zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W odpowiedzi na pozew z dnia 15 lutego 2021r. pozwany (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany wskazał, że roszczenie powódki oparte jest na dwóch, wzajemnie wykluczających się podstawach prawnych, mianowicie: nieważności umowy (z uwagi na sprzeczność z ustawą oraz zasadami współżycia społecznego) oraz bezskuteczności klauzul walutowych (z uwagi na abuzywność). Pozwany podnosił, że sankcja bezskuteczności opiera się na założeniu, że kwestionowane postanowienia umowne są ważne. Przepis art. 358 1 k.c. stanowi przepis szczególny wobec art. 58 § 2 k.c., wskutek czego ma wobec niego zastosowanie reguła inferencyjna, zgodnie z którą lex specialis derogat legi generali. Na podstawie tej reguły nieuchronnie bowiem nasuwa się wniosek, iż tam, gdzie wchodzi w grę abuzywność postanowienia umownego, nie może być mowy o nieważności ani nieuczciwego postanowienia, ani całej „wzorcowej” umowy konsumenckiej. Na poparcie powyższej argumentacji strona przytoczyła wypowiedzi Sądu Najwyższego w wyroku z 21 lutego 2013r. (syg. Akt I CSK 408/12, OSNC 2013/11/127), Sądu Okręgowego w Szczecinie w wyroku z 24 lutego 2016r. (sygn.. akt I C 523/15), Sądu Apelacyjnego w Lublinie w wyroku z 28 maja 2014r. (syg. Akt I ACa 86/14). Zdaniem pozwanego nie doszło do spełnienia przesłanek abuzywności w niniejszej sprawie (art.
k.c.). Strona pozwana podnosiła, że nawet gdyby zgodzić się ze stroną powodową, że umowa kredytu jest w pewnej części nieskuteczna, to i tak należałoby przyjąć, że strona powodowa z tej abuzywności wyprowadza błędne wnioski. Z uwagi na podniesiony zarzut, zdaniem pozwanego nie można by przyjąć, że umowa kredytu jest kredytem w istocie złotowym, bo niezależnym od kursu CHF, niezawierającym w ogóle klauzuli waloryzacyjnej, a jednocześnie oprocentowanym na podstawie stóp procentowych franka szwajcarskiego. Pozwany wskazał, że pozbawienie kredytu jego waloryzowanego charakteru oraz pozbawienie korzystnego oprocentowania właściwego dla waluty CHF prowadziłoby do zachwiania równowagi, a nie jej przywrócenia. Z natury umowy indeksowanej wynika, że ekwiwalentem udostępnienia kapitału wyrażonego w CHF jest zobowiązanie do spłaty odsetek wyliczonych według niższej stopy procentowej- LIBOR dla CHF. Niezwiązanie waloryzacją i pozostawienie korzystnej stopy procentowej dla waluty CHF byłoby równoznaczne z pozbawieniem umowy cech ekwiwalentności. Pozwany wskazał, że brak jest podstaw do kwestionowania wiążącego charakteru umowy z uwagi na sprzeczność z naturą umowy kredytu, art. 69 Prawa bankowego lub zasadami współżycia społecznego. Umowa o kredyt denominowany i waloryzowany kursem waluty obcej zostały wprost wymienione w treści art. 69 Prawa bankowego (jako możliwy wariant umowy kredytu) na mocy ustawy antyspreadowej. Zdaniem pozwanego przyjęcie stanowiska powódki prowadziłoby do wniosku, że wariant umowy kredytu, który ustawodawca wprost akceptuje i wprowadza do Prawa bankowego, ze względu na swoją konstrukcję, jest ex lege nieważny. Zdaniem pozwanego taki wniosek jest niedopuszczalny. Pozwany wskazał, że w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 czerwca 2017r. (syg. Akt I ACa 456/16) Sąd ten uznał, że Prawo Bankowe nie zawierało zakazu zawierania umów waloryzowanych kursem waluty obcej. W ocenie pozwanego kwota kredytu została precyzyjnie i jednoznacznie określona w złotych wprost. Odrębną kwestią jest to, że istotą umowy o kredyt waloryzowany kursem CHF jest jego przeliczenie do waluty CHF właśnie – w dacie uruchomienia środków, względnie w dacie podpisania umowy. Przedmiotową operację dokonuje się w celu umożliwienia skorzystania przez kredytobiorców z korzystniejszych dla nich stóp procentowych LIBOR. Pozwany zaznaczył, że immanentną cechą kredytów tego rodzaju jest takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego, że spłata kredytu następuje według rat ustalonych w harmonogramie spłaty w walucie CHF, które w celu spłaty są przeliczane na walutę krajową, po kursie sprzedaży z dni zapadalności kolejnych rat, przy czym , zdaniem pozwanego, nawet brak ustalenia w umowie możliwego do weryfikacji kursu CHF nie powoduje niemożliwości ustalenia kwoty kredytu w CHF. Kwotę kredytu w CHF dało się ustalić na podstawie tabel kursowych. Wysokość świadczenia może być ustalona wprost albo poprzez wskazanie podstaw do jego ustalenia, jak to miało miejsce w przedmiotowej umowie. Powódka zgodziła się, zdaniem pozwanego, na przeliczenie swojego zobowiązania do waluty CHF w oparciu o wskazany, istniejący kurs waluty. Zdaniem pozwanego zarzut sprzeczności z zasadami współżycia społecznego nie zasługuje na uwzględnienie. Odwołanie do tabel kursowych Banku nie przyznaje mu uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości kursów walut, skoro tabele kursowe pozwanego określone są na podstawie warunków rynkowych – jednolitych dla wszystkich podmiotów korzystających z tego aspektu działalności Banku. Pozwany Bank podniósł, że kredytobiorca został poinformowany o różnicach między kredytem złotówkowym a waloryzowanym, w tym także o ryzyku, jak i korzyściach związanych z oferowanym produktem. Ponadto powódka podpisała oświadczenie, w którym zaakceptowała ryzyko związane z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej. W dalszym toku postępowania strony podtrzymały stanowiska dotychczas zajęte w sprawie. Sąd ustalił, co następuje: W dniu 31 stycznia 2007 r. powódka A. J. zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. z (...) Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w W. (obecnie: (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.) umowę nr (...) o kredyt hipoteczny waloryzowany kursem CHF. Powódka umowę zawarła jako konsument. Celem zaciągnięcia kredytu było refinansowanie kredytu hipotecznego udzielonego umową nr (...) z dnia 25.05.2004r. przez Bank (...) S.A. Oddział we W.. Na podstawie umowy pozwany bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powódki kwotę 151 444 zł, która była waloryzowana kursem CHF. Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 18 stycznia 2007 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku S.A. wynosiła 64 739,02 CHF (§ 1 ust. 3A). Wypłata tej kwoty nastąpiła w walucie polskiej z jednoczesnym zastosowaniem mechanizmu tzw. indeksacji, przez co została przeliczona na kwotę 64 830,48 CHF według kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. Kredyt miał być spłacany w 240 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych tj. do dnia 15 stycznia 2027 r. Spłata kredytu miała następować w miesięcznych ratach z zastosowaniem mechanizmu opisanego w § 11 ust. 4 umowy tj. w walucie polskiej, po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godz. 14:
k.c., co miało dawać pozwanemu możliwość narzucenia sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Powołane przez powódkę klauzule tj. § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4, § 13 ust. 5, w rzeczywistości mogą zostać uznane za niedozwolone. Zgodnie z treścią art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jednocześnie zgodnie z art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Zaznaczyć należy, że pozwany prowadzi działalność gospodarczą w zakresie czynności bankowych. Powódka natomiast zawarła przedmiotową umowę jako osoba fizyczna w celach mieszkaniowych. W świetle powyższego nie budzi wątpliwości, że powódka w niniejszej sprawie posiada status konsumenta w rozumieniu art. 22 1k.c. Powódka wykazała w toku postępowania, że wskazane klauzule nie zostały przez nią uzgodnione z bankiem, a jej rola w procesie zawierania umowy sprowadzała się w zasadzie do podjęcia decyzji o zawarciu lub nie umowy przygotowanej uprzednio przez bank. Jednocześnie wszystkie te klauzule mogą uchodzić za niedozwolone, albowiem przyznają wyłącznie bankowi prawo do dowolnego przerzucania odpowiedzialności za ryzyko związane z wzrostem kursu waluty CHF na powódkę. Przede wszystkim konstrukcja indeksacji znajdująca się w umowie powoduje możliwość narzucenia przez bank wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, a więc głównych świadczeń powódki. Ustalenie ich wysokości wiązało się bowiem z koniecznością odwołania się do kursu walut ustanawianych w wewnętrznej, dowolnej i nieznanej powódce tabeli kursów banku. Takie klauzule już od dawna wskazywane są jako abuzywne z uwagi na nieokreślony i nieobiektywny miernik, według którego następuje ostatecznie określenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, które jest niemożliwe do przewidzenia i obliczenia w chwili zawarcia umowy (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2018 r., I CSK 628/17). Jednocześnie zaznaczyć należy, że nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego. Są to okoliczności obojętne na gruncie art. 385 2 k.c., jak również oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest jedynie, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a w konsekwencji – wysokości zobowiązań konsumenta. Dalej wskazać należy, że kwota podlegająca zwrotowi na rzecz banku nie została dostatecznie i ściśle w umowie określona, nie odpowiada ona nominalnie kwocie wykorzystanego kredytu i nie są określone w sposób obiektywny zasady jej ustalenia. Ponadto wskazać należy, że zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu określonej kwoty środków pieniężnych, którą winna wyznaczać kwota kapitału mu udostępnionego i wykorzystanego przez kredytobiorcę. Bank nie może więc żądać zwrotu większej kwoty aniżeli ściśle określonej i oddanej do dyspozycji klienta. Wszelkie zapisy umowne dopuszczające dowolną waloryzację są sprzeczne z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 358 1 § 2 i 5 k.c. i rażąco naruszają interesy konsumenta. Jednocześnie wskazać należy, że okoliczności dotyczące wprowadzenia z dniem 26 sierpnia 2011 r. tzw. ustawy antyspreadowej nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Podkreślić bowiem należy, że abuzywność zapisów, powinno się badać na moment zawierania umowy przez konsumenta z przedsiębiorcą. W takiej sytuacji nie ma więc znaczenia, jakie zmiany w ustawodawstwie wprowadzano po zawarciu przedmiotowej umowy, jak również w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę, w tym jakie zmiany w treści stosunku prawnego między stronami wprowadzał po zawarciu umowy. Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd doszedł do przekonania, że żądanie strony powodowej o zapłatę w związku z ustaleniem nieważności umowy kredytowej jest zasadne. Uznając, że przywołane przez stronę powodową klauzule w rzeczywistości są abuzywne, bezskuteczne i nie wiążą powódki, umowa jako sprzeczna z przepisami prawa jest nieważna na podstawie art. 58 k.c., a bez wyeliminowanych postanowień jej wykonanie nie jest możliwe. Ustalenie nieważności przedmiotowej umowy ma ten skutek, że strony nie są nią związane i od początku nie były. Są więc obowiązane zwrócić sobie wzajemnie to, co już świadczyły na rzecz drugiej strony umowy wzajemnej. Zgodnie z art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nieprecyzyjne i dowolne odwołanie się do bliżej nieznanej tabeli kursów sporządzanej na wewnętrzne potrzeby przez bank narusza wskazany przepis. Szczególnie istotne jest to, że strona powodowa nie wiedziała i nie mogła wiedzieć według jakiego kursu ostatecznie zostanie przeliczona jej rata, z każdym kolejnym miesiącem powódka nie wiedziała więc w praktyce ile wynosi rata, którą zobowiązana jest uiścić. Naruszenie więc przez bank art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe jest oczywiste. Ze względu na wyeliminowanie abuzywnych klauzul waloryzacyjnych z umowy, sprzeczność umowy z przepisem art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe tylko się pogłębia, albowiem brak jest wówczas jakiegokolwiek obiektywnego miernika według którego można przeliczyć kurs walut. Powoduje to w efekcie nieważność całej umowy kredytowej – zgodnie z treścią art. 58 k.c. Dodać ponadto trzeba, że umowę należy ocenić jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami także i z tej przyczyny, że nawet gdyby za rzeczywistą przyczynę wytoczenia powództwa uznać nie tyle skutki tzw. spreadu, co sam fakt znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, w dniu zawarcia umowy powódka obejmowała swoją świadomością możliwość kilkuprocentowej zwyżki i jej skutki. Taka świadomość ryzyka nie obejmuje, w ocenie Sądu, świadomego ryzyka uwolnienia kursu waluty przez kraj emisji i w efekcie zwyżki kursu o 100%. To na pracownikach banku, jako profesjonalistach, spoczywa obowiązek wyczerpującego wyjaśnienia konsumentowi skutków takich zdarzeń, istoty gwarantowania waluty przez kraj emisji i możliwych skutków jej uwolnienia, w celu uzyskania pełnego obrazu ryzyka i możliwości jego rozważenia. Ponadto, o sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego, w powiązaniu z powyższymi rozważaniami, świadczy także fakt, że w przypadku tak znacznego, niemożliwego do przewidzenia wzrostu kursu waluty, cały ciężar tego zdarzenia został przerzucony na kredytobiorcę. Bank natomiast, który wypłacił powódce kredyt w złotych polskich, a następnie tylko deklarował fakt konieczności zakupu waluty obcej, ale nie wykazał, aby za pobierane od powódki raty rzeczywiście po tym rosnącym kursie ją nabywał, pozyskiwał do swojej dyspozycji środki znacznie wyższe, niż zaangażował, w związku z niemal podwojonym kursem franka szwajcarskiego – tak dalece niewspółmierne do środków wydatkowanych i rozsądnych zysków, że skutek ten czyni ważność umowy niemożliwą do obrony. Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd uznał, że żądanie o zapłatę kwoty 122 547,37 zł tytułem zwrotu świadczeń uiszczonych przez powódkę w związku z nieważnością umowy kredytu zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową, ten obowiązany jest do jej zwrotu. Świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej jako nienależne jest jednym z przypadków tej instytucji (art. 411 k.c.) W sprawie niniejszej mamy do czynienia z nieważnością umowy wzajemnej, przy czym świadczenia stron miały charakter jednorodzajowy (pieniężny). Po jej zawarciu bank wypłacił wskazaną w umowie kwotę na rachunek bankowy powódki. Następnie przez okres ponad 13 lat powódka spełniała świadczenia odpowiadające określonym w umowie ratom kapitałowo-odsetkowym. Tego rodzaju sytuacja nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powódki o zapłatę z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Istota problemu sprowadza się do wykładni sformułowania zużył lub utracił (korzyść) w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Wykładnia językowa nie prowadzi do wystarczającego rezultatu, nakazuje jedynie badać stan wzbogacenia strony, która uzyskała korzyść majątkową. Natomiast nie można jednoznacznie stwierdzić, czy roszczenia stron należy rozpatrywać zupełnie od siebie niezależnie, czy też świadczenie wzajemne należy brać pod uwagę jako element stanu majątkowego strony wpływający na wysokość wzbogacenia. W doktrynie problem ten jest dostrzegany jako spór pomiędzy zwolennikami tzw. teorii dwóch kondykcji (nakazującej niezależne rozliczenia roszczeń) i tzw. teorii salda (uznającej, że w razie świadczeń wzajemnych istnieje tylko roszczenie wobec tego podmiotu, który uzyskał korzyść o większej wartości). Wskazać należy, że o ile w dotychczasowych rozstrzygnięciach na tle spraw podobnych i o podobnych stanach faktycznych, Sąd orzekał co do zwrotu świadczeń wzajemnych kierując się ostateczną, "efektywną" miarą wzbogacenia zgodnie z tzw. teorią salda, o tyle na czas orzekania o zasadności niniejszego roszczenia pieniężnego, okoliczności sprawy w tej mierze doznały istotnej zmiany. Zgodnie bowiem z zapatrywaniem, któremu wyraz dał Sąd Najwyższy w ostatniej uchwale z dnia 7 maja 2021 r. ( III CZP 6/21), w przypadku następczej nieważności umowy jak w sprawie niniejszej, po obu jej stronach występują dwa niezależne od siebie roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Uwzględniając fakt, że powołana uchwała zyskała moc zasady prawnej, a co za tym idzie jako taka stanie się wiążącym elementem orzekania przez Sąd Najwyższy w innych tego rodzaju sprawach, Sąd uznał za zasadne przyjęcie prezentowanego poglądu za w pełni przystające do sytuacji faktycznej, prawnej oraz procesowej w niniejszej sprawie. Jednak zgodnie z art. 321 k.p.c., Sąd nie mógł zasądzić ponad żądanie, co skutkowało uwzględnieniem roszczenia o zapłatę, wyrażającego się sumą wskazaną przez powódkę w pozwie. Sąd nie podzielił zarzutu pozwanego co do tego, że roszczenia powódki zmierzają do nadużycia prawa, co jest sprzeczne z regułami art. 5 k.c. Nie ma bowiem podstaw do uznania, że roszczenie powódki o zapłatę w związku z ustaleniem nieważności umowy stanowiło przejaw nadużycia konstrukcji prawnej ochrony konsumenta w stosunkach z przedsiębiorcą. Podkreślić należy, że to pozwany zawarł w treści łączącej strony umowy klauzule abuzywne, a konsekwencje tego działania nie mogą obciążać konsumentów. Pozwany miał pełną dowolność kształtowania warunków wzorca umowy kredytowej oferowanego konsumentom i nic nie stało na przeszkodzie, aby zawarł we wzorcu mechanizm ustalania kursu waluty będącej miernikiem wartości w sposób obiektywny i możliwy do weryfikacji przez konsumenta. Mając więc na względzie, że pozwany już na etapie konstruowania wzorca umowy naruszył dobre obyczaje, zawierając w jego treści postanowienia abuzywne, nie mógł się on w niniejszej sprawie powoływać na ochronę przewidzianą treścią art. 5 k.c. Mając na uwadze wszystkie przytoczone okoliczności Sąd na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art.
i art. 58 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 122 547,37 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 listopada 2020 r. do dnia zapłaty (pkt I sentencji wyroku). O odsetkach Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu w tym zakresie na podstawie art. 481 k.c. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. obciążając przegrywającego pozwanego równowartością poniesionej przez powódkę opłaty od pozwu – 1000 zł, wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika – 5 400 zł, powiększonego o opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt II sentencji wyroku). SSO Agnieszka Dutkiewicz ZARZĄDZENIE 1. O.. 2. (...) 3. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.