Sygn. akt XVII AmA 98/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w składzie: Przewodniczący – sędzia SO Anna Gałas Protokolant – sekretarz sądowy Dominika Zajdowska po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 2025 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z odwołania (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w P. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o stwierdzenie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów na skutek odwołania od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 1 września 2023 r. Nr (...)
(2)pkt 2 k.p.c. pominął tylko wniosek dowodowy pozwanego z pisma z dnia 5 kwietnia 2024 r. o przeprowadzenie oględzin listy ostrzeżeń publikowanej na stronie(...), a po sprecyzowaniu wniosek o zwrócenie się do (...), ponieważ ta czynność była w ocenie Sądu zbędna w sytuacji braku sporu, co do tego, że strona (...) była wpisana na listę ostrzeżeń przed niebezpiecznymi stronami (protokół rozprawy k. 104 akt). Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zważył, co następuje: Odwołanie podlegało oddaleniu jako niezasadne. Zgodnie z treścią art. 24 ust. 1 u.o.k.k. zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji. O bezprawności (tj. sprzeczności z prawem lub dobrymi obyczajami) w rozumieniu powołanego przepisu możemy mówić, gdy zachowanie przedsiębiorcy – czyli jego działanie, jak również zaniechanie – jest sprzeczne z powszechnie obowiązującym porządkiem prawnym, a więc zarówno z normami prawnymi, jak również z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Bezprawność jest przy tym obiektywnym czynnikiem, a więc niezależna jest od winy i jej stopnia, jak również bez znaczenia jest świadomość istnienia naruszeń. Bezprawność jest także niezależna od wystąpienia szkody. Bezprawne praktyki muszą być ponadto wymierzone w zbiorowe interesy konsumentów, czyli odnosić się do obecnych, przyszłych i potencjalnych konsumentów, a więc naruszać prawa nieograniczonej, bliżej nieokreślonej liczby konsumentów. Interes, który jest chroniony owym przepisem, to interes prawny, rozumiany jako określone potrzeby konsumenta, które zostały uznane przez ustawodawcę za godne ochrony ( tak: Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 13 lipca 2006 r., sygn. akt III SZP 3/06). Jak wskazano sprzeczność z prawem pojmowana jest jako niezgodność z przepisami prawa. Sprzeczność z prawem, to również niedopełnienie zadań przez przedsiębiorcę wynikających z ustaw ( Z. Banaszczyk, w: Kodeks cywilny. Komentarz (pod red. K. Pietrzykowskiego), Warszawa 2013, s. 1091; A. Wędrychowska-Karpińska, A. Wiercińska-Krużewska, w: Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów (pod red. A. Stawickiego, E. Stawickiego), s. 632.). Z kolei zgodnie z art. 3 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z dnia 23 sierpnia 2007 r. (Dz.U. Nr 171, poz. 1206) zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych. Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk. Praktykę rynkową uznaje się za działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Wprowadzającym w błąd działaniem może być w szczególności rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i może ono w szczególności dotyczyć rodzaju sprzedaży, powodów stosowania przez przedsiębiorcę praktyki rynkowej, oświadczeń i symboli dotyczących bezpośredniego lub pośredniego sponsorowania, informacji dotyczących sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorcy lub jego przedstawiciela, w tym jego imienia i nazwiska (nazwy) i majątku, kwalifikacji, statusu, posiadanych zezwoleń, członkostwa lub powiązań oraz praw własności przemysłowej i intelektualnej lub nagród i wyróżnień. Wprowadzającym w błąd może być nadto zatajenie lub nieprzekazanie w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu, jak zarzuca Prezes UOKiK co do pierwszej praktyki objętej decyzją. Praktyki rynkowe wprowadzające w błąd uznaje się za szczególnie nieuczciwe, ponieważ najczęściej oddziałują na sferę decyzyjną konsumenta, prowadząc do zniekształcenia jego decyzji rynkowych. Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym nie definiuje przy tym pojęcia „istotnego zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta”. Posiłkując się art. 2 lit. e Dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dot. nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dz. U. UE L nr 149, str. 22) - wyjaśniającym pojęcie „istotnego zniekształcenia zachowania gospodarczego konsumentów” - należy przyjąć, że istotne zniekształcenie zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta oznacza wykorzystywanie praktyki rynkowej w celu znacznego ograniczenia zdolności konsumenta do podjęcia świadomej decyzji i skłonienia go tym samym do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której w innej sytuacji by nie podjął. Tym samym przyjmuje się, że kwalifikacja praktyki, jako wprowadzającej w błąd, opiera się na ustaleniu, że w wyniku jej stosowania naruszone zostało prawo konsumenta do podjęcia w pełni świadomego wyboru rynkowego. Interpretując pojęcie praktyki wprowadzającej w błąd należy zatem stwierdzić, że jest to każda praktyka, która w jakikolwiek sposób, w tym również przez swoją formę, wywołuje skutek w postaci co najmniej możliwości wprowadzenia w błąd „przeciętnego konsumenta”, do którego jest skierowana lub dociera, i która ze względu na swoją zwodniczą naturę może zniekształcić jego zachowanie rynkowe ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2011 r., VI ACa 694/10, opubl. Lex nr 1220720). W niniejszej sprawie praktyki naruszające zbiorowe prawa konsumentów wskazane w pkt I.
- oraz I.
- zaskarżonej decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konsumentów odnosiły się do informacji przedstawionych w treści materiałów prezentowanych w sklepie internetowym w zakresie działań związanych bezpośrednio z promocją i dystrybucją produktów znajdujących się w ofercie tego sklepu prowadzonego przez powódkę. Przed rozważaniem zarzuconych stronie odwołującej praktyk, Sąd wskazuje na szczegóły dyspozycji art. 24 ust. 2 ww. ustawy, który stanowi, że przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności: naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji (pkt 2), nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji (pkt 3), proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają potrzebom tych konsumentów ustalonym z uwzględnieniem dostępnych przedsiębiorcy informacji w zakresie cech tych konsumentów lub proponowanie nabycia tych usług w sposób nieadekwatny do ich charakteru (pkt 4). Dla stwierdzenia, że zachowanie przedsiębiorcy spełnia przesłanki ww. praktyk niezbędne jest, aby zachowanie przedsiębiorcy było bezprawne i naruszało zbiorowy interes konsumentów. Jako bezprawne kwalifikowane jest zachowania sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego lub dobrymi obyczajami, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy. Dla ustalenia bezprawności działania wystarczy, że określone zachowanie koliduje z przepisami prawa chroniącego zbiorowe interesy konsumentów. Pojęcie zbiorowy interes konsumentów odnosi się do interesu grupy osób, które są określonym zbiorem w ramach rynkowego kontekstu. Zbiorowym interesem nie jest zatem suma interesów indywidualnych. Wspomnianego wyżej definiendum nie można opierać się tylko i wyłącznie na tym, czy oceniana praktyka skierowana jest do nieoznaczonego z góry kręgu podmiotów. Wystarczy, że zachowanie przedsiębiorcy nie jest podejmowane w stosunku do zindywidualizowanych konsumentów, lecz względem członków danej grupy (określonego kręgu podmiotów), wyodrębnionych spośród ogółu konsumentów za pomocą wspólnego dla nich kryterium. ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2008 r., III SK 27/07). Sąd Najwyższy uznał, że praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów jest (...) takie zachowanie przedsiębiorcy, które podejmowane jest w warunkach wskazujących na powtarzalność zachowania w stosunku do indywidualnych konsumentów wchodzących w skład określonej grupy, tj. tej do której adresowane są zachowania przedsiębiorcy i odbywa się to w taki sposób, że potencjalnie ofiarą takiego zachowania może być każdy konsument będący klientem lub potencjalnym klientem przedsiębiorcy. Interes konsumentów należy rozumieć jako interes prawny (a nie faktyczny), to jest taki, który został uznany przez ustawodawcę jako zasługujący na ochronę i zabezpieczenie. Jest to prawo konsumentów do uczestniczenia w przejrzystych i niezakłóconych przez przedsiębiorcę warunkach rynkowych, które zapewniają konsumentom możliwość dokonywania transakcji przy całkowitym zrozumieniu jaki jest ich rzeczywisty sens ekonomiczny i prawny, na etapie przedkontraktowym i w czasie wykonywania umowy. Efektem naruszenia interesu prawnego może być naruszenie również stricte ekonomicznych interesów konsumentów, czyli o wymiarze majątkowym. Godzenie w zbiorowe interesy konsumentów może polegać zarówno na ich naruszeniu, jak i na zagrożeniu ich naruszenia. Zatem nie jest konieczne ustalenie, czy którykolwiek z konsumentów został rzeczywiście poszkodowany wskutek stosowanej przez przedsiębiorcę praktyki. W związku z zasięgiem internetowym, to w ocenie Sądu w rozpatrywanej sprawie istniała możliwość dotknięcia działaniami powódki nieoznaczonego kręgu konsumentów, tj. tych wszystkich konsumentów, odwiedzających serwisy internetowe spółki i dokonujących za ich pośrednictwem transakcji. W realiach powszechnego dokonywania zakupów on line, zwłaszcza po roku 2020, to krąg adresatów powódki był nieograniczony i powszechny. Stosowane przez spółkę praktyki nie dotyczą zindywidualizowanego kręgu osób. Potencjalnie na stronę spółki mógł wejść każdy użytkownik Internetu, czyli w zasadzie współcześnie niemal wszyscy. Owa potencjalna możliwość skorzystania z oferty spółki przez z góry nieoznaczoną grupę konsumentów, w zestawieniu z wprowadzającymi w błąd praktykami powódki, stanowi ingerencję w zbiorowe interesy konsumentów, tj. prawa do uczestniczenia w przejrzystych i niezakłóconych warunkach rynkowych. Odnośnie już do szczegółowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, to Sąd precyzuje, że powódce przypisano stosowanie dwóch nieuczciwych praktyk rynkowych, tj.:
- zaniechanie informowania w sposób jednoznaczny, w ramach ofert pośrednictwa w sprzedaży publikowanych na stronach internetowych (...) oraz (...), że ich przedmiotem jest świadczenie usługi pośrednictwa w sprzedaży,
- informowanie konsumentów korzystających z serwisu (...), że oferty publikowane w ramach tego serwisu objęte są promocją ograniczoną w czasie, poprzez zamieszczenie przy każdej z ofert promocyjnych zegara odliczającego czas do końca promocji, w sytuacji gdy oferty promocyjne na poszczególne produkty są, bezpośrednio po zakończeniu wskazanego okresu, ponawiane na identycznych warunkach. Zarzucane spółce łącznie praktyki są stypizowane, jako nieuczciwe praktyki rynkowe w art. 3 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. - o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (dalej: u.p.n.p.r.). Samą definicję praktyki rynkowej zawiera art. 2 pkt 4 ww. ustawy, który za praktykę rynkową uznaje działanie lub zaniechanie przedsiębiorcy, sposób postępowania przedsiębiorcy, oświadczenie lub informację handlową, w szczególności reklamę i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta. Jak wyjaśnia się w literaturze prawniczej, to pojęcie produktu zawarte ww. art. 2 pkt 4) ma znaczenie szerokie i obejmuje również usługę. Zatem w zakresie pojęcia praktyki rynkowej mieści się każdy czyn przedsiębiorcy (działanie jak i zaniechanie), oraz każda forma działania przedsiębiorcy (sposób postępowania, oświadczenie lub komunikat handlowy, w tym reklama i marketing). Pojęcie usług - komplementarne w stosunku do pojęcia towarów - obejmuje usługi świadczone tradycyjnie (np. naprawy sprzętu, usługi szkoleniowe), a także usługi świadczone drogą elektroniczną (np. aukcje internetowe, konta internetowe, V.). Odpłatność nabycia towaru bądź usługi nie ma znaczenia dla kwalifikacji produktu na tle nieuczciwych praktyk rynkowych (por. A. Wiewiórska – Domagalska, red. K. Osajda, Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz [w:] Tom VII. Prawo konsumenckie. Komentarz, wyd. 1, 2019). Zakres pojęcia produktu będzie obejmował również wszelkie nowe kategorie dóbr i usług oferowanych konsumentom w związku z rozwojem technologicznym (zob. K. Włodarska-Dziurzyńska, Pojęcie produktu, s. 141 i n.). W niniejszej sprawie ustalone praktyki przedsiębiorcy mające wprowadzać w błąd: po pierwsze, co do rzeczywiście świadczonej usługi, a po drugie co do rzeczywiście istniejącej promocji, były bezpośrednio związane dystrybucją oraz promocją produktów i usług znajdujących się w ofercie formułowanej przez spółkę za pomocą strony internetowej. Zgodnie z art. 4 ust. 1 u.p.n.p.r., praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. W myśl art. 4 ust. 2 u.p.n.p.r., za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu praktyk. Praktyki wprowadzające w błąd mogą polegać zarówno na działaniu (art. 5 u.p.n.p.r.), jak i zaniechaniu (art. 6 u.p.n.p.r.). Jednocześnie, nieuczciwymi praktykami rynkowymi w każdych okolicznościach są praktyki rynkowe wprowadzające w błąd wymienione w art. 7 u.p.n.p.r. (tzw. „czarna lista praktyk”), agresywne praktyki rynkowe wskazane w art. 9 u.p.n.p.r. Są to praktyki sprzeczne z dobrymi obyczajami. W istotny sposób zniekształcają lub mogą zniekształcać zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta. Dlatego też stosowanie ich przez przedsiębiorcę zawsze skutkuje uznaniem ich za nieuczciwą praktykę rynkową. Dokonanie oceny, czy dana praktyka ma charakter działania bądź zaniechania wprowadzającego w błąd (z wyłączeniem praktyk wskazanych w art. 7, 9 lub 10 u.p.n.p.r.), wymaga odniesienia do adresata, którym jest przeciętny konsument. Jednocześnie ustawa definiując pojęcie przeciętnego konsumenta nakazuje przez nie rozumieć konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, przy czym oceny powyższych cech dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. Należy jednocześnie podkreślić, że wskazanie na takie cechy jak dostateczne poinformowanie, uwaga i ostrożność określa pewien zespół cech mentalnych konsumenta (jego przeciętność) znajdujących wyraz w tym, że z jednej strony możemy wymagać od niego pewnego stopnia wiedzy i orientacji w rzeczywistości, a z drugiej – nie możemy uznać, że jego wiedza jest kompletna i profesjonalna i że konsument nie ma prawa pewnych rzeczy nie wiedzieć. Przeciętny konsument nie posiada bowiem wiedzy specjalistycznej w danej dziedzinie. Rozumie kierowane do niego informacje i potrafi je wykorzystać do podjęcia świadomej decyzji dotyczącej produktu. Nie jest naiwny, ale nie potrafi też ocenić sytuacji tak jak profesjonalista. Mając powyższe na względzie, za przeciętnego konsumenta w niniejszej sprawie należy uznać osobę, która posiada co najmniej podstawowe umiejętności informatyczne, wystarczające do korzystania z Internetu i pozwalające na wyszukiwanie w nim informacji, a także podstawową, ogólnie dostępną wiedzę o zasadach funkcjonowania portali internetowych prowadzących sklep on line. Osoba ta jest świadoma istnienia regulaminów serwisów internetowych, z których korzysta, jednak często nie posiada wiedzy o treści ich postanowień. Zakładać zatem należy, że przecięty konsument wiedzę o treści oferty przedsiębiorcy i jej warunków będzie przede wszystkich czerpał z informacji podkreślonych i uwydatnionych na głównych interfejsach poszczególnych portali oraz w ramach poszczególnych ofert na nich zamieszczanych. Dlatego, w ocenie Sądu to z ogółu obrazów produktów prezentowanych na stronie (...) (wcześniej (...)) i podstawowych kroków zakupowych w Internecie należało wywodzić przekaz do konsumentów i jego przeciętne rozumienie. Odnośnie do praktyki zarzucanej spółce w punkcie I.1 sentencji decyzji, to ma ona oparcie w art. 6 ust. 1 u.p.n.p.r. zgodnie, z którym za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się zaniechanie wprowadzające w błąd, jeżeli pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Zgodnie z kolei z art. 6 ust. 3 wprowadzającym w błąd zaniechaniem może być w szczególności zatajenie lub nieprzekazanie w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu. Z ustaleń faktycznych Sądu wynika, że spółka nie oznacza ofert pośrednictwa w sprzedaży w sposób jednoznacznie wskazujący na ich rzeczywisty charakter. Treść strony internetowej (...) odnośnie do prezentacji konkretnego produktu ( informacje zapisane na płycie CD – k. 442 i wydrukowana stron internetowych – zrzutów – na k. 414-441 akt administracyjnych oraz płycie CD – k. 67 po zmianach) w zasadzie niczym nie różni się od stron sklepów internetowych sprzedawców, którzy nie realizują usługi pośrednictwa w żadnym zakresie. Konsumenci korzystający z serwisów spółki zawierając umowy pośrednictwa w sprzedaży, w wyniku przyjętej przez spółkę strategii marketingowej, są wprowadzani w błąd co do charakteru zawartej umowy, ponieważ dla przeciętnego użytkownika tego rodzaju funkcjonalności zakupowej w Internecie, z ogółu obrazów prezentowanych na stronie (...) (wcześniej (...)) w Internecie nie sposób wywieść jednoznacznie, że spółka pośredniczy w ramach stosunku prawnego z klientem – konsumentem wobec nieoznaczonego sprzedawcy, który spółka nie jest. Ponadto, dodatkowo dezinformacja wobec klienta – konsumenta jest jeszcze spotęgowana brakiem jasności co do tego, że spółka nie jest rzeczywistym sprzedawcą, natomiast jest pośrednikiem sprzedawcy względnie sprzedawców, przy czym nie wykazała w ramach postępowania administracyjnego i sądowego jakie umowne relacje łączyły czy łączą ją ze sprzedawcami. Tylko z jednego zdania w treści ostatniej wersji Regulaminu sklepu internetowego wynika, że spółka prowadzi sklep internetowy w roli pośrednika sprzedawcy ( k. 452 i n akt administracyjnych) ale brak takiej jasnej informacji na stronie, czy przy kolejnych krokach zakupowych. Przyjęty sposób formułowania niejasnych komunikatów, co do najistotniejszych kwestii tj. przedmiotu umowy i strony umowy, to wyraźna strategia spółki i sposób komunikacji, który w istocie polega na zaniechaniu podawania jasnej i precyzyjnej informacji co do ww. cech i w efekcie konsumenci są wprowadzani w błąd, co do rzeczywistej oferty. Wpływ na to ma nie tylko sposób konstruowania ofert spółki, w których nie sposób odnaleźć jednoznacznej informacji o tym, że konsument w rzeczywistości nabywa usługę pośrednictwa w sprzedaży z nieznanym sprzedającym, a nie towar od sprzedawcy, którym jest spółka, ale również interfejs prowadzonych serwisów internetowych, które w zasadzie nie różnią się od standardowych sklepów internetowych. W przypadku serwisu (...) prawdopodobieństwo wprowadzenia konsumenta w błąd potęgował fakt, że spółka równolegle zamieszczała w ramach tego serwisu zarówno oferty sprzedaży towarów, jak i usług pośrednictwa, przy czym oferty sprzedaży usług nie odróżniały się w sposób jednoznaczny od zwykłych ofert sprzedaży. Pomimo tego, że spółka zmodyfikowała model biznesowy po uruchomieniu serwisu (...), nie sposób stwierdzić, że zaniechała stosowania zarzuconej jej praktyki. Spółka nadal marginalizuje lub ukrywa przed użytkownikami informacje o rzeczywistym charakterze oferty. W ocenie Sądu spółka formułując zarzuty, co do decyzji naruszenia 233 § 1 k.p.c. (nie ma zastosowania w postępowaniu administracyjnym) w zw. z art. 84 u.o.k.k. ora art. 7 k.p.a. w zw. z art. 83 u.o.k.k. nie zakwestionowała, że na stronie (...) stosowała w ocenianym czasie nieuczciwe (zarzucane) praktyki a konsumenci byli wprowadzania w błąd, co do charakteru ofert im składanych. Odniesienia wymaga tylko kwestionowanie tych praktyk co do (...). W tym wypadku powódka co prawda podjęła jakieś działania naprawcze ale w dużo późniejszym okresie niż niezwłocznie po zamkniecie strony (...). W zasadzie dopiero w piśmie z dnia 2 stycznia 2024 r. (k. 55 akt sądowych) tj. już po wydaniu decyzji powódka jednoznacznie wskazuje, że nadal działającą stroną jest (...) oraz (...) (dopiero w budowie) i powołuje konkretne modyfikacje na stronie. W ocenie Sądu, powołane modyfikacje nie były ani znaczne ani istotne i miały miejsce znacznie po wszczęciu postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Spółka w tym zakresie dokonała zmian treści oświadczeń i przycisków, jak wskazała ze zwrotu „Kupuję i płacę” na zwrot „Zlecam zakup i płacę” oraz treść oświadczenia o akceptacji regulaminu serwisu z „Akceptuję regulamin serwisu…” na „Akceptuję Regulamin pośrednictwa przez (...).pl…”. Tego rodzaju zmiany nie mogą być uznane za wystarczające dla stwierdzenia zaniechania zarzuconej spółce praktyki. Po pierwsze, mają charakter powierzchowny i nie odnoszą się do istoty podawanych konsumentom informacji o przedmiocie świadczenia spółki (usługi pośrednictwa w sprzedaży). Po drugie, powszechnie wiadomo, że akceptacja regulaminów różnych serwisów internetowych dokonywana jest przez konsumentów z reguły w sposób automatyczny, bez ich szczegółowej analizy. Po trzecie, spółka nawet w Regulaminie, jak wskazano wyżej zawarła informacje uniemożliwiające przeciętnie uważnej osobie ustalenie jej roli, jako świadczącej usługę pośrednictwa w sprzedaży. Po czwarte, nawet gdyby przyjąć, że Regulamin wskazuje na to, że przedmiotem ofert powódki jest świadczenie usług pośrednictwa w sprzedaży, to w dalszym ciągu brak informacji o sprzedawcach i wobec tego trudno wymagać od konsumenta, aby zakładał, że treść Regulaminu może w sposób diametralny odbiegać od treści samej oferty sprzedaży i w konsekwencji zupełnie zmieniać niemal wszystkie istotne elementy umowy, którą zakładał, że zawiera. Reasumując, w ocenie Sądu, w oparciu o ustalony stan faktyczny należy stwierdzić, że spółka nie informowała i nadal nie informuje konsumentów w sposób jednoznaczny w ramach ofert publikowanych na swoich stronach internetowych (aktualnie (...)), że przedmiotem jej oferty jest usługa pośrednictwa w sprzedaży. Należy w całości podzielić stanowisko pozwanego, że opisana praktyka ma wpływ na podejmowane przez konsumentów decyzje dotyczące umowy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że konsument prawidłowo poinformowany o charakterze proponowanej mu oferty, w tym o okoliczności, że w wyniku zawieranej umowy pośrednictwa zostanie w jego imieniu zawarta umowa sprzedaży z bliżej nieokreśloną firmą z (...), mógłby nie skorzystać z usług spółki i nie zawrzeć z nią umowy. Podkreślić należy, że zawarcie umowy z podmiotem mającym swoją siedzibę na terenie A. łączy się z ograniczeniem wysokiego poziomu ochrony przyznanej konsumentowi na rynku Unii Europejskiej, jak również z faktycznym wyłączeniem możliwości egzekucji roszczeń wynikających z zawartej umowy sprzedaży. Zwrócić należy uwagę, że przeciętny konsument z Polski nie ma w praktyce możliwości prowadzenia sporu z podmiotami z A., a w szczególności nie ma łatwo dostępnych narzędzi, które w przypadku wystąpienia sporu ze sprzedawcą, umożliwiłyby konsumentowi skuteczne dochodzenie swoich praw. W licznych skarga konsumentów na działanie powódki te problemy były wyraźne. W związku z powyższym, Sąd ocenił, że praktykę spółki opisaną w pkt I.
- sentencji niniejszej decyzji, należało uznać za nieuczciwą praktykę rynkową w rozumieniu art. 6 ust. 1 i 3 pkt 1 u.p.n.p.r., a jej stosowanie w obrocie konsumenckim za bezprawne, co w efekcie skutkowało tym, że odwołanie powodowej spółki w tym zakresie było niezasadne. Praktyka zarzucana spółce w punkcie I.2 sentencji decyzji, ma oparcie w art. 7 pkt 7 u.p.n.p.r., gdzie nieuczciwą praktyką rynkową wprowadzającą w błąd w każdych okolicznościach jest twierdzenie, że produkt będzie dostępny jedynie przez bardzo ograniczony czas lub że będzie on dostępny na określonych warunkach przez bardzo ograniczony czas, jeżeli jest to niezgodne z prawdą, w celu nakłonienia konsumenta do podjęcia natychmiastowej decyzji dotyczącej umowy i pozbawienia go możliwości świadomego wyboru produktu. Odwołująca spółka podniosła wobec tego zakresu decyzji (niezależnie od merytorycznej treści) ten sam zarzut naruszenia 233 § 1 k.p.c. (nie ma zastosowania w postępowaniu administracyjnym) w zw. z art. 84 u.o.k.k. ora art. 7 k.p.a. w zw. z art. 83 u.o.k.k. wskazując, co do ustaleń faktycznych, że zarzut organu odnośnie do promocji czasowej dotyczył głównie strony (...), która została zlikwidowana. W ocenie Sądu, ustalenia faktyczne w sprawie a nawet pismo powódki z dnia 2 stycznia 2024 r. zaprzeczają powyższym twierdzeniom przez nią formułowanym w ramach rozwinięcia zarzutów wobec zaskarżonej decyzji. Już tylko z treści pkt I.2 zaskarżonej decyzji wynika, że zakres rozstrzygnięcia NIE dotyczy strony (...) lecz wprost dotyczy wyłącznie strony (...) a zatem wywód, że zarzut organu dotyczył tej pierwszej strony jest oczywiście bezzasadny. Co więcej, wszystkie ustalenia faktyczne oparte na zrzutach obrazów wskazują, że są to obrazy strony (...). Ponadto, z kolei jak wynika z pisma powódki z dnia 2 stycznia 2024 r., to linki czasu trwania promocji usunięto w grudniu 2023 r. a zatem po zakończeniu postępowania. Jak wynika z treści dziennych obrazów strony (...), czemu powódka nie zaprzecza ani nie przedstawia dowodów przeciwnych, to wszystkie publikowane przez spółkę oferty w ramach tego serwisu są oznaczone jako promocyjne. W każdej z ofert zamieszczony jest przy tym zegar odliczający czas danej promocji. Zegar każdorazowo wskazuje, że promocja kończy się z upływem danego dnia, w którym użytkownik serwisu zapoznaje się z daną ofertą. Co istotne, z upływem dnia, bezpośrednio po zakończeniu wskazanego okresu, promocja jest przez spółkę ponawiana, a zegar od nowa zaczyna odliczanie. Nie może przy tym ulegać wątpliwości, że stosowana technika tzw. uciekającej promocji w założeniu ma na celu nakłonienie konsumenta do podjęcia natychmiastowej decyzji dotyczącej umowy i może pozbawić go możliwości świadomego wyboru produktu. Wskazać bowiem należy, że konsument odwiedzający stronę spółki może ostatecznie podjąć decyzję o szybkim skorzystaniu z oferty spółki właśnie z uwagi na rzekomo upływający czas wyjątkowej oferty cenowej. Co istotne spółka nie zaprzeczyła w żadnym razie, że tego rodzaju działania miały miejsce i takie techniki manipulacji marketingowej stosowała wobec konsumenta. Sąd nie był adresatem żadnego wniosku dowodowego, który miałby obalić stanowisko organu i dać podstawę do odmiennych ustaleń. Odwołująca nawet nie przedstawiła dowodów na to w jaki konkretnie sposób „dopracowała mechanizm promocji”, jak odpowiedziała na wezwanie organu. Z dokonanych ustaleń faktycznych wynika jednak, że spółka w żaden sposób nie zaniechała zakwestionowanej praktyki. Wszystkie oferty zamieszczone na portalu (...) uwzględniają rzekomą promocję, a co najmniej do końca 2023 r. był stosowany wobec konsumentów wyżej opisany mechanizm uciekającej promocji realizowany poprzez zamieszczenie przy każdej z ofert zegara z informacją o zakończeniu promocji z końcem danego dnia. W związku z powyższym, Sąd ocenił, że praktykę spółki opisaną w pkt I.
- sentencji niniejszej decyzji, należało uznać za nieuczciwą praktykę rynkową wprowadzania konsumentów w błąd poprzez twierdzenie, że produkt będzie dostępny jedynie przez bardzo ograniczony czas lub, że będzie dostępny na określonych warunkach przez bardzo ograniczony czas w rozumieniu art. 7 pkt 7 u.p.n.p.r., a jej stosowanie w obrocie konsumenckim za bezprawne, co w efekcie skutkowało tym, że odwołanie powodowej spółki także w tym zakresie było niezasadne. Z uwagi na powyższe Sąd przyznał racje Prezesowi UOKiK, że w rozpatrywanej sprawie spełnione zostały przesłanki niezbędne do przypisania spółce stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów opisanych w sentencji decyzji - wykazana została bezprawność działań oraz naruszenie zbiorowego interesu konsumentów a w konsekwencji nakazano działania, jak w pozostałej części decyzji (III., IV.). Odwołanie, ponadto w zakresie kary formułuje zarzut naruszenia art. 106 ust. 1 pkt 4 u.o.k.k. w zw. z art. 111 ust. 2 i 3 pkt 2 u.o.k.k. poprzez nałożenie kar pieniężnych niewspółmiernych do zakresu zarzucanych naruszeń zbiorowych interesów konsumentów, tj. w zakresie pkt IV ppkt 1 i 2 decyzji (prawdopodobna omyłka w oznaczeniu), w tym nieodpowiednią ocenę czynników łagodzących i bezpodstawne przyjęcie wystąpienia okoliczności obciążającej w postaci umyślności naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Kara nałożona na spółkę w punkcie V. sentencji decyzji ppkt 1 i 2, w ocenie Sądu spełnia swoje podstawowe funkcje, tj. represyjną – stanowiąc sankcję i dolegliwość za naruszenie prawa oraz prewencyjną, tj. zapobiegającą ponownych naruszeń. Wymierzona kara opiera się na treści art. 106 ust. 1 pkt 4 u.o.k.k., zgodnie z którym Prezes Urzędu może nałożyć na przedsiębiorcę, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca ten, choćby nieumyślnie, dopuścił się naruszenia zakazu określonego w art. 24 ustawy. Z kolei art. 106 ust. 3 ww. ustawy, wskazujący sposób obliczania obrotu, przewiduje m.in. w pkt 1, że obrót oblicza się jako sumę przychodów wykazanych w rachunku zysków i strat - w przypadku przedsiębiorcy sporządzającego taki rachunek na podstawie przepisów o rachunkowości. Sąd wskazuję, że art. 106 ust. 5 u.o.k.k. stanowi przy tym, że w przypadku gdy przedsiębiorca w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary nie osiągnął obrotu lub osiągnął obrót w wysokości nieprzekraczającej równowartości 100.000 euro, Prezes Urzędu nakładając karę pieniężną na podstawie ust. 1 uwzględnia średni obrót osiągnięty przez przedsiębiorcę w trzech kolejnych latach obrotowych poprzedzających rok nałożenia kary. Z kolei art. 106 ust. 6 ustawy przewiduje, że w przypadku, gdy przedsiębiorca nie osiągnął obrotu w okresie trzyletnim, o którym mowa w ust. 5, lub gdy obrót przedsiębiorcy obliczony na podstawie tego przepisu nie przekracza równowartości 100.000 euro, Prezes Urzędu może nałożyć na przedsiębiorcę, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości nieprzekraczającej równowartości 10.000 euro. Kara pieniężna za naruszenie zakazu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, o którym mowa w art. 24 u.o.k.k., ma charakter fakultatywny, co oznacza, że to w zakresie uznania organu leży decyzja czy w konkretnej sprawie, w odniesieniu do wskazanego przedsiębiorcy, zasadne jest nałożenie kary pieniężnej. Zdaniem Sądu, jednakowoż wobec zakresu obu praktyk, w tym ich charakteru w odniesieniu do praw konsumentów też w oparciu o liczne skargi i apele, tj. wobec tych okoliczności sprawy organ właściwie uznał za stosowne nałożenie kar na spółkę. Zarzucane spółce praktyki mają niewątpliwie charakter umyślny, a podejmowane przez spółkę w trakcie trwania postępowania administracyjnego czynności mające na celu zniwelowanie wytkniętych wadliwości, jak wynika z dokonanych ustaleń faktycznych, tylko rzekomo były w tym celu. Odwołująca nie podważyła oceny organu odnośnie do podstaw faktycznych i prawnych nałożonej kary z tytułu obu stwierdzonych nieuczciwych praktyk, naruszających zbiorowe interesy konsumentów, a zatem co do zasady nałożenie kary za obie praktyki jest uzasadnione. W punkcie V.1 decyzji wymierzono karę za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, stanowiącą wprowadzające w błąd zaniechanie, polegające na nieinformowaniu konsumentów w sposób jednoznaczny w ramach ofert pośrednictwa w sprzedaży publikowanych na stronach internetowych spółki, że ich przedmiotem jest świadczenie usługi pośrednictwa w sprzedaży. Sąd podziela stanowisko organu, że praktyka była stosowana przez powódkę. Prezes Urzędu, po zaokrągleniu kwoty bazowej, nałożył na spółkę karę w wysokości 50.355,00 zł, co stanowi(...)% obrotu osiągniętego przez spółkę w 2022 r. oraz (...) % maksymalnego wymiaru kary, co z pewnością nie jest nadmiernym obciążeniem wobec stwierdzonego zakresu poważnego naruszenia praw konsumentów. Z kolei w punkcie V.2 decyzji wymierzono karę z uwzględnieniem okoliczności, że zarzucane naruszenie ujawnia się na etapie przedkontraktowym. Spółka przekazując konsumentom nieprawdziwe informacje, co do istnienia promocji na zakup oferowanych usług, ogranicza konsumentom w wysokim stopniu możliwość uczestniczenia w przejrzystych i niezakłóconych przez przedsiębiorcę warunkach rynkowych. Sąd podkreśla, jak słusznie też wskazał pozwany Prezes UOKiK, że stosowana praktyka należy do kategorii nieuczciwych praktyk rynkowych, których stosowanie zakazane jest w każdych okolicznościach. Sam ustawodawca przesądza w tym przypadku o szczególnej konieczności piętnowania tego rodzaju działań. Oceniając stopień szkodliwości ww. praktyki Prezes Urzędu słusznie, zdaniem Sądu, uwzględnił, że stosowanie techniki uciekającej promocji wpływają wprost na sferę motywacyjną i decyzje zakupowe konsumentów do natychmiastowego wydatkowania środków, a tym samym stwierdzona praktyka godzi bezpośrednio w interesy ekonomiczne konsumentów. Prezes Urzędu po zaokrągleniu kwoty bazowej, nałożył na spółkę karę w wysokości 50.355,00 zł, co stanowi (...)% obrotu osiągniętego przez Spółkę w 2022 r. oraz (...) % maksymalnego wymiaru kary, co z pewnością tak jak w pierwszym przypadku nie jest nadmiernym obciążeniem wobec stwierdzonego zakresu poważnego naruszenia praw konsumentów. W argumentacji Prezesa UOKiK nie sposób odnaleźć punktów, które budziłyby jakiekolwiek wątpliwości w aspekcie zastosowanych regulacji, co do wysokości kary dlatego Sąd stoi na stanowisku, że uznanie administracyjne zastosowane przez organ w ramach kary i oceny zgromadzonych dowodów w sprawie, nie budzi wątpliwości. W ocenie Sądu w okolicznościach sprawy wniosek powódki o obniżenie kary, nie zasługiwał na uwzględnienie. Wbrew twierdzeniom powodowej spółki w sprawie nie można stwierdzić okoliczności, które dowodziłyby, że miała miejsce harmonijna czy ścisła współpraca między powódką a UOKiK. Przeciwnie, z materiału dowodowego w sprawie a zwłaszcza z treści pism powódki w odpowiedzi na wezwania UOKiK wnika, że co prawda powódka udzielała odpowiedzi ale w istocie nie dokonywała diametralnych zmian w aspekcie zakresu prowadzonego postępowania i szczególnie interesów konsumentów a po drugie nie dokonywała, jak wskazuje w odwołaniu „daleko idących działań pod kątem naprawy sposobu prowadzenia działalności”. Być może prowadziła działania zmierzające do naprawy sposobu prowadzenia działalności ale nie w kierunku naprawy a w zasadzie wyeliminowania naruszeń zbiorowych interesów konsumentów. W ocenie Sądu uzasadnieniem dla obniżenia nałożonych kar z pewnością też nie mogło być twierdzenie powódki, że skala skarg na jej działalność i stwierdzonych nieprawidłowości była incydentalna. Otóż, ustalenia stanu faktycznego przeciwnie potwierdzają, że bardzo duża była skala skarg i poważne były nieprawidłowości wobec konsumentów w zakresie działalności powódki poprzez jej strony internetowe. Reasumując, odnośnie do żądania obniżenia kar, zdaniem Sądu przesłanki związane z określeniem wysokości każdej kary zostały określone przez Prezesa Urzędu prawidłowo. Dalej Sąd uwzględnił też, że kary wymierzane na podstawie art. 106 ustawy mają dwojaki charakter tj. represyjny, jak i prewencyjny. Powinny zatem przyczynić się do zapewnienia trwałego zaprzestania w przyszłości naruszania obowiązków nałożonych na przedsiębiorcę. Tym samym aby skutecznie zapobiegać próbom pojawienia się w przyszłości sprzecznych z ustawą zachowań, muszą być ustalone w wysokości odczuwalnej dla każdego z przedsiębiorców ( por.. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 czerwca 2015 r., sygn. akt VI ACa 1061/14 i z dnia 3 marca 2016 r., VI ACa 43/15). Chodzi przeto o zmotywowanie przedsiębiorców do respektowania nakazów lub zakazów wynikających z ustawy. Dlatego też kara ta, chociaż każdorazowo badana in casu, nie może mieć charakteru symbolicznego. Niewątpliwie kara nałożona zaskarżoną decyzją nie ma takiego wymiaru. Jej wysokość wskazuje, że jest ona odpowiednio odczuwalna i dolegliwa na tyle, aby odwołującej i innym przedsiębiorcom nie opłacało się stosować podobnych praktyk w przyszłości. Stanowi również gwarancję trwałej zmiany postawy strony. Mając na uwadze powyższe Sąd w pkt
- wyroku oddalił odwołanie na podstawie art. 479 31a § 1 k.p.c. O kosztach postepowania Sąd orzekł jak w pkt
- wyroku w oparciu o art. 108 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości powódkę, stosownie do wyniku sporu zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. Na podstawie art. 98 § 3 w zw. z art. 99 k.p.c. do kosztów tych zaliczono koszty zastępstwa procesowego Pozwanego w wysokości 720 zł na podstawie § 14 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 z zm.) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 k.p.c.). sędzia Anna Gałas