← Polska

XXI Pa 65/24

Sygn. akt XXI Pa 65/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: Sędzia SO Rafa

k.p. poprzez błędną wykładnię i uznanie, iż kryterium wykształcenia jest kryterium dyskryminującym, co w konsekwencji doprowadziło do uwzględnienia roszczenia o odszkodowanie z tytułu nierównego traktowania; c) art. 18 3d k.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie przy rozstrzygnięciu przedmiotowego stanu faktycznego, ponieważ pracodawca nie dopuścił się nierównego traktowania pracownika z uwagi na nieobiektywne czynniki wskazane w art.

§ 1

(płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy). Sąd Okręgowy w Warszawie XXI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ocenił, że apelacja pozwanego jako niezasadna podlega oddaleniu. Podniesione w apelacji zarzuty są niezasadne a zaskarżony wyrok odpowiada prawu i jest adekwatny do ustalonego w sprawie stanu faktyczno-prawnego. Wbrew podniesionym w apelacji zarzutom, sąd rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o zebrany w sprawie i oceniony bez naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów materiał dowodowy; wyciągnął z nich logiczne i właściwe pod względem prawnym wnioski, a następnie w adekwatny do poczynionych ustaleń sposób zastosował obowiązujące przepisy prawa. Sąd okręgowy przyjmuje te ustalenia za własne, a nadto podziela wywody prawne i ocenę zasadności powództwa przytoczoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, więc nie zachodzi potrzeba jej powtarzania (wyrok Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2000r., sygn. akt I CKN 356/98 oraz wyrok z 5 listopada 1998r., sygn. I PKN 339/98). W odniesieniu do zarzutów pozwanego dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., wskazać należy, że sąd rejonowy ocenił wiarygodność i moc dowodów na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Sąd ten nie przekroczył ram swobodnej oceny dowodów, zakreślonych wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Sąd pierwszej instancji rozważył materiał dowodowy jako całość w sposób bezstronny i racjonalny. Powód nie wykazał w tym zakresie braku logiki w wysnuwaniu wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego, czy wnioskowania wbrew zasadom doświadczenia życiowego. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może polegać tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy. W ocenie sądu okręgowego nie można przypisać sądowi rejonowemu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., ponieważ, nie zostały spełnione przesłanki, o których mowa wyżej. To, że strona pozwana inaczej oceniała okoliczności faktyczne, nie oznacza, że ocena sądu rejonowego dotknięta była błędem prowadzącym do zmiany wyroku. Odmienna ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego przedstawiona przez pozwanego nie jest wystarczająca do uznania, że sąd rejonowy dopuścił się obrazy przepisów postępowania, a jego ocena dowodów była dowolna. Dowolny był przede wszystkim zarzut błędnego przyjęcia, że brak jest różnic w zakresach obowiązków pomiędzy pielęgniarkami z wykształceniem magisterskim i specjalizacją a pielęgniarkami z niższym poziomem wykształcenia, podczas gdy zróżnicowanie tego rodzaju obowiązywało. Na uzasadnienie tego zarzutu pozwany przytoczył poszczególne zapisy z zakresu czynności: „wykonywanie zleceń lekarskich i powierzonych zadań zgodnie z posiadanymi kompetencjami”, „wykonywanie innych poleceń pielęgniarski oddziałowej nie objętych zakresem obowiązków, a nie wykraczającym poza zakres kompetencji pielęgniarki”, „pełnienie zastępstw w innych komórkach organizacyjnych na terenie Instytutu zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami”. Rzecz jednak w tym, że dla oceny czy powódka i inne pielęgniarki wykonywały takie same obowiązki znaczenie miały obowiązki rzeczywiście wykonywane. To, że pozwany w pisemnym zakresie obowiązków nawiązywał do posiadanych kwalifikacji nie oznacza, że stosował w praktyce różnicowanie obowiązków pielęgniarek w zależności od posiadanego wykształcenia. Podobnie należy odnieść się do zeznań świadka B. W., która wskazała, że pielęgniarki z tytułem magistra, w przeciwieństwie do powódki, mogły pisać programy edukacyjne dla pacjentów, ale zaznaczyła jednocześnie, że pozwany nie zlecał pielęgniarkom takich czynności. Świadek zaznaczyła również, że pozwany ustalił, że pielęgniarki z tytułem magistra mogły być w komisjach wewnętrznych audytorem, tworzyć specyfikację przetargową drobnego sprzętu medycznego, być opiekunem studentów pielęgniarstwa lub medycyny. Po pierwsze, z dowodów zgromadzonych w sprawie nie wynika, aby pielęgniarki na oddziale powódki wykonywały takie czynności, po drugie – żaden inny dowód nie potwierdził ustaleń, o których mówiła świadek. Po trzecie, świadek zaznaczyła, że magister pielęgniarstwa w zakresie obowiązków ma udział w przetargach, ale zapisy takie funkcjonują u pozwanego od lipca 2023 r. , a zatem wykraczają czasowo poza zakres przedmiotu sporu. Choć świadek wskazała, że jeszcze przed lipcem 2023 r. pielęgniarki z tytułem magistra mogły zmieniać dawki leków bez konsultacji z lekarzem, nie wskazała jednocześnie, że pielęgniarki zatrudnione na oddziale powódki, dokonywały takich zmian. Okoliczności tej nie potwierdził również żaden inny dowód. Mając to na uwadze, zeznania świadka we wskazanym zakresie były przede wszystkim nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy - w zakresie w jakim świadek wskazywała na możliwości, a nie faktycznie wykonywane czynności oraz obowiązki pielęgniarek obowiązujące od lipca 2023 r. Co więcej świadek jednocześnie wskazała, że powódka i jej koleżanki wykonywały podobne obowiązki. Zatem w odniesieniu do faktycznie wykonywanych czynności pracowniczych, zeznania świadka nie potwierdzały różnicowania pielęgniarek. Choć sąd rejonowy faktycznie nie przedstawił w uzasadnieniu oceny zeznań świadka B. W., uchybienie to nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Pominięcie zeznań świadka nie wpłynęło na prawidłowość ustaleń sądu. Pozostałe zarzuty pozwanego, wskazują, że nie odróżnia on od dyskryminacji od „zwykłego” nierównego traktowania. Dziwi to szczególnie, że sąd rejonowy bardzo skrupulatnie przedstawił wykładnię przepisów dotyczących nierównego traktowania, a wykładnia ta jest utrwalona zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie. Wskazać należy, że w rozumieniu sformułowanej w art. 11 3 k.p. zasady niedyskryminacji, dyskryminację stanowi nierówne traktowanie wobec prawa pracowników, ze względu na odrębności, o których jest mowa w tym przepisie. Zasada równości wobec prawa (niedyskryminacji) oznacza innymi słowy zakaz gorszego traktowania pewnych osób lub grup z powodów uważanych za dyskryminujące. Jeżeli nierówność nie jest podyktowana tymi względami, wówczas w grę wchodzi naruszenie zasady równości praw pracowników pełniących jednakowo takie same obowiązki (art. 11 2 k.p.), a nie naruszenie zakazu dyskryminacji. Jeżeli natomiast pracownicy traktowani są nierówno w stosunku pracy ze względu na płeć, wiek, rasę, narodowość, przekonania itp., mimo iż wykonują jednakowo takie same obowiązki, wówczas jest to dyskryminacja w rozumieniu art.11 3 k.p. Przepis art. 11 2 k.p. wyraża zasadę równych praw pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków, w tym prawa do równej płacy za równą pracę. Do kategorii podmiotów objętych tym przepisem należą więc pracownicy charakteryzujący się wspólną cechą istotną (relewantną), jaką jest jednakowe pełnienie takich samych obowiązków. Wynika z tego, że dopuszczalne jest różnicowanie praw pracowników, którzy bądź pełnią inne obowiązki, bądź takie same, ale niejednakowo. Pracami o jednakowej wartości, są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku. Nie można mówić o nierównym traktowaniu pracowników, gdy istniejące rozbieżności będą mogły być uzasadnione istniejącymi obiektywnie przyczynami. Bezpodstawna zatem jest ocena pozwanego, że sąd rejonowy błędnie przyjął, że doszło do naruszenie zasady równego traktowania, podczas gdy powódka nie wykazała, że pracodawca stosował zabronione kryteria - płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy. Jak już wskazano, gdy dochodzi do różnicowania pracowników z uwzględnieniem wymienionych przez pozwanego kryteriów mamy do czynienia z dyskryminacją, a nie nierównym traktowaniem. Jeżeli nierówność nie jest podyktowana tymi względami, wówczas w grę wchodzi naruszenie zasady równości praw pracowników pełniących jednakowo takie same obowiązki (art. 11 2 k.p.). Nie mogło zatem dojść do naruszenia art. 18 3d k.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie przy rozstrzygnięciu przedmiotowego stanu faktycznego, ponieważ pracodawca nie dopuścił się nierównego traktowania pracownika z uwagi na nieobiektywne czynniki wskazane w art.

§ 1

(płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy). W niniejszej sprawie rozważana była bowiem kwestia nierównego traktowania, do którego jak wielokrotnie podkreślano, dochodzi bez względu na cechy, czynniki wskazane w art.

§ 1k.p.

Podkreślić należy, że jak wskazano wyżej, nierównym traktowaniem jest nieuzasadnione różnicowanie pracowników wykonujących takie same obowiązki, w taki sam sposób tj. wykonujących pracę o porównywalnej wartości. Takie nieuprawnione różnicowanie może mieć miejsce bez przyjęcia jakiegokolwiek kryterium, ale również gdy przyjęte kryterium jest nieobiektywne lub nieuzasadnione. Przyjęte przez pozwanego kryterium wykształcenia było właśnie kryterium nieuzasadnionym i dlatego doprowadziło do nierównego traktowania powódki. Nadmienić w tym miejscu trzeba, że wbrew twierdzeniom pozwanego, sąd rejonowy nie uznał, że kryterium wykształcenia jest kryterium dyskryminującym. Co więcej, nie ocenił również tego kryterium za niedopuszczalne kryterium różnicujące czy kryterium nieobiektywne. Sąd ten, po porównaniu obowiązków wykonywanych przez powódkę i inne pielęgniarki zatrudnione na tym samym oddziale i jakości ich pracy, ocenił że wykształcenie różniące porównywane osoby niema wpływu na porównane wartości. Skoro wszystkie pielęgniarki, bez względu na to czy miały wyższe wykształcenie, czy nie, wykonywały takie same obowiązki, a ich praca była pozytywnie oceniana, niezasadne było różnicowanie ich ze względu na wykształcenie. Sąd rejonowy szczegółowo przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dokonane przez siebie porównanie i jego wynik. Sąd okręgowy w pełni podziela te rozważania jako zgodne z utrwaloną wykładnią przepisów mających w sprawie zastosowanie i logiczne. Z uwagi na to nie ma potrzeby ich powtarzania. Z przedstawionych wyżej rozważań wprost natomiast wynika, że zarzuty pozwanego były niezasadne. Kierując się przedstawioną argumentacją, sąd okręgowy doszedł do przekonania, że orzeczenie sądu pierwszej instancji odpowiada prawu, w związku z czym dokonanie jego zmiany byłoby bezpodstawne. O kosztach procesu sąd okręgowy orzekł w punkcie drugim wyroku zgodnie z dyspozycją art. 98 § 1 k.p.c., na podstawie którego strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Zgodnie z regulacją art. 98 § 3 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez radcę prawnego/adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego radcy prawnego, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Na koszty celowego dochodzenia swoich praw przez powódkę składało się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego będącego adwokatem ustalone zgodnie regulacją § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Sędzia Rafał Młyński

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.