postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. § 2 stanowi, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stosownie do § 3 wskazanej regulacji prawnej nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przepisy art.
i n. k.c. stanowią implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm.). Przepisy te wprowadzają instytucję niedozwolonych postanowień (klauzul) umownych, które bywają też nazywane klauzulami abuzywnymi. Artykuł
k.c. stosuje się do umów zawieranych między przedsiębiorcą a konsumentem. Ochrona przewidziana komentowanym artykułem obejmuje jedynie te postanowienia, które nie zostały indywidualnie uzgodnione. Artykuł
definiuje takie postanowienia jako klauzule, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień przejętych z wzorca umowy. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
). Zgodnie z art.
postanowienia nieuzgodnione indywidualnie są zakazane wówczas, gdy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to jednakże postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Klauzula generalna dobrych obyczajów zawiera w swojej treści zasady współżycia społecznego (rozumiane jako normy moralne wiążące w stosunkach międzyludzkich) oraz normy obyczajowe, które nie zawsze dają się kwalifikować jako reguły moralne, a które mogą mieć istotne znaczenie dla obrotu (do obyczajów starannego przedsiębiorcy należeć powinna szczególna troska o dobro konsumenta jako nieprofesjonalnego uczestnika obrotu). Sprzeczne z dobrymi obyczajami ukształtowanie praw i obowiązków narusza w sposób rażący interesy konsumenta, gdy szczególnie mocno godzi w jego dobra majątkowe lub wartości niemajątkowe. Ratio legis tego rozwiązania tkwi w tym, że świadczenia główne, a więc te, które są zasadniczym przedmiotem zobowiązania i wyznaczają jego cel, jeżeli określone są w sposób niebudzący wątpliwości, nie mogą być niezauważone przez rozsądnego konsumenta zawierającego umowę. Konsument wymaga natomiast ochrony przed postanowieniami ubocznymi, które w chwili przystąpienia do umowy mogą mu się wydawać mało istotne, a które, mimo dokonanej na pierwszy rzut oka oceny, stają się dla niego źródłem poważnych niedogodności. Wbrew pewnym wątpliwościom wysuwanym w doktrynie należy przyjąć, że uzależnienie głównego świadczenia pieniężnego od klauzuli waloryzacyjnej pozwala na kwalifikację tego postanowienia jako niejednoznacznego, a tym samym otwiera drogę do stosowania art.
(zob. M. Bednarek [w:] System Prawa Prywatnego, t. 5, 2006, s. 656). W ocenie Sądu, zostały spełnione przesłanki wynikające z ww. przepisu. Kredytobiorcy posiadali status konsumenta. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Jak wynika z treści umowy powodowie zaciągali kredyt na cele mieszkaniowe niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. W świetle wskazanej regulacji posiadają oni status konsumenta. Pozwany w odpowiedzi na pozew zaprzeczył, że strona powodowa nie miała możliwości negocjowania umowy. Oczywistym jest, że umowa zawarta miedzy ówczesnymi stronami stanowiła wzorzec umowny, według której bank udzielał kredytów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, co oznacza, że autorem wzorca umowy był Bank. Kredytobiorcy mieli do wyboru podpisanie przedstawionej wersji umowy – bez możliwości negocjacji lub też jej nie zawarcie. Należy również podkreślić, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art.
k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 maja 2015 roku, sygn. akt VI ACa 995/14 ). Powyższe oznacza, że o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem, a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Nie budziło wątpliwości sądu, w świetle dowodów przeprowadzonych w sprawie, że warunki umowy nie były przez powodów negocjowane (uzgadniane indywidualnie). Powód zeznał, że nie było czasu na zadawanie pytań pracownikowi banku, ponieważ były kolejki. Pani wyjaśniała jedynie szczegóły techniczne i prosiła, żeby sprawdzić dane osobowe. W zorientowaniu się w uzyskaniu kredytu pomagał powodom doradca. Powód stwierdził, że gdyby ktoś wytłumaczył mu ryzyko – nie podpisałby takiej umowy. Powyższe wskazuje, że umowa kredytowa została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez stronę pozwaną, który to wzorzec jako stały, niezmienny dokument uniemożliwiał kredytobiorcom wprowadzenie jakichkolwiek zmian do umowy oraz wykluczał możliwość negocjowania jej warunków i treści. Strona pozwana nie przedstawiła wiarygodnych dowodów potwierdzających poinformowanie powodów o niebezpieczeństwie związanym z możliwością arbitralnego ustanawiania kursów waluty. Z tej przyczyny należy dać wiarę powodom, że nie byli świadomi tego niebezpieczeństwa. Stosowanie w tym celu różnych kursów nie ma zatem racjonalnego uzasadnienia. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W świetle poczynionych w sprawie dowodów nie sposób jest uznać, aby pozwany Bank sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi wykazania, że w trakcie zawierania przedmiotowej umowy były negocjowane z powodami istotne postanowienia umowy. Koniecznym jest również rozważenie, czy zakwestionowane klauzule umowne określają świadczenia główne stron umowy kredytu. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu "głównego przedmiotu umowy" w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyrok (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art.
II k.c. wyroki SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako "klauzule ryzyka walutowego"), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA. Z powyższego wywieść należy wniosek, że wskazane powyżej zastrzeżone klauzule umowne określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). Wobec brzmienia art.
II k.c. należy z kolei uznać, że postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, aby umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału). W ocenie Sądu, zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane w rozumieniu art.
II k.c., skoro na ich podstawie kredytobiorcy nie byli w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będą zobowiązani świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl., wydanym już po rozstrzygnięciu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 K. D. i J. D. przeciwko (...)). Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17). Ocena abuzywności następuje na chwilę zawarcia umowy, chodzi więc o samą możliwość naruszenia interesów konsumenta, na skutek zapisu umowy umożliwiającego dowolne ustalenie kursu, a nie o to czy w konsekwencji umowy Bank ustalał czy nie kursy na poziomie rynkowym. W umowie bowiem wskazano wyłącznie, że kurs franka szwajcarskiego będzie ustalany wyłącznie o „Tabelę kursów” obowiązującą w Banku. Nie określono żadnych konkretnych wytycznych ani ograniczeń związanych z powyższymi czynnościami banku. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. Ponadto, o abuzywności tych postanowień świadczyła ich nietransparentność. Kredytobiorcy nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała im żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikować je. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne rozmiar swoich zobowiązań. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, bądź też była wypadkową jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów. Nie sposób uznać, że tak określony sposób ustalania zadłużenia kredytobiorców był dla nich jednoznaczny, zrozumiały i pozwalał im jako konsumentom na ocenę rozmiarów ich świadczenia. Takie kształtowanie praw i obowiązków w kwestionowanej umowie musi być uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorców. Umowę przygotowano w oparciu o wzór przygotowany przez pozwanego. Pozwany Bank nie wykazał, aby ustalanie kursów CHF o jakich mowa w umowie, było uzgadnianie indywidualnie z powodami w ramach prowadzonych negocjacji (art.
Tym samym, to od decyzji Banku zależał kurs waluty i wysokość zobowiązania kredytobiorców, zatem postanowienia umowy umożliwiające przeliczenie zobowiązania kredytowego i wysokości rat stosownie do „Tabeli kursów” sporządzanej w sposób arbitralny przez bank uznać należy za postanowienia rażąco naruszające interesy konsumenta, sprzeczne z dobrymi obyczajami. W wyroku z 18 listopada 2021 roku, sygn. akt I C 212/20 Trybunał Sprawiedliwości stwierdził natomiast, że: 1) Artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. 2) Artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. Odnosząc się do skutków uznania ww. klauzul za abuzywne, wskazać należy, że zgodnie z art.
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jeżeli postanowienie umowy jest „niedozwolone” w rozumieniu art.
k.c. (i art. 385 3 k.c.), strony nie są nim związane, a w jego miejsce w danym stosunku prawnym wchodzą prawa i obowiązki stron wynikające z norm względnie wiążących. Pozostała część umowy pozostaje ważna, o ile może być wykonywana bez abuzywnej klauzuli. O tym, czy konsekwencją abuzywności jednej lub kilku klauzul umownych jest nieważność całej umowy, czy też jedynie ta jej części, która zawiera niedozwolone postanowienie (postanowienia), nie decyduje zatem ocena, które z tych dwóch rozwiązań jest korzystniejsze dla konsumenta, lecz możliwość wykonania umowy po wyłączeniu klauzuli abuzywnej. Postanowienie uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne ex lege, z mocą wsteczną. Zgodnie z art 6 ust
orzekł, jak w pkt I. wyroku. Skoro umowa kredytu jest nieważna, to wszelkie świadczenia spełnione przez stronę powodową w wyniku wykonywania tej umowy uznać należy za świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Strona pozwana w piśmie z dnia 21 stycznia 2025 r. zgłosiła zarzut potrącenia dwóch kwot, tj. kwoty 211.100,64 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wpłaconego na podstawie umowy kredytu oraz kwoty 29.522,13 zł należnej pozwanemu ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconego na podstawie zawartej przez strony umowy w związku z koniecznością urealnienia wysokości świadczenia Banku (k. 230). Powyższy zarzut został poprzedzony wezwaniem strony powodowej do zapłaty tych kwot pismem z dnia 17 grudnia 2024 r. (k. 235). Zdaniem tut. Sądu zarzut potrącenia kwoty 211.100,64 zł podniesiony w tym piśmie był skuteczny, a z kolei zarzut potrącenia kwoty 29.522,13 zł jest nieskuteczny. Stronie pozwanej nie przysługuje bowiem roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się strony powodowej w związku z wykonaniem przez stronę pozwaną umowy, która ostatecznie okazała się nieważna. Powyższe zapatrywanie tut. Sądu jest zbieżne z orzecznictwie SN. W uchwale SN z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, wyrażono zapatrywanie, że jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych w okresie od spełnienia nienależnego świadczenia do chwili popadnięcia w opóźnienie co do zwrotu tego świadczenia. Na dzień otrzymania oświadczenia przez stronę powodową tj. 27 stycznia 2025 r. kurs franka szwajcarskiego wynosił 4,4605 zł. W konsekwencji Sąd od dochodzonego roszczenia złotówkowego odjął kwotę w całości. Pozostała kwota w wysokości 207.112,41 zł, a przeliczone przez kurs franka szwajcarskiego stanowi 4.432,55 CHF. W związku z powyższym umorzyły się wzajemnie należności w zakresie kwoty dochodzonej przez stronę powodową tj. 3.987,23 zł oraz 46.432,55 CHF. Do zapłaty pozostało więc 22.889,95 CHF. Tym samym tut. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 22.889,95 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 października 2024 r., tj. od daty wytoczenia powództwa, co nastąpiło w dniu 2 kwietnia 2024 r. (k. 85) do dnia zapłaty, a ponadto same ustawowe odsetki za opóźnienie od kwoty 46.432,55 zł za okres od 30 października 2024 r. do dnia 27 stycznia 2025 r. oraz od kwoty 3.987,23 zł za okres od 30 października 2024 r. do dnia 27 stycznia 2025 r. tj. do dnia doręczenia oświadczenia o potrąceniu. (pkt II wyroku) W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu (pkt II i III wyroku). Strona powodowa nie cofnęła pozwu w części, tj. co do kwoty potrącenia i w konsekwencji podtrzymała żądanie zapłaty, które co prawda przysługiwało jej w dacie wniesienia pozwu, ale nie przysługiwało już w dacie zamknięcia rozprawy (art. 316 k.p.c.), co oznacza, że roszczenie strony powodowej okazało się zasadne jedynie częściowo. W tych okolicznościach brak jest zatem możliwości przyznania powodom całych kosztów procesu od pozwanego. Podkreślić natomiast należy, że w sytuacji, w której powództwo o zapłatę jest częściowo oddalane, nie jest możliwe uznanie powoda za stronę, która wygrała proces w części. Mianowicie skoro powód nie cofnął pozwu pomimo spełnienia świadczenia przez pozwanego (w przedmiotowej sprawie - skutecznego potrącenia wierzytelności) i w konsekwencji podtrzymuje żądanie zapłaty, które co prawda przysługiwało mu w dacie wniesienia pozwu, ale nie przysługuje mu już w dacie zamknięcia rozprawy (art. 316 k.p.c.), to oznacza, że jego roszczenie jest częściowo niezasadne, w związku z czym należy częściowo oddalić powództwo i obciążyć powoda kosztami procesu w tym zakresie. Tym samym sąd nie może przyznać powodowi całych kosztów procesu (art. 98 § 1 k.p.c.), natomiast powinien te koszty stosunkowo rozdzielić (art. 100 zdanie pierwsze k.p.c.). W niniejszej sprawie 50 % stanowiło roszczenie o ustalenie, a kolejne 50 % o zapłatę. Powód wygrał w 100% w zakresie roszczenia o ustalenie, natomiast powód w zakresie o zapłatę przegrał w 65%. Tym samym – przy przyjęciu że oba żądania wyczerpują łącznie 100% a każde z nich stanowi połowę tj. po 50% w całości, Sad uznał, iż pozwany wygrał 65% z 50% co daje 32,5% w całości i uległ w pozostałym zakresie tj. 67,5% (strona powodowa wygrała w 67,5% tj. 50%+35% z 50%). Zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu (art. 100 k.p.c.) strony powinny ponieść koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę, a zatem powodowie w 33% i strona pozwana w 67%. Koszty procesu wyniosły 22.617 zł, w tym po stronie powodów w kwocie (1.000 zł opłata sądowa; 2x10.800 zł koszty zastępstwa procesowego, 17 zł opłata skarbowa), a po stronie pozwanej w kwocie 21.617 zł (2x10.800 zł koszty zastępstwa procesowego, 17 zł opłata skarbowa). Stronę powodową zgodnie z podaną zasadą powinny obciążyć koszty w kwocie 7.025,52 zł (21.617 zł x 32,5%), zaś pozwanego w kwocie 15.266,47 (22.617 zł x 67,5%). Tym samym różnica wynosi kwotę 8.240,95 zł na rzecz strony powodowej po wzajemnym skompensowaniu. ZARZĄDZENIE Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełn. pozwanego. Data: 22-09-2025 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.