W odpowiedzi na sprzeciw z dnia 10.01.2025 roku strona powodowa przedłożyła wniosko-polisę numer (...) – jednakże na tamtym etapie postępowania wniosek dowodowy należało uznać za spóźniony, bowiem strona powodowa winna przedłożyć polisę już w pozwie. W treści odpowiedzi na sprzeciw strona powodowa nie powołała żadnych okoliczności wskazujących na to, że polisa nie mogła zostać wcześniej przedstawiona. Sąd postanowił na zasadzie art. 235 2 § 1 w zw. z art.
pominąć wniosek dowodowy strony powodowej o dopuszczenie dowodu z wyżej wymienionej polisy. Ustalenia treści umowy wynikającej z polisy nie mógł służyć również zawarty w pozwie wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z akt szkodowych, gdyż został on złożony na okoliczność przebiegu postępowania likwidacyjnego i zakresu weryfikacji kosztów, nie zaś na okoliczność ustalenia treści umowy. Niezależnie od tego – o czym mowa będzie szerzej w rozważaniach – strona powodowa nie podniosła w pozwie żadnych twierdzeń, co do zawarcia umowy ubezpieczenia i jej treści. Zgodnie z art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku winno zawierać wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sąd zważył, co następuje: powództwo podlega oddaleniu w całości. W sprawie zastosowanie będą miały przepisy następujących aktów prawnych: 1) ustawy z dnia 23.04.1964 roku – Kodeks cywilny (tj. Dz.U. 2024 r., poz. 1061 ze zm.) – zwanej „k.c . ”; 2) ustawy z dnia 17.11.1964 roku – Kodeks postępowania cywilnego (tj. Dz.U. 2024 r., poz. 1568 ze zm.) – zwanej „k.p.c.”; 3) ustawy z dnia 11.09.2015 roku o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (tj. Dz.U. 2024 r. poz. 838 ze zm.) – zwanej dalej „u.o.d.u.”; 4) ustawy z dnia 28.07.2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tj. Dz. U. 2024 r., poz. 959 ze zm.) – zwanej „u.k.s.c.”; 5) ustawy z dnia 16.11.2006 roku o opłacie skarbowej (tj. Dz.U. 2023 r. poz. 2111 ze zm.) – zwanej „u.o.s.”; 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 22.10.2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz.U. 2023 r., poz. 1935 ze zm.) – zwane „r.o.r.p.” Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Z kolei § 2 przywołanej regulacji głosi, iż świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie przy ubezpieczeniu majątkowym określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku. Natomiast po myśli art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Przy czym wobec ugruntowanego już stanowiska orzecznictwa i doktryny nie ulega wątpliwości, że powinnością poszkodowanego jest podjęcie działań zmierzających do ograniczenia rozmiarów szkody, a odszkodowanie ma przywrócić stan majątkowy sprzed powstania szkody, nie prowadząc jednak do wzbogacenia, które przewyższyłoby wysokość faktycznie poniesionej szkody. W niniejszej sprawie pozew złożony przez kwalifikowanego pełnomocnika procesowego w osobie radcy prawnego pozew nie zawierał twierdzeń m.in. odnośnie daty zawarcia umowy, okresu obowiązywania, stron umowy, rodzaju ubezpieczenia, wskazania istotnych postanowień umowy oraz okoliczności związanych z zawarciem umowy cesji wierzytelności, w szczególności daty jej zawarcia. Co więcej strona powodowa nie zawnioskowała w pozwie dowodu z dokumentu polisy, nie mówiąc już o jego przedłożeniu. Strona powodowa dopiero w piśmie z dnia 10.01.2025 roku jakie stanowiło odpowiedź na sprzeciw, strona powodowa ustosunkowując się do zarzutu ubezpieczyciela, przedłożyła wniosko-polisę numer (...). Wraz ze złożeniem wniosko-polisy strona powodowa nie przedstawiła jednak żadnych twierdzeń co do tego, że powołanie polisy nie było możliwe na etapie składania pozwu ani nie wyjaśniła, dlaczego potrzeba powołania polisy wynikła dopiero na etapie składania odpowiedzi na sprzeciw. Na rozprawie w dniu 18.02.2025 roku Sąd postanowił na zasadzie art. 235 2 § 1 w zw. z art.
pominąć wniosek dowodowy strony powodowej o dopuszczenie dowodu z wyżej wymienionej polisy. Zgodnie z art.
k.p.c., powód jest obowiązany powołać wszystkie twierdzenia i dowody w pozwie, a pozwany - w odpowiedzi na pozew. Z kolei zgodnie z art.
k.p.c., twierdzenia i dowody powołane z naruszeniem § 1-3 podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, że ich powołanie nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym ich powołanie stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania. W niniejszej sprawie dowód z polisy był kluczowy dla sprawy, bowiem na tej podstawie Sąd mógł ustalić treść umowy łączącej strony. To w treści polisy znajduje się odesłanie do konkretnych postanowień OWU lub wyłączenia ich stosowania. Zatem bez dowodu z polisy nie można było ustalić, jakie konkretnie postanowienia OWU miały zastosowanie – i czy faktycznie były to zapisy OWU Autocasco Komfort. Bez dowodu z polisy nie można było ustalić, kiedy umowa ubezpieczenia została zawarta, jakie były jej strony, oraz jaka była treść łączącego jej strony stosunku. Wskazać tu należy, że przy ocenie potrzeby powołania konkretnego dowodu, z uwzględnieniem spoczywającego na stronach ciężaru wspierania postępowania (art. 6 § 2 k.p.c.), nie można abstrahować m.in. od charakteru konkretnego dowodu i możliwości jego wcześniejszego pozyskania przez stronę przy dołożeniu należytej staranności. W tym miejscu należy szerzej odnieść się do sposobu sfomułowania pozwu w niniejszej sprawie, który w istocie został sporządzony przez kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego. Przedmiotem procesu cywilnego są twierdzenia powoda przywołane w pozwie i jego uzasadnienie na poparcie zgłoszonego żądania. To te twierdzenia wyznaczają podstawę faktyczną żądania, a tym wyznaczają zakres postępowania dowodowego, które ma stanowić podstawę wyrokowania. Tymczasem w niniejszym przypadku w pozwie i jego uzasadnieniu strona powodowa nie przywołała tych istotnych na przedmiot żądania twierdzeń. Jak się wydaje strona powodowa posłużyła się wzorcem pozwu typowym dla dochodzenia odszkodowania z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów, a więc w sytuacji odpowiedzialności deliktowej, gdzie treść umowy ubezpieczenia zasadniczo – poza okresem jej obowiązywania – nie ma znaczenia, gdyż zakres takiej odpowiedzialności i jej wyłączenia, wynikają z przepisów ustawowych. W każdej sprawie, w której roszczenie wywodzone jest z umowy, nie tylko dotyczącym sprawy rozpoznawanej w postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych, już w pozwie winny być zgłoszone takie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie. Gdy sprawa jest rozpoznawana w postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych, to zgodnie z art.
takie twierdzenia zasadniczo nie mogą być zgłaszane później. Na pewno twierdzenia dotyczące zawarcia umowy i jej najważniejsze postanowienia winny być przywołane w pozwie i zgłoszone wnioski dowodowe na ich wykazanie. Zauważyć należy, że nie jest obowiązkiem Sądu wyręczać powoda w poszukiwaniu i definiowaniu tych twierdzeń. Zdecydowanie należy wskazać, że proces o zapłatę odszkodowania od ubezpieczyciela jest samoistnym postępowaniem sądowym, a nie kontynuacją postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez ubezpieczyciela na skutek zgłoszenia szkody. Nie jest to bowiem żadne odwołanie od decyzji odmawiającej uznanie odpowiedzialności lub wypłatę odszkodowania, tak jak ma to miejsce np. w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, gdzie istniej model quasi-sądowy, gdzie w pierwszej fazie postępowanie prowadzone jest przez organ rentowy przy zastosowaniu administracyjnych przepisów proceduralnych, a w drugiej fazie, po wniesieniu odwołania postępowanie prowadzone jest przez sąd. W związku z tym w każdej sprawie tego typu jak ta, powód winien powołać twierdzenia i dowody właściwe ze względu na rodzaj dochodzonego roszczenia, gdyż zachowanie ubezpieczyciela na etapie postępowania likwidacyjnego jest irrelewantne na jego stanowisko w trakcie procesu, jako pozwanego. W szczególności wypłata części odszkodowania na etapie przedsądowym nie zwalania powoda z obowiązku przywołania twierdzeń i przywołania dowodów na ich wykazanie i nie pozbawia ubezpieczyciela jako pozwanego możliwości podnoszenie zarzutów prawa materialnego i procesowego, w tym niewykazania treści umowy. Skuteczne podniesienie takich zarzutów we na właściwym etapie postępowania sądowego może skutkować oddaleniem powództwa, a taka sytuacja ma właśnie miejsce w niniejszej sprawie. Akceptacja zachowania strony, która wniosek dowodowy zgłasza dopiero w odpowiedzi na sprzeciw, w sytuacji gdy nic nie stało na przeszkodzie, aby ww. wniosek dowodowy zgłosić w pozwie, prowadziłaby do nieuzasadnionego opóźnienia w rozpoznaniu sprawy. Proces cywilny przewiduje zaś konieczność zapewnienia sprawności postępowania i dyscyplinowania stron do powoływania faktów i dowodów bez zbędnej zwłoki, tak, aby postępowanie mogło się toczyć szybko i sprawnie (art. 6 § 2 k.p.c.). Niezależnie od powyższego wskazać należy, że strona powodowa nie wykazała podstaw do odejścia od językowego rozumienia pojęcia „średnich stawek”. Na rozprawie w dniu 18.02.2025 roku pełnomocnik strony powodowej oświadczył, że pojęcie „średnich stawek” jest dla niego niezrozumiałe [00:38:21-00:39:00]. Jeśli chodzi o pojęcie „średnich stawek”, to w sytuacji gdy strona powodowa podnosiła zarzut niezrozumienia tego pojęcia, to na wskazaną okoliczność winien być powołany dowód z zeznań osoby która zawierała umowę ubezpieczenia. Tymczasem w pozwie w żaden sposób strona powodowa nie powołała się na te okoliczności, w szczególności – jak wcześniej wskazano – nie powołano twierdzeń w zakresie osoby zawierającej umowy oraz czasu i okoliczności z tym związanych. To kwestia rozumienia lub braku rozumienia tych postanowień umownych przez taką osobę mogłaby stanowić podstawę do odejścia od jej językowego pojęcia. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, zaś po myśli § 2 tego przepisu, w umowach należy raczej badać zgodny cel i zamiaru, niż dosłowne jej brzmienie umowy. Aby zbadać te przesłanki należałoby przesłuchać w charakterze świadka osobę, która zawierała umowę ubezpieczenia, na okoliczność tego, jak ten rozumiała treść OWU, w tym pojęcia średniej stawki. Takiego wniosku dowodowego jednak w sprawie nie było. W odniesieniu do zależności między oświadczeniem woli a jego wykładnią w doktrynie wskazuje się, że nie ulega wątpliwości, że ujęcie czyichś oświadczeń woli w dokumencie stwarza domniemanie co do tego, iż wyraża on wiernie i całą treść złożonego oświadczenia woli. Założenie to nie zwalania wprawdzie sędziego od obowiązku zinterpretowania oświadczeń zawartych w dokumencie, ale ogromnie to zadanie ułatwia, pozwalając z reguły poprzestać na analizie treści dokumentu, i to przy zastosowaniu ogólnych reguł znaczeniowych danego języka, co do których przyjmuje się, iż są zna użytkownikowi języka. (…) Założenie to nie wyłącza dla celów interpretacyjnych uwzględnienia poza tym okoliczności, w jakich oświadczenie woli – ujęte w dokumencie – zostało złożone ( por. Z. Radwański, Zagadnienia ogólne wykładni oświadczenia woli, Nowe Prawo 1986 r., nr 9, s. 35). Okoliczność, iż treść umowy należałoby rozumieć inaczej niż wynikałoby to z ogólnych reguł znaczeniowych danego języka, np. ze względu na sytuację w jakiej zostały złożone oświadczenia woli winna być wykazana przez stronę która się na to powołuje, a w tym wypadku obowiązek taki spoczywał na stronie powodowej. Wskazać tutaj należy, że problem wykładni OWU stosowanych przez stronę pozwaną nie jest nowy i był przedmiotem wielu orzeczeń sądowych, gdzie interpretacja ich treści była różna. Natomiast nie można abstrahować od tego, że oceniając te orzeczenia, uwzględnić należy kontekst wynikający ze stanu faktycznego sprawy, w której zostały wydane te orzeczenia. Zwrócić należy uwagę, że orzeczenia te odwołują się do tzw. kombinowanej metody wykładni, opartej na kryteriach subiektywnym i obiektywnym. Zasady stosowania tej metody przedstawił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 29.06.1995 roku ( sygn. akt III CZP 66/95, OSNC 1995 r., nr 12, poz. 168), gdzie stwierdzono, iż zgodnie z kombinowaną metodą wykładni, priorytetową regułę interpretacyjną oświadczeń woli, składanych indywidualnie adresatom, stanowi rzeczywista wola stron. Zastosowanie tej reguły wymaga wyjaśnienia jak strony rzeczywiście zrozumiały złożone oświadczenie woli, a w szczególności, jaki sens łączyły z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub wyrażeniem. W razie ustalenia, że były to te same treści myślowe, pojmowany zgodnie sens oświadczenia woli trzeba uznać za wiążący. Tekst dokumentu nie stanowi wyłącznej podstawy wykładni ujętych w nim oświadczeń woli składanych indywidualnie oznaczonym osobom. (…) W procesie wykładni zawartych w dokumencie oświadczeń woli składanych indywidualnie adresatom dopuszczalne jest zatem sięgnięcie do takich okoliczności towarzyszących złożeniu oświadczenia woli, które mogą być stwierdzone za pomocą pozadokumentowych środków dowodowych. Interpretacja oświadczenia woli w takim wypadku przebiega według ogólnych zasad kombinowanej metody wykładni. Wiążący prawnie sens oświadczenia woli ustala się więc mając w pierwszej kolejności na uwadze rzeczywistą wolę stron, a dopiero wtedy gdy nie da się jej ustalić, sens ten ustala się na podstawie przypisania normatywnego (…). Jeżeli chodzi o oświadczenia woli ujęte w formie pisemnej, czyli wyrażone w dokumencie, to sens tych oświadczeń ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu. W procesie jego interpretacji podstawowa rola przypada językowym regułom znaczeniowym. Wykładni poszczególnych wyrażeń dokonuje się z uwzględnieniem kontekstu, w tym także związków treściowych występujących między zawartymi w tekście postanowieniami. Uwzględnieniu podlegają również okoliczności, w jakich oświadczenie woli zostało złożone, jeżeli dokument obejmuje takie informacje, a także cel oświadczenia woli wskazany w tekście lub zrekonstruowany na podstawie zawartych w nim postanowień. Podzielając w pełni przedstawioną powyżej argumentację wskazać należy, że strona powodowa nie wykazała, iż osoba zawierająca umowę ubezpieczenia rozumiał jej treść inaczej, niż wynika z jej językowego odczytania. Strona powodowa nie podniosła żadnych twierdzeń, nie mówiąc już o ich wykazaniu, w zakresie okoliczności zawarcia umowy ubezpieczenia i wyboru ubezpieczyciela. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 17.04.2018 roku ( sygn. akt I PK 28/17, https://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/I%20PK%2028-17-1.pdf) wskazał, że celem wykładni nie jest wykrycie wewnętrznej (subiektywnej) woli danej osoby, jej przeżyć psychicznych czy przekonań, lecz zrozumienie rzeczywistej treści jej działania, zmierzającego do wywołania skutków prawnych. Zakres stosowania metod i kryteriów wykładni jest ograniczony do interpretacji oświadczeń woli stron, czyli do samej treści umowy, a nie do subiektywnego przekonania strony co do jej treści. A skoro tak, to nie jest to możliwe bez przeprowadzenie postępowania dowodowego w zakresie okoliczności zawierania umowy ubezpieczenia, w szczególności przesłuchania osób uczestniczących w jej zawarciu. Okoliczność w jaki sposób pełnomocnik strony powodowej odczytuje pojęcie „średnich stawek” jest dla sprawy całkowicie neutralne Końcowo ponieść należy za poglądem doktryny, że skoro prawo procesowe jest prawem formalnym, prawem normatywnym w dosłownym znaczeniu, to „formalność” stanowi jego cechę immanentną. Wyraża się on w stanowieniu jasnych reguł postępowania, jednoznacznym ich odczytywaniem i bezwzględnym przestrzeganiem. ( por. J. Gudowski: O kilku naczelnych zasadach procesu cywilnego – wczoraj, dziś, jutro, w: Prawo prywatne czasu przemian. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Stanisława Sołtysińskiego pod red. A. Nowickiej Poznań 2005 r., s. 1033 i powołana tam literatura). Oddalenie powództwa na tej podstawie, że strona powodowa nie wykazała we właściwym momencie podstaw dochodzonego powództwa, gdyż zaniedbała obowiązku przedstawienia twierdzeń i środków dowodowych w odpowiedniej formie, w sytuacji gdy były one kwestionowane przez stronę przeciwną, nie stanowi naruszenia prawa do sądu, a jest jedynie wyrazem prawidłowo rozumianej zasady sprawiedliwości proceduralnej. Mając na uwadze powyższe, wobec nie wykazania przez stronę powodową treści umowy ubezpieczenia, Sąd nie mógł dokonać oceny zasadności dochodzonego powództwa, co skutkowało jego oddaleniem na zasadzie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.c. w zw. z art. 805 k.c. oraz pozostałych powyżej powołanych przepisów. W zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu wskazać należy, że zgodnie art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Po myśli art. 98 § 3 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Strona powodowa jako przegrywająca proces winna zwrócić stronie pozwanej w całości poniesione przez nią koszty procesu. W niniejszej sprawie na koszty procesu w łącznej wysokości 917,00 złotych złożyło się: 1) wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej w kwocie 900,00 złotych na zasadzie § 2 pkt 3 w zw. z § 15 ust. 1 i 3 r.o.r.p. w stawce minimalnej; 2) opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 złotych ustalona na zasadzie art. 1 ust. 1 pkt 2 u.o.s. w zw. jej częścią IV Załącznika. Sędzia Zbigniew Miczek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.