Sygn. akt I C 867/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Agnieszka Dutkiewicz po rozpoznaniu w dniu 8 sierpnia 2022 r. w Bydgoszczy na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa G. W. przeciwko B. (...) z siedzibą w R. ((...)) o zapłatę I zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 70 000 (siedemdziesiąt tysięcy) zł; II oddala powództwo w pozostałym zakresie; III nie obciąża powoda kosztami procesu poniesionymi przez pozwanego; IV nakazuje pozwanemu, aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 13 456,32 (trzynaście tysięcy czterysta pięćdziesiąt sześć 32/100) zł tytułem zwrotu części kosztów sądowych; V kosztami sądowymi, od których uiszczenia powód był zwolniony, obciąża Skarb Państwa. SSO Agnieszka Dutkiewicz Sygn. akt I C 867/19 UZASADNIENIE Pozwem skierowanym przeciwko od (...) Company SE (obecnie: B. (...)) z siedzibą w R. powód G. W. wniósł o zasądzenie kwoty 140 000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód wskazał, że doznał dotkliwych i długotrwałych obrażeń ciała na skutek wypadku samochodowego, do którego doszło w dniu 8 lutego 2013 r. w Maroku na autostradzie łączącej M. z A.. Wyjaśniono, że sprawcą wypadku była O. M., która prowadziła samochód marki M. o nr rej. (...), będący własnością powoda. Powód posiadał obowiązkowe ubezpieczenie OC u pozwanego. Wyłączna wina O. M. stwierdzona została w toku dochodzenia miejscowej policji. Strona powodowa wskazała na obrażenia, jakich doznała na skutek wypadku. Wyjaśniono, że łącznie powód spędził ok. 4 miesiące na leczeniu szpitalnym, w tym początkowo w marokańskich szpitalach, co było szczególnie trudne i traumatyczne. Stwierdzono, że w dalszym ciągu powód leczy się psychologicznie, psychiatrycznie oraz rehabilituje się, a mimo to nadal odczuwa szereg zaburzeń fizycznych i psychicznych. Podkreślono, że na skutek wypadku życie powoda w wielu aspektach uległo pogorszeniu, w szczególności zaś powód utracił liczne możliwości w zakresie podejmowania pracy zawodowej. Ponadto powód wskazał, że wezwał pozwanego do wypłaty należnego zadośćuczynienia, jednak ten odmówił wypłaty świadczenia, powołując się na brak swojej odpowiedzialności, wynikający z prawa marokańskiego. Zdaniem powoda, rozmiar krzywdy, którą wywołały skutki wypadku uzasadnia żądanie zadośćuczynienia w wysokości wskazanej w pozwie (k. 4-8). W odpowiedzi na pozew, pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda kosztów procesu. W uzasadnieniu wyjaśniono, że z uwagi na okoliczności zdarzenia odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego kształtuje się na zasadzie winy. Pozwany wskazał, że w jego ocenie wina prowadzącej pojazd O. M. nie została stwierdzona w sposób, który nie budził wątpliwości w toku dochodzenia prowadzonego przez miejscowe organy ścigania. Jak bowiem wynika z zeznań wówczas złożonych przez powoda oraz O. M., ciężarówka, z którą zderzył się pojazd powoda, nie posiadała świateł. Pozwany podkreślił, że należy uznać, że O. M. nie ponosi winy, a co za tym idzie odpowiedzialności za skutki zdarzenia i winę ponosi osoba trzecia, co wyłącza odpowiedzialność pozwanego. Ponadto pozwany wyjaśnił, że gdyby nawet odpowiadał na zasadzie ryzyka, to i tak jego odpowiedzialność co do zasady byłaby wyłączona z uwagi na wyłączną winę osoby trzeciej. Pozwany wskazał, że żądana przez powoda kwota jest wygórowana. Jego zdaniem zasądzenie powodowi żądanej kwoty doprowadziłoby do jego znaczącego wzbogacenia (k. 73-77). W piśmie z dnia 9 maja 2016 r. pozwany podniósł, że w jego ocenie właściwe w sprawie będą przepisy prawa marokańskiego, zgodnie z którymi właściciel pojazdu, a jest nim powód, jako osoba ranna w pojeździe sprawcy nie podlega ochronie ubezpieczeniowej i nie należy mu się odszkodowanie, ani zadośćuczynienie za doznane obrażenia (k. 204-205). Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 24 października 2018 r. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 70 000 zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania (k. 494). Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł pozwany, zaskarżając go w zakresie uwzględnienia powództwa oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie: 1. art. 91 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w związku z art. 1 ustawy z dnia 5 maja 2001 r. o ratyfikacji Konwencji o prawie właściwym dla wypadków drogowych poprzez zaniechanie ich zastosowania, podczas gdy umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową, a wskazana konwencja została ratyfikowana w sposób prawem przewidziany za zgodą wyrażoną w ustawie, co z kolei wyłącza możliwość zastosowania przepisów prawa międzynarodowego prywatnego; 2. art. 3 Konwencji o prawie właściwym dla wypadków drogowych, sporządzonej w H. w dniu 4 maja 1971 r. (Dz. U. 03.63.585), której stronami są m.in. Rzeczpospolita Polska i Królestwo Marokańskie, poprzez zaniechanie jej zastosowania, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy w myśl przedmiotowego przepisu prawem właściwym jest prawo wewnętrzne państwa, w którym nastąpił wypadek, co z kolei w realiach niniejszej sprawy powinno prowadzić Sąd I instancji do wniosku, że prawem właściwym jest wyłącznie prawo marokańskie, a zatem odpowiedzialność pozwanego i roszczenia powoda winny być rozpatrywane wyłącznie poprzez pryzmat prawa Królestwa Maroka; 3. art. 4 lit. 1) pkt 1° A. (...) (...)- (...) (26 mai 2006) fixant les conditions generales - type des contrats relatifs a l’assurance responsabilite civile automobile (Rozporządzenia Ministra Finansów i Przekształceń Własnościowych nr (...) (...), (...) (z 26 maja 2006) na temat ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, poprzez zaniechanie jego zastosowania, podczas gdy w myśl wskazanego przepisu właściciel pojazdu, a jest nim powód, jako osoba ranna w pojeździe sprawcy nie podlega ochronie ubezpieczeniowej i nie należy mu się odszkodowanie ani zadośćuczynienie za doznane obrażenia, a zatem powództwo winno zostać oddalone w całości. Skarżący domagał się zmiany wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu oraz zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Wyrokiem z dnia 5 lipca 2019 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok w zaskarżonym zakresie i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Bydgoszczy, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego (k. 620). W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny wskazał, że istnieją wątpliwości co do tego jakie prawo winno być zastosowane dla oceny okoliczność faktycznych ustalonych w sprawie. W takiej sytuacji rozpoznanie istoty sprawy obejmuje również rozważenie jakie prawo winno mieć w sprawie zastosowanie, przy czym biorąc pod uwagę, że obie strony postępowania są zobligowane do stosowania Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (R. I) oraz Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 864/2007 z dnia 11 lipca 2007r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych ( (...)) rozważenie to musi odnieść się w pierwszej kolejności do reżimu ewentualnej odpowiedzialności pozwanego w sprawie. Sąd Apelacyjny zaznaczył, że w tym stanie rzeczy nie można jednoznacznie stwierdzić, czy Sąd I instancji upatrywał podstawy ewentualnej odpowiedzialności ubezpieczyciela jedynie w stosunku umownym ubezpieczenia jaki łączył strony, czy też w fakcie, że powód będąc stroną umowy ubezpieczenia doznał szkody, przy czym jej sprawca objęty był ochroną ubezpieczeniową. Inaczej rzecz ujmując nie jest wiadomym, czy Sąd I instancji upatrywał podstawy dla częściowego uwzględnienia powództwa w fakcie, że powód był objęty ochroną ubezpieczeniową z umowy (odpowiedzialność kontraktowa), czy też w fakcie odpowiedzialności pozwanego za sprawcę zdarzenia, na skutek którego powód doznał szkody (odpowiedzialność deliktowa). Wyjaśniono, że przedmiotowe zagadnienie jest o tyle skomplikowane, że odpowiedzialność ubezpieczyciela za sprawcę szkody, której doznał powód może wynikać, w okolicznościach sprawy, jedynie z umowy zawartej przez samego powoda, jednakże analiza i przesądzenie czy sprawa dotyczy odpowiedzialności umownej czy też deliktowej pozostaje konieczne nie tylko dla przyporządkowania ustalonych w sprawie faktów pod określone normy prawne, ale również dla ustalenia normy jakiego porządku prawnego będą mieć w sprawie zastosowanie. Ponadto w toku ustalania prawa właściwego dla rozstrzygnięcia przedmiotowego sporu analizie powinny podlegać przepisy Konwencji o prawie właściwym dla wypadków drogowych, sporządzonej w H. w dniu 4 maja 1971 r. oraz ich ewentualny wpływ na ustalenie właściwego prawa. Sąd II instancji wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę w przekazanym zakresie Sąd I instancji dokona pełnej i spójnej analizy jakie przepisy znajdą zastosowanie do jej rozstrzygnięcia, a następnie ponowienie dokona subsumpcji poczynionych ustaleń stanu faktycznego sprawy. W piśmie z dnia 21 listopada 2019 r. powód wskazał, że dochodzi w sprawie roszczeń na podstawie umowy zawartej z pozwanym, a zatem na podstawie odpowiedzialności kontraktowej (k. 574). W dalszym toku postępowania strony podtrzymały stanowiska dotychczas zajęte w sprawie. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd ustalił, co następuje: W dniu 8 lutego 2013 r. około godziny 20.20 na autostradzie (...) łączącej M. z A. doszło do wypadku samochodowego - zderzenia samochodu dostawczego M. o nr rej. (...) z ciężarówką złożoną z ciągnika siodłowego marki V. o nr rej. (...) (...). Kierująca samochodem marki M. nie zachowała bezpiecznego odstępu, na zjeździe oznakowanym znakiem ostrzegawczym, w wyniku czego uderzyła w lewą stronę naczepy ciągniętej przez ciągnik siodłowy marki V., który jechał przed nią. dowód: protokół dochodzenia wstępnego - tłumaczenie k. 40-52, dokumentacja fotograficzna z miejsca wypadku k. 53-55, protokoły z wypadku w języku arabskim i francuskim k. 385-404 wraz z tłumaczeniem k. 415-428, W chwili zdarzenia było już ciemno. Na autostradzie nie było oświetlenia. Ciężarówka i przyczepa miały sprawne oświetlenie. Ciężarówka marki V. z naczepą poruszała się prawym pasem. Kierowca ciężarówki z naczepą odczuł gwałtowne uderzenie w tył pojazdu i natychmiast się zatrzymał. Samochód powoda, prowadzony przez O. M., najechał na ciężarówkę. Powód był ranny i zakleszczony w samochodzie. dowód: tłumaczenie z języka francuskiego - protokół z przesłuchania świadka E. K. B. k. 238, Pojazd powoda w dniu wypadku miał ważne ubezpieczenie OC gwarantowane przez stronę pozwaną i obowiązujące na terytorium Królestwa Marokańskiego. dowód: polisa k. 34, międzynarodowa karta ubezpieczenia k. 37-38, Powód podróżował wraz z O. M., podróż była współfinansowana, podróżujący zmieniali się za kierownicą. Powód w chwili zdarzenia siedział z przodu samochodu, na miejscu pasażera. Miał zapięte pasy bezpieczeństwa. Kierująca pojazdu nie dostosowała prędkości do warunków jazdy, za późno rozpoczęła hamowanie i uderzyła w ciężarówkę. Powód został zakleszczony w samochodzie na około 1,5 godziny. Powód nie czuł nóg. Po jakimś czasie na miejscu wypadku pojawiły się służby ratownicze. Powodowi założono kołnierz ortopedyczny i przewieziono go do lokalnego szpitala, w którym panowały warunki odbiegające od europejskich standardów. Znajomi powoda pomogli mu w zorganizowaniu badania tomografii komputerowej. Następnie powód z podejrzeniem uszkodzenia kręgosłupa został przetransportowany do innego szpitala. dowód: zeznania powoda k. 260-261v/ 00:05:02-00:36:52/, zeznania świadka O. M. k. 144-146, Powoda przetransportowano lotniczo do szpitala w B., gdzie leczony był przez 3 miesiące. U powoda zdiagnozowano złamanie kręgu C7 i pourazową niestabilność na poziomie C6 - C7 z częściowym uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Powód był operowany. Dalsze leczenie kontynuowane było ambulatoryjnie. Powód podjął długotrwałą rehabilitację. Powód mógł się poruszać, ale miał zaburzenia równowagi, powód większość czasu spędzał w pozycji leżącej. Zaburzenia równowagi występują nadal. Powód odczuwa także bóle kręgosłupa utrudniające poruszanie się. dowód: zeznania powoda k. 260-261v/00:05:02-00:36:52/, dokumentacja medyczna powoda k. 16-32, k. 271-277, Powód przed wypadkiem był osobą aktywną fizycznie, grał w koszykówkę, obecnie może korzystać tylko ze spacerów i basenu. Powód odczuwa ciągły dyskomfort, zmęczenie, lęk że coś może się stać. Powód przyjmuje okresowo środki antydepresyjne i przeciwbólowe. Powód cierpi także na zaburzenia psychiczne. Korzystał z terapii psychologicznej, chodził do psychiatry. Powód nie ma ochoty spotykać się towarzysko. Po wypadku rozpadł się związek powoda z uwagi na stan i kondycję psychiczną powoda oraz zaburzenia sfery seksualnej. Powód planował ponownie ubiegać się o stanowisko w polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie. Powód po wypadku nie czuje się na siłach, aby podjąć tego typu pracę. dowód: zeznania powoda k. 260-261v /00:05:02-00:36:52/, Powód w okresie od 10 kwietnia 2012 r. do 17 października 2012 r. pracował na stanowisku konsultanta dowódcy ds. profilaktyki psychologicznej w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie. Od dnia 30 sierpnia 2013 r. powód pracuje na stanowisku starszego psychologa w wymiarze 3/4 etatu. dowód: umowa o pracę k. 11-12, aneks do umowy o pracę k. 15, Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda związany z doznanymi urazami, z punktu widzenia neurochirurgii wyniósł 20 %. Przez okres około 6 miesięcy dolegliwości bólowe utrzymywały się u powoda na poziomie 6-7 punktów w 10-stopniowej skali, następnie dolegliwości uległy stopniowo wyciszeniu i obecnie utrzymują się na poziomie około 3 punktów we wskazanej skali. Powoda obecnie nie spotykają ograniczenia w życiu codziennym i zawodowym. Początkowo powód miał czterokończynowy niedowład, który ustąpił w całości, obecnie utrzymuje się drętwienie w kończynach górnych. Drętwienia wynikają z ucisku na włókna czuciowe, na takie zaburzenia powoda będą miały wpływ ogólna kondycja powoda, warunki atmosferyczne - najczęściej występują one okresowo, mogą być w remisji albo się nasilić. Nie jest to bezwzględne przeciwwskazanie dla ruchu powoda. Ma to wpływ na aktywność w zakresie kręgosłupa szyjnego. dowód: opinia medyczna z zakresu specjalizacji neurochirurgicznej k. 308-316, Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda w zakresie psychiatrycznym, wywołany wypadkiem to 10 % (punkt 10a tabeli). Trauma z czasu wypadku i pobytów w szpitalu odcisnęła się na trwałe na jego psychice i zmieniła powoda. Badany od czasu wypadku zmienił swoje przyzwyczajenia, przestał być towarzyski, nie podróżuje do krajów A.. Problemem stało się stworzenie związku, przez brak zaufania do kobiet oraz zmianę nastroju. W pracy powód nie jest zdolny do podejmowania się opieki nad osobami po wypadku. Zaburzenia lękowe i nastroju pomimo adekwatnego leczenia uległy tylko zmniejszeniu i prawdopodobnie nigdy nie ustąpią. Powód nadal odczuwa i prawdopodobnie będzie stale odczuwał skutki emocjonalne wypadku pod postacią napięcia emocjonalnego, lęków, dysforii, zmiany przyzwyczajeń. Z uwagi na wykonywany zawód psychologa, powód jest oporny na psychoterapię. dowód: opinia medyczna z zakresu specjalizacji psychiatrycznej k. 318-331, uzupełniająca opinia medyczna k. 370-373, U powoda nie stwierdza się aktualnie dysfunkcji o cechach psychotycznych. Powód nadal przeżywa skutki wypadku i mają one wpływ na jego funkcjonowanie psychiczne i fizyczne, na jego aktywność życiową (osobistą, zawodową i towarzyską). Wypadek stanowił dla powoda źródło urazu psychicznego, z którego skutkami boryka się do dnia dzisiejszego, stwierdza się występowanie objawów reakcji na ciężki stres - powód doświadcza przedłużającego się urazu psychicznego, którego objawy przyjmują kierunek zaburzeń adaptacyjnych. Powód w dalszym ciągu radzić musi sobie dzięki pomocy innych osób i instytucji. Poza tym stwierdza się reaktywny zespół depresyjny (z myślami rezygnacyjnymi) ze spadkiem energii witalnej, obniżeniem nastroju, smutkiem, stanami lękowymi, poczuciem nieprzystosowania osobistego, zagubienia, niepewności oraz uruchomione w strukturze osobowości elementy osobowości neurotycznej. Powód jest w okresie rozwiązywania swoich problemów osobowościowych, w dalszym ciągu powinien być objęty ambulatoryjną pomocą psychiatryczną oraz regularną psychoterapią indywidualną. Stwierdzone u powoda zaburzenia adaptacyjne, reaktywny zespół depresyjny mają charakter przemijający. Mechanizmy adaptacyjne jakimi powód dysponuje są w stanie umożliwić mu przeorientowanie życiowych celów, wartości i postaw, a co za tym idzie mieć wpływ na stan psychiczny w kierunku uzyskiwania satysfakcji z życia w dalszej przyszłości. dowód: opinia z zakresu specjalizacji psychologicznej k. 333-350, opinia uzupełniająca k. 374-376, Wypadek drogowy wydarzył się w porze nocnej, na nieoświetlonym łuku drogi przebiegającym spadkiem i polegał na uderzeniu przodu (...) (...) nr rej. (...) w tył jadącej przed nim naczepy L. nr rej. (...) ciągnika siodłowego V. (...) nr rej. (...) (...). W momencie uderzenia ciągnik siodłowy z naczepą poruszał się prawym pasem ruchu, natomiast w tym czasie kierująca samochodem M. O. M. była w trakcie hamowania ze zjazdem z prawego na lewy pas ruchu w celu uniknięcia uderzenia w tył naczepy poprzedzającego pojazdu. Prędkość jazdy pojazdu M. (...) bezpośrednio przed rozpoczęciem hamowania mogła orientacyjnie wynosić 80 km/h, natomiast prędkość pojazdu powoda w momencie uderzenia w tył naczepy pojazdu członowego mogła szacunkowo wynosić ok. 70-75 km/h. Prędkość jazdy ciągnika siodłowego z naczepą w momencie uderzenia samochodu powoda w tył tej naczepy wynosiła ok. 22-34 km/h. Z danych zawartych w protokole Autostradowej Grupy Motocyklowej w A. nr (...)z dnia 8 lutego 2013 r. wynika, iż naczepa ciągnika siodłowego V. przed wypadkiem drogowym posiadała włączone i sprawne oświetlenie zewnętrzne. Jadący na prawym pasie ruchu oświetlony ciągnik siodłowy V. z naczepą nie powinien stanowić żadnego zaskoczenia na drodze dla kierującej samochodem M. (...) przy prawidłowej obserwacji drogi. Kierująca samochodem M. O. M. przy rozwijanej prędkości ok. 80 km/h i prawidłowej obserwacji drogi przed prowadzonym pojazdem - w zależności od sytuacji w tym czasie na sąsiednim lewym pasie ruchu, miała możliwość podjęcia odpowiednio wczesnego hamowania i zmniejszenia prędkości do szybkości jadącego przed nią na prawym pasie ruchu ciągnika siodłowego V. z naczepą, jak również miała możliwość podjęcia odpowiednio wczesnego zjazdu pojazdem na lewy pas ruchu i wyprzedzenia ciągnika siodłowego V. z naczepą i tym samym uniknięcia wypadku drogowego. Przyczyną wypadku drogowego było nieprawidłowe postępowanie kierującej (...), która w czasie jazdy niewłaściwie obserwowała drogę przed prowadzonym pojazdem, co skutkowało zbyt późnym podjęciem hamowania ze zjazdem w lewo i uderzeniem w poprzedzający pojazd członowy. Kierujący ciągnikiem siodłowym V. z naczepą poruszał się w porze nocnej oświetlonym pojazdem członowym, prawidłowym pasem ruchu drogi autostradowej, natomiast jego stosunkowo wolna prędkość jazdy wynikała z pokonywania niebezpiecznego odcinka drogi, tj. łuku drogi przebiegającego spadkiem. Z uwagi na charakter wzniesienia, z jakiego zjeżdżał ciągnik oraz jego obładowanie, pewnym jest, że był on hamowany przy użyciu hamulca. Jeżeli w czasie zjazdu ze wzniesienia ciągnik z naczepą był hamowany przy użyciu hamulca roboczego, to światła hamowania STOP w tylnych lampach zespolonych naczepy były widoczne z odległości większej niż tylne światła pozycyjne tego pojazdu. Przez czas zjazdu ciągnika tj. ok. 15 min. były używane światła STOP-u. Brak jest podstaw do uznania, iż kierujący ciągnikiem siodłowym V. z naczepą swoim zachowaniem przyczynił się do zajścia wypadku. dowód: opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych k. 450-470, ustna opinia uzupełniająca biegłego k.490-490v /00:04:06-00:11:11/ Decyzją z dnia 4 października 2013 r. pozwany ubezpieczyciel odmówił powodowi wypłaty roszczenia z uwagi na brak odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. W uzasadnieniu podano, że odmowa wynika z faktu, iż zgodnie z przepisami prawa marokańskiego właściciel pojazdu jako osoba ranna w pojeździe sprawcy nie podlega ochronie ubezpieczeniowej i nie należy mu się odszkodowanie ani żadne zadośćuczynienie za doznane obrażenia. Podano, że ubezpieczyciel w toku procesu likwidacyjnego oparł się na zasadzie miejsca zdarzenia zgodnie z wytycznymi Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 200/26/WE dowód: decyzja k. 9-10. Powyższy stan faktyczny ustalony został w oparciu o powołane wyżej dowody. Zebrane w sprawie dokumenty nie budziły wątpliwości Sądu i w pełni uznane zostały za autentyczne. W toku postępowania, Sąd wystąpił w drodze pomocy prawnej do Ministerstwa Sprawiedliwości Królestwa Marokańskiego z prośbą o nadesłanie uwierzytelnionych dokumentów z akt sprawy 778/13 HS, które po przetłumaczeniu stanowiły wiarygodny materiał dowodowy w sprawie. Sąd wystąpił również do Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej po wybrane przepisy prawa marokańskiego, które zostały przetłumaczone i były istotne dla rozstrzygnięcia, bowiem wyjaśniły kwestie ponoszenia odpowiedzialności pozwanego według prawa marokańskiego. Oceniając zeznania świadków, Sąd za wiarygodne uznał zeznania świadka E. K. B., z których dowód przeprowadzono w drodze pomocy prawnej i przetłumaczono na język polski. W szczególności, Sąd uznał zgodnie z twierdzeniami świadka, że pojazd z którym zderzył się samochód powoda miał sprawne światła i był widoczny na drodze. Okoliczność tę potwierdzały dokumenty sporządzone przez jednostkę lokalnej policji przybyłą na miejsce zdarzenia. Natomiast za niewiarygodne częściowo Sąd uznał zeznania świadka O. M.. Świadek O. M. zeznała, że pojazd, w który uderzyła miał tylko oświetlenie po bokach przy tablicy rejestracyjnej. Było to niezgodne z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z ustaleniami biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który nadto podkreślił, że z uwagi na masę ciągnika siodłowego i naczepy, w które uderzył pojazd powoda oraz fakt, że w chwili uderzenia pojazdy zjeżdżały z wzniesienia, pewnym jest, że ciągnik siodłowy był hamowany przy użyciu hamulca, co wiązało się z użyciem przez czas zjazdu tj. ok. 15 minut świateł STOP-u, które czyniły pojazd widocznym dla pozostałych użytkowników drogi. Sama O. M. zeznała jednak, że źle wymierzyła odległość tego samochodu, nie udało jej się wyhamować, ani skutecznie wyprzedzić pojazdu. Takie stwierdzenie także sugeruje, że widziała wcześniej pojazd, a wypadek był skutkiem nieprawidłowych decyzji podjętych przez świadka w zakresie techniki i prędkości jazdy. Sąd nie dał także wiary zeznaniom świadka, jakoby prędkość, z jaką jechała przed zdarzeniem nie przekraczała 50 km/h. Okoliczności tej nie potwierdziła opinia wydana przez biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Niezgodne z dokumentacją powypadkową były także twierdzenia świadka, że samochód, w który uderzyła, prowadzony był przez W.. Sąd podzielił natomiast twierdzenia zawarte w zeznaniach powoda. Co do zasady znalazły one potwierdzenie w pozostałym zebranym materiale dowodowym. Powód wskazał na dolegliwości zarówno psychiczne, jak i fizyczne, które występują u niego po przedmiotowym wypadku. Jego zeznania były logiczne, spontaniczne i znalazły potwierdzenie w opiniach wydanych przez biegłych lekarzy. Oceniając zebrany materiał dowodowy, Sąd za rzeczowe i miarodajne uznał wszystkie opinie biegłych złożone w sprawie. Biegli z zakresu psychiatrii i psychologii złożyli pisemne opinie uzupełniające, w których szeroko odnieśli się do pojawiających się wątpliwości, a całokształt ich wniosków pozwolił w sposób obiektywny ustalić jak przedmiotowy wypadek wpłynął na stan psychiczny powoda i jego obecne funkcjonowanie w tym zakresie. Także biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków wydał opinię uzupełniającą. Biegły na rozprawie podtrzymał wnioski swojej pisemnej opinii i wyjaśnił, że przyczyną przedmiotowego wypadku drogowego było nieprawidłowe postępowanie kierującej (...), która w czasie jazdy niewłaściwie obserwowała drogę przed prowadzonym pojazdem, co skutkowało zbyt późnym podjęciem hamowania ze zjazdem w lewo i uderzeniem w poprzedzający pojazd członowy. Sąd zważył, co następuje: Powództwo częściowo zasługiwało na uwzględnienie. Powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej - ubezpieczyciela zadośćuczynienia w kwocie 140 000 zł za skutki przedmiotowego wypadku. W chwili wypadku powód podróżował jako pasażer samochodu (będącego własnością powoda) marki M. o nr rej.: (...) - ubezpieczonego w ramach OC w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Fakt objęcia pojazdu powoda ochroną ubezpieczeniową gwarantowaną przez pozwanego także na terytorium Królestwa Marokańskiego była bezsporna. Pozwany podnosił natomiast, że przyczyną wypadku był brak prawidłowego oświetlenia pojazdu, w który uderzyła kierująca samochodem powoda, zatem odpowiedzialność za wypadek leżała po stronie osoby trzeciej. W związku z faktem, że strony łączyła umowa ubezpieczenia, to w oparciu o nią należy rozstrzygać o odpowiedzialności, bądź jej braku po stronie ubezpieczyciela. W pierwszej kolejności należało rozważyć kwestię, czy winę za wypadek ponosi prowadząca pojazd powoda, czy, jak podnosił pozwany, kierowca pojazdu jadącego z naczepą, a zatem osoba trzecia. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wskazał, że przedmiotowy wypadek drogowy wydarzył się w porze nocnej, na nieoświetlonym łuku drogi przebiegającym spadkiem i polegał na uderzeniu przodu (...) w tył jadącej przed nim naczepy L.. W momencie uderzenia ciągnik siodłowy z naczepą poruszał się prawym pasem ruchu, natomiast w tym czasie kierująca samochodem M. O. M. była w trakcie hamowania ze zjazdem z prawego na lewy pas ruchu w celu uniknięcia uderzenia w tył naczepy poprzedzającego pojazdu. Z danych zawartych w protokole Autostradowej Grupy Motocyklowej w A. nr 438 z dnia 8 lutego 2013 r. wynika, iż naczepa ciągnika siodłowego V. przed wypadkiem drogowym posiadała włączone i sprawne oświetlenie zewnętrzne. Jadący na prawym pasie ruchu oświetlony ciągnik siodłowy V. z naczepą nie powinien stanowić żadnego zaskoczenia na drodze dla kierującej samochodem M. (...) przy prawidłowej obserwacji drogi. Kierujący ciągnikiem siodłowym V. z naczepą poruszał się w porze nocnej oświetlonym pojazdem członowym, prawidłowym pasem ruchu drogi autostradowej, natomiast jego stosunkowo wolna prędkość jazdy wynikała z pokonywania niebezpiecznego odcinka drogi, tj. łuku drogi przebiegającego spadkiem. Z uwagi na charakter wzniesienia z jakiego zjeżdżał ciągnik oraz jego obładowanie pewnym jest, że był on hamowany przy użyciu hamulca. Jeżeli w czasie zjazdu ze wzniesienia ciągnik z naczepą był hamowany przy użyciu hamulca roboczego, to światła hamowania STOP w tylnych lampach zespolonych naczepy były widoczne z odległości większej niż tylne światła pozycyjne tego pojazdu. Biegły wyjaśnił, że przyczyną wypadku drogowego było nieprawidłowe postępowanie kierującej (...), która w czasie jazdy niewłaściwie obserwowała drogę przed prowadzonym pojazdem, co skutkowało zbyt późnym podjęciem hamowania ze zjazdem w lewo i uderzeniem w poprzedzający pojazd członowy. Brak jest podstaw do uznania, iż kierujący ciągnikiem siodłowym V. z naczepą swoim zachowaniem przyczynił się do zajścia wypadku. Sąd w pełni popiera stanowisko zaprezentowane w Wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 26 stycznia 2016 r. (sygn. IC 596/11) zgodnie z którym, odpowiedzialność ubezpieczyciela posiadaczy pojazdów mechanicznych jest odpowiedzialnością przyjętą wprawdzie w umowie ubezpieczenia, ale w stosunku do poszkodowanego mającą charakter gwarancyjny (mieszany), albowiem jej podstawą w relacji między poszkodowanym, a ubezpieczycielem nie jest umowa ubezpieczenia, ale właśnie zaistnienie deliktu jako zdarzenia ubezpieczeniowego (…). Z ogólnych zasad rządzących obowiązkowym komunikacyjnym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej (OC) wynika powiązanie odpowiedzialności samego sprawcy wypadku z odpowiedzialnością ubezpieczyciela. Posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu. Z kolei przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Umowa taka obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym. Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu. Ubezpieczyciel OC posiadaczy pojazdów zobowiązany jest do naprawienia szkody, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym jest obowiązany do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. W sytuacji, gdy dochodzi do wypadku (deliktu) komunikacyjnego z udziałem posiadacza pojazdu lub innej osoby kierującej, za którą posiadacz ten ponosi odpowiedzialność, odpowiedzialność cywilną w stosunku do osób trzecich poszkodowanych w wyniku wypadku komunikacyjnego ponosić będzie także ubezpieczyciel. Poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, dlatego Sąd uznał, że zasadnie powód dochodzi swojego żądania bezpośrednio od ubezpieczyciela, z którym zawarł obowiązkową umowę ubezpieczenia OC pojazdu, a zatem od pozwanego. W dalszej kolejności Sąd rozpatrzył jakie prawo jest właściwe dla oceny relacji stron i dochodzonych przez powoda roszczeń. Była to kwestia sporna pomiędzy stronami, bowiem zdaniem powoda właściwe są przepisy prawa polskiego, natomiast pozwany podnosił, że zastosowanie będą miały przepisy prawa marokańskiego, ponieważ to na terytorium tego państwa doszło do przedmiotowego zdarzenia. Zdaniem Sądu na wstępie należy zwrócić uwagę na art. 3 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (R. I). Zgodnie z nim, umowa podlega prawu wybranemu przez strony. Wybór prawa jest dokonany wyraźnie lub w sposób jednoznaczny wynika z postanowień umowy lub okoliczności sprawy. Strony mogą dokonać wyboru prawa właściwego dla całej umowy lub tylko dla jej części. W niniejszej sprawie powód wskazał, że strony nie ustaliły prawa właściwego. Zastosowanie mają zatem na tym etapie przepisy w/w Rozporządzenia. W myśl natomiast art. 7 ust. 1 wskazanego Rozporządzenia, niniejszy artykuł stosuje się do umów, o których mowa w ust. 2, niezależnie od tego, czy ryzyko ubezpieczeniowe umiejscowione jest w państwie członkowskim, a także do wszystkich umów ubezpieczenia obejmujących ryzyka umiejscowione na terytorium państw członkowskich. Niniejszego artykułu nie stosuje się do umów reasekuracji. Zgodnie z ust. 2 umowa ubezpieczenia obejmująca duże ryzyko w rozumieniu art. 5 lit.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.