sytuacją powstałą po podjęciu uchwały o wystąpienie gminy ze Związku Zgromadzenie Związku postanowiło rozliczyć powstałą stratę i w dniu 26 czerwca 2008 r. podjęło uchwałę o podziale straty bilansowej powstałej w wyniku działalności Związku. W uchwale tej przyjęto, że strata Związku wg stanu na dzień 31.12.2007 r. wynosi 8.181.730,94 zł, zaś przypadająca na pozwaną kwota straty proporcjonalnie do liczby wozokilometrów wykonanych w 2007 r. wynosi 2.252.430,53 zł i zobowiązano pozwaną do zapłaty tej kwoty. Pozwana Gmina wniosła o oddalenie powództwa w całości. Zarzuciła, że z treści § 41 statutu nie wynika bezpośrednio żadne zobowiązanie wobec Związku do czasu dokonania stosownego podziału straty pomiędzy członków. Tymczasem uchwała podjęta została po podjęciu przez pozwaną uchwały o wystąpieniu ze Związku. Powoływana przez powódkę strata powstała w ciągu całej siedemnastoletniej działalności Związku, nigdy nie podlegała podziałowi i stanowi kumulację strat ponoszonych również w latach poprzednich, a nie wyłącznie w 2007 r. Strata może być podzielona wyłącznie pomiędzy członków Związku. Przyjęcie stanowiska powoda o możliwości nałożenia na gminę jednorazowego obowiązku spłaty całości straty z okresu całej działalności Związku kłóci się z zasadami prawidłowej gospodarki finansowej podmiotu sektora finansów publicznych, jak i z treścią § 41 statutu. Pozwana zarzucała też, że brak jest podstaw do rozliczenia straty za cały okres proporcjonalnie do procentowego udziału pozwanej w ogóle wykonanych wozokilometrów z 2007 r., udział ten bowiem zmieniał się w przeciągu kilkunastu lat. Pozwana podniosła też zarzut przedawnienia roszczenia w części przypadającej przed rokiem 2006, jako świadczenia okresowego - podlegającego rozliczeniu w roku budżetowym. Wreszcie w piśmie procesowym z 15.10.2009 r. zgłosiła zarzut potrącenia kwoty 1.322.403,81 zł z tytułu zwrotu wkładów wniesionych do majątku powoda. W kolejnym piśmie procesowym pozwana Gmina podniosła zarzut nadużycia prawa
przekazaniem majątku gmin na zawiązanie spółki (...) Sp. z o.o. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: W 1991 r. powołano (...)z siedzibą w Ś.. Członkami stałymi Związku zostały gminy: (...), M., P., Ś., T., T., T., W. i Z., dodatkowo gmina B. posiadająca status członka skonfederowanego. W skład majątku Związku weszły: mienie skomunalizowane (...) (w rzeczywistości (...)) i przekazane przez gminy na rzecz Związku oraz mienie nabyte z innych źródeł. Statut Związku przewidywał, że nieruchomości i inne niepodzielne składniki majątkowe wniesione przez członków nie podlegają zwrotowi w wypadku wystąpienia członka ze Związku, jeżeli Związek nie mógłby bez nich prawidłowo wykonywać swoich zadań statutowych na rzecz członków Związku. W 23 września 1991 r. Rada Miejska w P. uchwaliła przystąpienie do Związku i przyjęła statut Związku, który to statut z uwzględnieniem zmiany z 19.12.1991 r. został opublikowany w Dz. Urz. Województwa (...) nr (...) poz.(...) r. W dniu 23 września 1992 r. pomiędzy (...) w Ś. a gminami B., B., K., G., P., P. i S. zawarto porozumienie komunalne, w którym ustalono, że mienie Przedsiębiorstwa (...) w Ś. stanowi mienie wspólne (...) i w/w gmin oraz gmin Z. i B., określając wysokość udziałów tych podmiotów, biorąc za podstawę rzeczywistą pracę eksploatacyjną na terenie poszczególnych podmiotów wg stanu na dzień 30 września 1991 r. Strony porozumienia upoważniły (...) do podjęcia w ich imieniu czynności zmierzających do komunalizacji mienia przedsiębiorstwa (...). Decyzją Wojewody (...) z dnia 2.12.1992 r. Nr (...) na podstawie art. 5 ust.3 i art. 18 ust. 1 ustawy z 10.05.1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym (...) orzeczono o przekazaniu (...) w Ś. i gminom B., B., K., G., P., P. i S., Z. i B. składników mienia państwowego należącego do Przedsiębiorstwa (...) w Ś., określonych w decyzji nieruchomości, ustalając, że komunalizowany majątek stanowi współwłasność gmin, które zawarły porozumienie z 23.09.1992 r. oraz (...) i gmin Z., W. i B. w częściach określonych w decyzji. Jednocześnie stwierdzono, ze przystanki, wiaty i punkty dyspozytorskie traktowane są jako mienie podzielne i stanowią własność gmin, na terenie których są zlokalizowane. Na podstawie uchwały (...) z 30.06.1995 r., uchwały zarządu (...) z 26.05.1998 r. i umowy spółki z 31.07.1998 r. dotychczasowe przedsiębiorstwo (...) w Ś. zostało przekształcone w (...) Spółkę z o.o., której udziałowcami były (...), gmina P. i B.. Gminy te zbyły swoje udziały powodowi, który został jedynym wspólnikiem. Kapitał własny spółki stanowił fundusz założycielski i fundusz (...). Z dniem 30.09.2004 r. wpisano w rejestrze podwyższenie kapitału przez wniesienie aportem nieruchomości w Ś. - działek (...), (...), (...) objętych KW (...), (...) objętej KW (...), (...) objętej KW (...), (...)objętej KW (...), (...), (...), (...), (...), (...), (...) objętych KW (...). Nowe udziały zostały objęte i pokryte wkładem niepieniężnym przez (...) na podstawie uchwały Zgromadzenia z 17.06.2004 r. Na podstawie uchwały Rady Miasta w P. z dnia 21.06.2007 r. pozwana z dniem 31.12.2007 r. wystąpiła z (...). W dniu 26.06.2008 r. Zgromadzenie (...) podjęło uchwałę, w której wysokość straty według stanu na 31.12.2007 r. określiło na 8.181.730,94 zł i dokonało jej podziału pomiędzy członków Związku - w tym P., które postanowiono zobowiązać do zapłaty przypadającej na nie części w kwocie 2.252.430,53 zł do końca 2008 r. Wysokość straty ustalono w oparciu o sumaryczną stratę Związku, z uwzględnieniem udziału poszczególnych gmin - członków Związku według ilości wozokilometrów wykonanych na terenie poszczególnych gmin w 2007 r. Wynik finansowy netto (...) w latach 1999 -2007 oraz udział pozwanej w tym wyniku przedstawiał się w sposób ustalony przez biegłego. Ustalając wyniki finansowe Związku Sąd Okręgowy oparł się na opinii biegłego w powiązaniu z dokumentacją księgową. Co do samej opinii -jakkolwiek biegły początkowo opierał swe wnioski na „słusznościowym” założeniu zastosowania ogólnych reguł księgowych, to ostateczna opinia uwzględniała szczególne zasady rozliczania dotyczące jednostek finansów publicznych, do których zalicza się powodowy Związek (a co za tym idzie - wynik finansowy musi być rozliczany zgodnie z zasadami dotyczącymi jednostek finansów publicznych) i czytelnie wyjaśniała zasady rachunkowości w odniesieniu do tej jednostki, Biegły odniósł się do materiałów źródłowych, na których oparł opinię i wyjaśnił przyczyny, dla których na nich się oparł (k.
art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym, przez jego niezastosowanie, co skutkowało brakiem uznania, że w skład majątku pozwanego na podstawie ustawy z dnia 10 maja 1990 r. przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym, wchodziło prawo majątkowe o do nabycia własności nieruchomości położonej w P., zabudowanej dworcem autobusowym, objętej księgą wieczystą (...) Sądu Rejonowego w (...), tj. prawo majątkowe o charakterze ekspektatywy; 2. naruszenie prawa materialnego, a to art. 60 i 65 k.c.
pkt 1 statutu (...) w pierwotnym brzmieniu, polegające na ich niezastosowaniu przy ustaleniu treści statutu oraz treści stosunku prawnego zeń wynikającego, co skutkowało brakiem uznania, że oświadczenia woli gmin uczestniczących
awarte w § 22 pkt 1 statutu w pierwotnym brzmieniu, obejmowało wolę wniesienia do Związku wkładu w postaci prawa do nabycia przez Związek w drodze komunalizacji mienia Przedsiębiorstwa (...) w Ś. (dalej (...)) znajdującego się na terenie uczestniczących w Związku gmin; 3. naruszenie prawa materialnego tj. art. 56 k.c.
pkt 1 statutu (...) w pierwotnym brzmieniu, przez jego niezastosowanie, a w konsekwencji przyjęciu, że pozwana nie dokonała na rzecz Związku żadnego wkładu przy jego zawiązaniu oraz, iż nie przysługuje jej roszczenie o zwrot wartości wkładu i żaden udział w majątku (...), podczas gdy treść § 22 pkt 1 statutu oraz pisma powoda z dnia 14.04.2008 r. oraz 27.02.2008 r., wskazują jednoznacznie, iż uprawnienia gmin do nabycia majątku Przedsiębiorstwa (...) w Ś. zostały przeniesione na rzecz Związku, dzięki czemu uzyskał on na swoją rzecz decyzję komunalizacyjną z dnia 2.12.1992 r.;
art. 7 Konstytucji, przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż sąd powszechny nie może dokonywać oceny istnienia prawa majątkowego o charakterze cywilnoprawnym, jeżeli źródło jego powstania wynika z przepisów prawa administracyjnego, pomimo, iż nie dotyczy to prawa, którego stwierdzenie lub przyznanie zastrzeżone zostało dla organów administracji, przez co doszło również do niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy; 6. oparcie orzeczenia na ustaleniach dokonanych w wyniku błędnej oceny dowodów, skutkującej uznaniem, iż brak było dowodów potwierdzających wysokość udziału pozwanego w majątku (...), podczas gdy wysokość ta wynikała z samych oświadczeń powoda - pisma z dnia 27.02.2008 r. oraz 14.04.2008 r., w wyniku czego doszło do niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy i nierozpoznania istoty zarzutu pozwanego; 7. naruszenie art. 227 k.p.c., polegające na nieprzeprowadzeniu dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy tj.
faktem, że formuła apelacji sprowadzała się do grupowania zarzutów naruszenia prawa materialnego i procesowego odnośnie dwóch zagadnień, a to zarzutu potrącenia i żądania zasądzenia straty przypadającej do pokrycia przez pozwaną, taki układ musiało mieć z konieczności uzasadnienie Sądu Apelacyjnego. Rozpoznając przedmiotową apelację koniecznym stało się przede wszystkim poczynienie rozważań natury prawnej dotyczących Związku międzygminnego. Są one następujące: Rozdział 7 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (j. tekst Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm., dalej „u.s.g.”) zawiera regulacje publicznych form współdziałania gmin, zaliczając do nich Związek międzygminny i porozumienie międzygminne, gdy te dwie formy współdziałania stanowią sposób współdziałania w formach prawa publicznego. Związek międzygminny jest przy tym odrębnym od jego uczestników, tj. gmin, podmiotem, mającym osobowość prawną (art. 65 ust. 2 u.s.g.) i podmiotowość publicznoprawną (art. 65 ust. 1 u.s.g.). Z cechą osobowości prawnej związane jest uprawnienie do samodzielnego występowania na płaszczyźnie prawa cywilnego materialnego, a w konsekwencji również postępowania cywilnego (zdolność sądowa i procesowa). Wykonując zaś zadania publiczne we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność, Związek międzygminny ma cechy podmiotowości publicznoprawnej, rozumianej jako prawo do podejmowania działań w formie władczej w zakresie prawa administracyjnego. Jest on przy tym strukturą niemieszczącą się w podstawowym podziale terytorialnym państwa, nie jest jednostką samorządu terytorialnego i nie tworzy szczebla pośredniego samorządu między gminą a powiatem. Powstanie Związku międzygminnego uzależnione jest od uchwał rad gmin, o ile nie wynika z rozstrzygnięcia podjętego w drodze referendum lokalnego czy z obowiązku nałożonego przez ustawodawcę (art. 64 ust. 2 u.s.g.), gdy za jego istotę uważa się wspólne wykonywanie przekazanych przez gminy zadań publicznych (art. 64 ust. 1 u.s.g.). Jego cechą charakterystyczną jest zatem celowość, którą stanowi wspólne wykonywanie zadań publicznych. Związek międzygminny uzyskał status jednostki samorządu terytorialnego w postępowaniu administracyjnym (art. 5 § 2 pkt 6 k.p.a.), gdy regulacja ta dotyczy jedynie postępowania administracyjnego (również sądowo administracyjnego) i nie legitymuje Związku jako jednostki samorządu terytorialnego na płaszczyźnie ustrojowej.
powyższym gmina przekazując zadanie publiczne związkowi nie powinna wykonywać go w takim zakresie, w jakim realizuje to Związek. Prawa i obowiązku gmin związane z realizacją ich zadań przechodzą na Związek z chwilą ogłoszenia statutu, stając się zadaniami samego Związku ze wszystkimi tego prawnymi implikacjami jako podmiotu uprawnionego i zobowiązanego do ich realizacji (por. wyrok IV SA z 1 lutego 2000 r., II SA /Po 606/99, ONSA 2001, nr 2, poz. 74). Dodatkowo art. 65 ust. 1 u.s.g. potwierdza, iż wykonywanie przekazanych zadań następuje w imieniu własnym Związku i ma jego odpowiedzialność. Pierwszym, sformalizowanym etapem tworzenia Związku międzygminnego jest podjęcie na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 12 u.s.g. uchwał przez organy gminy, gdy ich podjęcie nie skutkuje utworzeniem Związku jako odrębnej osoby prawnej. Związek nabywa bowiem prawa i obowiązki związane z wykonywaniem zadań publicznych z chwilą uzyskania osobowości prawnej tj. po zarejestrowaniu, z dniem ogłoszenia statutu (art. 68 ust. 2 u.s.g.). Utworzenie Związku wymaga przyjęcia jego statutu przez rady zainteresowanych gmin bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady (art. 67 ust. 1 u.s.g.), gdy statut ten powinien między innymi określać zasady udziału w kosztach wspólnej działalności, zyskach i pokrywania strat Związku (art. 62 ust. 2 pkt 6), zasady przystępowania i występowania członków oraz zasady rozliczeń majątkowych). Statut nabywa moc prawną z chwilą ogłoszenia i stąd jest aktem prawa miejscowego. Stanowi podstawowy akt, na podstawie którego Związek będzie funkcjonować. Określa on ustrój Związku jako osoby prawnej i podlega ogłoszeniu w wojewódzkim dzienniku urzędowym (§ 6 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 5 października 2001 r.) w sprawie sposobu prowadzenia rejestru związków międzygminnych oraz ogłaszania statutów związków (Dz. U. z 2001 r., Nr 121, poz. 1307). Ponieważ art. 88 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że momentem wejścia w życie ustaw, rozporządzeń oraz aktów prawa miejscowego jest ich ogłoszenie, z faktu ogłoszenia statutu Związku międzygminnego wywodzić należy jego moc ustawową aktu prawa miejscowego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 listopada 2001 r., III SA 1170/01, OWSS 2002), gdy o charakterze normatywnym statutu przesądza istota zawartych w nich unormowań. Według art. 88 ust. 1 Konstytucji RP warunkiem wejścia w życie ustaw, rozporządzeń oraz aktów prawa miejscowego jest ich bowiem ogłoszenie – (por. wyrok NSA z 9 marca 2001 r., III SA 1170/01, OWSS 2002/1/23/23). Normatywny charakter statutu Związku międzygminnego wyklucza jednocześnie możliwość traktowania go jako umowy i stosowania do niego regulacji kodeksu cywilnego dotyczącego czynności prawnych i ich skutków, tak jak to uznał w stosunku do statutu spółdzielni Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 lipca 2003 r., IV CK 117/02, LEX 172830. Uchwały zainteresowanych gmin o utworzeniu Związku, o przystąpieniu do Związku oraz o przyjęciu statutu Związku nie są
powyższym umowami cywilnymi ani oświadczeniami woli o nawiązaniu stosunku cywilnoprawnego, a wobec tego te czynności zarówno co do treści jak i formy ich podjęcia podlegają ocenie z punktu widzenia przede wszystkim prawa publicznego (por. uchwałę 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 kwietnia2005 r., OPS 2/04, ONSA i WSA 2005, nr 4, poz. 64). Decyzją Wojewody (...) Nr (...) z dnia 2 grudnia 1992 r. wydaną na podstawie art. 5 ust. 3 i art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 ze zm.) Wojewoda przekazał (...)z siedzibą w Ś. oraz gminom B., B., Z., S., K., G., B., W., P. i P. m.in. nieruchomość gruntową obejmującą działki wymienione w załączniku nr (...) do decyzji, stanowiącą mienie państwowe, należące do Przedsiębiorstwa (...) w Ś..
powyższym należało mieć na uwadze, że z brzmienia art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie (…) wynika, że decyzje wydane na podstawie powyższego przepisu mają charakter konstytutywny, co oznacza, że przekazanie mienia na jego podstawie następuje z datą uprawomocnienia się decyzji, a nie z dniem 27 maja 1990 r. Z tą datą natomiast ustawodawca łączy tylko wymogi, aby mienie ogólnonarodowe służące użyteczności publicznej należało w tym dniu do podmiotów określonych w tym przepisie. Komunalizacja na podstawie art. 5 ust. 3 ma zupełnie inny charakter niż decyzja Wojewody wydawana na podstawie art. 5 ust. 1 tej ustawy gdyż decyzję wydaną na tej podstawie, w trybie uznaniowym, przekazuje się mienie ogólnonarodowe (państwowe) jako mienie komunalne gminom i związkom gmin, jeżeli jest ono niezbędne do wykonywania ich zadań. Konstytutywny charakter tej decyzji sprawia, że wywołuje określone skutki prawne od momentu uprawomocnienia się decyzji (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 października 2008 r., I OSK 1319/2007, LEX nr 2020160 i z 21 maja 1998 r., I SA 1731/97, LEX nr 2231597). Decyzja komunalizacyjna dotyczy stosunków cywilnoprawnych, ale orzekanie o przejęciu prawa własności na gminę zostało zastrzeżone dla organu administracyjnego (art. 2 § 3 k.p.c.). Sprawia to, że droga sądowa jest niedopuszczalna,
czym za niedopuszczalne jest także badanie przez sąd kwestii legalności decyzji komunalizacyjnej dla oceny skutków cywilnoprawnych. Zasada trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 k.p.a.), doznająca ograniczenia jedynie w sytuacjach określonych w art. 145 § 1
art. 151 § 1 pkt 2, art. 154, 155, 156 § 1, art. 161, 152 § 1 i 2 k.p.a. powinna skutkować uwzględnieniem stanu prawnego wynikającego z ostatecznej decyzji komunalizacyjnej. Oznacza to równocześnie, że gdy pozwana Gmina swój tytuł własności do określonego mienia ogólnopaństwowego wywodziła z prawa majątkowego o charakterze ekspektatywy, wskazując, że pozwany posiadał sytuację prawną o charakterze uzyskania prawa, niezasadność zarzutu naruszenia art. 47 k.c.
art. 5 ust. 3 ustawy z 10 maja 1990 r. przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym. Podkreślenia wymaga, że zarzut ten uzasadniał tym, iż jego sytuacja prawna przedstawiała stan, w którym w prawdzie prawa nie nabył, lecz spełnione zostały wszystkie materialne przesłanki nabycia, choć nie została spełniona przesłanka o charakterze formalnym, w postaci decyzji komunalizacyjnej. Uwagi apelującego uszło jednakowoż to, że swój tytuł prawny do określonego mienia pozwany mógł wykazywać wyłącznie ostateczną decyzją wydaną na podstawie art. 18 ust. 1
art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. nie zaś na podstawie art. 5 ust. 1 tej ustawy. Za utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego należy bowiem uznać pogląd, że decyzja wydana na podstawie art. 5 ust. 1 stanowi li tylko akt niezbędny, bez którego istnienia gmina nie może powoływać się na prawo własności, a sąd nie może przyjąć, że gmina stała się właścicielką, choćby oczywiste było, że nieruchomość podlega komunalizacji i nabycie na stąpiło ex lege. Ostateczna decyzja Wojewody stanowi poświadczenie, iż gmina stała się z mocy prawa z dniem 27 maja 1990 r. właścicielem określonego składnika mienia ogólnonarodowego, choć więc nabycie własności następuje z mocy prawa, to jednak w obronie prawnym gmina, w celu wykazania swojego tytułu do nieruchomości, nie może skutecznie powoływać się jedynie na art. 5 ustawy i ekspektatywę całkowicie ukształtowaną, albowiem niezbędne jest uzyskanie przez nią odpowiedniej decyzji. Decyzja Wojewody wydana na podstawie art. 5 ust. 1 stanowi akt deklaratoryjny, ale konieczny i zawierający sui generis element konstytutywny przez swoje znaczenie legitymacyjne. Dopiero bowiem od uprawomocnienia tej decyzji gmina może skutecznie powoływać się w obrocie prawnym na swoje prawo i prawem tym rozporządzać. Otwiera zatem gminie drogę do swobodnego dysponowania tą nieruchomością i składania oświadczeniami woli (por. uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 9 października 2007 r., III CZP 46/07, OSNC 2008, nr 3, poz. 30 i uchwała z 8 września 2011 r., III CZP 42/11, OSNC 2012, nr 2, poz. 17 wraz z przywołanym orzecznictwem).
powyższym, gdy do pozwanego należało odnosić rozważania o decyzji na podstawie art. 15 ust. 3, za niezasadny uznano dotyczący tej kwestii zarzut naruszenia art. 1 oraz 2 § 3 k.p.c.
art. 7 Konstytucji (zarzut zawarty w pkt I.5 apelacji) przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż sąd powszechny nie może dokonywać oceny istnienia prawa majątkowego o charakterze cywilnoprawnym, jeżeli źródło jego powstania wynika z przepisów prawa administracyjnego pomimo, iż nie dotyczy to prawa, którego stwierdzenie lub przyznanie zastrzeżone zostało dla organów administracji, przez co doszło również do niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, w sytuacji gdy pozwany nie udowodnił, że tytułem wkładu wniósł do Związku ekspektatywę ukształtowaną całkowicie co do prawa własności. Jak wskazano już wcześniej, choć decyzja komunalizacyjna dotyczy stosunków cywilnoprawnych, orzekanie o przejściu na gminę prawa własności, na prawach wyłączności, leży w gestii organu administracyjnego (art. 2 § 3 k.p.c.). Z tego względu niedopuszczalna była również samodzielna i ponad osnowę decyzji administracyjnej „ocena sądowa istnienia” prawa majątkowego o charakterze cywilnoprawnym, które jako wkład wnosiła pozwana Gmina do Związku i jako zwrot wkładu mogła uzyskać w razie wystąpienia z tego Związku, by można było zasadnie podnosić zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 60 i 65 k.c.
56 k.c.
pkt 1 statutu (...) w pierwotnym brzmieniu (zarzut I.3), oparcia orzeczenia na błędnych ustaleniach faktycznych, co przejawiło się w braku ustalenia, iż zostały spełnione warunki do nabycia przez pozwanego w trybie art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. nieruchomości położonej w P., zabudowanej dworcem autobusowym, objętej Księgą Wieczystą (...), co skutkowało niewyjaśnieniem również co do wykazania wysokości udziału pozwanego w majątku (...) istotnych okoliczności sprawy oraz nierozpoznaniem istoty zarzutu pozwanego i jego oddaleniem (zarzuty I.4 i 6). Uwagi Sądu Apelacyjnego nie mogło zatem ujść to, że swój tytuł prawny do mienia wniesionego do Związku pozwana wykazywała powołując zarzut naruszenia prawa materialnego, przez niezastosowanie przepisów, a to: - art. 47 k.c.
art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym (zarzut I.1); - art. 60 i 65 k.c.
56 k.c.
pkt1 statutu (...) w pierwotnym brzmieniu; Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu należało mieć na względzie, że nieporozumieniem jest odwoływanie się do art. 47 k.c. dotyczącego pojęcia części składowej rzeczy, który to przepis miał naruszyć Sąd Okręgowy
art. 5 ust. 3 ustawy z 10 maja 1990 r., gdy o naruszeniu, a raczej niemożliwości naruszenia tej ostatniej regulacji w aspekcie prawa majątkowego o charakterze ekspektatywy wypowiedział się Sąd Apelacyjny już wcześniej. Sąd Okręgowy nie mógł też naruszyć prawa materialnego, a to art. 60 i 65 k.c.
pkt 1 statutu (...) w pierwotnym brzmieniu przez ich niezastosowanie przy ustaleniu treści statutu oraz treści stosunku prawnego zeń wynikającego, gdy już wcześniej Sąd Apelacyjny wypowiedział się o normatywnym, a nie cywilnoprawnym charakterze statutu Związku międzygminnego, co wykluczało możliwość stosowania w przedmiocie wykładni statutu zarówno art. 60, jak i 65 k.c., a także w dalszej kolejności naruszenia art. 56 k.c. Regulacje te dotyczą bowiem generalnie czynności prawnej w zakresie skutków jakie wywołuje (art. 56 k.c.), formy wyrażania woli przez osobę dokonującą czynności prawnej (art. 60 k.c.), jak i wykładni oświadczeń woli (art. 65 k.c.). Ponieważ statut Związku ma charakter normatywny nakazuje to wykładnię jego postanowień dokonywać według zasad interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa (por. wyroki Sądu Najwyższego z 25 listopada 2009 r., II PK 137/09, LEX nr 571929, z 19 marca 2008 r., II PK 260/07, OSNP 2009, nr 15-16, poz. 199 z 15 kwietnia 2004 r., IV CK 232/03, LEX nr 577527, wyrok z dnia 8 czerwca 1999 r., II CKN 379/98, OSNC 2000, nr 1, poz. 1). Dlatego też podnoszony w apelacji zarzut naruszenia prawa materialnego (tj. art. 65 k.c.) w odniesieniu do roszczenia o zwrot wkładu należało uznać za niezasadny. Zaakcentować przy tym trzeba, że w odniesieniu do podejmowanych czynności z zakresu prawa publicznego nie dokonuje się zabiegów odpowiadających wykładni oświadczeń woli według reguł obowiązujących w prawie prywatnym, a zwłaszcza według zasad wynikających z przepisów kodeksu cywilnego. Dodać jedynie należało, że nawet gdyby powyższe kwestie mieściły się w gestii oceny sądu, to nie mógł on przesłankowo oceniać nabycia prawa przez pozwanego, gdy nabycie na podstawie art. 5 ust. 3 miało charakter uznaniowy, w postaci konstytutywnej decyzji komunalizacyjnej Wojewody (...). Tym samym bez znaczenia dla sprawy były ustalenia co do wysokości udziału pozwanego w majątku (...), gdy majątku tego nie dzielono, zwracany był jedynie wkład, ewentualne zaś uchybienia Sądu Okręgowego w tym zakresie by kwalifikować w kategorii niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy i nierozpoznania zarzutu potrącenia (zarzut I.6). Pozostaje również faktem, że decyzja komunalizacyjna Wojewody (...) obejmowała również, jako przekazywane (...) oraz wskazanym w niej Gminami, (wśród których nie było pozwanej) środki trwałe (punkt 16), gdy przystanki autobusowe i punkty dyspozytorskie traktowane być miały jako mienie podzielne i stanowiące własność gmin, na których są zlokalizowane. Jednocześnie z uchwały Nr (...) Rady Miejskiej w P. z dnia 23 września 1991 r. w sprawie utworzenia (...)z siedzibą w Ś. (k. 489) nie wynika to, by wolą Gminy było samodzielne wniesienie do Związku jakiegokolwiek wkładu w postaci prawa majątkowego do nieruchomości lub środków trwałych, co byłoby koniecznym oświadczeniem woli Gminy przystępującej do Związku, wymagającym uzewnętrznienia woli wniesienia wkładu w treści uchwały Rady. Podkreślał to sam pozwany podając, że powołując do życia Związek komunalny, każda z Gmin w istocie wniosła do Związku wkład w postaci prawa do nabycia określonych składników majątkowych (...) Ś. znajdujących się na terenie każdej z Gminy. Każda z (...) tworzących Związek wyraziła bowiem zgodę, ażeby składniki te przeszły bezpośrednio na rzecz Związku. Znalazło to wyraz w postanowieniu § 22 statutu oraz w uchwałach każdej z gmin (vide: pismo procesowe pozwanego z 15.12.2009 r., k. 482). Stwierdzenie to pozostając w zgodzie z prawdą, ale do wszystkich innych, poza pozwaną, Gmin – członków Związku i znajduje potwierdzenie w treści Porozumienia Komunalnego z 23 września 1992 r. (k. 465-469), gdy przed komunalizacją mienia Gminy uczestniczące w nim decydowały się część swojego mienia, mającego przy tym wtedy postać ekspektatywy całkowicie ukształtowanej co do prawa własności wnieść do Związku w zakresie, które uznają za niezbędne do wykonywania zadania wspólnego. Znalazło to odzwierciedlenie w treści decyzji komunalizacyjnej Wojewody z dnia 2 grudnia 1992 r. i jej uzasadnieniu (k. 362-370). Zdaniem Sądu Apelacyjnego istota ekspektatywy została przedstawiona najpełniej w zdaniu odrębnym sędziego TK Biruty Lewankienier - Petrykowskiej do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 października 2000 r. sygn. SK 7/00/05 k. 2000, nr 7, poz. 256), które wymaga w stanie faktycznym sprawy zaprezentowania. Otóż, „w potocznym i szerokim tego słowa znaczeniu mówi się o ekspektatywie, jako o mniej lub bardziej zabezpieczonym prawnie oczekiwaniu na nabycie prawa podmiotowego, wierzytelności lub prawa rzeczowego, która polega na tym, że normalny stan faktyczny nabycia takiego prawa jest już częściowo urzeczywistniony. Nie budzi jednak wątpliwości, tak w doktrynie i orzecznictwie, że okoliczność, iż nabycie prawa następuje etapami i jakiś składnik prowadzącego do nabycia stanu faktycznego już się urzeczywistnił, nie uzasadnia przyjęcia, iż mamy w każdej takiej sytuacji do czynienia z ekspektatywą w prawnym znaczeniu tego słowa. Należy ściśle odróżnić ekspektatywę prawną od czysto faktycznej nadziei czy też szansy, perspektywy nabycia (powstania prawa podmiotowego)”. W przypadku zaś pozwanego, zdaniem składu orzekającego, można było mówić o czysto faktycznej nadziei, szansie czy perspektywie nabycia prawa własności (nieruchomości, w drodze komunalizacji), gdy o ekspektatywie prawnie maksymalnie ukształtowanej można było mówić tylko w odniesieniu do mienia, które Gminy uczestniczące w Porozumieniu Komunalnym z 23 września 1992 r. zamierzały wnieść jako wkład własny do Związku, ujmując je przedmiotowo w uchwałach Rad. Jak dalej stwierdzono w zdaniu odrębnym „o oczekiwaniu (ekspektatywie) w znaczeniu prawnym można mówić dopiero wówczas, gdy za zrealizowanymi już składnikami złożonego stanu faktycznego, prowadzącego do powstania (nabycia prawa podmiotowego, porządek prawny łączy nie jakiekolwiek skutki prawne, lecz takie, których całokształt stwarza oczekującemu – po pierwsze – silne stanowisko prawne, służące określonemu celowi praktycznemu, silne bo do pewnego stopnia zabezpieczone (aczkolwiek nie zawsze w sposób stanowczy) i – po drugie – takie stanowisko, które spełnia prawnie uznane samodzielne funkcje, a więc funkcja niezależna od prawa podmiotowego, którego nabycie poprzedza”. Skoro w przypadku pozwanego nie było ekspektatywy maksymalnie ukształtowanej „stanowiącej wkład” do Związku w dacie przystępowania do niego, nie było też substratu wkładu określonej wartości pieniężnej, który mógłby być objęty zarzutem potrącenia. W charakterze wkładu do Związku mógł być jednokrok traktowany udział w 20/1000 w nieruchomości objętej KW (...) przekazany nieodpłatnie przez Gminę S. Gminie P., a następnie przez Gminę P. na rzecz (...)z siedzibą w Ś., umową z dnia 12.09.1999 r. sporządzoną w formie aktu notarialnego (k. 386-387), podobnie jak udziały przeniesione przez Gminę P. na rzecz Związku w nieruchomości obj. KW: KW numer (...), KW numer (...), KW numer (...), KW numer (...), KW numer (...) i KW numer (...) Sądu Rejonowego w (...) a wynoszące po 20/1000 części w każdej nieruchomości na podstawie umowy z 5.09.1997 r. (k. 391-393). Z tym składnikiem wkładu „w zakresie nieuwzględnienia zarzutu potrącenia roszczeń o zwrot wkładów wniesionych przez pozwanego na rzecz powoda w okresie od 1997 r.” pozwany wiązał dodatkowo zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 227 k.p.c. przez oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wartości wkładu wniesionego na podstawie aktów notarialnych, w czasie trwania Związku, co było przyczyną nieuwzględnienia zarzutu potrącenia”.
powyższym należało mieć na względzie, że na rozprawie w dniu 19 maja 2010 r. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego w zakresie rzeczoznawstwa majątkowego na okoliczność aktualnej wartości udziałów pozwanego we współwłasności nieruchomości, które to udziały pozwana przeniosła na rzecz Związku. Zobowiązał też pozwanego do uiszczenia zaliczki na koszty opinii w kwocie 1.000 zł w terminie 14 dni pod rygorem pominięcia dowodu z opinii (vide: k. 591). Na rozprawie w dniu 27.04.2011 r. – k. 727 Sąd Okręgowy pominął dowód z tej opinii, a pełnomocnik pozwanego złożył zastrzeżenie w trybie art. 162 k.p.c. co do pominięcia dowodu z opinii biegłego wskazując, że jest to dowód istotny dla rozpoznania sprawy i powinien zostać dopuszczony.
powyższym uwagi Sądu Apelacyjnego nie mógł ujść fakt, że argumentacja pozwanego podana w zastrzeżeniu nie stanowiła argumentacji, którą można byłoby zwalczyć stanowisko Sądu co do pominięcia dowodu, gdyby decyzja w tym przedmiocie okazała się być błędną. To, że dowód jest istotny i powinien być dopuszczony nie spełnia celu zastrzeżenia z art. 162 k.p.c., którym jest zwrócenie uwagi sądowi na uchybienie proceduralne z zamiarem naprawienia go już w toku procesu. Z tego względu podniesiony w apelacji co do pominięcia tegoż dowodu zarzut obrazy art. 227 k.p.c. nie mógł odnieść zamierzonego rezultatu. W piśmie procesowym z 5.05.2011 r. (k. 747-748) pozwany poinformował o wpłacie zaliczki i wniósł o przeprowadzenie dowodu dopuszczonego postanowieniem z 19.05.2011 r. Wniosek ten Sąd Okręgowy potraktował jako wniosek nowy i na rozprawie w dniu 21.09.2011 r. (k. 831) wniosek ten oddalił, gdy zastrzeżenie z art. 162 k.p.c. wpisane do protokołu rozprawy nie zawierało żadnej argumentacji prawnej, by wywrzeć oczekiwane skutki procesowe, czyniąc co do przedmiotowego dowodu zarzut obrazy art. 227 k.p.c. bezzasadnym. Równocześnie, co do tego składnika wkładu nieuprawnionym było przyjmowanie jego wartości w wysokości ceny (rynkowej) nabycia nieruchomości, których dotyczył akt notarialny pochodzący z 1.07.2009 r. (k. 511-514). Na podstawie § 45 Statutu Związku pozwana Gmina występując ze Związku miała prawo do zwrotu swojego wkładu, gdy tym był wyłącznie wkład, którego dotyczyły umowy przekazania prawa własności pochodzące z 1997 r. Charakteru wkładu nie miał jednocześnie „udział pozwanego w wysokości 19,6% w udziale stanowiącym 68,4% majątku (...) wynikający z udziału wszystkich gmin tworzących (...) w sumie kilometrów tras obsługiwanych przez (...) Ś.. Stanowił on bowiem majątek Związku, jego mienie dzielone dopiero między stałych członków jako mienie Związku między jego członków dopiero w przypadku likwidacji Związku, gdy jak przewidywał § 43 statutu mogło to mieć miejsce dopiero po pokryciu zobowiązań Związku choć statut stanowiący załącznik do uchwały Nr (...)Rady Miejskiej w P. z dnia 23 września 1991 r. w § 22 pkt 1 stanowił, że w skład majątku Związku wchodzi mienie skomunalizowane (...) i przekazane przez Gminy na rzecz Związku i różnił się od § 33 statutu w brzmieniu obowiązującym od 12 marca 2007 r. operującego pojęciem mienie Związku. W każdym wypadku wystąpienie ze Związku łączyło się wyłącznie z prawem do zwrotu swojego wkładu, jako wkładu wniesionego, a nie do rozliczenia innego mienia Związku. Jednocześnie przedmiotem wkładu były wyłącznie udziały w nieruchomościach nie zaś jakiekolwiek kwoty przeliczeniowe, w tym z tytułu wartości udziału nabytego od gminy S., a także stanowiące „udział pozwanego w wartości całej nieruchomości wniesiony do majątku powoda przy zawiązaniu (...), przedstawiony w kwotach wymienionych w punktach 1-7 w piśmie procesowym pozwanego z 15.10.2009 r. (k. 339), zawierającym zarzut potrącenia wzajemnego roszczenia pieniężnego w kwocie 1.322.403,61 zł z tytułu zwrotu wkładów wniesionych do majątku powoda. Strona pozwana nie wykazała też, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodów z art. 6 k.c. by przedmiotem wkładu był inny (poza nieruchomościami) majątek wniesiony na majątek powoda przy zawiązaniu (...) o wartości 500.000 zł, którą to kwotę objęto również zarzutem potrącenia. Skoro ostatecznie zarzut potrącenia nie mógł być uwzględniony z uwagi na nieistnienie wkładu majątkowego wniesionego do Związku przy jego tworzeniu, a w stosunku do wkładu z 1997 r. wobec nie wykazania jego wartości, zbędnym było odnoszenie się do skuteczności zarzutu potrącenia, co było przedmiotem wypowiedzi powoda w odpowiedzi na apelację a także
e złożeniem przez Prezydenta Miasta P. w dniu 23 marca 2012 r. (k. 962), w więc w postępowaniu apelacyjnym oświadczenia o potrąceniu. Jednocześnie należało mieć na uwadze, że ustawodawca w art. 8 ust. 2b ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (j.t. Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1591 ze zm.) spory majątkowe wynikające z porozumień o których mowa w art. 74 przekazał do właściwości sądu powszechnego i w tej kategorii mieściła się sprawa zwrotu wkładu, ponieważ źródłem sporu w tym zakresie była umowa przekazania udziałów w nieruchomości zawarta między równorzędnymi podmiotami (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2003 r., I CK 265/02, OSNC 2004, nr 6, poz. 99), gdy innego mienia stanowiącego wkład strona pozwana, co już wyżej stwierdzono, nie wykazała.
powyższym uprawnionym staje się do prawa o zwrot wkładu gminy występującej ze Związku stosować zasady obowiązujące w prawie cywilnym co do zwrotu przedmiotu świadczenia w przypadku odstąpienia od umowy wzajemnej, gdy przedmiotem zwrotu może być tylko to, co było przedmiotem świadczenia. Statut Związku (45 pkt 3) w przypadku nieruchomości stanowiącej przedmiot wkładu dopuszczał jednocześnie zwrot w postaci nieruchomości (zwrot w naturze tego co świadczono), o ile jej przekazanie nie szkodzi działalności statutowej Związku. Ponieważ równocześnie nie stanowił nic w przedmiocie co ma być przedmiotem zwrotu w przypadku, gdy wkładem był udział w nieruchomości, jedynie uprawnionym staje się wnioskowanie, że przedmiotem zwrotu staje się wtedy kwota pieniężna, stanowiąca wartość udziału u nieruchomości, gdy pozwana mogła się domagać z tytułu zwrotu wkładu zapłaty odpowiedniej kwoty stanowiącej równowartość udziałów w nieruchomościach przekazanych nieodpłatnie Związkowi, gdy jej wysokości jak zasadnie przyjął Sąd Okręgowy nie wykazała. Precedensowy charakter niniejszej sprawy powodował, że Sąd Apelacyjny przy jej rozpoznaniu powziął poważne wątpliwości co do dopuszczalności stosowania w tym postępowaniu przepisów kodeksu cywilnego co do potrącenia i możliwości stosowania art. 5 k.c. Ponieważ ostatecznie skład orzekający podzielił stanowisko Sądu Okręgowego co do niemożliwości uwzględnienia zarzutu potrącenia i stosowania art. 5 k.c. nie istniała konieczność przedstawienia tych wątpliwości Sądowi Najwyższemu w drodze pytania prawnego. Dlatego, li tylko celem wsparcia argumentacji prawnej o niezasadności zarzutu potrącenia i braku podstaw do przyjęcia nadużycia prawa, Sąd Apelacyjny przedstawił swoje stanowisko prawne w przedmiocie dopuszczalności stosowania tych instrumentów prawnych w niniejszej sprawie. Jest ono w odniesieniu do zarzutu potrącenia następujące: Obowiązek pokrywania straty Związku stanowił obowiązek publicznoprawny przewidziany ustawą (art. 67 ust. 2 pkt 6 ustawy o samorządzie gminnym) i statutem Związku (§ 41), który stanowił wprost, że strata finansowa powstała w wyniku działalności Związku podlega podziałowi pomiędzy członków Związku proporcjonalnie do liczby wozokilometrów wykonanej na terenie gminy w roku budżetowym.
powyższym uwagi Sądu Apelacyjnego nie mogło ująć, że pogląd, iż potrąceniu (art. 498 k.c.) mogą podlegać jedynie należności cywilnoprawne, uznać należy za utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie (por. wyroki Sądu Najwyższego z 24 maja 2002 r., II CKN 892/00, OSNC 2003, nr 5, poz. 74 i z 13 kwietnia 2005 r., IV CK 653/04), gdy za należność cywilnoprawną nie można uznać należności z tytułu zwrotu równowartości wkładu gminy w Związku międzygminnym, albowiem źródłem tego obowiązku nie jest przepis prawa cywilnego, by wierzytelność miała postać wierzytelności cywilnoprawnej. Podobnie, cywilnoprawnego charakteru nie ma obowiązek pokrycia straty, choć może być dochodzony w postępowaniu przed sądem powszechnym, gdy zarówno powód jak i pozwany są podmiotami równorzędnymi, ale działającymi w ramach sektora finansów publicznych (art. 73a i art. 51 ust. 1 ustawy o samorządzie gminy), do których stosuje się przepisy ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240 ze zm.). W takiej sytuacji brak podstaw do przyjęcia, aby podmioty w sektorze finansów publicznych,
przekazywaniem należności nie mających charakteru cywilnego były jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, oraz by każdy z nich mógł potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiego (por. uchwała Sądu Najwyższego z 13 listopada 2011 r., III CZP 35/11, OSNC 2012 r., nr 3, poz. 30). Z tego względu, gdy do potrącenia nie mogła być przedstawiona wierzytelność publicznoprawna pozwanego, zamierzonego rezultatu nie mogły odnieść zarzuty dotyczące uchybień proceduralnych Sądu Okręgowego a związanie przedmiotowo z wkładem mającym być zwracanym. Podnosząc zaś zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. (I.7) polegający na nieprzeprowadzeniu dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy pozwany wiązał go z:
powyższym należało mieć na uwadze, że na rozprawie w dniu 21 września 2011r. Sąd Okręgowy oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wartości wkładu pozwanego wniesionego do Związku, z operatu rzeczowego z dnia 20.02.2008r, z aktu notarialnego z dnia 1.07.2009r. z załączników do protokołu końcowego przekazanie mienia z 15.12.1992 r., gdy do protokołu rozprawy wpisano jedynie, że pełnomocnik pozwanego zgłasza zastrzeżenie w trybie art. 162 k.p.c. w zakresie oddalenia jego wniosków dowodowych. Postanowienie co do oddalenia dowodu z uchwał (...) nr (...), (...), (...), (...) zapadło na rozprawie w dniu 10 lutego 2010 r., gdy pełnomocnik pozwanego zgłaszając zastrzeżenie do protokołu rozprawy w trybie art. 162 k.p.c., podawał, że dotyczył on okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i podnoszonych zarzutów. Tę samą okoliczność powołał pełnomocnik pozwanego zgłaszając zastrzeżenie przy oddaleniu wniosku o uzupełniające przesłuchanie świadka T. W. na okoliczności związane z zawarciem Związku i wniesieniem wkładu przez Gminę (k. 553, 554).
powyższym należało mieć na względzie, że celem zastrzeżenia z art. 162 k.p.c. w przypadku wydania przez sąd postanowienia o oddaleniu wniosków dowodowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2010 r., II PK 127/09 M.P.Pr 2011 nr 1 poz. 39) jest zwrócenie uwagi sądu na naruszenie przepisów postępowania, aby umożliwić mu naprawienie tegoż uchybienia w toczącym się postępowaniu. Wywołuje to konieczność przy zgłaszaniu zastrzeżenia i wpisywaniu go do protokołu sprecyzowania na czym uchybienie przepisom polega, gdy w przypadku profesjonalnego pełnomocnika winien to być odpowiedni wywód prawny, a nie tylko ograniczenie się do żądania zaprotokołowania podniesienia zastrzeżenia z art. 162 k.p.c. czy też przytoczenie treści art. 227 k.c., że zgłaszany dowód ma istotne znaczenie w sprawie. W takim wypadku zastrzeżenie z art. 162 k.p.c. nie spełnia bowiem celu podstawowego regulacji, a to przedstawienia sądowi argumentacji do zmiany stanowiska w przedmiocie oddalenia wniosków dowodowych, i stąd, zdaniem Sądu Apelacyjnego, taka jego formuła musi być uznana za niezgłoszenie zastrzeżenia z konsekwencją w postaci niemożliwości podniesienia stosownego zarzutu (tu obrazy art. 227 k.p.c.) w apelacji, jak to miało miejsce w stanie faktycznym sprawy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 10 lutego 2010 r., V CSK 234/09, LEX nr 589835 i z 3 lutego 2010r., II CSK 286/09, LEX nr 577532).
powyższym Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut obrazy art. 227 k.p.c. wiążący się z niewyjaśnieniem okoliczności których dotyczyły oddalone wnioski dowodowe nie mógł w przypadku apelacji pozwanego odnieść zamierzonego rezultatu, niezależnie od faktu, że przedmiotem dowodu nie były fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak już wcześniej wskazano w toczącym się postępowaniu nie mógł być skutecznie zgłoszony zarzut potrącenia równowartości wkładów pozwanego. Gdy pozwany nie wykazał równocześnie stosowną decyzją komunalizacyjną, że wniósł wkład przy zawiązywaniu (...) bezprzedmiotowym był wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wartości wniesionego wkładu. Podobnie, z operatu szacunkowego z 20.02.2008 r., aktu notarialnego z 1.07.2009r., który miał służyć do wykazania części wartości wkładu nie można było wywodzić faktu, że wkład miał miejsce, a to była okoliczność istotna dla rozstrzygnięcia w rozumieniu art. 227 k.p.c. Również i pozostałe dowody, mające w sposób pośredni ustalać przedmiot wkładów wniesionych do Związku przez pozwanego nie mogły mieć dla rozstrzygnięcia sprawy żadnego znaczenia, gdy wkład mogła dokumentować wyłącznie decyzja komunalizacyjna. Za niezasadny uznać należało również zarzut niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy i nierozpoznania istoty zarzutu pozwanego (zarzutu I.6) o ile dotyczył on błędnie, zdaniem apelującego, ocenienia dowodów co do wysokości udziałów pozwanego w majątku (...), gdy okoliczność ta nie miała żądnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. W odniesieniu do wyroku uwzględniającego powództwo zasadnym okazał się wyłącznie zarzut naruszenia prawa materialnego przez „niewłaściwe” zastosowanie przepisu art. 471 k.c., gdy Sąd Okręgowy przyjął, że roszczenie powoda znajduje uzasadnienie bezpośrednio w treści art. 471 k.c. w zw. z §41 statutu. Kreując taką podstawę prawną uwagi Sądu uszedł fakt, że w przypadku Związku międzygminnego statut nie ma charakteru umownego, a normatywny.
powyższym obowiązek publicznoprawny pokrywania straty w działaniach Związku, jest obowiązkiem gminy związanym z przekonaniem części zadań własnych związkami i koniecznością ponoszenia kosztów realizacji tych zadań w postaci partycypacji w części strat Związku, do czego wyłączną podstawę prawną stanowi §41 Statutu Związku. Uwzględnienia bowiem wymagało, że legalna definicja sprawy cywilnej zawarta w art. 1 k.p.c. prowadzi do wyróżnienia spraw cywilnych w dwojakim znaczeniu. Sprawę cywilną w świetle tegoż przepisu jest nie tylko sprawa cywilna w znaczeniu materialnym, a więc wynikająca ze stosunku z zakresu dziedzin prawa wymienionych w art. 1 k.p.c. Przepis ten obejmuje zakresem pojęcia, „sprawy cywilne” do rozpoznania których powołane są sądy określone w art. 2§1 k.p.c., a obok tego sprawy cywilne w znaczeniu formalnym. Pojecie to obejmuje sprawy, które choć ze swej istoty nie są sprawami cywilnymi w znaczeniu materialnym np. sprawy z zakresu finansów publicznych, to ich rozpoznanie winno odbywać się według przepisów kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli obowiązek stosowania do nich przepisów tego kodeksu daje się wyinterpretować z treści ustaw szczególnych (por. postanowienie z dnia 11 sierpnia 1999 r., I CKN 414/99, OSNC 2000, nr1, poz.20). Sprawą cywilną w znaczeniu formalnym była również przedmiotowa sprawa, co wynikało z regulacji art. 64 ust. 5 u.s.g., która odsyłała do art. 8 ust. 2-5 tej ustawy. Art. 8 ust. 2b przewiduje zaś, ze sprawy majątkowe wynikłe z porozumień rozpatruje sąd powszechny, co przeniesione na grunt Związku międzygminnego oznacza, że umowy majątkowe między Związkiem gminnym a gminą, są sprawami cywilnymi w znaczeniu formalnym. Jest on równocześnie Związkiem dobrowolnym powstałym na skutek porozumienia gmin, które przystępując do niego i cedując na niego część zadań własnych godzą się na określone obowiązki finansowe z tym zadaniami związane. Nie ma przy tym nierównorzędności podmiotów, stąd sprawom rozliczeń między nimi należy przydać charakter spraw cywilnych w znaczeniu materialnym, przy konieczności uwzględnienia jednakowoż tego, że obie strony pozostają w sektorze finansów publicznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2003 r., I CK 265/02, OSNC 2004, nr 6, poz. 99). Jak wynika z art. 73a u.s.g. do gospodarki finansowej Związku międzygminnego stosuje się odpowiednio przepisy o gospodarce finansów gmin (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 lutego 2002 r., I ACa 857/01, OSA 2003, nr8, poz. 33). Generalnie zaś między tymi podmiotami obowiązywała podstawowa reguła wywodzona z art. 49 ust. 1 u.s.g., że gmina nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania innych osób prawnych a te nie ponoszą odpowiedzialności za jej zobowiązania. Co do dalszych zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazać należało, że poprzez błędne wskazanie podstawy prawnej powództwa w postaci art. 471 k.c., odnoszącej się do roszczeń odszkodowawczych z nienależycie wykonanej umowy, choć
statutu, przez Sąd Okręgowy apelacja pozwanego nie mogła odnieść zamierzonego rezultatu, jako że wyrok częściowo uwzględniający powództwo odpowiadał ostatecznie prawu. Niezasadnym był bowiem zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art. 118 k.c. Z treści art. 67 ust. 2 pkt 6 u.s.g. wynikało bowiem, że do regulacji statutowej przekazano wyłącznie materię określania zasad udziału gminy w pokrywaniu strat Związku, gdy równocześnie obowiązkowi pokrywania strat ustawodawca nie przydał charakteru świadczenia okresowego. Wynika to z faktu, że obowiązku okresowego rozliczenia straty lub zysku nie zamieszczono w przepisie art. 73a u.s.g., mającym przy tym „charakter ustrojowy”. Takiego charakteru tego świadczenia, z braku upoważnienia ustawowego, nie można się było dopatrywać w regulacji §41 statusu, gdy w ramach określenia sposobu partycypacji w stratach przyjęto, że strata podlega podziałowi pomiędzy członków Związku proporcjonalnie do liczby wozokilometrów wykonanej na terenie gminy w roku budżetowym. Rok budżetowy w tym wypadku spełniał wyłącznie rolę czasookresu za jaki liczy się proporcję udziału gminy do całości straty (Związku) w danym roku budżetowym. Jako zasadniczy uznał ustawodawca w art. 118 k.c., który jak przyjmuje doktryna winien być stosowany termin przedawnienia wynoszący lat dziesięć, a dla rozliczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. W stanie faktycznym sprawy można było tylko mówić o jednym trwałym stosunku publiczno prawnym – członkostwa w Związku, któremu gmina przekazała część zadań własnych. W czasie trwania tego stosunku gmina nie była jednocześnie zobowiązana do świadczeń okresowych pokrywania straty np. w okresach kwartalnych, półrocznych, rocznych, gdy nie istniał przede wszystkim obowiązek ustawowy okresowego wyliczania straty Związku w której miałaby partycypować gmina. Oznacza to, że wartość świadczenia (tu straty) nie była zatem zależna od czasu członkostwa, tym samym żądanie pozwu nie było roszczeniem o świadczenie okresowe, a to wykluczało możliwość przyjęcia krótszego terminu przedawnienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2005r., V CK 445/03, LEX nr
wystąpieniem ze Związku. Jednocześnie zarzutu nadużycia prawa nie można było wywodzić z faktu, że Sąd Okręgowy uznał, iż „z tytułu wartości wkładu wniesionego przy utworzeniu powodowego Związku nie przysługuje pozwanemu żadne roszczenie, ze względu na fakt, iż komunalizacja nastąpiła bezpośrednio na rzecz Związku, a nie na rzecz gminy”. To, że pozwany przy wystąpieniu ze Związku nie wykazał się prawem majątkowym z tytułu wkładu, w części niewykazanym w procesie co do wysokości w zakresie wkładu z 1997r. i to z przyczyn leżących po jego stronie nie może stanowić szczególnej okoliczności, postrzeganej w kategorii nadużycia prawa, wyłączając możliwość pociągnięcia pozwanego do realizacji obowiązku normatywnego pokrycia straty. Skoro w sferze faktów istotnych dla oceny zarzutu nadużycia prawa nie mieściły się okoliczności powoływane przez pozwanego, nawet skuteczność zarzutów proceduralnych dotyczących udowodnienia tegoż zarzutu nie mogła zmienić stanowiska Sądu Apelacyjnego co do tego, że zarzut nadużycia prawa okazał się być zarzutem niezasadnym. Jako dodatkową li tylko argumentację prawną, wspierającą stanowisko prezentowane wyżej, Sąd Apelacyjny przedstawia rozważania w przedmiocie możliwości stosowania art. 5 k.c. w przedmiotowej sprawie. Są one następujące: Odnosząc się do zarzutu obrazy art. 5 k.c. należało wyjść od stwierdzenia, że przepis ten zawarty w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964r. – kodeks cywilny – odnosi się wyłącznie do stosunków cywilnoprawnych między osobami fizycznymi i osobami prawnymi, gdy takiego przymiotu nie mają wykonywane przez Związek międzygminny zadania publiczne. Przydawana związkowi osobowość publicznoprawna pozwala mu zatem na podejmowanie działań, w tym z zastosowaniem władczych form działania administracji publicznej, które zmierzać będą do realizacji zadań publicznych. Wykonywanie zaś zadań publicznych w imieniu własnym oznacza, że Związek międzygminny działając jako twór prawny, odrębny od tworzących go gmin, nie działa w imieniu tych gmin, lecz jest niezależnym podmiotem praw i obowiązków związanym z realizacją przypisanych mu zadań. Związek należy zatem do podmiotów sektora finansów publicznych (art. 73 a u.s.g.), a działając na podstawie i w granicach określonych statutem jako aktem prawa miejscowego działa niewątpliwie na podstawie przepisów mających charakter przepisów prawa publicznego. Oznacza to równocześnie w stanie faktycznym sprawy, że do łagodzenia rygorów prawa miejscowego – tu statutowego – nie może mieć zastosowania art. 5 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2011r. II UK 214/10, LEX nr 109955). Z tego względu, że zasady współżycia społecznego nie mogą uzasadniać konstruowania innych zasad nad wynikające z przepisów publicznoprawnych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 27 października 2009r. II UK 81/09, LEX nr 574541), stosowanie art. 5 k.c. w stanie faktyczno prawnym sprawy było nieuprawnione. Podkreślenia wymaga też, że w szeroko rozumianym postępowaniu administracyjnym przepisy k.c., w tym także art. 5 k.c., mogą być stosowane tylko wówczas, gdy tak stanowi konkretny przepis materialnego prawa administracyjnego (por. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 15 grudnia 1987r. I SA 177/87 ONSA 1987 nr 2 poz. 88). Takich zaś przepisów brak zarówno w ustawie o samorządzie gminnym, jak i w regulacjach statutowych. Przepis art. 67 ust. 1 pkt 6 u.s.g. wierzytelność pokrywania strat Związku kreuje jako wierzytelność publicznoprawną Związku, gdy statut ma jedynie określać zasady udziału w pokrywaniu strat przez członków, żaden zaś przepis prawa nie przewiduje odstępstwa od regulacji zarówno z art. 65 ust. u.s.g., jaki i art. 18 ust. 2 pkt 12 u.s.g. dotyczącego obowiązku partycypacji gminy w wykonywaniu powierzonych przez nią zadań. Gdy zauważy się jednocześnie, że stosowanie art. 5 k.c. nie może prowadzić do uchylenia bądź zmiany obowiązujących przepisów prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2008r. IV CNP 12/08, LEX nr 461749) nieuzasadnione w żadnym wypadku byłoby korygowanie zasad ustrojowych Związku poprzez dopuszczenie możliwości, że jeden z jego członków swój dług publicznoprawny przerzucałby na Związek, a faktycznie pozostałych członków Związku, za niewłaściwe, jego zdaniem, wykonywanie zadań przez sam Związek. Z powyższych względów zarzut obrazy art. 5 k.c., podniesiony w apelacji pozwanego, (zarzut IV) nie mógł odnieść zamierzonego rezultatu. Podkreślenia wymaga też, że stanowisko prezentowane wyżej podziela również doktryna (por. System prawa prywatnego – t. I s. 780), przywołując między innymi, jako trafne, stanowisko NSA we Wrocławiu w tezie wyroku z 29 września 1983r. (SA/Wr 367/83, ONSA 1983, Nr 2, poz. 75), gdy Sąd wskazał w niej, że choć art. 5 k.c. wytycza granice w jakich osoba uprawniona może czynić użytek z przysługującego jej prawa, to – ze względu na swą przynależność do systemu prawa cywilnego – „klauzula zgodności z zasadami współżycia społecznego nie może być stosowana w ocenie uprawnień lub obowiązków powstających w obszarze unormowanym przepisami prawa administracyjnego bądź finansowego, w którym nie występuje jej odpowiednik”. Oznacza to niedopuszczalność oceny stosunków o charakterze publicznoprawnym przez pryzmat art. 5 k.c., jako zasadę powszechnie akceptowaną w orzecznictwie, zwłaszcza administracyjnym. W zakresie wysokości roszczenia zasądzonego, w punkcie V zarzutów pozwany wskazał, że zostało ono wydane na skutek błędnej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych oraz naruszenia art. 231 k.p.c., w szczególności w zakresie oceny opinii biegłego, a także uznanie, iż wysokość straty została udowodniona przez powoda, podczas gdy wynika ona jedynie z dokumentów prywatnych, którym pozwany zarzucał nierzetelność i nieprawidłowość potwierdzoną również w opinii biegłego.
tak sformułowanym zarzutem należało mieć na uwadze, że opinii biegłego dotyczą szczegółowe regulacje procesowe, które wyłączają przepisy ogólne co do prekluzji w zgłaszaniu dowodów. I tak w razie zarzutów do opinii, gdy te były zgłaszane przez strony sąd ma prawo zarówno żądania ustnego wyjaśnienia opinii na piśmie jak też, w razie potrzeby, mógł zażądać dodatkowej opinii przez biegłego. Wynika to wprost z treści art. 286 k.p.c., który nie zawiera jednocześnie ograniczenia, że ze środków tych sąd może korzystać tylko raz. Skoro takowego (ilościowego) ograniczenia nie ma, nie można podzielić stanowiska apelującej Gminy, że druga opinia uzupełniająca nie mogła stanowić dowodu, a pierwsza, stanowiąca jednocześnie podstawę roszczenia powoda, zawierająca wyliczenia nieprawidłowe, albowiem w ciężar straty zaliczone były błędne m.in. koszty amortyzacji majątku, nie mogła przez te błędy stanowić podstawy wyliczenia. W ocenie apelującego powód w zakreślonym terminie nie wnioskował o dokonanie przez biegłego wyliczeń straty zgodnie z przepisami. Zatem w materiale dowodowym mogłaby jedynie funkcjonować opinia, której wyliczenia nie były zgodne z przepisami o rachunkowości, co potwierdził sam biegły. Uwagi apelującego pozwanego uszło jednakowoż to, że powód w piśmie procesowym z 10 marca 2011r. (k. 695) zgłosił zarzuty do opinii uzupełniającej i były one przedmiotem wyjaśnienia przez biegłego na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2011r. (k. 724-727), gdy biegły wskazał dodatkowo, że w świetle przepisów wynik finansowy został nieprawidłowo wyliczony przez powoda, bo amortyzacja za lata 2002-2007 powinna być odniesiona na fundusz statutowy. Wtedy to pełnomocnik powoda wniósł o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego celem wyliczenia straty zgodnie z przepisami dotyczącymi rachunkowości w odniesieniu do jednostek sektora finansów publicznych. Sąd zaś zlecił biegłemu wyliczenie straty finansowej za lata 1999-2007 z uwzględnieniem zasad rachunkowości dotyczących jednostek sektora finansów publicznych, w szczególności przeliczenie straty bez nieodpłatnie przekazanych środków majątkowych oraz amortyzacji podlegających odniesieniu na fundusz statutowy. Nieuprawnionym było jednocześnie stwierdzenie, że powództwo powinno być oddalone i z tego powodu, że pozwany od początku postępowania kwestionował prawidłowość i rzetelność wyliczenia straty, co potwierdził biegły. Sąd Okręgowy bowiem trafnie przyjął, że oparł się na opinii biegłego po skorygowaniu jej w oparciu o dokumentację księgową. W toku postępowania nie zakwestionowano skutecznie przedłożonych przez powoda bilansów. Pozwany wprawdzie kwestionował rzetelność zestawień finansowych (k. 342), ale nie poważył ich dowodowo, składając nieautoryzowane wystąpienie pokontrolne. Ostatecznie opinia biegłego też nie spotkała się z zastrzeżeniami z jego strony. Sam biegły w opinii z 10 grudnia 2010r. (k. 656) podkreślił rzetelność zbadanych sprawozdań finansowych, ksiąg rachunkowych i ujętych w nich operacji gospodarczych, co było przedmiotem badania biegłego rewidenta, który w opinii zawarł stwierdzenia o rzetelności zbadanych sprawozdań finansowych oraz, że sporządzone zostały w oparciu o dokumenty (i ich ewidencję) obrazujące „rzeczywisty przebieg zdarzeń gospodarczych zarówno pod względem formalnym jak i merytorycznym:. Nieuprawnionym było też pozbawienie przez pozwanego mocy dowodowej przedstawionych przez powoda dokumentów z racji tego, że były to dokumenty prywatne, gdy dowód z dokumentu prywatnego jest samodzielnym środkiem dowodowym, którego moc sąd ocenia według zasad określonych w art. 233 § 1 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 maja 2009r., V CSK 439/08, LEX nr 518121) podobnie jak opinię biegłego, tyle że z uwzględnieniem szczególnych podstaw oceny tego dowodu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 2005r., V CK 659/04, LEX nr 180821, z 19 maja 1998r. II UKN 55/98, OSNP 1999, nr 10, poz. 351). Jednocześnie podzielenie przez Sąd Okręgowy wniosków wypływających z drugiej uzupełniającej opinii biegłego jedynie przy korekcie wyliczeń nie pozwala na postawienie Sądowi Okręgowemu zarzutu, ze posłużył się, i to w sposób nieprawidłowy, domniemaniem faktycznym. Czyniło to zarzut obrazy art. 231 k.p.c. podniesiony w punkcie V zarzutów apelacyjnych pozwanego w pełni niezasadnym. Z wszystkich, wyżej wymienionych względów, apelacja pozwanego podlegała na podstawie art. 385 k.p.c. oddaleniu, gdy wyrok Sądu Okręgowego odpowiadał prawu, a Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne tego Sądu i podzielił wypływające z nich wnioski prawne, orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego na postawie art. 108 § 1, 98 i 99 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.