← Polska

VI GC 260/25

Sygn. akt VI GC 260/25 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 września 2025 roku Sąd Rejonowy w Gdyni VI Wydział Gospodarczy, w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Rejonowego Justyna Supi

§ 1pkt 1 k.p.c.

uznał za niedopuszczalny podniesiony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew zarzut potrącenia wierzytelności powoda dochodzonej w niniejszym postępowaniu z wierzytelnością pozwanego w kwocie 70 966,56 złotych (zwrot uregulowanej faktury numer (...)) wskazując, że wierzytelność pozwanego nie wynika z tego samego stosunku prawnego, co wierzytelność dochodzona przez powoda, nie jest niesporna, nie jest stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem ani nie jest uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda. Zgodnie z treścią art. 498 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Jak wynika natomiast z treści przepisu art. 499 k.c. potrącenia dokonuje się poprzez oświadczenie złożone drugiej stronie. W pierwszej kolejności oceniając procesową skuteczność zarzutu potrącenia wskazać należy, że zgodnie z treścią art.

§ 1k.p.c.

podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność: 1) pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda; 2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników. Zarzut potrącenia jest więc oświadczeniem o podwójnym charakterze, a mianowicie zarzutem procesowym (wywołującym skutki procesowe) i oświadczeniem woli (wywołującym skutki materialnoprawne). Od tego zarzutu należy odróżnić zarzut wygaśnięcia zobowiązania w wyniku złożonego oświadczenia o potrąceniu, kiedy tu oświadczenie o potrąceniu zostaje złożone poza procesem (ma charakter materialnoprawny), ale w toku procesu zostaje zgłoszony wskazany zarzut, który ma charakter wyłącznie procesowy. Stosując wykładnię celowościową należy przyjąć, że norma wskazana w art.

§ 1k.p.c.

ma zastosowanie nie tylko do zarzutu potrącenia sensu stricto, ale i do zarzutu wygaśnięcia zobowiązania w wyniku złożenia pozaprocesowego oświadczenia o potrąceniu (tak również Sąd Okręgowy w Olsztynie w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 stycznia 2025 roku, sygn. akt IX Ca 1225/24, czy Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 grudnia 2024 roku, sygn. akt I C 808/24). W przeciwnym razie pozwany w bardzo prosty sposób mógłby obejść ograniczenia z wynikające z normy art.

§ 1k.p.c.

składając pozaprocesowe oświadczenie o potrąceniu (tak. T. Szanciłło, Komentarz do art.

k.p.c., Legalis). Jednocześnie brak spełnienia przesłanek wskazanych w tymże przepisie może prowadzić do sytuacji, kiedy zarzut potrącenia jest nieskuteczny pomimo, iż samo oświadczenie o potrąceniu było złożone skutecznie i wywołało skutki materialnoprawne (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 28 listopada 2024 roku, sygn. akt I CSK 4026/23). A zatem niezależnie od tego, czy oświadczenie woli o potrąceniu zostało złożone wcześniej, czy łącznie z zarzutem potrącenia, zarzut potrącenia w znaczeniu procesowym może zostać podniesiony tylko wówczas, gdy wierzytelność objęta potrąceniem wynika z tego samego stosunku prawnego, co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda; 2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników (tak M. Manowska, Komentarz do art.

k.p.c., Lex). W niniejszej sprawie Sąd miał na uwadze, że pozwany w odpowiedzi na pozew podniósł procesowy zarzut potrącenia – pozwany powołał się przy tym zarówno na zarzut wygaśnięcia wierzytelności powoda dochodzonej niniejszym pozwem wskutek złożonego przez pozwanego przed procesem oświadczenia o potrąceniu przysługującej pozwanemu kwoty 70 966,56 złotych (15 082,26 euro wynikającej z faktury numer (...) zapłaconej przez pozwanego) z należnościami powoda, w tym objętych notą numer (...), numer (...) i rekompensatami za koszty odzyskiwania należności w kwocie 49 662,20 złotych, jak i złożył równocześnie oświadczenie o potrąceniu przysługującej pozwanemu kwoty 70 966,56 złotych (15 082,26 euro wynikającej z faktury numer (...) zapłaconej przez pozwanego) z należnościami powoda objętymi niniejszym pozwem o łącznej wartości 49 412,13 złotych. Jednocześnie zważyć należało, że będąca przedmiotem obu oświadczeń o potrąceniu (z dnia 19 września 2023 roku i zawartego w odpowiedzi na pozew) wierzytelność pozwanego w kwocie 70 966,56 złotych (15 082,26 euro) wynikała z faktury numer (...) zapłaconej przez pozwanego, a co do której pozwany podnosił, że zapłata ta na rzecz powoda nie należała mu się, przy czym wierzytelność ta wynikała ze stosunku prawnego, na podstawie którego pozwany w oparciu o ofertę powoda numer (...) zlecił powodowi organizację transportu żywności – zupek błyskawicznych transportowanych w kontenerze o numerze (...) z Wietnamu do G. i w toku realizacji którego służby sanitarne wszczęły postępowanie, co spowodowało zatrzymanie ładunku, a w konsekwencji powstanie kosztów przestoju. W związku z realizacją zaś tego zlecenia powód wystawił pozwanemu fakturę numer (...) na kwotę 15 082,26 euro tytułem powstałych m. in. kosztów przestoju, a także faktury numer (...). Jednocześnie zaś powód w niniejszym procesie nie domagał się rekompensaty ani odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych od żadnej z wynikających z tego stosunku prawnego faktur, a zatem rekompensaty za koszty odzyskiwania należności i skapitalizowane odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych objęte żądaniem pozwu dotyczyły uregulowanych z opóźnieniem faktur wynikających z zupełnie innych stosunków prawnych niż wierzytelność pozwanego w kwocie 70 966,56 złotych (15 082,26 euro) wynikająca z faktury numer (...). Powyższe zaś w świetle art.

k.p.c. czyniło zarzut potrącenia w sensie procesowym – niedopuszczalnym, a w konsekwencji – nie przesądzając istnienia wierzytelności pozwanego – zbędne było prowadzenie postępowania dowodowego w zakresie wykazywania przez niego istnienia i wysokości roszczenia przedstawionego do potrącenia. Niedopuszczalność podniesionego przez pozwanego w niniejszej sprawie zarzutu potrącenia z powyżej wskazanych względów nie pozbawia przy tym oczywiście strony pozwanej możliwości realizowania swoich roszczeń w innym postępowaniu, w szczególności nie stanowi przeszkody w dochodzeniu wierzytelności objętej zarzutem potrącenia w odrębnym postępowaniu, co też pozwany czyni w toczącym się przed tutejszym Sądem postępowaniu z jego powództwa w sprawie o sygn. akt VI GC 494/24 o zapłatę kwoty 70 966,56 złotych (15 082,26 euro) wynikającej z faktury numer (...) tytułem zwrotu tej kwoty jako świadczenia nienależnego. W ocenie Sądu powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemalże w całości. W niniejszej sprawie powód (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. domagał się zasądzenia od pozwanego (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. kwot: 48 807,57 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot i dat szczegółowo wskazanych w pozwie – tytułem 200 rekompensat za koszty odzyskiwania należności w oparciu o treść art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1790 ze zmianami); 254,49 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty – tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz kwoty 86,24 USD wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty – tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, a także kosztów procesu. Kierując zarzuty przeciwko żądaniu pozwu pozwany (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. poza wskazanym powyżej zarzutem potrącenia uznanym z przyczyn omówionych powyżej za niedopuszczalny, podniósł również zarzut przedawnienia roszczenia powoda, jak też wskazał, że powód nie wykazał: ażeby terminy płatności wskazane na fakturach były zgodne z terminami płatności wynikającymi z umowy, że faktury zostały pozwanemu doręczone, jak też, że pozwany wyraził zgodę na otrzymywanie faktur drogą elektroniczną. Nadto w piśmie procesowym z datą w nagłówku „dnia 04 czerwca 2025 roku” (data prezentaty: 2025-06-10, k. 942 akt) pozwany podniósł, że powód akceptował zapłatę w innych terminach niż wskazane w fakturze, zaś dochodzone w niniejszym procesie roszczenie stanowi nadużycie prawa. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu przedawnienia, to jak wynika z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w ramach łączącej strony współpracy powód wykonywał na zlecenie pozwanego usługi spedycyjne dotyczące organizacji transportu morskiego i lądowego, a więc termin przedawnienia roszczeń z takich umów wynosi co do zasady jeden rok (art. 803 k.c.). Jednocześnie, jak wynikało z dołączonej do pozwu tabeli wskazującej m. in. liczbę dni opóźnienia, opóźnienia w zapłacie przez pozwanego należności z wystawionych mu faktur nie były znaczne i z całą pewnością nie przekraczały jednego roku, zaś opóźnienia w zapłacie wskazanych na k. 22-23 akt faktur, co do których powód domaga się skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych wahały się od 1 do 48 dni. Powyższe zaś oznacza, że należności główne z tych faktur zostały zapłacone przed upływem terminu przedawnienia tychże należności, a zatem roszczenie o zapłatę skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych w kwocie 254,49 złotych i w kwocie 86,24 USD przedawniało się z upływem 3 lat. Nie ma bowiem wątpliwości, że zapłata należności głównej potwierdza, że roszczenie główne istniało i tym samym daje podstawę do uznania, że pozostałe w mocy roszczenia uboczne uległy z chwilą tego zdarzenia (zapłaty należności głównej) niejako przekształceniu w roszczenie główne. W związku z tym przedawnienie tych roszczeń ubocznych powinno być rozpatrywane samodzielnie (tak Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 26 stycznia 2005 roku, sygn. akt II CZP 42/04), z tym, że jeżeli dłużnik dokona zapłaty należności głównej z opóźnieniem, ale przed terminem przedawnienia tej należności, to odsetki przedawniają się w terminie 3 lat, przy czym stają się one wymagalne z chwilą ich powstania i nie wymagają odrębnego wzywania do zapłaty (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 08 marca 2002 roku, sygn. akt III CKN 548/00). Skoro zatem zapłata przez pozwanego wskazanych na k. 22-23 akt faktur, co do których powód domaga się skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, miała miejsce w 2023 roku, termin przedawnienia tego roszczenia (o zapłatę odsetek) upływałby z dniem 31 grudnia 2026 roku. Mając na uwadze, że pozew wniesiono w dniu 14 lutego 2024 roku, w żadnym zakresie przedmiotowe roszczenie powoda nie było jeszcze przedawnione. Rozważając natomiast zarzut przedawnienia odnośnie do żądania rekompensaty za koszty odzyskiwania należności, to wskazać należy, że nie był on także zasadny. Roszczenie o taką rekompensatę, stosownie do przepisów ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1790 ze zmianami), powstaje po upływie terminów zapłaty określonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 grudnia 2015 roku, sygn. akt III CZP 94/15), tj. wtedy gdy wierzyciel nabywa prawo do odsetek, czyli gdy spełnił swoje świadczenie oraz nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie, przy czym obie przesłanki w niniejszej sprawie zaistniały. Jednocześnie podnieść należy, że termin przedawnienia roszczenia o rekompensatę z tytułu kosztów odzyskiwania należności (której źródłem tak co do zasady, jak i wysokości jest ustawa) nie został uregulowany w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. A skoro tak, to zastosowanie znajdzie art. 118 k.c. określający trzyletni termin przedawnienia dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (tak również Sąd Okręgowy w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 03 kwietnia 2017 roku, sygn. akt XIII Ga 130/17) liczony od dnia, w którym wierzyciel nabył prawo do odsetek (a więc w niniejszej sprawie – od dnia następnego po upływie terminu płatności wskazanego na fakturach). Kwestię tę jednoznacznie rozstrzygnął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 30 września 2021 roku (sygn. akt III CZP 37/20) wskazując, że termin przedawnienia roszczenia o rekompensatę za koszty odzyskiwania należności opartego na art. 10 ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1790 ze zmianami) określa art. 118 k.c. Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że powód domagał się rekompensat za faktury zapłacone z opóźnieniem, gdzie najstarszą fakturą była faktura numer (...) z terminem płatności do dnia 29 marca 2021 roku (k. 19 akt). Uwzględniając zatem trzyletni termin przedawnienia przedmiotowego roszczenia (jako najstarszego objętego żądaniem pozwu) wskazać należy, że upłynąłby on z dniem 31 grudnia 2024 roku, co zważywszy, że powód złożył pozew w dniu 14 lutego 2024 roku oznaczało, że wytoczenie powództwa w zakresie rekompensat za koszty odzyskiwania należności nastąpiło przed upływem trzyletniego terminu przedawnienia i żądanie powoda w tej części także nie było w żadnym zakresie przedawnione. Na marginesie jedynie wskazać należy, że dodatkowo pozwany w dniu 19 września 2023 roku złożył powodowi oświadczenie o potrąceniu wierzytelności przysługujących powodowi w łącznej kwocie 64 391,01 złotych z tytułu faktury numer (...), faktury numer (...), noty obciążeniowej numer (...), noty obciążeniowej numer (...) i rekompensat za koszty odzyskiwania należności (10 640 euro) z wierzytelnością przysługującą pozwanemu w kwocie 70 966,56 złotych (15 082,26 euro) z tytułu zwrotu uregulowanej należności (k. 585 akt), co stanowi po stronie pozwanego wyraz tzw. niewłaściwego uznania długu powoda i w konsekwencji prowadzi do przerwania terminu przedawnienia i rozpoczęcia jego biegu na nowo. Kwestionując żądanie pozwu pozwany podnosił również, że powód nie wykazał: ażeby terminy płatności wskazane na fakturach były zgodne z terminami płatności wynikającymi z umowy, że faktury zostały pozwanemu doręczone, jak też, że pozwany wyraził zgodę na otrzymywanie faktur drogą elektroniczną. Jakkolwiek ograniczanie się do stwierdzenia braku wykazania określonych okoliczności jest irrelewantne z punktu widzenia procesowego, gdyż jednym z możliwych sposobów obrony pozwanego w procesie stanowi zaprzeczenie podanym przez powoda okolicznościom, a nie podniesienie okoliczności ich niewykazania, czy nieudowodnienia, gdyż ocena materiału dowodowego należy do orzekającego w danej sprawie Sądu, który dokonuje jej w granicach określonych w art. 233 k.p.c., a nie do stron postępowania, to wskazać należy, że zarzuty powyższe także nie były zasadne. Zgodnie z treścią art. 106n ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług (tekst jednolity: Dz. U. z 2025 roku, poz. 775 ze zmianami) stosowanie faktur elektronicznych wymaga akceptacji odbiorcy faktury. W niniejszej sprawie, jak wynikało z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w dniu 30 lipca 2014 roku pozwany złożył powodowi oświadczenie o akceptacji otrzymywania faktur w formie elektronicznej. Jednocześnie w oświadczeniu tym wskazano, że momentem otrzymania faktury będzie moment doręczenia dokumentu na wskazane adresy elektroniczne, tj. (...) oraz (...). Początkowo w toku współpracy stron faktury wysyłane były mailowo na adresy wskazane w powyższym oświadczeniu, następnie jednakże z uwagi na rotację pracowników u pozwanego dokumentację, w tym faktury, przesyłano na inne wskazane przez ten podmiot adresy elektroniczne. Powyższe jednoznacznie wynikało nie tylko z przedłożonego przez powoda zestawienia adresów mailowych odbiorców faktur, ale także z zeznań świadka A. Ł., która wskazała, że przed wysłaniem faktury sprawdzała ona z pracownikiem pozwanego poprawność adresu mailowego, na który z systemu powoda była wysyłana do pozwanego faktura i poprawiała go w przypadku zaistnienia zmian (k. 962 akt). Sąd miał przy tym na uwadze, że pozwany nie kwestionował, aby adresy mailowe wskazane przez powoda nie należały do jego pracowników, bądź też, by sporne objęte pozwem faktury nie zostały mu w ogóle doręczone albo doręczone w innej dacie niż wskazana przez powoda. Sąd zważył też, że oświadczenie o akceptacji otrzymywania faktur w formie elektronicznej ze wskazaniem dwóch adresów mailowych zostało złożone w 2014 roku, a zatem oczywistym jest, że na przestrzeni niemalże 10 lat musiało dojść do zmian w tym zakresie – zmieniają się pracownicy, zmieniają się także zajmowane przez nich stanowiska. Wreszcie Sąd miał na uwadze, że strony nie zastrzegły dla zmiany przedmiotowego oświadczenia formy pisemnej pod rygorem nieważności, a przyjmuje się, że zgoda na przesłanie faktur elektronicznych może być wyrażona także w sposób dorozumiany np. poprzez zapłatę faktury. W ocenie Sąd mając na względzie powyższe nie budziło wątpliwości, że sporne faktury zostały pozwanemu drogą elektroniczną doręczone w sposób skuteczny, przy czym w tym miejscu zasygnalizować należy, że termin ich doręczenia nie miał znaczenia dla rozpoczęcia biegu terminu do zapłaty należności – ten bowiem wynosił 14 dni, a czasem 30 dni lub więcej – zawsze liczonych od dnia wystawienia faktury. Jak wynikało bowiem z przedłożonych przez powoda ofert każdorazowo akceptowanych przez pozwanego, termin płatności należności wynikających z danego zlecenia niezależnie od waluty rozliczeń wynosił zazwyczaj 14, a czasem 30 dni, ale zawsze biegł od dnia wystawienia faktury. Jednocześnie świadek A. Ł. zeznała, że strony uzgadniały także inne, dłuższe terminy i były one wówczas uwzględniane w fakturze, co jednoznacznie wynika z treści tych dokumentów. Sąd miał przy tym na uwadze, że uzgodnione terminy zostały zachowane przez powoda, na fakturach widniał bowiem termin zapłaty określony konkretną datą dzienną liczoną od dnia wystawienia faktury, przy czym powód wykazał również przedkładając stosowne zestawienie, że każdorazowo w dniu wystawienia faktury wysyłał ją pozwanemu, stąd też nie zdarzyło się w przypadku spornych faktur, aby pozwany otrzymał fakturę po upływie terminu do jej zapłaty. Powód wykazał przy tym także, że pozwany dokonał zapłaty po wyznaczonym terminie płatności, co wynika z potwierdzeń przelewów przedstawionych przez powoda, w których pozwany wskazywał także numer faktury, za którą dokonuje zapłaty, co też jednoznacznie dowodzi doręczenia mu tychże faktur. Jednocześnie zaś pozwany nie zaoferował żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że uzgodnione terminy zapłaty były inne aniżeli wskazane w spornych fakturach. Powyższe zatem przesądzało, że zasadne było żądanie powoda dotyczące nie tylko zapłaty skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych w kwocie 254,49 złotych i w kwocie 86,24 USD, ale również żądanie kwoty 48 807,57 złotych tytułem sumy rekompensat za koszty odzyskiwania należności ustalonych na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniem w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1790), zgodnie z którym wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, rekompensata za koszty odzyskiwania należności stanowiąca równowartość kwoty 40 euro, 70 euro lub 100 euro, a jest ona ustalana przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne. Nie było bowiem wątpliwości, że w niniejszej sprawie łączące strony umowy były odrębnymi transakcjami handlowymi w rozumieniu przedmiotowej ustawy, zatem powód był uprawniony do naliczenia rekompensaty od każdej faktury. Nadto rekompensata taka przysługuje wierzycielowi bez wykazania, że koszty te zostały poniesione i bez wzywania dłużnika do jej zapłaty, a roszczenie o nią powstaje po upływie terminów do zapłaty określonych w umowie lub ustalonych zgodnie z art. 7 ust. 3 i art. 8 ust. 4 tej ustawy (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 11 grudnia 2015 roku, sygn. akt III CZP 94/15), tj. wtedy gdy wierzyciel nabywa prawo do odsetek, czyli gdy spełnił swoje świadczenie oraz nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie, które to przesłanki w niniejszej sprawie zaistniały. Naliczanie rekompensaty jest więc możliwe już od pierwszego dnia po upływie terminu zapłaty i to od każdego niezapłaconego w terminie rachunku lub faktury, niezależnie od wysokości wynikającego z nich roszczenia, a także niezależnie od długości opóźnienia. W niniejszej sprawie Sąd miał na uwadze, że część opóźnień była niewielka (wynosiła np. jeden, czy kilka dni), niemniej jednak jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 11 lipca 2024 roku (sygn. akt C-27923) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 roku w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych (Dz. Urz. UE L z 2011 roku, nr 48, str. 1) stoi na przeszkodzie praktyce sądów krajowych polegającej na oddalaniu powództw o uzyskanie przewidzianej w tym przepisie stałej minimalnej kwoty stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności ze względu na to, że opóźnienie w płatnościach dłużnika jest nieznaczne lub że kwota długu, której dotyczy opóźnienie w płatnościach dłużnika, jest niewielka. W zakresie zaś, w jakim art. 5 polskiego kodeksu cywilnego nie można interpretować w sposób zgodny z art. 6 dyrektywy 2011/7, sąd krajowy, do którego należy w ramach jego kompetencji stosowanie przepisów prawa Unii, zobowiązany jest zapewnić pełną ich skuteczność, w razie konieczności z własnej inicjatywy, nie stosując przepisu prawa krajowego, takiego jak przepis rozpatrywany w postępowaniu głównym (art. 5 k.c.), bez konieczności żądania lub oczekiwania na uprzednie uchylenie tego przepisu w drodze ustawodawczej lub w jakimkolwiek innym trybie konstytucyjnym (wyrok z dnia 24 czerwca 2019 roku, sygn. C‑573/17). W tym więc kontekście powoływanie się przez pozwanego na nadużycie prawa przez powoda (art. 5 k.c.) nie mogło być skuteczne. Sąd miał także na uwadze zarzut naruszenia przez powoda art. 5 k.c. nie mógł być uznany za uzasadniony, nie może on bowiem prowadzić ani do zmiany treści normy prawnej ani do nabycia, zniweczenia bądź modyfikacji prawa podmiotowego. Uwzględnienie takiego zarzutu oznaczałoby jedynie, że w konkretnych okolicznościach przyznane normą prawo podmiotowe zostaje uznane za wykonywane bezprawnie, wskutek czego nie podlega ochronie (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2013 roku, sygn. akt III CZP 2/13), a do uznania takiego w okolicznościach niniejszej sprawy brak było podstaw – powód swoje zobowiązanie z umów spedycji wykonał bowiem prawidłowo (co było okolicznością niesporną), zaś w tej sytuacji to pozwany nie realizował swojego zobowiązania – zapłaty wynagrodzenia w uzgodnionym terminie, stąd też wykluczona jest możliwość skutecznego powołania się przez niego na art. 5 k.c., który wymaga tzw. „zasady czystych rąk”. Powyższe jest zasadne tym bardziej, że podnoszony przez pozwanego w piśmie procesowym z datą w nagłówku „dnia 04 czerwca 2025 roku” (data prezentaty: 2025-06-10, k. 942 akt) zarzut jakoby powód akceptował zapłatę w innych terminach niż wskazane w fakturze, jakkolwiek spóźniony, także nie był zasadny, tym bardziej, że pozwany przed niniejszym procesem, jeszcze w 2023 roku, był wzywany do zapłaty skapitalizowanych odsetek i rekompensat, i co więcej – nie kwestionował ich, lecz uczynił je wręcz – tak jak i w niniejszym procesie – przedmiotem potrącenia (choć w niniejszym postępowaniu nieskutecznie). Jednocześnie podnoszonym przez pozwanego twierdzeniom o uzgodnieniu z powodem akceptacji zapłaty w innych terminach niż wskazane w fakturze, powód kategorycznie przeczył, co wynikało z zeznań przedstawiciela powoda, jak i przesłuchanych w sprawie świadków, którzy wskazywali, że w przypadku upływu terminu płatności powód wzywał pozwanego do zapłaty. Takie zachowanie powoda jednoznacznie świadczy więc o tym, że nie aprobował on przesunięć terminu zapłaty. Trudno jest przy tym przyjąć, że powód jako racjonalny przedsiębiorca wystawiałyby faktury wskazując termin ich zapłaty i godził się jednocześnie na to, że zostaną one zapłacone przez pozwanego w innym bliżej nieokreślonym terminie, wybranym wyłącznie przez pozwanego i dla niego dogodnym. Oczywiście powód przyjmował wpłaty pozwanego dokonane po wyznaczonym terminie, absurdem byłoby bowiem ich zwracanie z tegoż powodu, że zostały uiszczone po terminie. Nie budzi także zdziwienia, że mimo licznych opóźnień w płatności, powód nadal współpracował z pozwanym, jak wskazał bowiem przedstawiciel powoda – rynek tego typu usług jest specyficzny, wielu klientów dopuszcza się takich opóźnień, która to okoliczność jest też znana Sądowi z licznych prowadzonych postępowań. Potwierdził on również, że z uwagi na trwającą współpracę powód nie domagał się odsetek i rekompensat, zaś po jej zakończeniu, zwłaszcza wobec procesów inicjowanych przez pozwanego, powód podjął decyzję o dochodzeniu tychże roszczeń na drodze sądowej. Odnośnie do tej kwestii wskazać należy, że powód nie miał obowiązku naliczania pozwanemu na bieżąco odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, czy jakichkolwiek innych, jak też rekompensat, takie zachowanie powoda nie świadczy zaś w żadnej mierze o zrzeczeniu się przez niego tychże roszczeń. Domaganie się zapłaty odsetek, czy rekompensat jest uprawnieniem powoda, którego skuteczność limituje termin przedawnienia (który jeszcze nie minął) i materialnoprawne przesłanki nabycia prawa do takich roszczeń (co w sprawie zostało spełnione), zaś w okolicznościach niniejszej sprawy – i to mimo konfliktu między stronami na tle wykonywania innego zupełnie zlecenia – nie sposób uznać, że realizując przedmiotowe uprawnienia powód nie korzysta ze swoich praw, lecz nadużywa ich. W realiach sprawy, biorąc pod uwagę wszystkie jej aspekty, w tym także kwestię domagania się przez pozwanego od powoda w innym procesie zwrotu należności z zapłaconej faktury, Sąd takich okoliczności w zachowaniu powoda nie doszukał się. Mając całokształt powyższych rozważań na uwadze Sąd w punkcie pierwszym i drugim wyroku przyjmując za podstawę prawną przepis art. 794 k.c. w zw. z art. 1, 4, 7 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 08 marca 2013 roku o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1790), art. 482 k.c. w zw. z art. 481 k.c. oraz art. 498 k.c. w zw. z art. 499 k.c. w zw. z art.

§ 1k.p.c.

w zw. z art. 117 k.c., art. 118 k.c., art. 803 k.c. i art. 6 k.c. oraz art. 5 k.c. a contrario zasądził od pozwanego (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G.: w punkcie pierwszym – kwotę 49 062,06 złotych (48 807,57 złotych + 254,49 złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od wskazanych tam kwot i dat oraz w punkcie drugim – kwotę 86,24 USD wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 14 lutego 2024 roku do dnia zapłaty. Uznając zaś dalej idące powództwo – co do żądania odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty 329,62 złotych za dzień 29 lutego 2023 roku (w roku 2023 luty miał bowiem 28 dni) – za niezasadne, na podstawie powyżej powołanych przepisów a contrario Sąd – w punkcie trzecim – oddalił je w tej części. Odnośnie do kosztów procesu, to Sąd zważył, iż przepis art. 98 § 1 k.p.c. statuuje zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, w myśl której strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu. Przepis art. 100 k.p.c. wskazuje natomiast, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Niewątpliwie w niniejszej sprawie wskazać należy, że powód przegrał sprawę jedynie w nieznacznej części żądania, tj. jedynie w zakresie części oddalonej należności odsetkowej (za jeden dzień od jednej rekompensaty). W tej sytuacji w ocenie Sądu całością kosztów procesu należało zatem obciążyć pozwanego, o czym Sąd orzekł w punkcie czwartym wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2023 roku, poz. 1935) zasądzając od niego na rzecz powoda kwotę 6 156,50 złotych (wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie liczonymi za okres od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty) tytułem kosztów procesu, na które składają się kwoty: 2 471 złotych tytułem zwrotu opłaty sądowej od pozwu, 3 600 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, 17 złotych tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 68,50 złotych tytułem zwrotu kosztów korespondencji. W tym miejscu wskazać należy, że powód żądał zasądzenia na jego rzecz tytułem kosztów zastępstwa procesowego kwoty 5 547,40 złotych (k. 976 akt), w tym 5 400 złotych tytułem zastępstwa procesowego, 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 130,40 złotych tytułem kosztów korespondencji (8 pism). W tym zakresie Sąd miał na uwadze, że zgodnie z art. 98 § 3 k.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata (radcę prawnego) zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata (radcy prawnego), koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Stawka minimalna określona w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości o identycznej treści w odniesieniu do adwokatów i radców prawnych oznacza, co do zasady, że stanowi ona minimalne „wynagrodzenie” według terminu użytego w art. 98 § 3 k.p.c., jakie przysługuje adwokatowi (radcy prawnemu) za prowadzenie danego rodzaju sprawy i które, jako składnik kosztów procesu, jest podstawą rozliczeń tych kosztów między stronami procesu. Nadto wskazać należy, że z treści art. 109 § 1 k.c. wynika, że w przypadku strony reprezentowanej przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym dla przyznania jej kosztów procesu konieczne jest złożenie albo spisu kosztów albo oświadczenia o przyznanie kosztów według norm przepisanych. Z kolei w § 2 tego przepisu wskazano, że orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów procesu, Sąd bierze pod uwagę celowość poniesionych kosztów oraz niezbędność ich poniesienia z uwagi na charakter sprawy. Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, Sąd bierze pod uwagę niezbędny nadkład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, w tym czynności podjęcie w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Powyższe wskazuje więc jednoznacznie, że niezależnie od formy zgłoszonego żądania dotyczącego roszczenia o zwrot kosztów procesu, w każdym przypadku – także w razie złożenia spisu kosztów – Sąd bierze pod uwagę okoliczności wskazane w § 2 art. 109 k.c. W tym więc zakresie § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (radców prawnych), z którego wynikać ma – w zw. z art. 16 ustawy Prawo o adwokaturze, że w przypadku złożenia spisu kosztów Sąd bada jedynie, by wartość tych kosztów nie przekraczała sześciokrotnej stawki minimalnej dla danej sprawy (tak Sąd Okręgowy w Szczecinie w uzasadnieniu postanowienia z dnia 05 kwietnia 2018 roku, sygn. akt VIII Gz 165/18) pozostaje w sprzeczności z powyżej cytowanym przepisem art. 109 k.p.c. Nie do przyjęcia bowiem pozostaje, także z punktu widzenia ochrony interesów strony przeciwnej, ażeby w przypadku złożenia przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, czy radcą prawnym spisu kosztów rola Sądu w ustalaniu wysokości jednego ze składników kosztów procesu, tj. wynagrodzenia pełnomocnika strony (kosztów zastępstwa procesowego), sprowadzała się wyłącznie do ustalenia, czy składnik ten nie przekracza wartości sześciu stawek minimalnych właściwych dla danej sprawy ze względu na wartość przedmiotu sporu. Nie ma przeszkód, aby strona korzystająca z pomocy adwokata (radcy prawnego) umówiła się z reprezentującym ją w Sądzie pełnomocnikiem na wynagrodzenie w wyższej wysokości od minimalnej stawki opłaty przewidzianej za pomoc prawną dla danego rodzaju sprawy. W takim jednak przypadku w ramach spisu kosztów wysokość umówionego wynagrodzenia nie jest wiążąca dla Sądu przy dokonywaniu rozliczenia kosztów procesu, Sąd musi badać je stosując przesłanki wskazane w § 2 art. 109 k.p.c. Po dokonaniu ich analizy Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia w kosztach procesu jako kosztów zastępstwa procesowego kwoty 5 400 złotych. Sąd miał bowiem na uwadze, że niniejsza sprawa, choć obszerna pod względem dołączonej dokumentacji, była typową sprawą gospodarczą, przy czym nie cechowała się też wyjątkowym stopniem skomplikowania tak pod względem faktycznym, jak i prawnym, nie wymagała więc ponadprzeciętnego, a jedynie typowego dla tej kategorii spraw, nakładu pracy. Jednocześnie wskazać należy, że czynności podejmowane w sprawie przez pełnomocnika powoda takie jak np. udział w rozprawie, czy ustosunkowywanie się do pism strony przeciwnej są przejawem należytej staranności pełnomocnika, nie stanowią jednakże podstawy do przyjęcia, że nakład jego pracy, czy też wkład w wyjaśnienie sprawy i jej rozstrzygnięcie przekraczał pewien standard w tego rodzaju sprawach uzasadniający przyznanie mu wynagrodzenia w wysokości wyższej aniżeli stawka minimalna przy wskazanej wartości przedmiotu sprawy (do 50 000 złotych – 3 600 złotych). Jednocześnie Sąd uwzględnił jako celowe koszty związane z opłatą skarbową od pełnomocnictwa i wydatki w postaci kosztu nadania pism do Sądu w kwocie 68,50 złotych (powód nie wykazał wysokości poniesienia kosztów nadania pism w większym zakresie). ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 3. (...) 4. (...) SSR Justyna Supińska Gdynia, dnia 06 października 2025 roku

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.