← Polska

I C 242/22

Sygn. akt I C 242/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 marca 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski Protokolant: staży

§ 1k.c.

przesłanek powinna być komparatystyka uprawnień konsumentów i banku w analogicznych sytuacjach, tj. uprawnień stron wobec wygaśnięcia umowy kredytowej. Niewątpliwie zgodnie z treścią pkt z punktem III.5.3. Umowy bank po rozwiązaniu umowy posiadał uprawnienie do przelania wierzytelności na rzecz podmiotu trzeciego. Uprawnienie banku aktualizowało się m. in. na skutek braku spłaty kwot kredytu w terminie jego wymagalności. Natomiast w przypadku konsumentów, wobec spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie i powstaniu roszczenia wynikającego z treści art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim, konsumenci zostawali pozbawieni możliwości przelania przysługującej im wierzytelności na inny podmiot. Oczywistym jest, że takie roszczenia stron umowy posiadają inne źródła powstania, gdyż roszczenie banku wprost wynikało z umowy kredytowej, natomiast konsumenta wywodzi się z ustawy, jakkolwiek co wynika z zestawienia sytuacji obu podmiotów, konsumenci zawierający umowy z pozwanym bankiem są zmuszeni samodzielnie dochodzić wierzytelności, nie mając możliwości dokonania cesji praw i obowiązków w celu wyegzekwowania należnych ich wierzytelności. Takie ukształtowanie uprawnień kredytobiorców, w ocenie Sądu, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, co w świetle art.

§ 1k.c.

stanowi niedozwolone postanowienie umowne. Stwierdzić należy, że w przypadku umów zawieranych przez przedsiębiorcę z konsumentem, przy użyciu nie podlegającego negocjacjom wzorca umownego, zastosowanie kwestionowanego postanowienia uznać należy za działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów. Co do zasady strony stosunku cywilnoprawnego mogą zgodnie z art. 509 § 1 in fine k.c. wprowadzić umowny zakaz zbywania wierzytelności (pactum de non cedendo), jednakże nie powinno budzić zastrzeżeń stwierdzenie, że w niniejszej sprawie pozwany wykorzystał swoją przewagę kontraktową pozbawiając konsumenta możliwości swobodnego dysponowania przysługującymi mu wierzytelnościami. Nadto Bank przypisuje sobie prawo do uznania za nieważne postanowień umowy cywilnoprawnej zawartej przez niezależne strony, nie będące stroną tej umowy, co również uzasadnia niedozwolony charakter postanowienia. Jednocześnie pozwany nie wykazał, by tego rodzaju postanowienie było indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcą. Biorąc pod uwagę powyższe, doszło do spełnienia wszystkich przesłanek określonych w art.

§ 1k.c.

poprzez uznanie zawartych w pkt III.9.14 Umowy kredytowej za niedozwolone. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Niemniej jednak w ocenie Sądu w ustalonym stanie faktycznym umowa przelewu wraz z umową świadczenia usług prawnych nie wywołały skutku prawnego, a to ze względu na ich sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 58 §2 k.c.). Oceniając treść stosunku prawnego oraz zgodnego zamiaru stron przy zawieraniu umowy cesji Sąd doszedł do przekonania, iż nie było podstawy do zawierania dodatkowej umowy na reprezentację prawną, za którą (...) pobrać miał kwotę 50% brutto wartości wierzytelności. Możliwość bowiem dochodzenia wierzytelności przez (...) w swoim imieniu i na swoją rzecz wynika już z samej umowy cesji wierzytelności, taki też był jej cel. Wskazuje na to choćby zapis wskazujący na przypadanie powodowej Spółce kosztów zastępstwa procesowego w całości w razie korzystnego zakończenia sprawy, jak i okoliczność przejęcia na nią całego ryzyka niekorzystnego wyniku postepowania. Nie było w związku z tym potrzeby zawierania umowy na reprezentowanie A. R. w postępowaniu sądowym w związku z cesją wierzytelności. Natomiast rozbicie stosunku prawnego pomiędzy cedentem a cesjonariuszem na dwie umowy spowodowało że A. R. został de facto pozbawiony jakichkolwiek praw z tytułu cesji (zwrotnej) wierzytelności, bowiem ustalone w umowach wynagrodzenia w całości konsumują dochodzoną wierzytelność. Zatem realnie mamy do czynienia z darowaniem wierzytelności a jak niespornie wynika z zeznań świadka nie taki był zgodny zamiar strony przy zawieraniu ww. umów. Tym samym prawo do skorzystania z sankcji kredytu darmego mające chronić konsumenta w istocie miałoby stanowić źródło przychodu wyłącznie przedsiębiorcy którym jest powodowa Spółka. Na marginesie wypadnie wskazać, że wysokość tego wynagrodzenia za świadczenie pomocy prawnej jest nieadekwatna do jej zakresu i wysokości świadczenia w kontekście stawek rynkowych jak i wynikających z norm przepisanych. Z zeznań A. R. wynika wprost iż nie miał on świadomości, że na skutek zawartych tego samego dnia umów realnie wyzbył się wszelkich praw związanych z przysługującą mu wierzytelnością. Powodowa spółka zaś jest przedsiębiorcą, profesjonalistą na rynku usług prawnych i przy zawieraniu umowy z konsumentem posługiwała się przygotowanym przez siebie wzorcem umownym. W ocenie Sądu tak ukształtowany stosunek prawny jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego – zatem ani nie można mówić o skutecznym przelewie wierzytelności ani też o prawidłowym zastępstwie procesowym w sprawie. Z tego wynika iż powód nie posiadał legitymacji czynnej w zakresie wytoczenia powództwa w sprawie. W dalszej kolejności przejść należało do rozważenia, czy w niniejszej sprawie będą miały zastosowanie przepisy ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (dalej: u.k.k.), w tym w szczególności czy wystąpiły przesłanki z art. 45 w zw. z art. 30 przywołanej ustawy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.k.k. kredytem konsumenckim jest kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się także umowę o kredyt niezabezpieczony hipoteką, który jest przeznaczony na remont domu albo lokalu mieszkalnego, w tym w wysokości większej niż wysokość określona w ust. 1 (ust. 1a). Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności: 1) umowę pożyczki, 2) umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego, 3) umowę o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego, jeżeli konsument jest zobowiązany do poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z odroczeniem spełnienia świadczenia, 4) umowę o kredyt, w której kredytodawca zaciąga zobowiązanie wobec osoby trzeciej, a konsument zobowiązuje się do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia, 5) umowę o kredyt odnawialny (ust. 2). Zgodnie z ww. ustawą, na etapie zawierania umowy kredytodawcę obciążają liczne obowiązki związane z formą umowy (art. 29 ust. 1), doręczeniem jej egzemplarza konsumentowi (art. 29 ust. 2) oraz kształtowaniem treści dokumentu umowy (art. 29 ust. 3, art. 30-34 u.k.k.). Zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k. w razie uchybienia przez kredytodawcę określonym obowiązkom informacyjnym na etapie przedkontraktowym, wynikającym z przepisów art. 29 ust. 1 (forma pisemna) art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33 (umowa o kredyt wiązany lub w formie odroczonej płatności, umowa o kredyt w rachunku, umowa restrukturyzacyjna), art. 33a (maksymalna wysokość opłat i odsetek) i 36a-36c u.k.k. (maksymalna wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu, odroczenie spłaty zadłużenia, koszty kredytu przy udzieleniu kolejnych kredytów przed dokonaniem spłaty kredytu wcześniejszego), konsumentowi (po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia) przysługuje uprawnienie do zwrotu kwoty kredytu w wysokości kapitału, bez konieczności zapłaty na rzecz kredytodawcy odsetek oraz pozostałych kosztów zastrzeżonych w umowie kredytu (określonych w art. 5 pkt 6 u.k.k.), co czyni z umowy kredytu de facto stosunek nieodpłatny (tak: M. Grochowski, Komentarz do art. 45 [w:] K. Osajda (red.), Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, Wyd. 2, Warszawa 2019, Nb 1). W ocenie Sądu twierdzenia strony powodowej co do naruszenia przepisów ustawy z 12 maja 2012 r. o kredycie konsumenckim (tj. art. 30 ust. 1 pkt 6, pkt 7, pkt 10, pkt 11, pkt 12 oraz pkt 15 ustawy o kredycie konsumenckim) nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. W pierwszej kolejności odnieść się jednak należało do zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu wystąpienia z oświadczeniem w trybie art. 45 ustawy po terminie przewidzianym w art. 45 ust. 5 u.k.k. Należy zaznaczyć, że art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim jest przepisem o charakterze sankcyjnym, restrykcyjnym wobec kredytodawców i dlatego nie może być poddany wykładni rozszerzającej. Celem sankcji kredytu darmowego jest pozbawienie kredytodawcy prawa do pobierania odsetek i innych opłat określonych w umowie z tytułu udzielonego kredytu za naruszenie obowiązków informacyjnych. Sankcja ta w daleko idący sposób modyfikuje treść stosunku prawnego łączącego kredytodawcę z konsumentem na niekorzyść tego pierwszego. Co do zasady zatem przepisy sankcjonujące dane postępowanie winny być możliwie ściśle interpretowane, nie pozwalając na pojawienie się obszarów niepewności prawnej. W myśl art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Ustawodawca nie sprecyzował, co rozumie pod pojęciem „wykonania” umowy, co doprowadziło do powstania odmiennych interpretacji tego terminu w orzecznictwie sądów powszechnych. Istnieje koncepcja zgodnie z którą moment, od którego zaczyna biec roczny termin na wygaśnięcie uprawnienia konsumenta do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, dotyczy momentu, w którym wszelkie zobowiązania obu stron umowy zostały w pełni wykonane i nie można odnosić tego wyłącznie do wykonania zobowiązania przez kredytodawcę. Nie ma jednocześnie znaczenia, czy zostały one wykonane w terminie, dobrowolnie, czy też przymusowo, np. w drodze egzekucji komorniczej. Należy przy tym zaznaczyć, że chodzi tutaj o zobowiązania określone treścią umowy o kredyt konsumencki bez uwzględnienia skutków sankcji kredytu darmowego (zob. wyrok Sądu Rejonowego w Szczytnie z 28 września 2017 r., sygn. akt I C 531/17, Legalis nr 1988362; wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim z 07 lipca 2017 r., sygn. akt X C 615/17, Legalis nr 2025036; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 czerwca 2022 r., sygn. akt XXVII Ca 3081/21, Legalis nr 2845358). Zgodnie z odmienną koncepcją zwrot „wykonanie umowy” użyty w art. 45 ust. 5 u.k.k. oznacza dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień przekazania kwoty kredytu. Przemawia za tym fakt, że w przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on bowiem za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i kredytodawca nie pozostawał w nieskończoność w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. Gdyby zaś wygaśnięcie uprawnienia zależało od wykonania umowy przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Niedopuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu (wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 13 czerwca 2018 r., sygn. XIV C 1375/17, Legalis nr 2113819; wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z 3 listopada 2022 r., sygn. II C 2736/22, Legalis nr 2849855). W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę termin, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k. rozpoczyna swój bieg z chwilą wykonania umowy, a zatem z chwilą spełnienia przez bank świadczenia charakterystycznego dla tej umowy, czyli w dacie zawarcia umowy i uruchomienia kredytu (por. M. Grochowski (w:) Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz. Red. K. Osajda, Legalis 2023, uwagi do art. 45, teza 18-21). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że umowa kredytu konsolidacyjnego nr (...) z 31 stycznia 2018 r. została wykonana zgodnie z postanowieniami Umowy (pkt II.F.1.1 Umowy) i dyspozycją kredytobiorcy wypłaty kredytu (k . 192) Termin na złożenie oświadczenia upłynął zatem bezskutecznie w dniu 8 lutego 2019 r., podczas gdy pierwsze przesłane pozwanemu oświadczenie złożone w trybie art. 45 o kredycie konsumenckim doręczone zostało stronie przeciwnej w dniu 21 kwietnia 2022 r . (śledzenie przesyłek - tracking, k. 42). Z tych względów Sąd uznał, iż roszczenie kredytobiorcy wygasło, a powództwo zostało wniesione po upływie terminu, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k. i również z tego względu, jest niezasadne. Dodatkowo (...) nie wykazał spełnienia przesłanek do skorzystania z sankcji kredytu darmowego. Podkreślić wypadnie, iż oświadczenie ma w istocie blankietowy charakter, zawierający całą listę potencjalnych naruszeń w treści umowy o charakterze ogólnym, co wskazuje na to, iż zawierający umowę jako konsument A. R. nie został wprowadzony przez jakiś konkretny zapis umowy, czy tez nie miał możności racjonalnej oceny postanowień zawartej umowy. Zgodnie z art. 30 ust 1 pkt 10 u.k.k. umowa o kredyt konsumencki, powinna określać informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizji, marż oraz kosztów usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. W przedmiotowej Umowie w pkt III.3.1.1 wskazano, że Bank pobiera prowizję za udzielenie kredytu w wysokości określonej w pkt II.B ust. 2.3 Umowy, tj. 27.574,60 zł, płatną jednorazowo w dniu wypłaty kredytu, w formie przelewu na rachunek wskazany w Dyspozycji Wypłaty Kredytu . Wskazano również wysokość Całkowitego Kosztu Kredytu, (pkt II.I ust. 2 Umowy ). Z postanowień pkt III.9.

  1. Umowy wynika, że kredytobiorca został poinformowany, iż ponosi ryzyko zmiany stopy procentowej, ryzyko kursowe w przypadku kiedy klient osiąga dochody w walucie innej niż waluta kredytu (PLN) oraz oświadczył, że jest świadomy ponoszenia tego ryzyka, przed zawarciem Umowy kredytu otrzymał też formularz informacyjny dotyczący kredytu . Należy więc uznać, że kredytodawca spełnił ciążący na nim na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy obowiązek informacyjny. Zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. poprzez niewskazanie warunku determinującego zmianę kosztów kredytu w sytuacji określonej w art. 45 ust. 1 u.k.k. również należy uznać za nietrafny. Warunki determinujące zmianę kosztów kredytu zostały bowiem wprost określone w art. 45 ust. 1 u.k.k. i zależne są od wystąpienia określonych przepisów ustawy. Niezasadne jest oczekiwanie, że już w treści umowy kredytu Bank będzie umieszczał treść art. 45 ust. 1 u.k.k. wraz ze wszystkimi możliwymi naruszeniami, które mogą uruchomić procedurę sankcji kredytu darmowego. Nie ma ku temu podstaw prawnych, w szczególności nie jest nią art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., który odnosi się do kosztów, jakie należy ponieść w związku z zawarciem i wykonywaniem umowy, a nie w związku z jej ewentualnymi naruszeniami. Należy wskazać, że w przypadku skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego nie dochodzi do zmiany wysokości kosztów kredytu, lecz do zwolnienia kredytobiorcy z obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów kredytu. Takiej sytuacji nie dotyczy art. 30 pkt 10 u.k.k., który nakazuje określenie zasad zmiany wysokości kosztów ustalonych przez kredytodawcę, jeżeli umowa przewiduje możliwość zmiany tych kosztów w czasie trwania umowy. Ponadto, przywołany w omawianym przepisie obowiązek informacyjny nie dotyczy wszelkich abstrakcyjnie opisanych przez ustawodawcę sytuacji, lecz odnosi się jedynie do takich okoliczności, które choćby hipotetycznie mogłyby wystąpić w warunkach konkretnej zawieranej z konsumentem umowy. W związku z tym powinność powiadomienia o konsekwencjach skorzystania z uprawnienia z art. 45 u.k.k., które zostało przewidziane wyłącznie na wypadek, gdyby kontrakt nie zawierał wszystkich danych wymaganych przez art. 30 ust. 1 u.k.k., aktualizuje się tylko wtedy, kiedy w treści czynności prawnej rzeczywiście zabrakło tych elementów. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Bezpodstawnym okazał się również zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy poprzez wskazanie błędnej wysokości „całkowitego kosztu kredytu”, a w konsekwencji całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia Umowy o kredyt konsumencki i rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Po pierwsze nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem jakoby zapisy przedmiotowej umowy kredytu naruszały art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy, w szczególności poprzez błędne wskazanie wysokości ,,całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki” i ,,rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania”, co miało wynikać z nieuprawnionego faktu naliczania przez bank odsetek od kredytowanej opłaty przygotowawczej za udzielenie kredytu. Zgodnie z treścią powołanej wyżej regulacji umowa o kredyt konsumencki powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. W przedmiotowej Umowie w § 5 wskazano, wymagane przez ustawę elementy. Co zaś się tyczy nieprawidłowego określenia ich wysokości wobec pobierania odsetek od kosztów kredytowanych Sąd pragnie zaznaczyć, że obowiązujące przepisy nie wprowadzają zakazu naliczania odsetek od kredytowanego kosztu kredytu. Wynika to z treści art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim, w którym expressis verbis mowa jest o „kredytowanych kosztach kredytu”. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu. Potwierdza to także wyrok z 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18 (LEX nr 2643248), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu. I to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą, jak podniósł Sąd Najwyższy, przemawia wyraźna treść art. 5 pkt 7 u.k.k. Z tezy tej wynikają zatem dwa istotne wnioski – po pierwsze, składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a po drugie, opłata a przygotowawcza (prowizja) – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu. Istota omawianego w tym miejscu zagadnienia została wyjaśniona w wyroku TSUE z 21 kwietnia 2016 r., C-377/
  2. Sprowadza się ona, najogólniej rzecz ujmując, do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt (vide pkt 89 i 91 uzasadnienia). Również w literaturze wskazuje się, iż dopuszczalne jest finansowanie kosztów kredytu udzielonego przez bank oraz naliczanie odsetek od kwoty przeznaczonej na ten cel. Brak jest podstaw do przyjęcia w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim odmiennych zasad pobierania odsetek od wykorzystanego kredytu, zależnych w szczególności od tego, czy celem kredytowania są koszty udzielanego kredytu. Powyższe stanowisko znajduje oparcie również w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego. W postanowieniu z 15 czerwca 2023 r. (sygn. I CSK 4175/22) Sąd Najwyższy stwierdził, że termin i sposób zapłaty tzw. przygotowawczej prowizji kredytowej może być określony w umowie kredytu bankowego (art. 69 ust. 2 pkt 9 Prawa bankowego). Obowiązek zapłaty tej prowizji może powstać już w chwili oddania przez bank sumy kredytu do dyspozycji kredytobiorcy. Jeśli tak skonstruowana jest umowa, a kredytobiorca na te warunki przystaje i zdecyduje się do zapłaty prowizji przygotowawczej nie ze środków własnych, które by przekazał bankowi, lecz ze środków, o których udostępnienie umówił się z bankiem, to środki przekazane na ten cel kredytobiorcy zwiększają jego zadłużenie kredytowe, które powinno być spłacane zgodnie z harmonogramem i z obciążeniem odsetkowym uzgodnionym przez strony. Mając na uwadze powyższe należy więc przyjąć, że w umowie kredytu konsolidacyjnego nr (...) z 31 stycznia 2018 r. zawartej przez pozwanego z poprzednikiem prawnym powoda prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki. Kwota kredytu wynosiła 213.758,60 zł i składały się na nią: a) kwota udostępniona klientowi na spłatę zobowiązań 149.970 zł, b) kwota udostępniona klientowi na celem konsumpcyjne w wysokości 36.212 zł c) kwota przeznaczona na sfinansowanie prowizji za udzielenie kredytu 27.574,60 zł (II. B umowy). Całkowita kwota kredytu została wskazana jako 186.182 zł stanowiąc sumę wszelkich środków pieniężnych które zostały udostępnione klientowi na podstawie umowy natomiast całkowita kwota do zapłaty przez klienta została określona jako suma całkowitego kosztu kredytu wynoszącego 181.280,40 zł oraz całkowitej kwoty kredytu o której mowa w pkt II C umowy tj 186.182 zł – całkowita kwota wskazana do zapłaty przez klienta została określona na 367.462,40 zł (pkt II.i umowy). W konsekwencji przyjąć należy, że w umowie kredytu zawartej przez pozwanego z kredytobiorcą prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO), jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. Pkt II.C oraz pkt II.I ust. 2 Umowy wyczerpuje w ocenie Sądu spełnienie obowiązku przewidzianego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Zarzuty naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6 i 11 u.k.k. również są bezzasadne. Zgodnie z powołaną wyżej regulacją umowa o kredyt konsumencki powinna określać stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy. Zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt. 6 u.k.k. powód uzasadniał nieprawidłowym, niedookreślonym, nieprecyzyjnym i nietransparentnym sformułowaniem klauzuli o zmiennej stopie procentowej. Powód wskazał, że bank jako podstawę obliczania stopy procentowej wskazał wskaźnik „WIBOR 3M”, ale nie zdefiniował tego pojęcia, nie wyjaśnił jego istoty i znaczenia, nie określił w jaki sposób i na jakich warunkach wskaźnik ten może podlegać zmianom oraz gdzie należy szukać źródłowych informacji o aktualnej wysokości „WIBOR 3M”. Zauważyć jednak należy, że w treści Umowy kredytu wskazano, że kredyt jest oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, podano jej wysokość na dzień zawarcia umowy oraz wskazano jak ustalana jest zmienna stopa procentowa . Kredytobiorca oświadczył również, że został poinformowany, że ponosi ryzyko zmiany stopy procentowej i na czym to ryzyko polega (pkt III.9 ust. 9.1.1, k. 37v). WIBOR jest – w świetle wiedzy powszechne dostępnej – indeksem ustalanym jako średnia arytmetyczna wielkości oprocentowania, po jakich największe polskie banki są gotowe złożyć u siebie depozyt. Okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania tego konkretnego kredytu, jak również wskazanie wysokości stałej marży banku, zostały w Umowie określone i nie budzą wątpliwości co do ich stosowania. Zaznaczyć przy tym należy, że stawki indeksu WIBOR, w tym WIBOR 3M są powszechnie dostępne w mediach, a także informacje o wysokości tej stawki kredytobiorca może uzyskać w każdym czasie w dowolnej instytucji finansowej. Jest to przy tym wartość, na którą żadna ze stron umowy nie ma bezpośredniego wpływu, a data pobrania danych o tej stawce dla potrzeb ustalenia stopy oprocentowania w kolejnych okresach trzymiesięcznych jest stała dla całej umowy. Przedsiębiorca udzielający kredytu konsumenckiego ma obowiązek wskazać w umowie konkretną wysokość stopy oprocentowania obowiązującą w chwili zawierania umowy, a także sposób ustalania jej wysokości w trakcie obowiązywania umowy, jeżeli jest to stopa zmienna. Sąd nie dostrzegł zatem żadnych przesłanek, by uznać taką konstrukcję zawartą w przedmiotowej Umowie kredytu za sprzeczną z zasadą swobody umów lub zasadami współżycia społecznego. Nieracjonalnym jest w ocenie Sądu oczekiwanie, aby w treści umowy zawarte zostały definicje wszelkich pojęć i wskaźników o charakterze ekonomiczno – finansowym, które co oczywiste z uwagi na charakter prowadzonej przez bank działalności na rynkach finansowych oraz charakteru umów kredytowych mają bardzo rozbudowany i skomplikowany charakter. Zabieg taki czyniłby dokument tym bardziej nieprzejrzystym dla konsumenta. Wystarczającym było zatem odesłanie do Tabeli Opłat i Prowizji będącej integralną częścią umowy. Zdaniem Sądu powód nie miał również racji formułując zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy poprzez niewskazanie warunku determinującego zmianę kosztów kredytu w sytuacji określonej w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. W ocenie Sądu powyższy zarzut nie znajduje żadnego oparcia w powołanej regulacji ustawowej. Warunki determinujące zmianę kosztów kredytu zostały bowiem wprost określone w art. 30 ust. 1 pkt 10 cytowanej ustawy i zależne są od wystąpienia określonych przesłanek ustawowych. Niezasadne i nieracjonalne jest oczekiwanie, że już w treści umowy kredytu bank powieli treść art. 45 ust. 1 cytowanej ustawy wraz ze wszystkimi możliwymi naruszeniami, które mogą uruchomić procedurę sankcji kredytu darmowego. Nie ma ku temu podstaw prawnych, w szczególności nie jest nią art. 30 ust. 1 pkt 10 cytowanej ustawy, który odnosi się do kosztów, jakie należy ponieść w związku z zawarciem i wykonywaniem umowy, a nie w związku z jej ewentualnymi naruszeniami. Należy wskazać, że w przypadku skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego nie dochodzi do zmiany wysokości kosztów kredytu, lecz do zwolnienia kredytobiorcy z obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów kredytu. Takiej sytuacji nie dotyczy art. 30 pkt 10 cytowanej ustawy który nakazuje określenie zasad zmiany wysokości kosztów ustalonych przez kredytodawcę, jeżeli umowa przewiduje możliwość zmiany tych kosztów w czasie trwania umowy. Ponadto, przywołany w omawianym przepisie obowiązek informacyjny nie dotyczy wszelkich abstrakcyjnie opisanych przez ustawodawcę sytuacji, lecz odnosi się jedynie do takich okoliczności, które choćby hipotetycznie mogłyby wystąpić w warunkach konkretnej zawieranej z konsumentem umowy. Uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego (co skutkuje tym, że konsument zwraca kredyt w równych ratach, płatnych co miesiąc, od dnia zawarcia umowy) ma charakter czysto hipotetyczny, a powstaje ono dopiero na skutek złożenia oświadczenia o jakim mowa w przywołanym przepisie. Zmiana w zakresie kosztów kredytu do jakiej dochodzi na skutek złożenia przedmiotowego oświadczenia nie wynika więc z realizacji Umowy, a ze złożenia oświadczenia o charakterze prawnokształtującym. Idąc tokiem rozumowania strony powodowej, można by dojść do absurdalnego wniosku, że w umowie kredytu powinny się również znaleźć pouczenia w zakresie skutków jakie dla kosztów kredytu może wywrzeć jakiekolwiek inne zdarzenie prawne (oświadczenie materialnoprawne, upadłość, orzeczenie sądu cywilnego). Chybionym okazał się również zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim w szczególności poprzez zastrzeżenie na rzecz kredytodawcy prawa do zmiany kosztów kredytu w oparciu o przesłanki sformułowane w sposób dowolny i niejasny. W tym względzie zaznaczyć trzeba, że powołana wyżej regulacja ustawowa nakazuje dochowanie przez kredytodawcę obowiązku informacyjnego m.in. w zakresie innych kosztów, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową oraz warunków na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej również co do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 i 12 ustawy poprzez nieokreślenie w zakresie ewentualnych opłat i kosztów kredytu - kosztów sądowych i egzekucyjnych określonych ustawowo w sytuacji, które mogłyby powstać w razie zaniechania wykonywania zobowiązań kredytowych przez kredytobiorcę (skutki braku spłaty). Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 10 i 12, umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie oraz skutki braku płatności. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, w umowie wskazano koszty jakie konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową, a także kompleksowo opisano zagadnienie skutków jakie wywołuje brak terminowej spłaty kredytu (pkt III.5 Umowy). Reasumując Sąd Okręgowy uznał, że w niniejszej sprawie nie zaktualizowały się określone w art. 45 ust. 1 u.k.k. przesłanki do złożenia w imieniu kredytobiorcy oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, a w związku z tym powód nie nabył od kredytobiorcy żadnych roszczeń w tym zakresie, jakie mogłyby po jego stronie powstać w przypadku skutecznego złożenia takiego oświadczenia. Sąd uznał, że postanowienia umowne były sformułowane w sposób zwięzły, tak by uzyskać większą czytelność dokumentu i uniknięcia negatywnych konsekwencji po stronie konsumenta w postaci tzw. przeładowania informacyjnego, które utrudniałoby mu percepcję treści zawartych w dokumencie. W świetle powyższych ustaleń, powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 108 §1 k.p.c. w zw. z art. 98 §1 k.p.c. uznając, iż wobec oddalenia powództwa w całości powoda należy obciążyć kosztami procesu w sprawie. Na zasądzoną kwotę złożyły się koszty zastępstwa w kwocie 5.400 zł obliczone na podstawie §2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa (k. 126). Z tych przyczyn postanowiono jak w sentencji w punkcie
  3. Sędzia Piotr Królikowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.