w zw. z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 359 k.c. w zw. z art. 36a ust. 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim („u.k.k.”) poprzez nieuprawnione uznanie, że zapisy umowne w zakresie prowizji były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy konsumenta oraz obciążały pozwanego ponad dopuszczalne prawnie limity, przy jednoczesnym pominięciu przez Sąd I instancji w wykładni umowy przepisów o limicie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego;
k.c. Pojęcie abuzywności sprowadza się do analizy wielopłaszczyznowej, przez co pojęcia tego nie daje się „zamknąć” tylko w prostej, matematycznej weryfikacji pułapu zastrzeganych w ramach umowy pożyczki pozaodsetkowych opłat pod kątem naruszenia art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim. Taka konkluzja w pełni koreluje z celem tak regulacji unijnych, jak i powiązanych z nimi regulacji krajowych. Nie jest bowiem tak, by art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim stanowił proste lex specialis wobec art.
k.c. Zakres normowania tych regulacji jest bowiem odmienny, podobnie jak odmienny jest też ich cel (przepis art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim odnosi się jedynie do określenia górnej wysokości pozaodsetkowych opłat w ramach pożyczki i odnosi się do rygoru związanego z przekroczeniem tego pułapu; art.
k.c. odnosi się zaś do szeregu okoliczności dotyczących tworzenia umowy z konsumentem i jej finalnej treści, a kontrola abuzywności odbywa się także w odniesieniu do umów kredytowych, które limitu z art. 36a ww. ustawy nie przekraczają). Możliwość sprawdzania przez sąd, czy ustalenia dotyczące pozaodsetkowych kosztów kredytu, pomimo tego, że mieszczą się w określonym prawnie pułapie, mają ewentualnie nieuczciwy charakter, potwierdził TSUE m. in. w wyroku z 26 marca 2020 r. w sprawie C-779/18. Podzielić należało przekonanie Sądu Rejonowego, że co do wynagrodzenia prowizyjnego pożyczkodawcy, postanowienie umowy w tym zakresie uznać należy za niedozwolone i apelacja nie podważa skutecznie tego stanowiska, ograniczając się do przekonywania, że pozaodsetkowe koszty kredytu mieszczą się w ustawowym limicie. Taka argumentacja, nie wsparta nawet wykazaniem sposobu kalkulacji tej kwoty (i odniesieniem jej do realnych kosztów) nie może jednak odnieść zamierzonego w apelacji efektu. Podkreślić należy, że umowa pożyczki, aby można było ją uznać za nienaruszającą zasad uczciwego obrotu, powinna też określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Trafne jest stanowisko (zob. m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z 18 grudnia 2017 r. I Ca 452/17), że za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy więc każdorazowo uznawać te postanowienia umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalając mu jednocześnie omijać przepisy dotyczące wysokości odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483§1 k.c.). Takie świadczenie, choćby zostało nazwane wynagrodzeniem (prowizja) nie stanowi świadczenia głównego stron (zob. też uchwała Sądu Najwyższego z 27 października 2021 r. III CZP 43/20, wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r., III CSK 38/11, wyrok Sądu Antymonopolowego z 30 września 2002 r., XVII Amc 47/01, wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z 18 grudnia 2017 r., I Ca 452/17). Z uwagi na przewidzianą w art. 353 1 k.c. zasadę swobody umów nie można co prawda wyłączyć co do zasady prawa do obciążenia kredytobiorcy (pożyczkobiorcy) prowizją, w szczególności w sytuacji, gdy samo korzystanie przez kredytobiorcę z kapitału jest nieoprocentowane. Wysokość prowizji powinna zostać jednak określona w sposób niepowodujący nadmiernego obciążenia konsumenta pozaodsetkowymi kosztami związanymi z zawarciem umowy. Nadto powinna mieć uzasadnienie w nakładzie pracy (w tym związanego z ryzykiem niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez kredytobiorcę), w wydatkach na przygotowanie i realizację umowy tak, aby nie kreowała bezpodstawnego przysporzenia po stronie kredytodawcy. Okoliczności te podlegają badaniu przez sąd w sporze o zapłatę takich należności. Strona powodowa nie wykazała, aby prowizja pożyczkodawcy w kwocie 4.548 zł była efektem indywidualnych uzgodnień z konsumentem D. F.. Brak w jej przypadku jakiejkolwiek ekwiwalentności świadczeń. Powód obciążając pozwanego jako konsumenta prowizją we wskazanej wyżej wysokości wręcz nałożył cały ciężar i ryzyko związane z prowadzoną przez siebie działalnością na pozwanego. Analizowane postanowienie umowy ukształtowało więc sytuację konsumenta w sposób naruszający równowagę obojga kontrahentów, z jednoczesnym uprzywilejowaniem strony powodowej jako podmiotu profesjonalnego, co powszechnie traktowane jest jako postępowanie naruszające dobre obyczaje w obrocie gospodarczym. W związku z tym należało je uznać za niedozwoloną klauzulę umowną. W tym stanie rzeczy, weryfikacja treści umowy pożyczki prowadzi do wniosku, iż niedozwoloną klauzulą umowną jest zapis przedmiotowej umowy pożyczki nakładający na pozwanego, który zaciągnął pożyczkę w kwocie 5.500 zł, obowiązek uiszczenia prowizji pożyczkodawcy w kwocie 4.548 zł, co stanowi blisko 82,7 % kwoty pożyczki. Wysokość powyższej opłaty jest zatem rażąco zawyżona i nieadekwatna do oferowanego świadczenia, przy jednoczesnym pozbawieniu konsumenta możliwości negocjowania tej stawki. Jednocześnie strona powodowa pobierała wynagrodzenie z tytułu udzielonej pożyczki w postaci odsetek kapitałowych. Wbrew stanowisku przedstawionemu przez Sąd Rejonowy, w ocenie Sądu Okręgowego, eliminacja klauzul abuzywnych nie powoduje jednak nieważności całej umowy z uwagi na brzmienie art.
i trudno zaakceptować byłoby sytuację, że pożyczkobiorca wskazując na wadliwe zapisy umowne byłby zupełnie zwolniony od całości swego obowiązku, wynikającego przecież także ze skutecznych (niewadliwych) postanowień umowy. Po wyeliminowaniu niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego prowizji pożyczkodawcy, pozwany był zatem zobowiązany do zapłaty na rzecz powoda: 5.500 zł tytułem kapitału pożyczki, 340 zł tytułem opłaty przygotowawczej, 612 zł prowizji pośrednika finansowego i odsetki kapitałowe naliczane od wypłaconego kapitału pożyczki 620 zł, łącznie 7.020 zł. Przy przyjęciu 36- miesięcznego okresu spłaty, miesięczna rata wynosiłaby 196,44 zł. Do momentu wezwania do zapłaty z 22 marca 2022 r. pozwany spłacił 2.390 zł, czyli 12 rat, podczas gdy powinien spłacić 5 rat. Brak więc było wymagalnego zadłużenia na moment wszczęcia procedury wypowiedzenia umowy pożyczki w marcu 2022 r., a zatem również brak podstaw do jej wypowiedzenia pismem z 20 kwietnia 2022 r. Mając na uwadze powyższe, należało uznać, że wypowiedzenie umowy pożyczki było nieskuteczne, a zatem roszczenie z umowy pożyczki nie stało się wymagalne w całości. Brak było podstaw do wypełnienia weksla na całą kwotę niespłaconej pożyczki. Mając na uwadze to, że strona powodowa dochodziła roszczenia z weksla wypełnionego na skutek wypowiedzenia umowy pożyczki i nie zmieniła podstawy faktycznej żądania pozwu (na żądanie zwrotu wymagalnych rat pożyczki albo z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia), Sąd Rejonowy prawidłowo zgodnie z art. 321§ 1 k.p.c. orzekł jedynie o tym żądaniu powódki. Mając powyższe na względzie, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda jako bezzasadną. Małgorzata Radomska-Stęplewska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.