← Polska

IV Ka 344/25

Sygn. akt IV Ka 344/25 UZASADNIENIE Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis). Zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne. Tym samym – skoro Sad prawidłowo ustalił stan faktyczny – chybione są zarzuty naruszenia prawa materialnego. Zarzut obrazy prawa materialnego może być podnoszony przy niekwestionowaniu ustaleń faktycznych, na podstawie których norma prawa karnego ma być zastosowana. Przechodząc do szczegółów, zarzuty naruszenia prawa materialnego polegające na tym, że zdaniem obrońcy nie wykazano, że oskarżony miał zamiar bezpośredni zaboru mienia ani nawet dorozumianej formy współdziałania z drugim sprawcą, a pokrzywdzony zeznał, że oskarżony M. P. tych pieniędzy nie zabrał, w istocie są zarzutami błędów w ustaleniach faktycznych ( mylnie nazwanymi zarzutami obrazy prawa materialnego). Zarzuty te są chybione, co poniżej zostanie wykazane. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił – w oparciu o wiarygodne zeznania pokrzywdzonego - że oskarżony K. M. od razu w obecności M. P. zażądał od pokrzywdzonego wydania pieniędzy i zaczął go bić, a oskarżony M. P. od razu się do bicia pokrzywdzonego przyłączył. To, czy oskarżony M. P. osobiście przeszukiwał pokrzywdzonego i że to oskarżony K. M. bezpośrednio zabrał portfel pokrzywdzonego pozostaje bez znaczenia, bo obaj oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu. Oskarżony M. P. słyszał okrzyk oskarżonego K. M., żeby pokrzywdzony oddał im pieniądze, widział jego cios, jaki zadał pokrzywdzonemu i sam natychmiast przyłączył się do zadawania mu ciosów, potem widział, jak K. M. zabrał pokrzywdzonemu portfel po przeszukaniu jego saszetki i jeszcze razem zabierali mu butelkę piwa, po wyjęciu jej z plecaka pokrzywdzonego. Dlatego ewidentnie obaj oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu z zamiarem bezpośrednim obejmującym zastosowanie przemocy wobec pokrzywdzonego w celu dokonania zaboru jego mienia. Podział ról, jaki spontanicznie wytworzył się miedzy sprawcami, wynikał z dynamiki zdarzenia. Ponadto materiał dowodowy - który obrońca pomija – wprost wskazuje na pełne porozumienie obu oskarżonych co do dokonania rozboju. Przecież z zeznań pokrzywdzonego wynika, że:  obaj oskarżeni powiedzieli do siebie, żeby zabrać pokrzywdzonemu pieniądze przed rozpoczęciem przestępczej akcji – werbalnie między sobą wymienili ten komunikat, a pokrzywdzony to usłyszał ( zeznania pokrzywdzonego k. 3 i k. 31v);  oskarżony M. P. trzymał go, gdy oskarżony K. M. go przeszukiwał i zabierał portfel, a potem, gdy przeszukiwał mu plecak i zabierał butelkę z piwem ( zeznania pokrzywdzonego k. 3);  na rozprawie ( wbrew temu co twierdzi apelant) pokrzywdzony zeznawał, że obaj oskarżeni współdziałając ze sobą zabrali mu pieniądze ( k. 342v). Zatem działanie przez oskarżonych wspólnie i w porozumieniu co do dokonania rozboju na osobie pokrzywdzonego nie budzi żadnych wątpliwości. Oskarżony M. P. działał z zamiarem bezpośrednim ukierunkowanym celem zaboru mienia pokrzywdzonego poprzez zastosowanie wobec niego przemocy. Pozostałe zarzuty błędnej oceny dowodów i błędów w ustaleniach faktycznych również są chybione. Drobne sprzeczności w zeznaniach pokrzywdzonego zostały wytłumaczone przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i nie rzutują na wiarygodność jego zeznań. Pokrzywdzony konsekwentnie zeznawał, że znał z widzenia jednego ze sprawców, tj. oskarżonego M. P., nie znał jego personaliów ale kojarzył go wizualnie sprzed wielu lat. Obrońca podnosząc argument, jakoby pokrzywdzony na rozprawie zaczął zeznawać, że znał oskarżonego M. P. z pracy ( apelant doszukuje się tu sprzeczności) myli się i to bardzo, bo miesza słowa swojego klienta ze słowami pokrzywdzonego. Otóż to nie pokrzywdzony zmienił zeznania – to oskarżony M. P. najpierw twierdził, że pokrzywdzonego nie znał, a potem, na kolejnej z rozpraw, raczył wyjaśnić, że kiedyś z pokrzywdzonym pracował – nigdy na żadnym etapie procesu takie słowa nie padły z ust pokrzywdzonego, to oskarżony M. P. wymyślił sobie tę rewelację ( wyjaśnienia k. 288). Poza tym kwestia ta nie ma znaczenia o tyle, że nawet oskarżony M. P. nie kwestionował, że tam był z pokrzywdzonym, a wcześniej wszyscy uczestnicy zdarzenia ( pokrzywdzony i obaj oskarżeni) byli legitymowani przez policję w związku ze spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym. Niekonsekwentny w tej sprawie był oskarżony M. P., a nie pokrzywdzony, to M. P. wielokrotnie zmieniał wyjaśnienia, co zostało wykazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. To, czy pokrzywdzony znalazł się w parku ( w którym obaj oskarżeni dokonali na nim rozboju) dlatego, że wcześniej przyszedł w te okolice, bo udawał się do komornika, czy dlatego, bo w pobliżu chciał skorzystać z usługi ślusarza i dorobić klucze, nie ma znaczenia, bo bezspornie obaj oskarżeni i pokrzywdzony spotkali się w tamtym miejscu i czasie. To, że pokrzywdzony był u komornika w tym rejonie – i musiał na niego czekać – nie oznacza, że przy okazji nie chciał również w tamtej okolicy skorzystać z usług ślusarza ( jedno nie wyklucza drugiego). Pokrzywdzony siedział na ławce w parku bo czekał na komornika – co nie oznacza, że wcześniej nie dorabiał kluczy albo, że chciał je dorobić, a zeznając na rozprawie nie pamiętał tego niuansu. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wykazał, że pokrzywdzony dysponował wówczas gotówką w kwocie co najmniej 1000 złotych – wynika to nie tylko z jego zeznań ale również z dowodów o charakterze obiektywnym, w postaci wyciągów z banku na postawie których udowodniono, że pokrzywdzony przed dokonaniem na nim rozboju wypłacał gotówkę z konta ( w łącznej kwocie 3700 zł) , a miał na nim pieniądze i to w większej kwocie ( wpłynęła mu wcześniej pensja w wysokości 4600 zł), wszak pracował i całkiem dobrze zarabiał. Sąd Okręgowy nie będzie powielał tej analizy zaznaczając, że w pełni aprobuje wywód Sądu Rejonowego w tej kwestii. Dlatego zarzuty apelanta z tym związane ( poddające w wątpliwość czy pokrzywdzony miał przy sobie wówczas gotówkę w kwocie 1000 zł) są chybione. Chybione są też zarzuty związane z nieodnalezieniem tych pieniędzy przy oskarżonych podczas ich zatrzymania i podczas przeszukań w ich miejscach zamieszkania. To, że nie znaleziono tych pieniędzy o niczym nie świadczy, albowiem oskarżeni nie zostali zatrzymani ani „na gorącym uczynku”, ani nawet bezpośrednio po dokonaniu rozboju. Przecież policję wezwał już po ucieczce sprawców świadek K. R., a pierwsi funkcjonariusze na miejscu zdarzenia pojawili się dopiero o 13.15, zaś M. P. zatrzymano o godzinie 14.15, ( po godzinie od przyjazdu na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy policji) ), a K. M. dopiero o godzinie 16.45 (po trzech i pół godzinie od przyjazdu na miejsce zdarzają funkcjonariuszy policji). W tym czasie oskarżeni się przemieszczali, mogli pieniądze wydać, spłacić długi, komuś przekazać, gdzieś schować (niekoniecznie w miejscach zamieszkania). Tego rozboju nie mógł dokonać nikt inny niż oskarżeni, końcowe fazy tego zdarzenia widzieli świadkowie K. R. i A. K., wcześniej pokrzywdzony i obaj oskarżeni byli legitymowani w tym parku. Pokrzywdzony nie ma również żadnego motywu ani pobudki, aby wbrew prawdzie pomawiać oskarżonych. Sąd Okręgowy konwalidował wyrok Sądu Rejonowego, albowiem dotknięty był inną obrazą prawa materialnego, a zmiana nastąpiła na korzyść oskarżonych zgodnie z kierunkiem apelacji ( co do oskarżonego K. M. z urzędu w trybie art. 435 kpk). Jak słusznie podniósł Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przestępstwo rozboju można popełnić za pomocą czterech alternatywnych, wykluczających się sposobów – przy użyciu przemocy, groźby jej użycia, doprowadzając pokrzywdzonego do stanu bezbronności albo nieprzytomności. Jeżeli ofiara zostaje doprowadzona do stanu bezbronności lub nieprzytomności poprzez użycie przemocy ( np. razami w głowę), to sposobem popełnienia rozboju jest użycie przemocy, a nie doprowadzenie do stanu bezbronności lub nieprzytomności ( te dwa ostatnie sposoby dokonania rozboju miałyby miejsce, gdyby sprawcy do tych stanów doprowadzili nie używając przemocy lub groźby jej użycia). Ten prawidłowy wywód, poparty powołaniem się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, znalazł się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – ale nie w samym wyroku, w którym Sąd Rejonowy pozostawił wadliwy opis czynu z aktu oskarżenia i przypisał oskarżonym, że zastosowali zarówno przemoc, jak i groźby zastosowania przemocy oraz doprowadzenie do stanu bezbronności. Należało wyeliminować z opisu czynu doprowadzenie pokrzywdzonego do stanu bezbronności, bo stan ten był następstwem zastosowanej przemocy. Należało również wyeliminować groźby pobicia, albowiem sprawcy od razu przystąpili do bicia i zadając ciosy jednocześnie werbalizowali takie groźby – groźba, która od razu jest realizowana, nie stanowi odrębnego znamienia ani odrębnej czynności sprawczej. W wypadku równoczesności formułowania groźby popełnienia przestępstwa i popełniania tego przestępstwa sprawca nie odpowiada za groźbę, tylko za czyn, który zrealizował. Innymi słowy sprawca grozi, jeżeli groźby tej nie realizuje, tylko wzbudza u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę jej realizacji – jeżeli od razu, a w zasadzie jednocześnie ją realizuje, to odpowiada za czyn, który został zmaterializowany (zrealizowany), a wypowiadane równocześnie słowa opisujące to, co sprawca akurat faktycznie robi ofierze nie stanowią odrębnego przestępstwa ( albo znamienia rozboju w przypadku groźby pobicia wypowiadanej jednocześnie z biciem ofiary), tylko co najwyżej może to świadczyć o zamiarze sprawcy i jego psychicznym nastawieniu do czynu. Dlatego Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że z opisu czynu zarzuconego oskarżonemu M. P. w puncie I aktu oskarżenia i oskarżonemu K. M. w punkcie II aktu oskarżenia, przypisanych obu oskarżonym w punkcie 1 wyroku, wyeliminował słowa „ grożąc pobiciem oraz” i słowa „ doprowadził Ł. D. do stanu bezbronności”. W pozostałym zakresie wyrok, jako sprawiedliwy i odpowiadający prawu, utrzymano w mocy. Zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy zwrot nieopłaconych kosztów obrony świadczonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym. Wynagrodzenie dla obrońcy z urzędu, z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym, Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o treść § 17 ust. 2 pkt 4 w zw. z § 4 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu z dnia 14 maja 2024 r. (Dz.U. z 2024 r. poz. 763) Na podstawie art. 624 § 1 kpk zwolniono oskarżonego od kosztów sądowych z uwagi na jego ubóstwo.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.