← Polska

I C 387/24

Sygn. akt: I C 387/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 kwietnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Joanna Jank po rozpoznaniu

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W myśl art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, LEX nr 395247). Dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w konkretnej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. Zaznaczyć należy, że "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta czy wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Za istotę dobrego obyczaju uznaje się szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami jest naruszanie usprawiedliwionego zaufania drugiej strony umowy. Także naruszenie dobrych obyczajów w kontekście art.

§ 1k.c.

zazwyczaj jest wiązane z tworzeniem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 27 października 2006 r., I CSK 173/06, LEX nr 395247; wyroku z 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, LEX nr 159111). Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13.03.2014 r., VI ACa 1733/13, LEX nr 1454669, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 3.07.2014 r., VI ACa 1313/13, LEX nr 1504530, wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 18.11.2021 r., I C 163/21, LEX nr 3419724). Z okoliczności sprawy nie wynikało, aby konsument został zmuszony do zawarcia umowy, w szczególności, aby wykorzystano jego ewentualny brak obycia przy zawieraniu umowy (tym bardziej, że była to kolejna umowa zawierana przez konsumenta, o czym świadczy przeznaczenie znacznej części pożyczki – na spłatę innych zobowiązań oraz numeracja umowy pożyczki, wskazująca na kolejne zobowiązanie zaciągane u pozwanej). Nie ma też podstaw, aby twierdzić, że pracownicy Kasy ponaglali konsumenta do podpisania umowy. Nawet jeżeli konsument stwierdziłby po podpisaniu umowy, iż pewne warunki umowy są dla niego krzywdzące, mógł od umowy odstąpić. Konsumentowi przedstawiono ofertę pożyczki i ten ją dobrowolnie zaakceptował. Powód twierdził zresztą, że zależało mu głównie na otrzymaniu kwoty 8 tys. złotych, a nie miał dużej potrzeby spłaty zobowiązania w (...) Banku S.A. Skoro tak, to w ogóle wykluczone jest podejrzenie o wykorzystywaniu trudnego położenia powoda. Wysokość składki ubezpieczeniowej (...) wyniosła 16.718,75 zł. Sąd nie dostrzegł w tym rażącego naruszenia interesów konsumenta, ani też działania Kasy wbrew dobrym obyczajom. Dokonując takiej oceny miał na uwadze okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy oraz cel jakiemu miała ona służyć. Umowa ta została zawarta na wniosek konsumenta w znacznej mierze celem spłaty innego na kwotę 30.572,00 zł. Bez względu na przyczyny, umowa ubezpieczenia została zawarta bez przymusu ze strony Kasy, o czym jednoznacznie świadczy treść umowy. Z tego tytułu należała się opłata, której wysokość została ustalona na kwotę 16.718,75 zł. Taka forma zabezpieczenia jest bardzo kosztowna, szczególnie w przypadku kredytu w znacznej wysokości, przy niepewnej zdolności kredytowej kredytobiorcy lub jej braku. Klient, zamiast wskazywać żyranta czy poręczyciela, może posłużyć się umową ubezpieczenia. W jej zawarciu może pośredniczyć kredytodawca, co miało też miejsce w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu nie istnieją jakiekolwiek przesłanki do twierdzenia, aby powód nie posiadał pełnej wiedzy w zakresie istotnych postanowień umowy w dacie jej zawarcia. Konsument złożył wniosek o zawarcie umowy ubezpieczenia indywidualnego. Zakres ochrony ubezpieczeniowej wskazany został we wnioskopolisie, a szczegółowo w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, które zostały przedstawione konsumentowi. Średnie miesięczne zobowiązanie powoda z tytułu składki ubezpieczeniowej wynosiło około 139 zł (jest to wartość zmienna zależna od zmiennej wysokości zabezpieczonego kapitału). Wysokość średnich miesięcznych obciążeń mieściła się w granicach średnich rynkowych cen za tego typu usługi, co możliwe jest do zweryfikowania na ogólnodostępnych kalkulatorach ubezpieczycieli. W takim przypadku zasadniczymi kryteriami wysokości składki są: wiek ubezpieczeniowego (konsument miał 53 lata w dacie zawarcia umowy), okres kredytowania (10 lat) oraz zabezpieczona kwota. Zważywszy na fakt, że konsument mógł ustanowić inny sposób zabezpieczenia, co wprost wynika z pkt 24. umowy, konsument mógł w każdej chwili od umowy ubezpieczenia odstąpić i przedstawić potwierdzenie zawarcia analogicznej umowy u innego ubezpieczyciela, która jego zdaniem byłaby korzystniejsza. Trudno w tej sytuacji mówić o jakimkolwiek przymusie i wykorzystaniu uprzywilejowanej pozycji pożyczkodawcy. Reasumując ten wątek rozważań, składka ubezpieczeniowa naliczona w niniejszej sprawie nie wykracza poza ramy swobody kontraktowej i nie wypełnia znamion klauzuli abuzywnej. Pamiętać przy tym trzeba, że nie należy oceniać danych liczb w próżni – prowadzi to w sposób nieubłagany do dobrze znanych nauce psychologii błędów poznawczych, które zakłócają racjonalność prowadzonych operacji myślowych, w tym oceny skali (wielkości) danych wartości. W przypadku oceny wielkości (wysokości) danej składki ubezpieczeniowej każdorazowo na uwadze należy mieć po pierwsze jej procentowy stosunek do udzielonego kapitału, a po drugie – nie mniej ważne – jej stosunek do okresu kredytowania. Wprowadzić można prostą prawidłowość: im dłuższy okres kredytowania i im wyższa wysokość zabezpieczonej kwoty, tym wyższa będzie wysokość składki ubezpieczeniowej w całym okresie kredytowania (por. w odniesieniu do prowizji wyrok Sądu Rejonowego w Żorach z 6.12.2023 r., I C 203/23, LEX nr 3670139, wyrok Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 18.11.2021 r., I C 163/21, LEX nr 3419724). Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 18 listopada 2021 roku w sprawie o sygn. akt I C 163/21 (LEX nr 3419724), iż przy rozstrzyganiu "sporów konsumenckich" należy odwoływać się do wzorca konsumenta świadomego, odpowiedzialnego i sumiennego, szanującego zasadę wiążącej mocy umów, wyrażająca się w uznawaniu, iż umowy ważnie zawarte są prawem dla stron, które je podpisały ( pacta sun servanda). (...) wykładnia prawa ma zapewnić wyrównanie praw tej czasem dyskryminowanej lub podatnej na naciski (w tym reklamę) strony stosunku prawnego względem kontrahenta – przedsiębiorcy. W relacjach cywilnoprawnych nie jest natomiast dopuszczalne faworyzowanie żadnej ze stron, choćby była konsumentem, kosztem praw profesjonalisty. Trzeba też uwzględnić stale podnoszący się poziom wykształcenia, wiedzy, doświadczenia i świadomości prawnej ogółu społeczeństwa, w tym konsumentów, coraz lepiej przygotowanych do asertywnego uczestnictwa w obrocie prawnym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 5.10.2016 r., I ACa 47/16, LEX nr 2144628). Nie ma powodu do przyznania konsumentowi tak uprzywilejowanej pozycji, w której byłby zwolniony z obowiązku przejawiania jakiejkolwiek staranności przy dokonywaniu oceny treści umowy, którą zamierza zawrzeć (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13.06.2012 r., II CSK 515/11, LEX nr 1231312). Ponadto zupełnie niezrozumiałe jest żądanie zapłaty w ramach bezpodstawnego wzbogacenia tych środków, których powód nawet nie uiścił. Na poczet spornej umowy do dnia 3 stycznia 2024 roku powód wpłacił łącznie 33.492,63 zł, z czego odsetki stanowiły wartość 9.900,90 zł. Oznacza to, że przy potencjalnej zasadności roszczenia powód mógłby domagać się zwrotu kosztów pożyczki, które proporcjonalnie do czasu trwania umowy już uiścił. To samo dotyczyłoby również już uiszczonej składki ubezpieczeniowej, gdyby nie wykluczająca zwrotu kosztów zabezpieczenia dyspozycja art. 45 ust. 4 u.k.k., wedle którego w przypadkach, o których mowa w ust. 1, konsument ponosi koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu przewidziane w umowie. Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c. a contrario oraz o zapłatę na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. a contrario punkcie I. wyroku należało oddalić. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (5.400,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17,00 zł). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od sumy tych kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.