Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 tego przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 r., w sprawie C- 260/18 wynika zaś jednoznacznie, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Końcowo powódka podała, że niezależnie od tego, czy przedmiotową umowę uznać za nieważną na skutek sprzeczności postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji z art. 353 1 k.c., czy też uznać ją za nieważną z powodu stwierdzenia abuzywności tych postanowień (prowadzącej w konsekwencji do nieważności), to rozstrzygnięcie co do jej żądań byłoby identyczne. W związku z nieważnością tejże umowy, powódka domagała się zasądzenia od pozwanego kwot 24 456,30 zł i 59 145,63 franków szwajcarskich, stanowiących sumę spłat rat kredytu oraz innych płatności pozostających w bezpośrednim związku z umową, jako świadczenia nienależnego, o które pozwany został wzbogacony, na podstawie art. 405 k.c. i art. 410 § 1 i 2 k.c. Na wypadek podnoszenia przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia, powódka wskazała, że jej roszczenie nie jest przedawnione, a uznawanie go za takie należy rozstrzygać w kontekście nadużycia prawa. W odpowiedzi na pozew, pozwany (...) Bank (...) S.A. w W. domagał się oddalenia powództwa i zasądzenia od powódki na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko pozwany przyznał, że wskazana umowa kredytu została zwarta z powódką na warunkach w niej wskazanych, a jej wykonanie przez powódkę nastąpiło zgodnie z przedstawionym w sprawie zestawieniem spłat. Pozwany zaprzeczył jednak, by nie wypełnił obowiązku informacyjnego w zakresie dotyczącym ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do (...) i by powódka nie miał możliwości negocjowania treści postanowień umownych, a opisany kredyt był kredytem złotowym. Pozwany zaprzeczył także by umowa zawierała klauzule abuzywne oraz by kształtował tabele kursowe w sposób dowolny, co miałoby prowadzić do nieważności wskazanej umowy kredytu. Raty kredytu lub wartość kredytu nie były zawyżone, a pozwany nie jest zobowiązany do zapłaty względem powódki jakichkolwiek kwot z tytułu świadczenia nienależnego, w tym w szczególności jakichkolwiek należności dochodzonych pozwem. Według pozwanego w sprawie nie ma podstaw do badania, czy interesy powódki są rażąco naruszane (przesłanka z art.
§ 1k.c.).
Wynika to bowiem z faktu, że kredyt został w całości spłacony. Wykonanie umowy kredytu prowadzi do jej wygaśnięcia, a przez to do unicestwienia „praw i obowiązków stron” jako kategorii podlegającej jakimkolwiek ocenom prawnym, w tym kwantyfikowaniu ich jako „rażąco naruszających interesy konsumenta”. Powództwo w sprawie powinno być oddalone w całości z uwagi na treść przepisu art. 411 pkt 4 k.c., w myśl którego nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Za taką okoliczność z całą pewnością należy uznać spłatę kredytu przed terminem. Nie ulega według pozwanego wątpliwości, że sporna umowa kredytu ani nie jest bezwzględnie nieważna, ani nie jest dotknięta jakąkolwiek inną wadliwością, mogącą skutkować - ex tunc albo ex nunc - jej upadkiem w całości lub w części, w tym także częściową albo pełną abuzywnością, ze wszystkimi potencjalnymi konsekwencjami tej abuzywności, ocenianymi tak w świetle prawa krajowego, jak i wspólnotowego. Przyjmując ewentualnie, że abuzywność taka zachodzi, to nie prowadzi ona jednak w żadnym razie do upadku umowy, a nawet gdyby tak uznać, to i tak żądanie zapłaty nie mogłoby zostać uwzględnione, z uwagi na podniesione w treści odpowiedzi na pozew zarzuty potrącenia lub zatrzymania. Pozwany zaprzeczając wszelkim zarzutom powódki zawartym w pozwie zauważył, że nie można traktować rozpoznawanej sprawy jako standardowej i automatycznie podejść do jej rozpoznania, rozstrzygając zgodnie z żądaniem pozwu. Powszechne w aktualnym orzecznictwie sądowym, automatyczne unieważnianie umów kredytu stanowi przykład wadliwego interpretowania i stosowania przepisów o ochronie konsumentów - bez uwzględnienia indywidualnych, konkretnych okoliczności danej sprawy, ale i szerszego kontekstu społeczno-ekonomicznego. Zauważono także, że zdaniem Sądu Najwyższego zarówno art.
§ 2
k.c., jak i Dyrektywa 93/13/EWG, zmierzają do utrzymania umowy w mocy po eliminacji niedozwolonych klauzul - co powinno być traktowane jako zasada, zaś unieważnienie umowy - jako wyjątek. Masowe unieważnianie przez sądy umów kredytu powiązanych z walutą obcą stoi w sprzeczności z zasadą proporcjonalności oraz zasadą równości społecznej (art. 52 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 22 i 32 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej), które również sąd krajowy winien brać pod uwagę przy rozpatrywaniu każdej, indywidualnej sprawy kredytobiorców frankowych. Na rozprawie w dniu 13 czerwca 2023 r. strony ostatecznie potrzymały powyżej sprecyzowane stanowiska. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z dnia 13 czerwca 2023 r., sygn. akt I C 99/23: 1) zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powódki A. K.
(1)kwoty 24 456,30 zł oraz 59 145,63 franków szwajcarskich, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 22 lutego 2023 r. do dnia zapłaty, wynikające z nienależnego świadczenia wpłaconego przez powódkę na skutek regulowania rat wynikających z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...), zawartej w dniu 30 kwietnia 2008 r. z (...) Bank S.A. z siedzibą w W. (obecnie (...) Bank (...) S.A. w W.), która to umowa była nieważna, a roszczenie stało się wymagane (pkt I); 2) oddalił powództwo w pozostałej części (pkt II), 3) zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11 017 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłat (pkt III). Wydanie wyroku nastąpiło w oparciu o niżej wskazane ustalenia faktyczne. Powódka A. K.
(1)chciała zakupić mieszkanie własnościowe, wobec czego potrzebowała środków pieniężnych na jego zakup. Posiadała ona wówczas wiedzę z artykułów medialnych o kredytach w (...), które jak stwierdziła sama powódka - były w tamtym czasie „modne”, dlatego też i ona była zainteresowana zawarciem tego rodzaju umowy. (...) Bank S.A. miał ogólnie dobrą renomę, atrakcyjne warunki i wielu klientów, dlatego też powódka zdecydowała się skorzystać z jego usług. Kiedy udała się do jednej z jego placówek, pracownik banku przedstawił jej ofertę kredytową w (...) oraz alternatywną ofertę w walucie PLN. Powódka zdecydował się na kredyt w walucie franka szwajcarskiego, albowiem oferta ta była dużo korzystniejsza i mniej obciążająca ją finansowo. Wyjaśniono jej, że powyższa waluta jest stabilna i kredyt ten cechuje niskie oprocentowanie. Przed podpisaniem umowy kredytowej, nie omawiano z powódką mechanizmu ustalania kursu franka szwajcarskiego, ani nie przedstawiono jej symulacji w przypadku ewentualnego wzrostu waluty. Pracownik banku nie omawiał też z powódką kwestii dotyczących ryzyka zmiany kursu waluty, w której zaciągnęła ona zobowiązanie kredytowe, będące zapisem standardowym w tego typu umowie. Powódka nie miała świadomości na czym polegał mechanizm denominacji zastosowany w umowie, ani w jaki sposób będzie on wpływał na spłatę kredytu. Choć w trakcie przedstawiania jej oferty wszystko wydawało się jej jasne i zrozumiałe, to udostępniony jej do podpisu gotowy wzorzec umowy, którego kluczowe warunki nie podlegały negocjacji, w istocie niósł ze sobą konsekwencje, których strona powodowa nie była świadoma. A. K.
(1)zawarła 30 kwietnia 2008 r. z (...) Bankiem S.A. w W. (poprzednik prawny pozwanego) umowę kredytu na cele mieszkaniowe E. nr (...), na mocy której udzielono jej kredytu w wysokości 137 000 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie (...), na okres 240 miesięcy od 30.04.2008r. do 02.05.2028 r. (§ 2 ust. 1). Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w (...) lub transzy kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązująca w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2). O wysokości wykorzystanego kredytu denominowanego (waloryzowanego) wyrażonej w walucie (...), wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo - odsetkowych w wyżej wymienionej walucie bank miał poinformować kredytobiorcę w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu na zasadach określonych w (...) (§ 2 ust. 3). Kredyt przeznaczony był na kupno lokalu mieszkalnego w M. os. (...) o roboczej nazwie B 2-01 położnego na drugim piętrze budynku nr B o pow. 35,20 m 2 (§ 3 ust.1pkt 1). Uruchomienie kredytu miało nastąpić w 3 transzach w następujących wysokościach i terminach: od dnia 30.04.2008 r. w wysokości 41 100 zł, od dnia 30.10.2008 r. w wysokości 41 100 zł, od dnia 30.12.2008 r. w wysokości 54 800 zł w formie przelewu na rachunek Banku (...) S.A. (...) (§ 4 ust. 1). Każda transza kredytu wykorzystywana była w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy wg. kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania danej transzy (§ 4 ust. 1a). Uruchomienie pierwszej transzy kredytu miało nastąpić po spełnieniu warunków określonych w § 2 pkt 1, 4, 6 (...) oraz po złożeniu przez kredytobiorcę pisemnej dyspozycji wypłaty pierwszej transzy kredytu (§ 4 ust. 2). Uruchomienie kolejnej transzy kredytu miało nastąpić po złożeniu przez kredytobiorcę pisemnej dyspozycji wypłaty dla kolejnej transzy kredytu (§ 4 ust.3). Kredytobiorca zobowiązał się wykorzystać kredyt zgodnie z celem na jaki kredyt został udzielony (§ 7 ust. 1). Oprocentowanie (stopa procentowa) kredytu w całym okresie kredytowania było zmienne i stanowiło sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 2,75 punktów procentowych, z zastrzeżeniem ust. 6 oraz z zastrzeżeniem marży banku na § 11a (§ 8 ust. 1).W dniu zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosiło 5,64% w stosunku rocznym i było równe stawce odniesienia, którą jest stawka rynku pieniężnego LIBOR 3 - miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy publikowana na stronie serwisy (...) lub też na jakimkolwiek ekranie zastępczym, powiększonej o marżę banku, o której mowa w ust.1 (§ 8 ust. 2). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytu wynosiła w dniu zawarcia umowy 6,32% (§ 8 ust. 10). Całkowity koszt kredytu w dniu zawarcia umowy wynosił 81.529,52 zł (§ 8 ust. 11). Pozostałe koszty do których zapłaty zobowiązany jest kredytobiorca na dzień zawarcia umowy wynoszą 100 zł (§ 8 ust. 12). Szacunkowo łączna kwota wszystkich kosztów, opłat i prowizji, do których zapłaty zobowiązani są kredytobiorcy obliczana na dzień zawarcia umowy wynosiła 86 287,02 zł. Ostateczna wysokość łącznej kwoty zależy od wysokości oprocentowania kredytu w okresie obowiązywania umowy i kosztów związanych z ustanowieniem prawnych zabezpieczeń jego spłaty (§8 ust. 13). Ostateczny termin spłaty kredytu, odsetek i innych należności przypada w dniu 02.05.2028r. (§ 9 ust. 1). Po okresie wykorzystania kredytu kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w 232 ratach miesięcznych w dniu 30 każdego miesiąca, począwszy od 30.01.2009 r. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w (...). Spłata rat kapitałowo - odsetkowych dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo - odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo - odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...) obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§ 9 ust. 2). Miesięczne raty kapitałowo-odsetkowe ustalone były w malejącej wysokości (§ 9 ust. 3). Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty odsetek w każdym miesiącu okresu o którym mowa w ust. 4 w dniu 30 każdego miesiąca z zastrzeżeniem ust
- Wysokość należnych odsetek określona była w (...), a ich spłata dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu należnych odsetek według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość należnych odsetek w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...) obowiązującego w Banku w dniu spłaty (§ 9 ust. 6). Prawne zabezpieczenie spłaty udzielonego kredytu, odsetek, a także innych związanych z kredytem należności stanowiło: hipoteka kaucyjna do wysokości 274.000 zł na rzecz (...) Banku S.A. ustanowiona na kredytowanej nieruchomości - lokalu mieszkalnym położonym w M., os. (...), cesja na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia lokalu mieszkalnego od ognia i innych zdarzeń losowych (§10 ust.1). Bank na pisemny wniosek kredytobiorcy mógł dokonać zmiany sposobu indeksowania kredytu na warunkach określonych w (...) (§ 11 ust. 3). W związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego ) w walucie wymienialnej kredytobiorca oświadczył, że został poinformowany przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje (§ 11 ust. 4). Jednocześnie kredytobiorca zaakceptował zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy oraz warunków jego spłaty określonej w § 9 umowy (§ 11 ust. 5). W dniu zawarcia umowy opłata za każdorazowe wysłanie upomnienia oraz wezwania do zapłaty wynosiła 9 CHF za każde z tych pism. Powyższa kwota opłaty miała zostać przeliczona na złote według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązująca w Banku w dniu spłaty zaległej należności (§ 12 ust. 2). W przypadku niewykonania przez kredytobiorcę zobowiązań wynikających z umowy, w tym braku spłaty zaległych należności w terminie określonym w wezwaniu do spłaty, bank miał prawo wypowiedzenia umowy oraz przystąpienia do odzyskania swoich należności z ustanowionych prawnych zabezpieczeń oraz majątku kredytobiorcy (§ 12 ust. 6). Zgodnie z ogólnymi warunkami kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w (...) Banku S.A., na pisemny wniosek kredytobiorcy bank mógł wyrazić zgodę na: - przekształcenie kredytu złotowego na kredyt denominowany (waloryzowany), które nastąpi po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami według kursu kupna dewiz dla nowo wybranej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia, - przekształcenie kredytu denominowanego (waloryzowanego) na kredyt złotowy, które nastąpi po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami według kursu sprzedaży dewiz dla waluty, w jakiej kredyt jest denominowany, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia, - zamianę rodzaju waluty wymienialnej kredytu denominowanego (waloryzowanego), która nastąpi po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami na złote według kursu sprzedaży dewiz dla waluty, w jakiej kredyt jest denominowany zgodnie z „Tabelą kursów”, obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia, a następnie po przeliczeniu uzyskanej w ten sposób kwoty w złotych według kursu kupna dewiz dla nowo wybranej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia (§ 16 ust. 1). W dniu 12.05.2008 r. została wypłacona pierwsza transza w wysokości 41 100 zł, co stanowiło równowartość 19 936,94 CHF, po kursie 2,0615, w dniu 30.10.2008 r. została wypłacona druga transza w wysokości 41 100 zł, co stanowiło równowartość 17 944,46 CHF, po kursie 2,2904, w dniu 30.12.2008 r. została wypłacona trzecia transza w wysokości 54 800 zł, co stanowiło równowartość 20 320,38 CHF, po kursie 2,
- Aneksem nr (...) zawartym 2 czerwca 2010 r. strony dokonały zmian umowy m.in. w części co do oprocentowania kredytu oraz jego spłaty. W okresie od 12 maja 2008 r. do 22 maja 2018 r. powódka dokonała spłaty na rzecz banku w łącznych kwotach 24 456,30 zł i 59 145,63 CHF. Pismem z 3 stycznia 2023 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty na jej rzecz łącznie kwot 24 456,30 zł i 59 145,63 CHF tytułem nienależnego świadczenia wpłaconego przez nią na skutek regulowania rat wynikających z umowy kredytu na cele mieszkaniowe E. nr (...) zawartej w dniu 30 kwietnia 2008 r. z (...) Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w W.. Sąd pierwszej instancji kolejno podał, że dał w całości wiarę dowodom z ujawnionych na rozprawie dokumentów, gdyż wszystkie zostały sporządzone przez uprawnione organy, w granicach przysługujących im kompetencji i w przepisanej formie, a ich wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu i stron. Wskazano dalej, że w sprawie przesłuchano na piśmie w charakterze świadków pracowników pozwanego K. D., M. Ś. i E. S.. Zeznania tych świadków uznane zostały w zasadzie za wiarygodne w takim zakresie, w jakim były logiczne oraz korespondowały z innymi dopuszczonymi dowodami, obdarzonymi przez Sąd wiarygodnością, w tym zeznaniami powoda. Świadkowie w swoich zeznaniach opisywali okoliczności związane z wykonywaną przez nich pracą dla pozwanego i wykonywanymi w jej ramach czynnościami jak też ogólnie opisywały procedurę udzielania kredytów obwiązującą u pozwanego, zakres udzielanych kredytobiorcom informacji i czynności jakie wykonywali przy zawieraniu umów kredytu z kredytobiorcami. W istocie zeznana te nie wpłynęły jednak na treść orzeczenia, gdyż świadkowie zeznawali na okoliczności, które dla istoty postępowania i rozstrzygnięcia w sprawie nie miały większego znaczenia - dotyczyły one bowiem ogólnikowych kwestii. Sąd wyjaśnił również, że w sprawie przesłuchano także w charakterze strony powódkę A. K.
(1), a jej zeznania uznać należało za wiarygodne i mające oparcie w innych dowodach zebranych w sprawie. W istocie były one powtórzeniem jej twierdzeń zawartych w pismach procesowych i nie dostarczyły w zasadzie żadnych nowych okoliczności. Pozostałe dowody, w tym prywatne opinie i raporty i analizy ekonomiczne załączone przez strony postępowania, będące wyrazem tylko i wyłącznie oceny i poglądów ich autorów, należało zdaniem Sądu pierwszej instancji potraktować jedynie jako elementy wzmacniające i popierające argumentację stron postępowania. Dowody te nie były jednak istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jak też nie były podstawą dokonanych ustaleń faktycznych i prawnych w niniejszej sprawie. Wbrew stanowiskom stron postępowania nie zawierały i nie mogły zawierać również wiążącej wykładni przepisów prawa. Sąd podał także, że postanowieniem z 2 marca 2023 r. oddalił wnioski stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wskazanego adekwatnie w pozwie i odpowiedzi na pozew, gdyż okoliczności na jakie miały być przeprowadzony są nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.). Opinia biegłego stanowi jedynie dowód dający sądowi, rozstrzygającemu sprawę merytorycznie, dokonanie ustaleń w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych (a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzę ogólną - powszechną). Sąd uznał, że zgromadzone w postępowaniu dowody w postaci dokumentów oraz zeznań strony powodowej, w pełni pozwalają na dokonanie prawidłowego rozpoznania sprawy, zaś wnioski dowodowe o dopuszczenie opinii biegłych potraktował, z uwagi na powyższe, jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Okręgowy przechodząc do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku zważył, że żądanie powódki w przeważającej części zasługiwało na uwzględnienie. Na wstępie wyjaśniono, że strony przedstawiły bardzo obszerną argumentację oraz znaczną ilość zarzutów. Nie jest jednak niezbędne odnoszenie się do każdego z nich, bowiem zadaniem Sądu jest ocena roszczenia procesowego i zbadanie okoliczności istotnych z tego punktu, nie zaś teoretyczna analiza obejmująca wszelkie aspekty spornego stosunku prawnego. Powódka występując z roszczeniem nie domagała się stwierdzenia nieważności wskazanej umowy kredytu. Całość kredytu została bowiem spłacona, a umowa ta wygasła. Niemniej jednak, rozstrzygnięcie o nieważności umowy w znaczeniu materialnoprawnym jest swoistego rodzaju prejudykatem do orzekania w przedmiocie zasądzenia na rzecz powódki żądanych kwot i miało zostać przez Sąd w sprawie zbadane. Nadto, powódka ostatecznie oświadczyła, że chce stwierdzenia nieważności umowy, pomimo wiążących się z tym konsekwencji ( k. 70). Sąd rozpoznający sprawę w pierwszej instancji w pierwszej kolejności wskazał, iż nie podziela stanowiska pozwanego, jakoby umowa nie podlegała już jakimkolwiek ocenom prawnym, z uwagi na spłatę kredytu. Co prawda, jak podano wyżej, całość kredytu została spłacona a umowa ta wygasła, jednak trzeba zauważyć, iż w sprawie, sąd nie orzeka o nieważności tejże umowy i ustaniu stosunku prawnego z niej wynikającego, ale jedynie przystępuje do przestankowego zbadania nieważności umowy w związku z procesem o zapłatę. Pomiędzy stronami nie było sporu, co do zawarcia przez powódkę z poprzednikiem prawnym pozwanego umowy kredytu, jak również, co do treści powyższej umowy oraz tego, że kredyt ten był indeksowany do waluty obcej - franka szwajcarskiego. Bezsporne było także to, że kwota kredytu została w całości powódce wypłacona oraz że uiściła ona na rzecz banku kwoty wskazane w załączonych zaświadczeniach, dokonując spłaty kredytu. Spór dotyczył zaś tego, czy wymienione w pozwie postanowienia umowy miały charakter niedozwolonych postanowień umownych, a jeśli tak, to czy ich wyeliminowanie z umowy powinno skutkować przekształceniem umowy czy też jej unieważnieniem w całości, a następnie zasądzeniem na rzecz powódki kwot jakie uiściła na rzecz pozwanego w związku z tą umową jako świadczenia nienależnego. Umowa kredytu została zdefiniowana w art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. W okresie zawarcia spornej umowy przepis ten stanowił, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W myśl art. 69 ust. 2 prawa bankowego (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób pozostawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. W sprawie poprzednik prawny pozwanego na podstawie umowy kredytu udzielił powódce kredytu w wysokości 137 000 zł waloryzowanego kursem (...), z przeznaczeniem zakup lokalu mieszkalnego. Wyjaśnienia wymaga, że kredyt indeksowany kursem waluty obcej, to kredyt udzielany w walucie polskiej, przy czym na dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu), kwota kapitału kredytu (lub jej część) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo- odsetkowych. Wysokość kolejnych rat kapitałowo - odsetkowych określana jest zatem w walucie obcej, ale ich spłata następuje w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej dzień spłaty). Wskazana konstrukcja umowy i zastosowanie w niej przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązane są strony umowy nie narusza istoty umowy kredytu. Nadal zachowana jest zasada, zgodnie z którą bank udostępnia kredytobiorcy kapitał kredytu, kredytobiorca go wykorzystuje i zobowiązany jest do jego zwrotu. Zastosowanie przeliczeń oznacza jedynie modyfikację wysokości świadczeń, do których zobowiązane będą strony, ale nie ingeruje w ogólną konstrukcję umowy. Podkreślono jednak, że w przypadku zawarcia umowy o kredyt indeksowany do waluty innej niż polska, umowa kredytu powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca już na etapie zawierania umowy kredytowej powinien być odpowiednio poinformowany przez bank o istotnych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu. Co prawda w dacie zawierania spornej umowy, tj. 30 kwietnia 2008 r., w ustawie - Prawo bankowe nie istniały regulacje, dotyczące udzielania kredytów indeksowanych i denominowanych. Dopiero w ustawie z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 r. dodano do art. 69 ust. 2 ustawy prawo bankowe pkt 4a, który stanowi, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, umowa o kredyt powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nadto do art. 69 dodano również ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. Pomimo, że w dacie zawarcia pomiędzy stronami spornej umowy, Prawo bankowe, nie przewidywało możliwości udzielenia kredytów indeksowanych, to na kanwie dotychczasowego orzecznictwa nie budzi wątpliwości dopuszczalność konstruowania takich umów. Natura umowy kredytu nie została naruszona poprzez konstrukcję przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek. Nadal mamy udostępnienie przez bank kapitału kredytu, który kredytobiorca wykorzystuje na wskazany w umowie cel, a następnie ma obowiązek jego zwrotu. Przeliczenia, które są zastosowane stanowią jedynie modyfikację wysokości świadczeń obu ze stron, przy czym nie stanowią one w żaden sposób ingerencji w ogólną konstrukcję umowy. Umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Za przyjęciem powyższego stanowiska przemawiają także przepisy intertemporalne zawarte w powyższej ustawie, a to art. 4, zgodnie z którym ,,w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”. Powyższy przepis przejściowy wprost potwierdza, że co do zasady zawieranie umów kredytu indeksowanego było przed wprowadzeniem ww. ustawy dopuszczalne. Takie samo stanowisko zajął Sąd Najwyższy, który stwierdził, że ,,ideą dokonania nowelizacji prawa bankowego ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. było utrzymanie funkcjonujących na rynku kredytów indeksowanych (denominowanych) według nowych zasad (…). Ustawodawca wprowadził narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia” (wyrok SN 19.03.2015r., IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). Mimo jednak, że zawieranie umów kredytowych indeksowanych było dopuszczalne, to ze względu na treść art. 385 k.c. i nast. w przypadku ich zawierania z konsumentami warunkiem ich ważności było jasne, transparentne i nienaruszające równowagi kontraktowej określenie sposobu przeliczenia waluty polskiej na walutę obcą i odwrotnie. Jak wskazuje art. 385 § 2 zd. 1 k.c. wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść konsumenta. Z kolei art.
§ 1k.c.
stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie zaś do art.
§ 2
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Możliwość uznania postanowienia za niedozwolone zależna jest zatem od łącznego spełnienia następujących przesłanek: postanowienie jest stosowane przez przedsiębiorcę wobec konsumentów, postanowienie nie zostało indywidualnie uzgodnione, postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, postanowienie narusza w sposób rażący interesy konsumenta, postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. W uchwale składu siedmiu sędziów z 20 czerwca 2018r., (III CZP 29/17) Sąd Najwyższy wskazał, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
§ 1k.c.) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.
Przepis art. 385 2 k.c., wprawdzie stanowi wprost, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny, jednakże w powołanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 385 2 k.c. powinien być wykładany rozszerzająco i stosowany również do oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta. W rozpoznawanej sprawie bezspornym było, że powódka w dacie zawierania umowy była konsumentem - w myśl artykuł 22 1 k.c. Wobec tego należało uznać, że spełniony został pierwszy warunek uznania postanowień umowy kredytowej łączącej strony za abuzywne. Kolejnym warunkiem uznania danego postanowienia za niedozwolone jest stwierdzenie, że nie zostało ono uzgodnione indywidualnie przez strony. Ustawodawca w art.
§ 3k.c.
doprecyzował, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”, przy czym uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego”, a „konkretny zapis był z nim negocjowany” (wyrok SA w Warszawie z 14.06.2013r., VI ACa 1649/12; wyrok SA Warszawie z 15.05.2012r., VI ACa 1276/11, wyrok SA w Poznaniu z 06.04.2011r., I ACa 232/11). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że przedmiotowa umowa stanowi przykład tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne określane są jednostronnie przez przedsiębiorcę, a powódce jako konsumentowi pozostaje jedynie podjęcie decyzji, czy do umowy przystąpić. Przy zawieraniu umowy z powódką, bank posłużył się opracowanym wzorcem umownym, dlatego możliwości negocjacyjne osoby przystępującej do umowy były ograniczone lub wręcz ich nie było. Pozwany wbrew ciążącego na nim obowiązku nie wykazał bowiem, by powódce umożliwiono dokonanie jakichkolwiek zmian we wzorcu umownym przygotowanym przez bank. Również sama treść umowy wskazuje, że kredytobiorca - tj. powódka, mogła określić potrzebną jej kwotę, określić przeznaczenie kredytu, okres kredytowania, sposób zabezpieczenia, wskazać rachunki do wypłaty i spłaty kredytu. Nie ma jednak podstaw do przyjęcia, że pozostałe postanowienia i oświadczenia były możliwe do wynegocjowania. Pozwany nie udowodnił, by powódka miała realny wpływ na kształt każdego z tych postanowień, czyli przedstawiono jej możliwość jego zmiany, z której zrezygnowała. Należy zatem wskazać, że postanowienia zawartej pomiędzy stronami umowy, w zakresie stosowania „kursu sprzedaży/kupna dewiz” nie były uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art.
§ 1i 3 k.c.
Wpływ konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego musi mieć bowiem charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Jak podkreśla się w orzecznictwie nie stanowi indywidualnego uzgodnienia wybór przez konsumenta jednego rodzaju umowy spośród ofert przedstawianych przez przedsiębiorcę, jak również to, że konsument wybrał określony bank, uznając jego ofertę za najkorzystniejszą, a następnie zawarł umowę z tym bankiem. (wyrok SN z 07.11.2019r., IV CSK 13/19). Postanowienie może zostać uznane za abuzywne, jeśli zostanie wykazana jego sprzeczność z dobrymi obyczajami, jak również relewantność tej sprzeczności w postaci rażącego naruszenia interesów konsumentów. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom - przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego - należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta. Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, LEX nr 1927753). Niewątpliwie postanowienia umowy zawarte w § 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust 2, § 12 ust. 2 umowy oraz § 8 ust 1 pkt 1 (...) dawały bankowi nieskrępowane prawo do jednostronnego wpływania na wysokość świadczeń stron ustalonych w umowie. Kursy zarówno kupna, jak i sprzedaży tej waluty, po których przeliczane są kwota kredytu i raty kapitałowo - odsetkowe, określane były każdorazowo w tabeli sporządzanej przez bank. Oznacza to, że wyłącznie jednej stronie stosunku prawnego, zostało przyznane uprawnienie do jednostronnego i wiążącego określania wysokości wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron. Z przyznanego uprawnienia banku wynika również brak możliwości zweryfikowania przez kredytobiorcę kryteriów przyjętych przez pozwanego do ustalenia wysokości samego wskaźnika indeksacji. W konsekwencji wysokość kursów ustalanych przez bank mogła zostać ukształtowana na znacznie wyższym lub niższym poziomie niż średnie wartości na rynku walutowym i w konsekwencji zabezpieczać jedynie interesy pozwanego. Ponadto kwestionowane postanowienia przyznają pozwanemu uprawnienie do uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów o obiektywne i przejrzyste kryteria, co wyklucza możliwość zweryfikowania przez konsumenta prawdziwości i zasadności działań podejmowanych przez pozwanego. Nie sposób także pominąć, że zastosowany przez pozwanego mechanizm indeksacji przewiduje dwukrotne przeliczenie kwoty zobowiązania przy wykorzystaniu dwóch różnych mierników (kursu kupna i kursu sprzedaży). Co istotne kurs kupna jest niższy niż kurs sprzedaży, a co za tym idzie bank dokonując dwukrotnego przeliczenia kwoty zobowiązania, najpierw w momencie jego wypłaty po niższym kursie, a następnie w momencie jego spłaty po kursie wyższym, uzyskuje nadwyżkę. Nadto za każdym razem do kursów średnich NBP w oparciu o które określano kurs kupna lub sprzedaży bank dodawał lub odejmował swoją marżę, co również prowadziło do uzyskania przez niego dodatkowego wynagrodzenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że brak szczegółowych elementów pozwalających także kredytobiorcy na określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej tworzy istotną niejasność co do tego, na ile stosowany przez bank tzw. spread walutowy spełnia wyłącznie funkcję waloryzacyjną, w postaci ustalenia i utrzymania wartości świadczeń w czasie, a na ile pozwala także na osiągnięcie przez banki dodatkowego wynagrodzenia, obok innych „klasycznych” jego postaci, tj. odsetek kapitałowych i prowizji (wyroki SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016 nr 11, poz. 134, z 01.03.2017 r., IV CSK 285/16, z 19.09.2018 r., I CNP 39/17, z 24.10.2018 r., II CSK 632/17, z 13.12.2018 r., V CSK 559/17, z 27.02.2019 r., II CSK 19/18, z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, z 07.11.2019 r., IV CSK 13/19). Każda zmiana kursu waluty ( (...)) wpływała na kwotę kredytu wypłacaną w złotych polskich oraz na wysokość spłacanych w złotówkach rat kapitałowo-odsetkowych. Według postanowień umownych powód spłacał kredyt w złotówkach, ale o równowartości kwot wyrażonych w walucie (...). Do przeliczeń wysokości rat kapitałowo - odsetkowych spłacanego kredytu zastosowanie miał kurs sprzedaży danej waluty obowiązujący w banku w dniu spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 10 ust. 8 umowy). Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że powódka nie miała wpływu na ustalenia kursu franka szwajcarskiego, niezbędnego do ustalenia wzajemnych zobowiązań stron i to ona ponosili ryzyko związane ze zmianą tego kursu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego stwierdzano wielokrotnie i Sąd I instancji orzekający w sprawie ten pogląd podzielił, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula indeksacyjna, która nie zawiera jednoznacznej treści, w rezultacie pozwala na pełną swobodę decyzyjną Banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. Istotą długoterminowego stosunku jakim jest kredyt hipoteczny jest to, że przez okres jego wykonywania kredytobiorca staje się uzależniony od kursów stosowanych przez bank. Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy uprzednim ustaleniem przez bank kursów walut, które kontrahent banku przystępujący do dokonania z bankiem czynności prawnej akceptuje, a sytuacją, w której kursy walut są jednostronnie ustalane już po zawarciu umowy, na etapie jej wykonywania, gdy druga strona pozbawiona jest możliwości wyboru i akceptacji tych kursów. Analiza wymienionych postanowień umownych dotyczących indeksacji prowadzi do konkluzji, że nie odwoływały się one do ustalanych w sposób neutralny kursów (...) czy jakichś obiektywnych, zewnętrznych wskaźników czy czynników, na które żadna ze stron nie miała wpływu. Zwrócono uwagę na stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrażone w sprawie XXV C 2608/18 Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie wskazał, że w sektorze bankowym od wielu lat funkcjonuje dokument określający w sposób precyzyjny, jakimi kryteriami powinny kierować się banki jako instytucja zaufania publicznego. Zgodnie z (...) przyjętymi przez (...) Banków (...), „banki, uznając, iż są instytucjami zaufania publicznego, w swojej działalności winny się kierować przepisami prawa, uchwałami samorządu bankowego, normami przewidzianymi w Z. oraz dobrymi zwyczajami kupieckimi, z uwzględnieniem zasad: profesjonalizmu, rzetelności, rzeczowości, staranności i najlepszej wiedzy”. W stosunkach z klientami banki postępują z uwzględnieniem szczególnego zaufania, jakim są darzone oraz wysokich wymagań co do rzetelności, traktując wszystkich swoich klientów z należytą starannością”. Przy czym, bankowi nie wolno „wykorzystywać swojego profesjonalizmu w sposób naruszający interesy klientów”. Dokumenty bankowe i pisma kierowane do klientów powinny być formułowane w sposób precyzyjny i zrozumiały”. Praktyki banków dotyczące ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych, do których indeksowano kwotę kredytu oraz wysokość rat, były przedmiotem badania rynku przeprowadzonego przez Prezesa Urzędu w 2009 r. Analiza wykazała, że banki w sposób arbitralny określały koszty związane z wykonywaniem umowy, zamieszczając w nich tzw. klauzule waloryzacyjne. Stosowane dotychczas rozwiązania nie gwarantowały żadnego mechanizmu, który pozwalałby konsumentowi na weryfikację prawidłowości działań banku w oparciu o obiektywne i przewidywalne kryteria ani też alternatywnego sposobu spłaty kredytu. Jak jednak zauważył Prezes Urzędu, brak bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa odnoszących się do kwestii związanych z ustaleniem kursu wymiany walut obcych nie może oznaczać dowolności w stosowanych przez banki praktykach ani dowolnego kształtowania oferowanych konsumentom wzorców umownych (Zał. nr (...) do Uchwały nr 6 XVIII Walnego Zgromadzenia (...) z dnia 26.04.2007r. uwzględniający zmiany wprowadzone uchwałą nr 13 XX Walnego Zgromadzenia (...) z dnia 21.04.2009r.; aktualnie: (...) przyjęty na XXV Walnym Zgromadzeniu (...) w dniu 18.04.2013r.). Sąd I instancji podkreślił jednocześnie, że sama możliwość ubiegania się przez kredytobiorcę o możliwość przewalutowania kredytu nie konwaliduje istnienia wskazanych wyżej niedozwolonych postanowień umownych. Sąd bada bowiem abuzywność postanowień z chwili zawarcia umowy, a w dacie jej zawarcia powódka była związani przeliczeniami kursowymi arbitralnie określonymi przez pozwanego. Ponadto jak wynika z § 16 ust. 1 pkt 2 (...) bank mógł wyrazić zgodę na przekształcenie kredytu denominowanego (waloryzowanego) na kredyt złotowy, które nastąpi po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami według kursu sprzedaży dewiz dla waluty, w jakiej kredyt jest denominowany, zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w dniu przekształcenia. Oznacza to, że w przypadku przewalutowania kredytu powódka nadal związana byłaby przeliczeniami kursowymi. W sprawie brak jest także dowodu, że powódka została poinformowana, w jaki sposób kurs waluty franka szwajcarskiego jest kształtowany oraz w jaki sposób wpływa on na wysokość jej zadłużenia, co pozwoliłoby na świadome wyrażenie zgody na jego stosowanie. Bez znaczenia jest przy tym, czy kredytobiorca wyrażał wątpliwości, co do zapisów umowy lub czy formułowała do niej pytania, lub czy przedstawiała propozycje poszczególnych postanowień. W ocenie Sądu przekazane przez pracownika banku informacje na temat oferowanego kredytu nie zostały przekazane w sposób właściwy, dający powódce pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Powódka jednoznacznie wskazała, że udzielono jej informacji, iż kurs franka szwajcarskiego jest stabilny i nie wskazywano uwagi na możliwość znacznego wzrostu rat kredytu. Powódka nie mając wiedzy ekonomicznej i nie rozumiejąc większości pojęć zawartych w umowie zaufała pracownikowi banku, który miał przedstawić jej najkorzystniejszą ofertę, a zależało jej na korzystnych warunkach. Nie była więc przygotowana na tak wysoki wzrost kursu (...). Zeznania powódki były wiarygodne, jest bowiem logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, że powódka decydując się na wieloletni kredyt hipoteczny dążyła do wyboru takiego produktu, który był dla niej bezpieczny i korzystny w wieloletniej perspektywie, a nie jedynie z perspektywy kursu wymiany walut w dacie zawarcia umowy lub też z pierwszego okresu obowiązywania umowy. Strona pozwana powoływała się na to, że powódka została należycie poinformowana przez bank. Podkreślenia wymaga jednak, że nie jest wystarczające wskazanie, iż ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, bądź osobnego oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, związanej z nabyciem nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy (wyrok SN z 27.11.2019r., II CSK 483/18, Legalis nr 2254284). Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursu kupna/sprzedaży waluty (...) przez kredytodawcę. Bank w relacjach z konsumentami występuje jako szczególnego rodzaju specjalista w swojej dziedzinie. Posiada on z tego tytułu pewne przywileje, ale też i obowiązki, co ściśle wiąże się ze zobowiązaniem do udzielania kredytobiorcom szczegółowych i wyczerpujących informacji o oferowanych produktach, co w sprawie nie zostało zrealizowane. W żadnym momencie prezentacji produktu pracownik banku nie poinformował powódki o dotychczasowych wahaniach kursów waluty franka szwajcarskiego. W szczególności nie pouczono jej o możliwych skutkach drastycznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Tego rodzaju informacji nie udzielono powódce. Przeciwnie - zapewniano ją jeszcze, że (...) to waluta bardzo stabilna. Nadmiernie wyeksponowano więc rzekome zyski dla powódki wynikające z pozornie niskiego oprocentowania, zupełnie bagatelizując gigantyczne ryzyko kursowe. W istocie wykorzystano zaufanie i dobrą wiarę konsumenta, przedstawiając jej jedynie fragment bardzo złożonego stosunku prawnego. Nadto, zgodnie z § 6 ust. 2 umowy, bank pobierał od kredytobiorcy prowizje w wysokości 1438,50 zł z tytułu ryzyka udzielenia kredytu z brakującą wartością zabezpieczenia, obciążając tym samym kredytobiorcę prowizją z tytułu ryzyka udzielenia kredytu z brakująca wartością zabezpieczenia. Sytuacja taka jest równoznaczna z nadużyciem silniejszej pozycji kontraktowej przez bank w celu zastrzeżenia wygórowanych korzyści, co wykracza poza zakreślone przez ustawodawcę granice swobody kontraktowej (wyrok Sądu Najwyższego z 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17, Legalis nr 1807246). W świetle najnowszego orzecznictwa (...), kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego/denominowanego w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (wyrok z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, Legalis nr 2581726). Zauważono także, że do umów zawartych po 1 stycznia 2008 r. (w tym do umowy powodów) istniało dodatkowe źródło obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Definicja nieuczciwej praktyki rynkowej wynika z art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, który stanowił, że praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorcę wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowania rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Zniekształcenie to polega na wytworzeniu u konsumenta takiego wyobrażenia o produkcie, które doprowadzi go do podjęcia określonej decyzji dotyczącej umowy. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności, między innymi, praktykę wprowadzającą w błąd (art. 4 ust. 2). Zgodnie z art. 5 ust. 1 powyższej ustawy praktykę rynkową uważa się za wprowadzającą w błąd, jeżeli działanie przedsiębiorcy w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Wprowadzenie w błąd stanowi zatem jeden ze środków (jedną z metod) prowadzących do ukształtowania w świadomości konsumenta zniekształconego wyobrażenia o produkcie, które w konsekwencji ma skłonić go do decyzji korzystnej z punktu widzenia przedsiębiorcy, lecz powodującej szkodę w majątku konsumenta, lub choćby tylko możliwość poniesienia takiej szkody. Wprowadzeniem w błąd może być w szczególności rozpowszechnianie prawdziwych informacji w sposób mogący wprowadzić w błąd. Takie działanie może dotyczyć zwłaszcza cech produktu, np. ryzyka i korzyści związanych z produktem, jak również ceny, sposobu obliczania ceny lub szczególnej korzyści cenowej (art. 5 ust. 2 pkt 3 w zw. z ust. 3 pkt 2 i 5). Według art. 6 ust. 1 powyższej ustawy za praktykę rynkową stanowiącą zaniechanie wprowadzające w błąd uznaje się takie zachowanie przedsiębiorcy, które pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Zaniechaniem wprowadzającym w błąd może być zatajenie lub nieprzekazanie w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu (art. 6 ust. 3 pkt 1 (...)). Już literalna wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym nakłada na przedsiębiorcę pewien obowiązek informacyjny. Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym została skonstruowana jako rozbudowana lista zakazów dotyczących działań i zaniechań producentów, które mogą wpływać na podjęcie decyzji przez konsumenta, a w konsekwencji na poniesienie przez niego szkody. Inaczej niż np. w przypadku ustawy o kredycie konsumenckim, nie zawiera listy niezbędnych wymogów, których zachowanie pozwala na ocenę określnego zachowania jako dozwolone lub zabronione. W przypadku zakazów działania wprowadzającego w błąd taka metoda regulacji jest oczywista: ustawodawca zakazuje działań, określonych szczegółowo lub ogólnie. Natomiast płynący z ustawy zakaz zaniechań wprowadzających w błąd należy rozumieć szerzej: z zakazu zaniechania a contrario należy wyprowadzić nakaz zachowania przeciwnego. Jeśli więc zakazane jest zatajenie (zaniechanie podania) określonych informacji, to automatycznie obowiązkowe jest podanie tych informacji. Niektóre z tych informacji zostały wymienione w ustawach szczególnych, zatem zakres obowiązku przedsiębiorcy zostanie określony w drodze wykładni systemowej (uzasadnienie wyroku SA w Warszawie z 23 stycznia 2018 r., VII AGa 822/17, Legalis 1768752). Skoro ustawa przewiduje sankcje polegające na naprawieniu szkody już wyrządzonej praktyką rynkową, jak i zaniechanie takiej praktyki w przyszłości, to jako zasadniczy cel ustawy należy uznać zapobieganie wyrządzenia szkody konsumentom przez przedsiębiorców. Ustalając zakres informacji, których przekazanie jest obowiązkiem przedsiębiorcy, należy mieć na względzie możliwość wyrządzenia szkody konsumentowi na skutek ich zatajenia. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznając pewien rodzaj reklamy za sprzeczną z dobrymi obyczajami a tym samym za nieuczciwą praktykę rynkową zwrócił uwagę, że konsumenci krajowi nie osiągnęli jeszcze poziomu wyrobienia charakterystycznego dla krajów o długiej tradycji ochrony konsumenckiej. Istotą pojęcia dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien on wyrażać się właściwym informowaniem o przysługujących uprawnieniach, niewykorzystywaniu uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty i rzetelnym traktowaniu partnerów umów. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołaniu błędnego przekonania u konsumenta, a także wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. (wyrok (...) z 23 lutego 2006 r. XVII Ama 118/04, Lex 183979). Dlatego też zakres istotnych informacji należy określać także w kontekście poziomu wiedzy konsumentów o produktach danego rodzaju. Wobec powyższego zdaniem Sądu nie może być wątpliwości, że na banku od 2008 r. ciążył obowiązek przekazania informacji o możliwych do przewidzenia wahaniach kursu (...) jako najważniejszego czynnika ryzyka wpływającego na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Wszystkie w/w okoliczności świadczą o tym, iż umowa kredytu kształtuje prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego - dobrymi obyczajami m.in dlatego, że narusza zasadę uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta oraz rażąco narusza interesy konsumentów. Zgodnie z aktualnym poglądem wyrażonym w orzecznictwie, które Sąd podzielił klauzulę indeksacyjną traktuje się jako główne świadczenie kredytobiorcy, gdyż wpływa ona na wysokość tego świadczenia (wyrok SN z 9.05.2019r., I CSK 242/18, Legalis nr 1966950, wyrok SN z 11.12.2019r., V CSK 382/18), także wyrok SN z 4.04.2019r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 , który stanowi ,że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Wobec tego, jako postanowienia określające główne świadczenia stron, mogą być one oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru tylko wówczas, jeżeli nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, co miało miejsce w analizowanym przypadku. Zgodzić się należy z utrwalonym już w judykaturze i piśmiennictwie poglądem, wedle którego wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji w kwestii zawarcia umowy. Z pewnością świadomości decyzyjnej konsumenta zawierającego umowę kredytową nie sprzyja odsyłanie do aktów prawnych czy załączników (np. tabel kursowych) nieujętych w umowie, czy wręcz zastrzeżenie ich zredagowania w przyszłości, np. harmonogramu spłat (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 9 maja 2019 r., I ACa 47/19, LEX nr 2712200). Ponadto kwestionowane klauzule są niejednoznaczne. O ich niejednoznaczności przesądza fakt, że powódka - nawet jeśli literalnie rozumiała kwestionowane postanowienie - w momencie zawarcia umowy nie była w stanie ocenić ostatecznej wysokości wynagrodzenia banku (z uwagi na przyznane mu w umowie uprawnienie do ustalenia kursu wymiany walut). Tym samym powódka jako konsument nie mogła ocenić ekonomicznych skutków podejmowanej przez siebie decyzji. Jak wynika z orzeczenia (...) z 20 września 2017 r. (C-186/16, Legalis nr 1665691), art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiały językiem oznacza, że w przypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ten oznacza, że (...) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku waluty obcej (...), ale również oszacować - potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W świetle powyższego orzeczenia należy przyjąć, że nie jest wystarczające powiadomienie konsumenta o tym, że udzielony mu kredyt oraz raty kredytu będą indeksowane według określonego miernika wartości (w tym wypadku do waluty obcej). Niewystarczające jest również poinformowanie klienta o tym, że wartość kredytu i wysokość rat będzie się wahać w zależności od kursu waluty, gdyż przeciętny uczestnik rynku posiada świadomość, że kurs waluty zmienia się w czasie. Jednak staranność banku powinna polegać na rzetelnym przedstawieniu konsumentowi skutków zmiany kursów dla zaciągniętego przez niego zobowiązania kredytowego, w szczególności zmiany nie tylko wysokości raty, ale również salda kredytu. Zgodnie z art. 6 k.c. to pozwany będący w sporze z konsumentem powinien udowodnić, że postanowienia określające główne świadczenia stron zostały przez niego sformułowane w sposób zgodny z art.
§ 1
k.c., gdyż to bank z takiego faktu wywodzi korzystny dla niego skutek w postaci wyłączenia możliwości badania tych postanowień pod kątem przesłanek abuzywności. Mimo jednak ciążącego na nim obowiązku pozwany nie udowodnił, że powódka została prawidłowo poinformowani o realnej skali tego ryzyka, a w szczególności tego, że wzrost kursu będzie rzutować na saldo całego kapitału kredytu. Z pewnością nie mogą o tym świadczyć ogólne oświadczenia przedstawione powódce do podpisu. Nigdy nie zaprezentowano jej bowiem szczegółowej symulacji, która wskazywałaby, jakie kwoty będzie musiała uiszczać na rzecz pozwanego w przypadku istotnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Biorąc powyższe pod uwagę nie ulega zdaniem Sądu pierwszej instancji wątpliwości, iż postanowienia przedmiotowej umowy zawartej między stronami zawierają niedozwolone postanowienia umowne i są nimi wskazywane przez powódkę klauzule zawarte w: - § 2 ust. 1 umowy „Bank udzielił Kredytobiorcy kredytu w wysokości 137.000,00 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie (...), na okres 240 miesięcy od dnia 30 kwietnia 2008 r. do dnia 2 maja 2028 r. na zasadach określonych w Umowie oraz (...).”; - § 2 ust. 2 umowy „kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w (...) lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z "Tabelą kursów" obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu.”; - § 4 ust. 1a „Kredyt wykorzystywany miał być w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla (...) zgodnie z "Tabelą kursów" obowiązującego w Banku w dniu wykorzystania danej transzy”. - § 9 ust. 2 umowy „Po okresie wykorzystania kredytu Kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w 232 ratach miesięcznych w dniu 30 każdego miesiąca począwszy od 30 stycznia 2009 r. Wysokość rat kapitało-odsetkowych określona była w (...). Spłata rat kapitałowo-odsetkowych miała być dokonywana w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z "Tabelą kursów" obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych miała zależeć od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...) obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez Kredytobiorcę kredytu.”; - § 9 ust. 6 umowy „Kredytobiorca zobowiązany był również do spłaty odsetek w każdym miesiącu okresu, o którym mowa w ust. 4 w dniu 30 każdego miesiąca, z zastrzeżeniem ust. 5. Wysokość należnych odsetek określana była w (...). Spłata należnych odsetek dokonywana miała być w złotych po uprzednim przeliczeniu należnych odsetek według kursu sprzedaży dewiz dla (...) zgodnie z "Tabelą kursów" obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość należnych odsetek w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla (...) obowiązującego w Banku w dniu spłaty”. Cechą wspólną wszystkich wymienionych wyżej postanowień było arbitralne ustalenie przez bank sposobu przeliczenia równowartości kwot wyrażonych w walucie polskiej na walutę wymienialną według kursu kupna/sprzedaży wynikających z tabeli kursowych banku i odwrotnie, jak również nie równorzędność stron stosunku prawnego. Uznanie powyższych postanowień umownych za abuzywne skutkuje ich bezskutecznością. Zatem nie wiążą one stron umowy, co jest równoznaczne z tym, że do wzajemnych rozliczeń z tytułu przedmiotowej umowy nie bierze się pod uwagę indeksacji. Brak związania powódki wskazanymi klauzulami umownymi, zgodnie z treścią art.
§ 1zd.
1 k.c. wymusza konieczność rozważenia, czy i w jakim zakresie powyższa umowa była nieważna. W praktyce orzeczniczej zarówno sądów powszechnych jak i Sądu Najwyższego istnieją odmienności w ocenie tego czy po usunięciu z umowy klauzul abuzywnych odnoszących wartość kredytu do waluty obcej, taka umowa może dalej obowiązywać bez uzupełnienia jej treści, czy też powoduje to jej upadek (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W orzecznictwie wskazano także, że przy wyborze pierwszej lub drugiej ze wskazanych opcji decydujące znaczenie ma wola konsumenta. Jeżeli uważa on, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, powinno to przeważać nad wdrożeniem systemu ochrony i winno skutkować utrzymaniem umowy w mocy. Jeśli zaś konsument stoi na stanowisku, że skutkiem wyeliminowania z umowy postanowień niedozwolonych jest nieważność umowy (bądź też jedynie godzi się na taki skutek), to ani druga strona sporu, ani sąd z urzędu nie mogą doprowadzić do zastąpienia nieuczciwych postanowień przepisem dyspozytywnym (o ile taka możliwość w ogóle istnieje). Możliwość zastępowania niedozwolonych postanowień umownych innymi regulacjami stanowi wyjątek, który może być stosowany wyłącznie na korzyść konsumenta, nie zaś w celu ochrony interesów przedsiębiorcy i nie może być stosowany wbrew woli konsumenta. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać zdaniem Sądu Okręgowego, że powódka od początku konsekwentnie i jednoznacznie wskazywała na nieważności przedmiotowej umowy, będąc wiadoma kwestii tego. W uchwale składu 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 Sąd Najwyższy wskazał, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Przepis art. 385 2 k.c. wprawdzie stanowi wprost, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny, jednakże w powołanej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 385 2 k.c. powinien być wykładany rozszerzająco i stosowany również do oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta. W orzecznictwie Sądu Najwyższego stwierdzano wielokrotnie, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula indeksacyjna, która nie zawiera jednoznacznej treści, w rezultacie pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
k.c. Powtórzenia w opinii Sądu wymaga przy tym stwierdzenie, że nie ma najmniejszego znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego. Są to okoliczności obojętne na gruncie art. 385 2 k.c., jak również oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest jedynie, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną wobec kontrahenta swobodę do dodatkowego obciążenia konsumenta również marżą kupna lub sprzedaży. Sąd I instancji podzielił pogląd, w myśl którego eliminacja klauzuli indeksacyjnej z umowy kredytu indeksowanego skutkuje upadkiem całej umowy zarówno z powodu sprzeczności z wolą stron sformułowaną w chwili jej zawarcia jak i wobec niemożności określenia przedmiotu praw i obowiązków stron, sprzeczności z przepisami prawa bankowego oraz zasadami współżycia społecznego i z właściwością stosunku zobowiązaniowego, a także przekroczeniem zasady swobody umów określonej w ar. 353 1 k.c. Co prawda w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy (po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych) przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednakże zawsze uznawano, że ingerencje takie powinny mieć charakter wyjątkowy. Dominujący jest bowiem pogląd, że art.
§ 2k.c.
wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach (wyrok (...) w sprawie C-453/10, pkt 31). Treść dyrektywy 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie w zakresie możliwości uznania za nieważną całej umowy zawartej pomiędzy bankiem a kredytobiorcą, jeśli umowa kredytu zawiera jeden lub więcej nieuczciwych warunków kształtujących główny przedmiot umowy łączącej strony, a takie rozwiązanie zapewnia lepszą ochronę konsumenta, oraz o uznanie umowy za nieważną wnosi bezpośrednio sam konsument. Wyjaśniono nadto, że w myśl art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Według § 2 nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Za przyjęciem powyższego stanowiska przemawia również to, że po wyeliminowaniu z umowy kwestionowanych zapisów odnoszących się do wymiany walut i ryzyka kursowego nie mogłaby ona nadal istnieć, przede wszystkim z tego względu, że strony nie zawarłyby opisanej w pozwie umowy bez postanowień odnoszących się do indeksacji do kursu franka szwajcarskiego. Wskazuje na to zarówno cała konstrukcja umowy (przepisy odnoszące się do ustalania wysokości głównych świadczeń stron), jak również ustalenie odsetek w oparciu o stopę procentową stosowaną na rynku do waluty szwajcarskiej. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Z uwagi na okoliczność, że zakwestionowaniu podlegało postanowienie wyrażające kwotę kredytu (kwotę przekazaną do dyspozycji kredytobiorcy), a więc postanowienie nie tylko określające główne świadczenia stron - główny przedmiot umowy, ale też postanowienie stanowiące podstawowy element umowy kredytu, umowa musiała zostać uznana za nieważną. Poza tym, trzeba zwrócić uwagę, iż po usunięciu klauzul waloryzacyjnych dalsze trwanie umowy jest niemożliwe ze względu na zakaz zastosowania stawki LIBOR w odniesieniu do wierzytelności wyrażonych w złotych, jak i co wyżej wskazywano sprzeczność umowy z naturą umowy kredytu denominowanego, a także wątpliwości co do zgody stron na takie warunki umowy, przy czym Sąd podzielił pogląd, że wyeliminowana klauzula waloryzacyjna nie może być zastąpiona żadnymi innymi przepisami czy warunkami umowy, co w efekcie prowadzi do nieważności umowy. Na podobnym stanowisku stanął Sąd Najwyższy w wyroku z 14.05.2015 r. (II CSK 768/14), wskazując, że eliminacja danej klauzuli umownej jako konsekwencja jej abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru obligacyjnego łączącego twórcę i kontrahenta (postanowienie SN z 18.09.2019 r., V CSK 152/19), wyrok z 11 grudnia 2019 r., VCSK 382/18), a za trafnością takiej argumentacji pośrednio przemawia także orzecznictwo (...), z którego wynika zakaz uzupełniania powstałej w ten sposób luki w umowie przepisami dyspozytywnymi - w szczególności pozwalającym na zastosowanie kursu średniego NBP (wyrok z 3 października 2019 r., C-260/18, Legalis nr 2230278; oraz z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, Legalis nr 2562735). Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR 3M, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Sądowi rozpoznającemu sprawę znane było stanowisko judykatury i podzielił je, iż konsument może wyrazić swą zgodę na niedozwolone postanowienie zarówno w toku sporu przed sądem, jak i pozasądowo, jednakże w obu przypadkach będzie to skuteczne tylko wtedy, gdy został wyczerpująco poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą definitywna nieskuteczność (nieważność) tego postanowienia. W rozpoznawanej sprawie powódka przed sądem potwierdziła, że chce uznania za nieważną opisywanej umowy i jest świadoma wiążących się z tym konsekwencji prawnych, co spowodowało trwałą bezskuteczność (nieważność) w/w umowy (uchwała 7 Sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, Legalis nr 2563899). Z uwagi na spłatę kredytu w całości, umowa opisana szczegółowo powyżej został już wykonana. Niemniej jednak, ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna, jest swoistego rodzaju prejudykatem do zasądzenia zwrotu wszystkich świadczeń otrzymanych od powódki przez pozwanego i jego poprzednika z tytułu tejże umowy. Powódka wskazując na bezwzględną nieważność umowy kredytu wynikającą z niedozwolonego charakteru waloryzacji, złożyła wyłącznie pozew o zapłatę na jej rzecz wpłaconych nienależnie na rzecz pozwanego kwot (w wykonaniu nieważnej umowy) i kwestia ważności umowy stanowi przedmiot rozważań sądu wyłącznie w uzasadnieniu wyroku, a nie jest objęta jego sentencją. Powódka posiada więc interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w stwierdzeniu nieważności umowy, pomimo tego, że wystąpiła wyłącznie z powództwem o zwrot świadczeń. Ustalenie nieważności umowy jest roszczeniem dalej idącym i tylko takie powództwo w sposób definitywny może rozstrzygnąć niejasną sytuację prawną strony powodowej, a tym samym zaspokoić jej interes prawny. Z uwagi na uznanie nieważność umowy kredytu, roszczenie powódki z jakim wystąpiła składając przedmiotowy pozew należało zdaniem Sądu I instancji w pełni uznać za uzasadnione. Ustalenie, że przedmiotowa umowa jest bezwzględnie nieważna w całości, skutkuje przejęciem, iż spełnione przez strony świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Skutkiem nieważności umowy jest konieczność zwrotu spełnionych przez strony świadczeń zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd wyjaśnił, że odnośnie kwestii dokonania rozliczeń związanych z nieważnością umowy kredytu, wskazać należy, że w orzecznictwie wykształciły się dwie teorie dotyczące rozliczenia nieważnej umowy kredytowej denominowanej kursem franka szwajcarskiego tj. teoria salda i teoria dwóch kondykcji. Zgodnie z teorią salda kredytobiorca w związku z nieważnością umowy może wytoczyć powództwo przeciwko bankowi o zwrot dokonanych świadczeń tylko do wysokości różnicy między sumą wpłat na rzecz banku, a kapitałem kredytu wypłaconym w złotówkach. Oznacza to, że obowiązek zwrotu obciąża tylko jedną stronę, tę która uzyskała większą korzyść, a zwrot obejmuje tylko nadwyżkę wartości. Natomiast co do drugiej (przeważającej) teorii w polskim orzecznictwie, tj. teorii dwóch kondykcji wskazano, że teoria ta zakłada, iż każdej ze stron umowy kredytu (unieważnionej lub w przypadku, gdy umowa upada z uwagi na fakt, że essentialia negotti umowy zostały uznane za postanowienia niedozwolone) przysługuje odrębne i niezależne roszczenie o zwrot spełnionych świadczeń. Roszczenia te są samodzielne, niezależne oraz w pełni autonomiczne - każda ze stron umowy ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – kredytodawca o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Teoria dwóch kondykcji szeroko zyskała aprobatę w orzecznictwie, m.in. w wyroku SA w Białymstoku z 20.02.2020 r., I ACa 635/19, wyroki SA w Warszawie z 13.11.2019 r., I ACa 268/19, z 29.01.2020 r. I ACa 67/19. Sąd rozpoznający sprawę podzielił stanowisko, że rozliczenie nieważnej umowy na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym jest czystym restytucyjnym zwrotem tego, co świadczono, a wzajemne potrącenie świadczeń możliwe jest tylko wówczas, gdy jest wynikiem skutecznego zarzutu potrącenia. Na podobnym stanowisku stanął Sąd Najwyższy, wskazując w uchwale z 7 maja 2021r., że „Jeżeli bez skutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Powódka domagała się zasądzenia na jej rzecz kwot 24 456,30 zł oraz 59 145,63 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu wpłaconych rat przez powódkę na rzecz pozwanego i jego poprzednika prawnego, jako świadczeń nienależnych z uwagi na bezwzględną nieważność wskazanej umowy w całości. Z zaświadczenia wystawionego przez pozwanego wynika, że w okresie od 12.05.2008 r. do 22.05.2018 r powódka dokonała spłaty w łącznych kwotach 24 456,30 zł oraz 59 145,63 CHF. Żądanie zapłaty co do wskazanych kwot podlegało zatem uwzględnieniu w całości, przy uwzględnieniu zastosowania przedstawionej powyżej teorii dwóch kondykcji. Już bowiem sam fakt spełnienia świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło świadczącego accipiensa (odbiorcę świadczenia), ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa (świadczącego) uległ zmniejszeniu. Od kwoty stanowiącej świadczenie nienależne powódka domagała się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia doręczenia odpisu pozwu do dnia zapłaty. W tym zakresie Sąd pierwszej instancji orzekł na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto wskazano, że jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdyby wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Należy przy tym wskazać, że zobowiązanie dochodzone w niniejszej sprawie miało charakter bezterminowy. Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), której nadano moc zasady prawnej „Niedozwolone postanowienie umowne (art.
§ 1
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną”. Tym samym, do czasu podjęcia przez konsumenta definitywnej decyzji, jego kontrahent ( w naszym przypadku Bank) pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Zależność tego stanu od woli konsumenta oznacza, że chodzi tu o bezskuteczność zawieszoną na jego korzyść, co odpowiada formule, iż niedozwolone postanowienie nie wiąże konsumenta (art.
§ 1k.c.).
Wobec tego, tak długo jak trwa stan zawieszenia, kredytodawca nie może domagać się spełnienia uzgodnionych w tej umowie świadczeń. Kredytodawca może więc żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Sytuacja konsumenta jest korzystniejsza niż przedsiębiorcy, ponieważ w każdej chwili kredytobiorca może zakończyć stan bezskuteczności zawieszonej, udzielając zgody na związanie klauzulą abuzywną albo odmawiając tej zgody, z tym że - stosownie do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - skuteczność tych oświadczeń zależy od tego, czy był uprzednio należycie poinformowany o konsekwencjach tej abuzywności. Rozpoczęcie biegu przedawnienia roszczeń restytucyjnych oraz możliwości postawienia ich w stan wymagalności zgodnie z art. 455 k.c., zależy więc od należytego poinformowania konsumentów o konsekwencjach abuzywności klauzuli. Taki obowiązek informacyjny możne być zrealizowany przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta - po uzyskaniu stosownej informacji - będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Umowa kredytu stała się więc zgodnie z powyższym trwale bezskuteczna w następnym dniu po złożeniu przez powódkę oświadczenia, że ma świadomość o możliwych konsekwencjach związanych z ustaleniem nieważności umowy, a które to oświadczenie powódka złożyła w formie pisemnej dniu 21 lutego 2023 r. - data nadania w placówce pocztowej. Mając to na uwadze, należało przyjąć, że od dnia następnego tj. 22 lutego 2023 r. przedmiotowa umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna, a pozwany bank - w związku ze zgłoszonym roszczeniem pozostaje w opóźnieniu i od tego dnia należało zasądzić odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej na rzecz powódki kwoty 24 456,30 zł oraz 59 145,63 CHF, o czym orzeczono jak w punkcie I wyroku. W pozostałym zakresie - tj. w części żądanych odsetek przed dniem 22 lutego 2023 r. powództwo oddalono jako niezasadne, z uwagi na stan bezskuteczności zawieszonej występujący do dnia złożenia oświadczenia przez powódkę w przypadku odsetek (pkt II wyroku). Sąd odnosząc się do podniesionej przez pozwanego kwestii, iż nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli świadczenie zostało spełnione, nim wierzytelność stała się wymagalna wyjaśnił, że jednak zauważyć, iż przypadki, w których podstawa świadczenia jest nieważna, nie są objęte zakazem unormowania art. 411 pkt 4 k.c., co pozwala na zwrot kwot nienależnie wpłaconych. Przepis art. 411 pkt 4 k.c. nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, acz niewymagalnych. W przypadku dotyczącego przedmiotowego postępowania, podstawa w ogóle nie powstała, więc brak jest roszczenia, które mogłoby jeszcze nie być wymagalne. Spełniający świadczenie może żądać jego zwrotu, gdy świadczenie spełniane jest w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Z kolei odnosząc się do podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia, Sąd Okręgowy zważył, że od potrącenia jako czynności materialnoprawnej odróżnić trzeba zarzut potrącenia będący czynnością procesową. Oświadczenie o potrąceniu, o którym mowa w art. 499 k.c., jest czynnością materialnoprawną, powodującą - w razie wystąpienia przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. - odpowiednie umorzenie wzajemnych wierzytelności (art. 498 § 2 k.c.), natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę procesowego zarzutu potrącenia. Do dokonania potrącenia może dojść zarówno w ramach postępowania sądowego, jak i poza nim; w trakcie postępowania sądowego uprawniony może połączyć złożenie oświadczenia woli o potrąceniu z podniesieniem zarzutu potrącenia. Podniesienie w odpowiedzi na pozew zarzutu potrącenia jest tym samym równoznaczne ze złożeniem oświadczenia o potrąceniu, jeżeli oświadczenie takie nie zostało złożone wcześniej. Podnosząc zarzut potrącenia pozwany oświadcza bowiem swą wolę potrącenia; w przeciwnym razie podniesiony zarzut byłby bezskuteczny (wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r., IV CSK 356/08, LEX nr 492155). Jako czynność procesowa, polegająca na powołaniu się na fakt dokonania potrącenia i wynikające z niego skutki prawne, zarzut potrącenia podlega rygorom określonym w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego (wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2008 r. II CSK 243/08, LEX nr 560544). Zgłoszenie zarzutu potrącenia w toku sprawy cywilnej jest przede wszystkim instytucją prawa procesowego, do której stosuje się przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Czynności procesowe są czynnościami prawnymi mającymi cechy szczególne, które wynikają z ich charakteru, dlatego należy podkreślić, że wywołują określone skutki prawne przewidziane przez prawo procesowe, jeżeli dokonywane są w wymaganej formie, w oznaczonym czasie oraz przez uprawnione i zdolne do powzięcia woli i jej przejawienia podmioty procesowe. Oświadczenie o potrąceniu może zostać złożone zarówno wtedy, gdy w odniesieniu do danych wierzytelności nie toczy się jeszcze postępowanie sądowe, jak i wtedy, gdy się ono już toczy. To, że określona wierzytelność jest objęta postępowaniem sądowym, nie wyklucza jej skutecznego potrącenia w jakiejkolwiek fazie tego postępowania. Inaczej jest w odniesieniu do zarzutu potrącenia stanowiącego czynność procesową. W myśl art. 203 1 § 1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanego. Pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna (§ 2). Zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym. Do pisma tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące pozwu, z wyjątkiem przepisów dotyczących opłat (§ 3). Zarzut potrącenia niedopuszczalny w świetle art. 203 1 k.p.c. nie zostanie uwzględniony przez sąd. Oznacza to, że sprawa zostanie rozpoznana tak, jakby potrącenie nie zostało dokonane, i to nawet wtedy gdyby w świetle prawa materialnego dokonane potrącenie okazało się skuteczne. W razie nieuwzględnienia zarzutu potrącenia pozwany, który podniósł ten zarzut, może wytoczyć o tę kwotę odrębne powództwo. Strona zdolna do powzięcia woli i jej przejawienia może działać w procesie osobiście lub przez pełnomocnika procesowego (w postępowaniu cywilnym krąg osób, którym można udzielić umocowania został skatalogowany w art. 87 k.p.c.). Chociaż w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego uregulowano zakres umocowania wynikający z mocy samej ustawy (art. 91 k.p.c.), to jednocześnie dopuszczono możliwość szerszego określenia przez strony zakresu, czasu trwania i skutków umocowania, niż mogłoby to wynikać z samego prawa procesowego. Dopuszcza się także możliwość umocowania do poszczególnych czynności procesowych (art. 92 k.p.c.). W obu tych wypadkach skutki umocowania należy oceniać według treści pełnomocnictwa oraz przepisów prawa cywilnego (art. 95-109 k.c.). Oświadczenie o potrąceniu (art. 499 k.c.) może być złożone poza postępowaniem sądowym i podlega ogólnym przepisom prawa cywilnego co do sposobu i chwili złożenia (art. 60 i 61 k.c.). Jeżeli zostanie złożone skutecznie, to ze względu na skutek kształtujący (wzajemne umorzenie wierzytelności), tworzy nową treść stosunku prawnego pomiędzy stronami, wykraczającą, ze względu na konsekwencje wsteczne, nawet poza treść zobowiązania z chwili złożenia oświadczenia. Jeżeli dojdzie do procesu o roszczenie wierzyciela wzajemnego, obrona pozwanego nie polega na podniesieniu zarzutu potrącenia, lecz zarzutu nieistnienia roszczenia z powodu umorzenia wierzytelności poza procesem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 9 lipca 2009 r., V ACa 245/09, LEX nr 551987). W rozpoznawanej sprawie nie zostało jednak ustalone przez Sąd Okręgowy, aby pozwany złożył powodom przed wytoczeniem przez nich powództwa (lub nawet już po rozpoczęciu procesu, ale poza postępowaniem sądowym) oświadczenie o potrąceniu (art. 499 k.c.). Jedynym oświadczeniem, któremu można przypisać takie znaczenie oraz materialnoprawny skutek umorzenia wierzytelności, było - zawarte w odpowiedzi na pozew zgłoszenie przez pełnomocnika procesowego pozwanego procesowego zarzutu potrącenia połączonego z potrąceniem. Podzielony został jednak wyrażany w doktrynie i orzecznictwie pogląd, że jeżeli pozwany dopiero w toku sprawy cywilnej dokonuje potrącenia (składa oświadczenie o potrąceniu - art. 499 k.c.) i zarazem z tego względu zgłasza stosowny zarzut procesowy, to tego rodzaju zachowanie trzeba zakwalifikować do szczególnej kategorii czynności prawnych, które mają podwójny charakter: są oświadczeniami woli w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a jednocześnie stanowią czynności procesowe w ścisłym, technicznym sensie (np. uzasadnienia uchwał Sądu Najwyższego z 14 października 1993 r., III CZP 141/93, OSNC 1994 nr 5, poz. 102 i z 27 marca 2001 r., III CZP 54/00, OSNC 2001 nr 10, poz. 145, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 12 marca 1998 r., I CKN 522/97, OSNC 1998 nr 11, poz. 176). W tym zakresie ma zastosowanie ogólna reguła wynikająca z art. 60 k.c., według której wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde jej zachowanie, jeżeli tylko ujawnia ono jej wolę w sposób dostateczny. W konsekwencji, w razie podniesienia jedynie procesowego zarzutu potrącenia wchodzi także w rachubę przyjęcie, że jednocześnie zostaje złożone w sposób dorozumiany (per facta concludentia) oświadczenie o potrąceniu (postanowienie Sądu Najwyższego z 9 marca 1972 r., III PZP 2/72, Informacja Prawnicza 1972 nr 1-2, poz. 7 i wyrok Sądu Najwyższego z 20 października 2004 r. I CK 204/04, OSNC 2005 nr 10, poz. 176). Podstawę takiego stwierdzenia stanowi ścisły związek omawianego zarzutu procesowego z potrąceniem w znaczeniu materialnoprawnym. Innymi słowy, skoro pozwany przed sądem powołuje się na zarzut potrącenia, to nie można odmówić takiemu oświadczeniu skutku materialnoprawnego. Za dopuszczalne uznać należy przy tym, odmiennie niż uznaje to pełnomocnik powodów, dokonanie przez pozwanego w toku postępowania cywilnego jedynie ewentualnego potrącenia swej wzajemnej wierzytelności, tylko na wypadek, gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, którą kwestionuje, została uznana przez sąd za uzasadnioną (wyrok SN z 22.11.1968 r., I CR 538/68, OSNCP 1969, Nr 11, poz. 204, oraz z 9.11.2011 r., II CSK 70/11, Legalis). Potrącenie takie nie pozostaje w sprzeczności z zakazem potrącenia pod warunkiem (tak trafnie np. K. Zawada, w: K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 2, 2015, art. 499, Nb 23). Materialnoprawne oświadczenie woli o potrąceniu może być złożone przez pełnomocnika, w tym również przez pełnomocnika procesowego. W wyroku SN z 23.2.2017 r. (V CSK 305/16, Legalis) trafnie uznano, że: „Przewidziany w art. 91 k.p.c. zakres umocowania z mocy ustawy nie uprawnia pełnomocnika procesowego do złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu. Oświadczenie woli mocodawcy o udzieleniu pełnomocnictwa do złożenia takiego oświadczenia może być jednak złożone w sposób dorozumiany. Podniesienie zarzutu potrącenia w odpowiedzi na pozew jest równoznaczne ze złożeniem oświadczenia o potrąceniu, jeśli takie oświadczenie nie zostało złożone wcześniej. Również w przypadku zastępowania strony przez pełnomocnika procesowego założenie celowego działania mocodawcy w kierunku wygrania procesu pozwala przyjąć, że zakresem umocowania strona objęła także złożenie w jej imieniu określonego oświadczenia woli, jeśli jest to niezbędne w ramach obrony jej praw w procesie” (wyrok SN z 04.02.2004 r., I CK 181/03, Legalis; z 20.10.2004 r., I CK 204/04, OSNC 2005, Nr 10, poz. 176; z 20.10.2006 r., IV CSK 134/05, Legalis; aprobatę dla tego poglądu wyrazili M. Pyziak-Szafnicka, M. Wilejczyk, w: SPP, t. 6, 2018, s. 1631-1632). Odmiennie natomiast SN ocenia dopuszczalność przyjmowania oświadczenia o potrąceniu przez pełnomocnika procesowego. W wyroku 07.03.2013 r. (II CSK 476/12, Legalis) SN uznał, że w przypadku przyjmowania przez pełnomocnika procesowego strony w imieniu mocodawcy oświadczeń kształtujących jego sytuację materialnoprawną nie sposób rozszerzać zakresu pełnomocnictwa przez wykładnię celowościową, skoro z procesowego punktu widzenia byłoby to niekorzystne dla strony rozszerzenie zakresu umocowania wywołujące skutek w postaci dojścia do adresata materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu. Nie można zatem aprobować tezy, jakoby taki zakres pełnomocnictwa był efektem celowego działania mocodawcy nakierowanego na wygranie procesu (wyrok SN z 12.10.2007 r., V CSK 171/07, Legalis, oraz z 10.8.2010 r., I PK 56/10, OSNAPiUS 2011, Nr 23 - 24, poz. 295). Skoro oświadczenie o potrąceniu może wywrzeć skutek dopiero z chwilą dojścia do adresata (art. 61 k.c.), to zawarte w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu, doręczone jedynie nieumocowanemu do jego przyjęcia pełnomocnikowi powoda, nie może być ocenione jako skuteczne. W wyroku z 23.2.2017 r. (V CSK 305/16, Legalis) SN zwrócił uwagę na to, że znajdujący się w aktach dokument pełnomocnictwa udzielonego przez powódkę pełnomocnikowi procesowemu wyraźnie wskazuje, że obejmuje ono „zastępstwo procesowe i zastępstwo prawne”. Zdaniem SN przez sformułowanie „zastępstwo prawne” należy w tym wypadku rozumieć pełnomocnictwo w rozumieniu prawa materialnego. Gdyby nawet uznać, że nie jest ono pełnomocnictwem ogólnym, to - wobec braku bardziej szczegółowego zakresu jego uregulowania w samym dokumencie pełnomocnictwa - trzeba przyjąć, że obejmuje ono wszystkie czynności prawa materialnego ściśle związane z zakresem pełnomocnictwa procesowego. Niewątpliwie zaś taką czynnością jest potrącenie, które, będąc czynnością prawa materialnego, może zostać dokonane przez czynność procesową, mianowicie przez złożenie zarzutu o potrąceniu. W konsekwencji SN uznał, że pełnomocnik procesowy powódki był upoważniony do przyjęcia oświadczenia o potrąceniu złożonego mocodawcy, zatem doszło do skutecznego potrącenia. Na gruncie niniejszej sprawy natomiast o ile pełnomocnik pozwanego adw. M. M. dysponowała pełnomocnictwem upoważniającym ją do składania oświadczeń materialno-prawnych (k. 98), o tyle pełnomocnik powódki adw. A. K.
(2)tak szerokiego pełnomocnictwa już nie posiadała (k.12). Nie była zatem uprawniona do odbioru oświadczenia o potrąceniu należności. Reasumując powyższe Sąd ocenił, że w wyniku złożonego przez stronę pozwaną zarzutu potrącenia nie doszło zatem do umorzenia się nawzajem wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, gdyż oświadczenie to skierowane zostało do niewłaściwego adresata. Sąd I instancji nie uwzględnił także podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Zgodnie z art. 496 k.c. jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Stosownie do art. 497 k.c. przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. W ocenie Sądu, zarzut zatrzymania tak jak i zarzut potrącenia nie został zgłoszony przez stronę pozwaną w niniejszym postępowaniu skutecznie pod względem formalnym z tych samych przyczyn co zarzut potrącenia opisanych powyżej. Choć został on podniesiony w odpowiedzi na pozew, złożonej w imieniu strony pozwanej przez jej pełnomocnika procesowego, a który to pełnomocnik posiada umocowanie do składania w imieniu banku oświadczeń materialnoprawnych, to jednak pełnomocnik powódki nie posiadał umocowania do przyjmowania w jej imieniu oświadczeń materialnoprawnych od banku. Odebrane przez niego oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania nie może zatem odnieść skutku wobec powódki. Orzeczenie o kosztach procesu zawarte wyroku Sąd wydał na podstawie art. 100 k.p.c. Wyjaśniono, że pozwany przegrał sprawę niemal w całości, zatem obciążał go obowiązek zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez stronę powodową. Sąd omyłkowo w treści wyroku zamiast należnej kwoty 11 817 zł wpisał kwotę 11 017 zł. Na zasądzoną od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu złożyły się: opłata od pozwu - 1 000 zł, opłata od pełnomocnictwa – 17 zł oraz koszty zastępstwa procesowego - 10 800 zł (zgodnie z § 2 pkt. Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r.). O odsetkach od wyżej wskazanych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c., zgodnie z którym od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty. Wyrok zaskarżył apelacją pozwany (...) Bank (...) S.A. w W. w zakresie pkt I, II i IV podnosząc zarzuty: I. naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku:
- a)art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonanie oceny dowodów z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętymi regułami logiki, w sposób nieobiektywny, wybiórczy i z góry ukierunkowany na wykazanie obranych tez, co skutkowało przyjęciem za udowodnione okoliczności nie znajdujących potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, tj. błędne ustalenie że: - pozwany może dowolnie określać kursy waluty w tabeli kursów, a w konsekwencji uznanie, że ma niczym nieograniczoną, swobodną możliwość wpływania na wysokość zobowiązania powoda, w sytuacji, gdy: - kryteria, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli bankowej, nie pozostają w wyłącznej gestii pozwanego, co zostało potwierdzone przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z 24 listopada 2022 roku w sprawie o sygn. akt XVII AmA 6/21, którym została uchylona kara pieniężna nałożona na (...) Bank (...) S.A., - pozwany posiadał i nadal posiada status Dealera (...) Pieniężnego Narodowego Banku Polskiego, co oznacza, że to na podstawie kwotowań kursów Banku swoje kursy ustala Narodowy Bank Polski, - powódka została w nienależyty sposób poinformowana o zasadach funkcjonowania kredytu, podczas gdy w § 11 ust. 5 umowy o kredyt, choć złożyła oświadczenie, że z tymi zasadami się zapoznała, - powódka nie została poinformowana o ryzyku i nie miała na ten temat wiedzy, podczas gdy w § 11 ust. 4 umowy kredytu powódka złożyła oświadczenie, że została poinformowana o ryzyku;
- b)art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. i art. 227, 232 i 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości zgłoszonego na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew, pomimo że do wykazania wyżej wskazanych faktów konieczne było zasięgniecie przez Sąd wiadomości, a wniosek o jego przeprowadzenie został złożony w odpowiednim terminie (pozwany wskazał, że w zakresie pominięcia przedmiotowego dowodu zgłosił zastrzeżenia do protokołu rozprawy z 13 czerwca 2023 r.);
- c)art. 91 k.p.c. przez przyjęcie, że pełnomocnik powódki nie posiadał materialnoprawnego umocowania do przyjęcia oświadczenia o potrąceniu oraz o skorzystaniu z prawa zatrzymania, podczas gdy wykładnia treści pełnomocnictwa i zakres wykonywanych przez niego czynności (składanie materialnoprawnego oświadczenia w przedmiocie wyrażenia woli upadku umowy kredytu) wskazuje, że udzielone pełnomocnictwo procesowe obejmowało również składanie i odbieranie oświadczeń materialnoprawnych; II. naruszenia przepisów prawa materialnego:
- a)art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego i w zw. z art. 353 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, art. 358 1 § 2 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że postanowienia umowy kredytu naruszają w sposób rażący interesy konsumenta i dobre obyczaje, podczas gdy: - kredyt udzielony powódce jest kredytem walutowym (jego szczególnym wariantem), tj. kredytem indeksowanym do waluty obcej; saldo takiego kredytu oraz wysokość rat pozostających do spłaty są wyrażone w (...); jedynie maksymalną kwotę podlegającą udostępnieniu kredytobiorcy oznacza się w takiej umowie w PLN, jednak jest to tylko zabieg funkcjonalny, mający zagwarantować kredytobiorcy zapewnienie środków w walucie krajowej koniecznej do osiągnięcia celu kredytu; wszystkie kluczowe elementy konstrukcyjne umowy, w tym ostateczne określenie kwoty kredytu, do zwrotu której zobowiązany jest kredytobiorca, wyliczenie rat kredytu, ustalenie stopy oprocentowania itd. mają jednak związek z walutą obcą, co jednoznacznie świadczy o walutowym charakterze takiej umowy, - zastosowanie do indeksacji kwoty kredytu kursu kupna z Tabeli Kursów z dnia uruchomienia kredytu oraz do wyliczania rat kredytu kursu sprzedaży z Tabeli Kursów z dnia płatności poszczególnych rat było rozwiązaniem ekonomicznie uzasadnionym, odpowiadającym naturze zobowiązania i akceptowanym przez Powoda - zarówno przed indeksacją, jak również po jej wykonaniu, - kursy z Tabeli Kursów miały zawsze charakter rynkowy (czyli nie godziły w interes konsumenta) i obiektywny, tj. nie mogły być i nie były dowolnie kreowane przez Bank, co zostało potwierdzone przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 24 listopada 2022 r., sygn. akt XVII AmA 6/21, którym została uchylona kara pieniężna nałożona na (...) Bank (...) S.A., - stosowanie kursów z tabel publikowanych przez bank znajduje ustawowe umocowanie (art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego), co Sąd I instancji w całości pominął, - pozwany w sposób wyczerpujący poinformował powódkę o ryzyku walutowym, w związku z czym nie może być mowy o naruszeniu dobrych obyczajów, - nawet w przypadku uznania, że doszło do naruszenia interesów konsumenta i dobrych obyczajów konieczne jest przywrócenie równości pomiędzy stronami i zapewnienie dalszego obowiązywania umowy poprzez zastosowanie przepisu dyspozytywnego, - Sąd powinien zastosować obiektywne podejście przy badaniu skutków abuzywności umowy kredytu i nie powinien opierać się wyłącznie na żądaniu kredytobiorcy pomijając stanowiska i sytuacji banku oraz innych kredytobiorców;
- b)art. 69 ust. 1 i 2 pkt ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, art. 353 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, art. 358 1 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 1 § 2 k.c. oraz art. 58 § 2 i 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na: - rzekomy brak określenia zasad ustalenia salda kredytu, podczas gdy w umowie kredytu w sposób precyzyjny i jednoznaczny ustalono sposób, w jaki miało dojść do ostatecznego określenia kwoty podlegającej zwrotowi, tj. wskazano, że kredyt podlega indeksacji do (...) po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna (...) z Tabeli Kursów obowiązującej w dniu uruchomienia kredytu lub transzy (§ 9 ust. 2 Umowy Kredytu), - sprzeczność z istotą stosunku zobowiązaniowego, - sprzeczność z zasadami współżycia społecznego;
- c)art.
§ 1i 3 k.c.
poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że możliwe jest badanie, czy doszło do naruszenia interesów konsumenta i dobrych obyczajów w sytuacji, gdy umowa kredytu w momencie zakwestionowania była już wykonana, co wyłącza możliwość badania, czy określone postanowienia mają charakter niedozwolony z uwagi wygaszenie stosunku prawnego; d) art.
§ 1k.c.
poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że klauzula kursowa, tj. postanowienia określające sposób ustalenia kursu wymiany walut mający zastosowanie przy indeksacji kredytu do (...) oraz wyliczeniu wysokości rat kredytu, uznane przez Sąd I instancji za niedozwolone postanowienia umowne, określają główne świadczenia stron, podczas gdy klauzula kursowa wyłącznie doprecyzowuje klauzulę indeksacyjną; e) art.
§ 1i § 3 k.c.
i art. 385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia dotyczące indeksacji oraz wyliczenia rat kredytu zawarte w umowie kredytu są abuzywne, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki umożliwiające taką kwalifikację tych postanowień umownych, albowiem: - klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione, - postanowienia umowy kredytu nie naruszają interesów powódki (w żadnym stopniu - tym bardziej nie naruszają ich w sposób rażący) oraz nie godzą w dobre obyczaje; f) art.
§ 1i 2 k.c.
poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. la, § 9 ust. 2 umowy kredytu są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, a w konsekwencji nie wiązały stron, albowiem w umowie kredytu nie wskazano mechanizmu tworzenia tabeli kursowej, podczas gdy brak taki nie przesądza o dowolności kursu tabelowego;
- g)art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit.
- a)i
- b)ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na nie uwzględnieniu przez Sąd I instancji obowiązującego na dzień wyrokowania stanu prawnego, w którym uznanie za niedozwolone postanowienia umownego zawierającego odesłanie do tabeli kursów banku jest wyłączone z uwagi na przyznanie przez ustawodawcę kredytobiorcom innych środków ochrony prawnej, w szczególności umożliwienie im spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej;
- h)art.
§ 2k.c.
w zw. z art. 56 k.c., art. 354 § 1 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię, która skutkowała zaniechaniem ustalenia przez Sąd treści stosunku zobowiązaniowego obowiązującego między stronami po wyeliminowaniu z umowy kredytu postanowień niedozwolonych (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą takie postanowienia znajdują się w umowie kredytu) i ograniczeniu się przez Sąd I instancji jedynie do ustaleń negatywnych (tj. jakie postanowienia nie obowiązują), bez dokonania wykładni treści umowy kredytu w części pozostałej w mocy, co ostatecznie doprowadziło Sąd do ustalenia nieważności całej umowy, podczas gdy właściwym rozwiązaniem powinno być ustalenie, w oparciu o przepisy dyspozytywne, według jakich kursów mają zostać zrealizowane rozliczenia pomiędzy stronami; i) art.
§ 2k.c.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 2 i 3 k.c., art. 24 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim oraz art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - przepisy wprowadzające kodeks cywilny i art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe poprzez ich błędną wykładnię skutkującą: - uniemożliwieniem kredytobiorcy spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej i to również w odniesieniu do zobowiązań, które powstały przed wejściem w życie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w aktualnym brzmieniu, - zaniechaniem zastosowania przez Sąd I instancji do rozliczeń z tytułu umowy kredytu (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą odesłanie do Tabeli Kursów zostanie uznane za bezskuteczne) kursu średniego NBP i to również w odniesieniu do zobowiązań, które powstały przed wejściem w życie art. 358 § 2 k.c. w jego aktualnym brzmieniu; j) art.
k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej oceny relacji art. 58 § 1 i 3 k.c. i art.
k.c., a w konsekwencji stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na rzekomą abuzywność postanowień umowy kredytu na podstawie art. 58 k.c., z pominięciem art.
§ 1i 2 k.c.
w sytuacji, gdy art.
i następne k.c. stanowią element szerszego systemu ochrony konsumenta, w którym sankcja nieważności ustępuje przed sankcją bezskuteczności i braku związania niedozwolonym postanowieniem umownym;
- k)art. 455 k.c. przez jego błędną wykładnię i uznanie, że uzasadnione jest zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 22 lutego 2023 r., podczas gdy wyrok zapadły w niniejszym postępowaniu ma charakter konstytutywny, w związku z czym dopiero od uprawomocnieniu się przedmiotowego orzeczenia należy liczyć początek realnego terminu na spełnienie świadczenia;
- l)art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu świadczeń spełnionych przez powódki jako nienależnych, pomimo tego, iż: - świadczenie powódki znajdowało podstawę w łączącej strony umowie kredytu, - powódka świadomie i dobrowolne spełniała nienależne (jek zdaniem) świadczenie, godząc się tym samym ze swoim zubożeniem;
- m)art. 411 pkt 2 k.c. przez jego niezastosowanie i zasądzenie kwoty dochodzonej pozwem, podczas gdy nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia odpowiada zasadom współżycia społecznego, co miało miejsce w niniejszej sprawie;
- n)art. 411 pkt 4 k.c. przez jego niezastosowanie i zasądzenie kwoty dochodzonej pozwem, podczas gdy nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia nastąpiło zanim wierzytelność stała się wymagalna, co miało miejsce w niniejszej sprawie w związku z całkowitą spłatą kredytu przed terminem określonym w umowie kredytu;
- o)art. 734 § 2 k.c. oraz art. 65 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że pełnomocnik powódki nie posiadał materialnoprawnego umocowania do przyjęcia oświadczenia o potrąceniu oraz o skorzystaniu z prawa zatrzymania, podczas gdy umocowanie takie można wywodzić z umów świadczenia pomocy prawnej zawartych przez strony postępowania z pełnomocnikami na mocy art. 734 § 2 k.c., a także z treści udzielonych przez strony pełnomocnictw procesowych, interpretowanych przy uwzględnieniu reguł wykładni oświadczeń woli z art. 65 § 1 k.c.;
- p)art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art.
§ 1i 2 k.c.
przez błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że przepisy Dyrektywy 93/13 uniemożliwiają bankowi domaganie się od kredytobiorcy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu, podczas gdy przepisy prawa nie wykluczają możliwości domagania się przez bank domagania się wynagrodzenia za korzystanie z kapitału;
- q)art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. przez nieuwzględnienie zarzutu potrącenia na skutek błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że przepisy dotyczące nienależnego świadczenia nie mogą stanowić podstawy domagania się przez bank wynagrodzenia za korzystania z kapitału w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu, podczas gdy przepisy te mają zastosowanie, w sytuacji uzyskania bez podstawy prawnej korzyści majątkowej kosztem innej osoby, a z czym mamy do czynienia w niniejszej sprawie, ponieważ kredytobiorca uzyskał korzyść - korzystał przez wiele lat z udostępnionego mu przez bank kapitału;
- r)art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. przez nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania na skutek błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że przepisy dotyczące nienależnego świadczenia nie mogą stanowić podstawy domagania się przez bank wynagrodzenia za korzystania z kapitału w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu, podczas gdy przepisy te mają zastosowanie, w sytuacji uzyskania bez podstawy prawnej korzyści majątkowej kosztem innej osoby, a z czym mamy do czynienia w niniejszej sprawie, ponieważ kredytobiorca uzyskał korzyść - korzystał przez wiele lat z udostępnionego mu przez bank kapitału; W zakresie postępowania dowodowego, na podstawie art. 380 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c., apelujący wniósł nadto o zmianę postanowienia dowodowego i dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości na następujące poszczególne okoliczności faktyczne: braku możliwości kształtowania przez pozwanego kursów w tabeli kursów walut w sposób rażąco krzywdzący dla kredytobiorcy z uwagi na uwarunkowania rynkowe, konkurencję na rynku oraz nadzór sprawowany nad bankiem przez upoważnione do tego organy nadzoru; wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych. Biegły powinien wyliczyć kwotę nadpłaty przysługującej kredytobiorcy na wypadek zastąpienia kursów kupna i sprzedaży (...) stosowanych przez pozwanego kursem średnim (...) publikowanym przez NBP; wyliczenie wysokości korzyści osiągniętej przez powódkę (konsumenta) na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - kosztu kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie (udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania) według formuły WIBOR+średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu. W konsekwencji biegły powinien ustalić wartość wzbogacenia odpowiadającą wynagrodzeniu, które Powód (konsument) musiałby zapłacić za korzystanie z kredytu, gdyby zawarł ważną umowę, od dnia oddania mu kapitału do dnia sporządzenia opinii, czyli wyliczyć, ile kredytobiorca musiałby zapłacić, aby móc korzystać z przekazanej mu kwoty środków pieniężnych z uwzględnieniem powyższych parametrów oraz rzeczywistego przebiegu obsługi kredytu (dokonywanych spłat, dat tych spłat i ich wysokości); Na podstawie art. 382 k.p.c. apelujący wniósł nadto o przeprowadzenie dowodu z dokumentu: opinii (ekspertyzy) prawnej autorstwa dr hab. I. W. (K., 10.11.2022) stanowiącej rozwinięcie stanowiska Pozwanego popartego autorytetem i wiedzą specjalistyczną na następujące fakty: (
- i)mechanizm subsumpcji norm dyspozytywnych w miejsce niedozwolonego postanowienia umownego, gdy umowa nie może wiązać bez tego postanowienia, a w konsekwencji możliwość zastąpienia kursu z tabeli banku kursem średnim NBP; Apelujący w ramach przedstawionych wyżej zarzutów oraz wniosków domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie i zasądzenia od powódki na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie, w przypadku uwzględnienia prawa zatrzymana, wniósł o uwzględnienie w sentencji wyroku podniesionego zarzutu zatrzymania poprzez poczynienie stosownej o nim adnotacji w sentencji wyroku wraz z zastrzeżeniem, że odsetki za opóźnienie są należne stronie powodowej od momentu zaoferowania zwrotu świadczenia przez stronę powodową. Powódka A. K.
(1)wniosła w odpowiedzi na apelację o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Pismem z 31 lipca 2024 r. pozwany podniósł zarzut potrącenia wierzytelności powódki z wzajemną wierzytelnością własną o zwrot kwoty udzielonego kredytu, tj. kwoty 137 000 zł oraz kwoty 15 619,17 zł należną ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconego powodowi w związku z urealnioną wysokością świadczenia banku oraz o przeprowadzenie dowodu z wezwania do zapłaty powódki do wykonania świadczenia oraz oświadczenia o potrąceniu z dnia 22 lipca 2024 r. Pismem z 25 listopada 2024 r. powodowie wnieśli o nieuwzględnienie zarzutu potrącenia. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Skarżący w złożonym środku odwoławczym, poza sformułowaniem w dalszej kolejności zarzutów błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, podjął przede wszystkim próbę podważenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia zawartego w wyroku (podnosząc zarzuty naruszenia przepisów postępowania z zakresu oceny dowodów i kompletności materiału dowodowego oraz zarzuty sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym). Ocena zasadności apelacji wymaga zatem odniesienia się w pierwszym rzędzie do zarzutów naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., skutkującego - w ocenie skarżącego - błędnymi ustaleniami stanu faktycznego. Zarówno w przypadku naruszenia przepisów postępowania, jak i błędów w ustaleniach faktycznych wymagane jest bowiem zbadanie istnienia związku pomiędzy wskazanymi uchybieniami a treścią wydanego orzeczenia (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Dopiero przesądzenie tych kwestii otwiera możliwość weryfikacji prawidłowości wykładni i zastosowania przepisów prawa materialnego. Taka chronologia jest konsekwencją prezentowanego w judykaturze, słusznego stanowiska wskazującego, że warunkiem prawidłowego doboru i zastosowania przepisów prawa materialnego jest uprzednie niewadliwe ustalenie stanu faktycznego sprawy, albowiem dokonanie subsumpcji i rozwiązanie problemów materialnoprawnych zanim dojdzie do odtworzenia i stanowczego zaakceptowania faktów stanowiących podłoże danej sprawy, jest przedwczesne albo w ogóle niemożliwe (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 04.10.2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004/1/7). Przypomnienia dodatkowo wymaga, co zresztą wynika z przedstawionych powyżej wypowiedzi orzecznictwa, że do potwierdzenia zasadności zarzutów procesowych wymaga się od skarżącego - poza samym naruszeniem przez sąd pierwszej instancji skonkretyzowanych przepisów postępowania - wykazania, że naruszenia te były tego rodzaju i w takim rozmiarze, iż wpłynęły na treść zaskarżonego orzeczenia. Przy czym w przypadku podnoszenia zarzutów dotyczących oceny materiału dowodowego dotyczy to wyłącznie dowodów, które - w świetle właściwych przepisów prawa materialnego - stanowić powinny podstawę do ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227