k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Art.
precyzuje, iż nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał żadnego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Dokonując oceny spornej umowy należy zauważyć, że ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu we franku szwajcarskim stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron. Zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną (art.
2 k.c., art. 4 ust 2 dyrektywy ). Umowa jest umową denominowaną do CHF, co oznacza, że wysokość świadczeń stron od początku była wyrażona w CHF i nie uległa żadnym zmianom (inaczej niż przy umowach indeksowanych, gdzie wysokość zobowiązania wyrażona jest w PLN, a następnie odniesiona do kursu CHF, co może powodować wątpliwości co do wysokości zobowiązania). Przedmiotem badania Sądu pod kątem abuzywności klauzul umownych były wskazane przez powodów postanowienia umowy, które mogły mieć wpływ na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Postanowienia te zostały już ocenione przy rozważaniu przesłanek nieważności umowy i nie mogą zostać uznane za abuzywne z uwagi na to, że zostały przez powodów świadomie wybrane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia. Nie można zatem zaakceptować sytuacji, w której konsumenci posługując się pozorem abuzywności (wprost zeznając, że tych warunków umowy nigdy nie kwestionowali, byli ich świadomi od samego początku i były one dla nich wygodne), zmierzali do osiągnięcia zupełnie innego celu w postaci zwolnienia się od świadomie przyjętego ryzyka kursowego. Warto przy tym zauważyć, że po wejściu w życie ustawy antyspreadowej i stworzeniu kredytobiorcom możliwości spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie obcej w ogóle nie można już mówić o nieważności umowy, albowiem jej realizacja na dotychczasowych zasadach – do 2013 roku wynikała wyłącznie z wyboru powodów. Powtórzyć należy, iż klauzula waloryzacyjna nie należy do postanowień określających główne świadczenia stron, a jest jedynie postanowieniem, które w sposób pośredni jest z nimi związane poprzez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia głównego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Zasadniczą funkcją tej klauzuli jest ustalenie i utrzymanie wartości świadczenia w czasie. Sam mechanizm przeliczenia kwoty kredytu kursem waluty obcej nie jest postanowieniem niedozwolonym. Przeciwnie, nowelizacja do ustawy prawo bankowe z dnia 29 lipca 2011 r. utrzymała funkcjonujące na rynku umowy denominowane według określonych tam zasad, przy czym uregulowania wprowadzone przywołana ustawą pozwalały wyeliminować z obrotu prawnego postanowienia umowne zawierające niejasne reguły co do umów zawierających przeliczania należności tak na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów w części, która została spłacona. W tej sytuacji, gdy umowa jest przez powodów wykonywana i nie mieli oni dotąd żadnych zastrzeżeń, to ich roszczenie, wynikające nie z realnego naruszenia interesów konsumenckich, ale z próby wykorzystania zaistniałego problemu dotyczącego niespodziewanego dla nich wzrostu kursu CHF i pojawiających się na tym tle wypowiedzi judykatury, należałoby uznać – niezależnie od innych argumentów natury prawnej - za nadużycie prawa podmiotowego, które nie zasługuje na ochronę (art. 5 k.c.). Wobec całokształtu przedstawionych powyżej okoliczności Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości. O kosztach procesu orzekł Sąd Okręgowy na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądzając je od powodów na rzecz pozwanej. Apelację od tegoż wyroku wnieśli powodowie i zaskarżając go w całości zarzucili: naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: art. 353 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 oraz ust 2 pkt 2 prawo bankowe w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że wiążąca strony umowa stanowi ważną umowę kredytu, w sytuacji gdy zawarta przez powodów z pozwanym Bankiem umowa skutkuje tym, że bank oddając do dyspozycji kredytobiorców określoną kwotę kapitału otrzymuje w zamian zwrot kwoty kapitału kilkukrotnie większej, przez co umowie o takiej treści w oczywisty sposób nie udaje się sprostać ustawowemu wymogowi oddania do dyspozycji kredytobiorcy i zwrotu bankowi tej samej kwoty kredytu (powiększonej o kwotę należnych odsetek); art. 353 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że: - wiążąca strony umowa stanowi ważną umowę kredytu, w sytuacji gdy ustalenie kwoty do wypłaty oraz wysokości rat wiąże się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez pozwany bank w tabeli kursów, tymczasem umowa stanowiąca podstawę ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, nie określała zasad ustalania tych kursów, nadto dla zachowania ważności umowy kredytu denominowanego musi występować tożsamość między kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi z odsetkami, która to okoliczność nie ma miejsca w niniejszej sprawie; - ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu w CHF stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron ale zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną, w sytuacji gdy kwestionowane przez powodów postanowienia nie zostały sformułowane jednoznacznie, skoro nie pozwalały powodom na oszacowanie wysokości obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, w konsekwencji pozostawiając bankowi pełną swobodę co do określenia wysokości kredytu do spłaty; - zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy zostały przez powodów świadomie zaakceptowane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia, w sytuacji gdy umowa została zawarta z wykorzystaniem stosowanego przez pozwany Bank wzorca (formularza) umowy, kształtującego ramowo prawa i obowiązki stron w zależności od celu udzielonego kredytu i metody jego spłaty i wbrew wywodom pozwanego Banku i stanowisku Sądu Okręgowego z faktu złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu denominowanego do CHF i dokonania przez nich wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej, jak i z faktu otrzymania przez powodów przed zawarciem umowy informacji o ryzyku kursowym nie sposób wywieźć, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy, powodowie do tej umowy mogli jedynie przystąpić, bądź wybrać inną ofertę, z kolei za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem, porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, czego pozwany Bank wbrew ciążącemu na nim ciężarowi dowodu, nie udowodnił; art
k.c., art. 353 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że powodowie, z uwagi na okoliczność, że powódka była pracownikiem innego banku, nie mogli zakładać, że w ciągu 40 lat nie wystąpią istotne zmiany w kursie CHF, nadto zdania nie zmienili także i wówczas, gdy świadomość wszelkiego ryzyka oraz warunków wynikających z zawarcia tego typu umowy musieli potwierdzić pisemnymi oświadczeniami, w sytuacji gdy: wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat a pozwany Bank nie udowodnił aby takie pouczenie było powodom przekazane, nie ma podstaw, by niedozwolony charakter spornych postanowienia podważać przez odwołanie się do wykształcenia czy doświadczenia powódki, tj. tylko jednego z kredytobiorców, bowiem stopień nieokreśloności spornych klauzul był taki, że nawet świadek odpowiedzialny w pozwanym banku za sprzedaż oferty hipotecznej J. S. nie miała wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), co jednoznacznie dowodzi, że pozwany Bank nie dochował należytej staranności w zakresie pouczenia powodów o ryzyku związanym z zawieraną przez strony umową, w wyniku czego powodowie nie mieli pełnego rozeznania konsekwencji ekonomicznych zawieranej przez nich umowy; art.
k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą uznaniem podnoszonych przez powodów zarzutów dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych za niezasadne, w sytuacji gdy stronami umowy był przedsiębiorca - Bank, oraz konsument - powodowie, wskazane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści umowy, kwestionowane klauzule umowne stanowią świadczenie główne stron, które nie odpowiada wymogom jednoznaczności, zakwestionowane przez powodów postanowienia naruszają dobre obyczaje oraz rażąco naruszają interesy powodów poprzez przedstawianie długoterminowego kredytu obciążonego ryzykiem walutowym jako rozwiązania korzystniejszego dla powodów: tańszego i bardziej bezpiecznego, z pominięciem kwestii informacyjnych, poprzez zastrzeżenie dwóch różnych kursów wymiany: kursu kupna dla przeliczenia wypłaconego przez bank kredytu, zaś kursu sprzedaży dla obliczania rat spłacanego kredytu oraz poprzez zastrzeżenie sobie prawa posługiwania się własnymi tabelami kursowymi przez co bank dodatkowo mógł zwiększać swoje zyski, ustalając kurs powyżej kursu kantorowego; naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie skutkującą przyjęciem, że: powodowie uprawnieni byli do żądania wypłaty kredytu w CHF, jak i spłaty kredytu bezpośrednio w CHF a nadto, że powodowie byli informowani o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF przez obsługującą ich konsultantkę, w sytuacji gdy: cel umowy, jakim było sfinansowanie zobowiązań powodów w Polsce determinował zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 części ogólnej umowy [dalej COU] wypłatę kredytu wyłącznie w walucie polskiej, a wybór franka szwajcarskiego jako waluty kredytu - w myśl ust. 2 § 4 COU - zastosowanie obowiązującego w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego kursu kupna dla dewiz dla określenia kwoty kredytu wypłaconego w złotych polskich; wniosek taki - abstrahując, że strona powodowa na dzień zawarcia umowy w rzeczywistości takiej możliwości nie dopuszczała - nie sposób wywodzić wyłącznie z COU, pomijając uwarunkowania wynikające z określenia w części szczególnej umowy [dalej CSU] metody spłaty kredytu, tymczasem wybór metody spłaty kredytu polegającej na pobieraniu środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego oznaczał według § 22 ust. 2 pkt 1 COU, że środki te pobierane będą w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu we frankach przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w (...) S.A. w dniu spłaty raty według bankowej tabeli kursów; analiza części ogólnej umowy wskazuje, że ta część umowy dotyczyła zarówno kredytów wypłacanych w złotych polskich, jak i kredytów udzielanych w walucie wymienialnej (tj. w walucie obcej), był to wzorzec umowy przyjęty dla wszystkich klientów banku i z tych przyczyn w części ogólnej zamieszczono zapisy odnoszące się do różnych kredytów (vide § 4, 22 COU), przez co z zapisu § 21 i 22 COU nie można wywieść wniosku, że powodom zapewniono możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF; zgodnie z § 28 COU w przypadku rozwiązania umowy o prowadzenie ROR lub umowy o prowadzenie rachunku walutowego, jeżeli z jednego z tych rachunków następowała spłata rat kredytu, kolejne spłaty rat kredytu będą dokonywane z rachunku technicznego, czyli zgodnie z § 22 ust. 2 pkt 3 COU w walucie kredytu przez potrącenie wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z wierzytelnościami kredytobiorcy z tytułu środków zgromadzonych na rachunku technicznym, a zatem zmiana waluty spłaty kredytu z PLN na CHF mogła nastąpić dopiero wskutek rozwiązania umowy o prowadzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, a nie wprost w wyniku dyspozycji kredytobiorcy, jak na potrzeby niniejszego postępowania twierdzi strona pozwana, nadto zgodnie z § 22 ust. 1 COU spłata kredytu z rachunku technicznego wymagała od kredytobiorcy zapewnienia w dniu spłaty raty na tym rachunku środków w walucie obcej w wysokości co najmniej równej racie spłaty kredytu, czyli nabycia CHF po rynkowym kursie sprzedaży, podczas gdy kwota kredytu udzielonego w PLN ustalona została przy zastosowaniu bankowego kursu kupna CHF; zmiana rachunku spłaty kapitału i odsetek z ROR na rachunek walutowy wymagała zmiany umowy w drodze aneksu, który strony zawarły w dniu 29 listopada 2013 r., a zatem - wbrew twierdzeniom strony pozwanej podnoszonym na potrzeby niniejszego postępowania - nie było możliwości dokonania zmiany rachunku ROR na rachunek walutowy w drodze dyspozycji kredytobiorców i § 25 COU odnosił się wyłącznie do zmiany rachunku w ramach rachunków ROR i rachunków walutowych; zeznający na rozprawie w dniu 12 marca 2021 r. świadek J. S. przyznała, że we wniosku kredytowym powodów nie znajdowało się pouczenie o możliwości zmiany rachunku do spłaty kredytu umożliwiającego powodom spłatę kredytu bezpośrednio w CHF, nadto świadek nie pamiętał czy informował o takiej możliwości zmiany rachunku do spłaty kredytu powodów (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 1:01:00 - 1:06:45); zeznający na rozprawie w dniu 12 marca 2021 r. świadek J. S. przyznała, że nie zdarzyło się świadkowi aby wypłata kredytu nastąpiła bezpośrednio w CHF (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 41:20); powodowie przyszli do Banku z powziętym z góry zamiarem i przekonaniem, co do wyboru umowy walutowej i zdania nie zmienili także i wówczas, gdy wszelkie ryzyka oraz warunki wynikające z zawarcia tego typu umowy zostały im wyjaśnione, a symulacje ofert umowy walutowej i złotówkowej przedstawione do porównania, w sytuacji gdy: zawarcie w dniu 14 lutego 2008 r. umowy kredytu (...) w walucie CHF poprzedzone było zawarciem w dniu 18 września 2007 r. przez powodów z pozwanym Bankiem umowy kredytu mieszkaniowego (...)na zakup nieruchomości gruntowej w walucie polskiej i powodowie przyszli do pozwanego Banku z zamiarem zawarcia kolejnej umowy w złotych polskich (takiej samej jak ta zawarta 4 miesiące wcześniej), która przeznaczona miała być na finansowanie rozpoczętej przez powodów inwestycji i miała na celu pozyskanie środków umożliwiających budowę domu jednorodzinnego na działce zakupionej na podstawie umowy kredytu z dnia 18 września 2007 r.; przebieg spotkania poprzedzającego udzielenie powodom umowy kredytu, jak i spotkania, na którym umowa kredytu została zawarta ustalony został przez Sąd pierwszej instancji na podstawie zeznań świadka J. S., która w wielu kwestiach dalece rozmijała się z prawdą (dla przykładu zeznając, że umowa na zakup działki z dnia 14 lutego 2008 r. najprawdopodobniej była również w walucie obcej czy, że pouczenie powodów o możliwości zmiany rachunku spłaty kredytu na rachunek umożliwiający spłatę kredytu bezpośrednio w CHF wynikało wprost z wniosku kredytowego powodów), nadto podczas gdy świadek wskazywał, że dokładnie pamięta przebieg spotkań z powodami, które dotyczyły umowy kredytu z dnia 14 lutego 2008 r., świadek nie pamiętał nawet jakiego kredytu udzielił powodom w dniu 18 września 2007 r., tj. na 4 miesiące przed zawarciem umowy będącej przedmiotem sporu, w szczególności jaka była jego waluta, tj. czy był to kredyt złotówkowy czy udzielony w CHF; w aktach brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że „wszelkie ryzyka oraz warunki wynikające z zawarcia tego typu umowy pozostały powodom wyjaśnione”; powódka posiadała bogate doświadczenie w zawieraniu umów w CHF, albowiem sama pracowała jako doradca kredytowy w banku i prezentowała oferty konsumentom, nadto miała pełną świadomość ryzyka wynikającego nie tylko z walutowego charakteru umowy, ale także z wypłaty środków kredytu po kursie z dnia wypłaty, wynikającym z tabel bankowych, w sytuacji gdy: powyższego wniosku nie sposób wyprowadzić z zebranego w sprawie materiału dowodowego, nadto powódka nie była pracownikiem pozwanego Banku oraz świadek zawierający z powodami umowę kredytu J. S., zajmująca zbliżone stanowisko do stanowiska jakie wówczas zajmowała powódka w (...)S.A. wprost przyznała, że nie ma wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank więc nie mogła na ten temat z powodami rozmawiać (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), powyższe zeznania świadka potwierdzają, że pracownicy pierwszego kontaktu zatrudnieni w placówkach sprzedających kredyty udzielane w CHF nie mieli wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego ze sprzedawanymi przez nich produktami, mechanizmu obsługi kredytu przez bank, jednostronnego ustalania wysokości kredytu do spłaty przez bank, czy świadomości warunków umowy; z zawartej przez strony umowy nie da się wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powodów, w sytuacji gdy pozwany Bank udzielając kredytu w określonej w złotych polskich kwocie ryzykuje, poza ryzykiem wynikającym z samego zawarcia umowy i potencjalnej możliwości niespłacenia kredytu, stratę jedynie kwoty, która została wypłacona konsumentowi - strata taka może nastąpić w przypadku radykalnego spadku wartości waluty wskazanej jako waluta indeksacji, przy czym jest to, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną oraz proces spłacania kredytu, ryzyko teoretyczne, tymczasem sytuacja konsumenta przedstawia się zupełnie inaczej - nie tylko wysokość jego zobowiązania po przeliczeniu na złote polskie może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy - takiemu rozkładowi ryzyka odpowiada oczywiście odwrotnie przeciwstawny rozkład zysków, tj. nieograniczonemu ryzyku konsumenta odpowiada nieograniczony zysk pozwanego Banku, zaś ograniczonemu ryzyku pozwanego Banku odpowiada ograniczony zysk konsumenta; ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu w CHF stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron, ale zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną, w sytuacji gdy kwestionowane przez powodów postanowienia nie zostały sformułowane jednoznacznie, skoro nie pozwalały powodom na oszacowanie wysokości obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, w konsekwencji pozostawiając bankowi pełną swobodę co do określenia wysokości kredytu do spłaty; zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy zostały przez powodów świadomie zaakceptowane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia, w sytuacji gdy umowa została zawarta z wykorzystaniem stosowanego przez pozwany Bank wzorca (formularza) umowy, kształtującego ramowo prawa i obowiązki stron w zależności od celu udzielonego kredytu i metody jego spłaty i wbrew wywodom pozwanego Banku i stanowisku Sądu Okręgowego z faktu złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu denominowanego do CHF i dokonania przez nich wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej, jak i z faktu otrzymania przez powodów przed zawarciem umowy informacji o ryzyku kursowym nie sposób wywieźć, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy, powodowie do tej umowy mogli jedynie przystąpić, bądź wybrać inną ofertę, z kolei za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, czego pozwany Bank wbrew ciążącemu na nim ciężarowi dowodu, nie udowodnił; powodowie, z uwagi na okoliczność, że powódka była pracownikiem innego banku, nie mogli zakładać, że w ciągu 40 lat nie wystąpią istotne zmiany w kursie CHF, nadto zdania nie zmienili także i wówczas, gdy świadomość wszelkiego ryzyka oraz warunków wynikających z zawarcia tego typu umowy musieli potwierdzić pisemnymi oświadczeniami, w sytuacji gdy: wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat a pozwany Bank nie udowodnił aby takie pouczenie było powodom przekazane oraz nie ma podstaw, by niedozwolony charakter spornych postanowienia podważać przez odwołanie się do wykształcenia czy doświadczenia powódki, tj. tylko jednego z kredytobiorców, bowiem stopień nieokreśloności spornych klauzul był taki, że nawet świadek odpowiedzialny w pozwanym banku za sprzedaż oferty hipotecznej J. S. nie miał wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), co jednoznacznie dowodzi, że pozwany Bank nie dochował należytej staranności w zakresie pouczenia powodów o ryzyku związanym z zawieraną przez strony umową, w wyniku czego powodowie nie mieli pełnego rozeznania konsekwencji ekonomicznych zawieranej przez nich umowy; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w tym: zeznań powodów, że przedstawiciele pozwanej przedstawili im kredyt frankowy jako korzystniejszy od złotowego (który mieli już cztery miesiące wcześniej zaciągnięty w pozwanym Banku) ze względu na niższe oprocentowanie, które miało wpływ na wysokość rat kredytowych; zeznań powodów, że nie mieli wpływu na treść postanowień umowy kredytu - innych niż wysokość kredytu i liczba rat spłaty kredytu; zeznań powódki, że powódka nie miała wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego z zawieraną przez powodów umową albowiem takie ryzyko nie zostało jej rzetelnie przedstawione przez pracownika pozwanego Banku ani przez pracodawcę; zeznań J. S., która wprost przyznała, że nie ma wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank więc nie mogła na ten temat z powodami rozmawiać; zeznań J. S., która bądź nie pamiętała konkretnych okoliczności zawierania umowy z powodami, bądź przy opisywaniu okoliczności, które rzekomo miała pamiętać dalece rozmijała się z prawdą (dla przykładu twierdząc, że możliwość zmiany rachunku do spłaty kredytu z ROR na walutowy wynikała wprost z wniosku kredytowego powodów czy podnosząc, że „z tego co pamięta” uprzednio zaciągnięty przez powodów kredyt był również kredytem denominowanym); zeznań świadka I. H., która nie pamiętała, aby miała kontakt z powodami i brak pominięcia zeznań tego świadka w pozostałym zakresie jako nie związanych ze sprawą; treści umowy kredytu, którą Sąd zobowiązany był ocenić z urzędu w kontekście nieważności umowy w całości albo w części oraz niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru poszczególnych postanowień umowy; treści zawartej w dniu 18 września 2007 r. przez powodów z pozwanym Bankiem umowy kredytu mieszkaniowego (...) na zakup nieruchomości gruntowej w walucie polskiej i zeznań powodów, że przyszli do pozwanego Banku z zamiarem zawarcia kolejnej umowy w złotych polskich (takiej samej jak ta zawarta 4 miesiące wcześniej), która przeznaczona miała być na finansowanie rozpoczętej przez powodów inwestycji i miała na celu pozyskanie środków umożliwiających budowę domu jednorodzinnego na działce zakupionej na podstawie umowy kredytu z dnia 18 września 2007 r.; na wypadek przyjęcia przez Sąd drugiej instancji, że istnieje możliwość utrzymania w mocy spornej umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych — art. 233 § 1 k.p.c., art. 235
k.c.) korzysta zatem zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie. Czyniąc te uwagi nie sposób podzielić twierdzenia Sądu pierwszej instancji, że dla oceny spornej umowy kluczowe znaczenie mogą mieć takie okoliczności jak status powódki, jej doświadczenie zawodowe, czy obeznanie powodów z tematyką kredytów. Poza sporem jest bowiem to, iż powodowie zawarli umowę jako konsumenci, którzy winni być dokładnie poinformowani o warunkach udzielania kredytu denominowanego i zasadami jego funkcjonowania. Wyjaśnienia powodów, iż dokonali wyboru pozwanej jako kredytodawcy z uwagi na wcześniejsze zaciągnięcie w pozwanym Banku kredytu złotowego, a zwłaszcza korzystną finansowego w chwili zawierania umowy kredytu ofertę kredytu w CHF skierowaną do pracowników sektora finansowego nie mogą zaś świadczyć o ich świadomości i akceptacji ryzyka kursowego, jak to wskazał Sąd pierwszej instancji. Kluczowe znaczenie ma bowiem to, że przedmiotem sprawy są przecież zapisy łączącej strony umowy pod kątem jej ważności na datą zawierania tejże umowy. Każdy ma zaś prawo wyboru dostępnego na rynku środka finansowego, w szczególności ekonomicznie korzystnego. Wymagać należy natomiast, by w każdym przypadku, niezależnie od waluty kredytu postanowienia umowy były zgodne z normami prawa materialnego. W zakresie oceny zeznań świadków Sąd pierwszej instancji nie dokonał prawidłowej ich oceny skoro ograniczył się jedynie do stwierdzenia, iż „Zeznania świadków wskazanych przez pozwany Bank były spójne z zebranymi dokumentami i logicznie uzupełniały obraz stanu faktycznego.”. Odnośnie zaś zeznań świadka I. H. Sąd pierwszej instancji w istocie pominął natomiast to, że świadek ten nie uczestniczył w negocjowaniu i zawieraniu umowy z powódką, a jedynie w swych zeznaniach I. H. przedstawiła procedury, które winny być zachowane przy udzielaniu kredytów w pozwanym banku. Okoliczności te powodują, iż zeznania tego świadka nie miały zatem charakteru istotności w ujęciu art. 227 k.p.c., gdyż abstrakcyjne zasady udzielana i funkcjonowania kredytów denominowanych nie przekładają się na jednostkową umowę, która co oczywiste została zawarta w konkretnych okolicznościach faktycznych. Odnośnie natomiast zeznań świadka J. S. Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł, iż świadek wskazywała nie tylko na zdecydowanie powodów na zawarcie umowy kredytowej w CHF oraz to, że: „Powodowie znali ryzyko takiego kredytu skoro powódka sama pracowała w banku”, ale także zeznała przecież, iż nie rozmawiała ona z powodami o tabeli kursowej banku i mechanizmie jej wprowadzenia bo nie ma takiej wiedzy (zeznania świadka J. S. k. 293 – 295 akt i e-protokół k. 297 akt 00:46.00 – 00:47:00). Powodowie zasadnie w apelacji wskazali także, iż skoro pracownicy pierwszego kontaktu zatrudnieni w placówkach sprzedających kredyty udzielane w CHF u pozwanej (tj. J. S.) nie musieli mieć wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego ze sprzedawanymi przez nich produktami, mechanizmu obsługi kredytu przez bank, jednostronnego ustalania wysokości kredytu do spłaty przez bank, to nie sposób uznać, iż świadomość skutków warunków umowy mogła nie mieć również powódka jako pracownik innego banku. Zeznania świadka J. S. świadczą w istocie o stanie wiedzy pracowników bankowych bezpośrednio obsługujących klientów banku w dacie zawierania spornej umowy o istnieniu ryzyka kursowego bez uwzględnienia rzeczywistej możliwości oceny tego ryzyka przez pozwany Bank jako profesjonalistę. Niedostateczna zaś informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała powodom podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej zawarcia umowy kredytowej. Podnieść należy w tym miejscu, iż w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 Sąd Najwyższy podniósł m.in., że nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko, gdyż przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Takiej informacji powodowie od pozwanego banku nie otrzymali, skoro pozwana twierdzi, że informacja o treści jak wyżej przywołana była wystarczająco jasnym i zrozumiałym przekazem o istocie ryzyka kursowego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18) wskazano, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest nawet jako „ponadstandardowy”, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Z zeznań pracownika BankuJ. S. nie wynika, aby powodowie byli w sposób „ponadstandardowy” informowali co do istoty transakcji. W konsekwencji brak podstaw w zebranym materiale dla przyjęcia, że pozwana wypełniła należycie przedkontraktowy obowiązek informacyjny co do ryzyka kursowego (walutowego). Jak to już wskazano błędne są ustalenia Sądu pierwszej instancji, iż powodowie zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu denominowanego i zasadami jego funkcjonowania przez pracowników pozwanej. Za niewystarczające uznać należy bowiem blankietowe oświadczenie powodów jako klientów wnioskujących o udzielenie kredytu o pouczeniu m.in. w zakresie wyboru waluty i ryzyka związanego z wzrostem kursów walut z dnia 4 lutego 2008 r. (k. 89 akt) i w § 11 CSU (k. 21 akt), które są lakoniczne i nie mogą stanowić dowodu, że powodów pouczono o ryzyku kursowym. Zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczności podnoszone przez Sąd pierwszej instancji nie dają podstawy do przyjęcia, że powodowie mieli świadomość i powinność przewidywania, że kurs franka szwajcarskiego wzrośnie kiedyś w tak drastyczny sposób, że doprowadzi to do powiększenia wysokości kapitału do spłaty po przeliczeniu go na złotówki. Z zaoferowanego materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany Bank negocjował z powodami postanowienia umowy kredytu, przy czym zgodnie z art.
ciężar wykazania tego faktu spoczywał na pozwanej, która temu obowiązkowi nie sprostała. Fakt taki nie wynika bowiem z zeznań świadków, a powodowie prowadzeniu negocjacji zaprzeczyli podkreślając, iż J. S. podkreślała stabilność waluty i niewielkie wahania kursu CHF. Zwrócić należy uwagę, iż nie sposób przyjąć prowadzenia negocjacji z powodami sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego, albowiem umowa kredytu w tym zakresie odsyłała do wzorców umownych, za jakie uznać należy tabele kursowe ustalane w centrali banku i narzucane klientom z góry. Fakt natomiast konsensualnego ustalenia treści umowy w postaci rodzaju kredytu, kwoty zadłużenia, czy też okresu jego spłaty nie wpływa na ocenę indywidualnego uzgodnienia tych klauzul, które mogą zostać uznane za abuzywne. Pozostałe, a nie wymienione twierdzenia apelacji o wadliwości oceny dowodów w istocie nie tyle zmierzają do podważenia stanowiska Sądu pierwszej instancji, a odnoszą się do interpretacji treści zawartej umowy. W konsekwencji odnieść należy się do nich w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Na podzielenie nie zasługuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i art. 235 2 § 1 k.p.c. skoro powodowie domagają się zwrotu nienależnego świadczenia, którego wysokość wynika z załączonych do sprawy dokumentów obrazujących sumę spłat na poczet kredytu, które nie były sporne. Podsumowując powyższe w sprawie niniejszej należało ustalić, zdaniem Sądu Apelacyjnego, że powodowie jako konsumenci zawierając umowę nie mieli wpływu na jej treść, która wynikała z wzorca umowy. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowy nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, albowiem treść umowy nie podlegała negocjacji. Pozwana nie udzieliła zaś powodom rzetelnych informacji w zakresie ryzyka kursowego. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie rozważyć, czy powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego – opisanej wcześniej umowy kredytu. Przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) jest interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18). Jak przyjmuje się w orzecznictwie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22). Wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, zważywszy, że umowa została zawarta na 480 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Istnienia interesu prawnego w niniejszej sprawie nie osłabia fakt, iż powodowie jednocześnie domagali się zasądzenia roszczenia pieniężnego – tytułem zwrotu spełnionego świadczenia kredytowego jako nienależnego świadczenia, które oczywiście wymagało przesłankowo oceny ważności tej umowy, tym nie mniej w ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, która została zawarta przecież na 40 lat. W chwili obecnej żaden inny środek procesowy, w szczególności powództwo o zasądzenie świadczenia nie zapewni powodom należytej ochrony prawnej. Powództwo o zasądzenie świadczenia pieniężnego – zwrotu spełnionych świadczeń kredytowych – jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie, nie usuwa takiej niepewności na przyszłość. Z oczywistych względów takie powództwo zostać wniesione jedynie co do spełnionego przez powodów świadczenia, a nie w odniesieniu do przyszłych świadczeń, jakie na nią nakłada umowa. Nadto nie może stanowić podstawy prawnej usunięcia innych skutków nieważnej umowy, np. w postaci hipotek zabezpieczających wierzytelność kredytową. W zakresie oceny ważności zawartej przez strony umowy kredytu powodowie zasadnie zarzucili Sądowi pierwszej instancji przyjęcie ważności umowy kredytu. Wbrew literalnej treści części ogólnej umowy kredytu, nie mieli powodowie możliwości żądania wypłaty kredytu we frankach szwajcarskich, skoro potrzebne jej były złotówki dla realizacji określonego celu (budowa domu jednorodzinnego § 2 ust. 2 pkt. 1 CSU), nadto powódka zwarła umowę kredytu denominowanego, a nie walutowego. Wypłata kredytu zgodnie § 6 ust. 2 i 3 CSU następowała w transzach na rachunek kredytobiorcy była wypłacana w walucie polskiej zgodnie z § 4 COU zgodnie z kursem kupna dewiz obowiązującym w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów skoro budowa domu jednorodzinnego miała miejsce w Polsce. Spłata kredytu następowała natomiast na skutek odwrotnego przeliczenia (§ 22 ust. 2 COU). Wysokość kursu waluty określał Bank na podstawie § 1 pkt. 14 COU. Bez znaczenia dla sprawy była realna, czy też hipotetyczna tylko możliwość żądania przez powodów wypłaty kwoty kredytu we frankach szwajcarskich, tudzież jego spłaty. Strony zawarły umowę kredytu denominowanego w walucie obcej, a nie umowę kredytu walutowego, bowiem w umowie tej wyraźnie postanowiono, że kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych, a do przeliczenia kwoty kredytu na złote poprzednik prawny pozwanego Banku zastosował kurs kupna CHF opublikowany w Tabeli kursów walut pozwanego Banku, obowiązujący w dniu wypłaty kwoty kredytu. Ponadto w przypadku kredytów denominowanych kredytobiorca zobowiązany był do założenia tzw. rachunku technicznego w walucie obcej, w jakiej udzielony został kredyt. Wpłaty i przelewy na rachunek techniczny były przeliczane na walutę rachunku po aktualnym kursie sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku kredytodawcy w dniu zaksięgowania waluty lub przelewu na rachunek. Jak stanowi art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy (tak np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Rady 93/13/EWG, zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. Wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22). W świetle treści art.
niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art.
Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia. Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych, w szczególności tych odnoszących się do kursów walut. Pozwany Bank przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy. Również wniosek o udzielenie kredytu został złożony na standardowym druku, który pozwany Bank używał w takich przypadkach (k. 86 - 91 akt). Stosownie do art. 385
k.c.) korzysta zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie. W orzecznictwie wskazuje się, iż tylko ewentualne piętnowanie takiego "cynicznego" konsumenta (który w pierwszej kolejności w sposób całkowicie świadomy zawiera umowę, co do której przewiduje, że zostanie uznana za nieważną lub co do której ma świadomość, iż znajdują się w niej niedozwolone klauzule umowne, a następnie podejmuje działania zmierzające do wywiedzenia z takiej wadliwej umowy korzystnych dla siebie skutków), mogłaby być oceniana na płaszczyźnie wyznaczonej przez art. 5 k.c., jako nadużycie prawa podmiotowego. Takich okoliczności zawarcia umowy kredytowej przez powodów nie wykazano, a niepomijalną okolicznością jest to, że wzorzec umowy i postanowienia regulaminu ją uzupełniającego stworzył pozwany Bank, zaś powodowie nie mieli żadnego realnego wpływu na ich istotną treść. Reasumując podzielić należy podniesione przez powodów w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, które zostały powyżej omówione skutkujące uznaniem umowy kredytu z dnia 14 lutego 2008 r. za nieważną. Nie sposób zgodzić się bowiem z stanowiskiem pozwanej podnoszącym, iż umowa kredytu nie zawierała klauzul abuzywnych, tudzież, że wystraczającym zabiegiem jest ich eliminacja, przy pozostawieniu w mocy pozostałych jej postanowień. Konsekwencją uznania umowy będącej źródłem zobowiązania za nieważną jest zastosowanie przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i przyjęcie, że świadczenia spełnione w ramach wykonania tej umowy są świadczeniami nienależnymi, które podlegają zwrotowi przy zastosowaniu przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Na kanwie omawianego zagadnienia w praktyce sądów powszechnych utrwalony został pogląd zasadzający się na tzw. „teorii dwóch kondykcji” w odróżnieniu od tzw. „teorii salda. W uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sąd Najwyższy wskazał, że „stronie która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Pogląd taki został uprzednio wyrażony również w wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18. Sąd Apelacyjny przychylając się do tego poglądu przyjął zatem, że gdy zachodzi konieczność zastosowania art. 405 k.c., to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada obowiązek zwrotu świadczenia na każdego, kto uzyskał przysporzenie. Przepis nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego, co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było zatem stosowanie „teorii salda” i dokonywanie wzajemnych rozliczeń stron, które nie wyraziły takiej woli. Wzajemne świadczenia obu stron – kredytobiorcy oraz banku, nie są automatycznie potrącane, zatem bank musi przedstawić swoje własne roszczenia, aby móc dochodzić zwrotu pożyczonego konsumentowi kapitału. W związku z tym, pozwany bank chcąc doprowadzić do wzajemnych rozliczeń z kredytobiorcą, powinien wytoczyć powództwo wzajemne lub podnieść zarzut potrącenia, co nie miało miejsca w tej sprawie. Jak przyjął Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56), kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia z tytułu nienależytego świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna wyjaśniając w uzasadnieniu uchwały, iż bieg terminu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi nie może się rozpocząć, dopóki nie nastąpi „trwała bezskuteczność” umowy. Moment ten wyznacza dopiero złożenie przez konsumenta oświadczenia potwierdzającego uzyskanie przez niego wyczerpujących informacji na temat uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13/EWG. Podzielając to stanowisko należało, zdaniem Sądu Apelacyjnego, uwzględnić apelację powodów co do żądania zasądzenia kwoty, które wpłacili tytułem rat kredytu na rzecz pozwanej, to jest kwoty 78.900 zł, przy czym kwota ta stała się wymagalna w dacie w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna tj. po dniu złożeniu do Sądu Apelacyjnego oświadczenia w dniu 23 grudnia 2022 r. tj. od dnia 24 grudnia 2022 r. nie jest więc zasadne żądanie powódki ustawowych odsetek za opóźnienie od wcześniejszej daty tj. daty doręczenia pozwu pozwanej. Z tych przyczyn uwzględnieniu podlegało roszczenie powodów o zapłatę zgłoszone w ramach żądania głównego wraz z ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia 24 grudnia 2022 r., a w pozostałej części podlegało oddaleniu. Kierując się przedstawionymi argumentami Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. uwzględniając żądania powódki o ustalenie oraz zapłatę poza jedynie częścią żądania co do ustawowych odsetek za opóźnienie od wcześniejszej daty tj. 27 maja 2020 r. do dnia 23 grudnia 2022 r., w której to części apelacja powodów podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. Zmiana zaskarżonego wyroku na korzyść powodów musiała skutkować zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu przez obciążenie nimi strony pozwanej kosztami procesu przy zastosowaniu zasady z art. 100 zdanie 2 k.p.c., zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji. Kwota zasądzona na rzecz powodów za pierwszą instancję obejmuje opłatę od pozwu – 1.000 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego wraz z opłatą skarbową – 10.817 zł. Kwota zasądzona za drugą instancję obejmuje opłatę od apelacji – 1.000 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego – 8.100 zł. Wynagrodzenie pełnomocnika procesowego określone zostało przy zastosowaniu stawki minimalnej, wynikającej z § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za adwokackie. SSA Tomasz Pidzik
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.