273,54 zł. (okoliczność bezsporna, zaświadczenie – k. 98 ) Strony zawarły „Aneks nr (...)” do opisanej wyżej umowy kredytu sporządzony w dniu 17 listopada 2011 r., na podstawie którego kredytobiorcy zostali uprawnieni do spłaty kredytu bezpośrednio w CHF. Nadto wprowadzono zapisy precyzujące zasady ustalania kursów walut obcych w tabelach banku. (Aneks nr (...) z dnia 17.11.2011 r. - k. 85-87) Umowa nie została wypowiedziana przez żadną ze stron i nie została też przez strony rozwiązana. Kredyt nie został spłacony w całości. (okoliczność bezsporna) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie twierdzeń stron, wymienionych powyżej dokumentów i kopii dokumentów nie kwestionowanych przez strony, jak również na podstawie zeznań powodów. Zauważyć należy, że stan faktyczny sprawy był w przeważającej części bezsporny. Czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd uwzględnił zgodne twierdzenia stron - na podstawie art. 229 k.p.c. oraz twierdzenia strony, którym przeciwnik nie przeczył - na podstawie art. 230 k.p.c. Sam fakt zawarcia przez E. W.
Zaoferowane w tym zakresie przez pozwanego dowody nie dawały podstaw do poczynienia ustaleń zgodnych z twierdzeniami strony pozwanej. Dowody z dokumentów zebrane w aktach sprawy nie wskazują, aby strony prowadziły negocjacje odnoszące się do warunków udzielanego kredytu, w tym zwłaszcza do zasad waloryzacji (indeksacji). Jednocześnie w świetle zeznań powodów i świadka Z. D., umowa kredytu zawarta została w takim kształcie, jaki został przygotowany przez Bank. Znamienne zresztą, że pozwany – pomimo podnoszenia zarzutu indywidualnego uzgodnienia postanowień zawartej przez strony umowy kredytu – nie twierdził, aby jakiekolwiek zapisy tej umowy odnoszące się do zasad indeksacji zostały zredagowane w drodze negocjacji z powodami, czy choćby że podjęto takie negocjacje. Wypada też zaznaczyć, że w przypadku analizowanej w tej sprawie umowy część postanowień odnoszących się do zasad indeksacji znajdowała się w Regulaminie, co do którego pozwany nie usiłował nawet podnosić, że był przedmiotem negocjacji z kredytobiorcami. W istocie twierdzenia pozwanego co do tego, że postanowienia umowy zostały indywidualnie uzgodnione są wynikiem błędnej interpretacji pojęcia indywidualnego uzgodnienia postanowień, przez które pozwany rozumie dokonanie przez kredytobiorcę wyboru jednej z kilku oferowanych przez bank opcji kredytu. Natomiast nie było sporne, że strony umowy nie prowadziły negocjacji w odniesieniu do brzmienia poszczególnych zapisów umowy, które zostały zredagowane wyłącznie przez bank. Sąd pominął dowód z opinii biegłego sądowego zgłoszony przez powodów, także co do tezy dowodowej wnioskowanej przez pozwanego. Skoro umowa została uznana za nieważną, bez znaczenia jest, jak kształtowałyby się zobowiązania powodów jako kredytobiorców przy założeniu innych parametrów kredytu. Nie było potrzebne ustalenie w szczególności kosztów uzyskania finansowania w ramach kredytu złotowego oprocentowanego stawką WIBOR. Stanowisko pozwanego co do tego, że miałoby to stanowić podstawę ustalenia wysokości roszczenia przysługującego bankowi względem powodów tytułem bezpodstawnego wzbogacenia powodów nie zasługuje na aprobatę. Do akt sprawy złożono szereg dokumentów, które nie zostały wymienione jako dowody stanowiące podstawę poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Przeprowadzenie dowodów z tych dokumentów Sąd uznał za zbędne. Jako dowody z dokumentów przedłożono w szczególności kopie dokumentów, wyciągi i wydruki komputerowe obejmujące opinie prywatne, analizy, opracowania, raporty. Zostały one potraktowane przez Sąd jako materiały służące wsparciu stanowiska danej strony, natomiast nie mogły stanowić podstawy poczynienia w sprawie istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo w zakresie żądania ustalenia zasługiwało na uwzględnienie w całości. Wobec zastrzeżeń pozwanego syndyka co do kontynuowania postępowania pomimo ogłoszenia upadłości (...) Bank S.A., zaznaczyć najpierw należy, że dochodzone w sprawie roszczenie o ustalenie nie podlega regulacji art. 145 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (t. j.: Dz. U. z 2022 r. poz. 1520 ze zm., dalej zwanej pr. upadł.). Przepis ten dotyczy wyłącznie wierzytelności, które podlegają zgłoszeniu do masy upadłości. Znalazło to potwierdzenie w uchwale Sądu Najwyższego z 19 września 2024 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 5/24 (Legalis). Wobec jednak dochodzenia przez powodów także roszczeń o zapłatę, które muszą zostać zgłoszone do masy upadłości i co do których postępowanie musi pozostać zawieszone, o żądaniach ustalenia rozstrzygnięto wyrokiem częściowym (art. 317 § 1 k.p.c.). Powodowie, uzasadniając dochodzone w sprawie roszczenia, wskazywali w pierwszej kolejności na nieważność umowy zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego w dniu 30 lipca 2008 r. Przystępując do rozważań w powyższym zakresie, przede wszystkim rozstrzygnąć trzeba, jak zakwalifikować kwestionowaną przez powodów umowę. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1896): Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W ocenie Sądu, przedmiotową w tej sprawie umowę należało uznać za umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej – CHF, a zatem podtyp umowy kredytu udzielonego w złotych waloryzowanego do waluty obcej. Nie był to natomiast kredyt walutowy. Saldo zadłużenia i raty miały być wyrażone w CHF. Strony ustaliły jednak przy tym, że kredyt zostanie wypłacony w złotych i w tej też walucie będzie spłacany; kwota kredytu w umowie została podana również w złotych. Umowa nie zakładała transferu jakiejkolwiek kwoty w walucie obcej. Dalej Sąd zważył, że samo zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, podobnie jak i kredytu denominowanego do waluty obcej, także przed uregulowaniem tego rodzaju kredytu wprost w ustawie, mieściło się w granicach swobody umów (art. 353 1 k.c.). W istocie ustawodawca, wprowadzając z dniem 26 sierpnia 2011 r. do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1896) przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a, dał wyraz temu, że dostrzega fakt wykształcenia się w obrocie nowego rodzaju umowy kredytu i aprobuje to. Nieuzasadnione jest przy tym reprezentowane niekiedy stanowisko, zgodnie z którym wprowadzenie wspomnianego wyżej przepisu art. 69 ust. 2 pkt 4a świadczyć ma o tym, że przed dniem 26 sierpnia 2011 r. zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej lub denominowanego do waluty obcej było w świetle ustawy Prawo bankowe niedopuszczalne. Przeciwko tej tezie przemawia chociażby to, że sam ustawodawca w ustawie z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984; tak zwana „ustawa antyspreadowa”) w przepisie przejściowym – art. 4 – wprost uregulował kwestię umów kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz denominowanego do waluty obcej zawartych przed datą wejścia w życie ww. ustawy nowelizującej. Ustawodawca wskazał mianowicie, że również do takich umów ma zastosowanie nowo wprowadzony art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy Prawo bankowe - w zakresie dotyczącym kwot pozostałych do spłaty. Gdyby było tak, że ustawodawca uznawał takie umowy za nieważne jako sprzeczne z przepisami prawa o charakterze bezwzględnie obowiązującym, wprowadzenie powyższej regulacji nie znajdowałoby żadnego racjonalnego uzasadnienia. Z powyższego wynika, że ustawodawca zaaprobował funkcjonowanie w obrocie umów kredytu indeksowanego i denominowanego do walut obcych nie tylko na przyszłość, ale także tych zawartych przed datą uregulowania tego rodzaju umowy wprost w ustawie Prawo bankowe. Nie można też uznać, że poprzez wprowadzenie do przedmiotowej w sprawie umowy kredytu walutowych klauzul waloryzacyjnych doszło do naruszenia zasady nominalizmu wyrażonej w art. 358
k.c. i n. (o czym niżej) i nie mógł przesądzać o stwierdzeniu nieważności postanowień umowy na podstawie normy ogólnej - art. 58 § 2 k.c. Jednocześnie Sąd nie miał wątpliwości co do tego, że przedmiotowa w sprawie umowa jest wadliwa w zakresie odnoszącym się do uregulowania mechanizmu waloryzacji. Umowa ta została tak skonstruowana, że bankowi w istocie pozostawiono możliwość kształtowania pośrednio, w drodze jednostronnych czynności, wysokości zobowiązań kredytobiorcy, na którym spoczywało przy tym nieograniczone ryzyko walutowe. W świetle postanowień zawartej przez powodów umowy kredytu, saldo początkowe kredytu wyrażone w CHF było wyliczane według kursu kupna CHF określonego w „Tabeli Kursów” obowiązującego w dniu uruchomienia środków (§ 9 ust. 2 umowy). Po drugie, wysokość świadczeń w złotówkach należnych od kredytobiorcy tytułem rat kredytu (a także tytułem całego zadłużenia do spłaty), była wyliczana według kursu sprzedaży CHF wynikającego z ww. Tabeli obowiązującego w dniu spłaty (§ 10 ust. 3 umowy oraz § 19 ust. 5 Regulaminu). Podkreślenia wymaga, że kwestia sposobu tworzenia przez banki tabel kursowych nie została uregulowana przez ustawodawcę. Obowiązujący w dacie zawarcia analizowanej tu umowy art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe ograniczał się do nałożenia na banki obowiązku ogłaszania w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny „stosowanych kursów walutowych”. Ustawodawca nie wskazywał natomiast, jak owe kursy walutowe powinny być przez banki ustalane. Jednocześnie brak było zapisów odnoszących się do tworzenia Tabel Kursów walut obcych w (...) Bank w analizowanej w tej sprawie umowie kredytu bądź w załącznikach do tej umowy – poza jedynie ogólną definicją zawartą w § 6 umowy i § 2 Regulaminu. Definicja ta odwoływała się wprawdzie do „kursów obowiązujących na rynku międzybankowym”, jednak bez zdefiniowania tego pojęcia ani w istocie bez podania kryteriów, które służyć miały bankowi kredytującemu do ustalenia konkretnego kursu waluty obowiązującego w danym dniu. B ez znaczenia jest okoliczność, czy kwestie sposobu ustalania przez pozwanego (jego poprzednika prawnego) ujętych w tabelach kursów walut obcych, w tym CHF, regulowały procedury wewnętrzne Banku, obowiązujące w dacie zawarcia przedmiotowej w sprawie umowy kredytu. Treść takich procedur nie została ujawniona kredytobiorcy na etapie zawierania umowy i bez wątpienia nie stanowiły one części stosunku obligacyjnego łączącego strony. Ewentualne wyjaśnienie przez pozwanego dopiero na etapie sporu sądowego stosowanej metodologii wyliczania wartości kursów walut obcych nie mogło konwalidować braku uwzględnienia tej materii w ramach stosunku zobowiązaniowego stron. Skoro w umowie kredytu nie uregulowano kwestii związanych z zasadami ustalania przez bank kredytujący wysokości kursu CHF, oznacza to, że analizowana umowa odwoływała się do wskaźnika, którego wysokość kształtować mogła bez żadnych ograniczeń jedna ze stron umowy. Okoliczność, że takie ograniczenia wynikały potencjalnie z zasad działania wolnego rynku - które w praktyce uniemożliwiałyby pozwanemu (jego poprzednikowi prawnemu) ustalanie kursów walut obcych na poziomie nierynkowym - z punktu widzenia oceny ważności i skuteczności analizowanych postanowień umowy, pozostaje bez znaczenia. Treść umowy nie przewidywała przecież, że bank powinien stosować kurs CHF nie odbiegający od poziomu rynkowego. Zatem w świetle treści umowy, bank był uprawniony do ustalenia kursu CHF na dowolnym wybranym przez siebie poziomie. Umowa została tak skonstruowana, że nawet gdyby kurs ustalony przez bank kredytujący znacząco odbiegał od kursu rynkowego, i tak nie stanowiłoby to naruszenia warunków przedmiotowej umowy. Kwestia skutków uregulowania mechanizmu waloryzacji w zawieranych z konsumentami umowach kredytu indeksowanego bądź denominowanego do waluty obcej, w sposób pozostawiający bankowi kredytującemu swobodę w zakresie ustalania kursów waluty obcej, mających wpływ na wysokość zobowiązań kredytobiorcy, jest oceniana różnorako - tak w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i przez Sąd Najwyższy oraz przez przedstawicieli doktryny. Wykształciły się tu dwie główne koncepcje. Pierwsza z nich zakłada, że umowa kredytu jest w takiej sytuacji dotknięta nieważnością bezwzględną o charakterze pierwotnym. Nieważność ta ma wynikać z przekroczenia granic swobody umów w rozumieniu art. 353 1 k.c. poprzez ukształtowanie stosunku obligacyjnego niezgodnie z jego naturą, ewentualnie także ze sprzeczności umowy z normą art. 69 ustawy Prawo bankowe. Zgodnie z drugą koncepcją, mamy tu do czynienia z postanowieniami niedozwolonymi. Do sądu należy ocena, czy po wyłączeniu z umowy owych postanowień może ona obowiązywać w pozostałym zakresie. Ewentualna nieważność takiej umowy ma wówczas charakter wtórny, w tym znaczeniu, że jest ona skutkiem wyeliminowania z umowy postanowień abuzywnych, bez których umowa ta pozbawiona jest essentialia negotii , zaś tak powstałych luk nie można uzupełnić ani w drodze wykładni oświadczeń woli stron, ani też poprzez odwołanie do przepisów prawa bądź przyjętych zwyczajów. W tym miejscu zauważyć wypada, że w doktrynie i w orzecznictwie w zasadzie jednolicie przyjmowano dotychczas, że dopiero w razie ustalenia, że dana umowa nie jest dotknięta nieważnością bezwzględną - zatem że nie narusza norm prawa o charakterze iuris cogentis, nie ma na celu obejścia prawa i nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego - możliwe staje się badanie jej postanowień pod kątem abuzywności ( vide w tym zakresie: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r., sygn. akt III CZP 119/10, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., sygn. akt I CSK 218/10, Legalis; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt VI ACa 832/14, Legalis; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 marca 2014 r., sygn. akt VI ACa 1086/13, Legalis). Jednocześnie odnotować trzeba, że na gruncie polskiego prawa cywilnego „nieważność czynności prawnej” w rozumieniu art. 58 k.c. jest skutkiem dalej idącym w stosunku do „braku związania” konsumenta, o którym mowa w art.
W doktrynie prawa podkreśla się, że art.
przewiduje szczególny rodzaj sankcji, który należy odróżnić od nieważności, wzruszalności oraz bezskuteczności względnej i zawieszonej. Zgodnie z dominującym poglądem doktryny, komentowany przepis przewiduje sankcję bezskuteczności częściowej ex lege, która znajduje zastosowanie z mocy ustawy i działa ex tunc (P. Mikłasiewicz, [w:] K. Osajda /red./, Kodeks cywilny. Komentarz, Legalis 2020). W ocenie Sądu w tym składzie, przy dokonywaniu wykładni przepisów polskiego kodeksu cywilnego z uwzględnieniem norm prawa unijnego, należy brać pod uwagę szeroki kontekst. Po pierwsze, warto pamiętać, że nie wszystkie porządki wewnętrzne krajów Unii Europejskiej wprowadzają rozróżnienie pomiędzy pojęciem „nieważności” czynności prawnej a pojęciem „bezskuteczności” czy „braku związania”. Dyrektywa 93/13/EWG także nie różnicuje owych pojęć. Po drugie, trzeba mieć na uwadze to, że przepisy ww. Dyrektywy, jak również art.
i n. k.c. wprowadzone w ramach jej implementacji, stanowią regulację szczególną. Normy te nakierowane są na ochronę konsumentów przed nieuczciwymi warunkami umownymi, czyli takimi, które w szczególności powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (art. 3 Dyrektywy 93/13/EWG). Wydaje się, że ustawodawca unijny przyjął założenie, że w przypadku, gdy umowa zawarta z konsumentem obejmuje postanowienia, które naruszają zasadę równorzędności stron na niekorzyść konsumenta, ocena skutków prawnych takiej umowy powinna zostać dokonana właśnie przy zastosowaniu zapisów Dyrektywy 93/13/EWG i przepisów krajowych wprowadzonych na skutek jej implementacji. W efekcie, w sytuacji, gdy analizowane w danym stanie faktycznym postanowienie umowne jawi się jako klauzula abuzywna, a jednocześnie te same względy, które świadczą o owej abuzywności, mogłyby na gruncie prawa krajowego przemawiać za bezwzględną nieważnością tego postanowienia na podstawie przepisów ogólnych (zatem mających zastosowanie do wszelkich stosunków cywilnoprawnych, a nie tylko do umów zawieranych z konsumentami), wydaje się, że wykładnia prawa krajowego zgodna z treścią Dyrektywy 93/13/EWG nakazuje zastosowanie przepisów o abuzywności przed przepisami ogólnymi. Przypisanie wadliwym postanowieniom umownym w miejsce bezwzględnej nieważności „jedynie” abuzywności skutkuje tym, że do pewnego stopnia pozostawia się konsumentowi możliwość wyboru skutków owej wadliwości:
KC. Sąd w składzie niniejszym, nie miał wątpliwości co do tego, że w okolicznościach tej sprawy zapisy umowy odnoszące się do indeksacji: § 9 ust. 2 oraz § 10 ust. 3 umowy, a także § 19 ust. 5 Regulaminu, spełniają wszystkie przesłanki warunkujące zakwalifikowanie danego postanowienia jako klauzuli abuzywnej. Na wstępie tej części rozważań wypada wskazać, że rozpatrywana w sprawie umowa kredytu została zawarta w oparciu o wzorzec umowny przygotowany przez bank kredytujący. Należało tu zatem uwzględnić treść art. 384 § 1 k.c.: Ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowy, w szczególności ogólne warunki umów, wzór umowy, regulamin, wiąże drugą stronę, jeżeli został jej doręczony przed zawarciem umowy. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne nie dają podstaw do stwierdzenia, że wzorzec umowny nie został powodom przekazany w odpowiednim czasie, czy też że wywierana była presja na powodach, w efekcie czego nie byli oni w stanie faktycznie zapoznać się z treścią dokumentów przedstawianych im do podpisu. Okoliczność, czy powodowie przeczytali umowę i załączniki do niej w całości, a przy tym, czy przeczytali dokumenty ze zrozumieniem, nie ma znaczenia z punktu widzenia normy art. 384 § 1 k.c. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że w okolicznościach tej sprawy wszystkie elementy wzorca umownego wykorzystanego przez poprzednika prawnego pozwanego przy zawarciu spornej w sprawie umowy kredytu, w tym Regulamin, zostały prawidłowo doręczone konsumentowi przed zawarciem umowy, zatem co do zasady postanowienia w nich ujęte wiązały obie strony zgodnie z art. 384 § 1 k.c. Zgodnie z art.
: Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ulegało wątpliwości, że poprzednik prawny pozwanego banku zawarł przedmiotową w sprawie umowę jako przedsiębiorca, który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej udzielał między innymi kredytów hipotecznych indeksowanych do waluty obcej. Umowa zawarta została przy tym z konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. – powodowie są osobami fizycznymi, żadne z nich nie prowadziło działalności gospodarczej, zaś kredyt został im udzielony na zakup mieszkania, które miało służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych ich córki. Wypada zaznaczyć, że status powodów jako konsumentów nie był w sprawie kwestionowany przez stronę pozwaną. Dalej należało zważyć, że zapisy analizowanej umowy, w tym w zakresie odnoszącym się do waloryzacji, nie zostały z powodami uzgodnione indywidualnie. W świetle art.
nieuzgodnione są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, a więc w szczególności będą to postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W swojej argumentacji pozwany nie podnosił nawet, aby treść postanowień w zakresie waloryzacji walutowej na wniosek kredytobiorcy w jakimkolwiek zakresie została zmieniona w stosunku do pierwotnie oferowanej bądź aby były choćby prowadzone negocjacje w tym kierunku. Poza sporem było, że przedmiotowa w sprawie umowa została podpisana przez strony w takim kształcie, jaki przygotował bank na podstawie wzorca umownego. Znamienne zresztą, że postanowienia odnoszące się do zasad indeksacji (przeliczania świadczeń według kursu CHF) w części znajdowały się w Regulaminie, co do którego nie było wątpliwości, że jego postanowienia nie podlegały negocjacjom z kredytobiorcami. Podkreślenia wymaga, że sam fakt, że konsumentowi na jego wniosek udzielono danego rodzaju kredytu: tutaj kredytu indeksowanego do CHF, jest z tego punktu widzenia irrelewantny. W tym miejscu wypada wskazać na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 grudnia 2019 r. (sygn. akt VI ACa 312/19, Legalis): Wybór konsumenta jednej z kilku oferowanych przez bank wersji kredytu, nie może być uznany za równoznaczny z indywidualnym uzgodnieniem warunków takiego kredytu. Zaakcentować trzeba, że Sąd Apelacyjny odnosił się w powołanym orzeczeniu właśnie do wyboru pomiędzy kredytem stricte złotówkowym a kredytem indeksowanym do waluty obcej. Takie też stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 listopada 2019 r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 13/19 (Legalis). W ocenie Sądu w tym składzie, analogicznie należy ocenić dokonanie przez kredytobiorcę wyboru waluty spłaty kredytu na etapie zawierania umowy. Sam fakt, że kredytobiorca może wybrać wariant kredytu przewidujący uiszczanie rat bezpośrednio w walucie obcej oraz wariant kredytu, w którym raty spłacane są w złotych, nie oznacza, że dochodzi do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy. Jedynie na marginesie wypada zauważyć, że w okolicznościach tej sprawy brak było podstaw do ustalenia, że powodowie mieli już w dacie zawarcia umowy możliwość wyboru waluty spłaty kredytu. Dalej Sąd zważył, że w świetle art.
istotne znaczenie dla oceny postanowienia umownego pod kątem abuzywności ma to, czy dane postanowienie określa świadczenie główne umowy. Otóż, zdaniem Sądu, rozpatrywane tu postanowienia: - § 9 ust. 2 umowy, odnoszący się do wyliczenia wysokości kapitału (salda) kredytu w CHF na podstawie ustalonego przez Bank kursu kupna tej waluty z dnia wypłaty środków, - § 10 ust. 3 umowy i § 19 ust. 5 Regulaminu, odnoszące się do wysokości rat kredytowych w złotych na podstawie ustalonego przez Bank kursu sprzedaży CHF z dnia spłaty, a także do wysokości całego zadłużenia w złotych, na tle umowy kredytu zawartej przez powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego określają świadczenia główne w rozumieniu art.
2 k.c. Tak też postanowienia umowne o analogicznej treści zostały ocenione przez Sąd Najwyższy w powołanym wyżej orzeczeniu zapadłym w sprawie V CSK 382/18 oraz w wyrokach z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17, Legalis) i z dnia 9 maja 2019 r. (I CSK 242/18, Legalis), jak również przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie V ACa 567/18 (wyrok z dnia 23 października 2019 r., Legalis) oraz w sprawie I ACa 386/21 (wyrok niepubl.). Wypada w tym miejscu wskazać za Sądem Najwyższym (I CSK 242/18): skoro z klauzuli waloryzacyjnej wynika, w jakiej wysokości świadczenie główne ma być spełnione, to należy przyjąć, że w ten sposób określa ona to świadczenie w rozumieniu wskazanego przepisu [art. 385
k.c., warunkujące uznanie danego postanowienia umownego za abuzywne - to jest czy mamy do czynienia z postanowieniem kształtującym prawa i obowiązki konsumenta w sposób naruszający dobre obyczaje oraz z rażącym naruszeniem interesów konsumenta. W rozumieniu art.
1 k.c. „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się we wprowadzeniu do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 2015 r., sygn. akt I CSK 611/14, LEX nr 1771389). Zdaniem Sądu, oceny w tym zakresie dokonywać należy z punktu widzenia cech przeciętnego konsumenta. Nie ma natomiast istotnego znaczenia fakt, czy zawierając umowę dany kredytobiorca odpowiadał owemu modelowi, czy też od niego odbiegał. Sąd ocenił stopień skomplikowania postanowień umownych, możliwość ich zrozumienia, w tym możliwość zrozumienia konstrukcji umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz zakresu ryzyka kursowego, z punktu widzenia przeciętnego konsumenta - a zatem takiego, który przy zawieraniu tego typu umowy jak analizowana w tej sprawie zachowuje należytą staranność, a jednocześnie dysponuje wiedzą i umiejętnościami jedynie na poziomie przeciętnym. Mając na względzie opisane wyżej kryteria oceny, Sąd doszedł do przekonania, że postanowienia badanej w tej sprawie umowy, w zakresie regulującym mechanizm waloryzacji, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, co prowadzi jednocześnie do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Po pierwsze, jest to skutkiem przyznania bankowi prawa do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązań kredytobiorcy poprzez odesłanie do tabel kursowych banku bez uzgodnienia przez strony sposobu ustalania wysokości kursu CHF w owych tabelach. Dochodzi tu do zachwiania równowagi kontraktowej na korzyść przedsiębiorcy, który w sposób niczym nieograniczony (w świetle postanowień umowy) może wpływać na wysokość zobowiązania konsumenta – tak na wysokość salda kredytu, jak i na wysokość raty. Jak podkreślił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 (Legalis): (…) warunek dotyczący indeksacji, który (…) nie pozwala konsumentowi na samodzielne określenie w każdej chwili kursu wymiany stosowanego przez przedsiębiorcę, ma nieuczciwy charakter (pkt 64). Oceniając ziszczenie się przesłanek abuzywności badanych w sprawie postanowień, Sąd miał na uwadze także i to, że na ich mocy do treści stosunku zobowiązaniowego wprowadzona została klauzula ryzyka walutowego, które to ryzyko obciążało kredytobiorcę, a zatem konsumenta, w sposób nieograniczony. Nie sposób przy tym uznać, że ryzyko walutowe w równym stopniu obciążało obie strony. Bank zaciągał zobowiązania na rynku międzybankowym w walucie CHF po to, aby zrównoważyć wartość aktywów i pasywów posiadanych w ww. walucie. Działania te, nakierowane na tzw. „domykanie pozycji walutowej”, służyły zniwelowaniu po stronie banku ryzyka walutowego. Kredytobiorca podobnych działań nie mógł podjąć, zatem ponosił ryzyko walutowe (kursowe) w pełnym zakresie. W ocenie Sądu, bank kredytujący nie dopełnił przy tym obowiązku informacyjnego względem powodów, wskutek czego nie mieli oni realnej możliwości oszacowania konsekwencji ekonomicznych zaciąganego zobowiązania i podjęcia świadomej decyzji w tym zakresie. Sąd uznał, że poprzednik prawny pozwanego banku zaniechał poinformowania konsumenta, na czym w istocie polega ryzyko związane z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego do waluty obcej. Sąd miał na względzie to, że poza przedstawieniem powodom do podpisu druku „Oświadczenia kredytobiorcy o wyborze waluty obcej” na etapie wnioskowania o kredyt, a następnie samej umowy kredytu obejmującej ogólne oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego w § 1 ust. 1, powodom nie udzielono w zasadzie żadnych informacji odnoszących się do ryzyka kursowego. O dopełnieniu obowiązku informacyjnego z pewnością nie może świadczyć samo tylko przedstawienie konsumentowi do podpisu ogólnego oświadczenia, z którego wynika, że kredytobiorca jest świadomy ponoszonego ryzyka zmiany kursu waluty, w sytuacji gdy konsument podpisał takie oświadczenie bez właściwego zrozumienia znaczenia zawartych w nim treści (podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dni 3 lutego 2022 r., sygn. akt II CSKP 415/22, Legalis). Tymczasem właściwe zrozumienie treści wskazanego wyżej „Oświadczenia (…)” przedstawionego powodom wraz z wnioskiem kredytowym, podobnie jak oświadczenia o ryzyku kursowym ujętego w § 1 ust. 1 umowy, wymagało odpowiedniego komentarza ze strony przedstawicieli Banku, wyjaśnienia występujących tam pojęć, poparcia informacji tam ujętych odpowiednimi przykładami. Bez omówienia treści tych dokumentów przeciętny konsument nie miał w istocie szans na pełne zrozumienie konstrukcji umowy kredytu indeksowanego do CHF i rodzaju związanych z tym ryzyk. Co więcej, w okazanym powodom standardowym „Oświadczeniu (…)” zawarte są informacje szczątkowe, jedynie sygnalizujące problem ryzyka zmiany stopy procentowej i ryzyka zmiany kursu waluty obcej. Odnosi się przy tym wrażenie, że akcent położono na kwestię ryzyka zmiany stopy procentowej. W celu zobrazowania ryzyka zmiany kursu waluty wskazano wysokość raty przy założeniu wzrostu kursu CHF jedynie o 11,21 %, co okazało się zupełnie nie przystawać do sytuacji na rynku walutowym, która wystąpiła w kolejnych latach po zawarciu spornej umowy. Co więcej, symulacja wysokości raty kredytu ujęta w owym „Oświadczeniu (…)” sporządzona została w oparciu o inne parametry kredytu niż kredyt udzielony powodom. Wypada w tym miejscu zauważyć, że w okresie, gdy powodowie zawierali analizowaną tu umowę, kurs CHF do złotówki, na tle kursów historycznych (pomimo kryzysu finansowego, który już wówczas rozpoczął się w Ameryce) kształtował się na bardzo niskim poziomie (około 2 zł). Należało upewnić się, że powodowie, uzyskujący dochody w złotych, przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu zobowiązania indeksowanego do CHF na okres 26 lat, zdają sobie sprawę z tego, że w kolejnych latach kurs CHF do PLN może wzrosnąć i to znacząco, a jednocześnie mają świadomość tego, że wpłynie to na wysokość zobowiązań z tytułu kredytu. Tymczasem powodom nie tylko nie przekazano rzetelnych informacji w tym zakresie, ale wręcz wprowadzono ich w błąd. W treści „Oświadczenia (…)” wskazano na ewentualne wahania kursu CHF na poziomie jedynie około 11 %. Co więcej, przedstawiciel banku ustnie wskazał, że kurs CHF jest stabilny i że w efekcie kredyt jest bezpieczny. Nie poinformowano przy tym powodów (i nie wynikało to także z symulacji, które zobrazowano w dokumencie „Oświadczenie […]”) o tym, że umowa kredytu indeksowanego do CHF charakteryzuje się tym, że wysokość zadłużenia w złotych uzależniona jest od aktualnego kursu CHF, co może skutkować tym, że pomimo regularnej spłaty rat przez szereg lat, saldo kredytu w złotych pozostanie na zbliżonym, a nawet na wyższym poziomie w porównaniu ze stanem z daty zawarcia umowy (tak też zresztą było w okolicznościach tej sprawy). Oczywiście bank kredytujący również nie mógł przewidzieć na w lipcu 2008 r., kiedy zawierana była sporna umowa, że kurs CHF w okresie spłaty kredytu wzrośnie ponad dwukrotnie. Natomiast bank, jako profesjonalista, wiedział, że kursy walut kształtowane są przez wiele czynników i nie są możliwe do przewidzenia w dłuższej perspektywie czasowej. Bank wiedział także, że w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się kryzys finansowy. Brak było podstaw, aby zapewniać kredytobiorcę, że kurs CHF jest stabilny, wzbudzając przeświadczenie, że w całym okresie kredytowania kurs CHF oscylować będzie wokół 2 zł (+/- 11 %). Wręcz przeciwnie - należało przedstawić również „negatywny scenariusz”, w którym wzrost kursu CHF powoduje dwukrotny wzrost wysokości raty wyrażonej w złotych i jednocześnie wzrost salda zadłużenia. Takie działania mogłyby jednak zniechęcić kredytobiorców, w efekcie czego bank straciłby potencjalnych klientów. Znamienne, że w okolicznościach tej sprawy doradca finansowy, działający jako przedstawiciel (...) Banku, nie został nawet przeszkolony z zagadnień dotyczących ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i w efekcie sam nie miał wiedzy w tym zakresie, nie mógł też zatem pouczyć odpowiednio powodów. Brak udzielenia powodom rzetelnej informacji o ryzykach związanych z oferowaną im umową świadczy to o braku lojalności kontraktowej. Powodowie traktowali bank jako instytucję zaufania publicznego i oczekiwali udzielenia pełnej i rzetelnej informacji. Takie oczekiwanie było przy tym w pełni uzasadnione, mając na uwadze szczególną rolę, jaką na rynku zwykło się przypisywać bankom. W ocenie Sądu, nie można stosować tych samych kryteriów oceny dopełnienia zasad lojalności kontraktowej w stosunku do banków, co w odniesieniu do innych przedsiębiorców: prowadzących sklepy, warsztaty samochodowe, kantory etc. Podsumowując, poprzednik prawny pozwanego banku nie dopełnił przed zawarciem kwestionowanej umowy obowiązku informacyjnego względem powodów, wskutek czego nie zdawali oni sobie sprawy z tego, że kredyt indeksowany do CHF, mimo że oprocentowany korzystniej w stosunku do kredytu złotowego - co miało przełożenie na niższą ratę kredytu i wyższą zdolność kredytową - jest produktem niezwykle ryzykownym i może finalnie okazać się znacznie droższy od kredytu złotowego, a kredytobiorca ponosi nieograniczone ryzyko wzrostu wyrażonych w PLN salda kredytu i raty kredytu. Nieświadomi powyższego powodowie zdecydowali się na zawarcie umowy (zatem na nabycie produktu finansowego oferowanego przez poprzednika prawnego pozwanego), pozostając w błędnym przekonaniu, że jest to kredyt tani i bezpieczny. Także i te okoliczności – niezależnie od kwestii pozostawienia bankowi możliwości jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązań kontrahenta - przemawiają za uznaniem, że badane w sprawie klauzule umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (podobnie Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 30 września 2021 r., sygn. akt I ACa 386/21, niepubl., a także w wyroku z dnia 20 października 2021 r., sygn. akt I ACa 155/21, Lex, jak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r., sygn. akt II CSKP 415/22, Legalis). Dalej, należało przeanalizować, jakie skutki wywołuje stwierdzona przez Sąd abuzywność omawianych postanowień umownych. Co do zasady abuzywność postanowienia oznacza, że nie wiąże ono konsumenta ze skutkiem ex tunc (art.
Nie można przy tym zgodzić się z reprezentowanym niekiedy przez sektor bankowy poglądem co do tego, że ewentualna abuzywność postanowień umowy kredytu indeksowanego bądź denominowanego do waluty obcej w zakresie odesłania do tabel kursowych banku została usunięta na skutek wejścia w życie tak zwanej „ustawy antyspreadowej”. Podkreślenia wymaga, że zmiana ustawy Prawo bankowe w 2011 r. nie mogła mieć wpływu na ocenę abuzywności analizowanych postanowień umów kredytu. Brak jest podstaw, aby uznać, że treść „ustawy antyspreadowej” świadczy o tym, że zamiarem polskiego ustawodawcy było utrzymanie w mocy zawartych wcześniej umów kredytu indeksowanego bądź denominowanego do waluty obcej, które nie spełniały wprowadzonych w 2011 r. do ustawy Prawo bankowe standardów w zakresie wyjaśnienia kredytobiorcy sposobu ustalania przez bank kursu waluty obcej, choćby umowy te zawierały klauzule abuzywne. Należy podkreślić, że wspomniana ustawa z 2011 r. nie odwoływała się w swojej treści do pojęcia abuzywności i nie zawierała postanowień dotyczących ewentualnego sanowania umów kredytu obejmujących niedozwolone postanowienia umowne. Przypisywanie ustawodawcy takiego zamierzenia jest zbyt daleko idące i nie znajduje wystarczającego uzasadnienia w regułach stosowania wykładni celowościowej przepisów prawa. W okolicznościach rozpatrywanej tu sprawy nie mogło także prowadzić do uchylenia abuzywności ww. postanowień umowy kredytu wprowadzenie przez pozwanego, już po zawarciu przedmiotowej umowy, zmian Regulaminu, czy też zawarcie przez strony aneksu do umowy, umożliwiającego powodom spłatę kredytu w CHF i opisującego zasady ustalania kursów walut obcych w tabelach kursowych banku. Warto tu wskazać za Sądem Najwyższym (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, Legalis), że: (…) brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy jest jasne, czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie. (…) Odrębną kwestią jest natomiast możliwość sanowania niedozwolonego postanowienia, choćby z mocą ex tunc, wskutek późniejszego zdarzenia; ukierunkowanej na ten skutek konstytutywnej czynności prawnej – jednostronnej, np. potwierdzenia niedozwolonego postanowienia przez konsumenta, albo dwustronnej, tj. umowy, w której strony wyrażają następczo wolę takiego ukształtowania swego położenia prawnego, jakby postanowienie od początku było skuteczne - albo zmiany prawa, mającej oddziaływać w ten sposób na już zawarte umowy. (…) Z dotychczasowego orzecznictwa wynika np., że skuteczność wspomnianych czynności prawnych wchodzi w rachubę – niekonieczne jest to jednak jedyna przesłanka - tylko wtedy, gdy ich podstawą była „świadoma, wyraźna i wolna” zgoda konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16; w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej por. w szczególności wyrok z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) przeciwko (...), (...), pkt 31 i 35). Z pewnością takiego skutku nie może osiągnąć jednostronna czynność prawna przedsiębiorcy, np. dokonana na podstawie art. 384
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.