postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W myśl art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanej. Na podstawie zaoferowanych dowodów nie można w żaden sposób ustalić, za jakie szczególne czynności kredytodawca zastrzegł dla siebie tak znaczne wynagrodzenie, bo w kwocie 4.865,04 zł, skoro jednocześnie pobrał niekwestionowaną opłatę przygotowawczą w kwocie 1.400,00 zł. Zastrzeżenie wynagrodzenie prowizyjnego, bez względu na jego wysokość, bez odniesienia do konkretnych, faktycznie poniesionych kosztów nie może zostać uznane za postępowanie uczciwe i zgodne z dobrymi obyczajami. Wysokość tych kosztów nie może być kształtowana dowolnie i w oderwaniu od kosztów faktycznie ponoszonych w związku z realizacją konkretnej umowy. Nie udowodniono, aby dla tej konkretnej umowy poniesiono koszty w wysokości 4.865,04 zł. Zastrzeżenie przez ustawodawcę pozaodsetkowych kosztów kredytu nie oznacza, że kredytodawcy przysługiwało w każdym przypadku uprawnienie do naliczania zawyżonych kosztów i stosowania przy umowach wzorców umownych kształtujących wzajemne prawa i obowiązki stron w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Zamieszczony w ustawie matematyczny wzór nie może stanowić podstawy i sposobu obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych przez dodawanie do kwot nieuzasadnionych kosztów i nie może korzystać z ochrony prawnej. Zagadnienie to stanowiło przedmiot wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2020 roku w sprawie C-779/18, gdzie Trybunał uznał, że z zakresu stosowania dyrektywy 93/13 nie jest wyłączony warunek umowny, w którym ustala się całkowite pozaodsetkowe koszty kredytu z poszanowaniem maksymalnego pułapu przewidzianego w przepisie krajowym, niekoniecznie biorąc przy tym pod uwagę rzeczywiście ponoszone koszty (por. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 05.05.2021 r., II Ca 586/21, LEX nr 3259737). Zważywszy na znaczną wysokość prowizji (odpowiadającej kwocie zbliżonej do pobieranej przy zawieraniu kredytu hipotecznego, gdzie zakres czynności banku jest o wiele szerszy) nie budzi wątpliwości, że postanowienia umowne przewidujące obowiązek poniesienia tego kosztu rażąco naruszają interesy konsumentki (pozwanej). Koszty te były świadczeniem ubocznym. Poza tym powódce nie przysługiwało uprawnienie do pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu, a zatem również od kwoty opłaty przygotowawczej. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C 377-14 ( (...):EU:C:2016:283), wyjaśniono: „Jako że pojęcie "całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta" zostało zdefiniowane w art. 3 lit. h dyrektywy 2008/48/WE jako "suma całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta", wynika z tego, że całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi i, że w związku z tym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. (...) art. 3 lit. I i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi”. Na taką wykładnię powołał się także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2019 roku, w sprawie o sygn. akt I NSK 9/18 (LEX nr 2643248). Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 roku w sprawie o sygn. akt VI ACa 560/16 (LEX nr 2279527) wskazano wprost, że „na tle art. 5 pkt 7 u.k.k. „całkowita kwota kredytu” oznacza środki faktycznie udostępnione konsumentowi”, a to oznacza, że w konsekwencji „konsument jest zobowiązany do uiszczenia odsetek naliczanych tylko od środków faktycznie udostępnionych konsumentowi, a więc od „całkowitej kwoty kredytu”. Brak więc podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu, nawet w wypadku udzielenia kredytu w celu sfinansowania tych kosztów”. Przy czym powyższe judykaty zachowują aktualność również wobec zmian definicji ustawowych stopy oprocentowania, która pierwotnie odnosiła się do „całkowitego kwoty kredytu”, a obecnie odwołuje do „kwoty wypłaconej”. Reasumując w orzecznictwie (...) oraz sądów krajowych ugruntowany jest pogląd, że całkowita kwota kredytu stanowi wyłącznie środki wypłacone do swobodnej dyspozycji konsumenta („na rękę”), a więc tylko od tej kwoty (o ile wskazana jest w sposób prawidłowy) mogą być naliczane odsetki. Wynika to wprost z legalnej definicji stopy oprocentowania wyrażonej w art. 5 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim: stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Bez znaczenia pozostaje powszechność stosowania tej praktyki na rynku finansowym przy znacznej niewiedzy konsumentów o niedozwolonym charakterze pobierania odsetek umownych także od skredytowanych kosztów kredytu. Na marginesie należy jedynie wskazać, że spłacanie rat kredytu nie może być poczytane w okolicznościach niniejszej sprawy ani za uznanie roszczenia ani długu. W niniejszej sprawie kredytobiorczyni, dokonując spłat rat kredytu, realizowała jedynie obowiązek wynikający z zawartej umowy kredytowej. Spłata nie stanowiła zatem wyrazu uznania przez kredytobiorczynię, iż roszczenie powoda jest w pełni zasadne i nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do jego wysokości. Tym samym, wykonanie zobowiązania w postaci spłat nie może być interpretowane jako potwierdzenie istnienia i zasadności całego roszczenia, a w szczególności nie stanowi podstawy do uznania długu w pełnej wysokości. Zresztą pozwana nie mogła uznać roszczenia, które wówczas nie istniało. Skoro bowiem wypowiedzenie umowy nie było skuteczne, to całe roszczenie nie mogło zostać postawione w stan wymagalności. Nie mniej nawet jeżeli potraktować wpłaty pozwanej jako niewłaściwe uznanie długu, to nie pozbawia ono strony pozwanej możliwości kwestionowania roszczenia. Uznanie długu nie powoduje powstania nowej więzi prawnej o charakterze abstrakcyjnym. Strona pozwana mimo uznania długu może nadal kwestionować istnienie zobowiązania (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 10.02.2016 r., I ACa 985/15, LEX nr 2067832). Wobec powyższego na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe a contrario w punkcie I. wyroku powództwo oddalono. O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c., obciążając nimi przegrywającego powoda, uznając je za uiszczone.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.