← Polska

I ACa 915/23

Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone

k.c. Stosownie do treści art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Artykuł

§ 1k.c.

stanowi z kolei, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczeń stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ustawodawca w art.

§ 3k.c.

doprecyzował, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W sprawie, wbrew twierdzeniom pozwanego, powodowie zawierając umowę byli konsumentami. Definicja „konsumenta” w polskim porządku prawnym została zamieszczona w art. 22 1 k.c., zgodnie z którą: za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W orzecznictwie podkreśla się, że status osoby fizycznej, jako konsumenta w rozumieniu powyższego artykułu powinien być oceniany na chwilę dokonywania czynności prawnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 lutego 2012 r., V ACa 96/12). Dalszym kryterium oceny tego przymiotu jest treść czynności prawnej, jaką dana osoba fizyczna zawiera. Czynność ta musiałaby się bezpośrednio wiązać z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, by stwierdzić, że taki korzystający nie jest konsumentem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23 sierpnia 2011 r., VI ACa 262/11). Bezpośredniość zaś związku czynności prawnej z prowadzoną działalnością gospodarczą nakazuje spojrzeć bardzo krytycznie na wszelkie próby „rozciągania” pojęcia „bezpośredni” na luźne albo wręcz fikcyjne powiązania. Związek z działalnością gospodarczą przygodny czy incydentalny, poboczny czy późniejszy w czasie niż zawarcie umowy, nie powinien w żadnej mierze być uznawany za „bezpośredni”. W przypadku nabywania nieruchomości i poszukiwania środków na ich nabycie, bezpośredniość tego związku oznaczać musi w istocie nabycie nieruchomości na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej, istniejące już w chwili zawierania umowy. Stanowisko sądów powszechnych potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 3 września 2015 r., w sprawie C-110/14 dotyczącej adwokata zawierającego umowę kredytową z bankiem, opowiedział się za szerokim rozumieniem pojęcia „konsument” oraz potwierdził, że przy ocenie statusu konsumenta niedopuszczalne jest stosowanie innych kryteriów, niż fakt bycia osobą fizyczną oraz działanie w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą lub zawodową. Powyższe oznacza, że argumentacja banku wskazująca, że w dacie zawarcia umowy kredytu powód A. B. prowadził działalność gospodarczą, w związku z czym nie przysługiwał mu status konsumenta - nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach. Konsument nie powinien być pozbawiony ochrony nawet gdy w momencie podpisania umowy kredytowej prowadził działalność gospodarczą, pod warunkiem, że umowa ta zawarta była w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych konsumenta (lub potrzeb pobocznych, niezwiązanych z działalnością gospodarczą). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd I instancji zważył, że powodowie zaciągnęli kredyt u poprzednika pozwanego, aby spłacić kredyt zaciągnięty na zakup domu mieszkalnego. Powyższe nie miało więc jakiegokolwiek związku z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą, która jak wynika z wpisów w (...) aktualnych na dzień 1 listopada 2022 r. polegała na „sprzedaży detalicznej prowadzonej poza siecią sklepową, straganami i targowiskami”, „działalności pilotów wycieczek i przewodników turystycznych”, „działalności organizatorów turystyki”, „działalności pośredników turystycznych”, „działalności agentów turystycznych”, „wynajmie i dzierżawie pozostałych maszyn, urządzeń oraz dóbr materialnych, gdzie indziej niesklasyfikowanych”, „wynajmie i zarządzaniu nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi”, „działalności agentów i brokerów ubezpieczeniowych”, „pozostałej działalności wspomagającej usługi finansowe, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszów emerytalnych”, „transporcie drogowym towarów”, „działalności agentów specjalizujących się w sprzedaży pozostałych określonych towarów” oraz „działalności agentów zajmujących się sprzedażą żywności, napojów, wyrobów tytoniowych”. Cel jakim zasadniczo powinien kierować się konsument to zaspokajanie potrzeb własnych, osobisty, „prywatnych” podmiotu, jego rodziny, domowników, zapewnienie funkcjonowanie gospodarstwa domowego. Aby czynność miała konsumencki charakter powinna pozostawać w określonej relacji z rolą społeczną konsumenta (wyrok SN z 26 września 2007 r., IV CSK 122/07). W sprawie powodowie z umowy kredytu zawartej z poprzednikiem pozwanego spłacili kredyt zaciągnięty na zakup domu mieszkalnego, w którym zamieszkali wraz z dziećmi. Powyższe jednoznacznie wskazuje, że umowa kredytu nie miała związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Tym samym trudno jest uznać, aby powodowie zaciągnęli kredyt w celu prowadzenia w tym mieszkaniu działalności gospodarczej. Należy mieć również na uwadze, iż ze strony pozwanego był to jedyny dowód podważający status powoda jako konsumenta w zawartej umowie. Powyższej oceny nie zmienia również fakt, że wiele lat po zawarciu analizowanej umowy kredytu powodowie zaczęli wynajmować dom, w którym wcześniej mieszkali wraz z dziećmi oraz, że pod powyższym adresem zarejestrowali prowadzoną przez nich działalność gospodarczą. W przypadku bowiem, gdy kredytobiorca prowadzi działalność gospodarczą i zarejestrował ją pod adresem kredytowanej nieruchomości, ale faktycznie nie prowadzi tam działalności ani nie wykorzystuje jej w kosztach prowadzenia działalności, kredytobiorcy przysługuje również status konsumenta. Powodowie zaś jednoznacznie oświadczyli, że nigdy pod danym adresem nie prowadzili działalności gospodarczej, a adres nieruchomości podawany był jedynie w rejestrze. Pozwany zaś nie wykazał okoliczności przeciwnej, w szczególności tego by powodowie w prowadzonej przez nich działalności gospodarczej uwzględniali koszty utrzymania domu. Ponadto gdyby powód faktycznie zawierał umowę na cele związane z działalnością gospodarczą, to bez wątpienia skorzystałby z oferty dla przedsiębiorców. Mając powyższe na uwadze w ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że w sprawie powodowie są konsumentami oraz, że w znacznej mierze kluczowe warunki spornej umowy określane były jednostronnie przez pozwanego. Z istotnych postanowień konsumenci (powodowie) mogli jedynie kształtować (w zakresie ograniczonym oceną banku co do zdolności kredytowej) wysokość kwoty i okres kredytowania. Co do pozostałych warunków powodom pozostało jedynie podjęcie decyzji, czy do umowy przystąpić. W sytuacji gdy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono oparte na obiektywnej podstawie, nie zaś pozostawione do swobodnego uznania strony. W przeciwnym wypadku zobowiązanie należałoby z reguły uznać za nieważne. Analiza łączącej strony umowy wskazuje, że pozwanemu bankowi przyznano uprawnienie do dowolnego ustalania kursu waluty, od którego zależała wysokość każdej raty kredytu. Pobierał on bowiem z rachunku powodów prowadzonego w złotych polskich kwoty odpowiadające wysokości raty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich według wcześniej ustalonego przez niego kursu. Co istotne umowa nie przewidywała reguł ustalania tabeli kursowych, co skutkowało tym, że mogły być one wyznaczane jednostronnie przez bank według kryteriów, na które powodowie nie mieli żadnego wpływu. Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (np. uzasadnienie wyroku SN V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo). Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy. Takie ukształtowanie umowy spowodowało, że po zawarciu umowy powodowie mieli ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości zadłużenia w PLN, skoro kursy wymiany w toku wykonywania umowy określić miał bank. Odwołanie do kursów kupna/sprzedaży (...) obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznaje żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art.

k.c. (m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Á. K., H. R. przeciwko (...), C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017r., R.P. A. i in. przeciwko (...) SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Reasumując, zdaniem Sądu pierwszej instancji, brak określenia wysokości świadczenia obu stron umowy o kredyt przesądza o sprzeczności treści umowy z treścią art. 353 1 k.c. i art. 69 Prawa bankowego. Zgodnie z art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak zaś stanowi art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. W praktyce orzeczniczej zarówno sądów powszechnych jak i Sądu Najwyższego istnieją odmienności w ocenie tego czy po usunięciu z umowy klauzul abuzywnych dotyczących przewalutowania kredytu, taka umowa może dalej obowiązywać bez uzupełnienia jej treści, czy też powoduje to jej upadek (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019r., II CSK 483/18). W orzecznictwie wskazano także, że przy wyborze pierwszej lub drugiej ze wskazanych opcji decydujące znaczenie ma wola konsumenta. Jeżeli uważa on, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, powinno to przeważać nad wdrożeniem systemu ochrony i winno skutkować utrzymaniem umowy w mocy. Jeśli zaś konsument stoi na stanowisku, że skutkiem wyeliminowania z umowy postanowień niedozwolonych jest nieważność umowy (bądź też jedynie godzi się na taki skutek), to ani druga strona sporu, ani sąd z urzędu nie mogą doprowadzić do zastąpienia nieuczciwych postanowień przepisem dyspozytywnym (o ile taka możliwość w ogóle istnieje). Możliwość zastępowania niedozwolonych postanowień umownych innymi regulacjami stanowi wyjątek, który może być stosowany wyłącznie na korzyść konsumenta, nie zaś w celu ochrony interesów przedsiębiorcy i nie może być stosowany wbrew woli konsumenta. W rozpoznawanej sprawie powodowie od początku konsekwentnie i jednoznacznie domagali się stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy oraz będąc reprezentowani przez fachowego pełnomocnika mieli świadomość konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy. Ponadto całokształt okoliczności sprawy, jak również analiza stanowisk stron wskazują, że bez omówionych wyżej postanowień dotyczących możliwości kształtowania przez pozwany bank, wedle jego woli, w trakcie wykonywania umowy, wysokości świadczenia powodów, bez klauzuli indeksacyjnej, której zakres nie został w żaden sposób ograniczony i wyjaśniony, sporna umowa kredytu nie zostałaby przez strony zawarta. W konsekwencji zachodzi konieczność uznania za nieważną całej umowy. Wieloletnie wykonywanie przez strony przedmiotowej umowy, nie stoi na przeszkodzie badaniu jej ważności i ustaleniu, że jest ona nieważna od samego początku jej istnienia. Ponadto wprowadzenie w życie w 2011r. tzw. ustawy antyspreadowej nie skutkowało sanowaniem wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej, ani później z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Wypada zauważyć, że wprowadzony do prawa bankowego pkt 4a art. 69 ust. 2 nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić do zmiany oceny wadliwości określonych postanowień, ale tylko w sytuacji, gdyby znalazły się w ważnie zawartej umowie. Podobnie należy ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono, iż ustawowe zobowiązanie do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt denominowany do wymogów prawa, może dotyczyć tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Sytuacja taka nie miała miejsca w sprawie, gdyż przedmiotowa umowa kredytu z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania. Zgodnie z aktualnym poglądem wyrażonym w orzecznictwie, które Sąd podzielił, klauzulę indeksacyjną traktuje się jako główne świadczenie kredytobiorcy, gdyż wpływa ona na wysokość tego świadczenia (wyrok SN z 09.05.2019r., I CSK 242/18, Legalis nr 1966950; wyrok SN z 11.12.2019r., V CSK 382/18), także wyrok SN z 04.04.2019r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 , który stanowi, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Reasumując, Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż umowa kredytu, która nie określa głównego świadczenia kredytobiorców, a co za tym idzie jest niemożliwa do wykonania. Nie jest możliwe utrzymanie jej w mocy ani w kształcie bez określonej kwoty kredytu, ani z ustaleniem tej kwoty przez Sąd, w następstwie wykładni umowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, że umowa nie została ważnie zawarta wskutek nieustalenia w niej essentialia negotii w postaci głównego świadczenia kredytobiorców. Umowa taka jest niezgodna z prawem (art. 69 ust. 1 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 2 pr. bank.), a także z naturą stosunku zobowiązaniowego, pozwalając stronie pozwanej dowolnie kształtować wysokość swojego zobowiązania i wierzytelności powodów. Uwzględniając konsumencki charakter umowy w sprawie, zdaniem Sądu I instancji, zachodzi bezskuteczność postanowień umownych na zasadzie art.

§ 1k.c.

- z dalszymi tego konsekwencjami. Jak już wskazano nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Należy zatem uznać, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem są klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść. Uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona, wymagałoby wykazania, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego, zaś konkretny zapis był z nim negocjowany. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika jednak, by powodowie mieli wpływ na kształt kwestionowanych postanowień umowy. Na tę okoliczność pozwany bank nie przedstawił żadnych dowodów. W istocie postanowienia umowne znajdowały się we wzorcu umowy zaproponowanym przez bank, który nie podlegał negocjacjom i nie był negocjowany. Ponadto pozwany bank nie udowodnił, że powodowie indywidulanie uzgodnili postanowienia dotyczące klauzul waloryzacyjnych, w tym sposobu ustalenia wysokości kursów walut. Bez znaczenia jest przy tym, czy kredytobiorcy wyrażali wątpliwości, co do zapisów umowy, czy formułowali do niej pytania, lub czy przedstawiali propozycje poszczególnych postanowień. W ocenie Sądu przekazane przez pracownika (...) Banku S.A. informacje na temat oferowanego kredytu nie zostały przekazane w sposób właściwy, dający powodom pełne rozeznanie, co do istoty transakcji. Powodowie jednoznacznie wskazali, że zawierając powyższą umowę nie zdawali sobie sprawy z ciążącego na nich ryzyka kursowego, nie mieli pojęcia o przelicznikach stosowanych przez bank oraz sądzili, że rata kredytu przez cały okres obowiązywania umowy będzie w miarę stabilna. Uwierzyli zapewnieniom pracownika banku, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Ponadto wpływ na zawarcie przez nich powyższej umowy miała w szczególności wysokość rat, które mieli spłacać w całym okresie trwania umowy. Nie byli więc przygotowani na tak wysoki wzrost kursu (...), a co za tym idzie - wzrost ich zadłużenia i wzrost wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Powyższe zeznania strony powodowej w ocenie Sądu były wiarygodne, jest bowiem logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, że powodowie decydując się na wieloletni kredyt hipoteczny dążyli do wyboru takiego produktu, który jest dla nich bezpieczny i korzystny w wieloletniej perspektywie, a nie jedynie z perspektywy kursu wymiany walut w dacie zawarcia umowy lub też z pierwszego okresu jej obowiązywania. Uzasadnione są zatem wyjaśnienia powodów, że zdecydowali się na taki kredyt, gdyż pracownicy banku zapewniali ich o zaletach tego kredytu i przekonali, że jest to dla nich rozwiązanie najkorzystniejsze. Ponadto nie mieli oni możliwości zaciągnięcia tradycyjnego kredytu „złotówkowego”. Jak wynika z treści umowy wysokość zobowiązania powodów była przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty - kredyt wg kursu kupna, zaś rata wg kursu sprzedaży. W obu przypadkach chodzić miało o kursy ustalane przez bank. Bank miał zatem jednostronną swobodę w zakresie ustalania kursu waluty waloryzacyjnej. Umowa została zawarta na podstawie wzoru opracowanego i stosowanego przez bank. Z pewnością powodowie mogli wybrać rodzaj kredytu, który najbardziej im odpowiadał, uzgodnić kwotę kredytu w walucie polskiej, czy marżę i wysokość prowizji, natomiast nie mieli możliwości uzgadniania z bankiem wszystkich pozostałych postanowień. Postanowienia umowy nie były uzgodnione indywidualnie z powodami w rozumieniu art.

§ 1i 3 k.c.

Nie ma więc podstaw do przyjęcia, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiącej narzędzie waloryzacji kredytu i wyznaczającej wysokość zobowiązania powodów względem banku, zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie. W niniejszej sprawie nie ma dowodów wskazujących także na możliwość negocjowania warunków umowy w tym zakresie. Dalej należało zdaniem Sądu rozważyć, czy - skoro zakwestionowane postanowienia dotyczą głównego przedmiotu umowy - są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów. Na te pytania należy udzielić pozytywnych odpowiedzi. Zauważyć należy, iż w umowie nie wskazano, w jaki konkretnie sposób kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych zaciągniętych w pozwanym banku były ustalane. To zaś nie pozwala na jednoznaczne określenie postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Nie można uznać, aby postanowienia indeksacyjne były wystarczająco jednoznaczne. Przyznanie sobie przez bank jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powodów w rozumieniu art.

§ 1k.c., oceniane na datę zawarcia umowy.

Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, przy czym bez znaczenia pozostaje sposób wykonania umowy stron w tym zakresie. Zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem. Bez znaczenia jest więc, jakie możliwości mieli powodowie w zakresie ewentualnej zmiany warunków spłaty określonych w umowie. Mając na uwadze powyższe, Sąd wskazał, że postanowienia przedmiotowej umowy miały charakter niedozwolony w rozumieniu art.

k.c., a w związku z tym nie wiążą powodów, co dotyczy w szczególności § 1 ust. 3A i § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 4 umowy, a więc zapisów dotyczących stosowania kursów kupna/ sprzedaży (...) obowiązujących w banku. Wyeliminowanie niedozwolonych postanowień i związanie stron umową w pozostałym zakresie, czyli przy zachowaniu postanowień dotyczących indeksacji kredytu, oznaczałoby, że powodowie w terminach płatności kolejnych rat powinni spłacać sumę nominalną kredytu. Oprocentowanie kredytu nadal odnosiłoby się jednak do kursu waluty (...). Zaakceptowanie takiej wykładni spornej umowy kredytu doprowadziłoby do sprzecznej z zamiarem stron zmiany charakteru prawnego umowy kredytu, gdyż stawka LIBOR 3M jest powiązana z walutami obcymi, a nie walutą polską. W obrocie bankowym nie występują i nie występowały oferty kredytowe, które zakładałyby powiązanie kredytu w walucie PLN z oprocentowaniem według stawki LIBOR 3M. Zgodnie z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. UE L z dnia 21 kwietnia 1993 r.) dokonaną przez (...) w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18: a) w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy (którą implementowały do polskiego porządku prawnego przepisy art.

i nast. k.c.), skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje,

  1. b)w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym albo przepisem, który można by zastosować za zgodą stron, o ile brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi,
  2. c)nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to twórczą interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c.,
  3. d)w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać,
  4. e)nawet jeżeli skutkiem wyeliminowania niedozwolonych postanowień miałoby być unieważnienie umowy i potencjalnie niekorzystne dla konsumenta następstwa, decyzja co do tego, czy niedozwolone postanowienia mają obowiązywać, czy też nie, zależy od konsumenta, który przed podjęciem ostatecznej decyzji winien być poinformowany o takich skutkach. Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. Nie ma zwłaszcza możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Po pierwsze, świadczenie obu stron było wyrażone w walucie polskiej (wypłata kredytu nastąpiła bowiem w PLN, a frank szwajcarski był tylko walutą waloryzacji). Po drugie, wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w walucie polskiej po wypłacie kredytu. Po ustaleniu abuzywnego charakteru spornych postanowień, należy zastanowić się, w jaki sposób ich usunięcie wpływa na dalszy los całej umowy. Należało odnieść się do możliwości zastąpienia abuzywnego postanowienia przepisem dyspozytywnym. W przedmiotowej sprawie powodowie wnieśli o unieważnienie umowy, co w świetle wskazanego wyżej stanowiska (...) ma decydujące znaczenie dla oceny sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 lipca 2020r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130). Przypomniano w tym miejscu, że w dacie zawarcia umowy tj. w 2006 r. nie istniały przepisy umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przepisami dyspozytywnymi. Na marginesie Sąd wskazał, że jeżeli przyjęlibyśmy, że eliminujemy z umowy wyłącznie postanowienie dotyczące przeliczenia kursów waluty przy wypłacie i spłacie kredytu, de facto pozostawiając waloryzację (waloryzacja określa istotę i naturę przedmiotowej umowy) to mielibyśmy do czynienia z sytuacją kiedy wciąż mamy kredyt waloryzowany walutą obcą, natomiast nie mamy uzgodnionego kursu przeliczeniowego, według którego będzie ustalana wysokość zobowiązania pozwanych. Doszłoby więc do sytuacji, w której wypłacana kwota w złotych z uwagi na brak przelicznika nie będzie mogła być skorelowana z kwotą kredytu wskazanego w umowie oraz brak będzie korelacji pomiędzy kwotą zobowiązania wyrażanymi w walucie franka szwajcarskiego, a spłatami dokonywanymi w PLN. W takim przypadku umowa byłaby po prostu niewykonalna albowiem mechanizm waloryzacji nie mógłby być zastosowany, a tym samym nie zostałaby określona wysokość świadczenia. Treść umowy nie dawała przy tym podstaw do jej wykonania poprzez wypłatę i spłatę. Odnośnie koncepcji dotyczących wyeliminowania całej waloryzacji, Sąd podniósł, że pomija się to, że umowa jest skonstruowana w ten sposób (zarówno denominowana jak i indeksowana), że w trakcie trwania umowy zobowiązanie konsumenta jest wyrażone w walucie obcej. Wszelkie koszty umowy, wynagrodzenie banku, w tym odsetki odnoszą się do kwoty zobowiązania w walucie obcej. Intencją stron było, aby oprocentowanie odnosiło się do zobowiązania wyrażonego w walucie obcej - w tym zakresie nie ma żadnych wątpliwości. W czasie gdy była zawierana przedmiotowa umowa, banki stosowały oprocentowanie LIBOR do zobowiązań wyrażonych w walucie franka szwajcarskiego, a WIBOR do zobowiązań wyrażonych w PLN. W umowie z powodami zastosowano stawkę LIBOR, dlatego, że kwota zobowiązania wyrażona miała być w walucie franka szwajcarskiego. Stąd uzasadniony jest wniosek, że konstrukcja umowy przewidywała silne związanie postanowień odsetkowych z waloryzacją. Inaczej mówiąc strony nigdy nie zawarłyby umowy złotówkowej przy odsetkach LIBOR. Sąd Okręgowy uznał więc, że dokonanie eliminacji klauzuli waloryzacyjnej, prowadziłoby do wyeliminowania postanowień głównych umowy, a w konsekwencji do zmiany charakteru prawnego stosunku obligacyjnego i naruszenia art. 353 1 k.c. wyrażającego zasadę swobody umów. Byłoby to sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku. Sąd wyjaśnił kolejno, że skutkiem nieważności umowy jest konieczność zwrotu spełnionych przez strony świadczeń zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Odnośnie kwestii dokonania rozliczeń związanych z nieważnością umowy kredytu, wskazano, iż w orzecznictwie wykształciły się dwie teorie dotyczące rozliczenia nieważnej umowy kredytowej denominowanej kursem franka szwajcarskiego tj. teoria salda i teoria dwóch kondykcji. Zgodnie z teorią salda kredytobiorca w związku z nieważnością umowy może wytoczyć powództwo przeciwko Bankowi o zwrot dokonanych świadczeń tylko do wysokości różnicy między sumą wpłat na rzecz banku, a kapitałem kredytu wypłaconym w złotówkach. Oznacza to, że obowiązek zwrotu obciąża tylko jedną stronę, tę która uzyskała większą korzyść, a zwrot obejmuje tylko nadwyżkę wartości. Natomiast co do drugiej (przeważającej) teorii w polskim orzecznictwie, tj. teorii dwóch kondykcji wskazać należy, że teoria ta zakłada, iż każdej ze stron umowy kredytu (unieważnionej lub w przypadku, gdy umowa upada z uwagi na fakt, że essentialia negotti umowy zostały uznane za postanowienia niedozwolone) przysługuje odrębne i niezależne roszczenie o zwrot spełnionych świadczeń. Roszczenia te są samodzielne, niezależne oraz w pełni autonomiczne - każda ze stron umowy ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia - kredytodawca o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Teoria dwóch kondykcji szeroko zyskała aprobatę w orzecznictwie, m.in. w wyroku SA w Białymstoku z 20.02.2020 r., I ACa 635/19, wyroki SA w Warszawie z 13.11.2019 r. I ACa 268/19, z 29.01.2020 r. I ACa 67/19. Sąd rozpoznający w pierwszej instancji sprawę podzielił stanowisko, że rozliczenie nieważnej umowy na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym jest czystym restytucyjnym zwrotem tego, co świadczono, a wzajemne potrącenie świadczeń możliwe jest tylko wówczas, gdy jest wynikiem skutecznego zarzutu potrącenia. Na podobnym stanowisku stanął również Sąd Najwyższy, wskazując w uchwale z 7 maja 2021 r., że „Jeżeli bez skutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Mając zatem na uwadze, że w okresie od 10 stycznia 2007 r. do 10 czerwca 2022 r. powodowie wpłacili na rzecz banku łącznie kwotę 182583,26 zł, co wynika z zaświadczenia (k. 39 - 46) sporządzonego przez pozwany bank - podlegała ona w całości zasądzeniu od pozwanego na ich rzecz jako świadczenie nienależne. Wyjaśniono również, że co prawda pozwany kwestionował roszczenie powodów co do wysokości, wskazując, że nie zgadza się z przyjętą przez powodów metodologią wyliczenia, jednak twierdzenia te nie zasługiwały na uwzględnienie. W ocenie Sądu, że niezrozumiałe jest kwestionowane przez pozwanego pochodzących od niego dokumentów, w związku czym jego twierdzenia nie zasługiwały na uwzględnienie. Mając na uwadze powyższe, wskazano, iż do roszczenia powodów o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów na rzecz pozwanego w okresie do 10 czerwca 2022 r. będzie miała zastosowanie przedstawiona powyżej teoria dwóch kondykcji. Już bowiem sam fakt spełnienia świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło świadczącego accipiensa (odbiorcę świadczenia), ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa (świadczącego) uległ zmniejszeniu. Za bezzasadny uznany został podnoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Sąd przytoczył wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 czerwca 2021 r., C-609/19 oraz połączonych od C-776/19 do C-782/19. Wskazano, że (...) uznał, iż wobec konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej i nie ma wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru warunku w niej zawartego, nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku. Zatem, do czasu, kiedy powodowie dowiedzieli się o nieuczciwych postanowieniach umownych bieg terminu przedawnienia nie rozpoczął biegu. Mając powyższe na uwadze ewentualny bieg terminu przedawnienia można byłoby liczyć ewentualnie od wystosowania przez powodów reklamacji, w której powołując się na nieważność umowy zażądali zwrotu spełnionych przez nich świadczeń, tj. od 2 sierpnia 2022 r. Mając zaś na uwadze, że pozew został wniesiony do sądu 27 września 2022 r. (data stempla pocztowego) przedawnienie jeszcze nie nastąpiło. Roszczenie powodów w przedmiocie zasądzenia w/w kwoty należało uwzględnione. Świadczenie zasądzone zostało w wyroku z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, od dnia 10 sierpnia 2022 r. r., czyli od dnia następnego po udzieleniu przez pozwanego odpowiedzi na reklamację, należało bowiem uznać, że już w tej dacie pozwany posiadał wszystkie niezbędne informacje konieczne do udzielenia rzetelnej odpowiedzi stronie powodowej. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdyby wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Równocześnie wskazano, że zobowiązanie dochodzone w niniejszej sprawie miało charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym do wierzyciela. O kosztach procesu Sąd pierwszej instancji orzekł według norm przepisanych (stawka minimalna wynagrodzenia), na podstawie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r. (5400 zł stawka minimalna wynagrodzenia pełnomocnika dla podanej wartości przedmiotu sporu, opłata od pozwu - 1000 zł, 51 zł opłata skarbowa od pełnomocnictw 17 x 3, razem 6434 zł ( pkt III). Wyrok zaskarżył w całości apelacją pozwany (...) S.A. w W. podnosząc zarzuty: 1. Naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia:
  5. a)art. 130 la § 1 k.p.c., poprzez niezwrócenie stronie powodowej pozwu obarczonego brakiem formalnym, w zakresie nieprawidłowej redakcji roszczenia określonego w pkt. 1 petitum pozwu, w którym Powód wniósł o „ustalenie nieważności umowy”, podczas gdy prawidłowa redakcja roszczenia to ewentualne dochodzenie „ustalenia nieistnienia stosunku prawnego” a żądanie nieważności lub niezwiązania stanowi brak formalny pozwu, w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 r., sygn. akt II CSKP 364/22, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ skutkowało uwzględnieniem nieprawidłowo sformułowanego roszczenia w sentencji Wyroku Sądu I instancji;
  6. b)art. 321 k.p.c. poprzez zasądzenie ponad żądanie, poprzez uwzględnienie roszczenia o „ustalenie nieważności umowy”, pomimo, że pozew w tym zakresie podlegał zwrotowi jako obarczony brakiem formalnym, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło do uwzględnienia roszczenia, które nie zostało skutecznie zgłoszone w niniejszej sprawie, jak również doprowadziło do uwzględnienia w sentencji wyroku wadliwego rozstrzygnięcia w przedmiocie „ustalenia nieważności umowy”;
  7. c)naruszenie z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powodów w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z zeznaniami świadka, oraz dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych poniżej, które doprowadziły Sąd przekonania o abuzywności spornych postanowień, a między innymi w oparciu o zarzut abuzywności, Sąd stwierdził bezpodstawne wzbogacenie po stronie pozwanego i zasądził zwrot rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz Powoda;
  8. d)art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę dowodu z zeznań świadka M. D., złożonych na rozprawie 5 kwietnia 2019 r. w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, pod sygn. akt III C 1071/18, zawartych w protokole załączonym do odpowiedzi na pozew i stwierdzenie, że nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy podczas gdy, jak przekonująco wyjaśnił świadek, opisany przez niego proces zawierał obowiązkowe elementy (m.in. informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), których spełnianie bank weryfikował, kontrolując swoich pracowników oraz przedstawicieli (pośredników), który to proces został szczegółowo opisany, a powód nie wykazał w żaden sposób, że w jego przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od tej procedury, w szczególności nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie wyłącznie dowód z zeznań powoda, który ma charakter akcesoryjny, a ponadto świadek został powołany również na szereg innych tez, nie dotyczących obsługi klientów, ale mających znaczący wpływ na ich indywidualną sytuację (obliczanie kursów w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez bank z tego tytułu), co miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczeń powoda, z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;
  9. e)art. 227 k.p.c. w zw. z 233 § 1 k.p.c. i art. 327 1 § 1 k.p.c., poprzez błędną ocenę części dowodów z dokumentów i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, co w szczególności dotyczy Pism Okólnych zmieniających Regulamin i zawierających projekty Aneksów do umowy, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, Ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza” oraz pliku „Korelacje - tabela”, a także Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego, (zapisane na załączonej do odpowiedzi na pozew płyty CD), mimo iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów (...)/PLN oraz w przedmiotowej sprawie nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, co z powołanych dokumentów wynika, a do czego Sąd I instancji się nie odniósł. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczeń Powoda, z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;
  10. f)art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez: i. bezpodstawne przyjęcie, że umowa została zawarta w celu konsumenckim, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wydruk z (...) załączony do wniosku dowodowego z dnia 5 lipca 2023 r. świadczą o tym, iż zawierając umowę, powód nie działał wyłącznie w celu konsumenckim, a zatem nie przysługuje mu status konsumenta; ii. bezpodstawne przyjęcie, że kredytobiorca nie miał realnego wpływu na wybór dnia wypłaty kredytu oraz, że nie mógł on dowolnie wybierać dnia spłaty raty kredytowej (s. 10 uzasadnienia wyroku) podczas gdy zgodnie z treścią umowy, decyzja o tym, kiedy kredyt zostanie uruchomiony została podjęta przez powoda. Zgodnie z § 8 ust. 6 umowy, Bank był zobowiązany do uruchomienia kredytu w ciągu 3 dni roboczych (z wyłączeniem sobót) od daty wskazanej przez kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji. Zaś w kwestii wyboru dnia spłaty raty kredytowej, kredytobiorca w pkt. II ppkt. 5 wniosku kredytowego samodzielnie ustalił termin spłat na dziesiątego dnia każdego miesiąca, co finalnie zostało zapisane w umowie, iii. bezpodstawne przyjęcie, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych, podczas gdy umowa zawiera odesłanie do Tabeli Kursów Walut Obcych, publikowanej przez bank, która z definicji musi zawierać kursy na poziomie rynkowym. Stosunek prawny pomiędzy stronami (którego treść wyznacza nie tylko literalna treść umowy), na dzień zawarcia umowy, przewidywał obowiązek ustalania kursów na poziomie rynkowym, a jego treść wykluczała dowolność ustalania kursów przez pozwanego. Samo odesłanie do tabeli kursowej publikowanej przez bank, przedsiębiorcę działającego na rynku regulowanym, publikującego kursy w oparciu o normę ustawową (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego), podlegającego (również w zakresie publikowania kursów walut) nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego), eliminuje możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wykonania umowy. Niezależnie od powyższego, § 2 Regulaminu obowiązującego od kwietnia 2009 r. przewidywał przesłanki ustalania kursów walut przez bank. Pozwany podkreśla, że wykazana przez pozwanego okoliczność braku dowolności banku w zakresie publikowania kursów walut, stanowi dowód przemawiający za tezą, że bank, w świetle kwestionowanych postanowień umowy, odsyłających to publikowanej na podstawie określonych przepisów prawa, ustalonych zwyczajów oraz zasad kontrolowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, nie mógł ustalać świadczeń powoda w sposób dowolny, a umowa przewidywała mechanizm ustalenia wysokości świadczeń w przyszłości; iv. bezpodstawne przyjęcie, że bank nie pouczył powoda w należyty sposób o związanych z umową ryzykach, podczas gdy dokumentacja kredytowa zawiera oświadczenia powoda złożone po przedstawieniu stosownych materiałów i pouczeń, a sama treść tych oświadczeń wskazuje na ryzyka związane z umową, w szczególności ryzyko kursowe, a udzielanie szczegółowych pouczeń było obowiązkiem pracowników i przedstawicieli (pośredników) banku, co przekazywano im na szkoleniach. Potwierdzają to protokół z zeznań świadka M. D. oraz dokumentacja kredytowa; v. bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom, podczas gdy: - jak zeznał świadek M. D., „W banku nie obowiązywał żaden formalny zakaz negocjowania postanowień umowy i klienci potencjalnie mogli negocjować treść umowy w pełnym zakresie. Pamiętam kilka sytuacji, gdy klienci wynegocjowali niższy spread.” (protokół rozprawy przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 r., załączony do odpowiedzi na pozew), - powód, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskował o kwotę w PLN oraz zaznaczył jako walutę kredytu (...) co oznacza, po pierwsze, że negocjowano z pewnością co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to z warunków zawnioskowanych przez powoda (kwota w PLN - kredyt w (...)) wynikała konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy, - możliwe było zawarcie umowy bez spornych postanowień, powód miał zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (tj. bez klauzul waloryzacyjnych) i zaproponowano mu taką umowę, - strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie (...) rzeczywisty wpływ powodów wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń, co miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczeń powodów, z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;
  11. g)art. 316 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności (względnie nieważności) postanowień umowy, wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności roszczeń powodów, można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, (tj. z uwzględnieniem nowelizacji zmieniającej art. 358 § 2 k.c., która weszła w życie 24 stycznia 2009 r., przewidującej oparcie przeliczeń wartości świadczeń w oparciu o kurs średni NBP), co miał wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ gdyby Sąd zastosował wskazany przepis postępowania, nie stwierdziłby nieważności umowy i nie uwzględniłby roszczeń powodów. 2. Naruszenia przepisów prawa materialnego. - w zakresie stwierdzenia nieważności z uwagi na sprzeczność z ustawą:
  12. a)art. 111 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984, poprzez ich niezastosowanie i ocenę, że bank rzekomo mógł dowolnie ustalać kursy walut stosowane do przeliczeń, czego skutkiem miałaby być nieważność umowy, podczas gdy samo odesłanie do konkretnych kursów publikowanych przez bank, skutkuje koniecznością stwierdzenia, że treść stosunku prawnego pomiędzy stronami eliminuje możliwość stosowania dowolnie ustalonych kursów, a ponadto, stosownie do ustawy antyspreadowej, nawet gdyby strony nie ustaliły mechanizmu wyznaczania wysokości świadczeń wystarczająco precyzyjnie, czemu pozwany zaprzeczył, skutkiem tego winno być uzupełnienie stosunku prawnego zgodnie z postanowieniami ustawy antyspreadowej, ale nie nieważność mechanizmu waloryzacji kredytu, a tym bardziej nie nieważność umowy;
  13. b)art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji stwierdzenie sprzeczności postanowień umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami;
  14. c)art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i stwierdzenie, że umowa stanowiła czynność prawną sprzeczną z ustawą, a w konsekwencji stwierdzenie jej nieważności;
  15. d)z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów jak powyżej, naruszenie art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. in fine, poprzez ich błędne zastosowanie (względnie niezastosowanie, w zakresie wskazanych tam wyjątków) i niezasadne stwierdzenie, że nieważność części czynności prawnej (klauzul waloryzacyjnych w zakresie, w jakim odsyłają do Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku), skutkuje nieważnością całej umowy, pomimo, że bez spornych postanowień umowa i tak zostałaby zawarta, kwestia konkretnie wykorzystywanej tabeli kursowej miała znaczenie wtórne, drugorzędne, wobec zgodnego celu stron umowy, jakim było zawarcie umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem (...), a ponadto istnieje dyspozytywny przepis ustawy przewidujący skutek braku uregulowania pomiędzy stronami sposobu określania wartości waluty (kursu), tj. w szczególności art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy; z ostrożności procesowej należy również wskazać, że ewentualna eliminacja waloryzacji z umowy w całości i przekształcenie umowy z mocą wsteczną w kredyt zlotowy, także nie byłoby zmianą uzasadniającą rzekomo stwierdzenie nieważności całej umowy, w szczególności mając na względzie fakt, że klauzule waloryzacyjne stanowią w umowie accidentalia negotii, a nie essentialia negotii;
  16. e)z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów jak powyżej, naruszenie art. 58 § 1 k.c. poprzez jego bezzasadne zastosowanie i stwierdzenie nieważności bezwzględnej umowy pomimo stwierdzenia równocześnie podstaw do jej upadku z uwagi na zawarcie w niej postanowień niedozwolonych (abuzywnych), podczas gdy w razie zbiegu norm, przepisy chroniące konsumenta mają pierwszeństwo przed przepisami ogólnymi dotyczącymi nieważności czynności prawnych, zgodnie z tezą, iż „Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.

KC, zawartą w sentencji uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt III CZP 40/22; - w zakresie stwierdzenia nieważności z uwagi na bezskuteczność klauzul waloryzacyjnych: a) art. 221 k.c. w zw. z art.

§ 1k.c., poprzez błędną wykładnię art.

221 k.c. i niezasadne zastosowanie art.

§ 1k.c.

i stwierdzenie, że powód miał w stosunku prawnym wynikającym z umowy status konsumenta, a sporne klauzule mają charakter abuzywny, podczas gdy umowa nie ma konsumenckiego charakteru, co eliminuje możliwość stwierdzenia abuzywności jej klauzul; b) art.

§ 1w zw.

z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art.

§ 1k.c.

i niezastosowanie art.

§ 3

k.c., i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.

§ 3

k.c.; c) art.

§ 1k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że są:

(1)niejednoznaczne;
(2)sprzeczne z dobrymi obyczajami i
(3)rażąco naruszają interes konsumenta; d) art.

§ 2k.c.

poprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul waloryzacyjnych, umowa ta jest nieważna, podczas gdy nawet, gdyby stwierdzić bezskuteczność spornych klauzul, umowa powinna obowiązywać w pozostałym zakresie; - w zakresie całości uzasadnienia wyroku:

  1. a)art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i ocenę oświadczeń woli złożonych przez strony umowy wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy, bez wzięcia pod uwagę okoliczności, w których zostały złożone, zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, jak również oparcie się na dosłownym brzmieniu umowy, bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron i celu umowy, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie, że umowa przewidywała możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wyliczenia wysokości rat kredytowych przez bank;
  2. b)art. 69 ustawy - Prawo bankowe oraz art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego na dzień zamknięcia rozprawy) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 3531 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez stwierdzenie nieważności umowy, podczas gdy: - sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć - tej fundamentalnej zasadzie przeczy dyskrecjonalne stwierdzenie nieważności wykonywanej przez wiele lat umowy, tylko dlatego, że pełnomocnik powoda wiele lat po jej zawarciu złożył określone oświadczenie co do swoich aktualnych potrzeb, ocen i możliwości finansowych co nastąpiło z całkowitym pominięciem wykładni płynącej z zamiaru stron na dzień zawarcia umowy, ich woli, sensu umowy, sytuacji majątkowej powoda na dzień zawarcia umowy oraz zakazu nadużywania praw podmiotowych i zasad współżycia społecznego, - sąd stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego, - sąd zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, a także konsekwencji, które unieważnienie tego typu umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów banku (zwłaszcza posiadających depozyty), a w konsekwencji dla całej gospodarki w Polsce oraz płynności i stabilności systemu bankowego, co jest szeroko komentowane w orzecznictwie polskim i unijnym, a także w raportach publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Orzeczenie Sądu I instancji uwzględnia jedynie interes powoda bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa, należy bowiem mieć na względzie, że każdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie;

  1. c)art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie umowy również po usunięciu z niej odwołań do Tabeli Kursów Walut Obcych banku - zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie (...)/PLN;
  2. d)art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując, że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażony oraz wynikające z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po wynikającym z zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, aktualnym na dzień przeliczenia, rynkowym kursie kupna (...) (takim jak konkretny kurs wskazany w (...) na daną historyczną datę);
  3. e)art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe, poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna;
  4. e)z ostrożności procesowej, naruszenia art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego NBP, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;
  5. f)z ostrożności procesowej, naruszenie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, poprzez niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie analogii do przepisów Prawa wekslowego i zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego NBP, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;
  6. g)z ostrożności procesowej, naruszenia art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest na tej podstawie zastosowanie kursu średniego NBP do przeliczeń opisanych w umowie, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;
  7. h)art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na niezasadnym przyjęciu, powód posiada interes prawny w zakresie roszczenia o ustalenie, podczas gdy, spór prawny pomiędzy stronami jednoznacznie rozstrzyga rozpoznanie roszczenia o zapłatę - co przesądza o braku interesu prawnego po stronie powodowej;
  8. i)art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda (co nie miało miejsca), jak również nie wzięcie pod uwagę, że bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez bank - tj. w zakresie rat kapitałowych oraz rat odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla (...));
  9. j)art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu, płacone przez powodów, którym odpowiada zasądzona kwota (Sąd I instancji uznał, że powodowie mają prawo do zwrócenia mu całości spłaconych przez niego rat kredytu) rzekomo nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają 3-letniemu terminowi przedawnienia, jak to podnosił pozwany zgłaszając zarzut przedawnienia;
  10. k)z daleko posuniętej ostrożności procesowej, wyłącznie w razie nieuwzględnienia żadnego innego zarzutu naruszenia prawa materialnego, skutkującego zmianą wyroku w zakresie zasądzonej kwoty głównej, naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie przedstawionej wykładni, tj. zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo, że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału. Okoliczność ta potwierdza, że nawet w przypadku przyjęcia najmniej korzystnej dla pozwanego interpretacji stanu faktycznego i interpretacji przepisów, przedstawionej w uzasadnieniu wyroku, zupełnie niezasadne w świetle rozważań Sądu I instancji było zasądzenie na rzecz powodów świadczenia pieniężnego w żądanej wysokości. Sąd powinien ocenić ew. wysokość wzbogacenia po stronie pozwanego i na tej zasadzie ocenić wysokość roszczenia o zapłatę. Koncepcja ta nie oznacza zastosowania tzw. teorii salda, ale dotyczy wstępnego etapu wyliczania samej wartości wzajemnych świadczeń, zanim jeszcze Sąd przejdzie do oceny, w jakim zakresie podlegają one zwrotowi (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 16 września 2022 r.; a także wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z 4 lutego 2021 r., I C 1987/19, utrzymany wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 21 stycznia 2022r.;
  11. l)z daleko posuniętej ostrożności procesowej, na wypadek stwierdzenia przez Sąd, że wskutek rzekomej wadliwości spornych postanowień, roszczenie główne o zapłatę jest powodom należne w jakimkolwiek zakresie naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji tego aspektu należało przyjąć, że do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku Bank miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że nie jest w zwłoce wobec strony przeciwnej. W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji i w każdym ewentualnym przypadku, zasądzenie od powodów kosztów procesu za postępowanie pierwszą instancję oraz za postępowanie w drugiej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelacje powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Powodowie wnieśli natomiast zażalenie na orzeczenie zawarte w pkt III wyroku, tj. w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zarzucając naruszenie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 poprzez jego zastosowanie i § 2 pkt 7 poprzez jego niezastosowanie – Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych w sytuacji, gdy wartość przedmiotu sporu do 365 168 zł, ewentualnie naruszenie art. 25 § 2 k.p.c. polegające na oparciu się przez Sąd na ustalonej przez siebie w niejawny sposób a niewynikającej z pozwu wartości przedmiotu sporu, która zmodyfikowana została w sposób sprzeczny z obowiązującymi uregulowaniami, bowiem nie zostało wydane przez Sąd stosowne postanowienie a nowa wartość przedmiotu sporu pozostaje nieznana. Wobec powyższego skarżący wnieśli o zamianę zaskarżonego orzeczenia i zasądzenie kosztów procesu w wysokości 11 834 zł. W odpowiedzi na zażalenie pozwany wniósł o jego oddalenie i zasądzenie kosztów postepowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W dniu 20 grudnia 2023 r. pozwany podniósł w toku postępowania apelacyjnego zarzut zatrzymania kwoty 182 583,26 zł do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego banku w wysokości 100 000,03 zł, tytułem środków wypłaconych przez pozwanego powodowi, na podstawie rzekomo nieważnej umowy, tytułem kapitału kredytu. Powodowie wnosili o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania. W piśmie przygotowawczym z 3 września 2025 r. pozwany złożył powodom propozycje ugodowego zakończenia sprawy oraz podtrzymując swoje stanowisko w sprawie powołał się na wyrok (...) C -396/24 z dnia 19 czerwca 2025 r. Powodowie nie wyrazili zgody na propozycje ugodowe złożone przez pozwanego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Ustalenia faktyczne Sądu I instancji są bowiem prawidłowe i Sąd Apelacyjny przyjął je za własne. Sąd odwoławczy w przeważającej części podzielił także ocenę prawną przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, za wyjątkiem tej - dotyczącej bezwzględnej nieważności umowy kredytu, a także orzeczenia o kosztach procesu, co wskutek zażalenia powodów doprowadziło do zmiany orzeczenia w tym zakresie, a do czego Sąd odniesie się w dalszej części uzasadnienia. Tytułem wstępu wskazać należy, że pozwany w apelacji forsuje stanowisko prezentowane już wcześniej w postępowaniu przez Sądem pierwszej instancji, w sposób nieuzasadniony dokonując subiektywnej, korzystnej dla siebie interpretacji stanu faktycznego i zastosowanych przepisów. W związku z tym, że apelacja pozwanego zawiera zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz błędów w ustaleniach faktycznych wymagały one oceny w pierwszej kolejności. W sytuacji bowiem podnoszenia zarzutów procesowych konieczne jest wstępne odniesienie się do zagadnień nimi objętych, gdyż zarówno w przypadku naruszenia przepisów prawa procesowego, jak też błędów w ustaleniach faktycznych wymagane jest zbadanie istnienia związku pomiędzy wskazanymi uchybieniami a treścią wydanego orzeczenia (por. m. in. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008r, III CZP 49/07 OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Powyższe jest konsekwencją prezentowanego w judykaturze, słusznego stanowiska wskazującego, że warunkiem prawidłowego doboru i zastosowania przepisów prawa materialnego jest uprzednie niewadliwe ustalenie stanu faktycznego sprawy. Rozważenie zarzutów materialnoprawnych poprzedzone musi być bowiem analizą zarzutów skierowanych przeciwko podstawie faktycznej zaskarżonego orzeczenia, a więc tych o charakterze procesowym. Dokonanie subsumcji i rozwiązanie problemów materialnoprawnych zanim dojdzie do odtworzenia i stanowczego zaakceptowania faktów stanowiących podłoże danej sprawy, jest bowiem przedwczesne albo w ogóle niemożliwe (por. m. in. uchwałę Sądu Najwyższego z 04.10.2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004/1/7). Konieczne było w związku z tym zbadanie w pierwszym rzędzie zasadności zarzutów naruszenia przepisów postępowania cywilnego, ponieważ od ich prawidłowego zastosowania uzależnione było dokonanie ustaleń faktycznych. Determinowały one także ocenę zasadności zarzutów sprzeczności istotnych ustaleń sądu pierwszej instancji z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Apelujący w pierwszej kolejności sformułował zarzut naruszenia art. 130 1a § 1 k.p.c. oraz art. 321 k.p.c., który uzasadnił uwzględnieniem przez Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo sformułowanego przez powodów roszczenia, tj. o ustalenie nieważności umowy zamiast o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego, co stanowi w jego ocenie brak formalny pozwu w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22 oraz miało wpływ na rozstrzygnięcie, albowiem skutkowało uwzględnieniem nieprawidłowo sformułowanego roszczenia w sentencji zaskarżonego wyroku. W charakterze uwag wstępnych zauważenia wymaga, że aktualnie powództwa wnoszone przez konsumentów z uwagi na abuzywny charakter postanowień umownych zawartych w umowach o kredyty indeksowane/denominowane posługują się zarówno żądaniem ustalenia nieważności umowy kredytowej, jak i żądaniem ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kredytu, bez rozróżnienia tych żądań. Zaakcentować jednak trzeba, że w judykaturze utrwaliło się już stanowisko, że nie są to różne roszczenia, a przeciwna argumentacja forsowana przez skarżącego nie wydaje się przekonująca. Faktem jest, że w wyroku cytowanym przez apelującego przyjęto, że nieprawidłowa jest praktyka zastępowania ustalenia stosunku prawnego lub prawa ustalaniem faktów, na podstawie których stosunki te powstały lub przestały istnieć, w tym ustalaniem nieważności umowy. Jednakże w orzecznictwie obecne jest także bardziej liberalne podejście, wskazane także w cytowanym przez apelującego wyroku - gdzie zwraca się uwagę, że żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego może być też określone jako żądanie ustalenia nieważności umowy - zmierza ono wówczas do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, mogącego wynikać z zawartych przez strony umów, następczo ocenionych przez stronę jako nieważne (por. uchwała Sądu Najwyższego z 23 września 2010 r., III CZP 57/10). Podkreślić tu trzeba, że w wyroku Sądu Najwyższego z 6 listopada 2015 r., II CSK 56/15, wyrażono pogląd, że zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Skoro tak, formułowanie w takim wypadku żądania jako zmierzającego do ustalenia (stwierdzenia) nieważności lub nieistnienia czynności prawnej (umowy) stanowi często stosowany, ale niezbyt precyzyjny skrót myślowy, utożsamiający zdarzenie prawne mające być źródłem stosunku prawnego z tym stosunkiem, a więc takie żądanie należy kwalifikować w drodze jego wykładni jako zmierzające do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z tej czynności prawnej, a okoliczności, które są powoływane jako motywacja dla twierdzenia o nieważności lub nieistnieniu czynności prawnej (umowy) - jako jego podstawę faktyczną. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wyjaśnił zarazem, że nieprawidłowe wskazanie skutków wadliwości czynności prawnej nie wyznacza granic żądania w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c., jak również nie uzasadnia oddalenia powództwa w wypadku, gdy sąd przyjmie inne następstwo wadliwości czynności prawnej niż to, które wskazał powód (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r., III CSK 148/15). W ocenie Sądu Apelacyjnego przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego, zasługuje na uwzględnienie, stąd zarzuty pozwanego w zakresie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 130 1a § 1 k.p.c. i 321 k.p.c. uznać należy za pozbawione słuszności. Sąd Okręgowy wydając zaskarżone orzeczenie nie wyszedł bowiem ponad żądanie powodów. Przypomnieć w tym miejscu także należy, że powodowie domagali się w żądaniu głównym ustalenia nieważności umowy łączącej strony. Z treści art. 189 k.p.c. wynika, że powód może żądać ustalenia istnienia albo nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa. Gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana. Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Kolejno nie można się zgodzić ze stanowiskiem skarżącego, iż doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania powodów. Nie można mówić przede wszystkim, że zeznania powodów w zakresie, w jakim stanowiły one podstawę dokonania ustaleń faktycznych były niewiarygodne, jako sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. To w zdecydowanie większym stopniu takimi pozostawały twierdzenia skarżącego w odniesieniu do okoliczności nie wynikających z umowy kredytu i dokumentacji kredytowej. Skarżący wskazując, że zeznania te nie korespondują z pozostałym materiałem dowodowym (w tym dokumentami) zdecydowanie rozmija się z wynikami przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, bowiem do przeciwnych wniosków nie prowadzą bynajmniej powoływane przez niego dokumenty odzwierciedlające wyłącznie formalne, ogólne wywiązanie się z obowiązku informacyjnego przez bank. Natomiast zeznania świadka już wyłącznie z tego względu, że nie uczestniczył on procedurze zawierania umowy kredytu z powodami i nie ma wiedzy na ten temat nie zasługują na wiarę w odniesieniu do okoliczności wskazanych w trakcie przesłuchania powodów. Co za tym idzie, poza twierdzeniami apelującego, nie występują jakiekolwiek inne przesłanki do oceny, iż zeznania powodów były niewiarygodne, zwłaszcza, że nie pozostają one w sprzeczności z wiedzą powszechną oraz dokumentacją kredytową w zakresie zarówno treści, jak w szczególności zakresu i formy przekazywania informacji udzielanych kredytobiorcom przed zawarciem umowy kredytu powiązanej z walutą obcą (indeksowanego). Tym bardziej, że pozwany nie przedstawia zindywidualizowanej argumentacji przemawiającej za odmienną oceną wypełnienia przez niego obowiązku informacyjnego względem konsumentów, a wiedza powszechna pozwala na stwierdzenie, że okoliczności wskazywane przez powodów są zgodne z rzeczywistością sprzed kilkunastu lat związaną z oferowaniem przez banki kredytów powiązanych z walutą obcą. Oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania powodów było zatem jak najbardziej uzasadnione. Odmiennie niż wywodzi apelujący, pozytywna ocena tego subsydiarnego dowodu dotyczyła okoliczności niewyjaśnionych dostatecznie innymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, a więc istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów dotyczących wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego, a więc przekazania informacji o ryzyku walutowym, w tym ryzyku kursowym oraz zastosowanych rozwiązaniach w odniesieniu do różnic stosowanych kursów kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy). Już wyłącznie porównanie treści zeznań powodów z dokumentacją kredytową pozwala na stwierdzenie, że nie można mówić o większych rozbieżnościach pomiędzy tymi dowodami. Przesłuchanie powodów koresponduje zatem z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności dokumentami potwierdzającymi ich czynności i podpisanymi przez kredytobiorców oświadczeniami. Sąd I instancji oceniając jako wiarygodne zeznania powodów w przedmiocie okoliczności związanych z procedurą udzielania kredytu, nie popadł zatem w sprzeczność z dokumentami. W konsekwencji nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że dowód z przesłuchania powodów nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie, nawet jeśli ma on charakter akcesoryjny, tym bardziej że pozwany nie zaoferował materiału dowodowego, który prowadziłyby do odmiennych wniosków faktycznych w odniesieniu do zakresu i formy udzielonych powodom informacji. Kolejno, nie można zgodzić się z apelującym, że przejawem przekroczenia przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów była także nieprawidłowa ocena zeznań świadka M. D.. Jakkolwiek Sąd Okręgowy nie odniósł się szerzej w uzasadnieniu wyroku wprost do jego zeznań, to uznać należy iż dowód ten, z racji tego iż został on złożony w formie przedstawienia przez pozwanego tych zeznań na piśmie, ale złożonych do innej sprawy, został umieszczony przez Sąd meriti w grupie dowodów niemających znaczenia dla rozpoznania sprawy. W takim ujęciu stwierdzenie, iż zeznania świadka nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest co do zasady słuszne, zwłaszcza jeśli uwzględnić przedmiot postępowania w sprawie, który determinuje zakres ustaleń faktycznych. Zeznań świadka nie dotyczyły faktów związanych z zawarciem konkretnej umowy z powodami i były złożone w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia, pod sygn. akt III C 1071/18. Trudno zatem na ich podstawie czynić jakiekolwiek ustalenia faktyczne dotyczące sprawy niniejszej. Sama bowiem ogólna wiedza świadka na temat procedur obowiązujących w banku nie wytrzymuje konfrontacji z wiarygodnymi zeznaniami powodów, które wskazywały na odmienne fakty. Nie sposób oceny zeznań świadka, jako nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia podważyć, wyłącznie z pozycji wskazywanych w apelacji tj. stwierdzenia, że świadek przekonywująco wyjaśnił proces zawierania umów kredytów indeksowanych do waluty obcej ( (...)), a w tym jego obowiązkowe elementy (informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), których spełnienie bank weryfikował kontrolując pracowników i przedstawicieli (pośredników), zaś powodowie nie wykazali żadnego odstępstwa od tej procedury. Zarówno wymienione kwestie, jak też - wzmiankowane przez skarżącego - inne tezy objęte zeznaniami świadka, nie dotyczące obsługi konkretnych klientów, ale mające rzekomo wpływ na ich indywidualną sytuację, a w tym obliczanie kursów w tabeli kursów banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez bank z tego tytułu nie miały wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Nie kwestionując nawet tego, że świadek przedstawiał okoliczności faktyczne w sposób zgodny z rzeczywistością, stwierdzić należy, że nie wynikają z powyższego jakiekolwiek wnioski faktyczne, które mogłyby wywrzeć wpływ na treść rozstrzygnięcia, mając na uwadze przepisy prawa materialnego stanowiące podstawę wydania orzeczenia w sprawie. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, iż świadek dysponował wyłącznie wiedzą ogólną - odnoszącą się do procedur opracowanych w banku (u poprzednika prawnego pozwanego) związanych z udzielaniem kredytów indeksowanych do walut obcych oraz weryfikacji przestrzegania tych procedur, które odwołują się jednak do dokumentacji kredytowej. Uwagi wymaga, że opracowane w banku procedury związane z zawieraniem z konsumentami umów kredytu bankowego o takim charakterze, jak i wykonywanie takich umów pozostaje zasadniczo irrelewantne z punku widzenia przestrzegania przepisów i zasad przewidzianych w przepisach krajowych i Dyrektywie Rady 93/13/EWG dotyczących ochrony konsumentów. Treść zeznań świadka nie odnosi się bowiem wprost do skonkretyzowanych okoliczności towarzyszących zawarciu umowy kredytu z powodami, a w tym faktów dotyczących przede wszystkim tego, czy konsumenci zostali i w jaki sposób poinformowani o ryzyku walutowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz o ryzyku kursowym. Samo obowiązywanie procedur i weryfikacja ich przestrzegania poprzez kontrolę pracowników i przedstawicieli (pośredników) Banku, zwłaszcza przy braku sformalizowanych i odzwierciedlonych w innych dokumentach, niż przedłożona w sprawie dokumentacja kredytowa reguł postępowania nie może przesądzać o faktach, na które powołuje się w apelacji pozwany. Tym bardziej, że dowód z przesłuchania powodów prowadzi do zdecydowanie odmiennych wniosków w odniesieniu do zakresu informacji udzielonych kredytobiorcom (konsumentom) i sposobu ich przekazywania. Nie sposób zatem dojść do konkluzji, że zeznania świadka M. D., złożone w innej sprawie, a wyjaśniające nawet procedurę udzielania kredytu indeksowanego do waluty (...) mogą być wprost odnoszone do realiów zawierania konkretnej umowy kredytu z powodami. Zeznania świadka, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, nie przesądzają tym samym, że informacje udzielanie powodom zawierały wszystkie obowiązkowe elementy (informację o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), oraz nie przesądzają one także o weryfikacji przestrzegania procedur poprzedzających zawarcie skonkretyzowanej umowy kredytu z powodami. Nawet jeśli obowiązujące procedury związane z zawieraniem umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) zostały potwierdzone w dokumentacji kredytowej, to dokumenty odzwierciedlają wywiązanie się z obowiązku informacyjnego banku wyłącznie w sposób formalny, albowiem treść informacji tam zawartych ma charakter ogólnikowy i jest niewystarczająco jasna i zrozumiała dla przeciętnego, świadomego konsumenta. Niezależnie także od powyższego, to nie powodowie winni wykazać, że w ich przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od procedur wynikających z zeznań świadka (i dokumentów), ale na pozwanym ciążył dowód wykazania zgodnie z regułami proceduralnymi, że bank wywiązał się z obowiązku informacyjnego względem powodów, czego zeznania świadka M. D. zdecydowanie nie dowodzą. Zarówno dokładna treść jak i forma informacji udzielanych konsumentom nie została natomiast odzwierciedlona zarówno w umowie, jak i dokumentacji kredytowej. Nie sposób natomiast dojść do wniosku, iż mogła ona wynikać z zeznań świadka odnoszących się do modelowego, abstrakcyjnego wzorca wypełniania obowiązku informacyjnego przez pracowników lub przedstawicieli banku. Pozbawiony podstaw był także kolejny zarzut dotyczący przekroczenia przez Sąd pierwszej instancji granic swobodnej oceny dowodów, a odnoszący się do rzekomo błędnej oceny części dowodów z dokumentów i niepoczynienia na ich podstawie ustaleń faktycznych. Według skarżącego miało to dotyczyć w szczególności pism okólnych zmieniających Regulamin i zawierających projekty aneksów do umowy, pisma banku do Prezesa UOKiK, ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza” oraz pliku „Korelacje - tabela”, Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, raportów Komisji Nadzoru Finansowego, mimo że miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Jest to stanowisko błędne, ponieważ wymienione dokumenty nie były relewantne dla dokonania oceny postanowień umownych z punktu widzenia ich niedozwolonego charakteru oraz w dalszej kolejności w odniesieniu do ważności umowy kredytu zawartej przez strony. Nie były one przede wszystkim zdatne dla wykazania, że bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów (...)/PLN. Ocena czy w rozpoznawanej sprawie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności postanowień umownych z dobrymi obyczajami, a w konsekwencji rażącego naruszenia interesu konsumentów dokonywana jest na całkowicie innej płaszczyźnie wynikającej z art.

i art. 385 2 k.c. oraz przepisów Dyrektywy (Rady) z dnia 5 kwietnia 1993r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Już wcześniej wyjaśniono natomiast, że to właśnie treść norm prawa materialnego, które powinny być w sprawie zastosowane wyznacza granice okoliczności faktycznych, które mogą mieć istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia. W związku z tym, że przedmiot postępowania dowodowego i pośrednio zakres koniecznych ustaleń faktycznych determinowany jest przepisami prawa materialnego, które pozwalały wykluczyć jako relewantne w sprawie okoliczności wynikające z powoływanych dokumentów, nie sposób dopatrzeć się wpływu braku poczynienia na podstawie tych dokumentów ustaleń na treść rozstrzygnięcia. Zresztą spośród tych dowodów przeważająca część zawierała wyłącznie określone stanowisko osób lub instytucji lub wyrażane przez nich poglądy nie tyle co do samych faktów, lecz ich prawnej interpretacji. Powyższe jest natomiast zastrzeżone do oceny sądu rozpoznającego sprawę. Oczywista bez dokonywania głębszych analiz jest zatem nieprzydatność wskazywanych dokumentów jako źródła wiedzy o faktach mających przymiot „istotności” dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwala to na wyrażenie oceny, że brak uwzględnienia wskazanego materiału procesowego nie należy do istotnych uchybień proceduralnych w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i na etapie motywowania orzeczenia. Nie można zgodzić się kolejno z zarzutami naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., które nie zostały zresztą odniesione do skonkretyzowanych dowodów, a skutkować miały wyciągnięciem bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wydania skarżonego wyroku. W pierwszej kolejności skarżący wskazywał w tym zakresie na bezpodstawne przyjęcie, że umowa kredytu została zawarta w celu konsumenckim, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wydruk z (...) świadczą o tym, że zawierając umowę, powód nie działał wyłącznie w celu konsumenckim. Twierdzenie wskazujące, że powodowi nie przysługuje status konsumenta jest chybione, a zdecydowanie niewystarczającym dowodem mającym wykazać taki fakt jest powołany dokument. Z niezakwestionowanych ustaleń wynikających z umowy kredytu i dokumentacji kredytowej wynika, że jako cel kredytu wskazany zostało refinansowanie kredytu mieszkaniowego Własny K. hipoteczny udzielonego przez (...) Bank (...) S.A. na podstawie umowy nr (...) oraz aneksu nr (...) z 9 marca 2006 r. Powodowie wykazali zatem konsumencki cel kredytu, zaś pozwany poza odwołaniem się do jednego dokumentu nie sprostał ciężarowi udowodnienia, że działalność powodów pozostawała w jakimkolwiek związku z zawarciem umowy kredytu. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób przyjąć, że umowa ta pozostawała w bezpośrednim związku z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą, co wykluczałoby uznanie go za konsumenta (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2017 r., I CSK 477/16 i z 14 czerwca 2023 r.). Stanowisko to jest tym bardziej słuszne, jeśli się uwzględni, że w części wstępnej analizowanej umowy kredytowej, wymieniającej jej strony, powód (podobnie zresztą, jak i powódka) wskazany został jako osoba fizyczna, bez nawiązania do prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, poprzez przytoczenie danych, identyfikujących go jako przedsiębiorcę. Bez znaczenia pozostawało też postulowane przez skarżącego stwierdzenie, że powodowie mieli wpływ na datę uruchomienia kredytu, albowiem nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umowy dotyczących indeksacji oraz zasad wypłaty i spłaty kredytu. Wybór dnia uruchomienia kredytu, nie oznaczał uzgodnienia tych klauzul, a co najwyższej dokonanie wyboru kursu ustalonego przez bank przy wypłacie kredytu (transzy kredytu) bez możliwości zastosowanie takiego kursu do dalszych przeliczeń. Pozwany kolejno kwestionując, jako bezpodstawne przyjęcie (ustalenie), że pozwany bank miał możliwość dowolnego i arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych w istocie nie odnosi się do ustaleń, lecz słusznej w tym zakresie oceny prawnej przedstawionej w uzasadnieniu wyroku. Nie było natomiast kwestionowane, że umowa zawiera odesłanie do tabeli kursów walut obcych, publikowanej przez pozwany bank, która nie wskazywała jakichkolwiek kryteriów ustalania wysokości tych kursów walutowych. Tym samym twierdzenie, że z definicji musiały być to kursy na poziomie rynkowym jest całkowicie pozbawione faktycznych podstaw, zwłaszcza że z obszernego uzasadnienia apelacji nie wynika w jaki sposób wyprowadzony został przez skarżącego wniosek o obowiązku banku ustalania kursów na poziomie rynkowym, a treść umowy - mimo braku wskazania jakichkolwiek kryteriów ustalania kursów - wykluczała dowolność ustalania kursów przez pozw

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.