Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone
k.c. i nast.). Zbadanie zasad, jakimi do kontraktu włączono wątek waluty obcej i jej kursu, stanowiło podstawowe zagadnienie pozwalające ustalić Sądowi orzekającemu, czy zawarta przez strony umowa jest ważna w świetle przepisów prawa i zasad współżycia społecznego, względnie czy wyeliminowanie jej nieważnych postanowień pozwoli na utrzymanie kontraktu w mocy (art. 58 k.c., dyrektywa 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, wynikające z niej wprost art.
i nast. k.c.). W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia zaakcentowano, że w chwili zawarcia umowy kredytu przez powoda prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych. Jednak w ocenie Sądu prawnie dopuszczalnym było zawarcie tego rodzaju umowy, w oparciu o zasadę swobody umów. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pozwoliła na ustalenie, że umowa oparta jest na niedozwolonych postanowieniach umownych. Sąd doszedł do przekonania, że postanowienia te dotyczą istoty zobowiązania, bez istnienia tych postanowień kontrakt nie może zostać uznany za ważny. Istotne znaczenie ma tutaj zakaz uzupełniania przez sąd luk w umowie w sytuacji gdy brak jest pozwalających na to przepisów (wynikający z orzecznictwa TSUE). Sąd Okręgowy uwzględnił zatem zarówno żądanie ustalenia nieważności umowy oparte o art. 189 k.p.c., jak i w przeważającej części żądanie o zapłatę, które ma uzasadnienie w przepisach o nienależnym świadczeniu (art. 405 k.c. i art. 410 k.c.). Sąd ten zważył bowiem, że powód ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Ustalenie nieważności usunie wszelkie wątpliwości, jakie mogą towarzyszyć rozliczeniu się z drugą stroną umowy i uregulowaniu skutków, jakie zawarcie tej umowy wywarło, nie tylko o pieniężnym charakterze (np. co do ustanowionej hipoteki). Nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego, że powód był uprawniony do wystąpienia również z powództwem o zapłatę. Jednak takie powództwo mogło dotyczyć tylko zwrotu kwot wpłaconych w oparciu o nieważną umowę do dnia wydania wyroku. Tymczasem zapłata kolejnych rat kredytu zgodnie z umową powinna następować do 2036 r. Zauważono, że istnieją rozbieżności w orzecznictwie co do zakresu związania sądu i stron uzasadnieniem prawomocnego orzeczenia. Orzeczenie nie rozwiąże wątpliwości związanych z wykonywaniem umowy jeżeli dojdzie jedynie do zasądzenia kwoty a o nieważności umowy w całości będzie mowa tylko uzasadnieniu wyroku. Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Jak wskazuje się w piśmiennictwie przepis ten, choć zamieszczony Kodeksie postępowania cywilnego, a więc w ustawie procesowej, w istocie daje materialną podstawę żądania i jest traktowany jako przepis prawa materialnego. Jak wyjaśnia nauka prawa uwzględnienie powództwa opartego o art. 189 k.p.c. wymaga łącznego spełnienia dwóch podstawowych przesłanek: istnienia interesu prawnego w żądaniu udzielenia ochrony prawnej przez wydanie wyroku ustalającego i istnienia bądź nieistnienia danego stosunku prawnego bądź prawa (w zależności od rodzaju żądania udzielenia ochrony prawnej). (Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Art. 1-477 16, wyd. IV, WKP 2021, komentarz do art. 189 k.p.c.). Sąd Najwyższy w wyroku z 18.06.2009 r., II CSK 33/09 wyjaśnił, że powód posiada interes prawny jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Odnosząc powyżej powołane poglądy do ustalonego stanu faktycznego stwierdzić zdaniem Sądu I instancji należy, że umowa pomiędzy stronami została zawarta na 30 lat. Można zatem wyobrazić sobie tylko w uzasadnieniu wyroku zasądzającego zawarcie stwierdzenia, że w ocenie sądu umowa była nieważna i ta nieważność stanowiła podstawę do wydania wyroku, nakazującego zwrot kwot uiszczonych przez konsumentów bez podstawy prawnej. Nie usunie to jednak na przyszłość wątpliwości co do ważności umowy. Istnieje bowiem obawa, że dojdzie do kolejnych sporów sądowych z powołaniem argumentu, że ustalenia zawarte tylko w uzasadnieniu wyroku nie wiążą w dalszych procesach. Dodatkowo kredyt był zabezpieczony hipoteką. Orzeczenie ustalające nieważność umowy ma znaczenie dla możliwości wykreślenia hipoteki. Zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. wyrok wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej. Tak więc interes prawny powoda wynika wedle Sądu pierwszej instancji także z potrzeby usunięcia niepewności co do łączącego strony stosunku prawnego, zapewni ochronę prawnie chronionych interesów, to jest definitywnie zakończy spór istniejący pomiędzy stronami co do tego czy przedmiotowa umowa jest ważna i jednocześnie zapobiegnie powstaniu kolejnego takiego samego sporu. Za utrwalony w orzecznictwie sądów uznać należy pogląd, że w przypadku każdej umowy kredytu strony mają interes prawny w stwierdzeniu jej nieważności co najmniej do daty, w której spełnione zostały wszystkie świadczenia obu stron z tej umowy (np. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 04.12.2019 r., I ACa 442/18; Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 08.03.2018 r., I ACa 915/17; Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyrokach z 14.07.2022 r., I ACa 91/22 i z 02.03.2023 r., I ACa 255/22). Istotne jest według Sądu Okręgowego uzyskanie przez kredytobiorcę jasności co do istniejącego sporu z bankiem w zakresie nieważności umowy (odpadnięcie podstawy prawnej dla ewentualnego żądania banku wobec powoda). Interes prawny powoda w rozumieniu art. 189 k.p.c. przejawia się w uzyskaniu stabilizacji sytuacji prawnej. Nieustalenie nieważności umowy pozostawiałby kredytobiorcę w stanie niepewności prawnej co do dalszego obowiązywania spornej umowy. Ten stan niepewności usunie orzeczenie stwierdzające nieważność umowy, które będzie wiązało wszystkie sądy rozpoznające dalsze ewentualne procesy pomiędzy stronami, w tym również procesy dotyczące rat wymagalnych w 2036 r. Biorąc pod uwagę cel przepisu art. 189 k.p.c. nie można zdaniem Sądu podzielić poglądu, że możliwość wydania w 2023r. wyroku zasądzającego raty wymagalne w okresie od zawarcia umowy do 2023 r. sprawia, że powód nie posiada interesu prawnego w uzyskaniu wyroku ustalającego nieważność umowy w całości, a więc rozstrzygającego również odnośnie rat należnych po dniu wydania wyroku, aż do 2036 r. Ustalające orzeczenie sądu znosi wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Na tym właśnie polega interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Dalej zaakcentowano, że umowa kredytu została zawarta przez powoda działającego w charakterze konsumenta, na realizację potrzeb mieszkaniowych, bez związku z działalnością gospodarczą lub zawodową powoda (art. 22 1 k.c.). Lokal był przeznaczony na potrzeby powoda. Zgodnie z ogólnymi regułami wykładni oświadczeń woli stron, wynikającymi z art. 65 § 2 k.c. wykładnia umów w pierwszym rzędzie powinna uwzględniać rzeczywistą wolę stron zawierających umowę, co wymaga zbadania jej całości. Wskazane jest przyjmowanie takiego sensu oświadczenia woli, które uwzględnia logikę całego tekstu, przy czym zasadniczo znaczenie winno się przypisać również kontekstowi sytuacyjnemu. Wątpliwości interpretacyjne, które nie dają się usunąć w drodze ogólnych dyrektyw wykładni oświadczeń woli, powinny być rozstrzygnięte na niekorzyść strony, która zredagowała tekst, je wywołujący - ryzyko nie dających się usunąć w drodze ogólnych dyrektyw wykładni oświadczeń woli niejasności tekstu umowy powinna ponieść ta strona, która tekst zredagowała (wyrok Sądu Najwyższego z 10.01.2018 r., I CSK 225/17). Przy umowach zawartych na piśmie, wykładnia nie może jednak pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych (wyrok Sądu Najwyższego z 09.02.2012 r., III CSK 179/11; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21.01.2014 r., VI ACa 1358/13). Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w rozpoznawanej sprawie do zawarcia umowy z konsumentem został wykorzystany wzorzec przygotowany przez bank, który regulował wszystkie sporne zagadnienia. Przy wykładni oświadczeń woli stron wszelkie wątpliwości i niejasności tekstu powinny obciążać autora tekstu umowy i być interpretowane na korzyść konsumenta. Zasada wyjaśniania wątpliwości zawartych w treści umowy na korzyść konsumenta została zawarta w art. 5 dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wątpliwości Sądu budziła jednak problematyka pouczenia, co do ryzyka związanego z zaciągnięciem zobowiązania z walutą obcą, jako miernikiem wartości. Przypomniano w tym kontekście, że przy stwierdzeniu istnienia w umowie klauzul abuzywnych obowiązkiem sądu jest podejmowanie działań z urzędu. Pozwany wywodzi pełne zaznajomienie konsumenta z zagadnieniem ryzyka towarzyszącego zaciągnięciu wieloletniego zobowiązania odnoszącego się do kursu waluty obcej. Na etapie zaciągania kredytu kredytobiorcy doręczono dokument Informacja dla wnioskodawców ubiegających się o kredyt mieszkaniowy. W treści tego dokumentu podano, że wybierając zadłużenie w walucie obcej kredytobiorcy korzystają aktualnie z niższego oprocentowania i spłacają miesięcznie niższą ratę kredytu. Kredytobiorcy są narażeni na ryzyko zmiany kursów walutowych. Zmiana kursu waluty sprawia, że zarówno kursy raty kredytu jak i całość zadłużenia ulegają ciągłym zmianom, w zależności od zmiany aktualnego kursu waluty. Ryzyko zmiany kursu waluty jest znacznie mniejsze w przypadku osób, które zaciągają kredyt w tej samej walucie w której zarabiają. Końcowo podano, że w tej sytuacji warto rozważyć zaciągnięcie kredytu złotowego. Z uwagi na zmiany kursów walut kredyty walutowe mogą w dłuższym okresie czasu okazać się droższe od kredytu złotowego. Sąd zważył także, że informacje na temat ryzyka walutowego były również przekazywane przez pracowników banku. Ze względu na upływ czasu nie ma jednak możliwości ustalenia jaki dokładanie był zakres tych informacji. Powód zeznał, że pracownik banku niezależnie od udzielanych pouczeń stwierdził, że kurs CHF jest stabilny, bezpieczny. Przekazanie konsumentowi lakonicznej informacji na temat ryzyka kursowego nie może przesądzać o jego faktycznej świadomości znaczenie tego zjawiska. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 30.12.2021r. (I ACa 632/21) wyjaśnił, że nie ma znaczenia oświadczenie kredytobiorców, że zostali poinformowani przez bank o ryzyku walutowym. Poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego nie spełnia kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy - tym bardziej, gdy to oświadczenie nie precyzje zakresu udzielonych informacji. Powodowi nie przedstawiono żadnej symulacji, że zwiększenie kursu CHF w stosunku do złotego może powodować zwiększenie zadłużenia względem pierwotnego, nawet w trakcie spłacania kredytu. Nie przekazano mu żadnej rzetelnej i zrozumiałej informacji o wahaniach kursowych waluty CHF, co w świetle zobowiązania zaciąganego na okres 30 lat uznać należy za nieuczciwe. Bank nie przedstawił żadnego dowodu pozwalającego ustalić jak faktycznie wyglądało pouczenie na temat ryzyka walutowego ani nawet czy w ogóle powodowie otrzymali jakieś pouczenie, poza treścią powyżej powołanej lakonicznej Informacji dla wnioskodawców ubiegających się o kredyt mieszkaniowy. Zaakcentowano następnie, że w silnie zbliżonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 14.07.2022 r. (I ACa 91/22) wyjaśnił, że pozwany bank nie udzielił powodom prawidłowych informacji, które umożliwiłyby rozeznanie co do tego jak duże istniej ryzyko wzrostu kursu CHF, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć. W stanie faktycznym będącym postawą rozważań przez Sąd Apelacyjny pozwany bank przedstawił konsumentowi zaciągającemu kredyt w CHF analizę historyczną kursu CHF, a kredytobiorca złożył standardowej treści oświadczenie o świadomości ryzyka walutowego. Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 26.08.2020 r. (VI ACa 801/19) wyjaśnił, że świadomość ryzyka kursowego to taki stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem dany kredyt został powiązany, ale w oparciu o treść umowy kredytu, która ma zostać zawarta, a nie przez bliżej niedookreślone symulacje, które mogą być powiązane z jej treścią. Sąd podzielił odnośnie kwestii pouczenia o ryzyku walutowym pogląd Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Pouczenie jakie powód otrzymał od pozwanego w sposób rażący odbiega od minimalnych wymogów wyjaśnionych przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. W świetle dowodów zaoferowanych przez pozwanego brak jest podstaw do odmówienia wiarygodności zeznaniom powoda, który wyjaśnił, że nie poinformowano go o ryzyku zmiany wartości CHF. Nie jest bowiem pouczeniem o ryzyku walutowym najbardziej ogólna informacja, że kurs waluty może ulec zmianie i będzie to miało wpływ na wysokość kredytu. Pozwany nie zdołał wykazać, że postanowienia wprowadzające ryzyko walutowe zostały indywidualnie uzgodnione. W ocenie Sądu I instancji elementami uzgodnionymi indywidualnie były co najwyżej: oczekiwana przez powoda kwota kredytu wyrażona w złotych polskich i okres kredytowania. Sam produkt w postaci kredytu indeksowanego CHF został przygotowany przez pozwanego. Nie było żadnych możliwości negocjacji postanowień co do ryzyka walutowego, w szczególności przez wprowadzenie górnego pułapu tego ryzyka w kredycie indeksowanym lub zastosowanie innych mechanizmów zabezpieczających usprawiedliwione interesy konsumenta. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających dokonywanie przez strony indywidualnych uzgodnień dotyczących warunków umowy, w szczególności zasad indeksacji czy też ograniczenia ryzyka walutowego nakładanego na konsumenta. Powodowi zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez bank i adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego. Umowa kredytowa opierała się o wzorzec stosowany w banku. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 20.05.2015r., VI ACa 995/14 postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385
(1)§ 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego pozwany powołujący się na fakt, że postanowienia umowy powstały w drodze indywidulanych uzgodnień powinien wskazać, że negocjacje te odniosły skutek oraz konkretne postanowienia umowy, które zostały w ten sposób indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Jeżeli pozwany okoliczności tych nie wskazał a jedynie podnosił ogólne twierdzenia o prowadzeniu negocjacji zbędnym było prowadzenie postępowania dowodowego dotyczącego indywidualnego ustalenia warunków umowy. Powód w swoich zeznaniach podał, że umowa została sporządzona w całości przez pozwanego i przedstawiona mu do podpisania. Oczywistym jest, że miał on wybór między oferowanymi przez pozwanego produktami (kredytem walutowym i złotowym). Nie jest to jednak dowodem na indywidualne uzgodnienie postanowień umowy kredytu indeksowanego. Wykorzystanie przez przedsiębiorcę swojej przewagi informacyjnej i pozycji rynkowej (siły negocjacyjnej) po to, aby nakłonić konsumenta do zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, nieuczciwe traktowanie konsumenta przez zatajenie przed nim podstawowych informacji o tym, jak faktycznie może kształtować się kurs CHF w okresie obowiązywania umowy kredytu i jak może wpłynąć to na wysokość obciążeń konsumenta (generując jednocześnie nieuzasadnione dodatkowe korzyści banku) jest działaniem naruszającym dobre obyczaje. Dodatkowo, narzucenie konsumentowi zarabiającemu w walucie krajowej niczym nieograniczonego ryzyka walutowego, szczególnie w przypadku kredytów hipotecznych z zasady zawieranych na wiele lat, rażąco narusza interesy konsumenta. W wyroku z 10.06.2021 r., w sprawach połączonych (...) TSUE wskazał w pkt 5: „Wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a euro jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, że ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków.” Dalej w uzasadnieniu naprowadzono, że zgodnie z art. 385
(1)§ 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z 02.03.2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny unormowań zawartych w art. 385
(1)- 385
(3)k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach z profesjonalistami. Przede wszystkim wynikało to z potrzeby uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy z 05.04.1993 r., 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art. 385
(1)- 385
(3)k.c. stanowi implementację w prawie polskim prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim wykładnia musi prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem UE jest związany z systemem Traktatu. Zezwala on sądom krajowym na zapewnienia w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów (wyrok TSUE z 27.02.2014 r., (...)). Sama dyrektywa z 05.04.1993 r., 93/13/EWG w art. 8 stanowi, że w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta państwa członkowskie mogą przyjąć lub utrzymać bardziej rygorystyczne przepisy prawne zgodne z traktatem w dziedzinie objętej niniejszą dyrektywą. W dyrektywie został więc określony jedynie minimalny poziom ochrony konsumentów. Zaakcentowano dalej, że z art. 385
(1)§ 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie następujące przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola postanowień umowy przez pryzmat ich niedozwolonego charakteru wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron, przy czym musi być sformułowane w sposób jednoznaczny. Sformułowanie „główne świadczenia stron” należy wedle Sądu meriti interpretować w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Powód kwestionował zapisy umowy dotyczące waloryzacji kursem CHF udzielonego kredytu w polskich złotych, a zatem sposobu wypłaty kredytu i rozliczania wpłat dokonywanych tytułem spłaty zaciągniętego zobowiązania. Pojęcie „głównych świadczeń stron” w odniesieniu do umowy kredytu należy rozpatrywać w kontekście art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe. Analizując kwestionowane postanowienia umowne w odniesieniu do tego przepisu stwierdzić należy, że miały one wpływ na wysokość kwoty wypłaconej w złotówkach oraz na wysokość poszczególnych spłacanych rat. O tym, że są to świadczenia główne świadczy fakt, że dotyczą one sposobu spełnienia przez pozwanego świadczenia w postaci wypłaty kredytu oraz sposobu spełniania przez kredytobiorcę świadczenia w postaci spłaty rat kredytu. Bez tych zapisów strony nie mogłyby spełnić swych świadczeń głównych, zatem podstawowe cele umowy nie mogłyby być zrealizowane. Trzeba tu wziąć pod uwagę, że powód chciał uzyskać kredyt w złotych - takiej waluty potrzebował na prowadzenie inwestycji (wskazując jako walutę kredytu CHF). Kredytobiorca za kupowany lokal mieszkalny miał zapłacić zbywcy w złotych. Postanowienia umowy zawierające odniesienia do waluty obcej charakteryzują tę umowę. To właśnie odniesienie do franka szwajcarskiego stanowi element odróżniający zawartą przez strony umowę od umowy złotowej. Było to wyrazem woli stron, nakierowanej na osiągnięcie możliwości posłużenia się parametrami oprocentowania stosowanego przy walucie obcej - niższego niż stosowane przy złotych polskich, przy określeniu oprocentowania kredytu. Celem zawieranej umowy było uzyskania przez powoda tańszego kredytu. Jak zeznał powód kredyt w CHF miał być korzystniejszy niż w złotych. Bezspornym w sprawie jest, że celem zawarcia umowy kredytu było zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych kredytobiorcy. Powód sprzedał już lokal, który kupił za kredyt. Jednak za środki ze sprzedaży zakupił inny, większy lokal w którym mieszka do chwili obecnej. Wbrew zarzutom podnoszonym przez pozwanego nie może być w ocenie Sądu Okręgowego traktowane w kategoriach indywidualnego uzgodnienia treści umowy dokonanie wyboru przez konsumenta jednej z umów przedstawionych przez przedsiębiorcę. Z art. 3 ust. 1 dyrektywy z 05.04.1993 r., 93/13/EWG jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek (np. wysokość marży, czy termin spłaty rat) były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania tego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W konsekwencji Sąd Okręgowy zaakcentował, że pozwany bank, mimo że zgodnie z art. 385 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na nim, nie wykazał aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy lub jej wzorca dotyczących mechanizmu indeksacji czy zasad wypłaty i spłaty kredytu. W ocenie Sądu pozwany nie przytoczył żadnych faktów, które wskazywałyby na prowadzenie między stronami jakichkolwiek uzgodnień co do treści poszczególnych postanowień umowy, tj. nie przedstawił faktów, które wskazałyby na zgłaszanie przez konkretnego kredytobiorcę (powoda) propozycji dotyczących treści (zmian) postanowień i prowadzenie uzgodnień ich dotyczących. Według Sądu Okręgowego umowa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco narusza interesy konsumenta (choć dyrektywa z 05.04.1993 r., 93/13/EWG stanowi o znaczącej nierównowadze wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta). Postanowienia umowne godzą w równowagę kontraktową stron, a także zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również - w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Wskazuje się, że sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. Przez dobre obyczaje w rozumieniu art.
§ 1k.c.
należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt kodeksu cywilnego użytego w art. 3 ust. 1 dyrektywy pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary. W preambule do dyrektywy 93/13 zdefiniowano z kolei ocenę działania w dobrej wierze, gdzie winna być brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta. Sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Odnośnie pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta, odwołano się do treści przepisów dyrektywy z 05.04.1993 r., 93/13/EWG. W świetle art. 3 ust. 1 w pełni znajdują uzasadnienia twierdzenia, że rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. W tej sytuacji nie sposób wykładać użytego w art.
k.c. pojęcia rażącego naruszenia interesów konsumenta w kierunku ograniczenia zakresu przepisu do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron. Sprzeciwia się to regule nakazującej dokonywanie wykładani przepisów w sposób umożliwiający skuteczne wprowadzanie do porządku prawnego norm o źródle wspólnotowym. Kolejną przesłanką podlegającą badaniu przez Sąd pierwszej instancji w sprawie była zgodność postanowień umowy z dobrymi obyczajami. Zgodnie z art. 385 2 k.c. takiej oceny dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Również zgodnie z brzmieniem art. 4 dyrektywy z 05.04.1993 r., 93/13/EWG nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Ocena obu przesłanek niedozwolonego charakteru postanowień następuje przy uwzględnieniu stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego z 20.06.2018 r., III CZP 29/17). W oparciu o powyższe zdaniem Sądu należy stwierdzić, że przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umowy nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób była ona wykonywana przez strony, co stanowi odstępstwo od ogólnych reguł wykładni oświadczeń woli stron wywodzonych z art. 65 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 23.01.2008 r., V CSK 474/07). W szczególności pozbawione jest znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, skorzystał. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę - tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania. Jak bowiem wskazał TSUE: w celu zagwarantowania skutku odstraszającego art. 7 dyrektywy 93/13 - kompetencje sądu krajowego, który stwierdza istnienie nieuczciwego warunku w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, nie mogą zależeć od faktycznego stosowania lub niestosowania tego warunku. Trybunał orzekł już bowiem, że dyrektywę 93/13 należy interpretować w ten sposób, że jeżeli sąd krajowy stwierdzi „nieuczciwy” charakter - w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 - warunku umowy uzgodnionego z konsumentem przez przedsiębiorcę, okoliczność, że warunek ten nie został wykonany, nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy wyciągnął wszelkie konsekwencje wynikające z „nieuczciwego” charakteru tego warunku” (postanowienie z 11.06.2015 r., C-602/13, pkt 50, 54). Dlatego też nie ma żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy a nie chwilą jej zawarcia (na początku z momentem ustalenia wysokości zobowiązania konsumenta, później przez lata w trakcie comiesięcznej spłaty rat kredytu). W związku z powyższym wnioski dowodowe zmierzające do ustalenia tych okoliczności zostały pominięte. Mając na względzie powyższe rozważania Sąd I instancji stwierdził, że ocena postanowień zawartej przez strony umowy dotyczących indeksowania kwoty kredytu musi doprowadzić do wniosku, że postanowienia wprowadzające i opisujące mechanizm indeksacji/przeliczenia kwoty kredytu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, przez co są bezskuteczne. W orzecznictwie nie budzi bowiem wątpliwości, że klauzule umowne umożliwiające stosowanie przez bank na potrzeby przeliczeń wymaganych umową kredytu tabel kursów walut obowiązujących w danym dniu w banku, ustalonych przez bank, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Uznaje się bowiem, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (wyroki Sądu Najwyższego: z 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14; z 01.03.2017 r., IV CSK 285/16). W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjął, że postanowienia § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytu oraz § 8 ust. 3, § 9 ust. 4, § 10 ust. 4 i 5, § 11 ust. 4 i 5 i 11, § 12 ust. 3 oraz § 13 ust. 4 Regulaminu dotyczące indeksacji oraz zasad wypłaty i spłaty stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Z uwagi na okoliczność, że zakwestionowaniu podlegał cały mechanizm przeliczania CHF w kształcie przyjętym w umowie, nie jest możliwym poszukiwanie innego, „sprawiedliwego” kursu dla dokonania rozliczeń między stronami, przy zachowaniu mechanizmu indeksacji. Działanie to stanowiłoby próbę uzupełnienia luki w umowie. Do takiego uzupełniania luki nie ma podstaw w braku wyraźnej woli konsumenta. Pogląd o niedopuszczalności tego rodzaju uzupełnienia umowy wyraził (...) w wyroku z 08.09.2022 r., połączone sprawy C-80/21, C-81/21 i C-82/21. Sąd podkreślił, że nie powinno przy tym ulegać wątpliwości, że mechanizm rozliczania kredytu, wypłaconego i spłacanego w złotówkach, indeksowanego do CHF był istotnym postanowieniem umowy, ją charakteryzującym. Świadczy o tym brzmienie postanowień umowy. Skoro bowiem istota stosunku kredytu polega na udostępnieniu kredytobiorcy kapitału, a świadczenie kredytobiorcy polega na rozłożonym w czasie zwrocie kapitału powiększonego o umówione odsetki, to zasady spłaty należy uznać za istotne z punktu widzenia umowy tego typu. Tym samym niedozwolone postanowienia wprowadzające do umowy indeksację oraz ustalające zasady spłaty określają główne świadczenia stron (art.
§ 1k.c.) - główny przedmiot umowy (art.
4 ust. 2 dyrektywy). Stwierdzenie abuzywności takich postanowień nie może pozostawać bez wpływu na kwestię oceny czy zawarta umowa była ważna. Przyczyną wadliwości umowy, prowadzącej do jej nieważności, był narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek - głównych świadczeń kredytobiorcy. Ustalenie ich wysokości wiązało się z koniecznością odwołania do kursów walut ustalanych przez bank w tabeli kursów. Tymczasem umowa nie określała prawidłowo zasad ustalania tych kursów. Wymaganie dokładnego określenia w umowie kwoty kredytu podlegającej zwrotowi mieści się w szerszym kontekście prawa zobowiązań, które wymaga dla powstania zobowiązania oznaczenia świadczenia. W uchwale z 22.05.1991 r. (III CZP 15/91), Sąd Najwyższy stwierdził, że umieszczenie w regulaminie bankowym, dotyczącym warunków prowadzenia rachunku bankowego, postanowień uprawniających bank do jednostronnej zmiany treści tego regulaminu, a tym samym warunków umów rachunku bankowego - nie jest prawnie skuteczne. Uzasadniając to stanowisko stwierdzono m.in., że „Nie do pogodzenia z wszystkimi powyższymi cechami banku i stosunku bankowego byłoby stałe pozostawanie każdego klienta banku w stanie braku pewności co do treści stosunku łączącego go z bankiem”. W wyroku Sądu Najwyższego z 22.05.2014 r. (IV CSK 597/13), wskazano, że „nie zasługuje na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy”. Orzeczenie dotyczyło dowolności ustalania przez jedną ze stron umowy cennika stanowiącego podstawę określenia wysokości odpłatności za świadczenia drugiej strony. Sąd podkreślił, że sytuacja jest więc analogiczna do będącego przedmiotem sporu w niniejszej sprawie przypadku ustalania przez bank tabeli kursów, stanowiącej podstawę ustalenia wysokości świadczenia ze strony przedsiębiorcy na rzecz konsumenta. W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10.10.2017 r. (VI ACa 726/16), wyjaśniono, że „umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania, nie mieści się w granicach swobody umów, zaprzeczając istocie (naturze) stosunku obligacyjnego, w rozumieniu art. 353 1 k.c.”. Sąd Okręgowy odwołał się następnie do orzecznictwa Sądu Najwyższego w którym wykluczono w stosunku do umów zawieranych przez banki, możliwość jednostronnego, swobodnego i nieskrępowanego kształtowania wysokości zmiennego oprocentowania. Przywołano tu uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 06.03.1992 r., III CZP 141/91 oraz uchwałę Sądu Najwyższego z 19.05.1992 r., III CZP 50/92, w których stwierdza się m.in., że: „Okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona w regulaminie bankowym zmiana wysokości oprocentowania wkładów i kredytów, powinny być skonkretyzowane w taki sposób, aby w przyszłości mogła być dokonana należyta ocena, czy rzeczywiście one wystąpiły i czy w związku z tym zmiana oprocentowania jest obiektywnie usprawiedliwiona”. Również na gruncie sporów dotyczących kredytów indeksowanych lub denominowanych nie są odosobnione orzeczenia przyjmujące nieważność umowy ze względu na naruszenie granic swobody umów (wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23.10.2019 r., V ACa 567/18; z 30.12.2019 r., VI ACa 361/18). Odnosząc powyższe rozważania do przedmiotu procesu Sąd Okręgowy zauważył, że kwota kredytu będąca podstawą ustalenia jego wartości oraz podlegająca zwrotowi nie jest ściśle oznaczona. Nie są również wskazane jakiekolwiek szczegółowe, obiektywne zasady jej określenia. Podkreślono przy tym, co zostało powyżej omówione, że nie ma znaczenia w jaki sposób bank w rzeczywistości ustalał kursy walut. Analizie w świetle przepisów regulujących granice swobody umów w obrocie konsumenckim podlega treść czynności prawnej, a nie sposób wykonywania umowy. Wszystko to oznacza według Sądu I instancji, że w świetle analizowanego kontraktu pozwanemu pozostawiono swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców. Umowa nie precyzowała sposobu, w jaki bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursów. W tej sytuacji pozwany mógł w zasadzie dowolnie określić kursy walut w tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić kwotę, którą kredytobiorca ma zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek. Później w trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorcę pozwany mógł przeprowadzić zbliżoną operację - bank w oparciu o ustalony przez siebie kurs określi wysokość świadczenia kredytobiorcy wyrażonego w złotych polskich. Nie ma przy tym znaczenia czy ustalając tabelę kursów bank posługuje się wewnętrznymi procedurami, i jaki jest ich kształt, gdyż, nie stanowią one elementu stosunku prawnego łączącego strony. Takie wewnętrzne procedury są zależne od woli banku i mogą w każdym momencie ulec zmianie. Pozwany nie przedstawił żadnego dokumentu na poparcie twierdzeń, że tabele kursowe były ustalane w sposób obiektywny. (...) S.A. składał wnioski dowodowe na okoliczność ustalenia, że kursy wskazane w tabeli kursów były obiektywne i zbliżone do rynkowych. Ma znaczenie dla rozstrzygnięcia tylko to czy bank miał możliwość ustalenia kursu CHF w sposób nieuczciwy i rażąco niekorzystny dla konsumentów. Bez znaczenia jest natomiast czy pozwany z tej możliwości skorzystał. Przyznanie sobie we wzorcu umownym przez bank prawa do jednostronnego ustalenia sposobu obliczenia salda kredytu oraz rat kredytu, wyrażonych w złotych polskich, niczym nie różniłoby się od zawarcia w umowie kredytu postanowienia pozwalającego bankowi na jednostronne ustalenie wysokości oprocentowania, do zapłaty którego zobowiązany byłby kredytobiorca, bez sformułowania żadnych kryteriów wyznaczania wysokości stopy procentowej. W świetle powołanego wyżej orzecznictwa, wcześniejszego od umowy kredytu o kilkanaście lat, nie może budzić żadnej wątpliwości, że byłoby to niedopuszczalne. Natomiast pozwany nie tylko poświęcił zasadom ustalania wysokości oprocentowania szereg postanowień umowy, ale co do zasady odnosił jego wysokość do obiektywnego wskaźnika, jakim jest stopa LIBOR. Tak więc pozwany dostrzegał potrzebę takiego ukształtowania regulacji dotyczących zmiennego oprocentowania. Równocześnie pozwany całkowicie odmiennie uregulował postanowienia dotyczące sposobu ustalania kursu CHF. A przecież są to postanowienia na równi określające istotę i wysokość głównego świadczenia kredytobiorcy. Sąd zaakcentował następnie, że wskazane wyżej postanowienia umowne przyznają bankowi uprawnienie do wiążącego określania wysokości kursu sprzedaży i kupna franka szwajcarskiego bez precyzyjnych wytycznych, ram czy ograniczeń. Daje to pozwanemu dowolność w zakresie wyboru kryteriów i ich proporcji przy ustalaniu kursu CHF w tabeli kursów walut banku, a co za tym idzie, kształtowania wysokości zobowiązań powoda. Sąd Najwyższy w wyrokach z 03.02.2022 r., II CSKP 415/22 oraz z 03.02.2022 r., II CSKP 459/22 wyjaśnił, że ustalenia umowy pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych i ostatecznie prowadzą do nieważności umowy. Skonstruowanie klauzuli waloryzacyjnej w ten sposób nie było zrozumiałe, dezorientowało powoda, który miał tylko możliwość sprawdzenia matematycznej poprawności przeliczenia dokonanego przez bank - przeliczenia przy użyciu narzuconego przez bank kursu. Powyższe godzi w równowagę stron. Konsument, jako strona umowy ekonomicznie słabsza i mniej fachowa, powinien mieć zagwarantowaną możliwość skontrolowania postanowień umowy przez precyzyjne określenie mechanizmu waloryzacji oraz możliwość dokonania własnych obliczeń. W ocenie Sądu, pozwany bank w znany tylko sobie sposób i w oparciu o znane jedynie sobie wskaźniki, przeliczniki i algorytmy obliczał wysokość raty kredytu w CHF, a następnie narzucał ten wynik powodowi. Postanowienia umowy, na które wskazywała strona powodowa, były całkowicie nieprzejrzyste pod względem konsekwencji ekonomicznych, jakie wiązały się z jej zawarciem. W podsumowaniu wskazano, że postanowienia wprowadzające do spornej umowy ryzyko walutowe są niezrozumiałe dla konsumenta pod względem ekonomicznym przede wszystkim z tego powodu, że konsument, jako słabsza i zdecydowanie gorzej poinformowana strona umowy, nie był w stanie samodzielnie rozpoznać rzeczywistych skutków ekonomicznych takiej umowy (zakresu ryzyka walutowego i jego wpływu na wysokość ostatecznego obciążenia). Pozwany jako profesjonalista zaniechał udzielenia właściwych informacji. Dodatkowym uchybieniem pozwanego było zaniechanie jasnego przedstawienia konsumentowi zasad wyznaczania kursu, tak aby konsument mógł zorientować się przed podpisaniem umowy, jak bardzo kursy stosowane przez bank odbiegać będą od kursów kantorowych, na niekorzyść kredytobiorcy. Umowa kredytu w tych okolicznościach musi być uznana zdaniem Sądu za nieważną, skoro abuzywne okazały się postanowienia określające główny przedmiot umowy. W świetle przepisów Kodeksu cywilnego nie może zaś zostać uznany za ważny kontrakt, w którym nie osiągnięto konsensusu co do elementów przedmiotowo istotnych umowy. Taką samą wadą obarczona jest umowa, której essentialia negotii zostały określone w postanowieniach, które Sąd uznaje za niedozwolone postanowienia umowne, niewyrażone jasnym i zrozumiałym językiem (nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny). Opisane wyżej ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego narusza zdaniem Sądu pierwszej instancji jego istotę, gdyż wprowadza do niego element nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej strony. Nastąpiło to bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych kryteriów, zakreślających granice swobody jednej ze stron. Naruszenie istoty stosunku zobowiązaniowego oznacza przekroczenie granic swobody umów określonych w art. 353 1 k.c. i prowadzi do nieważności czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą (art. 58 k.c.). Dotknięte nieważnością postanowienia dotyczyły bowiem głównego świadczenia kredytobiorcy, tj. zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek, co należy do essentialia negotii umowy kredytu. Uznaniu określonej konstrukcji za nieważną, bo przekraczającą granice swobody umów, nie stoją na przeszkodzie wedle Sądu regulacje dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Stanowiąca ich pierwotne źródło dyrektywa nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich przewiduje w art. 8 możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych. Obowiązkiem organu stosującego prawo jest zapewnienie skuteczności ochrony przyznanej konsumentowi w normach zawartych w dyrektywie. Zapewnienie tej skuteczności nie polega jednak jedynie na zastosowaniu tych przepisów, które zgodnie z zamiarem ustawodawcy stanowić miały implementację dyrektywy. Przeciwnie - obowiązek stosowania i odpowiedniej, zgodnej z regulacjami prawa europejskiego, wykładni przepisów dotyczy całego systemu prawa. Dlatego nie ma przeszkód, aby w sytuacji, w której naruszenie praw konsumenta chronionych dyrektywą prowadzi do innej niż przewidziana jako zasadnicza w art.
wadliwości czynności prawnej, zastosowania nie mogła znaleźć inna sankcja, w tym sankcja nieważności czynności prawnej. Nie chodzi tu o wyprowadzenie sankcji nieważności z postanowień samej dyrektywy, lecz o swoisty skutek zastosowania jej przepisów. Dotknięte bowiem bezskutecznością postanowienia umowne o istotnym charakterze, wobec braku legalnego mechanizmu pozwalającego wypełnić luki w umowie, w ramach krajowego systemu prawa prywatnego muszą prowadzić do konkluzji o upadku umowy. W tym sensie należy w ocenie Sądu odczytywać art. 8 dyrektywy - posługiwanie się wzorcem zawierającym niedozwolone postanowienia o istotnym charakterze nie stanowi przeszkody dla uznania, że umowa jest nieważna, co zasadniczo może wiązać się ze skutkiem odstraszającym dla przedsiębiorcy oferującego swoje usługi konsumentom (art. 8b). Stwierdzenie, że umowa bezwzględnie wiąże w pozostałym zakresie, stanowi zdaniem Sądu daleko idące uproszczenie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje w art. 6 ust. 1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Zgodnie z wykładnią tego przepisu dokonaną w orzecznictwie TSUE, umowa zawierająca nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (m.in. wyroki w sprawach C-618/10 i C-488/11). Dokonuje się przy tym prawnej oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy, a nie oceny faktycznej (czy postanowienia umowne są wykonalne). Ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi, dopuszczalnego na gruncie dyrektywy przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony (art. 8). Dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych. Oczywistym jest, że nie jest możliwym dalsze funkcjonowanie umowy, której po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych nie da się wykonać - określić sposobu i wysokości świadczenia stron. Nie jest również możliwym dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353
(1)k.c.). Nie ma znaczenia czy prowadzący do nieważności kształt zobowiązania został pierwotnie ukształtowany wolą stron, czy też do powstania stosunku podlegającego takiej ocenie doszło przez wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień. Przepisu art. 385
(1)§ 2 k.c. nie można uznać za przepis szczególny wobec art. 353
(1)k.c. Kłóciłoby się z ogólnymi zasadami i konstrukcją prawa zobowiązań, pozwalając m.in. na kreowanie takich stosunków umownych, które po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych pozwalałaby na osiągnięcie celów, które nie byłyby możliwe do realizacji na gruncie zasad ogólnych. Z kolei przyjęcie, że określony kształt zobowiązania jest nieważny, oznacza, zgodnie z powołanym orzecznictwem TSUE, że dalsze obowiązywanie umowy nie jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. W szczególności TSUE w sprawie C-260/18, wskazał, że „Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.” Z tego względu istnienie umowy kredytu udzielonego i spłacanego w walucie polskiej, w której stawka procentowa byłaby oparta o wskaźnik LIBOR, który pozostaje integralnie związany z klauzulą walutową i rozliczeniami w walucie obcej, nie jest w ocenie Sądu rozpoznającego sprawę możliwe. Nie wynika to z faktu, że stosunek prawny nie odpowiadałby wymogom wprost określonym w art. 69 Prawa bankowego, w części w jakiej jedną z podstawowych cech umowy kredytu jest jego odpłatność. Powołany przepis przewiduje w ust. 1, że kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie, zwrotu wykorzystanej kwoty z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zastrzeżenie oprocentowania odnoszącego się do stawki LIBOR w umowie kredytu udzielonego i spłacanego, po wyeliminowaniu indeksacji, w złotych polskich formalnie spełnia warunek odpłatności umowy kredytu. Jednak pozostaje to w sprzeczności z określoną na podstawie całokształtu uregulowań zawartych w ustawie Prawo bankowe właściwością (naturą) stosunku prawnego. Przyjęcie, że o charakterze kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytu decyduje łącznie wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR, oznacza, że tak sformułowane postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. Pominięcie jednego z tych elementów wypacza gospodarczy sens umowy. Tymczasem odniesienie się do pojęcia natury stosunku prawnego oznacza nakaz respektowania podstawowych cech obligacyjnego stosunku prawnego, a więc tych jego elementów, których brak może prowadzić do podważeniu sensu (istoty) nawiązywanej więzi prawnej. Oznacza również nakaz uwzględnienia tych elementów stosunku obligacyjnego, których pominięcie lub modyfikacja prowadzić musiałoby do zniekształcenia zakładanego modelu więzi prawnej związanej z danym typem stosunku. Model ten powinien być zrekonstruowany na podstawie tych minimalnych (a więc i koniecznych) elementów danego stosunku obligacyjnego, bez których traciłby on swój sens gospodarczy albo wewnętrzną równowagę aksjologiczną. W rezultacie po wyeliminowaniu indeksacji z tego rodzaju umowy traci ona sens gospodarczy. Prowadzi to do wniosku, że takie ukształtowanie stosunku prawnego jest nieważne, gdyż nastąpiłoby z przekroczeniem granic swobody umów. Trzeba też zdaniem Sądu pierwszej instancji podkreślić, że stosowanie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, w tym podejmowanie środków mających na celu zapobieganie stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami, odbywa się nie tylko w interesie konsumentów, ale też podmiotów gospodarczych konkurujących na rynku. Wynika to wprost z treści art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, która przewiduje że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Przepisy nie tylko chronią konsumentów, ale mają też na celu zapobieganiu naruszeniu zasad konkurencji. Odbywa się to przez uniemożliwianie stosowania przez przedsiębiorców postanowień, które pozornie korzystne dla konsumenta, służą zwiększeniu sprzedaży towarów i usług, naruszając interesy tych podmiotów, które nie stosując nieuczciwych postanowień nie są w stanie zaoferować podobnych warunków. Zaznaczono, że skutkiem uznania za niedozwolone wyłącznie postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut byłaby konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie nie wiązałyby konsumenta. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne byłoby przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje sposobu zastosowania mechanizmu „indeksacji” (przy założeniu, że sama indeksacja byłaby dopuszczalna). Zawarta pomiędzy stronami umowa stałaby się niewykonalna, nie pozwalałaby ustalić wysokości świadczenia, a zatem byłaby sprzeczna z ustawą. Za sprzeczne z ustawą, w szczególności art. 353 1 k.c., należałoby bowiem uznać takie wykreowane przez strony stosunki prawne, które nie określają wysokości świadczenia. Według Sądu pierwszej instancji w realiach sprawy, przy zastosowaniu orzecznictwa TSUE, nie ma możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień. W szczególności w wyroku w sprawie C-26/13, TSUE orzekł, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku przez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Z punktów 83 i 84 tego orzeczenia wynika, że takie zaradzenie skutkom nieważności nieuczciwego warunku przez zastąpienie go przepisem o charakterze dyspozytywnym ochronić ma konsumenta przed unieważnieniem umowy w całości. Wynika to z faktu, że podnoszone przez TSUE unieważnienie całej umowy mogłoby narazić konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w punkcie 33 wyroku z 21.01.2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, gdzie TSUE stwierdza: „sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywistej równowagi między prawami a obowiązkami stron umowy. Jednak możliwość taka jest ograniczona do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje.” W kolejnych orzeczeniach TSUE (wyrok z 20.09.2018 r., C-51/17, pkt 61 oraz wyrok z 14.03.2019 r., C-118/17, pkt 54) podkreśla się, że możliwość zastąpienia przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze uzupełniającym „jest ograniczona do przypadków, w których rozwiązanie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, wobec czego ten ostatni poniósłby negatywne konsekwencje.” Wreszcie w wyroku z 03.10.2019 r., C-260/18, nie tylko podtrzymane zostało wcześniejsze stanowisko, ale też jednoznacznie wskazano, że:
- ochrona konsumenta jest zapewniona jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną jego rzeczywiste i tym samym bieżące interesy, a nie interesy, jakie miał w okolicznościach istniejących w chwili zawarcia danej umowy (pkt 51 wyroku);
- skutki, przed którymi interesy te powinny być chronione, to takie, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia (pkt 51 wyroku);
- czym innym jest ocena nieuczciwości warunku umownego, dokonywana „w momencie zawarcia umowy”, a czym innym ocena skutków wynikających z unieważnienia umowy (pkt 52 wyroku);
- skoro obowiązek sądu pominięcia, również z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych (art. 6 ust. 1 dyrektywy), nie ma zastosowania jeśli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na dalsze stosowanie takich warunków (dyrektywa nie tworzy obowiązkowego systemu ochrony), to tym bardziej konsument może zrezygnować z ochrony polegającej na zastąpieniu nieuczciwego warunku przepisem dyspozytywnym, przez szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości (punkty 53-55 wyroku). W szczególności z tego wyroku wynika, że przewidziana w orzecznictwie TSUE możliwość zastosowania, w miejsce postanowień uznanych za niedozwolone, przepisów dyspozytywnych stanowi jeden z wynikających z systemu dyrektywy 93/13 środków ochrony konsumenta - a nie ochrony interesów przedsiębiorcy. Dlatego też, o ile nieważność umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień niedozwolonych podlega obiektywnej ocenie, niezależnej od woli i stanowiska którejkolwiek ze stron, to możliwość zapobieżenia tej nieważności przez zastosowanie przepisu dyspozytywnego pozostawiona jest w gestii konsumenta. Tak jak konsumentowi przysługuje prawo do rezygnacji z ochrony przed stosowaniem w umowie postanowień niedozwolonych - przez świadome wyrażenie woli związania nimi - tak samo może on zrezygnować z ochrony przed skutkiem nieważności i jej konsekwencjami, nie wyrażając zgody na zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem dyspozytywnym. W tym stanie rzeczy jeśli konsument stoi na stanowisku, że skutkiem wyeliminowania z umowy postanowień niedozwolonych jest nieważność umowy (bądź też jedynie godzi się na taki skutek), to ani druga strona sporu, ani sąd z urzędu nie mogą doprowadzić do zastąpienia nieuczciwych postanowień przepisem dyspozytywnym (o ile taka możliwość w ogóle istnieje). Możliwość zastępowania niedozwolonych postanowień umownych innymi regulacjami stanowi wyjątek, który może być stosowany wyłącznie na korzyść konsumenta, wobec jego wyraźnej woli, nie zaś w celu ochrony interesów przedsiębiorcy i nie może być stosowany wbrew woli konsumenta. Również próba wykładni umowy, w oparciu o art. 65 k.c., z pominięciem postanowień uznanych za niedozwolone, za to z odwołaniem się do ogólnych norm prawa prywatnego (np. art. 56 k.c.), jest zdaniem Sądu równoznaczna z rozwiązaniem zakwestionowanym przez TSUE. Zgodnie z opisanymi wyżej zasadami, biorąc pod uwagę, że strona powodowa nie wyraziła woli ani dalszego związania postanowieniami niedozwolonymi, ani uzupełnienia umowy przepisem dyspozytywnym, w zasadzie za bezprzedmiotowe należy uznać rozważanie o potencjalnych możliwościach zastąpienia odesłania do tabeli kursów innymi regulacjami, które pozwoliłyby na ustalenie kursów służących wykonaniu mechanizmu indeksacji. Nie ma bowiem możliwości uznania, że konieczne jest poszukiwanie rozwiązań służących zapobieżeniu upadkowi umowy na skutek wyeliminowania z niej niedozwolonych postanowień umownych. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy wskazał, że takiej możliwości nie ma. Z wyroku TSUE z 03.10.2019 r., C-260/18 wynika jednoznacznie, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Brak jest możliwości odwołania do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. TSUE podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków stanowi wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków. Wskazał jednak, że ta możliwość jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Opiera się ona w szczególności na tym, że takie przepisy nie mają zawierać nieuczciwych warunków. Przepisy mają bowiem odzwierciedlać równowagę, którą prawodawca krajowy starał się ustanowić między całością praw i obowiązków stron określonych umów na wypadek, gdyby strony albo nie odstąpiły od standardowej normy ustanowionej przez ustawodawcę krajowego dla danych umów, albo wyraźnie wybrały możliwość zastosowania normy wprowadzonej w tym celu przez ustawodawcę krajowego. Tymczasem regulacje odwołujące się do zasad współżycia społecznego czy zwyczajów nie były przedmiotem szczególnej analizy prawodawcy w celu określenia tej równowagi. Tym samym przepisy te nie korzystają z domniemania braku nieuczciwego charakteru (punkty 59 - 61 wyroku). W rezultacie wszelkie próby utrzymania umowy zawarte w uzasadnieniach wyroków Sądu Najwyższego z 14.05.2015 r., II CSK 768/14 (kurs średni z uwzględnieniem uczciwego zysku banku) czy z 14.07.2017 r., II CSK 803/16 (kurs średni NBP) oznaczałyby przyjęcie rozwiązania wprost sprzecznego z wykładnią zawartą w wyroku TSUE z 03.10.2019 r. Przepisem mogącym znaleźć zastosowanie nie jest w ocenie Sądu również art. 358 § 2 k.c. Przede wszystkim z uwagi na fakt, że nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy. Poza tym, przepis ten, który należy wykładać przy uwzględnieniu brzmienia całego art. 358 k.c., odnosi się do kwestii zasad spełnienia świadczenia i możliwości ustalenia kursu waluty obcej (w której wyrażono zobowiązanie) w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie reguluje on sytuacji, w której dochodzi do przeliczenia wysokości zobowiązania z waluty polskiej na obcą - a przecież bez takiego przeliczenia nie byłoby możliwe wykonywanie umowy kredytu, w którym indeksacja polegała na przeliczeniu kwoty wykorzystanego kredytu wyrażonej w złotych na walutę obcą. Ewentualne zastosowanie art. 358 § 2 k.c. - wobec jasno wyrażonej przez konsumenta woli - mogłoby nastąpić nie w jego interesie, lecz w interesie przedsiębiorcy. Powód jasno wskazał, że jest świadomy skutków ewentualnego uznania nieważności umowy, godzi się na to i o unieważnienie wnosi, co wynika nie tylko z konsekwentnie popieranego żądania pozwu ale także woli wyrażonej podczas rozprawy 07.06.2023 r. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyrokach z 23.02.2022 r., V ACa 700/21 i z 23.02.2022 r., V ACa 631/20, nie ma możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego czy też indeksowanego do średniego kursu CHF w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy. Nie jest możliwe utrzymanie kontraktu po wyłączeniu klauzuli ryzyka walutowego. Eliminacja ryzyka walutowego z umowy prowadziłaby bowiem do niedopuszczalnego przekształcenia umowy kredytu walutowego w inny rodzaj kredytu, niezgodnie z wolą obu stron wyrażoną w dacie zawarcia umowy. Próba podstawienia przepisów ustawowych w miejsce postanowień umownych określających główny przedmiot umowy musiałaby siłą rzeczy doprowadzić do diametralnego przekształcenia stosunku zobowiązaniowego. Oznacza to, że taka umowa nie wywołuje skutków kontraktowych ex tunc, tj. już od chwili jej zawarcia. Stąd też, niezależnie od konieczności uwzględnienia woli konsumenta, bez znaczenia dla sprawy pozostaje kwestia możliwości zastosowania rozwiązania wskazanego przez TSUE, tj. zastosowania, w celu zapobieżenia skutkom związanym z eliminacją niedozwolonego warunku, przepisu w brzmieniu obowiązującym już po zawarciu umowy (punkty 61- 64 wyroku z 26.03.2019 r., C-70/17 i C-179/17). Nie istnieje bowiem na gruncie prawa polskiego norma będąca podstawą rozstrzygnięcia Trybunału. Brak jest w prawie polskim przepisu mogącego w całości, bez potrzeby konstruowania daleko idącej analogii, zastąpić nieuczciwe warunki umowne związane z ustalaniem kursów walut niezbędnych dla wykonania przeliczeń wynikających z indeksacji złotego do CHF. Z tych wszystkich względów w ocenie Sądu Okręgowego uznanie, że postanowienia umowy kredytu dotyczące indeksacji oraz zasad spłaty kredytu stanowią klauzule abuzywne, skutkowało przyjęciem, że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna. Wskazane postanowienia regulują główne świadczenia stron wobec czego ich wyeliminowanie musiało doprowadzić do orzeczenia o nieważności umowy. W świetle stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale składu 7 sędziów z 07.05.2021 r., III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytobiorcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy. Uchwała ta rozstrzygnęła zarysowany w orzecznictwie sądów powszechnych spór - na korzyść teorii dwóch kondykcji. W uchwale tej wskazano, że kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy w odniesieniu do zagadnienia wymagalności roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia podkreślił, że bezskuteczność niedozwolonego postanowienia umownego jest zastrzeżona na korzyść konsumenta. Tylko konsument może się na nią powołać w relacji z przedsiębiorcą. Jednocześnie, konsument może świadomie zrezygnować z przysługującej mu ochrony i zaakceptować stosowanie postanowienia mimo jego abuzywności, w szczególności gdy zastosowanie sankcji bezskuteczności mogłoby przynieść trudne dla udźwignięcia konsekwencje (obowiązek niezwłocznego zwrotu kapitału). Uwzględniając powyższe Sąd Najwyższy wskazał, że omawiana sankcja jest w istocie sankcją bezskuteczności zawieszonej na korzyść konsumenta. Do czasu podjęcia przez konsumenta definitywnej decyzji, jego kontrahent (przedsiębiorca) pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Uchwała ta kładzie jednocześnie nacisk na obowiązek informacyjny sądu wobec konsumenta. W ocenie Sądu I instancji, obowiązek informacyjny wyznaczać będą jednak w każdym przypadku okoliczności danej sprawy. Zasadniczo bowiem informacje przekazane przez sąd mają pomóc konsumentowi podjąć rozważną decyzję co do skorzystania lub nieskorzystania z uprawnień konsumenckich w takim przypadku, gdy zastosowanie sankcji bezskuteczności postanowienia umownego mogłoby mieć szczególnie niekorzystne konsekwencje dla samego konsumenta. Oceniając zatem, czy zachodzi potrzeba udzielenia dodatkowych informacji konsumentowi, Sąd winien uwzględniać w szczególności zakres wiedzy konsumenta, wynikający z jego zachowania w dotychczasowym toku postępowania (treści zawarte w pismach procesowych i wystąpieniach strony lub jej pełnomocnika), a jednocześnie oceniać czy upadek umowy może w danym stanie faktycznym przynieść szczególnie niekorzystne konsekwencje dla konsumenta. Inne są bowiem konsekwencje upadku umowy dla konsumenta, który wpłacił do banku kwotę wyższą od uzyskanego kapitału. Wówczas nie sposób mówić o niekorzystnych dla konsumenta konsekwencjach skorzystania z ochrony. Inna jest sytuacja konsumenta, który nie spłacił jeszcze kapitału, ale jest przygotowany finansowo na zwrot pozostałej różnicy. Jeszcze inaczej zaś przedstawia się sytuacja konsumenta, który w razie upadku umowy musiałby świadczyć bankowi kapitał znacznie przekraczający sumę dotychczasowych spłat, na co nie jest finansowo przygotowany, a na dodatek konsument ten pozostaje w błędnym przekonaniu, że zasłoni się zarzutem przedawnienia przed przyszłym roszczeniem banku o zwrot kapitału. Sąd zaakcentował, że podczas rozprawy w dniu 07.06.2023 r. powód otrzymał pouczenie o skutkach unieważnienia umowy i potrzymał żądanie jej unieważnienia w całości. W ocenie Sądu Okręgowego nie doszło także do przedawnienia roszczenia. Każde miesięczne świadczenie którego dotyczy roszczenia, miało swój niezależny byt prawny, przez co nie może zostać uznane za okresowe. W konsekwencji do przedawnienia roszczeń powoda zastosowanie ma termin podstawowy z art. 118 k.c. a nie skrócony termin mający zastosowanie do świadczeń okresowych. Jak wynika z orzecznictwa TSUE (wyrok z 10.06.2021 r., C-776/19) bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta nie może rozpocząć się wcześniej, niż od dnia, w którym mógł dowiedzieć się o całości swoich praw wynikających z dyrektywy 93/
- Stanowisko to znalazło odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała Sądu Najwyższego z 07.05.2021r., III CZP 6/21). Tak więc bieg przedawnienia rozpoczął się 07.06.2023 r. Sąd stwierdził kolejno, że w toku postępowania ustalono, że powód w okresie od zawarcia umowy do 07.06.2021 r. w wykonaniu umowy kredytu wpłacił do pozwanego 60 862,97 zł. Podstawą do ustalenia tych kwot było zaświadczenie wystawione przez pozwany bank (k. 25 - 42). Odnosząc się do częściowego oddalenia powództwa, wskazano że dowody z dokumentów pozwalają ustalić, że powód do 07.06.2021 r. spłacił raty kredytu 56 025,76 zł (k. 25 - 42, 202/2 - 204). Ponadto zaświadczenie z 28.06.2021 r. potwierdza, że pozwany pobrał składki w łącznej kwocie 4837,21 zł (k. 25). Zaświadczenie wskazuje, że są to składki z tytułu umów ubezpieczenia. Jednak kwoty te zostały pobrane przez pozwanego, ubezpieczenia są częścią umowy kredytu, z żadnego dokumentu nie wynika aby powodowi doręczono umowy ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia, nie jest znana treść rzekomych umów ubezpieczenia. W tej sytuacji składki wymienione w zaświadczeniu z 28.06.2021 r. uznano za świadczenia spełniane w wykonaniu umowy kredytowej. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c.). Skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości jest uznanie, że spełnione przez obie strony świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. W związku z tym na pozwanym banku ciąży obowiązek zwrotu na rzecz powoda kwot, które świadczyli na podstawie nieważnej czynności prawnej (uchwały Sądu Najwyższego z 16.02.2021 r., III CZP 11/20 oraz z 07.05.2021 r., III CZP 6/21). W ocenie Sądu pierwszej instancji w sprawie nie ma miejsce żadna z sytuacji, która uniemożliwiałaby domaganie się zwrotu przez powoda nienależnie spełnianego świadczenia (art. 411 k.c.). Nie sposób zarzucić powodowi, że świadczył z pełną świadomością tego, że nie jest zobowiązany. Przeciwnie powód posiadał wiedzę, że zgodnie z postanowieniami umowy brak spełnienia zobowiązań narażał go na przedsięwzięcie ze strony banku czynności sankcyjnych (wypowiedzenie umowy, wymagalność niespłaconego kapitału, groźba sporu sądowego). Brak również podstaw, aby świadczenie na podstawie umowy zawartej w oparciu o narzucone przez bank nieuczciwe warunki czyniło zadość zasadom współżycia społecznego. Zakres normy wyrażonej w pkt 3 i 4 art. 411 k.c. nie obejmuje a limine sytuacji analizowanej na kanwie sprawy niniejszej. Strona powodowa bowiem, wobec nieważności umowy, nie świadczyła na rzecz pozwanego w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu, a także przyczyną świadczenia nie była chęć zaspokojenia roszczenia banku, które nie stało się wymagalne. Końcowo w uzasadnieniu zakażonego orzeczenia wskazano, że w przypadku abuzywności umowy mamy do czynienia z sankcją bezskuteczności zawieszonej na korzyść konsumenta. Do czasu podjęcia przez konsumenta definitywnej decyzji, jego kontrahent (przedsiębiorca) pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Do czasu podjęcia tej decyzji nie można więc mówić o bezskuteczności umowy ani wyciągać konsekwencji z faktu dobrowolnego wykonywania umowy. Z tych wszystkich względów i wobec ustalenia nieważności umowy uzasadnione zdaniem Sądu Okręgowego okazało się żądanie strony powodowej w zakresie zapłaty kwoty pieniężnej, niezależnie od ustalenia nieważności umowy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwałach z 16.02.2021 r., III CZP 11/20 oraz z 07.05.2021 r., III CZP 6/21 konsumentowi - kredytobiorcy przysługuje możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonych klauzul zawartych w umowie. Sąd rozpoznający sprawę ma obowiązek udzielenia konsumentowi wyczerpującej informacji o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie niedozwolonych postanowień umownych. Dopiero po wyrażeniu przez konsumenta świadomej, swobodnej i wyraźnej woli co do zaakceptowania lub niezaakceptowania niedozwolonych klauzul umownych umowa staje się definitywnie bezskuteczna. Jeżeli umowa nie może obowiązywać bez klauzuli abuzywnej oznacza to jej nieważność. Podczas rozprawy w dniu 07.06.2023 r. powód otrzymał odpowiednie pouczenie i wyraził wolę nie zaakceptowania klauzul abuzywnych przez dalsze podtrzymywanie żądania opartego na stwierdzeniu, że umowa jest nieważna. Nie można uznać, że była to data wcześniejsza ponieważ nie ma pewności co do tego czy informacje uzyskane przez powoda pozasądowo i ich ocena miały wyczerpujący charakter. Samo wystąpienie z pozwem o zapłatę opartym na twierdzeniach o nieważności umowy nie może zostać uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej umowy kredytu. Dopiero po upewnieniu się, że przez Sąd, że powód ma wyczerpujące informacje o skutkach uznania nieważności umowy i wyrażeniu przez niego woli braku akceptacji klauzul abuzywnych dochodzi do trwałej bezskuteczności postanowień abuzywnych. W ocenie Sądu w ciągu tygodnia po podjęciu ostatecznej decyzji przez powoda pozwany posiadający od wielu miesięcy informacje o żądaniu powoda i prowadzonym procesie powinien dokonać płatności. W tej sytuacji pozwany pozostawał w opóźnieniu dopiero od 15.06.2023 r. Identyczny pogląd odnośnie daty od której pozwany bank pozostawał w opóźnieniu wyraził Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 14.07.2022 r., I ACa 91/22 oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 27.05.2022 r., I ACa 597/
- O odsetkach za opóźnienie Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Orzeczenie kosztach procesu oparte zostało na art. 100 k.p.c., gdyż powód uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania. W związku z tym zwrotowi na rzecz powoda podlegały: opłata od pozwu 1000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego pełnomocnika radcą prawnym w wysokości 5400 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, tj. Dz.U. 2018, poz. 265), a także opłaty od pełnomocnictw 34 zł W ocenie Sądu brak jest podstaw do zasądzenia tytułem wynagrodzenia pełnomocnika kwoty przekraczającej stawkę minimalną. Apelację od wskazanego wyroku wniósł pozwany (...) Bank S.A. w W. i skarżąc to orzeczenie w części w zakresie pkt I, III i IV podniósł zarzuty:
- naruszenia przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie: a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 i 232 k.p.c. i art. 6 k.c. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonanie oceny dowodów z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętymi regułami logiki, w sposób nieobiektywny, wybiórczy oraz jawnie ignorujący dopuszczone przez Sąd dokumenty, a zatem z góry ukierunkowanej na wykazanie obranych tez, co skutkowało przyjęciem za udowodnione okoliczności nie znajdujących potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym: - błędne ustalenie, że powód nie został odpowiednio poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy (w szczególności z Informacji dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej wynika, iż: ⚫ powód był właściwie - zgodnie z wydanymi przez (...) i obowiązującymi w dniu zawarcia Umowy Kredytu wytycznymi więżącymi pozwanego - informowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do CHF, akceptował je, a także nie sygnalizował żadnych wątpliwości przedstawicielom banku w tym zakresie, ⚫ dokument Informacja o Ryzyku został sformułowany zgodnie z więżącymi pozwanego wytycznymi odnośnie zasad informowania konsumentów o ryzykach związanych z zawieraniem kredytów walutowych, - błędne ustalenie, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż: ⚫ powód mógł negocjować postanowienia umowy kredytu i to wyłącznie od jego decyzji zależało czy podejmie próbę negocjacji, ⚫ powód otrzymał ofertę kredytu w PLN, z której jednak powód zrezygnował (okoliczność ta wynika m.in. z dokumentu wstępnej oceny zdolności kredytowej), ⚫ sam powód we wniosku kredytowym określił spośród kilku możliwości walutę kredytu jako CHF (a zatem to powód wykluczył udzielenie kredytu w PLN - doszło do indywidualnego uzgodnienia waluty kredytu jako CHF), ⚫ pozwany wskazał, że w latach 2005 - 2008 inny kredytobiorcy zawierali umowy takie jak powód, ale od początku spłacane bezpośrednio w CHF, jak i zapewnienie kredytobiorcy dostępu do aplikacji do negocjacji (załączniki do odpowiedzi na pozew), co świadczy o zapewnianiu przez pozwanego realnej możliwości negocjacji sposobu spłaty kredytu, w tym kursów CHF (poprzez możliwość ustalenia, że spłata odbędzie się z pominięciem tabeli kursów banku), - bezzasadne przyjęcie, że ustalając kursy publikowane w (...) Banku (...) SA bank działał w sposób arbitralny, podczas gdy w rzeczywistości: ⚫ pozwany przedstawił dowody potwierdzające, że kursy z tabeli kursów ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od banku dane (m.in. system T. R.), ⚫ bank w chwili zawierania umowy kredytowej, jak i na etapie jej dalszej realizacji posiadał status Dealera (...) Pieniężnego Narodowego Banku Polskiego, co oznacza, że to na podstawie kwotowań kursów banku swoje kursy ustalał do maja 2017 r. Narodowy Bank Polski, a zatem nielogiczne jest ustalenie Sądu I instancji, ⚫ począwszy od 8 maja 2017 r. NBP ustala kursy w sposób zasadniczo tożsamy z tym, jaki od kilkunastu lat stosuje bank, tj. poprzez odwołanie do danych publikowanych przez niezależne, międzynarodowe serwisy (R., B.), co jednoznacznie potwierdza, że sposób konstruowania przez bank tabeli kursów jest uzasadniony, powszechnie stosowany i obiektywny, ⚫ dowód w postaci protokołu zawierającego zeznania świadka K. M. potwierdził, iż tabela kursów była tworzona wyłącznie w oparciu o obiektywne mierniki (rynek międzybankowy) i nie było możliwości aby kursy banku w jakikolwiek sposób mogłyby odbiegać od realiów rynkowych, a w związku z czym nie mogły mieć arbitralnego charakteru, ⚫ pozwany wskazywał, że kursy walut określone w tabeli kursów nie mogły być dowolne, a musiały być adekwatne do sytuacji rynkowej, zaś możliwość kształtowania kursów w tabeli walut była znacznie ograniczona, co miał także wykazać dowód z opinii biegłego który Sąd I instancji bezzasadnie pominął, a nadto kwestię wyżej wskazaną wyjaśnił dowód z protokołu zeznań świadka J. C., - błędne ustalenie, że mechanizm indeksacji stanowi klauzule waloryzacyjną w rozumieniu tego przepisu podczas gdy mechanizm indeksacji stanowi postanowienie wprowadzone na zasadzie swobody umów, którego cel stanowi nie waloryzacja świadczenia, a określenie jego wysokości oraz umożliwienie udzielenia kredytów szerszemu gronu kredytobiorców dzięki zastosowaniu niższego oprocentowania opartego na stopie referencyjnej LIBOR; - pominięcie, że pozwany przekazał wszystkie składki na ubezpieczenia do ubezpieczycieli w zakresie ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenie nieruchomości, a czego powód w toku całego postępowania nie kwestionował, a mimo to Sąd uznał, że pozwany tego bezspornego procesowo faktu nie wykazał, a co doprowadziło do zasądzenia na rzecz powoda kwot pobranych tytułem składek, przy jednoczesnym braku wzbogacenia po stronie pozwanego; b) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 232 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie przez Sąd wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka M. D. (zastrzeżenie złożone na rozprawie z 7 czerwca 2023r.), podczas gdy pozwany wskazał istotne dla sprawy okoliczności (fakty), które ten dowód mógłby wyjaśnić (wykazać); w konsekwencji Sąd I instancji we własnym zakresie poczynił ustalenia sprzecznie z rzeczywistym stanem rzeczy, w szczególności przyjmując, że pozwany nie wykazał, że zapewniał realną możliwość negocjowania warunków umowy kredytu oraz, że pracownicy pozwanego informowali klientów o ryzykach związanych z zawarciem umowy o kredyt indeksowanej do waluty obcej, co doprowadziło do ustalenia nieprawidłowego stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji do wydania wadliwego orzeczenia; c) art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c. i art. 278 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie przez Sąd I instancji wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (zastrzeżenie złożone na rozprawie 7 czerwca 2023 r.), podczas gdy pozwany szczegółowo wskazał w odpowiedzi na pozew istotne dla sprawy okoliczności (fakty), które ten dowód mógłby wyjaśnić (wykazać), w tym okoliczności wymagające wiadomości specjalnych; konsekwencją tego naruszenia przepisów postępowania jest oparcie rozstrzygnięcia o niepełny materiał dowodowy, uniemożliwiający odtworzenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy oraz charakteru stosunku prawnego łączącego strony, w sytuacji gdy nawet w razie stwierdzenia abuzywności § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytu uzasadnione było przyjęcie możliwości zastosowania w tym zakresie kursu średniego NBP (na podstawie przepisu o charakterze dyspozytywnym), zaś pozwany wnioskował m.in. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w zakresie mającym wykazać nadpłatę lub niedopłatę kredytu przez powoda w takiej sytuacji;
- Naruszenie przepisów prawa materialnego: a) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego i art. 3851 § 1 - 3 k.c. przez ich nieprawidłowe zastosowanie i uznanie w pierwszej kolejności umowy kredytu za bezwzględnie nieważną, podczas gdy w przypadku umów zawieranych z udziałem konsumentów w razie uznania abuzywności danego postanowienia umownego sankcja z art. 58 k.c. nie znajduje zastosowania, z uwagi na to, że sankcja z art.
§ 1i 2 k.c.
ma pierwszeństwo zastosowania - co przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 2022 r. (III CZP 40/22);
- b)art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, art. 353 1 k.c., art. 358 1 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące uznaniem, że umowa kredytu jest nieważna, podczas gdy: - świadczenia pozwanego oraz powoda wynikające z umowy kredytu były jasno i precyzyjnie określone w umowie kredytu - w PLN, a nadto strony uzgodniły jasne zasady przeliczenia tej wartości na CHF, - kwestia wysokości salda zadłużenia powoda w CHF nigdy nie była między stronami wątpliwa, strony umowy znały wysokość świadczeń wzajemnych oraz zasady ich ustalenia, - pozwany nie miał nawet teoretycznej możliwości arbitralnego ustalania kursów w publikowanych przez siebie tabelach kursowych, zaś kurs z tabeli kursów, który został zastosowany do indeksacji kredytu powoda, jak również kursy z tabeli kursów zastosowane do przeliczenia rat kredytu z CHF na PLN, miały zawsze charakter rynkowy (czyli nie godziły w interes konsumenta) i obiektywny, tj. nie mogły być i nie były dowolnie kreowane przez bank; dodatkowo stosowanie kursów z tabel publikowanych przez bank znajduje ustawowe umocowanie, a także nie jest sprzeczne z Dyrektywą 93/13, co Sąd I instancji pominął (art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego), - zastosowanie do indeksacji kwoty kredytu kursu kupna z tabeli kursów z dnia uruchomienia kredytu było rozwiązaniem ekonomicznie uzasadnionym, odpowiadającym naturze zobowiązania i akceptowanym przez powoda - zarówno przed indeksacją, jak również po jej wykonaniu, - zastosowanie do przeliczenia rat kredytu na PLN kursu sprzedaży z tabeli kursów z dnia płatności poszczególnych rat było rozwiązaniem nie tylko uzasadnionym ekonomicznie i prawnie, ale również świadomie wybranym przez powoda, który w każdej chwili mógł rozpocząć spłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej, zatem to powód, a nie pozwany posiadał swobodę w zakresie wyboru sposobu spłaty rat kredytu;
- c)art.
§ 1i 2 k.c.
i art. 385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz § 8 ust. 4 Regulaminu Kredytowania poprzez ich niewłaściwą wykładnię skutkującą uznaniem, że postanowienia zawarte w § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy kredytu są abuzywne, podczas gdy: - uwzględniając wyłączenie stosowania przepisów zgodnie z art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uznać, iż sporne pomiędzy stronami postanowienia jako postanowienia umowne odzwierciedlające przepisy obowiązującego prawa w ogóle nie powinny podlegać badaniu pod kątem ich niedozwolonego charakteru, - nie wystąpiły przesłanki umożliwiające taką kwalifikację tych klauzul, albowiem klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a także nie naruszają jego interesów (w żadnym stopniu - tym bardziej nie naruszają ich w sposób rażący) oraz nie godzą w dobre obyczaje, a nadto jako postanowienie określające główne świadczenie były sformułowane jasnym i przejrzystym językiem oraz w sposób jednoznaczny, - nie sposób uznać ich za abuzywne zważywszy na zagwarantowane powodowi uprawnienie do spłaty kredytu bezpośrednio w CHF (§ 8 ust. 4 Regulaminu kredytowania, zgodnie z którym powód mógł od samego początku kredyt spłacać bezpośrednio w walucie obcej), które to uprawnienie „równoważyło” potencjalnie abuzywne uprawnienie pozwanego do ustalenia wartość CHF wg Tabeli Kursowych Banku; d) art.
§ 2k.c.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię oraz o art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 § 1 k.c. poprzez ich błędne niezastosowanie skutkujące zaniechaniem ustalenia przez Sąd I instancji treści stosunku zobowiązaniowego obowiązującego między stronami po wyeliminowaniu z umowy kredytu postanowień niedozwolonych (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą takie postanowienia znajdują się w umowie kredytu) i ograniczeniu się przez Sąd I instancji jedynie do ustaleń negatywnych (tj. jakie postanowienia nie obowiązują), bez dokonania wykładni treści umowy kredytu w części pozostałej w mocy, co ostatecznie doprowadziło Sąd do konstatacji o konieczności unieważnienia całej umowy, podczas gdy właściwym rozwiązaniem powinno być ustalenie, według jakich kursów mają zostać zrealizowane rozliczenia pomiędzy stronami lub ustalenie, że w takim wypadku powód jest zobowiązany spłacać kredyt bezpośrednio we franku szwajcarskim; i w związku z tym art.
§ 2k.c.
w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 2 i § 3 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię skutkującą zaniechaniem zastosowania przez Sąd do rozliczeń z tytułu umowy kredytu (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą odesłanie do tabeli kursów zostanie uznane za bezskuteczne) kursu średniego NBP i to również w odniesieniu do zobowiązań, które powstały przed wejściem w życie art. 358 § 2 k.c. w jego aktualnym brzmieniu (zgodnie z motywem 59 wyroku TSUE z 26.03.2019 w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, jak i wyrokiem C-932/19); a ewentualnie art.
§ 2k.c.
w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 24 i 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim, uchwałą nr 47/2007 Zarządu NBP z dnia 18.12.2007 r. zmieniającą uchwałę 51/2002 Zarządu NBP z dnia 23.09.2002 r. (Dz. Urz. NBP Nr 14, poz. 39 i Nr 20, poz. 51, z 2004 r. Nr 2, poz. 3 oraz z 2007 r. Nr 1, poz. 2 i Dz.Urz.NBP.2007.18.35) w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię skutkującą zaniechaniem zastosowania przez Sąd I instancji do rozliczeń z tytułu umowy kredytu (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą odesłanie do tabeli kursów zostanie uznane za bezskuteczne) kursu średniego NBP, w sytuacji gdy w polskim porządku prawnym obowiązywała norma dyspozytywna wskazująca właściwy kurs do przeliczeń zobowiązań przy wypłacie kredytu przez pozwanego i przy spłacie kredytu przez powoda;
- e)art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit.
- a)i
- b)ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na zignorowaniu wniosków płynących ze skutków wprowadzenia ustawy antyspreadowej w zakresie w jakim prawidłowym powinno być uznanie, iż w ten sposób, bez względu na § 8 ust. 4 Regulaminu, ostatecznie wyeliminowana została jakakolwiek abuzywność postanowień umowy kredytu;
- f)art. 189 k.p.c. przez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędne uznanie, że powód posiada interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w sytuacji, gdy orzeczenie w tym zakresie nie kończy sporu stron opartego na konieczności dokonania wzajemnych rozliczeń;
- g)art. 5 k.c. poprzez zaniechanie rozpoznania przez Sąd I instancji zarzutu sprzeczności roszczenia powoda z zasadami współżycia społecznego, podniesionym w odpowiedzi na pozew;
- h)art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. i art. 411 pkt. 1 i 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu świadczeń spełnionych przez powoda z tytułu spłaty rat kredytu jako nienależnych, pomimo tego, iż
(1)świadczenie powoda znajduje podstawę w łączącej strony umowie kredytu,
(2)nie występuje zubożenie powoda, albowiem kredyt jest w dalszym ciągu niespłacony (choćby w jego nominalnej części), a
(3)powód zrealizował cel wskazany w umowie kredytu, powód świadomie i dobrowolne spełniał nienależne (jego zdaniem) świadczenie, godząc się tym samym ze swoim zubożeniem; i) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c., art. 411 pkt. 1 i 4 k.c. i art. 409 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu świadczeń spełnionych przez powoda z tytułu składek na ubezpieczenie na życie oraz nieruchomości jako nienależnych, pomimo tego, iż
(1)świadczenie powoda znajduje podstawę w łączącej strony umowie kredytu,
(2)nie występuje zubożenie powoda, albowiem powód uzyskał w zw. z tymi świadczeniami świadczenie ekwiwalentne (ochronę ubezpieczeniową),
(3)powód zrealizował cel w postaci uzyskania ochrony ubezpieczeniowej,
(4)pozwany w zakresie świadczeń pobranych tytułem składek na ubezpieczenia nie jest wzbogacony, gdyż należności te przekazywał do zakładów ubezpieczeń, a powód korzystał w tym zakresie z ochrony ubezpieczeniowej; j) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i art. 455 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że roszczenie dochodzone przez powoda nie przedawnia się do momentu wyrażenia przez powoda zgody na skutki nieważności umowy Kredytu, co zdaniem Sądu I instancji miało miejsce na rozprawie z 7 czerwca 2023 r., a także nieuwzględnienie trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń powoda. Mając na uwadze powyższe zarzuty, pozwany domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I Instancji wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty. Ewentualnie w razie oddalenia apelacji co do zasady i w związku z podniesionym w ramach apelacji zarzutem zatrzymania zmiany zaskarżonego wyroku poprzez zastrzeżenie w pkt. 1 sentencji, iż spełnienie zasądzonego świadczenia powinno nastąpić za jednoczesnym zaoferowaniem przez powoda pozwanemu bankowi kwoty 55 000 zł, a także zasądzenia od powoda zwrotu kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty oraz kosztu poniesionej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 278 § 1 k.p.c. i art. 162 k.p.c. skarżący wniósł nadto o zmianę postanowienia dowodowego w zakresie pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w zakresie zgłoszonym przez pozwanego oraz zeznań świadka M. D. i tym samym przeprowadzenie tych dowodów w postępowaniu odwoławczym zgodnie z wnioskiem z odpowiedzi na pozew oraz o przeprowadzenie dowodu z dokumentu: oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z potwierdzeniem jego nadania i doręczenia - na fakt skutecznego złożenia przez pozwanego oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania wobec powoda. Apelujący podniósł także procesowy zarzut zatrzymania świadczeń powoda na rzecz pozwanego z tytułu umowy kredytu zawartej pomiędzy stronami niniejszego postępowania w zakresie kwoty 55 000 zł stanowiącej równowartość wypłaconej kwoty kredytu. Powód P. C. w odpowiedzi na apelację wnosił o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego jest bezzasadna i jako taka podlegała w całości oddaleniu. Skarżący w złożonym środku odwoławczym podniósł na wstępie zarzuty procesowe. Wymagały one oceny w pierwszej kolejności, zwłaszcza, że wytknięte przez skarżącego uchybienia dotyczyły przede wszystkim ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zarówno w przypadku naruszenia przepisów prawa procesowego, jak też błędów w ustaleniach faktycznych wymagane jest bowiem zbadanie istnienia związku pomiędzy wskazanymi uchybieniami a treścią wydanego orzeczenia (por. m. in. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Taka chronologia jest konsekwencją prezentowanego w judykaturze, słusznego stanowiska wskazującego, że warunkiem prawidłowego doboru i zastosowania przepisów prawa materialnego jest uprzednie niewadliwe ustalenie stanu faktycznego sprawy. Rozważenie zarzutów materialnoprawnych poprzedzone musi być analizą zarzutów skierowanych przeciwko podstawie faktycznej zaskarżonego orzeczenia, a więc tych o charakterze procesowym. Dokonanie subsumcji i rozwiązanie problemów materialnoprawnych zanim dojdzie do odtworzenia i stanowczego zaakceptowania faktów stanowiących podłoże danej sprawy, jest bowiem przedwczesne albo w ogóle niemożliwe (por. m. in. uchwałę Sądu Najwyższego z 04.10.2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004/1/7). Zarzuty proceduralne apelacji okazały się pozbawione usprawiedliwionych podstaw, a przynajmniej skarżący nie wykazał wpływu ewentualnie występujących uchybień na treść orzeczenia (wynik sprawy). Odnosząc się do tych zarzutów nie sposób podzielić stanowiska pozwanego dotyczącego naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 i art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. Formułując taki zarzut pozwany w jego treści wskazuje na brak wszechstronnego i obiektywnego rozważenia przez Sąd pierwszej instancji całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wydania wyroku. Odnosząc się do uchybień proceduralnych dotyczących oceny materiału dowodowego i ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięć, zachodzą usprawiedliwione podstawy do stwierdzenia, że nie jest uzasadniony przede wszystkim zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew twierdzeniom skarżącego, w sprawie nie doszło do oceny dowodów sprzecznej z dyrektywami wyprowadzanymi z wymienionego wyżej przepisu przez orzecznictwo sądowe i piśmiennictwo, a przeprowadzona ocena nie była także dowolna ani niewszechstronna. Sąd nie zaniechał bowiem przedstawienia w sposób wyczerpujący okoliczności, które wynikały ze zgromadzonych w sprawie dowodów i miały cechę „istotności” dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 227 k.p.c. Nie znajduje w tym kontekście uzasadnienia twierdzenie pozwanego, iż Sąd błędnie ustalił, że powód nie został poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala bowiem przyjąć, że pozwany bank w sposób właściwy wykonał obciążający go obowiązek informacyjny. Sam fakt poinformowania konsumenta o tym, że kurs CHF może podlegać zmianie, z czym będzie wiązać się zmiana wysokości raty, nie może zostać uznany za udzielenie wystarczającej informacji. Właściwe wypełnienie obowiązku informacyjnego wymaga przedstawienia zarówno historycznego kursu franka, jak również symulacji możliwych zmian tego kursu w przyszłości, także przy założeniu istotnych niekorzystnych wahań kursu - i to za okres tym dłuższy, im dłuższy wnioskowany okres kredytowania. Należałoby również przedstawić powodowi informację, że w perspektywie długoterminowej (kilkudziesięciu lat) przewidzenie wahań kursowych nie jest możliwe. Tymczasem żaden z przedstawionych przez pozwanego dokumentów nie pozwala przyjąć, aby powód został we właściwy sposób poinformowany o ryzykach związanych z zawarciem przedmiotowej umowy. Oceny tej nie zmienia twierdzenie pozwanego, że powód o ryzyku tym został poinformowany zgodnie z wytycznymi (...) i nie sygnalizował wątpliwości w tym zakresie. Pozwany bowiem nie wykazał, by względem powoda wdrożył wystarczającą procedurę informacyjną. Poza tym brak sygnalizowania wątpliwości przez powoda co do zapisów umowy, czy brak formułowania do niej żadnych pytań nie oznacza, że pozwany poinformował powoda o wszystkich zawiłościach umowy. Wprost przeciwnie - jak wynika z postępowania dowodowego - informacje te, w tym ta o realnym ryzyku walutowym, nie została powodowi wyjaśniona. Oczywistym dla Sądu odwoławczego jest to, że konsument zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, powinien liczyć się i akceptować ogólne ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych. Ogólne ryzyko tego rodzaju jest oczywiste dla każdego w sposób powszechny i na podstawowym poziomie, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. To zaś oznacza, że to pozwanemu pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Skarżący wskazując następnie na błędne ustalenie przez Sąd Okręgowy, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, nie powołuje się na jakiekolwiek dowody, które zostały ocenione błędnie, ani na niewłaściwe odzwierciedlenie faktów wynikających z materiału dowodowego. Zamiast tego prezentuje wyłącznie własne stanowisko dotyczące wysunięcia z materiału dowodowego określonych wniosków faktycznych. Tymczasem już wyłącznie to, że umowa została zawarta na podstawie opracowanego przez pozwanego wzorca umownego tworzy domniemanie, że postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgodnione. Całkowicie irrelewantne w sprawie, a przy tym niewykazane dowodowo były natomiast kolejno powoływane przez pozwanego okoliczności, według których powód mógł negocjować postanowienia umowy kredytu i to wyłącznie od jego decyzji zależało czy podejmie próbę negocjacji. Pozwany wskazywał nadto, że powód otrzymał ofertę kredytu w PLN, z którego zrezygnował oraz że sam powód we wniosku kredytowym określili spośród kilku możliwości walutę kredytu jako CHF. Powyższe nie świadczy jednak o indywidualnym uzgodnieniu kwestionowanych postanowień umownych. Dodatkowo, jak podkreśla się w orzecznictwie, nie stanowi indywidualnego uzgodnienia wybór przez konsumenta jednego